Dodaj do ulubionych

Nie nadaję się

14.01.16, 13:41
do pracy, po raz kolejny straciłam pracę sad już nie mam siły szukać następnej, stresować czy będzie ok czy znowu coś nie wyniknie. Stwierdziłam że się po prostu nie nadaję, mam takiego pecha. Mój facet powiedział że mam się nie martwić, że sobie poradzimy. Ale i tak mam doła bo miałam tyle planów, chciałam odłożyć trochę kasy na remont pokoju a tu znowu nic z tego. I znowu siedzę sama i nie mam celu w życiu a już było tak dobrze, już trochę odżyłam i znowu ta sama beznadzieja od nowa, co kiedyś uncertain doradźcie mi co mam robić? Bo czuję że znowu zacznę być sfrustrowana i nerwowa jak kiedyś. Jak się pogodzić z tym że będę siedziała w domu? Jak wypełnić ten wolny czas? Bo oprócz neta, nic mi nie przychodzi do głowy. Co jeszcze można w domu robić, żeby nie zwariować?
Obserwuj wątek
    • bazia8 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 17:58
      Czekaj, czekaj, ale Ty prace stracilas, bo ktoś stwierdził, że się nie nadajesz, czy straciłas, bo były cięcia kosztów? To była praca zgodna z Twoim doświadczeniem, zainteresowaniami? Napisz coś więcej.
      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:04
        Praca w sklepie, na kasie. Nigdy nie pracowałam na kasie ale rodzina, facet naciskali idź do sklepu, spróbuj i co? poszłam, spróbowałam i miałam manka i szefowa mi podziękowała.
        • antyk-acap2.0 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:08
          Więc to nie była praca dla ciebie.
          • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:11
            Ciesze się że chociaż spróbowałam bo było to dla mnie duże wyzwanie że się w ogóle przełamałam, ale porażka tak boli, nie mam motywacji już do niczego. Czuję się nic nie warta sad
            • antyk-acap2.0 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:14
              Błąd!!! Musisz wiedzieć co chcesz robić!
            • asia_i_p Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:05
              Ale dlaczego nic nie warta? Pracowałaś, jak potrafiłaś najlepiej, manko miałaś nie z bałaganu, tylko pewnie ktoś cię okradł, to wcale nie jest takie proste ustrzec się przed tym.
            • sky.dancer Re: Nie nadaję się 15.01.16, 00:31
              Ej no, lioka...spójrz na to tak: "Nigdy nie przegrywam. Albo wygrywam albo się uczę".
              Ta, jak to nazwałaś "porażka" (a może raczej - doświadczenie) nauczyła Cię że to nie praca dla Ciebie. I już. Nie będziesz tracić czasu w następnym sklepie, na następnej kasie. To chyba dobrze, co nie?
              Dobrze, że podjęłaś wyzwanie. Teraz przed Tobą kolejne: dobrze o sobie pomysleć. A później zastanowić się, jakie są Twoje dobre/mocne strony. I szukać dalej.
            • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:25
              lioka napisała:

              > Ciesze się że chociaż spróbowałam bo było to dla mnie duże wyzwanie że się w og
              > óle przełamałam, ale porażka tak boli, nie mam motywacji już do niczego. Czuję
              > się nic nie warta sad

              ale dlaczego sie musiałas przełamywać? jak mozna robic manka na kasie fiskalnej?
        • kitek_maly Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:18
          lioka napisała:

          spróbowałam i miałam manka i szefo
          > wa mi podziękowała.

          OMG, ciesz sie, że nie musiałaś dopłacać do interesu.
    • antyk-acap2.0 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:06
      Jaka to praca?
    • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:09
      Ja tez sie nie nadaję, naprawdę. Mnie nie wyrzucają, a nawet lubią ale ja czułabym się lepiej jako tzw 'kura domowa' a spoleczenstwo szczegolnie kobiety tego nie rozumieja, ze po prostu mozna chciec byc w domu, miec gromadke dzieci i piec ciasto.
      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:16
        Akurat dzieci to nie chcę, ale tak po za tym to masz rację. Tzn. ja do tej pory dostawałam szajby w domu, czułam się taka rozlazła, rozżalona bo tylko cały czas w domu, więc podjęłam krok... poszłam do pracy, było fajnie. Wyszłam do ludzi, odżyłam a tu taki cios. Znowu jestem tą ,,kurą domową" dlatego napisałam ten post, żebyście poradziły mi, czym zająć czas w domu żeby się nie dołować, żeby polubić to siedzenie w domu.
        • antyk-acap2.0 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:19
          Jaką masz pasję?
        • morekac Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:19
          > żebyście poradziły mi, czym zająć czas w domu żeby się nie dołować, żeby polubić to siedzenie w domu.

          Skoro nie lubisz siedzieć w domu, to może jednak się nie zmuszaj. Przeanalizuj to, co chciałabyś robić i 'jakie masz do tego kwalifikacje- być może po prostu powinnaś zająć się poprawieniem kwalifikacji czy uzupełnieniem wykształcenia.
          I wybacz - przy tych mankach wylazła twoja łatwowierność i brak doświadczenia. Byłaś idealną ofiarą do wrobienia.
        • madi138 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:21
          Eeee.... Nie masz dzieci i siedziałaś w domu? Oszalałabym. Masz jakieś wykształcenie? Lubisz coś robić? Nie czujesz się odpowiedzialna za swoje utrzymanie?
          Sorry, ale twój post brzmi, jakby pisała go rozpieszczona nastolatka....
          • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:45
            Tak nie mam dzieci, pracowałam w kilku dorywczych pracach. Też szalałam, uwierz więc podjęłam pracę, niby stałą bo taka miała być. Wykształcenie mam zawodowe, sprzedawca tylko jak widać bez sensowne, tak wiem. Nastolatką nie jestem, może Tobie życie lepiej się układa, zazdroszczę.
            • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:29
              lioka napisała:

              > Tak nie mam dzieci, pracowałam w kilku dorywczych pracach. Też szalałam, uwierz
              > więc podjęłam pracę, niby stałą bo taka miała być. Wykształcenie mam zawodowe,
              > sprzedawca tylko jak widać bez sensowne, tak wiem. Nastolatką nie jestem, może
              > Tobie życie lepiej się układa, zazdroszczę.

              a zastanawiałaś sie kiedyś co chcesz? co lubisz robić?
              i sorry, ale jestes po handlówce i robiłas manka na kasie???
      • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:19
        Oj to ja mam caly harmonogram na "siedzenie w domu". Codzienne zajęcia fitness, tanca lub silownia, jezyk obcy ostatnio spodobal mi sie hiszpanski chociaz to ni w piec ni w dziesiec bo maz mowi po ang i francusku wiec moglby mi pomoc i to bardziej przydatne no ale chce hiszpanski smile spotkania towarzyskie w kawiarnii to jest cudowne kiedy siedzisz sobie w poludnie pod parasolka, ulice sa puste bo wiesz ze wiekszosc ludzi w pracy, a ty masz luz. Czytanie blogow modowych, kulinarnych i testowanie nowych przepisow. Ja tam na siedzenie w domu bym nie narzekala
        • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:21
          Ogladnelabym spokojnie ostatnia serie america's got talent i inne seriale, nadrobila ksiazki ja sie doczekac nie moge na to siedzenie w domu
        • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:23
          Muszę po prostu przestawić swoje myślenie na takie właśnie tory smile
          • z_lasu Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:31
            Zaraz, zaraz... to Ty chcesz pracować czy nie chcesz pracować?
            • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:50
              Chciałam do czasu kolejnej porażki, stwierdziłam że się do pracy nie nadaję, po mimo najszczerszych chęci. Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale ja się w pracy naprawdę staram ale mi nie wychodzi. Myślę że jest wszystko dobrze a później okazuje się że coś jest nie tak. Nie potrafię sobie z tym poradzić.
              • totorotot Re: Nie nadaję się 15.01.16, 12:25
                Ktos Ci podkradal z kasetki.
                • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:34
                  totorotot napisała:

                  > Ktos Ci podkradal z kasetki.
                  >

                  jak ktoś jej podkradał z kasetki? to jest prawie niemożliwe. Ma swoja kasę fiskalną i na niej kasuje. No chyba,że było kilka babek na jedną kasę.Ale to wtedy już nie wiem, jak tam sie działo.
              • kozica111 Re: Nie nadaję się 16.01.16, 11:10
                Pewnie jesteś przynajmniej ładna? wink

                leń jesteś i tyle, o ile to nie jakieś zaburzenie bo tez tak może być, hormony zbadaj.
                No i ciesz sie ze nie jesteś facetem bo wtedy wpisy tu byłyby zupełnie inne.
                • lioka Re: Nie nadaję się 16.01.16, 12:35
                  Oczywiście jestem leniem bo pracowałam przez 3 miesiące i zostałam wyrzucona z dnia na dzień, przez manko. To ty zbadaj głowę, bo masz chyba z nią coś nie tak. Albo naucz się czytać ze zrozumieniem.
                  • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:35
                    lioka napisała:

                    > Oczywiście jestem leniem bo pracowałam przez 3 miesiące i zostałam wyrzucona z
                    > dnia na dzień, przez manko. To ty zbadaj głowę, bo masz chyba z nią coś nie tak
                    > . Albo naucz się czytać ze zrozumieniem.

                    no miałas okres próbny i sie nie sprawdziłas. Po prostu.
                    Dlaczego ma "zbadac głowę"?
                    • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:37
                      Zbadać głowę bo miałam manko? A ty gdzie pracujesz?
                      • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:49
                        lioka napisała:

                        > Zbadać głowę bo miałam manko? A ty gdzie pracujesz?

                        kazałas zbadac głowe innej forumce.
                        A ja gdzie pracuję? no sorry , ale nie musze ci pisac. Powiem ci tylko,że szmat czasu przepracowałam w handlu.Od najniższego szczebla, bo najwyższy.Więc wiem co z czym sie je.
        • lena36 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:24
          Czytanie blogów modowych i kulinarnych. ..zaraz zaraz....a książki? Dlaczego zauważam przerażająca tendencje młodych kobiet do czytania Tuskowny i A.Maciąg a gdzie w tym wszystkim normalne książki i uznani pisarze?
          • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:28
            napisałam, ze nadrobiłabym seriale i książki smile w drugim poscie
            • lena36 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:05
              Zwracam honor??ja pisałam jak był tylko jeden post a mnie zatrzeslo bo mam w pracy takie koleżanki co to znają jedynie takie właśnie "pisarki"....aż żal.
              • lena36 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:06
                Miało być ??
                • lena36 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:07
                  Aj. Zamiast Buzki mi znaki zapytania wychodzą. Idę spać.
                  • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:17
                    Dobranoc.
        • joxanna1 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:02
          Tak!

          szycie dla przyjemności, uprawianie roślin. Czytanie książek CAŁYMI ROZDZIAŁAMI!
          i jeszcze przynajmniej raz w tygodniu samotna wycieczka za miasto.
          Bieganie regularne, może nawet basen?
          Różne regularne zajęcia i warsztaty, których tyle jest, a ja tylko mogę o nich czytać!

          Nie mówiąc już o tym, że mogłabym sama zajmować się dziećmi, przypilnować osobiście lekcji, czasu spędzonego na grach komputerowych, zarządzać przyjmowaniem kolegów dzieci...

          Mnie też by się to podobało.
        • zlotonaiwnych Re: Nie nadaję się 18.01.16, 06:50
          Jasne, tyle że na wszystkie te zajęcia trzeba mieć kasę, i to całkiem niemałą. No, chyba że wygrałaś w Lotto albo masz bogatego męża, rodziców lub jesteś z rodziny milionerów. Wtedy tak. Ale z jednej pensji - języki, kawiarnie...
      • szpil1 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:32
        A to społeczeństwo a szczególnie kobiety cię batem do pracy zaganiają? Jak cię stać to zostań w domu, miej gromadke dzieci i piecz ciasta. Naprawde nie rozumiem mędzenia pt. "Społeczeństwo wymaga i nie rozumie".
        • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:38
          I to mam zamiar zrobic :
    • z_lasu Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:32
      A co umiesz? Co lubisz robić?

      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:09
        Tak szczerzę to nic konkretnego nie umiem robić, niestety nie będę ściemniała bo nie o to tu chodzi. Chcę jakieś rady od was, więc będę szczera. A co lubię robić? Siedzieć na necie ale jak za długo to też już mam dość, bo ile można... dlatego szukam pomysłów na spędzanie czasu jako bezrobotna.
        • ichi51e Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:15
          A te co ci podalysmy nie odpowiadaja? Mozesz zajac sie craftem robic na drutach haftowac szydelkowac. Sanbardzo fajne kursy robienia swiwc i mydla - super zabawa jak ktos lubi. To w domu. Wyjscie gdzies wchodzi w gre czy nie bardzo? Bo moglabys tez na konwenty jezdzic jesli masz hobby...? Wez sobie wygooglaj "imprezy w moijej okolicy" czy cos podobnego.
        • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:18
          Napisałam książki, gazety, lodowisko, aquapark, kosmetyczka(na grupeo fajne promocje), fitness rowniez na grupeo znajdziesz tansze oferty np silowni, sprobuj uczyc sie czegos nowego jakiegos jezyka, szydelkowanie czy decupage, sciagnij sobie jakies filmy, seriale ktore lubisz, ustal sobie ze codzinnie musisz conajmniej 1,5h spacerowac na swiezym powietrzu wtedy oderwiesz sie od komputera, sprawdz Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji czy nie organizuja jakies warsztaty np taneczne, sa rozne grupy na fb organizujace wydarzenia jakies make up czy tance czesto za darmo
          • nutella_fan Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:11
            Dziewczyny, tak to apetycznie przedstawilyscie, ze zaczynam myslec o rzuceniu korpo i takim zyciu. Nie wiem ile bym wytrzymala bez pracy, ale jak to sobie powyobrazalam.... Slinka leci smile
        • nuta15 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:23
          Pomyśl, jaka praca czy zajęcie przyniosłyby by ci satysfakcję, poszukaj kursu dzięki któremu będziesz mogła zdobyć nowe umiejętności i kwalifikacje , poczujesz się bardziej wartościową kobietą , prywatnie i zawodowo.
        • ola766 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:16
          Wiesz co? To teraz własnie masz mozliwość czegoś "konkretnego" się nauczyć.
          Okropne jest to, co piszesz.
          "Nic nie umiem, lubię posiedziec w necie czytając jakies pierdoły, pochodziłabym ew. do kosmetyczki i pooglądała seriale, a praca generalnie jakoś słabo mi wychodzi, oj biedna ja. Niech mnie ktoś utrzymuje, no bo jak zyć?" (ogólny przekaz)
          Jest PEŁNO w necie DARMOWYCH kursów WSZYSTKIEGO, tylko trzeba chcieć, a nie wyciągac rękę i jęczeć "Daaaj"
          Wkurzyłam się.
        • scher Re: Nie nadaję się 16.01.16, 16:08
          lioka napisała:

          > Tak szczerzę to nic konkretnego nie umiem robić
          > A co lubię robić? Siedzieć na necie ale jak za długo to też już mam dość, bo ile można

          Jacie...
          smile
        • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:39
          lioka napisała:

          > Tak szczerzę to nic konkretnego nie umiem robić, niestety nie będę ściemniała b
          > o nie o to tu chodzi. Chcę jakieś rady od was, więc będę szczera. A co lubię ro
          > bić? Siedzieć na necie ale jak za długo to też już mam dość, bo ile można... dl
          > atego szukam pomysłów na spędzanie czasu jako bezrobotna.


          OJP!!!
          Nie mam więcej pytań.
          • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:41
            A ty co robisz takiego fantastycznego? pewnie latasz balonem po pracy
            • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:50
              lioka napisała:

              > A ty co robisz takiego fantastycznego? pewnie latasz balonem po pracy

              prawie tongue_out
    • ichi51e Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:42
      Chodzi do kina do teatru kawiarni do kina na zakupy i do kosmetyczki. I na fitness.

      Oups to wszystko kasy wymaga... uncertain
      • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:51
        Tak i w tym problem ale jeli maz zarabia normalnie albo np pani ma jakas nieruchomosc ktora wynajmuje to moze sobie na to pozwolic.
        Fitness mozna miec naprawde za niewielkie pieniadze np u nas w szkole widzialam ogloszenia na zajecia fitness 2x w tyg po 1h za 25zł/miesiąc. Z kina mozna korzystac z promocji np środy z orange czy czwartki z kinder bueno. W teatrze czasami sa tansze miejscowki bo sa jakies promocje albo gdzies w lozach gorzej usytuowanych trzeba poszperac. Filharmonia u nas w miescie ma rowniez mase promocji. Wiadomo ze wszystko kosztuje ale naprawde mozna oszczednie zorganizowac sobie przyjemnosci. Książki z biblioteki u nas w bibliotece sa nowości tylko trzeba szybciutko internetowo sie zapisac i tez bezplatnie. Otworzyli lodowisko bezplatne. Aquapark do godziny 15 jest tani a dzieci zameldowane w miescie maja do 18rz bezplatnie.
        • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 19:54
          nawet pracujac staram sie rozsadnie zarzadzac budzetem i czesto korzystam z promocji, ostatnio za 50zł dostałam 10podwójnych wejściówek do kina z dużym popcornem za 20zł(czyli 2 bilety+popcorn za 20zł) dostałam jakies znizki do opery i filharmoni, naprawde jesli ktos mieszka w wiekszym miescie nie ma problemu ze znalezieniem fajnych ofert promocyjnych
    • lauren6 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:14
      Zająć się podnoszeniem kwalifikacji i szukaniem nowej pracy. Z czego będziesz żyła jeśli facetowi znudzi się utrzymywanie cie?
      • ichi51e Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:17
        Dan spokoj - jak sie nie nadaje to sie nie nadaje - z pustego i Salominnie naleje - caly problem co ma robic w domu zeby jej nuda nie zabila. W sumie najlepsze dziecko Hodowla zwiwrzat albo obloznie chory czlonek rodziny - bedzie miec tyle roboty ze nawet usiasc nie bedzie czasu.
        • noname2002 Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:14
          W sumie najlepsz
          > e dziecko Hodowla zwiwrzat albo obloznie chory czlonek rodziny - bedzie miec ty
          > le roboty ze nawet usiasc nie bedzie czasu.

          Dodałabym duży ogród
        • aneta-skarpeta Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:05
          Nadaje czy nie to jeść trzeba. Problem jest gdzie indziej. Ona się nie nadaje ani do roboty ani do siedzenia w domu i tu jest problem. Musi się zastanowić np czego chciałaby się nauczyć, co robić i zacząć działac. Prace są różne, nie tylko na kasie
      • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:22
        Ja sobie bym bez problemu poradziła gdybym tak musiała nagle z powodu wypadku losowego zaczac pracowac. Rozne sa temperamenty po prostu. Jedna kobieta moze 20lat pracowac w danym zakladzie pracy, nagle ja zwalniaja i nie radzi sobie z ta sytuacja, a sa i kobiety niepracujace ktore biora sie w garsc w razie czego i po prostu pracuja.
        • lauren6 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:52
          Pisalam do autorki. Ona najwyraźniej ma problemy z utrzymaniem jakiejkolwiek pracy i warto nad tym pracować teraz, a nie za 20 lat.
          • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:09
            Tak to prawda jesli teraz ma problem to powinna zastanowic sie dlaczego.
          • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:18
            To nie jest tak że tracę pracę bo imprezuję czy nie chce mi się przyjść i mnie wyrzucają. Gdyby tak było, nawet bym nie napisała o tym posta bo sama bym była sobie winna. Ja chcę pracować, jak jakąś znajdę, staram się, daję z siebie tyle ile mogę dać ale pracodawcy i tak jest za mało i zawsze coś się psuje. Dlatego straciłam jakąkolwiek już motywacje, zresztą ja już dawno ją straciłam ale mnie moim bliscy namawiali, idź zobacz, może ci się uda no i zebrałam się w sobie i poszłam do pracy, miałam nadzieję że teraz wreszcie moje życie się odmieni, ale nie znowu porażka.
            • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:48
              lioka napisała:

              > To nie jest tak że tracę pracę bo imprezuję czy nie chce mi się przyjść i mnie
              > wyrzucają. Gdyby tak było, nawet bym nie napisała o tym posta bo sama bym była
              > sobie winna. Ja chcę pracować, jak jakąś znajdę, staram się, daję z siebie tyle
              > ile mogę dać ale pracodawcy i tak jest za mało i zawsze coś się psuje. Dlatego
              > straciłam jakąkolwiek już motywacje, zresztą ja już dawno ją straciłam ale mni
              > e moim bliscy namawiali, idź zobacz, może ci się uda no i zebrałam się w sobie
              > i poszłam do pracy, miałam nadzieję że teraz wreszcie moje życie się odmieni, a
              > le nie znowu porażka.

              no to już ci piszę. Nie dajesz z siebie tyle ile możesz dać.To sie tylko Tobie wydaje. Bo sorry, ale jeżeli piszesz, że zastanawiasz sie co porabiać na bezrobociu , zamiast szukac kolejnej pracy, to myslisz jak spędzić wolny czas nie racując.Nie lubisz czytać książek z tego co wyczytałam, nie intersesujesz sie niczym tylko netem.Tak pracy nie znajdziesz.
      • ola766 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:18
        Dzięki, że to napisałaś, lauren.
        Własnie o to mi chodziło.
    • jagienka75 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:33
      Jeżeli to praca w sklepie na kasie, to oni teraz tam tak robią. Zatrudniają na 2-5 msc , nie przedłużają umów i biorą następnych jeleni.
      To nie Ty sie tam "nie nadajesz" . To taka polityka firmy. Oni nie chcą zatrudniać ludzi na czas nieokreślony.
      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:43
        To był mały sklep prywatny. Takie 1001 drobiazgów. Szefowa miała dać umowę zlecenie, przez 3 miesiące nie dała. Miałam przez ten czas trochę manka tak od od 1 zł do 20 zł ale przeważnie małe kwoty, ostatnio miałam 50 zł manka i nie wiem skąd się to wzięło bo było mało klientów a głupia ja, bo rano nie zliczyłam salda. Druga pracownica powiedziała że mogło być tak że poprzednia zmiana złe saldo mi wpisała do zeszytu i już na drugi dzień kwota się nie zgadza ale szefowa powiedziała że już nie wyobraża sobie ze mną dalszej współpracy i wyleciałam dosłownie z dnia na dzień.
      • landora Re: Nie nadaję się 15.01.16, 00:22
        No nie wiem, w lokalnej Biedronce od 4 lat jest ta sama ekipa.
        • ichi51e Re: Nie nadaję się 15.01.16, 07:00
          u nas i w Biedrze i w takim osiedlowym...
        • kota_marcowa Re: Nie nadaję się 16.01.16, 10:51
          U mnie też i panie sobie bardzo pracę chwalą, wiem, bo jedna mieszka w mojej klatce, wcale nie tak łatwo sie tam dostać.
      • 0ldjoanna Re: Nie nadaję się 15.01.16, 16:58
        No właśnie. Dziewczyna z innego forum też niedawno pisała, że nie przedłużono jej umowy po 3 miesiącach. To się zdarza bardzo często i niepotrzebnie się kobieta obwinia.
        • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:54
          0ldjoanna napisała:

          > No właśnie. Dziewczyna z innego forum też niedawno pisała, że nie przedłużono j
          > ej umowy po 3 miesiącach. To się zdarza bardzo często i niepotrzebnie się kobie
          > ta obwinia.

          prawda jest taka, że duzo ludzi z "braku laku" idzie w handel, a tam niestety nie jest kolorowo.Trzeba to umieć i lubić choć trochę.
          No i daje sie umowę na 3 mce okresu próbnego, a jak sie ktos nie sprawdzi to przeciez nikt nie bedzie nikogo trzymał.Jestli czytając w necie to pewnie,że może sie wydawać, że tak ludzie robią, ale zobacz dookoła siebie, to może sie okazac, że nie znajdziesz nikogo takiego.
    • morekac Re: Nie nadaję się 14.01.16, 20:40
      >Stwierdziłam że się po prostu nie nadaję, mam takiego pecha.

      Może nie nadajesz się do pracy, której się podejmowałaś.
      • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:02
        Dlatego chciałam zasięgnąć rady, nie chcę na siłe się pchać ta gdzie się nie nadaję.
    • asia_i_p Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:03
      A czy w twojej okolicy jest możliwość zaangażowania się w wolontariat? Bo może gdybyś miała jasno określone zadania, widziała, że twoja praca jest pożyteczna i była przez swoich pracodawców traktowana z szacunkiem, a równocześnie nie miała poczucia "o matko, płacą mi, muszę się wykazać", to poszłoby lepiej? Nie mówię, że na wolontariacie będziesz się obijać czy gorzej pracować niż za pensję, ale fakt, że robisz to bezinteresownie, że pomagasz, może spowodować, że nie będziesz się czuła na egzaminie, oceniana. Bo może ty nie tyle z pracą nie potrafisz się zmierzyć, ile z sytuacją bycia "na cenzurowanym"?

      Bo czytanie blogów modowych itd., to jest bardzo fajne, ale całego życia tym nie zapełnisz, żeby uwolnić się od niepokoju, człowiek nie potrzebuje tak bardzo rozrywki, jak celu w życiu, poczucia, że zmierza w jakimś kierunku, że robi coś pożytecznego.
      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:13
        Wiesz że coś w tym jest, ja jestem z natury wesołą i towarzyską osobą. Lubię ludzi i pracę. Ale czuję się najlepiej jak wiem że mam luz, tzn. że robię swoje ale jak już jak pojawia się kierownictwo nie potrafię się wykazać. O wolontariacie nie myślałam, ale jednak jak coś miałabym robić to bym chciała mieć za to zapłacone.
        • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:15
          a moze przez to, ze masz nad soba kogos wyzej w hierarchii czyli szefa za bardzo sie starasz i Ci nie wychodzi? moze warto popracowac nad odpowiednia reakcja na stres
          • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:21
            Właśnie to co asia napisala
          • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:22
            Tylko że akurat szefowej nie było nad nami ciągle, ona przyjeżdżała wieczorami. Ja się starałam na tek kasie, miałam takie poczucie że na pewno nie popełniłam błędu bo tak się starałam ale na koniec dnia zawsze wychodziły jakieś niejasności. Nie wiem dlaczego.
            • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:27
              a dlugo tam pracowalas? wiesz na samym poczatku kazdy ma prawo popelniac bledy, nie jestesmy robotami tylko ludzmi
              • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:29
                3 miesiące
              • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:31
                I jak bedziesz bezrobotna to w UP są darmowe kursy tzn Ty wybierasz sobie kurs a oni opłacają, może warto zrobić jakiś konkretny kurs? np operator wózka widłowego, zdobienie paznokci, optyk (nie wiem czy kursy czy sa to studia)
    • kota_marcowa Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:28
      A to nie ty jesteś ta gruba, co nie ma znajomych i spędza życie podglądając ludzi na Facebooku?
      • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:32
        Jeśli to ona to powinna udać się do poradni psychologicznej i skonsultowac się czy to nie depresja, ja niestety przeszłam jeden epizod brak kompletnie energii, wszystko było wokół mnie złe, nic mi się nie chciało, uważałam, że jestem bardzo brzydka i do niczego się nie nadaję.
      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:34
        Tak to ja, ale schudłam już 13 kg i nadal trzymam dietę. Ale to akurat szefowej nie przeszkadzało. Sama nie jest chudzizną i ma pracownice przy kości. Nie spędzam życia podglądając ludzi na fb ale właśnie zazdrościłam tym ludziom, życia, pracy itd i też chciałam zacząć pracować i żyć normalnie ale jak widzisz, nie wyszło.
        • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:38
          Przestan podgladac znajomych, wiesz kazdy na fb wstawia wspanialy kawalek życia czyli wakacje w fajnym miejscu, usmiechniete dzieci i meza, wielka kariere a jak im sie naprawde powodzi to nie wiesz, bo przeciez nie wrzuca tego, ze sa zadluzeni i nie daja rady z kredytem, ze maz oglada sie za mlodszymi i byc moze zdradza...itd
          Zbadaj też tarczycę, bo dość sporą nadwagę miałaś jak schidłaś już 13kg i może ja mam takie wrazenie ale chyba brakuje Ci jakiejs takiej energii, wigoru moze to wlasnie hormony.
          • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:45
            Jak pracowałam to nie brakowało mi energii, lubiłam tą pracę, dogadywałam się ze współpracownicami, nawet z drugiego sklepu dostawałam od dziewczyn rabaty, tak się polubiłyśmy, znajoma z pracy utrzymuje ze mną kontakt i żałuje że tak wyszło. Klienci mnie lubili, wracali i chwalili że im doradziłam jakiś kosmetyk, nawet kilka pań wchodziło powiedzieć tylko zwykłe ,,dzień dobry" pogadać, więc czuję że ogólnie się odnalazłam w tej nowej, dla mnie roli w sklepie ale coś nie tak wyszło mi z tą kasą sad ja się naprawdę nie użalam nad sobą, po prostu jest mi przykro że tak straciłam tą pracę.
            • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:48
              Ja uważam, że jednak szefowa cwaniara coś chciała ominąć, tylko ja się na poradach prawnych nie znam. W normalnej sytuacji myślę, że potrąciliby Ci te pieniadze czyli jedynie 50zł z wypłaty i pouczyli.
    • 21mada Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:35
      "Nie myli sie tylko ten, kto nic nie robi"
      Popelnilas jeden blad (nie przeliczylas rano pieniedzy) i na tej podstawie twierdzisz, ze nie nadajesz sie do zadnej pracy.
      Czy myslisz ze inni ludzie sie 'nadaja'? Ze sa wybitnymi ekspertami w swojej pracy? Ze nie popelniaja w pracy zadnych bledow? To ze tak sie probuja kreowac na forum czy nawet w realu przed znajomymi nie znaczy ze jest to prawda. Wiekszosc pracuje bo musi, a robi to jak im wychodzi, raz lepiej, raz gorzej.
      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:39
        Ale nadal pracują a ja już niestety nie.
        • 21mada Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:41
          Kto pracuje to pracuje. Innych tez wywalaja z pracy, chocia sie nie przyznaja i mowia, ze sami odeszli.
          • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:44
            Dokladnie. Poza tym mnie sie wydaje ze trafilas na szefowa oszustkę, w pracy 3 miesiace zadnych umow nie dostalas, wyrzucila Cie bez slowa pouczenia. Glowa do gory i jak chcesz pracowac to zrob cos konkretnego jak pisalam powyzej zorientuje sie co do kursow w Urzedzie Pracy.
            • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:46
              Naślij na byłą szefową PIP bo pewnie każdego tak wykorzystuje.
            • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:51
              To było tak że zatrudniła mnie od końca listopada, no zatrudniła ,,na gębę" pytałam a jak z umową, czy dostanę to mi odpowiedziała że musi porozmawiać z księgową. Minął miesiąc, ponowiłam pytanie o umowę to dała mi kwestionariusz do wypełnienia, do umowy zlecenia, wypełniłam dane dałam jej i nie dostałam umowy, nawet na to zlecenie. Później przyjęła do pomocy młodą dziewczynę. Ona też pytała o umowę, do dzisiejszego dnia nic nie dostała. A w poniedziałek szefowa do mnie zadzwoniła, że manko wynosiło 50 zł i podziękowała mi z dnia na dzień. Tak to wszystko wyglądało.
              • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:52
                a zaplacila Ci chociaz za te 3 miesiace pracy?
                • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:55
                  www.infor.pl/prawo/praca/pracownik/294533,Konsekwencje-pracy-na-czarno-dla-pracownika-i-pracodawcy.html
                  • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:56
                    Ja bym to zgłosiła dostanie karę może się nauczy, że nie wykorzystuje się ludzi.
                    • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:02
                      Jaką karę, kobieto nie wiesz jak to u nas działa? Nie wierzę w żadną karę. Ty swoje a oni swoje. W tym kraju tak to nie działa.
                      • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:02
                        Warto sprobowac skonsultowac to z prawnikiem z PIP.
                  • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:07
                    Gdyby to była prawda i tak prosto, nie byłoby takich zatrudnień bo każdy pracodawca by się bał bo nie wie na jakiego pracownika trafi, a może jakiś rozczeniowy się trafi i dostanie po dupie a czemu się nie boją bo widzą że są bezkarni, takie jest nasze prawo ( bez prawo) i tak jest, jak jest.
                    • miedzymorze Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:56
                      A są bezkarni bo nikt nie zgłasza bo'w naszym kraju to tak nie działa' ...
                      pozdr,
                      mi
                      • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:07
                        A działa? pracujesz w PIP?
                        • miedzymorze Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:52
                          to nie ma znaczenia, gdzie pracuję.
                          idź, dowiedz się, opisz sytuację - i tak nie masz nic lepszego do roboty.
                          W najgorszym razie nic się nie zmieni.

                          pozdr,
                          mi
                        • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:02
                          lioka napisała:

                          > A działa? pracujesz w PIP?

                          a działa. Tez miałam takie obawy jak Ty.Aż wreszcie poznałam na jakieś imprezie dziewczyne pracująca w PiP i pogadałyśmy i ja sie zabrałam za sprawe i były szef miał kontrolę.
                          i żeby nie byko tamta dziewczyna tylko mnie przekonała,że jednak reagują na każde zgłoszenie. Tylko, jak chcesz mieć wgląd w sprawę, nie możesz wysłać anonimu, bo oni sie potem z Toba na koniec kontaktują i mwią co i jak.
                • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 21:58
                  co do wypłaty to było ok, tak dostałam wyrównanie. Ale stawka śmieszna bo 6,50 na godz ale się zdecydowałam bo wyszłam z założenia że lepiej to zarobić niż siedzieć w domu i na utrzymaniu faceta, chciałam też wyjść do ludzi. Po za tym obiecała od stycznia podwyżkę od 400 do 500 zł ale ostatnio zaczęła zmieniać zdanie i powiedziała że będzie podwyżka na zasadzie, 5 % od utargu miesięcznego sklepu.
                  • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:01
                    Wiesz co w Państwowej Inspekcji Pracy są bezpłatne porady prawne. I tak nie masz w domu co robić to wybierz się tam i skonsultuj to z prawnikiem. Zapytaj co w tej sytuacji możesz zrobić, kogo zawiadomić. Myślę, że to nie Ty jesteś winna bo jak mowie kazdemu sie drobny blad moze zdarzyc, tylko ta kobieta coś kręci. Ja bym nie odpuściła. Bardzo nie lubię nieuczciwych ludzi i bardzo lubię kiedy ponoszą konsekwencję za swoje działanie.
                    • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:04
                      Masz rację, pewnie że tak ale ja wypłatę dostawałam w terminie i w całości. Więc nie mam podstaw jej oskarżyć. Nie miałam umowy, pracowałam ,,na gębę" więc miała prawo mnie zwolnić za nic i z dnia na dzień, niestety.
                      • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:05
                        ale ona nie moze zatrudniac "na gębę"
                        • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:07
                          Oszukała Cię to co ze zapłaciła za pracę oszukała bo obiecywała umowę, a pracowałaś zwyczajnie na czarno.
                          • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:10
                            Dokładnie, tak jak mówisz i co jej zrobić? Nic.
                            • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:12
                              Jak napisalam idz na bezplatne porady prawne, moze jednak da sie cos zrobic zeby innych nie potraktowala jak Ciebie.
                              • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:37
                                Przyjęła młodą dziewczynę nie dawno, ja poleciałam więc może coś w tym jest. Ta starsza pani co dorabia sobie do emerytury, bardzo fajna mówiła mi że dużo dziewczyn młodych się przewinęło, jedna trochę starsza była i stwierdziła że z kasą coś jest nie tak a to była jak to się mówi stara handlara, miała doświadczenie na kasach różnych i stwierdziła że coś z kasą jest nie tak. Podobno była awantura z szefową i rozstały się w nieprzyjemnej atmosferze. Ale z drugiej strony, jak może być coś nie tak z kasą.
                              • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:14
                                Z tego co słyszała już kilka dziewczyn opuściło tą pracę, nie wiem czemu ale zrezygnowały, jak mówiłam jedna starsza kobieta odeszła z hukiem tzn. zarzuciła że kasa jest nie sprawna a od 30 lat na kasach pracowała, czy to jest możliwe że jest coś nie tak z kasą? Przecież są kontrole.
                            • lauren6 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:32
                              Zrobisz sobie dobrze. Siedzisz na forum i narzekasz, że z każdej pracy cię wywalaja. Wychodzi na to, że to nie twoja wina. Trafiłaś na oszustke, która 3 miesiące cię wykorzystywała i jak słusznie upomnialas się na umowę wywaliła cię pod byle pretekstem.

                              Jesli PIP ci pomoże i ukarze babę od razu skoczy ci samoocena.
                              • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:42
                                A czy wystarczy to zgłosić raz i koniec czy jeszcze jakieś inne procedury?
                        • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:09
                          Jednak może...
                          • melisaa4 Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:10
                            Bo do tej pory nikt tego nie zgłosił i tak oto wykorzystuje ludzi i oszczedza sobie na podatkach czy czymś innym(jak mowie nie znam sie bo nie jestem prawnikiem)
                            • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:31
                              Tam pracują kobiety na emeryturze, dorabiają sobie i pracują już po kilka lat a z tego co się dowiedziałam pracowało kilka dziewczyn młodszych i też bez umów i po kilku miesiącach wylatywały. To jest chore.
                            • noname2002 Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:19
                              Na składkach na ubezpieczenie, za umowę zlecenie też musiałaby odprowadzać składki.
              • morekac Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:47
                >A w poniedziałek szefowa do mnie zadzwoniła, że manko wynosiło 50 zł

                Czyli nie tylko kasa nie była sprawdzana, kiedy ją przejmowałaś, ale przy zdawaniu również? Możliwe, że żadnego manka nie było i był to tylko pretekst. To na pociechę.
                • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:03
                  Tam było tak że poprzednia zmiana zdaje kase i zostawia saldo, czyli tą kasę którą przejmuje zmiana z rana, w zeszycie jest zapisane tyle a tyle a nie raz się okazywało że byly braki, liczyłam i się czasami nie zgadzało z 15 czy 30 zł i zapisywałam od jakiej kwoty zaczynam swoją zmianę. Tym razem też policzyła z jednej kasy ale szefowa wprowadziła drugą kasę i tamtą nie policzyła, wiem mój błąd i właśnie na tamtej nie zgadzało się 50 zł że było za mało a na tamtej kasie skasowałam tak około na 20 zł więc te manko wiem że nie mogło być ale szefowa jest przekonana że tyle było i jeszcze że jest mniej niż było salda. No nie do pomyślenia.
                  • morekac Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:08
                    Moja droga, burdello w tym sklepie było i tyle.
    • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 22:15
      Wiecie co? Mam też żal do mojej mamy, wiem nie powinnam ale... tak mnie namawiała, tak mi głowę suszyła, idź do pracy do sklepu, jest tyle ogłoszeń a ja zawsze że nie, bo kasa że się na tej pieruńskiej kasie nie znam i się zwyczajnie bałam że kody, że manka że to całe wszystko. Ale mi mówiła będziesz miała stałą pacę, umowę itd, i ja głupia posłuchałam i co wyszło, taka mądra a teraz nawet się nie odezwie, bo taka mądra zawsze jest. Żyje chyba w innym świecie.
      • ichi51e Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:12
        Tez mysle ze to wina twojej matki. Dobrze Ze chociaz facet cie wspiera.
        • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:43
          Tak, Wiem że udajesz że nie rozumiesz ale oni obydwoje dawali mi rady, idź do sklepu, spróbuj i wyszło jak wyszło, spróbowałam...
      • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:06
        lioka napisała:

        > Wiecie co? Mam też żal do mojej mamy, wiem nie powinnam ale... tak mnie namawia
        > ła, tak mi głowę suszyła, idź do pracy do sklepu, jest tyle ogłoszeń a ja zawsz
        > e że nie, bo kasa że się na tej pieruńskiej kasie nie znam i się zwyczajnie bał
        > am że kody, że manka że to całe wszystko. Ale mi mówiła będziesz miała stałą pa

        jestes po szkole zawodowej -handlowej i nie znasz sie na kasie fiskalnej?
    • lioka Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:20
      Wiecie co? Tak z Wami rozmawiam, czytam opinie i tak sobie myślę że naprawdę ja mam aż takiego pecha, tyle dziewczyn, kobiet i nawet facetów pracują w sklepie na kasie a jakoś dają sobie radę, pracują, nie mają problemow a ja znowu ta beznadziejna, z pechem. Wiem że nie lubicie jak ktoś się nad sobą użala że kopiecie w d... ale ja spróbowałam swoich sił, gdzie zawsze mnie czekały porażki i teraz akurat znowu trafiłam na g... czy nie mam racji że są tacy ludzi dla których nie ma miejsca w normalnym życiu?
      • miedzymorze Re: Nie nadaję się 14.01.16, 23:50
        Nie masz racji i dobrze o tym wiesz, ale ja akurat rozumiem, że czasem sobie trzeba ulać żalu.
        Skoro sparzyłaś się co do pracy na kasie (mniejsza o to czy słusznie czy nie) to po prostu idź próbuj gdzie indziej.
        Słusznie podejrzewasz że siedząc w domu i przeglądając net dostaniesz świra, więc oprócz tego co inne dziewczyny podrzuciły dorzucę od siebie:
        1. zrób maturę - obczaj gdzie masz szkołę dla dorosłych, jakie papiery musisz załatwić, ile czasu/ew kasy będziesz na to potrzebować, zapisz się i ucz się - to zajmuje sporo czasu wink
        2. dołącz do ludzi którzy lubią robić to co ty - wyszywać, ćwiczyć, wyprowadzać na spacer psy w schronisku, czytac książki fotografować, itp Znajdz forum/grupę na fejsie, dołącz, wszystkie znane mi grupy spotykają się raz na jakiś czas równiez poza netem
        3. zrób remont pokoju - jeśli nie taki gruntowny o jakim marzyłaś to przynajmniej lifting, farba nie jest droga, zmiana koloru potrafi dać +500 do wyglądu wink
        4. odwiedzaj rodzinę/znajomych - jakieś wyjście na wystawę /do parku/na plac zabaw jeśli nie masz nic przeciwko dzieciom
        5. obadaj lokalne biblioteki - często oprócz wypożyczania książek organizują rownież różne fajne aktywności
        6. zajmij się roślinkami - za niedługo pora siać pomidorki smile, potem można mieć nawet ze skrzynki własne rzodkiewki, zioła, itp.
        7. zadbaj o zdrowie- badania, itp

        Uwaga - nie chodzi mi o to, żebyś w każdym punkcie uzasadniła czemu się nie da ;P

        Aha - nie ma czegoś takiego jak normalne życie - jedni lepiej się odnajdują w pracy na etat, inni we własnej działalności, jeszcze inni - dorywczo.
        tylko czasem trzeba popracować żeby się znaleźć w miejscu w którym dobrze się poczujesz

        pozdr,
        mi
        • lioka Re: Nie nadaję się 15.01.16, 00:03
          Ok dzięki za rady ale większość mnie nie interesuje, sory pomidory, dzieci, na studia jest za późno a zresztą skoro w pracy mi nie idzie to nie ma co mówić o studiach... normalne życie to dla mnie praca ( kasa z tek pracy ) wyjścia, zrobienie remontu pokoju takie były moje cele, lato i wakacje na które mnie stać, kupno jak coś się akurat zepsuje, wymiana starych rzeczy na nowe, jak pojdę do sklepu i coś mi się akurat spodoba w miarę fajnej cenie to jest normlane życie , ja nie potrzebuje kokosów, zwykłe spokojne życie na które do tej pory nie było mnie stać i nadal nie będzie, niestety sad
          • iwi.k1 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 02:50
            Kurcze, sorry, ale nie wytrzymam: strasznie rozmamłana jesteś. "na studia za późno, nie interesuje mnie, nie potrafię... itp..itd" Kobieto, ogarnij się!! Studia da się zrobić zawsze, ja zrobiłam licencjata i magisterkę przy dwójce małych dzieci, studia skończyłam w wieku 36 lat (wszystkie egzaminy zdawane w terminie). Wszystko się da, tylko trzeba ruszyć d.u.p.s.k.o i się nie użalać.

            ps. Do szału doprowadził mnie twój wpis o tym, że wolontariacko nie będziesz działać, bo chcesz kasy. Kurczę, z nudów bym poszła np do schroniska pomagać, lub gdziekolwiek, żeby tylko wyjść z domu i ludzi spotkać.
            • iwi.k1 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 02:54
              ps2. Dziwi mnie poza tym, że tylko jedna osoba w tym wątku odważyła się powiedzieć (poza mną), że autorka jest wkurzająca z tym co pisze.
            • ola_dom Re: Nie nadaję się 15.01.16, 13:01
              iwi.k1 napisała:

              > Kurcze, sorry, ale nie wytrzymam: strasznie rozmamłana jesteś. "na studia za późno, nie
              > interesuje mnie, nie potrafię... itp..itd" Kobieto, ogarnij się!!

              Zacytuję froshkę, która cytowała de Mello:

              Mistrz zapytał kogoś, kto przyszedł do niego z prośbą o pomoc:
              - Czy rzeczywiście pragniesz uzdrowienia?
              - Gdybym nie pragnął go, to czy zadałbym sobie trud przyjścia do ciebie?
              - Oczywiście. Większość ludzi tak postępuje.
              - Dlaczego?
              - Nie szukają uzdrowienia. To zbyt bolesne. Szukają ulgi.

              Do swoich uczniów Mistrz powiedział:
              - Ludzie, którzy pragną uzdrowienia, byleby nie łączyło się ono z cierpieniem, podobni są do tych, którzy opowiadają się za postępem, pod warunkiem, że nie trzeba będzie dokonać żadnych zmian.

              De Mello

              lioka chce, żeby coś się w jej życiu zmieniło, ale wcale nie zamierza nic w tym kierunku zrobić. Po co ma robić, skoro może ponarzekać i poużalać się nad sobą.
              • iwi.k1 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 19:01
                Dlatego mnie wkurza, że tak większość ją pociesza i po główce głaszcze. To tylko utwierdza w przekonaniu, że świat jest zły, a jaka taka biedna. Przykro się patrzy, kiedy ktoś przez takie podejście zmarnuje i przetraci cały dany sobie czas, którego wcale nie jest tak dużo. Jeśli nie musi pracować, to niech się z tego cieszy i zrobi coś dobrego dla innych.
          • ponis1990 Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:10
            ale jak ty masz takie podejście to zycia, to ja bym Cię jako pracodawca w życiu nie zatrudniła .. ;/ tego nie chcę, to mnie nie interesuje, rozwijać sie też nie chcę - o Jeeezu.
            • ponis1990 Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:13
              I z ciekawości - co opowiadasz pracodawcom, idąc na rozmowę kwalifikacyjną/ Że chcesz kasy?big_grin W zamian za co? smile
      • morekac Re: Nie nadaję się 15.01.16, 00:02
        >tak sobie myślę że naprawdę ja mam aż takiego pecha, tyle dziewczyn, kobiet i nawet facetów pracują w sklepie na kasie

        Tak, zwłaszcza z sukcesem pracowały te zmieniające się dziewczyny .
        • lioka Re: Nie nadaję się 15.01.16, 00:07
          Właśnie, czemu muszę się zaliczać do tych paru dziewczyn a nie do większości pań w sklepie na kasie?
          • morekac Re: Nie nadaję się 15.01.16, 00:11
            Bo to prawdopodobnie z tym sklepem jest coś nie w porządku.
            • bei Re: Nie nadaję się 15.01.16, 03:24
              Zglos sprawe w PIP- umowa slowna to tez umowa!
              Nawet, jak pracujesz pol godziny i zdarzy sie wypadek to masz wpisane, ze pozostawalas w stosunku do pracy.
              Idz do pracy do innego sklepu i tyle.
              To nie Ty sie nie nadajesz, tylko ta szefowa nie nadaje sie by byc Twoja szefowa!
              • bergamotka77 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 03:56
                No bez przesady jak ma manko i liczyc nie umie to raczej na kase sie nie nadaje. Tylko umie sie uzalac nad soba...a wy sie tak nad nia pochylacie. Ludzie ja musza za uszy wyciagac do pracy, bo sama sie wszystkiego boi, wlasnego cienia i trzeba ja nianczyc jak dziecko. Dla mnie to dziwne.
                • koralik12 Re: Nie nadaję się 16.01.16, 17:55
                  Ale jakie manko, pisze ze raz miała 50 zł a poza tym drobne manka. Znam dobrze kilkadziesiąt osób pracujących na kasie i tylko 3 z nich mają zawsze idealny stan kasy.
                  Takie drobne manka i superaty to NORMA
                  • lioka Re: Nie nadaję się 16.01.16, 18:04
                    Na samym początku jak się zatrudniłam miałam 70 zł manka, później najwięcej 12 zł i drobne, 2 zł i mniej. Były takie dni że miałam idealny stan, co do grosza. No i ostatnio 90 zł i do mnie szefowa zadzwoniła że sobie nie wyobraża naszej dalszej współpracy, że ona sama stanie na kasie.
                    • lioka Re: Nie nadaję się 16.01.16, 18:05
                      * miało być 50 zł a nie 90 zł
          • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:09
            zastanawia mnie w ilu innych sklepach wczesniej pracowalaś lub gdzies indziej i jaki czas?
            • evee1 Re: Nie nadaję się 18.01.16, 03:46
              No właśnie, gdzie jeszcze pracowalas?
    • bazia8 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 07:21
      trzeba się było nie odzywać bergamotka. A tak? Ani kultury ani empatii, porażka.
      • ichi51e Re: Nie nadaję się 15.01.16, 07:46
        Tu nie empatia potrzebna tylko albo kop w d... Albo rada jak fajnie spedzac czas w domu bo laska spedzi tam cale zycie
        • misterni Re: Nie nadaję się 15.01.16, 12:20
          Ale co do tego ma wykształcenie zawodowe?
          Moim zdaniem lepiej mieć wykształcenie zawodowe (pomijając już to, że zawodowe może być tez wyższe), niż być magistrem po "uniwersytecie" humanistyczno - technicznym w Bielsku - Białej
          • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:14
            misterni napisała:

            > Ale co do tego ma wykształcenie zawodowe?
            > Moim zdaniem lepiej mieć wykształcenie zawodowe (pomijając już to, że zawodowe
            > może być tez wyższe), niż być magistrem po "uniwersytecie" humanistyczno - tech
            > nicznym w Bielsku - Białej
            >
            tu nie chodzi o wyksztalcenie.
            Ale autorka zadaje pytanie co robic na bezrobociu? Ona nie mysli,że pójdzie szukac nowej, tylko że sie nie nadaje, bo miała manko.Z ilu prac ją zwolniono, że stwierdza, że sie nie nadaje?
            Pyta co robić w wolnym czasie, a jak dostae propozycje to kręci nosem, bo woli siedziec na necie. Nosz k..wa, ale sorry.

            Jak ją czytam , to jakbym znajomą widziała. Też grubsza kobieta, klienci ja uwielbiali tp iitd.
            Nie miała manka, ta akurat swojemu szefowi wlaziła nieźle w doope, ale wiecznie sie nad soba użalała i siedziała na necie.Do momentu, jak nie dostała kopa w doopę. Schudła z 30kg, nadal ćwiczy, chodzi na siłownię, biega, spotykamy sie w kinie, na kawie...i jest jakby inna dziewczyna. A wcześniiej patrzec na nią nie mogłam, tak sie użalała.Tylko ona akurat w kwestii braku faceta.
        • cosmetic.wipes Re: Nie nadaję się 15.01.16, 13:07
          Wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy, więc bergamotka jak zwykle trzepneła jak łysy grzywka o parapet.
          Autorka jest po prostu rozlazłym leniem, a na to mgr przed nazwiskiem nie pomaga.
    • misterni Re: Nie nadaję się 15.01.16, 07:24
      A co jest złego w wykształceniu zawodowym?
    • ziazia17 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 08:38
      Ale to są żarty jakieś? 6,50 za godzinę? Bez umowy?
      Dziewczyno, na studia iść nie możesz, bo, jak pisałaś, masz wykształcenie zawodowe. Więc się najmij do sprzątania- też bez umowy, ale 15zł/h.
      Swoją drogą nic Ci tu nie pasuje z rad dawanych przez ematki, zachowujesz się trochę jak egzaltowana księżniczka, tylko, że bez pałacu i głowy na karku.
      • misterni Re: Nie nadaję się 15.01.16, 12:42
        No patrz, a ja po moim liceum też miałam wykształcenie zawodowe i na studia poszłam. Zawodowe to nie to samo co zasadnicze.
        Mało tego, po studiach też jest wykształcenie zawodowe.
        • ziazia17 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 14:32
          Nie wiem po jakim liceum można mieć wykształcenie zawodowe, natomiast są dwa rodzaje wykształceń zawodowych: zasadnicze (ukończona szkoła zawodowa, brak matury!) i wyższe (ukończony licencjat).
          Myślę, że pani z wykształceniem wyższym zawodowym nie podejmowałaby pracy w sklepie. Ale oczywiście mogę się mylić.
          • ola_dom Re: Nie nadaję się 15.01.16, 14:44
            ziazia17 napisała:

            > Nie wiem po jakim liceum można mieć wykształcenie zawodowe,

            Teraz już nie można, ale kiedyś można było mieć po liceum zawodowym smile. Pięcioletnim, w odróżnieniu od "zwykłego", czteroletniego.
          • morekac Re: Nie nadaję się 15.01.16, 20:15
            Wykształcenie zawodowe ma się też po technikum. I po szkole policealnej.
            • ziazia17 Re: Nie nadaję się 15.01.16, 21:00
              Po technikum ma się wykształcenie średnie jednak..., po szkole policealnej też średnie lub policealne (kiedyś półwyższe, ale to po pomaturalnej było)
              • misterni Re: Nie nadaję się 16.01.16, 00:36
                Średnie zawodowe. Takie dokładnie miałam po moim liceum. Po każdej szkole, która uczy zawodu, masz wykształcenie zawodowe.
              • rosapulchra-0 Re: Nie nadaję się 16.01.16, 06:21
                Półwyższe? Co ty gadasz??
                • ziazia17 Re: Nie nadaję się 16.01.16, 15:22
                  Kiedyś (30 lat temu) taka nazwa funkcjonowała. Czy prawidłowa, czy nie, nie mnie to oceniać. Ale te wszystkie kałmuczki po pomaturalnych chciały się w ten sposób pewnie dowartościowaćsmile
        • anty_nick Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:15
          a zasadnicza zawodowa? tongue_out


          misterni napisała:

          > No patrz, a ja po moim liceum też miałam wykształcenie zawodowe i na studia pos
          > złam. Zawodowe to nie to samo co zasadnicze.
          > Mało tego, po studiach też jest wykształcenie zawodowe.
          >
    • madame_edith Re: Nie nadaję się 15.01.16, 08:39
      Autorko,
      nie znam Cię, więc mogę się mylić, jednak odnoszę wrażenie, że Ty poszłaś do tej pracy, bo Cię namawiali partner i mama. Poszłaś, spróbowałaś, przy pierwszej porażce rozkładasz ręce i postanawiasz nic więcej nie robić. I cieszysz się, że nie wyszło, więc masz argument i święty spokój, że spróbowałaś. Teraz sobie mozesz siedzieć w spokoju w domu, nic nie robić, a jak Cię znowu zaczną namawiać, to masz argument - próbowałam, nie nadaję się.
      A naprawdę to dla samej siebie powinnaś coś zrobić z życiem, niewyobrażalne dla mnie nie robić w życiu NIC. I Ciebie też gniecie skoro znajmomym w głębi duszy zazdrościsz.
      Nie zniechęcaj się, zrób coś dla siebie. Satysfakcja będzie ogromna jak pokonasz lenistwo, niechęć i lęk.
    • poppy_pi Re: Nie nadaję się 15.01.16, 13:22
      Przede wszystkim zarejestruj się jako bezrobotna. Spróbuj wkręcić się na jakieś darmowe kursy, szkolenia. Poszukaj darmowej szkoły wieczorowej, zaocznej, może spróbuj zdać maturę? Zastanów się co Cię interesuje? Może chciałabyś pracować w kwiaciarni, być fryzjerką albo robić paznokcie? Jesteś zdolna manualnie? W moim mieście jest mnóstwo takich darmowych szkół w których można podnieść swoje kwalifikacje. Z Twoich postów wynika, wybacz, że jesteś po prostu leniem smile Znajdź w sobie jakąś chęć do życia bo rzeczywiście ile można siedzieć w necie? Zapisz się do biblioteki, zacznij biegać, pożycz od kogoś aparat i spróbuj robić zdjęcia, wyciągnij z piwnicy rower i zwiedź okolicę, zajmij się wolontariatem na rzecz zwierząt lub dzieci. A jeśli już siedzisz w necie to może warto spróbować np. pouczyć się języków, nauczyć się lepiej gotować albo jak szyć na maszynie? Nawet nie do przyszłej pracy tylko ot tak, dla siebie smile Powodzenia.
    • zurekgirl Re: Nie nadaję się 15.01.16, 15:37
      Lioka, zakladam, ze mozesz sobie nie pracowac i poki co masz z czego zyc. Moja ciotka przebimbala tak trzydziesci lat. I wiesz co, ona tego bardzo zaluje. Firma jej meza przechodzi ogromny kryzys, dom zajal komornik, a ona wciaz tkwi w przekonaniu, ze w sumie, to sie nie nadaje do pracy.
      Problemy z szefami, manka, wkurzeni klienci to cos zupelnie normalnego i wystepuje w kazdej firmie. Dorosli ludzie takie problemy rozwiazuja, a nie sie poddaja.
      Jesli masz male poczucie wlasnej wartosci, zrob jakies kursy, ukladania kwiatow, robienia mydla czy laleczek woodoo. Rozkrec swoje myslenie, krag znajomych i zainteresowan, w koncu wpadniesz na cos, co ci sie spodoba. Masz jedno zycie i przebimbanie go na rozmyslaniu, do czego to ty sie nie nadajesz prowadzi do nikad. Szukaj tego, do czego sie nadajesz, popracuj nad tym, znajdz zajecie, ktore z tej rzeczy wyprodukuje ci pieniadze.
    • kota_marcowa Re: Nie nadaję się 16.01.16, 01:36
      No nie mogę, stary troll, a wy się tak dajecie podpuszczać.
      • bergamotka77 Re: Nie nadaję się 16.01.16, 03:05
        No wlasnie mi sie wydawalo ze to troll wink A wszyscy sie pochylali...
        • kota_marcowa Re: Nie nadaję się 16.01.16, 10:55
          nie pierwszy raz się pochylają.

          forum.gazeta.pl/forum/w,567,158366062,158366062,Fb_mnie_doluje_.html#p158373605
          Albo to troll (co dla mnie najbardziej prawdopodobne) albo laska jest beznadziejna i jak ktoś wyżej zauważył, wkurzająca.
          • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 19:31
            Troll bo co? Nie wiesz jak to być samotną? To się ciesz, bo kiedyś ciebie może to spotkać, czego nie życzę. Ale zastanów się czasem co piszesz, myślisz że każdy ma takie fajne i kolorowe życie? To chyba mało wiesz o życiu i oglądasz je tylko w reklamach.
            • ponis1990 Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:18
              To chyba Ty mało wiesz o życiu, skoro łykasz wszystko co wrzucają na FB, jak młody pelikan.
    • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 19:19
      Rozmawiałam dziś z dziewczyną co ( jeszcze ) tam pracuje. Mówiła że na drugi dzień, przeliczyły tą kasę z drugą dziewczyną i nie miałam 90 zł a 10 zł manka i powiedziały to szefowej ale ona nawet tego nie skomentowała. Także co niektóre miałyście rację że to nie moja wina, szefowa po prostu szukała powodu do zwolnienia mnie, zachowała się po świńsku. Po za tym, od stycznia obiecała podwyżkę, mnie wypier... te 2 dziewczyny rozdzieliła kasjerki pracują teraz na zmianę po 12 godz i są te dwie starsze panie do pomocy. Oczywiście dziewczyna, do tej pory nie dostała umowy, którą miała obiecaną jak ja. No i mówiła że martwi się co z wypłatą bo szefowa obiecała od stycznia od 400 zł do 500 zł podwyżki już to chyba pisałam a teraz wyszło na to że 5 % od miesięcznego utargu sklepu, z tym że szefowa zabiera 40 tyś. utargu a ta reszta to te 5 % dla nich do wypłaty, nie wiem czy się śmiać czy płakać. Tak właśnie wygląda sytuacja w tym sklepie, na dzień dzisiejszy.
      • snakelilith Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:22
        No to super, właśnie udowodniłaś, że nie twój brak kompetencji jest winny, a ta konkretna cwana szefowa i ten konkretny sklep. Z tego wynika jasno, że owszem, nadajesz się do pracy, więc idź znajdź sobie inny sklep i nie zawracaj ludziom gitary.
        • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:27
          smile nie zawracam... ale boję się, to była pierwsza moja praca w sklepie na kasie, zawsze byłam tego zdania że się nie nadaję, ale polubiłam to, kontakt z ludźmi, nawet ta kasa ale się nadaję już sama nie wiem, chciałabym ale się boję. Dajcie mi kopa w d...
    • liliawodna222 Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:21
      Jak to - nie masz żadnych zainteresowań? Ja bym nawet minuty nie nudziła się w domu - mam(chociażby) tyle filmów do obejrzenia i książek do przeczytania, że i tak życia mi nie starczy... Co nie znaczy, że w domu bym nie oszalała... kontakt z ludźmi i obowiązki + ambicje zawodowe są nie do zastąpienia niczym innym.

      Czy Ty przypadkiem nie wmawiasz sobie, ze nie nadajesz się do pracy?
      • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:28
        Chcę pracować ale się boję, następnej porażki
      • lioka Re: Nie nadaję się 17.01.16, 22:31
        Siedziałam w domu rok, mam dość więc poszłam do pracy, nie ułożyło mi się. Trochę się zraziłam, boję się przechodzić tego od nowa, ile można?
        • ponis1990 Re: Nie nadaję się 17.01.16, 23:22
          ... ile można ... ale to był przecież pierwszy raz?:p Przyznaj się, że jak ktos wyżej stwierdził, nie udało sie ( czytając posty wyżej ta szefowa faktycznie jakaś nie teges, ale tak jest niestety często, w wieeelu miejscach pracy.. ) , i teraz masz wodę na młyn żeby mężuś Cię utrzymywał ;p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka