matijas77 06.03.08, 22:27 hej, ciekawi mnie, czy też tak macie? jeszcze we wrześniu ludzie mnie potrafili pytać, co studiuję, mimo że trzydziestka za mną, a teraz patrzę w lusto, patrzę na zdjęcia, i boję się, że mi niedługo będą mówić, jaką mam ładną wnuczkę Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaremax Re: dziecko postarza 06.03.08, 22:48 )) No wiesz wiecznie młodo wyglądać nie będziemy a gdy w grę wchodzą nieprzespane noce, katarki , przeziębienia u szkodnika, walka o byt i nne takie tam, to nie ma się co dziwić , że gęba czasem wygląda jak papier ścierny , a i włos na głowie też nie pierwszej jakości. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: dziecko postarza 06.03.08, 23:06 Bzdury gadacie. Ja ostatnio tak dobrze klockami bawiłem się jak miałem 10 lat Mały dostał na prezent klocki i siedzimy razem i budujemy. Chyba do kupie mu jeszcze drugą paczkę;D Ale to raczej oznaka że dziecinniej niż że się starzeje, prawda ?? Poza tym teraz to mnie młody pilnuje bym się golił - przychodzi przejedzie ręką po mordzie ojca i mówi :"Golimy" i co mam zrobić ?! Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: dziecko postarza 06.03.08, 23:10 Egon Tu jest mowa o facetach po trzydziestce . Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: dziecko postarza 06.03.08, 23:13 no, po trzydziestce coraz dalej ja rozumiem że się człowiek starzeje ale żeby w cztery miesiące??? trza bedzie samemu do spa jechać... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: dziecko postarza 06.03.08, 23:20 gdybyś Ty wiedział jak ja czekałam az młody do piaskownicy dorosnie..wreszcie mogłam znów poustawiać babaki z piasku pod pozorem, że młodemu instrukcje daję..) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: dziecko postarza 06.03.08, 23:18 poczekaj aż troche podrośnie..będą pytac, czy mama każe Ci siostry pilnować)..mnie pytali jak zniosłam urodziny młodszego brata ))) Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: dziecko postarza 06.03.08, 23:24 a w sredniej qmple młodemu zazdrościli, że go "siora" do szkoły podwozi.. Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: dziecko postarza 06.03.08, 23:28 nno, zazdroszczę! ja też się nie mogę doczekać klocków... a ponieważ mi dzieciństwo upłynęło za komuny jeszcze, to sobie powetuję... Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: dziecko postarza 07.03.08, 00:28 nastaw sie na swietną zabawę..te klocki lego są super..puzzle tez niczego sobie.. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_trollem2 Re: dziecko postarza 14.03.08, 11:07 babcia47 napisała: > a w sredniej qmple młodemu zazdrościli, że go "siora" do szkoły > podwozi.. A mojej kumpelce zazdrościli,że ją babcia do szkoły podwozi... Odpowiedz Link Zgłoś
daaar0 Re: dziecko postarza 07.03.08, 07:37 Nie zauważyłem. Wręcz przeciwnie. Skończyły mi się bóle kręgosłupa, kolana, jakieś infekcje (po prostu nie mogę sobie na to pozwolić), ale najbardziej się cieszę, że mi niewiarygodnie brzuszek spadł . Zarost mi tylko coraz bardziej siwieje... i to zmęczenie cholerka. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: dziecko postarza 07.03.08, 08:37 Z tym brzuchem to mi też zjechał 10 kg - przydało by się jeszcze dziesięć wiec planujemy drugie dziecko;D - niezły powód nie?! A klocki na razie mały ma wadera - duża paka, duży rozmiar. Zrobiliśmy ostatnio wieże która była większa ode mnie. Fajne są bo są duże elementy i dziecku małemu łatwo złapać. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: dziecko postarza 07.03.08, 10:42 musze poszukać, bo syn też już się szykuje na wspólne budowanie) Odpowiedz Link Zgłoś
m.matkowski Re: dziecko postarza 07.03.08, 20:06 "Skończyły mi się bóle kręgosłupa ..." No i patrz - a mnie się właśnie zaczęły bóle kręgosłupa. Jakaś równowaga w przyrodzie, czy co ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: dziecko postarza 07.03.08, 21:37 w duchu to ja się i czuję młodo, ale aparycja siada. kręgosłup też czuje to bujanie cowieczorne. jakie plusy? fajek nie palę prawie wcale, plusik, i prawie codzienne spacery na nieświeżym, acz rześkim powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
daaar0 Re: dziecko postarza 08.03.08, 07:20 A to pierwsze dziecko czy drugie ? Ja przy pierwszym też miałem poważny kryzys. Widać prawda to, że wszystko co cię nie zabije uczyni cię silniejszym. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawakornelia u nas jest odwrotnie 08.03.08, 21:18 tyle fitness... to nigdy nie mielismy. Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: u nas jest odwrotnie 08.03.08, 23:27 no, fitnes od 7 rano do 22. a potem od razu lulu! zaczęlo mi się zasypiać wszędzie, żonie też (jej bardziej! niedawno na dębowym parkiecie żeby dzidzia tak ładnie zasypiała, oj! Odpowiedz Link Zgłoś
johnnysixcannons Re: u nas jest odwrotnie 10.03.08, 00:27 Mati nie pękaj ja mam rwanie na córkę w parku,aż dym idzie.A pomyśleć co się będzie działo z dwiema $Zaczynam sezon rolkowy,bo rolki dodatkowo zwracają uwagę.Po prostu ToTaL BaŁaŁaJkA ShOw.Facet z wózkiem z córką na rolkach jest górą.Gorąco polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: u nas jest odwrotnie 10.03.08, 09:09 johnnysixcannons napisał: > Mati nie pękaj ja mam rwanie na córkę Rwanie na córkę powiadasz Na syna jest jeszcze lepiej ;DDD Ale powiem wam że jest to ciekawe jak czasem już dziewczynki w wieku 10-12 lat zaczynają się interesować małym dzieckiem, uśmiechać zaczepiać, zupełnie jak starsze kobiety. Czyżby to był już instynkt macierzyński u nich?! Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_trollem2 Re: u nas jest odwrotnie 14.03.08, 11:09 > johnnysixcannons napisał: > > Mati nie pękaj ja mam rwanie na córkę > > Rwanie na córkę powiadasz Na syna jest jeszcze lepiej ;DDD > Ale powiem wam że jest to ciekawe jak czasem już dziewczynki w wieku 10-12 lat > zaczynają się interesować małym dzieckiem, uśmiechać zaczepiać, zupełnie jak > starsze kobiety. Czyżby to był już instynkt macierzyński u nich?! A ja mam największe branie na żonę-nie wiecie nawet jak babki są napalone na żonatych. Odpowiedz Link Zgłoś
okrent9 Re: u nas jest odwrotnie 15.03.08, 03:46 "jest to ciekawe jak czasem już dziewczynki w wieku 10-12 lat > zaczynają się interesować małym dzieckiem, uśmiechać zaczepiać, zupełnie jak > starsze kobiety. Czyżby to był już instynkt macierzyński u nich?! " e tam, po prostu małpują po mamusiach, babciach i ciociach Poza tym tak się dziewczynki wychowuje w Polsce; nagradza się takie zachowania. Taki programming ;P Odpowiedz Link Zgłoś
nogownik Re: dziecko postarza 13.03.08, 15:10 Ja nie mam dziecka i czuje sie bardzo mlodo i zdrowo. Co prawda dziewczyna przebakuje cos o dziecku, ale ucinam stanowczo te fanaberie. W koncu jestem za mlody na jakies pieluchy, niewyspanie i inne zbedne rzeczy. Bez dziecka jest mi swietnie. Po pracy obiadek i na trening na silownie lub tenis. Wieczorem odpoczynek w ciszy i najpozniej o 22:00 lulu. Nie rozumiem ludzi, ktorzy pakuja sie w dzieci. Oswiećcie mnie, bo moze czegos nie kumam? Ale w koncu mam dopiero 34 lata, wiec jestem jesze mlody i nieopierzony. Odpowiedz Link Zgłoś
blq Re: dziecko postarza 13.03.08, 15:21 na szczescie ludzie to nie zwierzeta i w dzieci nie "pakuja sie" z jednego tylko powodu. choc ten zwierzecy też się czasem zdarza. ale czesciej powody są typowo ludzkie, niestety głupie powody "ktos sie bedzie mna opiekowac na starosc" (egoizm) "czuje potrzebe zaopiekowania sie kims" (egoizm) "czuje potrzebe władzy" (tego nikt głośno nie mówi, ale...) "koleżanka ma i jest takie słodkie" (szkoda że koleżanka ukrywa, ile z tym problemów i mówi tylko o tym co fajne) oczywiscie jest czesc ludzi, ktorym dziecko po prostu sie zdarza (wpadka) a nie chcą aborcji (moim zdaniem słusznie), jest też czesc ludzi co po prostu ma powołanie, czas, chęci takie szczere, na to by zostać rodzicem. i to jest ok, niech sie spełniają. ale nie każdy powinien miec dzieci. a już na pewno nie ten, ktory tego nie chce i nie widzi sie w tej roli. dzieci postarzaja? jasne że tak, zwłaszcza kobiety. nikt o tym nie mówi głośno, bo w interesie panstwa jest duży przyrost naturalny. ale temat na forum już był. burzliwy. jakaś laska podzieliła się refleksjami na temat znajomych z naszej-klasy. dzieciate wyglądały... cóż. nie za ciekawie Odpowiedz Link Zgłoś
grazkic1 Re: dziecko postarza 13.03.08, 16:33 Eeee tam, gadanie... Ja mam malego kajtka i wcale sie nie zestarzalam- w ogole mi sie twarz nie zmienila ( figura zreszta tez nie, bo po miesiacu chodze w ubraniach sprzed ciazy). To wszystko kwestia hormonow- u jednych kobiet bardziej dzialaja u innych mniej. Stad te zmiany, badz ich brak. Owszem, nie da sie ukryc ze czlowiek jest zmeczony, ale ile cierpliwosci sie uczymy przy dziecku Aha i zgadzam sie ze stwierdzeniem, ze nie wszyscy powinni miec dzieci. Wychowanie malucha to naprawde ciezka praca. A jesli chodzi o nasza klase i stwierdzenie o brzydszych dzieciatych kolezankach to jest to raczej smieszne spostrzezenie- wielu moich kolegow ze szkolnej lawy tez nie przypomina juz amantow a dzieci nie rodzili pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: dziecko postarza 13.03.08, 19:59 blq napisał: > na szczescie ludzie to nie zwierzeta i w dzieci nie > "pakuja sie" z jednego ... Ludzie to też zwierzęta! Jako zwierzęta mają biochemię, fizjologię, neurologię, psychikę, czy co tam jeszcze można wymienić, nastawioną na odchowanie jak największej liczby potomstwa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Czemu tego nie robią? Otóż (jak narazie) ewolucja nie zderzyła się z bardzo niedawno powstałą sytuacją, że ludziom tak się mózg rozrósł, że odkryli relacje przyczynowo skutkowe nieznane wcześiej w swiecie przyrody. Jeszcze na poczatku XX wieku Bronisław Malinowski odkrywał na Borneo plemiona, w których nie zdawano sobie sprawy ze związku między kopulacją a ciążą i narodzinami dziecka!!!!! A teraz pytanie? Jak przyroda zapewniła przemożną chęć do mnożenia dzieci i przemożną chęć do poświęcania im ogromnego wysiłku? Stworzyła dwa mechanizmy PRZYJEMNOŚCIOWE. Kopulacja jest przyjemna. Chowanie i opieka nad potomstwem jest TEŻ przyjemna (na poziomie narkotycznych substancji w mózgu powstających). Czy odczuwanie pociągu do chowania dzieci, przed ich poczęciem jest do czegokolwiek potrzebne? NIE. Wystarczy, że przyjemność z chowania dzieci pojawi się PO ich poczęciu. "Poczynaliśmy" więc dzieci nie dlatego, że antycypowaliśmy przyjemność w ich chowaniu, ale dlatego, że chcieliśmy KOPULOWAĆ. Gdy dziecko się pojawiało, PRZYRODA uruchamiała w nas (i uruchamia nadal) ROZKOSZ z opieki nad takim maluchem. Taką samą rozkosz czuje głupia kura siedząc na jajach - zamiast chodzić za dżdżownicami - bo przyroda (ewolucja) wytworzyła rozkosz kładzenia się na wapiennych skorupkach łagodzących swędzenie od kwasu jaki się wydziela w skórze po złożeniu jaj!!!!!!!!!!!! Podsumowując. Impuls seksualny prowadził do dzieci. Pojawienia się dziecka wyzwalało impuls 9rozkosz) z opieki nad nimi. Opieki przekraczającej interes osobniczy! Taka ośmiornica, raz w życiu składa jaja. Potem ich pilnuje wachlkując nieustannie (i rezygnując z odżywiania), by wreszcie, po wykluciu, posłuzyć za pierwszyu pokarm własnej progeniturze. Rozwój świadomości (i technologii zapobiegania ciąży) zaburzył ten ODWIECZNY mechanizm funkcjonowania naszych organizmów. Kopulując BEZ POCZĘCIA osobnicy nie zdają sobie sprawy z ROZKOSZY jaka przychodzi po urodzeniu dziecka. Ich strata! Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: dziecko postarza 13.03.08, 20:15 Napisałem: > Otóż (jak narazie) ewolucja nie zderzyła się z > bardzo niedawno powstałą sytuacją, że ludziom tak się mózg > rozrósł, że odkryli relacje przyczynowo skutkowe Dokładniej, powinienem był napisać iż ewolucja zderzyłą się z tym problemem BARDZO NIEDAWNO i nie zdążyła zareagować. Jak niedawno to było, mogę zilustrować tym, że MOJA matka była najmłodszym 13-tym dzieckiem mojej babki! Rółwnież 13-tym dzieckiem swojej mamy była (urodzona w 1902 roku) gospodyni u jakiej we Włoszech wynajmowałem w roku 1968 pokój. "Co rok prorok", to była codzienność 100 lat temu. Na skali geologicznej 100 lat to jak mikrosekunda. Dopiero co, zmieniła sie sytuacja. Można zgadywać jak ewolucja zareaguje na nasze nowe postawy. Prawdopodobnie tym, że za 50 - 100 lat w Europie życ będą Arabowie wyznający średniowieczne zasady. Może to i dobrze? Ja nie wartościuję nadszych zachowań współczesnych. Litościwie tylko, zwracam uwage "wygodnickim", że tracą BARDZO WIELE rozkoszy rezygnując z dzieci. Sam, jako 25 letni żonkoś czułem NIECHĘĆ do dziecka. Ale gdy już się przytrafiło...!!! Wszystkie wartości uległy przewartościowaniu!! Nie prze ROZUM. Nie przez to co wypada, czy nie wypada. Sama ROZKOSZ z zastąpienia wcześniejszych przyjemnych sposobów spędzania czasu, możliwością BYCIA z potomkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
alina.walkowiak Re: dziecko postarza 13.03.08, 15:49 Zapraszam na forum Bezdzietni z wyboru )) Odpowiedz Link Zgłoś
sabbatha Re: dziecko postarza 13.03.08, 21:20 Mam znajomych studnetów (2 rok - tak bywa), mieszkają w akademiku, studiują, mąż pracuje i dziecko ich nie postarzało :] I są okropnie szczęśliwi :] Ale Miśka też jest przecudowna i mało problematyczna :] Do tego dochodzi kilkadziesiąt cioć i wujków Odpowiedz Link Zgłoś
kruk51 Re: dziecko postarza 13.03.08, 21:33 Jeżeli masz takie problemy, to przestrzegł bym każdego faceta by się z tobą nie zadawał. Jesteś po prostu nie dojrzała. Mając po trzydziest ce i takie problemy to znaczy że jesteś zdrowo pierdyknięta. Odpowiedz Link Zgłoś
mo25 tak to prawda - dziecko postarza 13.03.08, 22:09 tu nie chodzi o zmarszczki ale tak jakos o ogolny odbior... moje kolezanki w tym samym wieku okolo 30stki bezdzietne wygladaja wlasnie jak studentki a te z dziecmi jakos tak powaznie na 35+.... nie wiem czemu? podobne ciuchy podobne fryzury a od czasu zostania matkami wygladaja jak jakies 10 lat starsze ciotki.... patrzac na nie odkladam decyzje o dziecku bo to mnie przeraza... Odpowiedz Link Zgłoś
daaar0 Re: tak to prawda - dziecko postarza 13.03.08, 23:05 Niestety pewnie jest tak dlatego, że dziecko to jednak spory wysiłek fizyczny, mało snu, mniej czasu by zadbać o siebie. Nie musi tak być, ale najczęściej tak jest. To się odbija na wyglądzie. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: tak to prawda - dziecko postarza 14.03.08, 04:10 na spotkaniu klasowym po 27 latach po maturze najlepiej (czytaj najmłodziej) wyglądały Te "dziewczyny" z naszej klasy, które miały aktualnie bardzo małe dzieci(jedna 1,5 roczne), wiec to chyba nie reguła..ja do niedawna uchodziłam za siostre swoich synów..teraz nie bywamy razem, bo mieszkają daleko, ale 3 lata temu na ślubie starszego wszyscy się jeszcze dziwili, ze ma taką młodą mamę. Zachowałam dowód ze zdjęciem kiedy miałam juz dwoje dzieci..wszyscy się śmieją, że wyglądam na zdjęciu jak małolata z podstawówki..Mam kilka koleżanek z liceum, które pozostały bezdzietne..bez kokieterii, ale wyglądają o 10 lat starzej.. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_trollem2 Re: tak to prawda - dziecko postarza 14.03.08, 11:13 babcia47 napisała: > na spotkaniu klasowym po 27 latach po maturze najlepiej (czytaj > najmłodziej) wyglądały Te "dziewczyny" z naszej klasy, które miały > aktualnie bardzo małe dzieci(jedna 1,5 roczne), wiec to chyba nie > reguła..ja do niedawna uchodziłam za siostre swoich synów..teraz nie > bywamy razem, bo mieszkają daleko, ale 3 lata temu na ślubie > starszego wszyscy się jeszcze dziwili, ze ma taką młodą mamę. > Zachowałam dowód ze zdjęciem kiedy miałam juz dwoje dzieci..wszyscy > się śmieją, że wyglądam na zdjęciu jak małolata z podstawówki..Mam > kilka koleżanek z liceum, które pozostały bezdzietne..bez > kokieterii, ale wyglądają o 10 lat starzej.. Na moim spotkaniu klasowym-10 lat po maturze,raczej młodziej wyglądały te bezdzietne,z dzietnymi to różnie,jedne wyglądały młodziej,drugie nie. Jedyna zauważalna w 100% różnica była w p...czkach. Niestety,ale testowane przeze mnie dzietne miały wielkie jak wiadro. Bezdzietne ciaśniutkie. Tylko jedna dzietna miała ciasną,ale ona była po cesarce. A jak tam u was (pytanie do panów,bo panie zawsze będą mówić,ze mają równie ciasne jak przed). Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: tak to prawda - dziecko postarza 15.03.08, 16:23 kto tu wpuścił takiego dupka "myslacego" genitaliami??? Odpowiedz Link Zgłoś
elizann Re: dziecko postarza 14.03.08, 08:47 Mam dwoje dzieci, jedno duże 12 lat, drugie 3. Kiedy wychodzę z "młodym starszym" wiele osób nie wierzy, ze to mój syn Mimo 35 lat czuję się młodo i sadzę, ze wyglam młodo. Nie martwie się mijajacym czasem. uwielbiam moją rodzinę. cieszę sie sukcesami synka - starszy sportowiec lekkoatleta oraz szkolnymi osiagnięciami. Bawią mnie rozmowy z maluchem. znam na pamięc znowu wszystkie wiersze Brzechwy, Tuwima, Wawiłow i tak wszystkim dedykuja wiersz Danuty Wawiłow "Szybko". Szybko, zbudź się, szybko, wstawaj! Szybko, szybko, stygnie kawa! Szybko, zęby myj i ręce! Szybko, światło gaś w łazience! Szybko, tata na nas czeka! Szybko, tramwaj nam ucieka! Szybko, szybko, bez hałasu! Szybko, szybko, nie ma czasu! Na nic nigdy nie ma czasu! A ja chciałbym przez kałuże iść godzinę albo dłużej, trzy godziny lizać lody, gapić się na samochody i na deszcz, co leci z góry, i na żaby, i na chmury, cały dzień się w wannie chlapać i motyle żółte łapać albo z błota lepić kule i nie spieszyć się w ogóle! Chciałbym wszystko robić wolno, ale mi nie wolno! Uwaga nie starzejmy sie szybko tyyyylkooooo wolno I jeszcze jedno nam wszystkim potrzeba optymizmu Odpowiedz Link Zgłoś
ataner1551 Re: dziecko postarza 14.03.08, 09:00 postarza? mam 6 stkę..od 2 do 14 lat...mam 34 lat-i ludzie gdy dowiadują się o dzieciach są w szoku..po pierwsze nikt mi nie daje 30stki...po drugie,nie wyglądam żebym wogóle miała dzieci....życie w pospiechu ma swój atut..w pośpiechu nie ma miejsca na starzenie się Odpowiedz Link Zgłoś
nogownik Re: dziecko postarza 14.03.08, 09:10 A dokąd to tak się spieszysz? Do kolejnego dziecka? Wybacz, ale dla mnie ktoś, dla kogo jedynym celem w życiu jest wychowywanie dzieci, jest, delikatnie mówiąc, zacofany. Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
elizann Re: dziecko postarza 14.03.08, 09:32 Jeśli chodzi o pospiech to osobiście nie lubię nie miec czasu i się ciagle spieszyć. Jeśli chodzi o wychowanie dzieci uważam, że wychowanie dzieci to ogromna sztuka. A połączenie własnych pasji z wychowywaniem dzieci to juz wyczyn Nie zgadzam sie z Twoim stwierzeniam dotyczącym zacofania osób wychowujących dzieci. Znam wiele matek, ktore nie pracują i zajmuja sie swoimi dziećmi. i wiesz są szczęsliwe. Ja pracuję i wychowuję swoje dzieci. Mam takie szczęście, że pracuję w szkole, uwielbiam swoją pracę, ciagle przebywam z dziećmi i chyba jeszcze nie "zdziwaczałam" i nie grozi mi to. Właśnie dzeci wnoszą w moje zycie, i sądzę, ze nie tylko w moje, wiele radości i optymizmu. Moi znajomi, nie związani ze szkoła, nie majacy dzieći często zazdroszą mi optymizmu i radości, którego oni nie umieja wykrzesać w swojej codzienności. Odpowiedz Link Zgłoś
babcia47 Re: dziecko postarza 15.03.08, 16:22 mam koleżankę, czwórka własnych dzieci, jedno przysposobione..studia skończyła, nurkuje, jest kuratorem, wiele czyta, dzieci jej i ona się szwendają po takich miejscach na świecie, że zazdroszczę(Chiny, Bliski Wschód, Ameryka, o Europie nie wspomnę)..a robią to mając w sumie ograniczone srodki i do dyspozycji jedynie "zaradność" i pomysłowość. Wszystkie dzieci studiują na wymarzonych kierunkach, niektóre na elitarnych uczelniach. I wierz mi że z tą osoba nie mozna sie nudzić..wiele mamuś z jednym dzieckiem ma w porównaniu z nia b.ograniczone horyzonty.. Odpowiedz Link Zgłoś
jestem_trollem2 Re: dziecko postarza 14.03.08, 11:06 > postarza? mam 6 stkę..od 2 do 14 lat...mam 34 lat-i ludzie gdy dowiadują się o > dzieciach są w szoku..po pierwsze nikt mi nie daje 30stki.. Zgadzam się z Tobą -ludzie nie dają Ci trzydziestki tylko 40-tkę. Po tylu dzieciach się nie dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
zabers Re: dziecko postarza 14.03.08, 09:58 Dziecko nie jest przyczyną starzenia. Ludzie starzeją się na własne życzenie. Ot co. Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 postarza 15.03.08, 21:14 może postarza osoby po trzydziestce? widuję czasem pary prawie nastolatów z dzieciakami i nie wyglądają (te nastolaty) na postarzałe )) ja tylko piszę, co widzę w lustrze, choć jak sięogolę, to jest lepiej i parę lat ubywa; a w ogóle to pytanie do panów, bo panie się pewnie nie postarzają, ot co! albo się postarzają, ale tylko ich koleżanki Odpowiedz Link Zgłoś
skrzydlate Re: dziecko postarza 17.03.08, 08:10 nie postarzają mnie, chyba że przyznam się ze to moje dzieci Odpowiedz Link Zgłoś
kozak75.0 Re: dziecko postarza 28.03.08, 17:23 Mój stary ma 65 lat a ja 33 i jestem młodszym bratem. pamiętam jak ojciec zwracał uwage wszystkich kobiet gdy jako szczeniak z nim szedłem. wstydu nie było i ja tez planuje dzieci ok 40-stki. Moja zona jest za. Odpowiedz Link Zgłoś
johnnysixcannons Kozak! 30.03.08, 23:14 Zapraszamy po 40,a przepraszam za niedyskrecję szanowna druga połowa w jakim wieku?Bo problem może pojawić się z drógiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 paradoks 31.03.08, 00:14 paradoks jest taki, że fizycznie to najlepiej mieć dzieci tuż po dwudziestce, ale wtedy co się ma w głowie! a psychicznie i emocjonalnie to pewnie najwcześniej po trzydziestce (faceci). i co lepsze??? Odpowiedz Link Zgłoś
kozak75.0 Re: Kozak! 31.03.08, 17:59 Tu tata kozaka. Syn mi pokazał bym sie wypowiedział. Ja teraz tez bym mógł znowu ojcem zostac ale wiek juz nie ten i sił brak. Dziecko to żaden wstyd! Nigdy! A jak w starszym wieku ojcem zostawałem to coraz młodziej się czułem. Cieszyc sie należy a nie o własne ego dbać. Przecież wy dla dzieci jesteście zawsze młodzi. Wstydzicie się dzieci bo kobiety na Wasz widok myślą żeście starzy? Co z Was za ojcowie. Mój stary siwy łeb nie pojmuje. Odpowiedz Link Zgłoś
johnnysixcannons Re: Kozak! 31.03.08, 22:26 kozak75.0 napisał: > Tu tata kozaka. wy dla dzieci > jesteście zawsze młodzi. Wstydzicie się dzieci bo kobiety na Wasz > widok myślą żeście starzy? Co z Was za ojcowie. Mój stary siwy łeb > nie pojmuje. To prawda,że jesteśmy dla dzieci ciągle młodzi.Moi rodzice zatrzymali się dla mnie na 40stce.Wtedy najlepiej ich pamiętam,byli w pełni sił i najszcześliwsi.Ja nie wstydzę się swojego dziecka przed nikim.Mogę sobie żartować,że na córkę mam lepsze rwanie w parku,ale nigdy nie wstydził bym się przed żadną kobietą ,że mam dziecko.Jeżeli z jakichś powodów zabrakło by mojej żony ,to w pierwszej kolejności zajoł bym się wychowaniem córki(czy raczej córek-bo druga zaraz będzie).Ewentualna-podkreślam ewentualna kobieta,która pojawiła by się w naszym życiu musiała by się dostosować do panującego układu.Czyli nie widzę dla niej tak naprawdę miejsca. Dziwnie sformuowana jest Pana odpowiedź.Dziwna teza,że na dzieci najlepszy jest czas po 40.Chyba czasjest wtedy,kiedy jest się na tyle dorosłym,żeby ponieść odpowiedzialność,będaco kwintesencją ojcostwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak75.0 Re: Kozak! 04.04.08, 12:23 Dziwnie sformuowana jest Pana odpowiedź.Dziwna teza,że na dzieci > najlepszy jest czas po 40.Chyba czasjest wtedy,kiedy jest się na > tyle dorosłym,żeby ponieść odpowiedzialność,będaco kwintesencją > ojcostwa. To nie tak. Moja żona jeszcze doktorat robi i dopiero wtedy planujemy wziąć się za dorobek rodzinny. A że ja z zapałem wziąłem się za interesy to jesteśmy juz ustatkowani, mam ludzi którzy dla mnie pracują i po macierzynskim ja będę szedł na wychowowczy a żona będzie swoja karierę robiła. Obojgu taki układ pasuje więc się go trzymamy. A co do formy wypowiedzi to owszem dziwna poniewaz ojca poprosiłem o ostatnia odpowiedź bo nie ma to jak jawny przykład że późne ojcostwo to nic strasznego - ja praktyki nie mam ale mój ojciec mimo wieku nadal na siłownię biega i na basen chodzi bo jak mówi "trzeba będzie wnukom dorównać". PS> Tato dziękuje że nikt go nie okrzyczał na forum (on myślał że jego słowa były za ostre) Odpowiedz Link Zgłoś
kozak75.0 Re: dziecko postarza 04.04.08, 12:27 Mój ojciec 65 lat - moja siostra i brat 36, ja 33. Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: dziecko postarza 15.04.08, 00:58 no i nie jest tak źle, dziś mnie instruktor jazdy spytał, "pan studiuje czy pracuje" przed dzieckiem by zapytał, "co studiujesz", ale się nie czepiam. Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: dziecko postarza 15.04.08, 19:11 -)) On ten istruktor znaczy się obligatoryjnie tak powiedział.Podejrzewam ,że Cię dobrze nie obejrzał -. Od studentów biorą mniej , od pracujących więcej . Pzdr. Chyba nie powiedziałeś , że pracujesz ! ? -)). Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: dziecko postarza 18.04.08, 23:03 ech, to było po oblanym pierwszym egzaminie... może chciał być miły... choć mili to ONI nie bywają Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: dziecko postarza 13.06.08, 18:13 Na spotkaniu naszej klasy, na którym byłem, najlepiej wyglądały dwie Panie z trójką dzieci i jedna z dwójką. Co do postarzania... Postarzają geny, środowisko, stresy i generalnie tryb życia. Niektóre Panie pod dziecku tyją i wyglądają nieapetycznie, inne nie. Trudno w tej materii generalizować Odpowiedz Link Zgłoś
liberata Re: dziecko postarza 15.06.08, 01:21 Ja się po dziecku zestarzałam. Przed - miałam 20 lat, urodziłam w wieku 29 i bęc! już miałam 30. Po drugim nie zestarzałam się wcale, nadal mam 30 lat i chyba tak mi już zostanie Odpowiedz Link Zgłoś
matijas77 Re: dziecko postarza 22.08.08, 00:23 Ostatnio bylismy rodzinnie w warszawskim ZOO, widziałem takie ilosci nastolatków z dziećmi, że dostałem normalnie szoku. Tych to nic nie postarzy, dziecko im chyba jeszcze ujmuje wieku. Skąd taki ich wysyp??? (Może dlatego że ZOO na Pradze? Odpowiedz Link Zgłoś
zefirekk Re: dziecko postarza 22.08.08, 16:18 e no eno a może właśnie dziecko ich odmłodniło? ja mam 23 lata za miesiąc potomek się przeprowadzi na ten świat, a niejednokrotnie za plecami słyszałam komentarze "starszych pań" - "co to się dzieje, żeby 17-nastolatki miały dzieci". Nie moja wina, że wyglądam tak młodziutko mój chłop ma 26 lat i też wygląda na nastolatka. Więc pewnie jak nas razem widzą, to myślą, że my jakaś patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
gku25 Re: dziecko postarza 14.09.08, 10:55 Mój niemąż czuje się odmłodzony przez półtoraroczną córcię. Ale on ma 34 lata Odpowiedz Link Zgłoś