07.10.14, 11:45
Jakie nosicie? Bardziej ekstrawaganckie, czy bardziej praktyczne?
Ile macie par?
Jest tu w ogóle jakaś praktyczna emama, która by miała tak rozsądnie, po 2 pary na każdą porę roku np?
Przede mną zakup butów i się zastanawiam. Mam swoje typy, nie to że nie. Ale ciekawi mnie, jak podchodzicie do tematu.
Mnie naszło na kolory i wysokie obcasy, chyba w ramach odreagowywania kilku lat fazy "ma być wygodnie, a resztę mam (prawie) gdzieś", czyli chodzenia prawie non-stop w conversach, japonkach, a zimą w płaskich oficerkach i traperach naprzemiennie smile
Obserwuj wątek
    • alfa36 Re: Buty 07.10.14, 11:51
      Zdarza mi się kupić wysokie- jak dla mnie niepraktyczne. I noszę je sporadycznie, choć mam takie, których nigdy nie włożyłam. Własnie zastanawiam się nad sznurowanymi botkami. Wiem, ze włożę je tylko do dżinsów i nie będę w nich chodziła do pracy, tylko na spacer, na wycieczkę. I zastanawiam się nad praktycznością, tzn. czy maja być ocieplane czy nie...
    • iwoniaw Re: Buty 07.10.14, 11:54
      Oczywiście, że ma być przede wszystkim praktycznie. Pewnie, że bal w operze czy inne rozdanie Nobli wymaga odmiennego obuwia niż trapery/japonki, ale nie oszukujmy się, takie okazje to max 20% wszystkich wyjść, a na 80% potrzebuję po prostu ochrony dla nóg umożliwiającej chodzenie po krzywych chodnikach, prowadzenie auta, jazdę rowerem, taszczenie zakupów/tornistra dziecięcia młodszoszkolnego bez uszkodzenia kończyn oraz zdemolowania obuwia w stopniu sprawiającym, że jest ono jednorazowe.
      Dobrze byłoby, gdyby to codzienne obuwie oprócz wygody było estetyczne i pasujące do indywidualnego stylu, to jasne. Ale to już od gustów indywidualnych zależy, co komu leży wink
    • edelstein Re: Buty 07.10.14, 11:54
      Mam buty od trampek po kozaki za kolana.Bez obcasa,na niebotycznie obcasie.Nie wiem ile mam par,podejrzewam,ze kolo 50.Stracilam rachube.
      Butow nigdy za wiele.Wczoraj kupilam kolejna paretongue_out
    • gazeta_mi_placi Re: Buty 07.10.14, 11:55
      Nie wiem ile, gdzieś około 15.
    • sonniva Re: Buty 07.10.14, 11:57
      Przeważnie noszę płaskie baleriny wink
      W zimie eleganckie kozaki, też na płaskim lub niewielkim obcasie.
      Ale mam w swojej szafie parę perełek m.in buty od Vivienne Westwood czy Giuseppe Zanotti. big_grin
    • dziennik-niecodziennik Re: Buty 07.10.14, 12:01
      po dwie to nie, ale ja mam stosunkowo niewiele par butów.
      na zimę mam czarne kozaki długie na obcasie średnim (prawie nie chodzę), rudo-brązowe "buty z futrem" na plaskiej podeszwie (nosze jak jest zimnooooo i ślisko) i czarno-brązowe ocieplane boteczki do kostki na wysokim obcasie (nosze najrzadziej).
      na jesien mam wiecej bo kilka par pantofli, na obcasie wszystkie.
      a i tak chodze w starych znoszonych pseudo-sportowych półbucikach na plaskiej podeszwie. no bo jak na tych obcasach ganiac za moją córką?...
      • edelstein Re: Buty 07.10.14, 13:48
        Przeczytalam twoj Post a pod spoden wyswietlila mi sie reklama.
        "Tego jeszcze nie bylo,nawet 9%dofinansowania z Unii..."big_grin
        • dziennik-niecodziennik Re: Buty 07.10.14, 14:04
          big_grin
          przyjęłabym!!
    • zana781 Re: Buty 07.10.14, 12:05
      Wygodne.
      mam duzo butow, ale niestety wiekszosci nienosze, mam botki na wysokim obcasie(zimowe) nosze bardzo okazjonalnie, na co dzien to krotkie botki, , oficerki, cos wstylu traperow i mam jedne z gabora z pieknej skory, wysokie po kolana na niewielkim obcasie, uwielbiam je wlasnie za skore(szkoda ze nie wiem z kogo ta skorka.)
    • bei Re: Buty 07.10.14, 12:13
      Zawsze musialy być wygodne.
      Nie niszczę butów, i tylko dzięki temu mam więcej par .
      Nie noszę już żywych kolorów, w moim wieku smile- wyglądałabym dziwacznie lub tanio( tu myślę o czerwonych)
      Teraz w ramach jaskrawych noszę granatowe lakierki smile
    • po-trafie Re: Buty 07.10.14, 12:15
      Rozbijam sie gdzies pewnie o 60-70 par. W to wchodza:
      - buty 'zadaniowe' np na sniegi do kostek, do chodzenia po gorach, do biegania - w nich najwazniejsza jest funkcjonalnosc.
      - buty 'do pracy' na obcasie tak wysokim albo tak z tak delikatnymw ykonczeniem, ze jedyne sensowne zastosowanie to siedzenie przy biurku, siedzenie na spotkaniu, spacer do kuchni lub toalety (pantofle, botki do kostki, botki nad kostke, buty do kolan na 10cm szpilce itp);
      - buty 'miejskie do chodzenia' na stabilniejszym obcasie lub plaskie, zazwyczaj ze skory, zeby pogoda im byla niestraszna;
      - buty 'do chodzenia godzinami' trampki, baleriny, wygodne polbuty lub bardzo wygodne plaskie oficerki. Z zalozeniem ze jak je zaloze, to moge chodzic i 20-30km bez problemow.

      Zdarze mi sie miec przy sobie 2-3 pary butow: miejskie na nogach, pracowe i sportowe w torbie (bo ide do pracy a pozniej na silownie).
    • mayaalex Re: Buty 07.10.14, 12:20
      uwielbiam baleriny wiec ich mam najwiecej. do tego kilka par butow na obcasach, kilka par kozakow (glownie czarne klasyczne oficerki), na lato klapki plus kilka par sandalkow (plaskie i na koturnie). mam tez kilka par kolorowych adidasow (new balance ma najfajniejsze jak dla mnie kolory)
      no i chyba w tym sezonie wreszcie cos pozmieniam, tez doszlam do wniosku ze za nudno w tej mojej szafie i chce kupic jakies fajne botki na obcasie. nie za bardzo jeszcze wiem, z czym bede je nosic, musze sie przyjrzec kobietom na ulicy wink
      pomalu tez dojrzewam do zrobienia radykalnego przegladu i wywalenia tych butow, ktorych nie nosze.
    • default Re: Buty 07.10.14, 12:46
      Ekstrawaganckie to mam jedynie zielonożółtożarówiaste sandałki z łańcuszkiem na kostkę smile
      Poza tym same praktyczne:
      na zimę: 2 pary niskocholewkowych kozaczków na płaskim obcasie - jedne z futrem, drugie bez oraz śniegowce.
      Na wiosnę-jesień : ok. 3-4 par balerinek i czółenek na średnim koturnie, 3 pary bucików "sportowych" - trochę głębszych i sznurowanych, 1 para adidasów, 1 para trampek.
      Na lato : 2-3 pary sandałków, 3-4 pary klapek (takich bardziej zabudowanych, nie typu japonki), 2-3 pary tenisówek.
      Do tego jeszcze 3 pary eleganckich czółenek na wysokim obcasie, trzymanych na wypadek jakichś ekstra wyjść. Czarne, szare i kremowe, więc w zasadzie do każdej kreacji dopasuję smile
    • klamkas Re: Buty 07.10.14, 12:50
      Mam trzy typy: do pracy w wersji formalnej (spotkania, konferencje i takie tam) - eleganckie, na obcasach; do pracy ale nie w biurze - wygodne, ale trampki nie przejdą, czyli baleriny i inne płaskacze; na po pracy: płaskie sandały, trampki, mokasyny, na zimę traperki, płaskie kozaki, oprócz tego sportowe (na fitness, trekkingi).
    • zielonakrufka88 Re: Buty 07.10.14, 12:54
      Buty. Mój konik. Zbieram namietnie. Mam dziesiatki par butów z różnej bajki i te "rozsądne" i te troche szalone. Samych trampek - sportowych mam z 10 par. Laczy je jedno - muszą być ze skóry, zmaszu nunbuku. Ostatni mój zakup to zamszowe botki z River Island. Ciuchy moga byc z sieciówek. Buty i torebki muszą być ze skóry.
      • eo_n Re: Buty 07.10.14, 13:35
        Też mi się tak wydaje. Jak buty i torba fajne, to można założyć dżinsy i t-shirt i też będzie ok. Przynajmniej na niektóre okazje.


        Oglądam sobie od kilku dni buty w outletach i tyle tego, że w głowie się kręci. Trudna decyzja smile
    • agaja5b Re: Buty 07.10.14, 13:00
      Kiedys nosiłam tylko wygodne, dziś czasem "szaleję" i lubię miec jakies buty " od czapy",ale głównie letnie np pantofle w neonowym kolorze, czy trochę nieklasyczny fason przy ogólnie klasycznych strojach, tak dla urozmaicenia, ale bez przesady, nie szaleję z tym. Ostatnio wciąż mi zimno więc chodzę głównie w sportowych ocieplaczach i polarach więc i buty noszę tylko takie. Mam jeszcze jesienne kozaki zamszowe, drugie takie krótkie czarne sztyblety obie pary na płaskim. Na zimę mam wysokie kozaki na słupku, ale rzadko chodzę i klasyczne czarne oficerki, aha i jeszcze takie z puchatym miśkiem na koturnie. I to wsio. I kalosze niezbędne do zycia jesienią i wiosną. Czasem łażę po sklepach ale wszystko dla mnie tak brzydkie, że mam niechęć do zakupów wprost.
      • naturella Re: Buty 07.10.14, 13:12
        Kupuję wyłącznie wygodne, z dwóch powodów - raz, że wiele lat temu miałam kontuzję kolana na nartach, która lubi się odnawiać, więc nie dla mnie obcasy i buty na gładkiej podeszwie, a dwa, że codziennie marszobiegnę do stacji na pociąg ponad kilometr. Więc latem chodzę w balerinach, jesienią w mokasynach różnych, a zimą w śniegowcach, takich jak np. z Decathlonu. Mam kilka par butów takich do samochodu, eliganckich, ale noszę je rzadko bardzo.

        Teraz na jesień mam cztery pary mokasynów (lakierowanych i zamszowych, brązowych, beżowych i granatowych), jedne zamszowe, sznurowane buty fioletowo-różowe, jedne półbuty lakierowane czarne, krótkie kozaczki z cienkiego zamszu i dwie pary balerin, takich mocniejszych, na grubszej podeszwie niż takie zupełnie letnie. Brakuje mi stale butów, kupiłabym teraz lakierowane sztyblety, zamszowe mokasyny i glany lakierowane, ale brak kasy i rozsądek każe mi poprzestać na planachsmile
    • solejrolia Re: Buty 07.10.14, 13:28
      ostatnio mam fazę na buty i sporo sobie nakupiłam, ale wszystkie praktyczne, i wszystkie mega wygodne (żadne tam obcasy!) , czyli
      kolejna para kaloszy, kolejne trampki i tenisówki, kolejne sportowe, następne trekingowe.itd
      mam po kilka par różnych rodzajów obuwia na każdą porę roku, i w zależności od pogody. co daje pełną szafkę tylko moich butów. oszalałam po prostu.
      ale jednocześnie naszło mnie na kolory, tenisówki mam np wściekle żółte, a kalosze ostro fioletowebig_grin czyli troszkę łączę praktyczność z ekstrawagancją.
      • eo_n Re: Buty 07.10.14, 13:42
        To ja dotąd miałam podobnie, tylko ilości, że tak powiem normalne big_grin Brązowy i czarny jeśli chodzi o buty u mnie raczej są na indeksie (czasem zdarzają się wyjątki).

        A teraz mnie naszło na obcasy. No może nie szpilki, ale koturny, słupki... Muszę, bo się uduszę smile Jedne kupiłam, ale to jest jak nałóg chyba big_grin Jak zaczęłam w nich chodzić, to poczułam że koniecznie potrzebuję takich więcej, na różne pogody. Nawet w desperacji zaczęłam mierzyć jakieś niedobitki z dawniejszych czasów, kiedy też dużo na obcasach chodziłam, ale to jest porażka. Nawet teoretycznie klasyczne fasony - albo niewygodne, albo jednak dziwne.
        • aqua48 Re: Buty 07.10.14, 14:34
          Buty kupuję nałogowo. Muszą być śliczne, zgrabne i eleganckie. Posiadanie dwóch par na sezon to jakiś absurd! Byłabym chyba bardzo nieszczęśliwa mając tylko tyle.
      • naturella Re: Buty 07.10.14, 14:38
        Przypomniałaś mi o kaloszach big_grin Mam jedne długie, turkusowo-fioletowo-biało-czarne w paski, jedne granatowe błyszczące i jedne grafitowe, które wyglądają jak normalne butysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka