Dodaj do ulubionych

Nic się nie stało...

07.08.13, 13:49
Wychodzi na to że nic się nie stało . Ksiądz zmienił parafię.
Dziecko się powiesiło, udowodniono księdzu znęcanie się nad innymi dziećmi w szkole a konsekwencje... ksiadz zmienił parafię.
Obserwuj wątek
    • iwoniaw No ale jak nic się nie stało 07.08.13, 14:56
      skoro ksiądz dostał jeden wyrok, a teraz ruszył kolejny proces?
      Twój wpis sugeruje, że nikt nie zareagował i w ogóle sprawę zamieciono pod dywan, podczas gdy nawet z zalinkowanego artykułu wynika, że sprawa - oprócz skierowania do sądu - budziła na tyle silne kontrowersje w otoczeniu oskarżonego, że proces częściowo utajniono.
      A że ksiądz się wyprowadził z parafii? No myślę, że przy takich zarzutach wielu świeckich też by zmieniło otoczenie.
      • nenia1 Re: No ale jak nic się nie stało 07.08.13, 15:16
        Porównaj sobie reakcję hierarchów i środowisk związanych z KK w tym przypadku i w przypadku księdza Lemańskiego. Zakaz wypowiedzi, upomnienia, zakaz prowadzenia lekcji religii, zarzuty o podważaniu nauki Episkopatu, odwołanie z probostwa itd.
        A tu sobie ksiądz dzieci za uszy targa, bije po twarzy, zastrasza i sam sobie pisze prośbę, jak już się dziecko powiesi, żeby go gdzie indziej przenieś.
        • iwoniaw Zgadzam się z Tobą Nenia 07.08.13, 17:02
          przydałoby się tu jednoznaczne i równie medialne oświadczenie zwierzchników tego księdza, co w przypadkach takich jak ks. Lemański. Co nie zmienia faktu, że nieprawdą jest, jakoby nikt NIC ze sprawą nie robił i nikogo ona nie obeszła, w końcu drugi już proces nie wziął się z powietrza, więc tytuł postu założycielskiego uważam za mocno na wyrost.
          • marychna31 Re: Zgadzam się z Tobą Nenia 07.08.13, 17:12
            > więc tytuł postu założycielsk
            > iego uważam za mocno na wyrost.
            Ale co się stało? Co się zmieniło? Gdyby był człowiekiem a nie śmieciem to powinien juz sam dawno się powiesić. Nie wiem jak po zrobieniu takiej krzywdy mozna w ogóle życ. Jesli sąd potraktowałby sprawe uczciwie to proces powinien być jawny i ksiądz powinien do końca życia siedzieć w wiezieniu. A KOsciół powinien natychmiast odebrac mu wszelkie godnośc i wykluczyć go ze swoich szeregów. Dyrektor szkoły powinien sie natychmiast podac do dymisji a Kuratorium ukarać surowo wszystkich winnych, którzy dopuścili do takiej patologii w państwowej szkole.

            A tu dwa lata w zawieszeniu...przeciez to jak szyderstwo. Szkoda, ze sąd nie skazał go na dwa miesiące urlopu w Grecji.
            • iwoniaw marychna 07.08.13, 17:37
              Już linkowałam na innym forum - postawę "nic się nie stało" to prezentują np. prokurator cytowany w tym artykule:
              polskalokalna.pl/wiadomosci/zachodniopomorskie/news/skandal-w-szkole-nauczycielka-bije-dzieci-i-jest-bezkarna,1619937,224uncertain
              a nie taki, który doprowadza do procesu i doprowadza do skazania za przemoc fizyczną.
              Natomiast tekst, że jeśli doszło do samobójstwa, to domniemany (bo coś takiego raczej nie jest do udowodnienia, zwłaszcza jeśli chodzi o słowa, a nie czyny, które miały być bezpośrednią przyczyną) sprawca "sam się powinien powiesić" pozostawię bez komentarza. uncertain
              • marychna31 Re: marychna 07.08.13, 17:44
                > Natomiast tekst, że jeśli doszło do samobójstwa, to domniemany
                Jaki "domniemany"? Przeciez to dziecko zostawiło list, w którym wyjasniło motywy swojego samobójstwa. Ofiara sama wskazuje sprawcę. Czy sugerujesz, ze dziecko oszukiwało? Po co miałoby to robić? Jakich dowodów trzeba wiecej?
                • iwoniaw Re: marychna 07.08.13, 17:59
                  Nie sugeruję, że "dziecko oszukiwało", tylko że zachowania i stany psychiczne samobójców niekoniecznie są WINĄ osób z ich otoczenia, nawet tych, które zachowywały się wobec nich wrogo. Serio uważasz, że jeśli ktoś napisze "marychna31 tak mnie zaatakowała na forum, że żyć z tym nie mogę dłużej" i się zabije, to Tobie nie pozostanie nic innego niż iść w jego ślady? Bo wszak na pewno nie było innych przyczyn albo nie skumulowały się różne powody, tylko uczciwie i obiektywnie "wskazał sprawcę"? I ew. sąd, który nie weźmie tego pod uwagę jest beznadziejny i olewający? No proszę cię...
                  • marychna31 Re: marychna 07.08.13, 18:07
                    Zgadzam się, że jeśli doszło do samobójstwa to zawiodło coś jeszcze - dlatego pisałam o dyrektorze i szkole. O rodzinie nie piszę bo oni stracili już wszystko.
                    > wały się wobec nich wrogo. Serio uważasz, że jeśli ktoś napisze "marychna31 tak
                    > mnie zaatakowała na forum, że żyć z tym nie mogę dłużej" i się zabije, to Tobi
                    > e nie pozostanie nic innego niż iść w jego ślady?

                    Pomijasz najistotniejszy fakt - chodzi o dziecko. Relacja dorosły- dziecko jest całkowicie niesymetryczna. To dorosły, jednostronnie za nią odpowiada.

                    Tak, gdybym doprowadziła do śmierci dziecka nie potrafiłabym z tym żyć. Miałabym poczucie, że po prostu na to nie zasługuję.
      • marychna31 iwoniaw.... 07.08.13, 16:51
        Dwa lata w zawieszeniu za tak obrzydliwe morderstwo na dziecku? Już mniej okrutne byłoby gdyby mu sam sznur zacisnął na szyi... I jeszcze sąd "nie podzielił zdania prokuratury, ze to ksiądz doprowadził do samobójstwa dziecka", choć dziecko zostawiło przed śmiercią list, w którym to opisało.
        Wierzysz, ze proces utajniono ze względnu na dobro Bartka i jego rodziny? Na miejscu rodziców wzięłabym kredyt i we wszystkich polskich mistach wykupiła bilbordy z twarzą, imieniem i nazwiskiem tego zwyrodnialca i dokładnym adresem z podpisem "morderca mojego dziecka". Choć pewnie za takie straszne przestępstwo gniłabym do końca zycia w więzieniu.

        Taki wyrok nie ma nic wspólnego z poczuciem sprawiedliwości, nie jest żadnym zadośćuczynieniem, jest zwykłą parodią sprawiedliwości.
        Nie ukarał go ani sąd, ani ludzie wśród których żył (spokojnie sobie wyjechał a proces urajniono) ani Kościół. Pozostaje miec nadzieję, że zgnije w tym swoim piekle...
        • iwoniaw Re: iwoniaw.... 07.08.13, 17:00
          Wiesz, jeśli wyrok w sądzie wydaje się rodzicom lub prokuraturze niesprawiedliwy, to mogą złożyć apelację. Naprawdę sądzisz, że w podobnej sprawie ktoś inny (np. świecki nauczyciel, ktoś z rodziny nie mieszkającej z dzieckiem, sąsiad etc.) dostałby wyższy wyrok? Za straszenie dziecka, które popełniło samobójstwo? Bo ja niespecjalnie to widzę - wystarczy poczytać, jakie wyroki dostają ludzie, którzy dopuścili się bezpośredniej napaści czy nawet gwałtu.
          • marychna31 Re: iwoniaw.... 07.08.13, 17:38
            > Naprawdę sądzisz, że w podobnej sprawie ktoś inny (
            > np. świecki nauczyciel, ktoś z rodziny nie mieszkającej z dzieckiem, sąsiad etc
            > .) dostałby wyższy wyrok?

            Czy powodem niewyobrażalnie łagodnego potraktowania jest zawód księdza? Tego nie wiem, choć przecież to jest prawdopodobne. Powód może być też inny: ksiądz i sędzia są kochankami, ktoś sędziego zastraszył (a ma w tym wprawe...) albo sędzia jest po prostu idiotą. Nie wiem co jest powodem! Ale żal mi tego dziecka, za którym nikt sie nie ujmuje.
            • iwoniaw Re: iwoniaw.... 07.08.13, 17:41
              No jak "nikt", a prokurator to skąd nagle z aktem oskarżenia? To też "nikt"?
              • marychna31 Re: iwoniaw.... 07.08.13, 17:47
                Skuteczność prokuratora to dwa lata w zawieszeniu. Dwa lata w zawieszeniu to można dostać za graffiti na murach.
                To nie był proces poszlakowy. Ofiara z imienia i nazwiska wymieniła sprawcę.
    • woman_in_love kara bardzo adekwatna do tego jak się karze w PL 07.08.13, 18:10
      Mam nawet wrażenie, że go ukarano bardziej niż innych na jego miejscu.
      Wystarczy zobaczyć, ile osób skazano gdy popełniła samobójstwo 15-latka z Trąbek Wielkich, pomawiana o sypianie z nauczycielem. A winni przecież są znani: wiadomo kto co i kiedy wypisywał na forach i FB, wiadomo kto obrażał dziewczynę w szkole i kto krzyczał za nią na ulicy itd.. No ale związku brak. Podobno.
      Gdy molestowana 14-latka, z którą potem wrzucono film do sieci, popełniła samobójstwo, to też było mnóstwo krzyku i co? I rozeszło się po kościach.
      • iwoniaw No i właśnie o tym piszę 07.08.13, 18:36
        że nic nie świadczy o tym, jakoby "nikt" się nie zainteresował sprawą i "nic" w tym temacie nie zrobił, ani żeby ten ksiądz nie został "wcale" ukarany.
        Można oczywiście rozmawiać o adekwatności kar w takich sprawach w ogóle i o traktowaniu przemocy nie tylko przez sądy, ale i społeczeństwo w szczególe - tyle że w sytuacji, jaką mamy w polskich sądach (i ulicznych sondach) to jednak COŚ się STAŁO i zostało to dostrzeżone, więc nadal nie przekonuje mnie tytuł tego wątku w odniesieniu do treści linka.
        • marychna31 Re: No i właśnie o tym piszę 07.08.13, 18:40
          > się STAŁO i zostało to dostrzeżone, więc nadal nie przekonuje mnie tytuł tego w
          > ątku w odniesieniu do treści linka.

          tytuł jest ironiczny, to takie "Na zachodzie bez zmian".

          Przecież stało się
          umarło dziecko
    • edelstein Re: Nic się nie stało... 07.08.13, 18:16

      Na serio spodziewalas sie czegos innego?KK ma krew na rekach od poczatkow swego istnienia,smiem twierdzic,ze istniejr dzieki temu,ze babrze sie w krwi.
      Nic sie nie zmieni tak dlugo jak Polska bedzie drugim Watykanem.


      Najwiekszym wrogiem czlowieka jest i bedzie alkohol.Jednak w biblii jest napisane,ze wrogow nalezy kochac.
      • bei Re: Nic się nie stało... 07.08.13, 19:39
        Mielismy w parafii proboszcza, spadl jak z nieba po smierci pralata, wyremontowal parafię, odbudowal spalony kosciol, byl swietnym menagerem, pieniążki splywaly do parafii deszczem od bogatych sponsorow.
        Parafianie zachwyceni- pięknie odprawial nabozenstwa, rozmawial ze wszystkimi, byl ceniony.
        Wyszla w praniu wada- byl uzależniony od alkoholu.
        Zabrano mu prawo jazdy, mimo to jeździl i pil nadal.
        Powtornie skazany za jazde pod wplywem, nawet w glownym wydaniu dziennika tvp o tym powiedziano.
        Biskup preniosl go do innej parafii, mimo, ze paradianie jak jeden mąż prosili, by zostal i poddał się terapii.
        I znowu użalezniony ksiądz zablysnąl jako swietny gospodarz w innej parafii.
        Wyremontowal, nasciagal kaski...i znowu podpadł, bo pil, gdzieś tam biegal w skarpetkach po osiedlu....i biskup sprawę pijanstwa wyciszyl, przeniosl go do innej parafii.....itd
    • marychna31 wciąż nie ma prawomocnego wyroku 15.04.14, 17:43
      wiadomosci.onet.pl/rzeszow/byly-proboszcz-z-hludna-wciaz-nie-moze-stanac-przed-sadem/54wm9
      ale nawet jak wyrok będzie pewnie skończy się jak z siostra Bernadettą- podeszły wiek (59 lat!) i zły stan zdrowia uniemożliwiają odbycie kary.

      "Jednak Moczydłowski mówi o "ekonomiczno-społecznej selekcji" w więziennictwie. Do aresztu raczej nie trafi ktoś broniony przez dobrego prawnika czy niewygodny politycznie, na przykład ksiądz. - A ci ekonomicznie, społecznie słabi, złodzieje wafelków, pijani rowerzyści idą do kryminału w pierwszym rzędzie. Bo ich żadna ochrona nie obejmuje - wskazuje socjolog."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka