Dodaj do ulubionych

Czy uczycie swoje dzieci

31.05.12, 15:59
szacunku do innych np. starszych, nauczycieli, generalnie innych ludzi?
Czy tylko "asertywności" , języków obcych i dbania o własne interesy?
Obserwuj wątek
    • empirical Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:00
      Szacunek nie wyklucza asertywnosci.
    • bella_roza Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:00
      jedno nie przeczy drugiemu.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:16
        A czy ja coś takiego napisałam?
    • guderianka Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:02
      Nie uczę. Uczę przeklinania, palenia papierosów i dobrego zaciągania się, okłamywania testów na zawartość thc i kradzieży.
      • yenna_m Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:21
        o, to tak jak ja
        do tego jeszcze alkoholem częstuję i uczę męczyć zwierzęta
        • gazeta_mi_placi Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:23
          Ty akurat na tle innych e-mam jesteś w miarę normalna.
          • yenna_m Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 20:15
            no nie wiem, nie wiem big_grin
    • attiya Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:05
      a ty uczysz tego swoje dzieci?
    • e-kasia27 Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 16:31
      Nie uczę ani szacunku, ani asertywności, ani języków obcych, ani dbania o własne interesy.
    • hellulah Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 19:10
      Uczymy szacunku generalnie do drugiego człowieka, ale raczej nie bezwarunkowego. Być w porządku wobec siebie i nigdy nie wychodzić z agresją, nie patrzeć na ludzi z góry - ok, ale niekoniecznie podkładać się komuś, kto sam jest agresywny, poniża nas, a z racji wieku czy pozycji społecznej oczekuje szacunku - to drugie nie, nie i nie.

      Jako postmoderniści chłe chłe pokazujemy, że nie ma "najmojszych racji" i każdy może mieć swoją, że czasami one kolidują i trzeba - żeby się nie pozagryzać - wypracować konsensus, a już przynajmniej kompromis. Każdy ma prawo do szacunku, a człowiek niby małpa, ale jednak zadziwiające stworzenie. Słabsi i zależni od nas - są słabsi i zależni od nas, i tu musimy być szczególnie wrażliwi. Świadectwem naszej kultury jest stosunek do słabszych itd., ale nawet ten "słabszy" może chcieć być agresorem, a gdzie zaczyna się nasza przestrzeń, kończy się pole jego działania - no, chyba że dobrowolnie tam go wpuścimy. Życie do nieustanne negocjacje. Tak, asertywność jest tu podstawą - bo dla przypomnienia, nie oznacza ona agresji ani dominacji, tylko coś całkiem innego, bez czego trudno mówić o szacunku dla samego siebie - a co z tego wypływa - o szacunku dla innych.

    • sarling Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 20:12
      Wbrew globalnym i ematkowym tendecjom - tak, oczywiście, że uczę.
      Ciężej bym zniosła świadomość, że moje dziecko jest egoistycznym chamem, niż to, ze nie zrealizowało jakiegoś swojego marzenia.
      Możecie wspólczuć moim dziecią tongue_out
    • m_incubo Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 20:30
      Nie, ponieważ na szacunek należy najpierw zasłużyć. Uczę natomiast uprzejmości w stosunku do wyżej wymienionych i ogólnie ogłady.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy uczycie swoje dzieci 01.06.12, 09:48
        A co trzeba zrobić aby na ów szacunek sobie zasłużyć?
        Tyle się mówi, że dzieci trzeba szanować (nie jest powiedziane za co, może się dowiem bo widać jednak trzeba sobie na ów szacunek zasłużyć), a dorosłych już nie lub tylko wybranych?
    • kropkacom Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 20:39
      Uczę, ze na krzywdę trzeba reagować i drugiemu jej nie czynić. Także zwierzętom. Jak dla mnie lepsze to niż szacunek. Z siedzenia w komunikacji nie wyrzucam jak stoi kobieta w sile wieku. Ale o tym wiesz... Ostatnio młody stwierdził, ze starsze osoby mają tendencje do robienia awantur w sklepach. No cóż, pewnie powinnam powiedzieć, że brzydko tak myśleć. Asertywności nie przeceniam.
      • carmita80 Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 20:54
        Nie ucze, daje przyklad swoim zachowaniem, postepowaniem to wystarczy. Dzieci biora przyklad z rodzicow i przenosza to dalej. Tak to dziala. Uczyc to mozna dzieci jak powkladac naczynia do zmywarki albo jak zrobic ciasteczka.
      • gazeta_mi_placi Re: Czy uczycie swoje dzieci 01.06.12, 09:51
        Nie żartuj, czyżbyś wróciła jednak do Polski? Bo nie wierzę, że w cudownej Twej krainie ludzie awanturują się w sklepach smile
    • virtual_moth Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 22:23
      Na szacunek trzeba zasłużyć. To co ty w tym kontekscie nazywasz szacunkiem, ja nazywam ogładą i odpowiednim zachowaniem, stosownym do sytuacji. Wazne tez sa zasady savoir vivre, obce 90% społeczenstwa, co mnie osobiscie doprowadza do szału. Jestem w stanie tolerowac, ze np. młoda osoba nie ustąpiła miejsca starszej w komunikacji (ufam, ze ma powody), ale coś mnie trafia, gdy słyszę "smacznego", jesli nie mówi tego akurat gospodyni podająca posiłektongue_out
      Ogłada nie przewiduje np. pyskowania nauczycielce, trzeba znac swoje miejsce w szeregu (głównie dla własnego dobra), nie oznacza to jednak, ze każdemu nauczycielowi z automatu nalezy sie szacunek. Są ludzie źli i dobrzy, nadający sie do konkretnej pracy i nie nadający się, dziecko już wczesnie rozpoznaje, komu naleza sie szczególne wzgledy i lepiej, zeby miało swoje zdanie. Nie oznacza to jednak, ze ma to zdanie manifestować.
    • malila Asertywność 31.05.12, 22:37
      to wewnętrzna odwaga do postępowania w zgodzie ze sobą i z poszanowaniem własnych granic, a równocześnie z poszanowaniem cudzych granic i szacunkiem dla cudzego bycia sobą.
      W związku z czym Twój post brzmi jak pytanie o to, czy ktoś je bułki, czy tylko pieczywo.
    • anorektycznazdzira Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 22:50
      tak
      • katus118 Re: Czy uczycie swoje dzieci 31.05.12, 23:05
        Jedno drugiemu nie przeczy, ale nie każdy za szacunek zasługuje.
    • majowadusza Re: Czy uczycie swoje dzieci 01.06.12, 09:38
      Uczę dzieci szacunku do siebie - czyli asertwyności i wszystkim co za tym idzie.
      Uczę szacunku do człowieka ale jednocześnie podkreślam, ze jeśli dziecko czuje, iż coś nie gra, coś mu nie pasuje ma umieć na to zareagować.

      A co rozumiesz przez szacunek do nauczycieli ?? pomijam oczywiste sytacje kulturalne, typu " dzień dobry" " do wiedzenia" wyrzucanie papierków do kosza. Takich zachowań uczy się ogólnie w stosunku do ludzi, bez ukierunkowania na konkretne zawody, wiek ludzi, itp.
      • majowadusza Re: Czy uczycie swoje dzieci 01.06.12, 09:41
        kiedys najbardziej szanwano ksiezy, nauczycieli i lekarzy smile W dzisiejszych, paskudnych czasach zdarzają się tacy, co potrafią się przeciwstawić lekarzowi, proboszczowi a nawet nauczycielowi.
    • zabulin Re: Czy uczycie swoje dzieci 01.06.12, 10:06
      Oczywiście, ze uczymy.

      Syn ma cztery lata i wie doskonale że starszym ludziom nalezy się szacunek.

      Malo tego: w zabawach z dziecmi gdy kilkoro chce np. bawic się jedną zabawka, on zawsze wyglasza zdanie: "Najpierw dziewczynki, maja pierwszeństwo przeciez"

      Tak, jestem dumna.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka