Dodaj do ulubionych

Czy snujecie sie po domu....

09.09.14, 17:02
...W odziezy "domowej"? Chodzi mi o cos w typie oysho: spodnie flanelowe do tego pasujaca koszulka skarpetki na to sweterek kapcie-misie szal na glowie masefzka do spania a w dloni kosmetyczka pasujaca do szlafroka niedbale zarzuconego na krawedzi lozka? (www.oysho.com/pl/en/fall-2014/fall-campaign-c1152003.html)

Ja nie.

Ale widze to... W czym lazicie po domu i czy macie ciuchy domowe? Gorsze sa? Czy w innej stylizacji?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 17:04
      Tu link tam mi nawias dodalo smile www.oysho.com/pl/en/fall-2014/fall-campaign-c1152003.html (w tle wyobrazamy sobie jakies piosenki po francusku np m.youtube.com/watch?v=_ifJapuqYiU;;_ifJapuqYiU;;http://i.ytimg.com/vi/_ifJapuqYiU/default.jpg;;Dalida & Alain Delon - Paroles, paroles

      --
      dlaczego troll który o kilku miesiecy wkleia zdjecia penisów nie został zablokowany? (By anna)
      • matyldamoja Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 17:09
        po domu chodzę w tym w czym na zewnątrz smile , no chyba że jest to dopasowana sukienka i niespecjalnie mi wygodnie w domu to przebieram się w jeansy i już, nie mam domowych ubrań , dresów itp ,
      • jak.z.nut Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 21:49
        Nie, bo z koronek ciężko sprać marchewkowe rzygowiny niemowlakawink
    • redheadfreaq Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 17:11
      Szczerze? Mój strój domowy zasadniczo ogranicza się do braku stroju tongue_out Chyba, że w weekend, gdy już wypełznę z łóżka - wtedy snuję się w piżamie. Jak mi jest bardzo zimno, to wciskam się w legginsy i jeden z niewyjściowych t-shirtów.
    • joa66 dla ichi - magda danaj 09.09.14, 17:14
      img.styl.fm/resize/w650/newsy/wp-content/gallery/porysunki/1480657_10151774896858314_1975256582_n.jpg
      lh4.ggpht.com/-pXo3EHmIfG8/UgUwkixkoLI/AAAAAAAAOf8/n14KAIbJG5s/733944_10151309639183314_541145046_n_thumb%25255B6%25255D.jpg?imgmax=800
      spróbuję też wkleić:

      https://lh4.ggpht.com/-pXo3EHmIfG8/UgUwkixkoLI/AAAAAAAAOf8/n14KAIbJG5s/733944_10151309639183314_541145046_n_thumb%25255B6%25255D.jpg?imgmax=800

      https://img.styl.fm/resize/w650/newsy/wp-content/gallery/porysunki/1480657_10151774896858314_1975256582_n.jpg
      • ichi51e Re: dla ichi - magda danaj 09.09.14, 17:25
        E tam - to ja mam lepszy patent - na zapas spie w dresie :ad
    • echtom Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 17:20
      Po domu chodzę zwykle w tym, co poza domem. sporadycznie urządzam sobie soboty w piżamie, tzn. wstaję i siadam w tej piżamie do pracy i schodzi mi co najmniej do obiadu, jeśli nie muszę nigdzie wyjść.
    • peggy_su Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 17:26
      Podoba mi się taki klimat, ale w sumie nie wiem kiedy miałabym się tak nosić. Chyba tylko w niedzielę rano. W tygodniu dużo czasu spędzam w domu, ale ponieważ tu też pracuję, to od rana staram się ogarnąć, żeby zebrać się do pracy, a też jakoś wyglądać jakby jakiś klient wpadł. Zazwyczaj nosze się więc w jeansach/tregginsach, tshircie, kardiganie.
    • run_away83 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 17:26
      Nie, moja odzież "domowa" to ta sama w której wychodzę z domu (jak zimno to dodaję okrycie wierzchnie).

      Ale ja nie mam czasu na "snucie się". Wstaję rano i biorę prysznic, o 8 jestem już ubrana, uczesana i z makijażem, bo inaczej kąpałabym się i malowała z najmłodszym dziecięciem uwieszonym u nogi, a tego nie znoszę. Ubieram się casualowo, ale takich piżamowo-dresowych spodni nie trawię, nawet w najśliczniejszych i zupełnie nowych czuję się jakoś nie na miejscu jeśli nie planuję w ciagu najbliższej godziny uprawiać jakiegoś sportu tongue_out Mam za to dwa onesie (czyli takie jednoczęsciowe dresy), używam zamiast szlafroka - śpię w majtkach i koszulce na ramiączkach, wiec z rozkoszą wbijam się polarowe onesie jak muszę w chłodny zimowy poranek wyczołgać się spod kołdry i spionizować, żeby wypić kawę. Ppotem biorę prysznic i ubieram się w coś bardziej przyzwoitego wink
      • a1ma Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 21:37
        Skąd i jakie onesies?? Bo tez ich pragnę, a nigdzie nie widziałam fajnych.
        • 18lipcowa3 Re: Czy snujecie sie po domu.... 10.09.14, 07:31
          a1ma napisała:

          > Skąd i jakie onesies?? Bo tez ich pragnę, a nigdzie nie widziałam fajnych.


          Jest jest pełno w Next.
          • ichi51e Re: Czy snujecie sie po domu.... 10.09.14, 07:34
            Jak chce sie "fajny" to trzeba kupic onepiece i tyle. Ja mialam (wlasnie chyba z nexta) i strasznie sie zeszmacil. Do tego - nie wiem moze ja mam jakis korpus wielki ale jak stalam byl ok jak lezalam to sie wpijal (od tego czasu zaczelam baczniejzwracac uwage czy dziecku sie nie wpija bo uczucie koszmarne) wiec trzeba brac odpowiednio luzny.
    • lily-evans01 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 17:59
      Ciuchy domowe mam po prostu wygodne.
      Miękkie spodnie sportowe na gumie, podkoszulki, jak zimno, to polarek.
      Drzwi od biedy mogę w tym komuś otworzyć.
      Parę razy musiałam siedzieć w szlafroku tj. wstałam raniutko i natychmiast brałam się do kończenia pracy, szkoda było nawet tych 10-15 min. na wyszykowanie się, żeby dotrzymać terminu. Było okropnie tongue_out.
      • lily-evans01 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:02
        Mam to szczęście, że od lat pracuję sam na sam z komputerem, moi zleceniodawcy nie wiedzą jak wyglądam wink. Do wyjścia z domu raczej przebieram się, nie lubię dresowych spodni na dwór.
        • jadis76 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:10
          W domu nosze ciuchy domowesmile spodnie dresowe, chinosy, koszulki bawelniane, bluzy, luzne swetry. Do pracy zakladam kostiumy, marynarki, koszule, sukienki i zmieniam to natychmiast po wejsciu do domu.
          • capa_negra Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 21:03
            Robię dokładnie tak samo.
            Nie wyobrażam sobie robienia czegokolwiek w domu czy wypoczynku na kanapie w ubraniach w których chodzę do pracy.
            W piżamie i szlafroku nie snuje się nigdy.
    • rhaenyra Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:08
      snuje sie
      nawet kolorowe ciapki w lidlu kupilam do snucia sie
      i dresowke kupie misiowa zeby uszyc snujaca sie kamizelke tongue_out
    • mayaalex Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:17
      tak. mam sporo wolnego czasu i lubie takie miekkie i cieple ciuchy domowe, zreszta z oysho tez, bardzo lubie ich ciuchy i pizamy. raczej sie przebieram kiedy wychodze/wracam, ciuchy na zewnatrz mam inne, niekoniecznie wygodne do lezenia na kanapie z ipadem, ematka, niemowlakiem przy piersi i dwulatkiem z doskoku.
      chyba najbardziej zainspirowaly mnie do tego amerykanskie seriale - gotowe na wszystko i chyba seks w wielkim miescie (albo ally mc beal) - wszystkie bohaterki mialy tam zawsze fajne ciuchy domowe smile
    • solejrolia Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:29
      Dopiero wróciłam z pracy, wiec jesli teraz mialabym przebierac sie w cokolwiek, to bylaby to pizama- miękka i bardzo wygodna. Moja ulubiona, na zimę jest z polaru, ale mam tez flanelowe, z grubej bawełny.
      Ale po domu noszę głównie legginsy i wygodna górę, do pracy....w sumie bardzo podobnie.

      Ogólnie-musi mi byc wygodnie. Zawsze.
      • solejrolia Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:32
        Zapomnialam, ze mam szlafrok z polaru, uwielbiam w nim spedzic poranek, kawa, forum, albo ksiazka....a najlepiej przed kominkiem, gdy za oknem leje, a ja nie muszę wychodzic z domu.

        Taką nieco jesienną strunę poruszylam. Lubię jesien.
    • spalona_gora Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:35
      Nie snuję się, jak już, to śmigam. Tak, przebieram się zaraz po przyjściu, ale mieszkam na wsi, podwórko jest przedłużeniem domu, trudno żebym po nim biegała w garsonce. W domu ma być miękko i ciepło, ale nie "bieliźnianie": spodnie dresowe lub legginsy, t-shirt, polar. Właściwie to nie tyle jest strój domowy, co "wiejski" - w tej samej "stylizacji" big_grin wychodzę do ogródka, na rower albo szukam dziecka po sąsiadach big_grin
    • triismegistos Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:43
      Po domu chodzę: goło, w seksownych haleczkach, w sukienkach, w aladynkach i czymś wygodnym na górę. Z naciskiem na goło.
      • spalona_gora Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:45
        Ale ja to: goło? Całkiem goło, jak Cię matka natura stworzyła? I tak smażysz kotlety i prasujesz?
        • triismegistos Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 22:04
          Kotlety czasem smażę, ale muszę przyznać że zupełnie goło nie prasuję.
          • spalona_gora Re: Czy snujecie sie po domu.... 10.09.14, 05:25
            > Kotlety czasem smażę,

            Ale nago??? Matko, na samą myśl o pryskającym tłuszczu mi się słabo robi. Nie wierzę...
    • nenia1 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 18:47
      Ja się nie snuję po domu, ale jak najbardziej mam odzież domową. Głównie z tego powodu, że świat zewnętrzny związany z pracą wymaga znacznie bardziej eleganckiej formy.
      Czy są gorsze? Zależy co kto uważa za gorsze. Po prostu jest to przede wszystkim odzież wygodna, nie chodzę po domu na obcasach, nie gotuję w sukience z jedwabiu, nie pielę grządki w ołówkowej spódnicy itd. Jeśli tańsze uznamy za gorsze to zazwyczaj są to rzeczy tańsze, nie przejmuje się wtedy tym, że kot mi wyszarpie nitkę albo że się pojawi znikąd plama z długopisu.
      Stylizacja inna, bo zupełnie na luzie i przede wszystkim ma być swobodnie, wygodnie, preferowane tkaniny bardzo miłe dla skóry.
    • dziennik-niecodziennik Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:13
      jak najbardziej chodzę po domu w odziezy domowej. w takiej odzieży mogę wyjsc tez na podwórko, ewentualnie skoczyc do pobliskiego sklepu. ma byc w niej miękko i wygodnie, wiec z reguły są to dresy bawełniane, takiez spodnie i koszulka, latem sukieneczki, bawełniane legginsy.
      i tak, nierzadko są to ciuchy znoszone juz, ułożone do sylwetki, zmiękczone i takie "oswojone". ale nie są one wyszmacone - są czyste, bez plam, nie powypychane w kolanach, nie porwane na szwach itd. ot, moze kolory ciut sprane.
    • kkalipso Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:26
      Ja się tak często przebieram że co do mojego snucia nie ma jednej jedynej prawdy - jestem jak kameleon. Raz w spodniach oysho plus obcisły podkoszulek a za chwilę bokserki w kratkę męża żeby zaraz później po kąpieli wyjść w seksi halce i tak dalej i tak dalej. Ogólnie masakra poszłam na sekundę na sklepy po konkretną rzecz a wróciłam z dwoma parami spodni do snucia jednymi białymi i adidasami bo mi się spodobały ...
      • 3-mamuska Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:47
        Ja sie przebieram I mam ciuchy domowe, zwłaszcza od października do kwietnia gdy padają deszcze i wracam często z mokrymi nogawkami spodni, lub
        dlatego ze jeżdżąc autobusami ,metrem, nie wyobrażam sobie, pozniej usiąść na kanapie w takich ciuchach czy łóżku.


        Mam sporo białych bluzek/koszulek wyjściowych ,a w domu dzieci i psa koty.
        Sprzatam ,robię cos w ogrodzie. I szkoda mi w białej bluzce isc bawić sie z dziecmi czy psem w ogrodku.
        Wiec przebieram sie ,bo by mnie upapraly, a juz napewno gotując sos pomidorowy czy zupe pomidorowa lub buraczki.
    • leanne_paul_piper Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:33
      Snuję się w piżamie, która od biedy mogłaby robić za dres. Poza domem jestem ubrana bardzo elegancko i bardzo niewygodnie. Nawet ostatnio mam specjalne buty do prowadzenia samochodu, bo nie, nie da się prowadzić w 15. cm obcasachwink (tzn. oczywiście, że się da, ale jest cholernie niewygodnie). A mój partner jak chce mnie zobaczyć w pełnym rynsztunku, to musi mnie odebrać z pracy, albo zaprosić na kolację albo do teatruwink.
    • franczii Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:34
      ja sie w ogole nie snuje po domu bo nie mam czasu
      wstaje najpozniej o 7 i pierwsze co robie to siebie ogarniam poki maz jeszcze w domu czyli od razu prysznic, krem, czesanie, lekki makeup, ubieram sie w domowe wygodne ciuchy typu trykotowe sukienki latem lub jakies dresy (nie schodzonetongue_out)m, ktore szybko zmieniam na odziez wyjsciowa doslownie w chwili wyjscia (nie dlatego ze wyjsciowa lepsza tylko ze nie lubie w domu byc w ciuchach, w ktorych chodze na zewnatrz). I w zasadzie o 7 rano jestem gotowa do wyjscia, mimo ze przed 9 nie wychodze ale moge spokojnie juz ogarnieta porobic sobie co tam mam do zrobienia.
    • sanrio Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:43
      na Boga, nie. Styl Oysho jest dla mnie fajny tylko do pooglądania, oszalałabym w takich odzieniach.
      W domu przebieram się czym prędzej, ale nie w drechy czy legginsy tylko w sukienki bo tak mi najwygodniej. Zimą noszę do tego grube rajstopy.
    • neffi79 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:48
      nie
      kojarzy mi się z brudem i niechlujstwem
    • ashraf Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 19:59
      Takiej typowo domowej nie mam i nie lubię. Co jakiś czas robię selekcję ciuchów i do kolekcji domowej trafiają te, które np. nie pasują już do nowych ubrań (ale nie są zdziadziałe, poplamione czy obstrzępione, takie wędrują do kosza) albo przestały mi się podobać na tyle, żeby zakładać je na ulicę, przy czym dalej wyglądają same w sobie ok. Zazwyczaj są to letnie sukienki, które już mi się znudziły, jakieś bluzeczki z krótkim/długim rękawem i spodnie z materiału (ale nie garniturowe). Dresów nie lubię, odzież sportową noszę wyłącznie na fitness/wycieczki. Piżam nie posiadam. Śpię w koszulkach nocnych tego typu:
      polki.pl/we-dwoje/files/Image/galerie/26028/galeria_we_dwoje_20.jpg
      bądź bardziej fikuśnych wink Jedną z moich nielicznych traum poporodowych było otrzymanie koszuli nocnej z misiem big_grin big_grin
      • kosheen4 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 22:02
        ashraf napisała:

        > Piżam nie posiadam. Śpię w koszulkach nocnych tego typu:


        https://polki.pl/we-dwoje/files/Image/galerie/26028/galeria_we_dwoje_20.jpg

        kurczę, zawsze jest dla mnie zagadką wygoda w takich koszulkach. zimno w ramiona, zawija się toto na szyję, co nie zawsze jest pożądane, brrr. jestem z frakcji która musi mieć spodnie piżamowe.
        zdarza mi się przebimbać dzień w piżamie, ale najczęściej jakieś płócienne spodnie i koszulka na ramiączkach latem, a polarowe luźne portki i sweter zimą
        • ashraf Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 22:14
          Mnie sie nic nie zawija, chyba ze z okreslonego powodu big_grin W sypialni mamy na tyle cieplo, ze mozemy spac nago - moze poza zima, wtedy koszulka musi byc wink
        • ichi51e Re: Czy snujecie sie po domu.... 10.09.14, 07:55
          Mnie tez jest w tym zimno w gore. Musze miec rekaw.
    • murwa.kac Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 21:45
      zima - w tego typu spiochach

      https://thingo.pl/public/thing/big/1369667564.jpg

      uwielbiam, mam kilka par


      latem - jakies luzne koszulki i szorty.
      nie mam scislego podzialu na po domu i do wyjscia
      • neffi79 Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 22:27
        widziałam kiedys takie śpiochy ale ze stopami, taki potęzny pajacbig_grin
        pewnie wygodne tylko żeby zrobić siku trzeba się rozebrac do nagawink
        • murwa.kac Re: Czy snujecie sie po domu.... 10.09.14, 05:06
          ja mam akurat bez stop, bo w tych z niewygodnie sie chodzi.
          no do sikania musisz caly rozpiac, wiadomo. czasem zaluje, ze nie ma takich z klapką na tyłku big_grin
          tak do naga to niekoniecznie, bo pod spodem zawsze mam jakis top na ramiaczkach.
    • princy-mincy Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 22:23
      Nie, no nie mam kiedy sie snuć.
      Zreszta taki styl moge tylko oglądać, nie mogłabym tego nosić- czulabym sie cały dzien taka rozmemlana.
      Po domu noszę zazwyczaj spódnice i jakieś bluzki.
      Rzadko noszę spodnie jeansowe.
      Dresu domowego nie posiadam, nienawidzę spodni dresowych. Jedyne jakie mam, noszę w drodze na i z fitnessem.
      • annakate Re: Czy snujecie sie po domu.... 09.09.14, 22:59
        Jak tylko przychodzę z pracy od razu zdejmuję płaszcz, buty i reszte az do bielizny i przebieram się w domowe - legginsy, tuniki, dzianinowe sukienki. To nie są żadne powyciągane łachy, tylko zupełnie inna stylistyka. Nie wyobrażam sobie obierania kartofli/latania z odkurzaczem/drzemki na kanapie w ołówkowej spódnicy, kostiumie, koszulowej białej bluzce, o rajstopach nie wspomnę, bo te nie wytrzymałyby ani jednego starcia z moim małym, szalonym kotem. Nikt z domowników nie ma natomiast zwyczaju snucia się w piżamie.
    • 18lipcowa3 Re: Czy snujecie sie po domu.... 10.09.14, 07:30
      Jezu nie wyobrażam sobie chodzić po domu w tym co na zewnątrz, czy do pracy.
      W domu lubię czuć się na luzie, chodze w domowych tunikach+ legginsy, dresach typu joggers + top albo sukienkach. Wszystko jest czyste, bez plam, ew po prostu stare, ja tez umalowana, uczesana, moge w tym spokojnie wylecieć do sklepu, po dziecko do złobka a nawet kogos przyjąc.
    • kropkacom Re: Czy snujecie sie po domu.... 10.09.14, 08:04
      Tak, mam odzież domową.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka