Jako, że ostatni wątek poświęcony w/w wampirom powstał w 2007 roku, pozwalam sobie do tematu wrócić.
Może mnie zjecie, może op.przycie, co mi tam
Najpierw opis:
Istnieje pewien typ ludzi, który kradnie nam energię. Nawet po krótkim spotkaniu z taką osobą czujemy się wyczerpani. Jest to o tyle dziwne, że nie wiemy, co nas tak zmęczyło, ale czujemy się, jakbyśmy przestawiały meble lub biegły w maratonie. Nie mamy siły, choć tak naprawdę nic nie robiłyśmy. Jesteśmy przygnębione, choć jeszcze przed chwilą miałyśmy znakomity nastrój. Objawy wskazują na jedno – spędziłyśmy czas z wampirem energetycznym.
Bardzo często wampirami energetycznymi są BLISKIE NAM OSOBY. Sprawy z tego faktu może sobie nie zdawać zarówno jedna jak i druga strona uwikłana w niszczącą obydwoje relację. Wampir energetyczny może pobierać energię życiową od przyjaciela, czy współmałżonka, którego bardzo kocha, co więcej, może to robić całkiem nieświadomie. Jego słowa mają często bardzo destrukcyjny dla partnera wpływ. Ciągłe NARZEKANIA i SZANTAŻE EMOCJONALNE ‘wysysają’ całą pozytywną energię osoby, która tego dołującego wywodu słucha. Zdarza się i tak, że wampir energetyczny jest powszechnie bardzo LUBIANYM i DOBRYM człowiekiem, swoje drugie ja ukazuje tylko swej ‘OFIERZE’, która przez związanie emocjonalne może wcale nie dostrzec sieci, w którą jest zaplątana.
A teraz z życia wzięte:
-jestem po kilkudniowym pobycie z taką osobą
-opis jak w cytacie, wypisz, wymaluj
-cała wyjazdowa atmosfera prysła jak bańka mydlana
-rady "zerwij kontakt" odpadają, pojawiłby się bowiem kolejny wątek "no jakże to, mamusi, tatusia, ciotki, stryjka nie odwiedzisz?? tak ci za skórę zaleźli????"
-jestem wypompowana, rozdrażniona, w takiej samej sytuacji są dzieci i mąż, nikomu się nie upiekło
-problem w tym, że jest to osoba powszechnie uważana za pomocną, dobrą, pokrzywdzoną przez los, której trzeba współczuć i litować się nad nią
-swe zachowania ta osoba kieruje wyłącznie do osób, nad którymi ma władzę emocjonalną i silne relacje rodzinne (dziecko, bliska osoba)
Liczę na pomysły inne niż "zerwij kontakt".