zainspirował mnie wątek o tym jacy ludzie maja psy rasowae a jacy ze schroniska

A ja to już całkiem jestem chyba do odstrzału. Kupiłam yorka celowo w pseudohodowli- żal mi było 3 tysiaków na rasowca. Tego mam za tysiaka , papieru nie potrzebuję . Jest 100% yorkiem a nie żadnym" w typie "jak pisza niektórzy. Absolutnie zdrowy , rasowy 100% york za duuużo mniejszą kasę. A dlaczego york? A żeby sikał do kuwety

)))) Chciałam psa bezproblemowego, wygodna jestem. Nie chce mi się latać parę razy dziennie niezależnie od pogody na siku. W zimie , wstawać wcześnnie i lecieć od razu, bez z makijażu , bez fryzury, wstyd przed sąsiadami. Więc postawiłam w łazience kuwetę , nauczyłam, załapał od razu i działa super. Teraz sam sobie chodzi na siku a ja wogóle nie wiem,że mam psa. mogę na calutki dzień wyjechać na wycieczkę ,a jak wracam to nie zasikane i nie zakupkane. Do tego ma włosy więc zero sierści w mieszkaniu. Uwielbiam go czesać , strzyc i stroić , . Nie ukrywam ,że do dzieci wcale mi się nie spieszy bo mam jego. Boski jest !!! Tak chciałam się pochwalić . A teraz możecie mnie zjeść ,że nie ma papierów i sika do kuwety jak kot

))