helufpi
14.04.14, 18:50
Jak to właściwie jest z relacjami zwierzę- człowiek u wegan/wegetarian?
Weganin nie je jajek, prawda? A przecież znoszenie jajek w żaden sposób kury nie męczy.
Nie nosi butów ze skóry - to już rozumiem, bo żeby zrobić buty trzeba zwierzę ubić.
Ale już energochłonna produkcja mało trwałych wyrobów syntetycznych mu nie przeszkadza.
Czy przeszkadza? A środki ochrony roślin akceptuje - szczególnie te niszczące owady?
Nie je miodu - tego też nie rozumiem, przecież nie zabija się pszczół do produkcji miodu.
A jak jest ze zwierzętami użytkowymi?
Czy weganin jeździ konno? Jeśli tak - jakich pomocy używa? Rozumiem, że ostróg nie.
A w przypadku psów? Wolno mieć psa? Rozumiem, że nie można psa-zwierzęcia stadnego trzymać samego 8h w mieszkaniu. A czy można psu np. założyć kolczatkę?
Próbuję usilnie znaleźć jakieś rozsądne prawidłowości w tej ideologii.