shellerka
11.09.12, 11:03
a co sądzicie o klasach integracyjnych i w jaki sposób i czy w ogóle tłumaczycie swoim dzieciom, że ludzie w tym dzieci są różni.
że staś nie może chodzić z nim na judo, bo ma chore biodro, że zuzia z kolei nie powinna przebywać w hałasie, bo cierpi na autyzm?
czy w takiej sytuacji przepisujecie dzieci do klasy "normalnych" dzieci, zeby nic i nikt nie ograniczał waszych własnych???
bo dla mnie takie sytuacje są szansą! tak. traktuje je jako szansę! na to, żeby pokazać dziecku, że odmienny nie znaczy gorszy. wyczulić go na potrzeby innych, tak żeby nie myślał tylko o sobie.
rzecz jasna bez przesady. bo jak pokazała moja historia wakacyjna nie można być też łosiem.
natomiast pewien stopień wrażliwości jest wg mnie bardzo ważny i pożadany, a często traktowany jako naruszanie naszej wolności.