Dodaj do ulubionych

Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe

20.03.08, 13:20
Nie mogę sobie darować i w zasadzie trochę chcę dać upust swojemu zdenerwowaniu. Moja córka ma 16 mies, od sierpnia za każym razem jak wychodzą jej ząbki ma tak osłabioną odporność, że łapie wszystko co popadnie(ja czesto chorowałam bo poszłam do pracy w świetlicy). Chodziłysmy do przychodni do dwóch "pediatrów" i od sierpnia zliczyłam już 7 antybiotykoterapii(w dwa razy zastrzyki zakończone raz szpitalem-oskrzela).W połowie lutego wylądowała na zakaźnym z rotawirusem i właściwie straciłam już wszystkie siły...... wróciła do domu z katarem, kaszel, gorączka, zapalenie znowu oskrzeli wiec znów antybiotyk, poszło na uszy, wiec zastrzyki i spokój na 10 dni, w pon mała znów gorączka 39 nie wiadomo od czego, coś mnie tknęło, zrobiłam na własną rękę wymaz z gardła, nosa i badania krwi i wyobrażcie sobie że pediatra oczywiście nie kazała żadnych badań, żadnych leków bo to ząbki według niej i ropne gardło, pojechałam nie wierząc w jej słowa do lekarza prywatnie, bo w krwi wyszło ze to zakażenie bakteryjne, okazało się, ze mała ma zapalenie dziąseł i w zasadzie zero odporności, zostało nam czekać na wyniki wymazów i wiecie co!!! wyszło nam w nosie mała ma Streptococcus pneumoniae (pneumokok) zabiłabym chyba tą pediatrę jak bym teraz ją spotkała, a potem nie wiadomo co to za sepsa, że dzieci umierają, skoro lekarka widzi dziecko i nic nie przepisuje!!!
Gdyby nie te badania nadal mała by była bez leków! nie mogę sobie wybaczyć, ze chodziłam cały czas do takiej "lekarki"!!!!!
Uważajcie na wszystko, lepiej zrobić zwykłe badanie krwi, niż wierzyć że to wirusówka, albo dawać się leczycz takim jak dla mnie konowałom!
Obserwuj wątek
    • ik_ecc Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 13:26
      > Uważajcie na wszystko, lepiej zrobić zwykłe badanie krwi, niż
      > wierzyć że to wir
      > usówka, albo dawać się leczycz takim jak dla mnie konowałom!
      > /.../
      > Uważajcie na wszystko, lepiej zrobić zwykłe badanie krwi, niż
      > wierzyć że to wirusówka, albo dawać się leczycz takim jak dla mnie
      > konowałom!

      Tak tylko z ciekawosci - lekarze mowili ze to wirus i dawali
      antybiotyk??????????????????
      • bj32 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 13:49
        Dziwne, nie? Moja lekarka przy wirusie oczywiście też wypisuje
        antybiotyk. Ale zaznacza, zeby nie lecieć od razu do apteki, tylko
        jak się w ciągu trzech dni nie poprawi przy innych lekach, to ttedy
        ewentualnie kupić i podawać. Profilaktycznie, gdyby się miał w
        bakteryjne rozwinąć. Jeszcze nie było takiej potrzeby...
        • mamamamba Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 21.03.08, 10:49
          zmiencie dziewczyny lekarza. to jest bzdura ewidentna- antyb przy wirusie!
          najgorsze,ze jest to nagminne postepowanie lekarzy..powinno to byc karalne!!! bo
          na jakiej zasadzie lekarz go zapisuje, bez wymazu? "ma szerokie spektrum, MOZE
          podziala" a jesli akurat dana bakteria nie znajdzie sie w w/w spektrum szerokim?
          o wirusie nie wspomne, bo to bezsens. robcie ZAWSZE wymazy, bez tego wiecej
          szkody niz pozytku narobicie! jestem uczulona, bo skonczylam odpowiedni
          kierunek.. i szlag mnie trafia na cos takiego..
    • akado Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 14:00
      Mnie się wydaje, że wogóle czasem warto pójść prywatnie do lekarza pediatry - wtedy zupełnie inaczej traktują człowieka.
      Ja ilekroć w przychodni miałam pytania do pediatry (rzadkie stolce non-stop, nadpobudliwość wg mnie znaczna w niektórych aspektach, dziwne zachowania mojego dziecka itp) - ZAWSZE słyszałam, że to u dzieci NORMALNE!!!) Czułam się zbywana. Teraz żałuję, żę nie wezwałam nigdy pediatry do domu prywatnie, bo moja córka przestała mieć biegunkowe kupki dopiero jak przeszłam na mleko krowie jak miała rok i 9 mies. a tak pewnie ją ciągle brzuszek bolał bo często płakała - niby bez powodu.
    • mika_007 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 14:05
      wyszło nam w nosie mała ma Streptococcus pneumo
      > niae (pneumokok) zabiłabym chyba tą pediatrę jak bym teraz ją
      spotkała, a potem
      > nie wiadomo co to za sepsa, że dzieci umierają, skoro lekarka
      widzi dziecko i
      > nic nie przepisuje!!!

      tą bakterię ma w nosie 80% społeczenstwa
      sepsa w tym wypadku to prawdopodobieństwo mniejsze jak wygranie
      szóstki w totka
      wystarczy w necie trochę poczytać i nie panikować

      i nie nam oceniać kompetencje lekarzy
      Twoje odczucia mogą nie być obiektywne
      a jeśli uważasz,że leczyli źle -złóż skargę w przychodni

      • szyszunka82 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 14:11
        Połowa ludzi ją ma, ale choroby wywołuje głównie u dzieci, dlatego tak przestrzegają nas, co do wirusa i antybiotyków, to wiem coś na ten temat i głównie antybiotyki jednak miała nie na wirusa, tylko na ewidentne zakażenia bakteryjne, ale teraz właśnie "przeoczyła" chyba bakterię, zwalajac że to zeby i wirusek i chyba właśnie mnie zbyła! Dlatego sama zrobiłam badania i wiem co małej jest, tylko czemu tak sie obchodzi lekarz z małym dzieckiem, które nie powie co go boli itd... o to mi chodziło.
        • mika_007 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 14:26
          przez te nosowe sepsa się "nie robi"
          własne pneumokoki nie "zabiją"
          • mamciulka-nikulka Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 14:40
            Mniejsza o większość, ale fakt jest faktem, że w ramach oszczędności
            dzieci są leczone na oko. Lekarze nie zlecają badań, bo po co,
            szkoda żeby kasa wypływała z ich placówki.
            • przeciwcialo Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 15:09
              Jak wy znajdujecie takich niekompetentnych pediatrów? Kilka razy
              zmieniałam lekarzy dzieciom bo przeprowadzalismy się. Nigdy nie
              trafiłam na takie olewnictwo, nie dochodzilam diagnoz prywatnie
              badajac bo badania sami zlecali. teraz mam takiego ambitnego ze
              grafik profilaktyki sobie opracował i sciga dzieci na badanaia.
              Własnie córka nastolatka dostała zaproszenie na badania. A chodze
              zawsze do najblizszej przychodni.
              • zebra211 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 18:09
                Ja też jestem bardzo zadowolona z pediatrów w mojej przychodni, myślę, że
                najważniejsza jest współpraca lekarz-rodzic, lekarz nie jest jasnowidzem, bez
                odpowiednio przedstawionego wywiadu nie wymyśli przyczyny dolegliwości, tym
                bardziej, że w przychodni widzi dziecko przez 15 min. I rodzice i lekarze muszą
                być czujni. A wspomniane pneumokoki w nosie mogą być po prostu florą
                fizjologiczną. Cop innego we krwi, ale takie badanie trzeba powtórzyć, bo próbka
                mogła być zanieczyszczona florą ze skóry podczas wkłuwania. Tym nie mniej, nie
                należy tego lekceważyć.
                • myelegans Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 18:22
                  o to w sumie po co nam lekarze, skoro matki same badania robia i
                  diagnozy stawiaja.
                  Ze antybiotyki przepisywane sa jak cukierki, to inna sprawa, wtedy
                  niewinna oportunistyczna bakteria mieszkajaca od zawsze w naszych
                  przewodach moze zaatakowac.
                  To, ze znalazlam S. pneumonia wcale nie znaczy, ze dziecko ma
                  wybujala infekcje.

                  Moj 3.5 latek na oczy nie widzial antybiotyku, a mial zapalenie
                  oskrzeli, wielokrotne zapalenia ucha, wlasciwie infekcje ma od
                  jesieni, z tym, ze kazda nastepna trwa krocej i ma slabsze objawy, w
                  miare jak nabiera odpornosci. Ja zawsze dostawalam wybor,
                  monitorujemy, czyli przychodzimy do przychodzi co np. 4 dni na
                  kontrole, albo antybiotyk. Zawsze monitorowalismy, i zawsze
                  wychodzil z tego sam, ja nawet temp nie zbijam do 39C.
                  • grzalka Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 18:47
                    sądząc z lektury tego forum lekarze generalnie szkodzą- właściwie
                    dlaczego nie leczyć samemu, ewentualnie w przypadkach watpliwych
                    poradzić się na forum?
                    • aurita Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 19:15
                      dzieckiem juz nie jestem ale po nawracajacych zakazeniach gornych drog
                      oddechowych poprosilam o skierowanie na rentgen to moja "lekarka" prychnela
                      tylko "rentgen na gardlo?"

                      badanie zrobilam prywatnie, opis: zmiany w miąższu, do kontroli po leczeniu.
                      Problem ze nie mam zadnego leczenia, bo przeciez rentgen niepotrzebny. Niestety
                      lekarze nie lecza ale wroza z fusow!

                      PS. lecze sie prywatnie
                      • mika_007 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 19:20
                        aha
                        wniosek z tego,że prywatny leczy,a państwowy chce zabić?
                        ciekawe indifferent
                        może to spisek -jak są na państwowym leczą źle,a jak na swoim-dobrze?
                        nadgorliwy -źle
                        nie nadgorliwy-jeszcze gorzej

                        jeszcze się taki nie narodził co by mu dogodził ...
                        • mamamamba Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 21.03.08, 10:54
                          panstwowy olewa, bo malo kasy za to dostaje. wiec co mu lezy. poza tym// jesli
                          ktos jest dobry, to marzy o pojsciu do przychodni....??
                        • aurita Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 23.03.08, 21:36
                          wiesz mika, chyba odpowiedz powinna brzmiec "tak"
                          Bo jak mam Ci odpowiedziec skoro lekarz w panstwowej przychodni nie zleca
                          zadnych badan, ani nie stara sie dojsc co jest problemem tylko przepisuje
                          kolejny antybiotyk? Chyba nie chce mnie wyleczyc a powinien wiedziec czym to
                          (MI) grozi? to odpowiedz powinna brzmiec "tak". W stanach zapewne bylibysmy juz
                          w sadzie prawda? Nie mam watpliwosci kto by dostal odszkodowanie.

                          Wiesz co uslyszalam na prywatnej wizycie? poprosze o wyniki morfologii, OB, CRP,
                          badan w kierunku cukrzycy (jestem otyla), na tarczyce ( skarzylam sie na
                          problemy z przelykaniem), rentgen klatki piersiowej, zatok, posiew z gardla,
                          nosa (nie chodze do kliniki tylko do gabinetu, wiec uwagi ze ciagna forse sa nie
                          na miejscu)
                          Pani z panstwowej nie potrzebowala nic...

                          a OB wyszlo mi 70, a CRP 12

                          > jeszcze się taki nie narodził co by mu dogodził ...
                          ta uwaga to szczyt beszczelnosci. Nie wymagam chyba wiele żądając leczenia od
                          lekarza? do przepisywania kolejnych (nietrafionych) antybiotykow wystarczy
                          znajomosc czytania i pisania
                  • majaki72 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 22:08
                    Masz szczęście. To, że Twoje dziecko wychodziło z infekcji bez antybiotyku
                    oznacza, że były to wirusówki. A czytając Twoją wypowiedź mam wrażenie,że
                    antybiotyki to nikomu nie potrzebny lek wciskany rodzicom na siłę. Jeżeli lekarz
                    mówi mi o bakteryjnym zapaleniu oskrzeli u małego dziecka lub o ropnej anginie
                    to nie mam odwagi nie zastosować antybiotyku.
                    • mamamamba Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 21.03.08, 11:07
                      oczywiscie,ze jest wciskany bez sensu. i na sile. jesli lekarz mowi o
                      bakteryjnym zapaleniu (skad to wie?przeciez bakterii na widac)- czyt. PODEJRZEWA
                      bakt. zap., to popros go o skier. na wymaz.. wtedy bedzie WIADOMO jaka bakteria
                      go spowodowala i CZy bakt. w ogole...a nie wirus..
                      zatem ..powodzenia! i wesolego jajkasmile
                      • majaki72 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 21.03.08, 14:05
                        Nie jestem lekarzem, ale wydaje mi się że są objawy przemawiające za taką a nie
                        inną etiologią infekcji. Jaki wymaz można zrobić przy zapaleniu oskrzeli? A może
                        bronchoskopię? Ja wiem, że antybiotyki są często podawane bez potrzeby, ale nie
                        przeginajmy w drugą stronę. Naprawdę często są potrzebne. Wesołego jajeczka
                        również życzę.
                        • myelegans Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 21.03.08, 15:58
                          Czesto infekcje to w zasadzie szereg infekcji, najpierw zaczyna sie
                          od wirusowej, ta atakuje sluzowki, ktore staja sie po jakims czasie
                          uszkodzone i staja sie wrotami dla bakterii i bedzie wtorna
                          bakteryjna infekcja czymkolwiek, co jest w gardle nawet (infekcja
                          oportunistyczna)

                          Filozofia moja i mojego pediatry jest taka, ze najpierw trzeba dac
                          szanse naturalnym mechanizmom obronnym organizmu dziecka, nie zbijac
                          temperatury, nie ingerowac antybiotykowo bez potrzeby, obserwowac,
                          leczyc objawowo.
                          Moj syn mial w tym sezonie kilkakrotne zapalenie oskrzeli i uszu.
                          Zwykle zaczynalo sie goraczka, ktora tylko raz zbilam, bo akurat
                          wyjezdzalismy na swieta i chcialam zeby noc przespal, w przeciwnym
                          razie siedze, pilnuje, mierze goraczke, robie oklady, albo wkladam
                          do letniej wody i nie zbijam, do 39C. Jak do tej pory goraczka nie
                          trwala dluzej niz 2 dwudniowe epizody i nie byla powyzej 39.3. Do
                          lekarza chodzimy na kontrole co 3-4 dni na szybkie osluchanie i
                          zagladniecie do gardla i uszu. Recepte na antybiotyk zawsze mam w
                          domu, ale jeszcze nigdy nie podalam. Kiedys czekalismy 3 tygodnie,
                          az zejdzie plyn z uszu, ale maly byl bezobjawowy.
                          Trudno zrobic dobry wymaz z gardla, zbierzesz wszystko, ta naturalna
                          flore tez, trzeba by zrobic wymaz przed u zdrowego dziecka i u
                          chorego dla porownania i po wyleczeniu.
                          Dzieci same nabieraja odpornosci, uklad immunologiczny sie szkoli.
                          Ja chorowalam non-stop do 3 klasy podstawowki, po czym ani raz az do
                          teraz, kiedy zaczelam lapac od malego, w efekcie to ja wyladowalam
                          na antybiotyku nie on. Teraz ja zlapalam przeziebienie, on juz
                          odporny.
                          Moj bratanek chorowal od 2 do 6 roku zycia, 5-8 angin rocznie, teraz
                          jest w szkole sportowej, jest plywakiem, z basenu wychodzi
                          codziennie z mokra glowa, cala rodzina sie pokladala, on nie
                          zachorowal ani raz w tym sezonie.

                          mozna pomyslec o podaniu probiotykow takich jak Broncho Vaxom....
                          • mamamamba myelegans 22.03.08, 10:51
                            masz racje w tym co piszesz, moj pediatra postepuje identico.
                            pozwole sobie sprostowac: broncho-vaxon to szczepionka,a nie probiotyk.
                            probiotyki sa to preparaty zawierajace naturalne szczepy bakterii, podawane sa w
                            przypadku zniszczenia flory organizmu, np. antybiotykami. natomiast szczep
                            zawiera szczepy chorobotworcze, pozbawione zjadliwosci
                        • mamamamba Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 22.03.08, 10:46
                          oj nie klocmy sie.. smile jestem po prostu totalna przeciwniczka antybiotykow,
                          zwlaszcza podawanych dzieciom (bezpodstawnie-ugh,musialamn dodac!wink). jedna z
                          rzeczy, na ktorej sie opieram, to na wlasnej skorze wiem to..pare razy w zyciu
                          przyjelam antyb, jako dziecko (do 3 lat)-nigdy. maz byl "chorowitym " dzieckiem
                          , tesciowa co rusz lazila z nim do przychodni i ladowala w niego antybiotyki/
                          efekt? ja mam konskie zdrowie, on jest slabiutki (Boze, widzialy galy co
                          braly..?!).. uwazam,ze antybiotyki niszcza uklad immunologiczny dziecka
                          nieodwracalnie. sa na to dowody.buziaczki wiosenne
                          • majaki72 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 22.03.08, 12:01
                            Ale ja sie nie kłócę... Masz rację, trzeba obserwować i starać się leczyć tak
                            jak trzeba a nie tak jak jest wygodniej.Wiesz, ja na dodatek jestem
                            mikrobiologiem i wiem o skutkach ubocznych leków i o oporności bakterii. Ale z
                            drugiej strony jestem mamą dwóch chłopaków, z których jeden do 6 roku w
                            "sezonie" miał anginy średnio co miesiąc (na szczęście już z tego wyrósł), a
                            drugi mając 4 tygodnie miał sepsę i wlano w niego litry antybiotyków, które
                            uratowały mu życie. Mam nadzieję, że ich układ immunologiczny sobie poradzi. Ja
                            jako dziecko, również anginowiec, do 7 roku życia byłam na penicylinie. I od
                            tamtej pory właściwie nie choruję.
                      • kzet69 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 24.03.08, 23:08
                        jesli lekarz mowi o
                        > bakteryjnym zapaleniu (skad to wie?przeciez bakterii na widac

                        mamamamba a wirusa widziałaś??? jeśli mówi to znaczy że fizykalne
                        objawy i wywiad wskazują na infekcję bakteryjną, i przepisuje lek
                        zgodnie ze światowymi standardami czyli: I rzut penicylina lub
                        cefalosporyna I lub drugiej generacji NIGDZIE NA ŚWIECIE nie
                        wykonuje sie w takiej sytuacji badań mikrobiologicznych chyba że na
                        życzenie za własną kasę... pzdr
              • denea Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 24.03.08, 22:13
                Przeciwciało, a w totolotka grasz ? Bo jeśli we wszystkich
                dziedzinach życia masz takiego fuksa to na pewno trafisz kumulację,
                jak nic wink
                Różni są lekarze ale z tego co widzę np. po dzieciach koleżanek to
                zazwyczaj tak to wygląda. Idziesz z dzieckiem bo coś mu dolega,
                wychodzisz z receptą na antybiotyk plus zero badań. Magia wink
      • zebra12 Zgadzam się w 100% z mika p. 22.03.08, 11:52
        Moje dzieci też miały tego streptococcusa pneumoniae. I spoko.
        Ja zaś mam hodowlę gronkowca w nosie i też nic. A moja średnia miała kilka razy
        heamophilusa infl. No i to był problem. Ledwo uszła z życiem. Ale miała wtedy 7
        miesięcy.
        Teraz jest na to szczepionka, wtedy się o niej nie słyszało i była płatna.
        Ja bym nie panikowała zupełnie z tym str. pn. To jedna z bakterii, które wywołać
        mogą problemy w obrębie gardła. Bardzo częsta zresztą, jak mika mówi.
        A co do lekarki. Mało który lekarz zleca badania ot tak. Zwykle robię sama, jak
        mnie coś niepokoi.
        Ciekawe co byś powiedziała, jakby Twoje dziecko miało śródmiąższowe, obustronne
        zapalenia płuc, a lekarz by Ci wmawiał, zę jest wszystko oki??
        Gdy trafiłam z dzieckiem do szpitala miała już nie tylko zapalenia płuc, ale
        również powiększoną śledzionę, grasicę i prawą komorę serca...a wszystko od
        przedłużającego się zapalenia. Bez gorączki. Córka koleżanki miała to samo
        zapalenie. Dziecko zmarło.
        Ja uparłam się, ze coś jest nie tak i sama poszłam, bez skierowania, z nią do
        szpitala. Tylko dzięki temu przeżyła, choć usłyszałam już słowa: - Jest
        beznadziejnie!
        Nigdy nie ufam bezkrytycznie lekarzom, trzeba mieć też własną intuicję i czasem
        na własną rękę zrobić kilka badań. Tak mnie nauczył wspaniały lekarz z Instytutu
        Pediatrii w Prokocimiu - pan Domański.
        Zawsze mi powatrzał, że matka zna lepiej własne dziecko niż lekarz, który je
        widzi przez 5 -15 minut. Dlatego on, jako lekarz najpierw uwaznie słucha matki!
        To teraz rzadkość!
        Niestety ciężko się do niego dostać. Pieniędzy nie bierze nawet za wizytę
        domową. Przymuje tylko na oddziale. Takich lekarzy cenię!
    • bomba001 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 18:58
      szyszunka, abstrahujac od watku pediatry, nie daj sie przekonac ze
      streptoccocus pneumonia to byle co. mylone sa fakty.
      1. nie ma go 80 % spoleczenstwa, tylko w pewnym memencie jest jego
      nosicielem 60% dzieci w wieku przedszkolnym.
      2. absolutnie trzeba to leczyc- dziecko nie jest tylko nosicielem,
      choruje!!!! po co ryzykowac? oszczedze ci szczegolow choroby mojej
      corki mniej niz rocznej spowodowabej ta bakteria (nie sepsa, ale
      ledwie zyciem uszla!!!!) nie sluchaj p...., ze samo przejdzie. moze
      tak, moze nie.
      3. nalezy przeleczyc U SZCZYTU OBJAWOW (czyt. jak dziecko chore)
      antybiotykiem, na ktore szczep jest wrazliwy, w odpowiednich
      dawkach ustalonych przez DOBREGO pediatre przez odpowioedni czas.
      Nie ignoruj!!!
      4. po okoo 2-4 tyg po terapii zrob wymaz w DOBRYM labie.
      szczescie jak przeszlo.
      my niestety mielismy szczep calkowicie oporny na znane antybiotyki
      (sic!). przeszlo po 2 dawkach prevenaru. i to tez jest wyjsie.
      • kzet69 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 24.03.08, 23:13
        bomba ale bomba! ale polecam specjalizację z pediatrii (jakieś 5
        lat) a potem na forum mniej głupot napiszesz..
    • manna_poranna Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 20.03.08, 20:19

      dziewczyny, bez przesady- matki nie stawiają diagnoz, ale widzą, co dzieje się z
      dzieckiem i starają się dociec przyczyny. Sama mam pediatrę, która uważa, że
      jestem rozhisteryzowana i przesadzam, bo zadaję pytania. Moja lekarka jest
      ewidentnie schematyczna i rutynowa, wszystkim to samo, bo dzieci są wg niej
      takie same. Nie rozpoznała zapalenia oskrzeli (poszłam prywatnie bo dziecko było
      w bardzo złym stanie). Nie zleca badań (sama poszłam i okazało się że mała ma
      niedobory żelaza). Na szczęście znalazłam prywatną pediatrę, i jakoś jest ok,
      antybiotyków już dawno mała nie brała, czasem ma katar. Ciekawe dlaczego, co?
      Może dlatego, że płacę? wink
      • kaeira Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 21.03.08, 10:24
        manna_poranna napisała:
        > Ciekawe dlaczego, co? Może dlatego, że płacę? wink

        Może po prostu dlatego, że jedna lekarka kiepska, a druga dobra?
        • szyszunka82 Re: Powiedzcie i jak wierzyć pediatrze-dłuższe 22.03.08, 12:28
          Widzę, że zrobiło się gorąco, a ja chciałąm się tylko wyżalic, że w takim
          mieście jak Lublin nie mogę znależć normalnego pediatry.
          Od małego dziecko zaczynało mi "chorować" jak chodziłąm ze strasznymi naprawdę
          wysypkami, to albo lekarka mówiła, że samo przejdzie albo stwierdzała bez
          nieczego skazę białkową, jak zaczęły się choroby to wtedy pojawiły się schody.
          To nie tak, że sama leczę dziecko chyba bym sie bała, bo ona jest jeszcze
          malutka, ale jak lekarze twierdzą, że dziecko ma bakteryjne zakażenia czy to
          zapalenie ucha, czy oskrzeli, czy jak raz usłyszałam zapalenie ZATOK(i nie
          wirusowe) i przepisują już siódmy raz (od sierpnia do lutego) antybiotyk to
          chyba coś jest nie tak. Siedzi w domu i ot tak sobie łapie co popadnie? Być
          może. Mnie denerwuje jedno, że lekarz nie stara się najpierw zrobić choćby
          badania krwi, tylko albo nic nie daje, twierdząc, że przejdzie (po takiej jednej
          "kuracji" wylądowała córka w szpitalu) albo daje antybiotyk. Jeśli dziecko tyle
          razy już chorowało, to może warto by zrobić mu jakieś badania? według lekarki,
          nie trzeba. Kolejny raz poszłam, kolejny raz się pytam, dociekam, tłumaczę ...i
          nic, więc sama zrobiłam wymaz i krew. I to nie tylko ta jedna lekarka, bo często
          byłam i w ambulatorium. Nie ważne. Co do tej bakterii co nam wyszła to trochę
          czytałam i trochę się znam jednak nienormalne dla mnie jest to, ze lekarz zwala
          że to cyt. "wirusek" i każe dziecku łykać cyt.:zyrteczek i wapienko, a w
          badaniach wychodzi co innego. I to też nie tak, że prywatny leczy, a państwowo
          nie, tylko chyba normalne, że jak leczenie nie skutkuje a matka czuje że coś
          jest nie tak, to szuka pomocy gdzie indziej, bo czy normalne jest że jade w
          sobotę w nocy do ambulatorium z 39.5 gorączką wiem, że kaszle i ma brzydki
          ropny katar, a lekarka twierdzi, że cyt." czy pani nie widzi, ze dziecku ząbki
          wychodzą" ...coś mi nie grało więc pojechałam do szpitala i rentgen wykazał
          poważne zapalenie oskrzeli? I co, według tego lekarza miałam dalej siedzieć w
          domu i pchać dziecku czopki od gorączki na ząbki? (ale to juz inna historia)Nie
          wiem skąd się biorą tacy lekarze, wiem, ze zawsze trzeba być czujnym, bo i
          lekarz może się pomylić.
          A co to str.pn. to poczytałam, trochę rozmawiałam z innym lekarzem i wiem co
          robić, jednak chodzi o sam fakt, że lekarz twierdzi że to wirusek, a w badaniu
          wychodzą bakterie! Dlatego matczyna intuicja nie raz już kazała mi szukac pomocy
          gdzie indziej, czy zrobić prywatnie badanie, skoro nie podoba mi się to co robi
          lekarz. Mam nadzieję, że nasze chorowanie przejdzie, bo czasem tracę już siły
          (ale dzięki Wam powraca nadzieja!)
          Dziękuję Wam oczywiście za podjecie dyskusji. Ja jestem zawsze dociekliwa co i
          jak,trochę się już w tym wszystkim orientuje, mam z resztą pół apteki w
          domusmileZaczęło mnie to jednak już przerażać, co robią lekarki z moim dzieckiem
          więc szukam pomocy żeby dać już kres temu chorowaniu.
          Życzę wszystkim Forumowiczom przede wszystkim zdrowia i wewnętrznego spokoju,
          niech Zmartwychwstały Chrystus przyniesie nam radość, miłość, i pomaga czynić
          życie szczęśliwym!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka