Dodaj do ulubionych

skończy się granie dziećmi?

16.08.11, 20:14
- prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/537766,za_utrudnianie_kontaktow_z_dzieckiem_beda_kary.html Ciekawe czy się to uda wyegzekwować od rodziców utrudniających kontakty z dziećmi. Znam matkę Która z zemsty że mąż ją zostawił stara się robic wszystko żeby tylko ojciec nie zobaczył się z dzieckiem
forum.gazeta.pl/forum/f,96921,Pijalnia_wod.html
Obserwuj wątek
    • mjame marna prowkoacja 16.08.11, 20:19
      daj spokoj,

      jezlei facet zostawia kobietę dla innej, to NIE MA Prawa WIDZIEĆ swoich DZIECI
      taka świnia powinna zdechnąć.. a nie o prawa sie starać..

      • czytelniczka1488 Re: marna prowkoacja 16.08.11, 20:22
        chyba żartujesz...
        • mjame Re: marna prowkoacja 16.08.11, 20:25
          nie żartuje..
          polska rzeczywistosc jest troche inna od tej internetowo-forumowej

          nie iwem jak taka matka moze patrzec na byłego, podczas np. odbioru dzieci, albo w ogole jak moze rozmwiac z nim

          chce sie odciąć, a nie mu wszystko umożliwiać i podawać na tacy.. bo on jest rodzic wielki...
          • shellerka Re: marna prowkoacja 17.08.11, 14:38
            o dżi..., ale dlaczego dziecko ma odpowiadać za to, że dorosły człowiek przestał kochać dorosłą kobietę?

            i co to jest za argument? nie pozwole dziecku na kontakt z rodzicem, bo nie mogę patrzeć na byłego???!!!
      • atak_kobry Re: marna prowkoacja 16.08.11, 20:45
        > jezlei facet zostawia kobietę dla innej, to NIE MA Prawa WIDZIEĆ swoich DZIECI
        > taka świnia powinna zdechnąć.. a nie o prawa sie starać..

        1. a jeżeli dziecko zostawia swojego ojca dla innego ojca? To takie dziecko (świnia) powinno zdechnąć i nie ma prawa widzieć swojej matki.

        2. jeżeli kobieta zostawia faceta dla innego to nie ma prawa widzieć swoich dzieci i powinna zdechnąć (świnia).

        3. jeżeli dzieci i facet zostawiają kobietę dla nowej kobiety to takie świnie powinny zdechnąć.

        dziękuję
      • imasumak A co w sytuacji, gdy kobieta zostawia swojego męża 17.08.11, 14:36

    • triss_merigold6 Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:24
      A przewidziane są kary dla rodziców, którzy olewają kontakty z własnymi dziećmi i nie respektują wyroków sądowych w zakresie spotkań i alimentacji?
      • czytelniczka1488 Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:30

        merigold6 napisała:

        > A przewidziane są kary dla rodziców, którzy olewają kontakty z własnymi dziećmi
        > i nie respektują wyroków sądowych w zakresie spotkań i alimentacji? Pewnie nie ma, ale uważam że powinny być . No ale na to ,pewnie jeszcze długo będziemy czekać.
        forum.gazeta.pl/forum/f,96921,Pijalnia_wod.html
        • triss_merigold6 Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:34
          To jak się doczekamy, to wtedy się wzruszę losem ojców, którym matki rzekomo utrudniają kontakty. Obecnie się nie wzruszam.
          • falka32 Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 22:07
            > To jak się doczekamy, to wtedy się wzruszę losem ojców, którym matki rzekomo ut
            > rudniają kontakty. Obecnie się nie wzruszam.

            Taest!

            Ja jeszcze dodam, że w moim otoczeniu to najwięcej jest niepłacących i nie widujących dzieci (tzn umawiających się i regularnie nie przyjeżdzających) tatusiów, którzy nasyłają matkom kuratorów i ciągają je po sądach z tytułu utrudniania im widzeń z dziećmi, wyłącznie z powodu upieprzenia swojej eks życia, żeby się za dobrze nie bawiła. Więc w moich oczach to nie jest koniec pogrywania dziećmi, tylko dopiero początek.
      • atak_kobry Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:46
        a co to ma do rzeczy?

        dziękuję
    • anika772 Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:27
      Utrudnianie to jedna rzecz, ale powszechniejsze chyba jest olewanie dziecka, najczęściej przez ojca. To też powinno być karane.
      • mjame Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:30
        anika772 napisała:

        > Utrudnianie to jedna rzecz, ale powszechniejsze chyba jest olewanie dziecka, na
        > jczęściej przez ojca. To też powinno być karane.


        w przedpierwszej kolejności
        • triss_merigold6 Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:33
          W tym kraju jest pół miliona niepłacących alimenciarzy, ściągalność z nich alimentów na poziomie 5% więc o czym my mówimy? PÓŁ MILIONA śmieci, którzy nie łożą na własne dzieci.
          Utrudniające kontakty to jakiś promil.
      • atak_kobry Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 20:47
        > Utrudnianie to jedna rzecz, ale powszechniejsze chyba jest olewanie dziecka, na
        > jczęściej przez ojca. To też powinno być karane.

        w jaki sposób? Wyższe alimenty?

        dziękuję
        • morekac Re: skończy się granie dziećmi? 16.08.11, 21:36
          Chyba takie same jak za utrudnianie. Przepis par.1 stosuje się odpowiednio.

          isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20111440854
          • czytelniczka1488 Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 08:35
            Podejrzewam że będzie to następny martwy przepis, ewentualnie jeden rodzic na tysiąc może pójdzie do sądu.
      • zofijkamyjka Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 08:48
        Jedni o zupie a drudzy o....
    • angazetka Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 09:38
      Najpierw chciałabym zobaczyć realne karanie tych, którzy na własne dzieci nie płacą i je olewają. To większy problem.
    • kali_pso Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 09:46


      I dobrze- gra dzieckiem, wykorzystywanie go aby się zemścić, załatwianie nim swoich prywatnych animozji to w rzeczywistości większa trauma i obciążenie dla niego niż zjedzenie chleba z serem zamiast chleba z szynką, kiedy tatuś alimentów nie płaci.
      • burza4 Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 10:31
        ali_pso napisała:

        > I dobrze- gra dzieckiem, wykorzystywanie go aby się zemścić, załatwianie nim sw
        > oich prywatnych animozji to w rzeczywistości większa trauma i obciążenie dla ni
        > ego niż zjedzenie chleba z serem zamiast chleba z szynką, kiedy tatuś alimentów
        > nie płaci.

        Niepłacenie najczęściej jest przejawem ogólnego desinteresmant. Taka korelacja jest dość powszechna. Wg ciebie mniejszą traumą dla dziecka jest świadomość, że ojciec ma je gdzieś? ciekawe podejście.
        • miarka71 Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 14:04
          nie jest to głupie, mój znajomy przez kilka lat nie mógł widywać swojego syna przez debilna matkę dziecka, jego rodzice także nie , dopiero kiedy chłopak wpadł w złe towarzystwo i zaczął brać narkotyki mamusia zwróciła się do ojca, na szczęście odbudował relacje z synem który ma teraz obecnie żal do matki iż w taki sposób postępowała
    • mynia_pynia Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 14:56
      Różne są historie ludzi, kolega miał tak, że jego żona gdy miała focha, albo w kłutni, ciągle mówiła że odejdzie, że go zostawi z niczym, i facet za którymś tam razem poszedł w siną dla i poznał miłą kobietkę i złożył pozew o rozwód.
      A była żona do tej pory nie może zrozumieć jak on ją mógł zostawić, przecież ja tak kochał i co on jej zrobił i swojemu dziecku.

      Różne są historie ludzi, kolega miał tak, że jego żona, gdy miała focha, albo w kłótni, ciągle mówiła, że odejdzie, że go zostawi z niczym, i facet za którymś tam razem poszedł w siną dla i poznał miłą kobietkę i złożył pozew o rozwód.
      A była żona do tej pory nie może zrozumieć jak on ją mógł zostawić, przecież ja tak kochał i co on jej zrobił i swojemu dziecku.
      Stąd płynie nauka, że: Słów na wiatr się nie rzuca.
    • nangaparbat3 Re: skończy się granie dziećmi? 17.08.11, 15:11
      NA szczęście nowe przepisy są symetryczne, obowiązują w równym stopniu sobę, która opiekuje się dzieckiem, jak i osobe uprawnioną do kontaktów.
      Symetryczne nie są artykuły, opinie, wypowiedzi na forach - wszyscy traktują je tak, jakby dotyczyły wyłacznie złych matek i biednych kochających tatusiów. A to nie tak.
      Ale mnie tam nie do śmiechu, załatwianie spraw rodzinnych, i to najistotniejszych, przy pomocy sądu, to porażka, wyjście ostateczne, chwytanie sie brzytwy.
      Rozumiem kobiety, które zostały w paskudny sposób porzucone, zwłaszcza dla innej, i nie chcą ojca swego dziecka widzieć na oczy, a także utrudniają kontakty. Wiele z nich zostało przy okazji rozstania (a często i wcześniej) okropnie skrzywdzonych, upokorzonych, wystarczy dość powszechna odzywka: nigdy cię nie kochałem - potem postrzegają pana jako kogoś, kto przede wszystkim zadaje ból, rani, chcą przed nim dziecko chronić. I słusznie, bo zazwyczaj dzieci i żony/byłe żony są podobnie traktowane przez tę samą osobę.
      Oczywiście zdarzają się i takie, które ewidentnie graja dziećmi - myślę jednak, że to niewielki procent.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka