Dodaj do ulubionych

oglądałyście wczoraj film o łódzkim pogotowiu?

16.09.04, 09:21
... "łowcy skór" czy jakoś tak. ja oglądałam i do teraz nie mogę się
otrząsnąć. niby czytałam na ten temat, niby wiedziałam, ale obejrzeć to co
innego. ludzie, na których czekano jak na zbawienie (mam na myśli lekarza i
sanitariuszy karetki) przynosili śmierć. pytanie tylko czy wołając karetkę
miałaś szczęście - przyjeżdżali prawdziwi lekarze i ratowali Ci życie albo
nie...
entliczek pentliczek, na kogo wypadnie... prawdziwy horror. Godny mojego
ulubionego Stephena Kinga. Tylko że to nie fikcja...
Obserwuj wątek
    • edzio_grubas Krotka refleksja nad filmem 16.09.04, 10:02
      Witaj Maniuszka, ja owszem ogladalam ten film (podczas prasowania ciuchow), ale
      zupelnie przypadkiem na niego trafilam. Szczerze mowiac temat ciekawy, ale
      wykonanie kiepskie. Ale przeciez my nie o tym. Zaczelam sie zastanawiac po
      ogladnieciu go, czy juz WSZYSCY Polacy beda nienawidziec WSZYSTKICH lekarzy,
      czy tylko prawie wszyscy. Obecnie panuje straszna nagonka na 'bialy personel'.
      Poniekad jest to uzasadnione, sama w pracy spotkalam sie z lapownictwem,
      arogancja ze strony lekarzy i segregacja na 'lepszych' i 'gorszych' pacjentow.
      Kiedys podczas pracy zdazyla sie taka historia: pewna kobieta w ciezkim stanie
      byla konsultowana przez chirurga czy nadaje sie do zabiegu. To byl piatek po
      poludniu, wiec wiadomo, ze zadnemu chirurgowi nie chce sie operowac wiec
      napisali "jeszcze nie ma wskazan do zabiegu". W poniedzialek "juz nie bylo
      wskazan" bo kobieta zmarla. Nie chce pluc na swoje srodowisko (taki jest wymog
      wg kodeksu etyki lekarskiej), ale gdy widze, ze pacjent obrywa, to mnie szlag
      trafia. Gdyby tylko dalo sie przepedzic te czarne owce w bialych fartuchach...
      Niestety z reguly sa to osoby na wysokim stanowisku, decydujace o wielu
      sprawach wiec nawet 'iwan grozny' ich nie przepedzi... Korupcja w szpitalach
      byla, jest i bedzie.... niestety. Ja moge miec tylko wlasna satysfakcje ze
      nigdy nie bralam i nie wezme! Wierze, ze gdy przyjdzie nam stanac przed
      Najwyzszym, pod tym wzgledem bede miec czyste sumienie.
      Mam tylko cichutka prosbe do Was: nie myslcie, ze wszyscy lekarze sa zli... Na
      prawde nieraz spotkalam sie ze "swietymi na ziemi", ktorzy potrafili za wlasna
      kase wykupic w aptece lek dla chorych mniej zamoznych. I co wiecej, nikt o tym
      nie wiedzial, sprawa zakupu lekow wyszla przypadkowo.. Zycze Wam, zebyscie
      trafialy tylko na takie osoby.
      • oyate Re: Krotka refleksja nad filmem 16.09.04, 10:07
        A mnie się film podobał (zwłaszcza jak na nasze polskie możliwości).
        • ewa2233 Re: Krotka refleksja nad filmem 16.09.04, 10:33
          Film mnie nie "porwał", ale obejrzałam.
          Myślę, że był mocno spóźniony co do "świeżości" tematu.

          W swoim życiu spotkałam nie tylko lekarzy, którzy minęli się z powołaniem.
          Mogę nawet powiedzieć, że w momentach, gdy chodziło o życie mego dziecka,
          spotkałam na swej drodze ludzi pełnych poświęcenia i zrozumienia.

          Film na pewno nie zmieni mego spojrzenia na służbę zdrowia.
          "Służba" jest często okropna, ale są, na szczęście, te cudowne wyjątki ...
      • milarka Edziu... 16.09.04, 10:32
        Ja nie myślę, że wszyscy lekarze są źli i cieszę się, że są wśród nich ludzie
        tacy jak Ty.
        Spotykam się z sytuacjami, że ktoś idzie do lekarza i zastanawia się ile ma mu
        zapłacić (nie czy zapłacić tylko ile!!!). Ot choćby przy porodzie - trzeba
        opłacić położną i lekarza - ja natomiast wybrałam sobie dobry szpital i w ogóle
        nie zastanawiałam się nad jakimikolwiek opłatami. Zdaję sobie jednak sprawę, że
        bywają sytuacje krytyczne - np. operacja dziecka, czy w ogóle jakieś poważne
        leczenie - a bez koperty wszystko się opóźnia. W takiej sytuacji pewnie bym
        zapłaciła, ale prawdopodobnie złożyłabym donos na takiego lekarza, który
        ryzykuje zdrowiem i życiem pacjenta dla pieniędzy.
        Zdarzają się niestety lekarze, którzy wszytko uzależniają od łapówki, ale do
        tej chorej sytuacji przyczyniają się w dużej mierze 'nadgorliwi pacjenci'.
        Natomiast tacy pseudolekarze jak w łódzkim pogotowiu zdarzają się - mam taką
        szczerą nadzieję - niezwykle rzadko. I szkoda nawet słów.
        • maniusza nie świeży temat? 16.09.04, 10:41
          czy aby na pewno? bo ja na 100% pewna nie jestem...
          ale nie o to chodzi. oczywiście że są lekarze z powołania, ja osobiście chodzę
          do tej samej pani ginekolog od 12 (!) lat, wręcz kocham tą kobietę, bardzo mi
          pomogła w wielu sytuacjach.
          wiem że takie sytuacje oczerniają środowisko lekarskie, tak to jest że bardziej
          w oczy kłuje to co złe a nie co dobre.
          mnie to wszystko przeraża, że ludzie, którzy mają w rękach nasze życie, którym
          ufamy bo ufać musimy, potrafią się okazać mordercami. wiem, to przypadek
          marginalny (oby...) ale budzi grozę.
          • ewa2233 Re: nie świeży temat? 16.09.04, 10:45
            Pisząc "nie świeży temat" miałam na myśli to,
            że "główna" afera miała miejsce parę lat temu.
            Wtedy dochodziło do tego, że ludzie bali się wsiadać do karetki,
            albo w ogóle ją wzywać.
            Teraz (przynajmniej w naszym mieście) już tego strachu nie ma.
            • aog Re: nie świeży temat? 16.09.04, 12:38
              ewa2233 napisała:

              > Pisząc "nie świeży temat" miałam na myśli to,
              > że "główna" afera miała miejsce parę lat temu.
              > Wtedy dochodziło do tego, że ludzie bali się wsiadać do karetki,
              > albo w ogóle ją wzywać.
              > Teraz (przynajmniej w naszym mieście) już tego strachu nie ma.

              tak, troszkę "przespali" sprawę, też uważam, że nadany wcześniej budziłby
              więcej emocji ...
              ale wiesz Ewa tam grały same gwiazdy z naszych topowych seriali (koleś z Klanu,
              narzeczona ze Złotopolskich, lekarka też chyba z Klanu, lekarz z M jak ...)
              więc może producent nie mógł wcześniej zgrać obsady ... a zależało mu na
              samych "gwiazdach"

              obejrzałam tylko fragment z ciekawości .... i odpuściłam bo straszna to nędza
              była ... brrr
              • ewa2233 Re: nie świeży temat? 16.09.04, 13:33
                A mnie pan Bednarek (chyba reprezentował "Klan") -
                napawał optymizmem w swym dążeniu do rozpracowaniu "siatki złych lekarzy" ...
                bo na zawsze pozostanie dla mnmie "Tabalugą " smile)
                • lulek71 pan posterunkowy:))) 16.09.04, 14:07
                  Najlepsze było ,że w tego pijaczka którego szukał Bednarek(Jacek-Klan) wcielił
                  się posterunkowy z Rodziny zastępczej.Niestety--tacy znani aktorzy psują efekt
                  filmu choc to co wczoraj oglądałm to nie dotyczy tylko Łodzi,Warszawy ale
                  prawie całej Polski.
                  Piszecie tu o łapówkach dawanych lekarzom a która z Was rodziła bez opłaconej
                  położnej i ginekologa?Chodzi mi o zapłatę a potem poród w tzw.godzinach pracy
                  lekarzy.Napiszcie uczciwie a zobaczycie ,że to wcale nie film dotyczący
                  sanitariuszy........
                  • edzio_grubas Ja! 16.09.04, 14:12
                    Ja nie dawalam kasy przed porodem, ale chyba dlatego, ze z kobitka ktora mi
                    robila cesarke... kiedys pracowalam... Ale ona i tak jest ok. A kase dostala po
                    (dlatego, ze to ja jej chcialam podziekowac, a nie ze ona wymagala).
                • aog Re: to on robi za Tabalugę ? 16.09.04, 14:38
                  ale ciekaowstek się tu dowiaduję ....

                  ale ja taka gapowata Shreka też nie mogłam rozszyfrować dopiero po
                  tekście:"Krowy doić" domyśliłam się, że Zamachowski
      • wrokk Re: Krotka refleksja nad filmem 16.09.04, 16:02
        To prawda że, jak wszędzie, są ludzie i ... . Od czasu pobytu w szpitalach
        (położniczym i pediatrycznym) nie pozwolę złego słowa powiedzieć na wrocławskie
        pielęgniarki - owszem zdarzały się wstrętne wydry, ale większosć była naprawdę
        fantastyczna. I jeszcze człowiek miał świadomość że od MIESIĘCY nie dostają
        swojej pensji...
        W Dolnośląskim Centrum Pediatrycznym trafiłam na Pana Doktora (bez nazwisk),
        który kompletnie sie nie nadawał do rozmów z rodzicami, bo traktował ich jak
        zbędny, i w dodatku upierdliwy, dodatek do pacjenta. Jego kompetecje - cóż, nie
        mnie osądzać...(wszystkie dzieci na oddziale miały zdiagnozowane albo zapalenie
        uszu albo zakażenie dróg moczowych). A teraz Zosią opiekuje się
        prawdziwy "Doktor Judym" - świetny specjalista, nauczyciel akademicki, a przede
        wszystkim wspaniały CZŁOWIEK. I to podejście do dzieci i rodziców - rewelacja !
        Nie martw się Edziu, myślący ludzie nie będą generalizować.
        K.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka