Dodaj do ulubionych

Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P

10.05.12, 22:32
Dostaję gęsiej skórki gdy mi sprzątają biurko w pracy. Delikatne muśnięcia ściereczką po blacie, koliste płynne ruchu omijające segregatory, telefon i inne przeszkody. A najbardziej lubię takiego jednego chłopaczka na oko osiemnastoletniego z pióropuszem do kurzu. Czasami specjalnie zostaję dłużej by mi przy mnie biurko sprzątał. Mniam.

https://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQOB5YNpeTHkPTOF3YvFJZSPNH9OlM1PRnHetgXJNFUDO1k2xayeQ
Obserwuj wątek
    • ga-ti Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 00:03
      Eeee, u mnie same panie sprzątają i pióropuszy żadnych nie mają smile
      • sueellen Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 00:26
        No wiem, w pracy w Polsce też same pani i to takie mocno po czterdziestce i w fartuchach z czegoś syntetycznego.
        Ale w jukeju jest równouprawnienie tongue_out i mi się trafiły ciasteczka. Jak na moje oko to studenci dorabiający sobie wieczorami.
        • niutaki Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 10:57
          smile fajnie masz, ja sobie sama sprzatam i w ogole mnie to nie kreci, ale staram sie seksownie krecic biodramibig_grin
    • shellerka o maj gad! 11.05.12, 20:16
      w zyciu moim biurkowym żaden facet mi biurka nie sprzątał! (pomijając epizody, ekhem ekhem niezwiązane stricte z zawodem "sprzątacza")

      jezuniu! jakby mi sprzątacza zatrudnili w firmie... och... może nawet przeżyłabym szefa "inspektora gadżeta" i już widzę, jak taki sprzątacza mi biurko miotełką odkurza, a ja mu mówię, że uuuupssss... chyba tutaj... pod.... pod biurkiem.... jest troszkę brrrrrudno .... big_grin
      • antyideal Re: o maj gad! 11.05.12, 20:37
        Sprzątacza tez nigdy nie mialam, ale kiedys mialam prace,
        w ktorej jezdzilam do banku z ochroniarzami z agencji.
        Dwa wielkie, napakowane testosteronem samce, pistoleciki w kaburze
        i ja, sam na sam z nimi w samochodzie...
        Ależ mi to dzialalo na wyobraznie, aaale mi kolezanki z pracy zazdrościly..tongue_out
        • misiowamama-2 Re: o maj gad! 11.05.12, 20:59
          antyideal napisała:

          > Ależ mi to dzialalo na wyobraznie, aaale mi kolezanki z pracy zazdrościly..tongue_out

          Na wyobraźni się skończyło ? tongue_out
          • antyideal Re: o maj gad! 11.05.12, 21:18
            O jaka ciekawa tongue_out
            Nie powiem, nie powiem,
            slodka tajemnica... wink
    • beliska Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 21:34
      Męskie dłonie na kierownicy. W zasadzie tylko dłonie mojego męża.
      Nieustannie od nastu lat tak mam.
      • ojasia Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 10:47
        Mam podobnie, mogę gapić się i gapić na dłonie mojego męża trzymające kierownicę. Dłonie innych facetów mnie nie kręcą, tylko te jedne jedyne.
    • wispar1 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 22:11
      U mnie też sprzątanie w pracy powoduje dreszcze. Sprzątaczka jest babą niechlujną, głośno gadającą i maziającą wszystko brudną ścierą. Do tego mnie lubi i zawsze chce sobie ze mną pogadać. Więc jak wchodzi do firmy to ja mam od razu dreszcze, i myślę gdzie by tu zwiać by nie wysłuchiwać jej słowotoku.
    • virtual_moth Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 22:38
      Facet prowadzacy dobrze samochód (dobrze, znaczy płynnie, bez szarpania i brawury), te rece na kierownicy teżwink Oprócz tego płynny angielski w mowie, najlepiej cockneytongue_out Radiowy głos. Doskonała technika pływania, a jesli pływa dobrze, ale coś tam kaleczy, tutaj rączka nie tak, nóżka niesymetrycznie, to lepiej niech nie wchodzi do wodytongue_out
    • a.va Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 22:51
      Jędrny męski tyłek w obcisłych dżinsach. No nic na to nie poradzę, jędrny tyłek i już smile
    • imogen0 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 11.05.12, 23:11
      Pilot w pełnym umundurowaniu...wink
    • aneta-skarpeta Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 07:31
      moje zycie jest do bani
      poza meżem ( jego tutaj nie liczę) nie mialam od dawna sytuacji dreszczykowej...buuuu
      chociaż marzy mi sie przystojny hydraulik, który musiałby mi przeczyścić rury

      ;D

      i jak sobie myslę to mam fetysze z klasą robotnicząbig_grin.... i artystami
      • montechristo4 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 08:24
        uwielbiam patrzeć na nogi mężczyzny podczas jazdy - jak zmienia biegi i naciska pedały. Strasznie mnie to podnieca i zawsze, ze wszystkimi znajomymi pcham się na siedzenie obok kierowcy. A ponieważ mam zaawansowaną chorobę lokomocyjną, to gapienie się nie przed siebie, a w dół skutkuje mdłościami. Zawsze mam dylemat - pogapić się i powstrzymywać mdłości, czy dać sobie spokój big_grin
        • montechristo4 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 08:27
          i jeszcze niski, "aksamitny" głos. Mam takiego kolegę w pracy, powiedziałam mu kiedyś, że ma radiowy piękny głos (nie mowiłam, że podniecający). Ponieważ to zakompleksiony młody chłopak, to cieszy się, jak dzwonię do niego 500 razy dziennie - jak mowi ........, słucham, to prawie z krzesła spadam. A jak mam radochę, jak sobie posłucham smile
          • sumire Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:22
            o tak, miodopłynny wokal. facet piszczący dyszkancikiem lub mówiący niedbale i niewyraźnie może sobie być przystojny jak nie wiem co, ale odpada w przedbiegach. natomiast obywatel, który ma piękny głos i potrafi go używać, natychmiast mnie w sobie rozkochuje, zapadam w coś na kształt hipnozy wink dlatego jak jeden się do mnie ładnych parę lat temu odezwał, to go słucham w zachwycie do dziś...
      • nangaparbat3 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 22:41
        aneta-skarpeta napisała:

        \marzy mi sie przystojny hydraulik, który musiałby mi przeczyścić rury
        big_grin big_grin big_grin
    • ga-ti Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 09:48
      Zapach... taki pomieszanie skóry (znaczy się kurtki skórzanej), pasty do butów i dobrego tytoniu (ale nie zwykłych papierosów, nie nie), no tego nie da się opisać. A może to są inne zapachy, tylko mnie sie skojarzyły. I głos, niski, jak ktoś napisał "aksamitny", i spojrzenie, ale tego też opisać się nie da smile
    • hrabina_murzyna Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 10:10
      Kurcze wątek dla mnie, bo ja fetyszystka jestembig_grin Zegarek na silnym nadgarstku, garnitur, koszula w odcieniu delikatnego błękitu, mankiet zapięty na spinki, delikatny odgłos kroków w idealnie wypastowanych butach. Samo rozbieranie takiego faceta przyprawia mnie o dreszcze, zawrót głowy i orgazm wielokrotnybig_grin Do tego kręcą mnie dłonie- smukłe palce, które zmieniają biegi w samochodzie, niski głos i przenikliwe spojrzenie. Uda- pięknie umięśnione uda i ten widok kiedy facet słodko śpi na boku, odkrywając jedną nogę. Ramiona- silne, w których schowam się cała. I jeszcze kilka, ale to forum publiczne, więc się wstydzębig_grin
      • wrednadziewucha Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:13
        O, zegarek. Ale nie jakiś elektroniczny szajs na kauczukowym pasku tylko taki o:
        https://horologyzone.com/watch-reference/watch/omega/omega-moonwatch-apollo.jpg
        • pitahaya1 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 22:40
          To jeśli już o zegarkach to raczej w tym tonie:
          zaffiro-art.pl/p/72/5526/zloty-zegarek-meski-nr-zv159-zegarki-meskie-zegarki-zlote.html
          Takowego na stanie nie posiadamy ale podobny już taksmile
          Do tego biała koszula jak z reklamy i gotowesmile
          • borys314 złote zegarki 12.05.12, 22:50
            Mnie się wybitnie nie podobają złote zegarki.

            Ale to nie mój fetysz, więc nie powinienem się wtrącać.wink
            • pitahaya1 Re: złote zegarki 12.05.12, 22:55
              Mnie złote też nie. Chodziło mi o typ zegarka, czyli prosty, klasyczny, najlepiej jak najcieńszy, pasek skórzany.
    • sarling Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 10:51
      Działają na mnie faceci w mundurach.
      I zawsze zakochuję się męskiej załodze samolotu, którym lecę, pilocie najczęściej - że taki silny, męski, odpowiedzialny za bezpieczeństwo (moje, o mnie tak dba smile).
      A jak mówi, że "wita kapitan", to już w ogóle mięknę.
      • sumire Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 10:59
        a jeśli mówi to kobieta? smile
        • sarling Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 11:09
          Ale w związku z czym mnie oto pytasz, bo nie rozumiem? tongue_out
          • sumire Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 11:13
            a tak z ciekawości smile
            niedawno leciałam samolotem z kapitanem-kobietą i reakcje części pasażerów, gdy się przedstawiła, były nieszczególnie entuzjastyczne. i tak sobie właśnie myślę, że o ile dla nas facet wykonujący taki zawód to często półbóg, któremu dałybyśmy się uwieść nawet, gdyby był mały, gruby i łysy (też tak mam), o tyle dla mężczyzn kobieta w takiej roli to już nie fetysz, raczej kuriozum.
            • sarling Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 11:17
              Ja pisałam o swoim fetyszu, nie obserwacjach społecznych.
            • jowita771 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 13.05.12, 14:12
              > niedawno leciałam samolotem z kapitanem-kobietą i reakcje części pasażerów, gdy
              > się przedstawiła, były nieszczególnie entuzjastyczne. i

              Fakt. Kiedyś moja znajoma rozmawiała z moją córką o tym, co by chciała kiedyś robić. Córka powiedziała, że latać samolotem, na co znajoma: "To będziesz stewardessą". Na co ja się obruszyłam: "Dlaczego stewardessą, może pilotem."
    • wrednadziewucha Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:11
      Hahahaha... Świetny wątek!

      Męskie dłonie i odcinek ręki od nadgarstka do łokcia.
      Lekko dłuższe włosy u faceta.
      Oczy w kolorze lodu.
      Mocny głos.
      Pewne i precyzyjne prowadzenie samochodu.
      Mundur.
      Facet który dobrze jeździ konno. Faceci w strojach do polo i galowych do jazdy-mmm...
      No i oczytany jest, w ten sposób że można prowadzić dwuznaczne rozmowy, niby że o sytuacjach w literaturze.

      Fetysze fetyszami, a życie jakie jest każdy wie. Mój facet spełnia tylko kilka warunków i niestety koni panicznie się boi... W wojsku nie był, a czyta tylko sensację, a nie "Kochanka Lady Chatterley"... Ale za to świetnie samochód prowadzi, dłonie jak u pianisty, głos radiowy i rzęsy jak sztuczne.
    • sarling Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:23
      A propo facetów za kierownicą smile
      Moja kumpela na studiach prawie sie zsikała w majty kiedyś z porządania, kiedy jechałyśmy na jakiś biwak pksem i kierowca był w podkoszulku na ramiączkach, gruby, ale straszliwie owłosiony i miał okulary słoneczne.
      Więc róznie to z tymi fetyszami bywa big_grin
      • antyideal Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:28
        Rozumiem ją big_grin
      • hrabina_murzyna Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:31
        O takbig_grin Uwielbiam faceta rano, z lekkim zarostem, jak wstaje w obcisłych bokserkach i podkoszulku radośnie się przeciągając. Miód na moje sercebig_grin
    • morgen_stern Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:37
      Nic tak nie działa na moje zmysły, jak duży, gruby członek hahahaha
      Co z tego aksamitnego głosu i hardego, męskiego wejrzenia mi przyjdzie, jak w spodniach rozpacz... kręcą mnie też długie palce u rąk, żadnych krótkich, pękatych tłuczków.
      • antyideal Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:48
        Gitarzyści...
        mają dlugie zwinne paluszki tongue_out
        • morgen_stern Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 14:49
          Tak smile wiem smile
      • hrabina_murzyna Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 16:54
        morgen_stern napisała:

        > Nic tak nie działa na moje zmysły, jak duży, gruby członek hahahaha
        > Co z tego aksamitnego głosu i hardego, męskiego wejrzenia mi przyjdzie, jak w s
        > podniach rozpacz... kręcą mnie też długie palce u rąk, żadnych krótkich, pękaty
        > ch tłuczków.

        Morgen, no ale zanim się zobaczy taki duży i gruby to trzeba się czymś zafascynowaćbig_grin
        • morgen_stern Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 17:01
          Dlatego o rękach wspomniałam smile
          • hrabina_murzyna Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 19:21
            morgen_stern napisała:

            > Dlatego o rękach wspomniałam smile

            Eee ja bym podziękowała i oddaliła się rozżalonabig_grin Kurcze no! Jakbym już rozpakowała swoje cudo z tych garniturów i koszul, poodpinała te spinki, zdjęła zegarek a tu mym oczom ukazałby się ogórek gruntowy to i palce by nie pomogłybig_grin
    • borys314 Re: 12.05.12, 17:17
      Rozsypane włosy na poduszce.
      Ona rano w mojej koszuli.
      Pończochy.
      Długie, szczupłe nogi.
      Wcięcie w talii.
      Ładne zęby.
      Mocna osobowość, własne zdanie.
      Ładne poruszanie się - mająca poczucie rytmu kobieta w tańcu - ach!

      Kręcą mnie kobiety przenikliwe, wysokie, silne, nawet agresywne. Kobiety, które potrafią wziąć za mordę (również dosłownie). Kurczaczki, szukające silnego męskiego ramienia, raczej wywołują we mnie uczucia ojcowskie, nie namiętność. Kobieta, z którą się teraz widuję - my się właściwie nie lubimy... Ja ją nazywam zamordystką, ona mnie filistrem, walka płci jest literalna, ale chemia taka, że oho ho!

      Cóż, wygląda na to, że jestem jednym z tych, którzy kochają zołzy.wink
      • jerzozwierza Re: 12.05.12, 20:01
        OMG to o mnie!smile)))))) Jaka szkoda, że żegnam się z moim nickiem..wink
        • borys314 Re: 12.05.12, 20:08
          Zawsze lubiłem Twoje posty. Widać, coś czułem.wink

          A cóż to?! Dlaczego się żegnasz?
          • jerzozwierza Re: 12.05.12, 20:50
            A tam żegnam. Zaczynam nowe forumowe życiesmile)) Real mnie przejrzałwink
            Jak tu dostaniesz mocniejszy strzał, to może będę jawink)))
            • borys314 Re: 12.05.12, 21:37
              Czyli wypatrywać nowego nicka?wink

              > Real mnie przejrzałwink
              Jak to się dzieje?? Tego się trochę boję...

              > Jak tu dostaniesz mocniejszy strzał, to może będę jawink)))
              Czekam, czekam...wink Mocniejszy strzał zawsze mile widziany. suspicious
              • jerzozwierza Re: 12.05.12, 22:23
                Real mnie przejrzałwink
                > Jak to się dzieje?? Tego się trochę boję...
                Jak? Bardzo prosto. Czytam: kicha na słońce- o, ja też!, lubi okropną muzykę (no darujmy mu to ulubione Bo we mnie jest sekswink ), stoi w korku na łazienkowskiej (haha), syn był w prywatnym przedszkolu (krąg się na maksa zawęża), ma 185 cm wzrostu (pewnie trochę zawyżyłwink, lubi Konstancin... Konstancin jest emerycki na maksa, z kręgu zostaje bardzo mały okrąg... W sumie też tam byliśmy jak się zrobiło ciepło... My i dwa tuziny staruszków... Klik klik klik skojarzenie zaskoczyło: Oho! Czy to nie ten co ostatnio jechał pod moim domem z takim wysokim trzynastolatkiem?smile))
                ps. To jak? Nowy nick, nowe życie?wink
                • pade Re: 12.05.12, 22:26
                  zdekodowanybig_grin
                  • borys314 Re: 12.05.12, 22:40
                    Brutus! wink
                • borys314 Re: 12.05.12, 22:35
                  Autentycznie usta otworzyłem ze zdumienia... I to wszystko można znaleźć w tej przeklętej wyszukiwarce?! Durny jestem, bez dwóch zdań.

                  Czyli spotkałaś tutaj kogoś znajomego?

                  > ps. To jak? Nowy nick, nowe życie?wink
                  Nawet gdybym zmienił nick, to i tak zostałbym tutaj rozpoznany. Jak dla mnie - zostawać tu albo stąd znikać.

                  PS. Konstancin wcale nie jest taki emerycki!wink Poza tym gdzie się rozluźnić od biegu miasta, jak nie tam?
                  PS2. Mam 186 cm wzrostu i ani centymetra mniej!tongue_out
                  PS3. "Bo we mnie jest seks" to znakomita piosenka!! Co Ci się w niej podoba?! wink
                  • borys314 err 12.05.12, 22:38
                    > PS3. "Bo we mnie jest seks" to znakomita piosenka!! Co Ci się w niej podoba?! wink

                    Oczywiście, miało być "co Ci się w niej nie podoba". wink
                  • jerzozwierza Re: 12.05.12, 22:42
                    To był tylko mały dowód na tezę, że fajnym fetyszem jest... mózgsmile Masz dreszczyk?wink
                    Ps. Mam też piękne nogi, ale osobowość znacznie wyprzedza walory taliiwink
                    Paaaa
                    • borys314 Re: 12.05.12, 22:56
                      Żeby mnie tak prowokować... Nie do wiary! tongue_out

                      Trzymaj się! I powodzenia z nowym nickiem. Daj jakiś sygnał dymny, kiedy powrócisz po reinkarnacji. wink
                      • jerzozwierza Re: 12.05.12, 23:03
                        Wystarczy malutki czy muszę podpalić trzy dzielnice?wink))) Uwielbiam takie numery!smile
                        • borys314 Re: 12.05.12, 23:07
                          Jedna dzielnica wystarczy. Aż tak kiepski w czytaniu sygnałów nie jestem.wink
    • jak.z.nut Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 19:23
      Dobrze jeżdżący konno facetsmile
      Dłonie...ale nie dłonie gryzipiórkawink chyba że spracowanesmile
    • gazeta_mi_placi Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 22:53
      Forum gazetowe, raz nawet śnił mi się seks (lesbijski) z jedną z głównych moderatorek, ale nie powiem którą bo się wstydzę.
      • antyideal Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 23:04
        Mnie sie ostatniej nocy snila jedna z dziewczyn z tego forum,
        ale nie bylo seksu,
        tylko erotyczne napiecie, wiec nie wiem czy sie liczy tongue_out
        • borys314 Re: 12.05.12, 23:08
          Liczy się, liczy! Dawaj, co to za sen? wink
          • antyideal Re: 12.05.12, 23:11
            Nie powiem z którą, zeby sie nie podlizywac tongue_out
            A sen byl w stylu science fiction z podtekstem erotycznym,
            cos pieknego wink)
            Tylko nie wiem, czemu z kobietą ?........
            • borys314 Re: 12.05.12, 23:18
              > Tylko nie wiem, czemu z kobietą ?........

              Ja też nie wiem... suspicious
              • antyideal Re: 12.05.12, 23:25
                Moze to z sen z gatunku proroczych ?..smile)
                Co prawda romansu z kolezanką z forum jeszcze nigdy nie miałam,
                z kolegami natomiast....ehmm wink
                • borys314 Re: 12.05.12, 23:27
                  No dobra, mam jedno pytanie - jak się śni ktoś z forum? Przecież o tylko nick. Czy znasz tę osobę w realu?

                  > Co prawda romansu z kolezanką z forum jeszcze nigdy nie miałam,
                  > z kolegami natomiast....ehmm wink

                  No co Ty! Serio?!
                  • antyideal Re: 12.05.12, 23:40
                    borys314 napisał:

                    > No dobra, mam jedno pytanie - jak się śni ktoś z forum? Przecież o tylko nick.
                    > Czy znasz tę osobę w realu?
                    >
                    Niee, zresztą krótko tu jestem, ze 3 miesiace chyba.
                    Ale na podstawie postów tworzy sie pewien obraz osoby kryjacej sie pod nickiem.
                    W dodatku byl niedawno wątek nt.jak forumki sie sobie wyobrazaja nawzajem
                    i niektore sie opisywaly.
                    Snilo mi sie wiec moje wyobrazenie wink
                    Swoją drogą Ty tez moglbys się opisac,
                    bo mam problemy ze zwizualizowaniem Cię,
                    za malo pozywki dostała moja wyobraznia najwyrazniej tongue_out


                    > > Co prawda romansu z kolezanką z forum jeszcze nigdy nie miałam,
                    > > z kolegami natomiast....ehmm wink
                    >
                    > No co Ty! Serio?!
                    >

                    Ehm, ehm (no przeciez nie z e-mamy!)
                    wink
                    • borys314 Re: 12.05.12, 23:48
                      > Snilo mi sie wiec moje wyobrazenie wink

                      Na takim poziomie forumowego wtajemniczenia najwyraźniej nie jestem. Nigdy nikt z forum mi się nie śnił i nawet nie za bardzo widzę, jak by to miało wyglądać.

                      > Swoją drogą Ty tez moglbys się opisac,
                      > bo mam problemy ze zwizualizowaniem Cię,
                      > za malo pozywki dostała moja wyobraznia najwyrazniej tongue_out

                      Za mało? Powyżej Jerzozwierz dowiodła, że piszę o sobie bez umiaru i bez opamiętania.wink
                      Poza tym - ja mam przecież w profilu swoje najautentyczniejsze zdjęcie, w dodatku topless! wink

                      > Ehm, ehm (no przeciez nie z e-mamy!)
                      Nie sugerowałem, że z emamy.big_grin Nie no, niezła historia! Ja nigdy nikogo z Internetu nie spotkałem w realu i w ogóle nie wiem, jak to jest. A żeby jeszcze romans... No, no!
                      • antyideal Re: 12.05.12, 23:59
                        borys314 napisał:

                        > Na takim poziomie forumowego wtajemniczenia najwyraźniej nie jestem. Nigdy nikt
                        > z forum mi się nie śnił i nawet nie za bardzo widzę, jak by to miało wyglądać.
                        >
                        Ha, no widzisz jaka tu rozerotyzowana atmosfera panuje,
                        okazuje się, ze nie tylko ja miewam sny ze współforumowiczkami wink))


                        >
                        > Za mało? Powyżej Jerzozwierz dowiodła, że piszę o sobie bez umiaru i bez opamię
                        > tania.wink
                        > Poza tym - ja mam przecież w profilu swoje najautentyczniejsze zdjęcie, w dodat
                        > ku topless! wink
                        >

                        Przysiadę kiedys i przestudiuję Twoje wpisy, moze tez Cię zdekoduję...smile
                        A na podstawie zdjecia nie watpie, ze rozpoznam na ulicy,
                        choc byloby łatwiej gdyby jakas podpowiedz byla,
                        chocby po ktorej stronie Wisły bedąc mam zwiekszac czujnosc ?smile

                        >


                        • borys314 Re: 13.05.12, 00:11
                          > Ha, no widzisz jaka tu rozerotyzowana atmosfera panuje,
                          > okazuje się, ze nie tylko ja miewam sny ze współforumowiczkami wink))

                          No właśnie widzę! I jestem przerażony.wink Ja tutaj sobie wszedłem, żeby z innymi rodzicami prowadzić merytoryczne dysputy nt. wychowania dzieci, szkoły itd. A co zastałem? Lepiej nie mówić... Sodomia i gomoria!wink

                          > Przysiadę kiedys i przestudiuję Twoje wpisy, moze tez Cię zdekoduję...smile
                          Nieeeee! Nie rób tego!

                          > A na podstawie zdjecia nie watpie, ze rozpoznam na ulicy,
                          > choc byloby łatwiej gdyby jakas podpowiedz byla,
                          > chocby po ktorej stronie Wisły bedąc mam zwiekszac czujnosc ?smile

                          Po lewej - tej od serca.big_grin A Ty gdzie rezydujesz?
                          Spotkać kogoś z forum na ulicy - to byłoby pół-przerażające, pół-fascynujące doświadczenie...
                          • antyideal Re: 13.05.12, 00:27
                            borys314 napisał:
                            >
                            > No właśnie widzę! I jestem przerażony.wink Ja tutaj sobie wszedłem, żeby z innymi
                            > rodzicami prowadzić merytoryczne dysputy nt. wychowania dzieci, szkoły itd. A
                            > co zastałem? Lepiej nie mówić... Sodomia i gomoria!wink

                            A bedzie gorzej, bo lato, upały dopiero przed nami,
                            a żar z nieba i negliż na ulicach zawsze prowokuje dzikie ządze! big_grin

                            >
                            > > Przysiadę kiedys i przestudiuję Twoje wpisy, moze tez Cię zdekoduję...smile
                            > Nieeeee! Nie rób tego!

                            Zrobię, zrobie tongue_out


                            > Po lewej - tej od serca.big_grin A Ty gdzie rezydujesz?
                            > Spotkać kogoś z forum na ulicy - to byłoby pół-przerażające, pół-fascynujące do
                            > świadczenie...
                            >

                            Ja równiez po lewej, więc bój się! tongue_out
                            Nie zartuj, ze nigdy nie przeniosles zadnej znajomosci
                            z netu do swiata realnego ? suspicious
                            • borys314 Re: 13.05.12, 00:46
                              > Ja równiez po lewej, więc bój się! tongue_out

                              Od jutra zaczynam się bać. Obiecuję.wink

                              > Nie zartuj, ze nigdy nie przeniosles zadnej znajomosci
                              > z netu do swiata realnego ? suspicious

                              Ja tak zazwyczaj nie jestem zbyt aktywny w Internecie. To trzeci raz, kiedy udzielam się na forum gazety. I zawsze schemat działania był ten sam - pojawiał się problem z dzieckiem/wokół dziecka - nie miałem kogo poradzić się w realu (większość znajomych bezdzietna) - kierowałem się w stronę forów rodzicielskich. Dostawałem rady dot. problemu, czasem założyłem kilka dodatkowych wątków dot. spraw, które mi się akurat skojarzyły, przegadywałem wszystkie swoje bieżące problemy, po czym się nużyłem i znikałem bez pożegnania.smile Taki cykl trwał ok. miesiąca. Teraz dzieje się coś niepokojącego - bo to już 2 miesiące, a ja wciąż tu jestem - i to aktywny jak nigdy przedtem. Myślę, że nie bez znaczenia była stopa w gipsie na początku mojej bytności tutaj, która sprawiła, że nie miałem co robić wieczorami, więc się zaaklimatyzowałem bardziej, niż chciałem.wink

                              Biorąc pod uwagę, że moja aktywność na forach była zawsze tak krótka, a nigdy nie zakładałem profili na jakichś portalach itd., nie wywiązały się po prostu znajomości, które chciałbym przenieść do reala. Ale też się zastanawiam, czy w ogóle bym to potrafił - np. teraz, kiedy napisałem tyle osobistych rzeczy o sobie i trochę o dziecku. Dziwnie byłoby się spotkać z kimś, kto wszystkie te fakty poznał niejako "zaocznie"... No nie wiem.

                              A Ty z wieloma osobami się spotkałaś? Jak to jest?
                              • antyideal Re: 13.05.12, 01:12
                                Jak na dzisiejsze czasy tez mam dosc skąpe zwiazki z netem wlasciwie, bo
                                tak naprawde nie istnieję tu, w swiecie wirtualnym smile
                                nie mam konta na naszej klasie, facebooku ani na zadnym innym portalu,
                                raczej dbam o anonimowosc.
                                Pierwszy kontakt ze swiatem wirtualnym mialam wiele lat temu,
                                bylo sobie takie jedno forum, zwykłe, nie jakies randkowe,
                                w ramach ktorego rozmawialismy, potem byly spotkania forumowe,
                                a co za tym idzie milosci, romanse, a nawet dzieci i malzenstwa, serio smile
                                Potem mialam bardzo dlugą przerwę, jesli chodzi o zycie towarzyskie
                                za pomocą netu, dopiero w wakacje tamtego roku zaczelam
                                krecic sie to tu to tam, az w tym roku
                                trafilam na emamę i tez jakos się zasiedziałam wink

                                Poznałam kilka osób za pomocą netu, ale nie na zasadzie
                                "szukam, zeby sie z kims spotkac" tylko milo sie rozmawialo,
                                raz, drugi, dwudziesty i z czasem stawalo sie to naturalne,
                                ze trzeba sie poznac. Dalsze szczególy moze pominęwink)
                                Nie, to nie tak, ze z kazdego spotkania musi wyniknac cos wiecej.
                                Na poczatku tez bylo to dla mnie dziwne doswiadczenie,
                                mowic tyle o sobie komus wirtualnemu
                                a potem sie z nim spotkac oko w oko.
                                Teraz juz raczej nie, jest chwila zaskoczenia na poczatku,
                                gdy byt wirtualny sie urealnia wink
                                ale za chwilę to mija i zwykle milo się rozmawia,
                                jak z kims znajomym.

        • gazeta_mi_placi Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 23:09
          A która?
          • antyideal Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 23:16
            Dobra, dobra,
            tez sie wstydzę tongue_out powiedzmy
            • gazeta_mi_placi Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 23:28
              Obstawiam Lipcową.
              • antyideal Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 13.05.12, 12:19
                Pudlo.
                • jowita771 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 13.05.12, 14:30
                  Ja obstawiam Morgen.
                  • antyideal Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 13.05.12, 19:06
                    Proszę nie ciągnąc mnie za jęzor tongue_out
                    • borys314 Re: 14.05.12, 03:51
                      Czyli Morgen! big_grin

                      Mam nadzieję, że będę następny. tongue_out
                      • antyideal Re: 15.05.12, 23:49
                        wink))
      • tosterowa Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 23:25
        Mnie też się kiedyś jedna z tutejszych dziewczyn śniła w jednoznacznej sytuacji, ale mi się nie podobało big_grin
        • gazeta_mi_placi Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 23:28
          Która?
          • tosterowa Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 12.05.12, 23:38
            zgadnijtongue_out
            • gazeta_mi_placi Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 13.05.12, 14:34
              Księżniczka Zia big_grin
              • tosterowa Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 16.05.12, 10:25
                Nie,
                chociaż zia jest całkiem niezła big_grin
    • kaamilka Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 13.05.12, 12:36
      Kiedy mezczczyzns ktory mi sie podoba przewija strony w necie scrollem myszki to cala drze... smile
    • hawa.etc Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 13.05.12, 15:39
      Niski głos i owłosione dłonie.
    • kura17 Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 16.05.12, 08:58
      widze, ze nikt nie wymienil jeszcze mojego fetysza, ktorym sa okulary smile
      uwielbiam mezczyzn w okularach! zwlaszcza dobrze dobranych do twarzy... zawsze namawiam, zeby je zostawili w czasie seksu, ale na ogol twierdza, ze nie da rady... tylko sie smieja "a co, chcialabys?..." smile
      ... no chcialabym, chciala...
    • pszczolaasia Re: Co Was przyprawia o dreszczyk? O fetyszach :P 16.05.12, 10:24
      hmsmile
      ekscytuje mnie jak ubiera robocze spodnie i idze drwa rabac. w ogole mnie rajcuje w roboczych spodniachsuspicious
      lubie brazowe oczy u faceta.
      lubie jego dlonie z dlugimi palcami...
      lubie pelne wargi u mezczyzn...nie jestem w stanie od nich wzroku byc moze dlatego ze sama mam waskie...i takie pelne...mmmmmraubig_grin
      lubie ten taki niski tembr glosu...mmmm...
      tatuaze jego lubie bardzo...
      to z rzeczy fizycznychsmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka