edorota2
25.05.13, 18:30
Mąż odziedziczył po rodzicach wspólnie z dwoma braćmi mieszkanie, każdy po 1/3. Mąż nie mieszka tam i nie jest jest też tam zameldowany od ponad 20 lat. Wiem, że popełniliśmy błąd, nie zrzekając się od razu tego spadku. Po śmierci teściowej, 4 lata temu, bracia zaczęli zadłużać mieszkanie. W tej chwili jest ok. 3 tys zadłużenia. Miesiąc temu mąż przekazał swój udział braciom w formie darowizny u notariusza. Sam też zresztą opłacił koszty, chociaż to obdarowani powinni płacić. Czy ciągle jeszcze odpowiada za dług powstały do tego czasu? Obawiamy się, że ewentualny komornik wejdzie z całym długiem na wypłatę męża, bo tylko on ma oficjalną i stałą pracę. Jeden brat pracuje dorywczo "na czarno", drugi pije. Podkreślam, że mąż nie jest tam zameldowany i nie mieszka tam od ponad 20 lat.
Mogę spać spokojnie, czy mam się martwić?