mooh
24.03.06, 10:31
Oglądam Sejm. Właśnie debatowali nad kandydaturami na stanowisko Rzecznika
Praw Dziecka. Brakuje mi słów na określenie stopnia zdziczenia obyczajów w
Polsce. Wydawać by się mogło, że to najmniej polityczne ze stanowisk
obsadzanych przez Sejm, a dyskusja znowu poszła na noże. Do cholery, dzieci
mają wszyscy, po prawej i po lewej stronie, czy tak trudno pogodzić oczywiste
racje?