Dodaj do ulubionych

nie potrafię być wierna

20.11.17, 19:10
Tak to oczywiście jednorazowy nick, ale temat taki, że chyba żadna nie oczekuje, że poruszę go pod codziennym nickiem.

Nie potrafię być wierna, nikomu.
Jak sięgam pamięcią wstecz zawsze tak było. Nie zakochuję się, do seksu nie jest mi potrzebna miłość, właściwie takiego wyskoku nie uważam za zdradę, raczej traktuję go higienicznie jak coś co pozwala mi się oczyścić, odświeżyć, wrócić do związku i dalej startować w konkursie na najlepszą żonę i panią domu.
Tak jestem mężatką, tak jestem zadowolona ze swojego życia i nic nie zamierzam w nim zmieniać. Uprzedzając pytania nie sprawdzam komórki i @ męża, nie mam prawa, ani nie czuję potrzeby.
To nie jest tak, że szukam okazji, nie mam też długotrwałych romansów, ale co jakiś czas (średnio co 3 lata) nie potrafię powstrzymać się żeby nie skorzystać z okazji. Dodam, że nie jestem ostentacyjnej urody, nie mam już 30, a nawet 40 lat, ale mężczyźni zawsze lubili moje towarzystwo. Ostatnia okazja ma 190 i jest 13 lat młodsza... cóż. Nie ja byłam inicjatorem, ale byłam chętna. Obracamy się w tym samym środowisku, raz już zaszaleliśmy, potem normalne kontakty, wspólne projekty, zero podtekstów. Do soboty. Dziś normalny kontakt, żyjemy dalej, zero wyrzutów sumienia. Spotkanie w większym gronie było zaplanowane, seks nie, wręcz przed żadnych myśli o seksie. Tak wyszło, jak zawsze.

Napisałam ten post, bo jestem ciekawa czy tylko ja tak mam??? czy może jest więcej kobiet z nazwijmy to "nie kobiecym podejściem do seksu". Trudno jest w realu porozmawiać z kimś o swoich wyskokach seksualnych.
Pewnie posypią się na mnie gromy, dziękuję wiem, że nie mieszczę się w normie.
Bardziej jestem ciekawa zdania tych, które jak mogą to korzystają albo mogą, ale potrafią się powstrzymać.
Obserwuj wątek
    • leanne_paul_piper Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:24
      Rozumiem, bo też lubię się r.żnąćwink.
      Nawet miałam taką fantazję, aby podczas ostatniego pobytu na Czarnym Lądzie zrobić ciasteczko oreo. Na szczęście z różnych przyczyn myśl ta została zarzucona, bo tylko zrobiłabym sobie krzywdęwink. Czysto fizycznie oczywiście.
      W sumie teraz jestem wierna, ale sama nie wiem, na ile wynika to z braku okazji, a na ile z faktycznej chęci. Tak naprawdę dopiero postawienie mnie w konkretnej sytuacji da odpowiedź na to pytanie.
      • bywalec.hoteli [...] 20.11.17, 20:43
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • rosapulchra-0 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:47
          Detektywik z bożej łaski big_grin
          • bywalec.hoteli Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:48
            Ty Rosa poza podejrzeniem wink
        • morgen_stern Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 09:08
          Puknij się w łeb.
      • annajustyna Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:19
        Co to ciasteczko oreo?
        • aerra Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:21
          Czarne, białe, czarne.
          • kolpik124 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:00
            czyli wielbicielka Konczity Kiełbasy ma fantazje rżnięcia na dwa baty big_grin
            • lauren6 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:02
              I to nie byle jakie baty!
          • muchy_w_nosie Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:29
            wink
    • nathasha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:31
      Seksualna wiernosc jest przereklamowana wink
      • capa_negra Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:39
        Jestem tego samego zdania, nie raz tu pisałam, że przed ślubem ustaliłam z mężem, że nie rozmawiamy "o wyskokach", chyba że któreś się zakocha wink to wtedy trzeba będzie pomyśleć jak żyć i czy na pewno razem. Zwody mamy takie, że brak szpiegostwa i zaufanie, że żadne nie " spie.doli tego co mamy to podstawa - on dyżury, ja delegacje
        • super-mikunia Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:09
          Po co z takim założeniem składać sobie przysięgę wierności, brakuje mi tu logiki...
          • nathasha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:16
            Ja zadnej przysiegi nie skladalam i skladac nie zamierzam. Zreszta, zawsze ja mozna zmienic. A wiele to ona wspolnego z prawdziwym zyciem nie ma.
            • milka_milka Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:38
              Pisałaś, że jesteś katoliczką.
              • nathasha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:38
                No i?
                • milka_milka Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:44
                  To raczej narzuca określony pogląd.
                  • aankaa Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:00
                    ale nie u prawdziwej katoliczki tongue_out
                  • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 00:27
                    taki ze seks przed slubem to zlooo? suspicious no coz, kiedys twiedzili ze bicie zony to dobro, wiec pozwolisz ze zachowam swoj poglad na sprawe i jestem gotowa nawet sie z tego rozliczyc przez Bogiem
                    • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 07:03
                      znaczy uznajesz boskie przykazania, czy nie uznajesz? bo tam jest " nie cudzołóż", wiesz? no chyba że uznajesz te, które uznawać ci jest wygodnie. Ot, wiara...
                      • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 09:12
                        W jakim sensie nie cudzoloz odnosi sie do seksu przedmalzenskiego? Jak masz do czynienia z cudzolostwem jesli dwoje doroslych ludzi sie na to zgadza? Z ciekawosci makinetka, jak jawi ci sie Bog? Bo nie widzisz problemu zeby kogos zbluzgac za inna opinie ws dostepu do aborcji ktore swieckie panstwo powinno regulowac bez wplywu religii, za to wstrzemiezliwosc seksualna i nauczanie o niej laczysz z wiara. Jaki wiec jest ten twoj bog?
                        • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 09:41
                          nie odwracaj kota ogonem. mówimy teraz o Twojej, nie mojej wierze, bo ja się z moją nie obnoszę na forach jak ty. Co więcej, zdaję sobie sprawę że moja wiara zbyt silna nie jest. Znasz znaczenie terminu "cudzołóstwo"? Proponowałabym jednak doczytać, bo to nie jest synonim gałtu, a to własnie wynika z twojej odpowiedzi ( "Jak masz do czynienia z cudzolostwem jesli dwoje doroslych ludzi sie na to zgadza?"). Czy według ciebie seks pozamałżeński jest dopuszczalny w religii chrześcijańskiej, natasho? Czy uważasz, że to nie jest grzech? Prawda jest taka, że twoja " wiara" jest wybiórcza, ot co .
                          • konsta-is-me Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 10:47
                            To podaj znaczenie cudzolostwa.
                            Z tego co wiem, jest definiowane jako seks z osoba zamezna/zonata a partnerem nie jest wspolmalzonek powyzszej.
                            Ew. mozna to rozumiec jako "niedozwolone" stosunki plciowe, i kwestia co jest (nie) dozwolone i dlaczego.
                          • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:17
                            Alez jak to sie nie obnosisz? Obnosisz sie dokladnie tak samo, co wiecej religijnym konceptom podporzadkowujesz swoje zachowanie i myslenie bez zadnego krytycznego ogladu, bedac w gotowosci nienawidzic za to blizniego. Makinetko, seks dwojga doroslych ludzi Cie razi a fakt ze moze przyjmujesz komunie z tych samych rak ktore obmacywalo czy gwalcilo dziecko juz nie?
                            • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:38
                              Ps. Moja wiara opiera sie na relacji z Bogiem, nie polityce KK, ktory gwalt usprawiedliwia badz lekcewazy jesli zdarzy sie w malzenstwie.
                              • milka_milka Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:41
                                OK. Ale wtedy nie nazywaj się katoliczką.
                                • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:44
                                  Ale kto ma o tym decydowac??? Wyznaje dogmaty KK to kim mam byc, buddystka? Wg tego co piszesz gwalcacy ksiadz jest wiekszuym katolikiem niz ja, w koncu KK usprawiedliwial jego czyny. A ze niezgodne to bylo z biblia, to co za roznica!
                                  • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:46
                                    Jest w tym swoja droga swoista schizofrenia. Katolikow jest w Polsce 90%, zaden z nich nie moze zaglosowac na PO, ktore jest za kompromisem aborcyjnym. A potem narzekanie ze kraj wyglada jak wyglada. Sami tego jak widze oczekujecie.
                                    • kropka_kom Re: nie potrafię być wierna 23.11.17, 09:40
                                      No ja nie głosuję na Po
                                      • nathasha Re: nie potrafię być wierna 24.11.17, 13:33
                                        Oddaj Cezarowi co nalezy do Cezara, a Bogu co nalezy do Boga
                            • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 20:05
                              nathasha napisała:
                              Makinetko, seks dw
                              > ojga doroslych ludzi Cie razi a fakt ze moze przyjmujesz komunie z tych samych
                              > rak ktore obmacywalo czy gwalcilo dziecko juz nie?
                              Czytasz to, co piszesz? Rozumiem, ze według ciebie każdy ksiądz to zboczeniec , który gwałci lub molestuje dzieci.Cóż , natasho, jeśli faktycznie tak uważasz, to jesteś po prostu głupia, trudno. Musisz z tym jakoś żyć : )

                              Rozumiem też, że przyjmowanie komunii św. przez wierzących katolików także według ciebie jest nieistotne.

                              Kto powiedział, ze seks mnie razi?Ja na ten temat nie napisałam ani słowa,oprócz tego, że według wiary katolickiej to grzech. Ja piszę tylko o twoim obnoszeniu się ze swoją wiarą w kontekście tego, ze jak najbardziej jesteś za : D
                              • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 21:55
                                A jaki jest system przeciwdzialania pedofiliu w KK, pedofil natychmiast jest usuwany czy kryty i przesuwany do innej parafii? Co sie stalo z arcybiskupem Paetzem? Wiec jaka masz pewnosc ze komunie przyjmujesz z rak czystych?
                                To jednak nie jest dla ciebie problemem, to nie jest grzechem Kosciola, grzechem jest natomiast seks przedmalzenski bo tak ten KK aktualnie glosi? Makinetko, dobry Bog dal ci rozum, korzystaj z niego.
                                Ps. Jak mozna sie z wiara obnosic? Bo jak dotad dla ciebie obnoszenie sie to przyznawanie sie do wiary i milosci do Chrystusa. A jaki jest twoj bog, makinetko, ze przyznawanie sie do niego uwazasz za obnoszenie? Wstydzisz sie go?
                                • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 00:18
                                  czy przyjmujesz komunię swieta, natasho?

                                  Obnoszenie to " wierzę, oj jak wierze, jestem taką bogobojną katoliczką, ale aborcja jest dobra i zdrada tez !!! " . Poznajesz?
                                  • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 00:20
                                    zacytuj mnie, proszę, w miejscu, gdzie wyrazilam jakiekolwiek poparcie dla pedofilii.
                                    • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 05:35
                                      Zacytuj mnie gdzie napisalam ze jestem bogobojna katoliczka, jestem katoliczka i jestem szczesliwa ze Bog mnie do siebie nawrocil.
                                      Jesli nie sprzeciwiasz sie (nie)dzialaniu KK w Polsce w sprawie pedofilii, to owszem, popierasz to ze systemicznie zamiata sprawy pod dywan. I godzisz sie ze moze ten ksiadz z twojej parafii jest pedofilem bo wiesz ze jesli KK wie to nic nie zrobi.
                                      Dlaczego cie moja wiara tak uwiera,dlaczego Bog ktory jest miloscia i wolnoscia cie uwiera? Dlaczego milosc do Boga jest dla ciebie obnoszeniem sie? Dlaczego przyjemnoscia nie jest dla ciebie przygarniecie tej prostytutki z Ewangelii tylko ciskanie w nia kamieni? Taki jest zly ten bog ze sie go wstydzisz?
                                      • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 07:04
                                        Nataszo, ależ ja cię przygarniam jak najbardziej. Z przyjemnością.

                                        Przyjmujesz komunię świętą ?
                                        • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 08:03
                                          Ab peatz przyjmuje komunie sw?
                                          Pamietaj makinetko, kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamien
                                • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 07:35
                                  nathasha napisała:

                                  > A jaki jest system przeciwdzialania pedofiliu w KK, pedofil natychmiast jest us
                                  > uwany czy kryty i przesuwany do innej parafii? Co sie stalo z arcybiskupem Paet
                                  > zem? Wiec jaka masz pewnosc ze komunie przyjmujesz z rak czystych?
                                  > To jednak nie jest dla ciebie problemem, to nie jest grzechem Kosciola,

                                  Gdzie napisalam, że nie uważam tego za grzech kościołą? Zacytuj mnie, bystrzacho, no dalej . Serio, to jest twój argument? chcesz mnie obarczyć odpowiedzialnością za grzechy KK tylko dlatego, że przyjmuję komunię?

                                  Czy przyjmujesz komunię, Natasho??? Pytam po raz kolejny, bo odpowiedź na to pytanie jakoś ci się nie wymsknęła.

                                  Makinetko,
                                  > dobry Bog dal ci rozum, korzystaj z niego.

                                  Tobie dobry Bóg dał jeszcze inny organ, ty jednak masz parcie, by z niego korzystać w sposób, jaki Jemu nie odpowiada big_grin big_grin big_grin
                                  • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 08:09
                                    makinetka82 napisała:

                                    > nathasha napisała:
                                    >
                                    > > A jaki jest system przeciwdzialania pedofiliu w KK, pedofil natychmiast j
                                    > est us
                                    > > uwany czy kryty i przesuwany do innej parafii? Co sie stalo z arcybiskupe
                                    > m Paet
                                    > > zem?
                                    >
                                    > Gdzie napisalam, że nie uważam tego za grzech kościołą? Zacytuj mnie, bystrzach
                                    > o, no dalej
                                    Jesli sie nie sprzeciwiasz to popierasz. Gwalcenie dzieci ci nie przeszkadza, krzywdzenie ich na cake zycie ale dajesz sobie prawo do zagladania pod cudza koldre. Taki jest wg ciebie Jezus? Taka jest twoja wiara?
                                    . Serio, to jest twój argument? chcesz mnie obarczyć odpowiedzialno
                                    > ścią za grzechy KK tylko dlatego, że przyjmuję komunię?


                                    A wiec ranisz slowem, obrazasz swoja siostre w wierze, wyzywasz ja, vide watek o aborcji, nie zalujesz i w takim stanie Boga przyjmujesz?

                                    > Czy przyjmujesz komunię, Natasho??? Pytam po raz kolejny, bo odpowiedź na to py
                                    > tanie jakoś ci się nie wymsknęła.

                                    Tobie sie nie wymsknela odpowiedz na zadne z moich pytan.
                                    >
                                    > Makinetko,
                                    > > dobry Bog dal ci rozum, korzystaj z niego.
                                    >
                                    > Tobie dobry Bóg dał jeszcze inny organ, ty jednak masz parcie, by z niego korzy
                                    > stać w sposób, jaki Jemu nie odpowiada big_grin big_grin big_grin
                                    >

                                    Skad wiesz co Mu odpowiada a co nie? Myslisz zw mu odpowiada to ze wspierasz instytucje w takim stanie jsk jest teraz? ze przyznawanie sie do wiary nazywasz obnoszeniem? Ze zdzblo widzisz w oku brata a belki we wlasnym nie? Taka jest twoja milosc? Taka wiara? Taki bog?
                                    • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 16:34
                                      idąc twoim tokiem myślenia, ty popierasz gwałcenie dzieci przez listonosza , piekarza, sprzedawcę i agenta ubezpieczeniowego, bo przecież nie sprzeciwiasz się , prawda? Do tego korzystasz z poczty, jesz chleb,robisz zakupy i pewnie masz OC.
                                      Ty cchesz mnie z rozliczać z mojej wiary? TY?? Ty, która popiera zdradę małżeńską i aborcję, zarzucasz mi, że nie widzę u siebie belki? No ludzie... big_grin

                                      Przykazania " nie zabijaj" i " nie cudzołóż" to pewnie dla ciebie też nieistotna bzdura wymyślona przez kościół. Nikt nie jest święty, ale po jaką cholerę wmawiać sobie, że to nie jest grzech? W czyich ty oczach chcesz się wybielić, w swoich?
                                      Przyjmujesz tę komunię, czy nie? Bo jako wierząca powinnaś przecież big_grin
                                      • szarsz Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 16:56
                                        > popierasz gwałcenie dzieci przez listonosza , piekarza, sprzedawcę i agenta ubezpieczeniowego,

                                        Czy poczta ma swoją ogólnoświatową spółdzielnię, która ukrywa gwałty na dzieciach i przenosi listonoszy do innych miast, żeby tylko się nie wydało?
                                        Czy piekarze mają swoją ogólnoświatową spółdzielnię, która ukrywa gwałty na dzieciach i przenosi listonoszy do innych miast, żeby tylko się nie wydało?
                                        ...
                                        No właśnie.

                                        Czy listonosze pouczają i napominają, jak żyć? Czy twierdzą, że posiedli monopol na dobro i moralność?
                                        Czy piekarze pouczają i napominają, jak żyć? Czy twierdzą, że posiedli monopol na dobro i moralność?
                                        ...

                                        Czy któryś z nich ma ambicję stanowienia prawa w naszym kraju? Prawa dotyczącego i dotykającego każdego?
                                        No właśnie...
                                        • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 17:44
                                          ale to nie jest dyskusja na ten temat, nie zauważyłaś?
                                          To ci wyjaśnię,
                                          to dyskusja, między innymi na temat " makinetka popiera pedofilię wśród księży bo przyjmuje komunię"
                                          Co innego natasha, ona co prawda popiera zdrady i aborcję, i oczywiście nie chodzi do komunii, ale zarazem jest uosobieniem miłości do blizniego i wiary w Boga przez duże B, o!
                                          • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 17:46
                                            i jeszcze jedno... wśród psychiatrów też sie pedofile trafiają....
                                            • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:26
                                              Wiesz co makinetka, powodzenia, tym argumentem usprawiedliwiasz pedofilie. Jak patrzysz Jezusowi w oczy przyjmujac komunie?
                                              • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:46
                                                ty nie przyjmujesz, wiec bez obaw.
                                                • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:50
                                                  Ale bez jakich obaw? Czytasz siebie? Juz teraz rozumiem to o tej bogobojnosci, pedofilia ok ale seks przedmalzenski nie, tez bym sie takiego boga wstydzila sad
                                                  • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:06
                                                    nathasha napisała:

                                                    > Ale bez jakich obaw? Czytasz siebie? Juz teraz rozumiem to o tej bogobojnosci,
                                                    > pedofilia ok ale seks przedmalzenski nie, tez bym sie takiego boga wstydzila sad

                                                    Pedofilia ok? nie, ty naprawdę jesteś chora. ty się lecz , dziewczyno... tu naprawdę wykażę się miłością bliźniego i nie napiszę dosadniej...
                                                  • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:13
                                                    Napisz dosadniej. Znamienne jest ze to dosadniej nie przychodzi ci w stosunku do tych hierarchow ktorzy pedofilie kryja albo pedofilami sa. Najwazniejsze jednak ze nie uprawiasz seksu przedmalzenskiego, to sie liczy, tego dotyczy zbawienie!
                                                  • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:15
                                                    Aaa, i "wiara" nie epatujesz. Gdybym nie byla wierzaca to wolalabym byc satanistka niz wierzyc w to co ty prezentujesz
                                                  • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:58
                                                    Dobry Bóg nie poskąpił ci wiary, tia.. za to na rozumie przyoszczędził, widzę. Nie sprzeciwiam się,(!!!) ( czytaj: przyjmuję komunię) więc według ciebie popieram pedofilię big_grin Powtarzam, lecz się, dziewczyno. Ty nie masz problemu z kościołem, nie masz problemu z zabijaniem dzieci, z rozkładaniem nóg przed obcymi facetami,gdy jesteś w zwiazku... ty masz problem ze sobą, natury psychicznej.
                                                  • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 20:01
                                                    A teraz wybacz, zakonczę dyskusję z tobą... leżących się nie kopie jednak, a ty ze swoimi zaburzeniami niestety, leżysz na całej linii.
                                                  • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 20:24
                                                    Makinetko, to co wyznajesz, ta ideologia, nie jest wiara, jest jakims strasznym znieksztalceniem i wynaturzeniem. Sama sie przyjrzyj ile w tobie zlosci, nie na krycie pedofilow, ale na to ze ktos osmiela sie przed slubem seks uprawiac. I jak wyglada twoje niebo? Radosnie w nim plasaz z abp peatzem za raczke? W koncu komunie przyjmowalas,choc ani bogobojna nie jestes ani wiara nie epatujesz. "Gorliwosc o dom Twoj pozera mnie", pamietaj kiedy Chrystus wypowiedzial te slowa.zycze ci nawrocenia i pamietaj ze wspolnota Kosciola czeka na Ciebie i teskni
                                                  • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 20:20
                                                    Z zabijaniem dzieci? Poczekaj, czy to nie ty pisalas ze bardzo chore zarodki mozna zabijac? To jak to, makinetko,chore dziecko na urodzenie nie zasluguje? I przyjmujesz komunie zgodnie z sumieniem?
                                                    To nie musza byc obcy faceci, i niekoniecznie trzeba npgi rozkladac,jaka edukacja seksualna taka wiedza. Ech. Jeszcze raz, abp paetz przyjmuje komunie?
                                          • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:23
                                            Uczestniczysz w zyciu instytucji wspierajacej latami pedofilie? To myslisz ze co robisz? KK sie martwi o zarodki tak bardzo ze jak juz sie urodza i jeden z drugim ksiadz je pogwalci to kogo chronia? Ofiary popelnialy samobojstwa, gdzie jest twoj Kosciol, gdzie ty jestes jako wspolnota? To jest twoja odpowiedzialnosc!
                                          • szarsz Re: nie potrafię być wierna 23.11.17, 09:20
                                            > na temat " makinetka popiera pedofilię wśród księży bo przyjmuje komunię"

                                            Ależ tak właśnie robisz. Popierasz pedofilię (i nie tylko), bo chodzisz do kościoła, wysłuchujesz, co mają do powiedzenia, przyjmujesz komunię i inne sakramenty ze zbrukanych rąk oraz dajesz im pieniądze. Dajesz w ten sposób zielone światło dla działań kościoła - tak, także tych dotyczących chronienia pedofili.

                                            A Twój argument: "wśród psychiatrów też sie pedofile trafiają.... " jest wyjątkowo słaby, bo między "trafiają się", a "stworzyliśmy ogólnoświatową sieć, która chroni i opiekuje się zbrodniarzami, ofiary mając za nic" - jest przepaść.
                                            • nathasha Re: nie potrafię być wierna 23.11.17, 09:45
                                              Uprawianie seksu przed slubem jest nazywane wulgarnie rozkladaniem nog I uzywaniem niektorych organow wbrew Bozej woli ale systematyczne, nadal!!, krycie pedofilow i ich holubienie jest najwyrazniej zadnym problemem. I dopoki tacy jak makinetka beda to popierac dopoty beda sluzyc szatanowi. Bo chocby nie wiem jak krzyczeli taki Chrystus nie jest
                                      • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:20
                                        Jakie jest najwieksze przykazanie makinetka? Nikt nie jest swiety, a czy Syn Bozy znajdzie wiare gdy przyjdzie? Bo to co ty prezentujesz to jest wiara w ideologie, obrazasz Boga tym czyms co wyznajesz: Panie Boze, gwalcenie dzieci, no coz, zdarzylo sie, ale za to ta czy tamta, swiadomie zgpdzila sie na seks przed slubem. A makinetll, tak z ciekawosci, Maryja to byla w ciazy zamezna? Bog ja postawil w takiem sytuacji i myslisz ze daje innym.prawo jej oceniania?
                                        Wybielic? Ja sie nie potrzebuje wybielic. Ale KK holdujacy Paetzowi nie bedzie mi mowil czy seks jest dobry czy zly. Ps. Przyjmuje Paetz komunie?
                                        • makinetka82 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:25
                                          Ty jesteś chora, natasho, naprawdę. i serio, nie piszę tego ze złośliwości, tym razem. Ty naprawdę jesteś chora...
                                          • nathasha Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:51
                                            Tak, jestem chora, nie moge sie zgodzic na systematyczne i systemiczne krycie pedofilow i ze ci sami ludzie nauczaja mnie jak ma wygladac moje zycie seksualne. Moze zrozumiesz jak sie nawrocisz
                                    • kropka_kom Re: nie potrafię być wierna 23.11.17, 09:43
                                      Natasho to co mowisz to lekka schizofrenia. Mówię jedno robię drugie.
                                      • nathasha Re: nie potrafię być wierna 23.11.17, 09:57
                                        Za to schizofreniczne nie jest gloszenie wysrubowanych zssad moralnych przy jednoczesnym poparciu dla pedofilow.
                                        • annajustyna Re: nie potrafię być wierna 23.11.17, 10:20
                                          Jakim popraciu? Puknij sie w glowe...
                                          • nathasha Re: nie potrafię być wierna 23.11.17, 11:20
                                            Czy abp paetz znajduje sie w wiezieniu? Czy zostak wykluczony ze wspolnoty KK? Czy nazwany z imienia i bazwiska przez Andrzeja Saramonowicza molestujacy go kaplan wniosl proces o znieslawienie? A czy nadal posluguje? Czy najblizszy przyjaciel papieza i 3 najwyzszy ranga dostojnik KK zostal wykluczony ze wspolnoty? Uczestniczysz w zyciu KK, spowiadasz sie, przyjmujesz komunie z niewiadomych rak = popierasz ich system krycia pedofilow, popierasz hipokryzje i zlo ktore wyrzadzali, zgadzasz sie na poniewieranie ofiarami. Przypomniec ci z kim Chrystus sie zadawal czy az tak juz odeszlas od ewangelii?
                        • iwles Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 09:52

                          każdy seks, który nie jest pomiędzy małżonkami jest cudzołóstwem. Nawet jak jesteście zaręczeni a za miesiąc będziecie brali slub. Taka jest wykładnia kościoła.
                          • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 10:58
                            Anen. Oczywiście w ujęciu chrześcijańskim.
                            Nie mówimy turbo zwyczajach wyznawców Światowida.
                            • iwles Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 11:05

                              tak smile
                          • nathasha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:21
                            Grzechem jest tez bicie zony czy nawolywanie do antysemityzmu, czyz nie? Czyz KK nie przepraszal za swoje czyny i wykladnie wiary ktora prowadzil? Na KK ni mozna patrzyc z pozycji czlowieka w XXI w.
          • kalina_lin Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:22
            W USC nie ma przysiąg wierności. A ślub się przydaje w sprawach urzędowych i tyle.
            • 3-mamuska Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 02:11
              kalina_lin napisała:

              > W USC nie ma przysiąg wierności. A ślub się przydaje w sprawach urzędowych i t
              > yle.


              A tekst „uczynię wszystko aby nasze małżeństwo było zgodne szczęśliwe i trwałe”
              To niby co zdrada jest droga do trwałości i szczęścia małżeńskiego?
          • capa_negra Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:23
            Ludzie pobierają się, na różnym etapie życia. Mój mąż miał za sobą małżeństwo, ja dwa poważne związki. Zawierając kolejne małżeństwo, w wieku około lat 40 już wiesz, że w życiu różnie bywa i że nic nie jest oczywiste. Może się mylę, nie wiem.
            • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:57
              A to jest ciekawe, bo dwa najbardziej udane związki, jakie znam, to związki ludzi z jakimiś doświadczeniami życiowymi. Jedni spiknęli się tuż po czterdziestce, drudzy trochę po trzydziestce. Może coś w tym jest, że będąc osobą z doświadczeniem, realistycznym podejściem i bez jakiegoś romantyczno-ideologicznego pie...lo łatwiej jest stworzyć fajną relację?
            • super-mikunia Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 23:53
              Jasne w tym przypadku nie składam nikomu przysięgi, bo przecież nic nie jest oczywiste i czarno-białe...No i przysiąc po prostu nie mogę..
              Dla mnie osobiście, w „przeddzień” ślubu ustalanie z przyszłym mężem, ze my to tak naprawdę z przymrużeniem oka i dla hecy...Na każdym etapie życia jest słabe...
    • anorektycznazdzira Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:33
      Czego ma 190? Bo się zainteresowałam...
      • jolie Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:35
        smile
      • klerjeser Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:38
        Zapewne wzrostu. Czyżby miała tu zastosowanie reguła 2 metrów? big_grin
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:41
        Wzrostu, moja droga wzrostu. Co do reszty linijki i ekierki nie miałam
        • anorektycznazdzira Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:48
          oj szkoda...
          • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:52
            ocena wizualna była wystarczająca... i ta chemia
            • anorektycznazdzira Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 09:28
              ok, przekonałaś mnie!
      • nangaparbat3 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:17
        Jak mowił Rabelais - nosa zapewne.
      • attiya Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 06:43
        big_grin big_grinbig_grin
        no ten tego big_grin
    • lady-z-gaga Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:37
      >właściwie takiego wyskoku nie uważam za zdradę, raczej traktuję go higienicznie jak coś co pozwala mi się oczyścić,
      odświeżyć

      o boziu, tyle wspaniałych ripost ciśnie mi się pod paluchy, a żadna nie ma szans w konfrontacji z moderatorką big_grin trudno, sama się wytnę profilaktycznie i nic nie napiszę big_grin
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:42
        lady, ale nie żałuj sobie ... możesz ze 2 litery wykropkować i moderacja puści. hahhaha
      • nanuk24 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 07:01
        Najwspanialszy użytkownik roku! smile
    • kkalipso Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:42
      Podejrzewam że gdybym nie była w satysfakcjonującym związku to chętnie korzystałabym z okazji. Monogamistka kiedyś ze mnie była marna. Obecnie nie wyobrażam sobie całować/dotykać obcego faceta. Unikam dwuznacznych sytuacji jak ognia.
      O ile przez to nie cierpią osoby trzecie to bzykaj do woli ....
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:49
        Byłam, kiedyś w tak satysfakcjonującym seksualnie wiązku, że powiedzmy " oczy wychodziły mi z orbit", ale okazja to okazja....w moim przypadku bez związku ze sprawą.
      • nutella_fan Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:52
        No ja mam tak samo jak ty. Nie wyobrażam sobie kontaktu cielesnego z innym mężczyzną niż mój mąż
        Kochamy się, w łóżku jest idealnie (ostatnio lepiej niż kiedykolwiek), nie widzę sensu, powodu, chęci do zdrady. Ciało innego mężczyzny po prostu mnie nie kręci, do sexu muszę kochać. Wiem, jestem staromodna.
        • nathasha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:04
          Moze uznajmy ze nikt nie jest staromodny ani nowoczesny tylko najwazniejsze by zyl zgodnie ze swoimi potrzebami i uczuciami smile
          • nutella_fan Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:56
            Otóż to smile ja nikogo nie potepuam, tym bardziej że sama zdradzilam pierwszego męża. Z obecnym nie wyobrażam sobie zdrady.
        • chocolatemonster Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 16:48
          Witaj w klubie Nutella😁
    • 1matka-polka Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:46
      "Nie zakochuję się, do seksu nie jest mi potrzebna miłość"
      Też tak mam.
      • barbibarbi Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:29
        Czyli swoich oficjalnych facetów też nie kochacie? No bo skoro "nie zakochuję się".
        • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:34
          nie zakochuję się w kochankach - no nie bójmy się tego słowa - nie oznacza, że nie kocham męża, ale to, że kocham męża nie oznacza, że jestem mu wierna - wiem skomplikowane.
        • princess_yo_yo Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:51
          ale to ze do seksu nie jest potrzebna milosc to nie jest zadne nowum. nierozerwalne laczenie seksu z miloscia to jest konstrukt spoleczny, i to nastawiony na kontrole zenskiej czesci spoleczenstwa. jak najbardziej polaczenie seksu i milosci jest mile i bardzo satysfakcjonujace na dluzsza mete ale nie jest zadna koniecznoscia.
          • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 13:01
            princess_yo_yo napisała:

            > nierozerwalne laczenie seksu z miloscia to jest konstrukt spoleczny, i to nastawiony
            > na kontrole zenskiej czesci spoleczenstwa

            O - to, to. O konstruktach społecznych i poddawaniu się im, chociaż na logikę więcej się na tym traci niż zyskuje, można by napisać elaborat. wink
            • chocolatemonster Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 16:51
              No to ja się poddaje temu konstruktowi od jakichś 13 lat i wcale nie mam zamiaru się wyłamać. Wiem,wierność jest trudna i nudna. Gdyby mąż zaproponował mi tzw otwarty związek serce by mi pękło.
              • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 20:23
                Dla jednych zapewne jest trudna, dla innych nie, kwestia potrzeb i libido. Trudniejsze chyba jest wyjście poza utarte schematy i bycie szczerym wobec siebie i partnera. No i bycie stałym związku nie równa się wierność, różne badania rożnie mówią, ale ponoć ponad połowa mężczyzn i około 1/3 kobiet ma na koncie skoki w bok, romanse. A dlaczego potajemnie - wracamy do drugiego zdania.
                • chocolatemonster Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 21:56
                  Dla mnie wierność nie jest utratym schematem. Nie wyobrażam sobie innego sposobu na bycie razem. Na brak libido i fantazji nie narzekam. Wierność jest dla mnie naturalna, nienaturalny byłby związek otwarty. Ale to ja- inni mogą mieć inaczej i nie widzę powodu abyśmy się nawzajem krytykowali.
                  • nutella_fan Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 07:22
                    Mam tak samo smile
                  • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 11:19
                    No przecież cie nie namawiam, piszę ogólnie. Niech każdy robi jak mu i partnerowi pasuje. Masz, nazwijmy to, stereotypowo kobiece podejście, z resztą nie tylko do seksu i związku, ale i do dyskusji - nie pierwszy raz zauważam, że kobiety często nie potrafią dyskutować na jakimś poziomie ogólności, tylko "a nie, bo ja mam tak". Poza tym fajnie czasami się pozastanawiać nad tym, że za oczywiste i naturalne dla nas osobiście, przyjmujemy zachowania standardowe i oczekiwane w naszej kulturze i na ile w tym jest własnych potrzeb, a na ile pokłosia socjalizacji. Nie tylko w kwestii tematu wątku. smile
                    • iwles Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 12:48

                      regina-phalange napisała:

                      > No przecież cie nie namawiam, piszę ogólnie. Niech każdy robi jak mu i partnero
                      > wi pasuje.

                      no własnie,
                      a autorka pisała, że jej pasuje, a partner o niczym nie wie i lepiej, żeby sie nie dowiedział.
                      • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:55
                        Czyli jest kobietą, która ma tak, jak ma lub chciałaby mieć większość mężczyzn. smile
                • arwena_11 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 12:15
                  Dla mnie wierność jest bardzo ważna. Jeżeli dowiedziałabym się o zdradzie ( tak sam sex to też zdrada ) - to byłby koniec związku. A mówiąc szczerze nie ma szansy, żeby nigdy się druga osoba o zdradzie nie dowiedziała.
                  Sama nie zdradzam, nie mam problemu z libido, lubię sex - ale właśnie sex z kimś kogo kocham - a nie z pierwszym lepszym facetem. W moim przypadku faceci do których nic nie czuję są aseksualni.
                  • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 18:56
                    arwena_11 napisała:

                    > A mówiąc szczerze nie ma szansy, żeby nigdy się druga osoba o zdradzie nie dowiedziała.

                    Urocza naiwność. smile
                    • cosmetic.wipes Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:24
                      Dajze spokój, przecież to arwena, ona żyje w kreskówcebig_grin
                    • arwena_11 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:44
                      Zawsze coś wyjdzie, prędzej czy później. Kwestia obserwowania.
                      • anberte1 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:47
                        jezeli nie spodziewasz sie to nie obserwujesz. nie wyjdzie.
                        • arwena_11 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:54
                          Jeżeli znasz kogoś dobrze - to zmianę zachowania zauważysz. Chyba, że nie będziesz chciała - co też jest możliwe.
                          • alexa0000 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:58
                            Zmiana zachowania to jest przy romansie.Przy jednorazowce nie widać niczego.
                      • miss_fahrenheit Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:53
                        Niekoniecznie, niektórzy są (w tym wypadku - niestety) inteligentni i potrafią świetnie się ukrywać, więc zdrada może nie ujrzeć światła dziennego.
                        • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:57
                          Nawet nie muszą być. Odsyłam do wątku o przyjaciółce męża, gdzie pani miała podane na tacy, ale wolała wierzyć w wygodniejszą dla siebie wersję - co psychologicznie jest zrozumiałe.
                          • miss_fahrenheit Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 20:10
                            regina-phalange napisała:

                            > Nawet nie muszą być. Odsyłam do wątku o przyjaciółce męża, gdzie pani miała pod
                            > ane na tacy, ale wolała wierzyć w wygodniejszą dla siebie wersję - co psycholog
                            > icznie jest zrozumiałe.

                            A owszem, bywa i tak, że z różnych przyczyn próbuje się na siłę wypierać to, co czasem może aż rzucać się w oczy. Niemniej, miałam na myśli taką klasyczną zdradę, gdzie nie ma mowy o "niedostrzeganiu tego, co widoczne". Naprawdę, ludzie czasem potrafią się świetnie kamuflować i wiara w to, że zawsze da się odkryć kłamstwo, jest dla mnie jednak albo naiwnością, albo przesadną pewnością siebie.
                            • regina-phalange Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 20:36
                              Zgadzam się z tobą, tylko zwracałam uwagę na to, że nawet jeśli się wydało to może być tak, że nie do końca się wydało.
                        • arwena_11 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 19:59
                          Naprawdę prędzej czy później taka osoba czuje się na tyle pewnie, że zaczyna popełniać błędy. Kwestia czasu.
                          • anberte1 Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 20:02
                            arwena_11 napisała:

                            > Naprawdę prędzej czy później taka osoba czuje się na tyle pewnie, że zaczyna po
                            > pełniać błędy. Kwestia czasu.

                            oby tak bylo.
                          • miss_fahrenheit Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 20:06
                            Mam inne obserwacje, niestety.
    • woman_in_love Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezusa 20.11.17, 19:49
      i zaczniesz mową i uczynkiem popierać świętojebliwe ruchy/partie głoszące potrzebę wprowadzenia kar (najlepiej chłosty) dla niewiernych. Kobiet oczywiście.
      • no_i_ja Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 20.11.17, 19:50
        kobieto jestem zadeklarowaną ateistką, od pokoleń
        • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 20.11.17, 19:52
          Ja jestem zadeklarowana wierzaca i nie przeszkadza mi to miec pogladow takich jakie mam.
          • makinetka82 Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 20.11.17, 22:10
            jak się ma Twoja wiara do tego, że uznajesz seks pozamałżeński jako coś zupełnie naturalnego?
            • princesswhitewolf Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 20.11.17, 23:16
              nie jestem katoliczka nawet na centymetr nawet chrzescijanka nie jestem. Nie mam nic przeciwko osobom ktore nie sa monogamiczne ALE nie powinny takie osoby wchodzic w zwiazek malzenski bo to zwyczajny cynizm wobec tego czym jest malzenstwo. Slubowanie wiernosci ale puszczanie sie po katach....

              Jesli ma sie taka a nie inna nature i hormony to ok, ale wypadaloby zyc w zwiazku w ktorym druga strona wie ze czesto go bedziesz zdradzac i akceptuje to bo tez ma takowa nature.
              Albo miec "casual fuc* buddies" i tyle
              a nie robic sobie jaja z malzenstwa, meza i rodziny.
              • thank_you Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 00:07
                O związkach cuckold słyszałaś? Tam zdrada kobiety jest wręcz pożądana 😉
                • danaide Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 00:28
                  Ja usłyszałam. Nawet zobaczyłam zdjęcie gościa, który to proponował. Jakbym umiała rzygać na zawołanie rzygałabym dalej niż widzę i to we wszystkich kolorach dowolnej kolekcji Desiguala.

                  Bardzo wiele jest przez facetów pożądane. A kobiety lezą w to jak owce i jeszcze beczą, że im dobrze.
                  • thank_you Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 00:50
                    Aaa, bo one się zmuszają? big_grin No nie, czerpią satysfakcję, same tego chcą.

                    I o jakim facecie piszesz, bo nie kumam?
            • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 20.11.17, 23:56
              A jak sie ma wiara do seksu pozamalzenskiego? Wiara, nie nauki religijne.
              • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 05:01
                Zawsze w tym kręgu kulturowym, czyli judaizm, chrześcijaństwo, islam taki seks poza małżeństwem jest grzechem, dla obu płci. Jeśli włączymy skalę, to ciężkim. Nieco zmniejsza winę, jeśli seks dzieje się między narzeczonymi, którzy lada dzień sobie ślubują.
                Z racji wspominania coś o KRK to jesteś grzesznicąale nie jawnogrzesznicą, bo dość skrytą pod nowym nickiem🤔
                A jak się ma wiara do nauki? Coś mierna z Ciebie katoliczka, skoro pytasz.

                Chyba, że masz swój jednoosobowy kościół i czcisz boginię seksu, to wtedy świecisz jasnością najczystszą😛
                • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 06:40
                  Zawsze? Ostrozna bylabym z tym zawsze bo swiadczy o tym ze nie do konca wiesz jak wygladaja i sa zorganizowane te religie. Jesli chodzi o chrzescijanstwo wcale nie jest tak ze narzeczeni byli inaczej traktowani, bo istnialy tez roznice w traktowaniu kobiet i mezczyzn. Mam wrazenie ze patrzysz na instytucje KK i jej nauczanie z dzisiejszego punktu widzrenia i sadzisz ze tak jak jest dzis bylo zawsze. Otoz nie bylo. Instytucja a wiec i nauczanie bywaly nie tylko niesprawiedliwe ale grzeszne. Wiec nawet co do tej nauki musisz zachowac zdrowy rozsadek.
                  Jak sie mialo nauczanie Jezusa o wierze do nauk i wymagan rabinow? Jak sie ma wiara do nauk religijnych o inkwizycji?
                  • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 06:59
                    Oczywiście to się zmienia. Nauka była jedna ale stosunek nomen omen do kobiet inny, bo są to religie patriarchalne.
                    Co do narzeczonych to praktyka, nie teoria, aktualna. Też grzech, też ciężki ale do przełknięcia dla dużej części kleru, podobnie jak ze stosowaniem prezerwatyw.
                    I racja historię KRK znam ogólnie i nie powinnam używać kwantyfikatorów ale z bieżącym podejściem jestem w miarę obeznana.
                    Generalnie jak jesteś wyznawczynią to masz słuchać aktualnej wykładni i się do niej stosować. Owszem możesz wierzyć, mimo nie podzielania oficjalnej nauki ale wtedy jesteś marnym katolikiem.
                    A lękowe i restrykcyjne podejście do płciowości było i jest wspólne dla religii rejonu Bliskiego Wschodu - te wszystkie pouczające biblijne historie o Onanie, romans Dawida i jego skrucha- seks i agresja to siła napędowa historii zbawienia i objaw grzeszniści człeka . (Wierzenia naturalne, w tym nasze słowiańskie, zupełnie inaczej traktowały seks).
                    • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 09:08
                      Ok, czyli zgodnie z tym co twierdzisz jesli przed wojna katolik byl ostrym antysemita, zgodnie z owczesna nauka Kosciola, a zwaz ze dostepu do mozliwosci ich weryfikacji zwykle nie mial, byl dobrym katolikiem, a ten ktory sie temu sprzeciwial - marnym. Idac dalej, ten ktory popieral pogonienie nagiej kobiety po wsi za zdrade - dobry, ten ktory sie na to nie zgadza - marny. To jeszcze dalej - palacy na stosie - dobry, nie palacy - marny. Masz sie sluchac wlasnego sumienia, o tym tez mowil Chrystus.
                      • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 10:52
                        Antysemityzm nigdy nie był oficjalną nauką Kościoła.
                        Natomiast wierni synowie Kościoła wyrzekają się swoich poglądów albo milkną w imię posłuszeństwa, np. Galileusz, który nie mógł nauczać heliocentryzmu, czy ksiądz Boniecki albo patę lat temu ks. prof. Szostek, który zabrał głos, że Chazan powinien był wskazać lekarza w celu terminacji ciąży s potem, po reprymendzie, wycofał się z tego i uznał publicznie swój błąd. To są dobrzy katolicy. Źli zrzucają wtedy habity, czy inne wiążące sutanny i mówią wtedy „odchodzę z KRK.
                        Nijak się jednak to wszystko ma do rdzenia przykazań a m. in. „Nie cudzołóż”.
                        To nie ma wybiórczości. Jest tylko badanie i określenie, czy wina była większa, czy mniejsza. Stąd wspomniałam o narzeczonych, gdzie współżycie jest tak samo grzechem ciężkim, przeciwko miłości, podobne podejście jest do uzależnionych od seksu, których możliwość pokierowania swoim postępowaniem jest ograniczona albo małżonków, których poniosło i wytrysnęło się im nie tam gdzie trzeba, czy nastolatków, którzy rozwojowo się masturbują..
                        U katolików seks jest obwarowany z każdej strony. W każdej epoce. Dlatego większość w świetle tego, ma coś za uszami. Jest na nich hak😩
                        • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 12:02
                          Poprawa: antysemityzm zwłaszcza w starożytności i średniowieczu był obecny w nauczaniu i różnych dokumentach ale to też czas, gdy chrześcijaństwo, zaczęło mieszać się z pogaństwem i polityką. Wierni szli wtedy na krucjaty i rzezali bez poczucia grzechu. Jednak zawsze znalazł się jakiś wariat początkowo tępiony a potem wynoszony na ołtarze, który próbował wracać do źródeł.

                          A przed wojną były zaszłości, nie było nauczania oficjalnego.
                          • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 12:35
                            No ale skad wiesz czy tak nie jest i teraz, ze w kwestii moralnej nauka KK sie zmieni jak u protestantow. Juz sa silne naciski, juz w niektorych krajach do seksu ma sie luzniejsze podejscie. A nauki moralne nie sa dogmatem. To poprzez takie dzialania jakimi sie szczyci KK w Polsce katolik, czyli osoba wierzaca wlasnie tak jest odbierana: masz sluchac najbardziej absurdalnych nauk i geba na klodke wtedy bedziesz dobrym katolikiem. A wiec nie, dobrym katolikiem jest sie zyjac wg nauki Chrystusa z krytycznym ogladem tego czego chce KK. A w kwestiach moralnych to KK jest raczej opozniaczem zmian (vide wartosc kobiety, pozwalanie na jej bicie, niezgoda na odejscie od meza, etc.).
                        • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 12:29
                          Antysemityzm gloszony przez hierarchow prostym ludziom czy przez prymasa Polski jest nauka KK. Oni nie mieli mozliwosci weryfikacji jakie czy inne jest stanowisko a ksiadz jest glosem KK.
                          Zdziwie Cie, w innych epokach seks w przypadku kobiet byl obwarowany, z oczywistych powodow inna kara dotykala mezczyzn. Albo nawet mozliwosc jej odkupienia czy uzalezniona od decyzji mezczyzny kara dla zony. Naprawde, to ze KK dzis wyglada jak wyglada to zasluga ruchow oddolnych, tego ze wielu nie odeszlo ale protestowalo. To jest takze moj Kosciol, na mocy wyboru Boga, nie papieza czy biskupa Slawoja Leszka.a skoro KK sie mylil i sie do tej mylacej oceny przyznal to tym bardziej oznacza ze obowiazuje mnie krytyczne spojrzenie,bo Bog dal mi wszelkie warunki by go dokonywac.
                          Ty jestes w tlumie patrzacych na Piotr zapierajacego sir Jezusa i mowiacego: Piotr zostal wybrany przez Jezusa, Piotr zna nauke Jezusa, ergo Piotr jest dobrym katolikiem i mam robic wszystko bezwzglednie tak jak on.
                          Nie odpowiedzialas: palacy na stosie to dobrzy katolicy?
                          • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 16:24
                            Ja nie uważam się za katoliczkę, jestem ateistką po katolickich szkołach, więc w nikogo nie jestem zapatrzona😉
                            Dla mnie zbrodniarze, pewnie dla współczesnych, którzy na serio traktowali V przykazanie też. W świetle litery ówczesnego prawa byli dobrymi synami KK.
                            • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 17:03
                              To wg takiego myslenia Chrystus byl baaaardzo zlym Zydem i na pewno zginal w Szeolu
                              • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 17:21
                                No, dla Żydów był odszczepieńcem. Jakoś większości do dziś nie przekonał, że było inaczej.
                                • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 17:49
                                  ale nie przestal byc Zydem - co wiecej, sam sie za bogobojnego Zyda uwazal, jak on smial! smile
                          • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 16:32
                            Nauką KK jest to co papież głosi i to za pomocą dokumentów, co sobór i synod ogłaszają. Reszta to osobiste i często omylne opinie własne hierarchów, czy duchownych.
                            • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 17:02
                              Mozesz tak pisac bo patrzysz na to z tej perspektywy. Jak sie mialy przez wieki o tej nauce dowiedziec miliony ludzi niepismiemnych bez dostepu do tv i twittera suspicious jasnym jest ze to bylo im przekazywane na najnizszym poziomie, do tej pory pokutuje przekonanie ze jak cos powie ksiadz to to jest swiete. Co wiecej,co powie biskup tez teoretycznie cie wiaze
                              • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 17:19
                                Na szczęście, większość swój rozum miała, wiara była na wpół pogańska (i nadal bywa)a mistycy i tak pośredników nie potrzebowali.
                                • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 17:52
                                  czyli wiekszosc nie byla zadna katolicka? bo przeciez wedlug tego co piszesz prawdziwy katolik sie slepo slucha bez wzgledu na to ze jego sumienie krzyczy cos innego i jak mu wiara przekazana przez Chrystusa nakazuje.
                                  • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 19:26
                                    Tak. I to nie według mnie. Posłuszeństwo jest najważniejsze i wykładnia Pisma Św. według Magisterium Kościoła. Dlatego podziwiany niegdyś przeze mnie profeso, u którego studiowałam etykę, wycofał się z poglądów zgodnych z własnym sumieniem. Posłuszeństwo okazało się ważniejsze.
                                    Gdy bytowałam w zakonach katolickich, to wiadomo bylo to wyraźniejsze, bo sluby posłuszeństwa. Ale tego samego doświadczyłam w różnych wspólnotach katolickich.
                                    Neokatechumenat wyraźnie w czasie katechez wstępnych podkreśla, że Kościół przestał być kosciołem realnie chrześcijańskim, gdy dekretem uczyniono go religią państwową i spędzono do kościoła wszystkie możliwe ludy bez porządnego nawrócenia. Wtedy Kościół wchłonął pogaństwo i stracił swoją istotę. I większość katolików to mierni katolicy. A sumienie krzyczy,bo nie jest odpowiednio ukształtowane, zwłaszcza jeśli krzyczy, że chce seksu pozamałżeńskiego.
                                    • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 20:12
                                      szeptucha, ale kiedys ludzie mowili ze sumienie krzyczy bo nie jest odpowiednio uksztaltowane skoro uwaza ze inkwizycja jest zla, takze wiesz. i jesli znasz Pismo sw., to nie, posluszenstwo nie jest najwazniejsze - sam CHrystus nie byl posluszny, sam mowil nie czlowiek jest dla szabatu, sam mowil kto ma uszy do sluchania...
                                      Ale jak mierni? prawdziwi, wg tego co mowisz, mierni i niekatoliccy sa ci ktorzy nie stawiaja posluszenstwa ale Boga nade wszystko. wiec mierni i niekatoliccy sa ci ktorzy krzycza o niesprawiedliwosciach. Wiesz, szeptucha, chyba masz racje,wg tego co mowisz to ja nie jestem katoliczka bo to co ty przedstawiasz to nie jest zadna wiara, zadna religi. to jest jakas ideologia.
                                      • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 20:50
                                        Katolik nie powinien samodzielnie interpretować Biblii. Już od lat może czytać ale nie interpretować.
                                        A Chrystus był posłuszny aż do śmierci. Bogu był posłuszny „ Nie moja lecz Twoja wola”. A potem w gminach chrześcijańskich byli starsi, byli biskupi (mąż jednej (!) żony, ojciec dzieciom. Był obowiązek upominania grzeszących przez braci itd. Jeśli ktoś nie zmieniał postępowania, zrywano z nim kontakt i aby powrócić musiał się nagimnastykować. Kościół zawsze był wspólnotą, hierarchiczną, bez demokracji. Pokładano nadzieje w działaniu Ducha świętego, że wspiera decydentów, że jak los się wyciągnie, to za Jego sprawą.
                                        Ale w kościele od początku zdarzały się afery seksem podszyte, zwłaszcza, że wymagania wyśrubowano. Niektórzy zastanawiają się z jakim to problemem cielesnym musiał sobie radzić św. Paweł (moc w słabości). Posłuszeństwo jednak było bardzo ważne. Potem to różnie się kształtowało ale do dziś wiara w dogmaty to niewnikanie prostych duszyczek w tajemnice, tylko na mocy zaufania i posłuszeństwa przyjęcie tego, co uznali za słuszne zebrani biskupi.
                                        • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 20:53
                                          A jeszcze co do posłuszeństwa, to byłam poruszona, długo zasnąć nie mogłam, gdy próbowałam wczuć się w motywy księdza profesora, który powiedział mea culpa i poddał się posłusznie.
                                          • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 22:42
                                            Ale juz katolicy protestuja. Wierni. Ze sie nie godzi. Odchodza od instytucji ale wiary przeciez nie traca, mowia glosno ze KK w wielu swoich naukach, dzialaniach to Judasz, ktory tez przeciez byl uczniem Chrystusa.
                                        • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 22:39
                                          Ale komu byl posluszny? Bogu. A ty wlasnie nie wymagasz posluszenstwa Bogu tylko instytucjix rabinom.
                                          Kosciol jak najbardziej byl demokratyczny i zadnych malzenstw na poczatku nie bylo, ludzie zyli we wspolnotach, wystarczylo sie nawrocic.
                                          Pawel nie musial miec cielesnego problemu, rownie dobrze mogla byc to zadza wladzy, cialo symbolizuje to co ziemskie.
                                          Oczywiscie ze wiara zaklada jakies przyjecie, ale nikt nie zabrania zastanawiania sie, teologowie swieccy maja ogromny wklad w nauke KK, polecam przyjrzenie sie czemu zwolano sobor watykanski 2. I powiedz, jakie jest najwieksze przykazanie i jak mozna je inaczej interpretowac. Katolicy to nie bezwolne maszyny, bezrozumne a KK instytucjonalny to nie czysta dziewica, jak najbardziej krytyce podlega.
                                          • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 22.11.17, 06:56
                                            Żadnego podłudzeństwa nie wymagam😉 ale wiem, że jest konieczne, by w tej wspólnocie przetrwać. Przewędrowałam KK wszerz i wzdłuż w poszukiwaniu wiary. Z jednych rekolekcji wyleciałam za brak posłuszeństwa właśnie, stwierdzili, że się nie nadaję. Myślałam o konwersji ale, że wiary w sobie nie znalazłam, dałam spokój.
                                            A małżeństwa w pierwszym kościele były jak najbardziej, zwykle całe rodziny i domy podchodziły do chrztu i są też listy św. Pawła odwołujące się do tego faktu. Komuny to tam raczej nie było🙄
                                            Jesteś dla mnie novun, jeśli chodzi o łączenie swobodnego seksu pozamałżeńskiego z wiarą i nawróceniem. Zwykle, gdy wierzący katolik i w ogóle chrześcijanin praktykował seks poza sakramentem małżeństwa, to zgłaszał, że ma poczucie grzechu albo przynajmniej świadomość przekraczania istotnej normy religijnej, mimo braku poczucia winy.
                                            Trawię tę wiedzę😉
                                            • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 22.11.17, 08:37
                                              ale KK przeszkadza Ci w wierze? bo napisalas ze go przeszlas w poszukiwaniu wiary i jej w sobie nie znalazlas, co Cie powstrzymalo?
                                              • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 22.11.17, 08:44
                                                powstrzymalo jest zlym slowem - co Cie zablokowalo.
                                              • szeptucha.z.malucha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 22.11.17, 11:00
                                                Od nastolęctwa starałam się pojąć jak to działa. Niemal wmówić dobie, że wierzę. Mieć tę łaskę. Poznałam wstępnie kilka zakonów, parę ruchów religijnych, katolickie studia. I im dalej w to brnęłam, tym częściej zastanawiałam się co ja tu robię?
                                                Zraził mnie stosunek do kobiet, również seksualności i szeroko pojętej cielesności. Dogmaty, w które nie miałam zamiaru wierzyć. Wizja rzeczywistości. Pewna bezwzględność (w małych wspólnotach jest wywierana silna presja, wiele manipulacji to mnie najbardziej poraniło).
                                                Porównywałam z innymi systemami wierzeń. I chociaż pod wieloma względami doceniam chrześcijaństwo, to pewnego dnia obudziłam się ze świadomością, że nie wierzę a dalsze bycie praktykującą niewierzącą jest nieuczciwe wobec siebie i innych.
                                                Dla mnie wiara teraz to nadawanie przez mózg znaczenia przypadkowym plamom, jak w teście Rorschacha a religijność to słuchanie tych, co te znaczenia widzą wyraźniej, w sposób bardziej złożony i czasem głośniej krzyczą.
                                                Nie oznacza to, że nie słucham, co kto ma do powiedzenia. Lubię sobie poczytać książki i gazety chrześcijańskie (chociaż teraz mam coraz mniej ciekawych dla mnie tytułów), śledzić nurty w teologii ale już z dystansu.
                                                • nathasha Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 22.11.17, 22:56
                                                  rozumiem. szczerze watpie bym ja byla wierzaca gdybym sie miala opierac tylko na tym jak ten Kosciol instytucjonalny wyglada teraz, zwlaszcza w Polsce. nie wiem tez jak wyglada wiara bez nawrocenia - bez osobistego spotkania Boga we wlasnym zyciu. Bo jesli nie masz tej relacji, tego zaufania, odpowiedzialnosci ale przede wszystkim pojecia o wolnosci i milosci Boga to musisz sie opierac tylko na tym co ci ludzie opowiadaja. a co opowiadaja, coz - to moze byc okropny obraz. I moze tu jest problem, ze za malo jest autentycznosci a za duzo checi rzadzenia innymi, poszukiwania wladzy, narzucenia wlasnych wizji. a wiara tez nie jest constans, sa gorsze i lepsze momenty, jest pierwszy moment zakochania, a potem wyplywania na glebie, probowania wiary, szamotanie sie z Bogiem. do tego jest wspolnota niezbedna, ale nie wolno zapominac ze instytucja ma jedynie organizowac te wspolnote duchowa wszystkich wierzacych, nie ja zastepowac.
        • woman_in_love Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 20.11.17, 19:55
          Obecne przeciwniczki aborcji też były ateistkami. W PRL. I miały wiele skrobanek.
          Ale się im odwidziało.
          • szarsz Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 20.11.17, 20:42
            A obecne zwolenniczki prawa do aborcji nie miały skrobanek, więc im się nie ma co odwidzieć.
      • massinga Re: Ciekawe kiedy nawrócisz się, odnajdziesz jezu 21.11.17, 11:15
        To chyba raczej wystepuje w podeszlym wieku, jak chetnych brak
    • afro.ninja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:52
      Ale chwalisz sie czy zalisz?
      Bo to jest typowe na ematce, ze tutaj wiernosc przereklamowana, ale w wiadomych tematach , np. czy moge wynajac eks mieszkanie za free, pojawia sie cala banda i krzyczy- NIGDY. big_grin
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:56
        Na pewno się nie żalę.... gdybym chciała się pochwalić nie zmieniłabym nicka. Słowo klucz CIEKAWOŚĆ. Jaka jestem wiem, jestem ciekawa czy i ile ematek potrafi wyjść z ramek i przyznać się, że wierność przychodzi im z trudem.
        • jolie Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:02
          Ho ho, jaki kaliber - "wyjść z ramek". A może 'porzucić okowy moralności i norm społecznych, które są opresją dla seksualności'? Będzie lepiej, więcej patosu.
          • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:08
            Jak uważasz... pyskówka jest zdrowa. Tylko po co zarzucanie patosu zamiast prostej odpowiedzi?? Czy naprawdę uważasz, że napisanie takiego postu startowego jest proste nawet pod zmienionym nickiem?? Jeśli tak to jesteś, albo lepsza ode mnie, albo ja jestem bardziej zaściankowa niż mi się wydawało.
            • jolie Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:12
              A ktoś Cię zmuszał do napisania postu? To obowiązkowe?
              Nie musisz odpowiadać, ja się już nie udzielam. Z mojej strony eot.
        • anika772 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:21
          No ale chciałabyś abyśmy też pozmieniały nicki do tych zwierzeń?
          Wierność nie jest łatwa, zwłaszcza kiedy się wie, że skoki w bok nie są obojętne dla partnera. Co innego, jeśli oboje mają takie podejście jak Ty, wtedy luzik.
          • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:27
            Jak byś miała ochotę..... wiesz jakie proste jest założenie nowego konta i jak to wpływa na szczerość ???????
            • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:30
              no_i_ja napisał(a):

              > Jak byś miała ochotę..... wiesz jakie proste jest założenie nowego konta i jak
              > to wpływa na szczerość ???????

              Aha, a pod stałym nickiem pielęgnujemy wizję porządnej ematki?
              • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:43
                A czy to jest jakieś dziwne na ematce???? od dawna pojawiają się wpisy, dużo mniej kontrowersyjne niż mój. Nie wiem skąd to zdziwienie, że ukrywam się w wątku " jestem rozwiązła" skoro ematka ukrywa się w wątkach mój mąż s....syn, chyba się rozwiodę, przyjaciółka męża etc.
                • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:49
                  no_i_ja napisał(a):

                  > A czy to jest jakieś dziwne na ematce????


                  Ależ skąd. I co z tego?




                  od dawna pojawiają się wpisy, dużo mn
                  > iej kontrowersyjne niż mój. Nie wiem skąd to zdziwienie, że ukrywam się w wątku
                  > " jestem rozwiązła" skoro ematka ukrywa się w wątkach mój mąż s....syn, chyba
                  > się rozwiodę, przyjaciółka męża etc.

                  W tych dwóch ostatnich zupełnie nie wiem, dlaczego się ukrywa.
                • iwles Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 23:57
                  Skoro zmienilas nicka to znaczy, ze twoja zdrada nie jest obojetna dla twojego zwiazku? Liczysz sie z tym, ze maz nie wybaczylby ci?
                  Bo jakos nie pasuje mi twoje zachowanie do sytuacji, ze obojgu wam jest z ta wiedza dobrze i zdradzasz za przyzwoleniem.
                  • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:52
                    Nie sądze, żeby mąż wiedział o moim wyskoku bo nie opowiadam mu o tym i jestem dyskretna. Nicka zmieniałam, żeby mi ematka nie wyciągała mojej słabości za każdym razem kiedy nie będzie się zgadzać z jakąś moją wypowiedzią.
                    Jest tu parę forumek, które były zbyt szczere i często mają coś wywlekanie w dyskusji jak już brak merytorycznych argumentów
        • 3-mamuska Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 02:26
          no_i_ja napisał(a):

          > Na pewno się nie żalę.... gdybym chciała się pochwalić nie zmieniłabym nicka. S
          > łowo klucz CIEKAWOŚĆ. Jaka jestem wiem, jestem ciekawa czy i ile ematek potrafi
          > wyjść z ramek i przyznać się, że wierność przychodzi im z trudem.


          Ty mowisz o wyjściu poza ramki.
          Ale się mylisz dla wielu kobiet zdrada to nie jest wyjście z tamki czy sprzeciw wobiec norm społecznych, a postąpienie wbrew sobie.
          Większość kobiet jednak potrzebuje zakochania do zbliżenia, wiec raczej nie robia tego przygodnie. Zakochanie oznacza rozpad zwiazku/małżeństwa a co za tym idzie rozbicie rodziny i „gniazda „ dla dzieci.
          A ze natura ukierunkowała to tak ze samica dba o dobro potomstwa. (Tak powinno byc)
          To nie idzie na skok w bok ,bo jej sie to nie opłaca.
          Nie zaryzykuje domu ,poczucie bezpieczeństwa dla samego seksu, bez uczuć/zakochania motyli w brzuchu, dla samej czynności.
          Tym bardziej ze w pewnym wieku burza hormonów i libido mogą osłabnąć.
          Niektóre wola sie wyspac niz sie bzykać.
          Poza tym niektóre robia to z poczucia lojalności czy własnych wartości.
          Ja np. Mam zbyt wiele szacunku do siebie samej zeby isc oddać ciało w rece niemal obcego człowieka i byc dla niego zabawka na jedna noc, czymś co poużywa i wystawi za drzwi do „śmieci”.
          • nutella_fan Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 07:29
            Super to napisałaś, ostatnie zdanie jest podsumowaniem tego co uważam.
          • 1matka-polka Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 08:28
            Twoj post idealnie pokazuje, jak wyglada sposob myslenia czlowieka, ktorego mozg zostal wyprany przez romantyczno-ideologiczne pie...lo.big_grin
    • princess_yo_yo Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 19:57
      >Napisałam ten post, bo jestem ciekawa czy tylko ja tak mam??? czy może jest więcej kobiet z nazwijmy to "nie kobiecym podejściem do seksu". Trudno jest w realu porozmawiać z kimś o swoich wyskokach seksualnych.

      rozumiem ze chcesz sie poczuc specjalna i stad ta idea zeby porozmawiac z kims o swoich wyskokach seksualnych czyli pochwalic sie, jak to sie nie miescisz w normie ktora sobie zalozylas big_grin zastanow sie skad ta potrzeba, nie seksu bo to jest akurat normalne, tylko poczucia wyjatkowosci w tym akurat kontekscie. chociaz gdyby nie ten to znalazlby sie inny, tez pewnie podlany 'niekobiecym' sosikiem LOL
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:02
        Nie, nie chcę poczuć się specjalna. Naprawdę jestem ciekawa. Żadna z moich przyjaciółek, kuzynek nigdy otwarcie nie rozmawia o seksie, potrzebach i wyskokach, więc proszę nie trywializuj mojego postu. Masz coś do powiedzenia napisz, bo na razie to wpadłaś się powymądrzać. Czyżby jakieś niezaspokojone potrzeby???
        • princess_yo_yo Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:10
          jakbym nie miala nic do powiedzenia to bym nie pisala. a ze wysmarowalas takiego a nie innego posta to skomentowalam go dokladnie tak jak sie go czyta. moze pomedytuj troche to ci sie samoswiadomosc troche podniesie, seks tez jest wtedy lepszy, w zwiazku i poza.
        • szmytka1 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:42
          hmmm może [...] w twoim otoczeniu nie jest tak powszechne, albo uznają, że nie am się czym chwalić big_grin
    • domowapani Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:07
      hehe smile chyba już zaczynam rozumieć, że faktycznie po stylu pisania można łatwo zidentyfikować forumkę, nawet jeśli zmieni nicka big_grin
      • lauren6 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:17
        No niestety big_grin To chyba znak, że za długo siedzimy na ematce big_grin
        • lauren6 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:24
          Gorzej, że domyślam się kim może być ten lower, bo kiedyś mimiochodem pisała o nim na forum. Czy już przedawkowałam ematkę skoro pamiętam takie bzdury? big_grin
          • zlababa35 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:48
            A ja pierwszy raz nie potrafię, no chlip chlip!!!
          • domowapani Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:13
            A to ja nie wiem, bo się staram nie wczytywac w jej wątki - są tak infantylne, że mi się słabo robi. Ale styl ma jeden na milion smile
      • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:31
        domowapani napisał(a):

        > hehe smile chyba już zaczynam rozumieć, że faktycznie po stylu pisania można łatwo
        > zidentyfikować forumkę, nawet jeśli zmieni nicka big_grin

        Kto to?
        • simply_z Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 22:00
          Pachnie (nomen omen) Bergamotką...
    • folivora Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:08
      Rozumiem. Ja potrafię być wierna, bo choć owszem, ochotę na seks z innymi mam i sobie o tym pofantazjować mogę, to zakochanie w obecnym cudownym facecie skutecznie studzi moje zapały i nie jestem w stanie przejść do czynów.
      Dodatkowo jakby mi się jednak zdarzyło, to nie poszłabym się przyznawać partnerowi - niech śpi spokojnie i nie wie. On zresztą ma przykazane, że jakby mu się chwila słabości z inną panią zdarzyła, to ma sobie z ewentualnymi wyrzutami sumienia sam radzić, ja nic o tym nie chcę wiedzieć. Przy czym faceta mam wybitnie monogamistycznego, więc jakoś mało się boję wink.
      • nathasha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:15
        W sumie to ja tez bym nie chciala wiedziec i na pewno bym chlopu nic nie powiedziala. W gruncie rzeczy ciekawi mnie ta dwoistosc.
      • pole_koniczyny Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:18
        Mnie ciekawi jedno: czy o sam seks tu chodzi i o przyjemność z niego płynącą?
        Czy może o poczucie, że ciągle jestem atrakcyjna, pożądana, że coś się wokół mnie dzieje i to pomimo upływającego czasu, że dalej potrafiłabym kogoś znaleźć?

        Tego pierwszego zrozumieć do końca nie potrafię, ale okej, są różni ludzie.
        To drugie rozumiem doskonale, choć oczywiście seks nie jest tutaj potrzebny - sam niewinny flirt może wystarczyć.
        • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:29
          O jedno i o drugie. Najpierw jest tylko pierwsze, a potem, z czasem, upływającym drugie
    • afro.ninja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:11
      A jakby mial 150 cm i byl 20 lat starszy, to by co to zmienilo w twojej historii?
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:19
        hymmm ..... jeśli byłby wyjątkowy to niewiadomo, albo zmieniłoby wszystko.....
    • nangaparbat3 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:19
      Nie mam tak, nigdy nie mialam. Ale w ogole mnie to nie oburza, raczej zazdroszczę. Byles pamiętala o prezerwatywie.
    • candied Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:19
      Bardzo dobrze rozumiem. Seks to seks. Zwłaszcza jak człowieka łapie chemia.
    • cosmetic.wipes Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:22
      Jakiś konkurs na wychodzenie z szafy pod jednorazowym nickiem ogłoszono?
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:37
        nie...... ale jak ktoś ma chęć to właśnie ma okazję wink
        • cosmetic.wipes Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:40
          Niestety jestem nudną, drobnomieszczanską, heteroseksualną, wierną pierwszą żoną pierwszego meza, więc nie mogę się z tobą równać.
          • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:48
            Wiesz... ja patrząc z boku też jestem drobnomieszczańską żoną mojego męża, ale jak to ma się do prawdy o mnie????
            • jola-kotka Re: nie potrafię być wierna 22.11.17, 00:36
              Moze czas sie rozstac biorac prawde o sobie na klate,zyc jako singiel i wtedy bzykac co popadnie. Wybacz ale dla mnie to co robisz jest podle.
          • conena Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 09:46
            cosmetic.wipes napisała:

            > Niestety jestem nudną, drobnomieszczanską, heteroseksualną, wierną pierwszą żo
            > ną pierwszego meza, więc nie mogę się z tobą równać.
            >

            to jest nas więcej smile ufff, bo już się poczułam głupio.
    • daisy Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:23
      Błąd logiczny. Jak mamy ci odpowiedzieć pod naszymi własnymi nickami?
      big_grin
      • manon.lescaut4 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:33
        No właśniesmile Trochę nie fair zakładać sobie jednorazowego nicka na potrzeby wstydliwego wątku i wymagać odpowiedzi od stałych forumek...
        Ogólnie ostatnio jakiś wysyp tych nickow na raz, o co kaman? To chyba znak dużego zaangażowania w forum, co jest dobre, ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi? To jest jednak wciąż internetowe forum, a nie dyskusja przy świątecznym stole u teściowej.
    • lucyjkama Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:24
      Ja jestem zdecydowanie monogamistką. Nie wyobrażam sobie dotykać kogoś innego niż mój mąż. Dla mnie skok w bok to koniec dotychczasowego związku.
      Takie pytanie mam do ematek w związkach hmm.. dość otwartych. Nie brzydzicie się, że być może wasz mąż wsadzał innej a za kilka godzin wchodzi w was? No i jeszcze bym się bała, że mnie czymś zarazi.
      • princess_yo_yo Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:28
        bez wzgledu na podejscie do wiernosci, wiazanie sie z partnerem ktory nie wie do czego sluzy prezerwatywa (dotyczy to tez kobiet) jest bardzo ryzykowne.
        • nathasha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:30
          O, to wlasnie.
        • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:43
          Chyba, że w 99% oboje są swoimi jedynymi partnerami seksualnymi przez całe życie i planują gromadkę pacholąt. Wtedy taka wiedza nie jest potrzebna.
          Wiem, wiem, nie mieści się w normie ale z drugiej strony.
          • princess_yo_yo Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:47
            nie do konca, nawet w takiej sytuacji i jak sie planuje gromadke pacholat zawsze jest szansa na to ze w danym momencie prezerwatywa to jedyny srodek antykoncepcyjny na ktorym mozna polegac bo ciaza akurat teraz nie jest dobrym albo wrecz katastrofalnym pomyslem.
            • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:49
              🤗
        • lucyjkama Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:31
          Hmmm.... prezerwatywa bywa zawodna. Może pęknąć, może się zsunąć.
          • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 04:41
            Zgadza siè. Jednak w przygodnych kontaktach jest nieodzowna. W parze zaś, w której nie ma trzecich, nigdy nikogo nie było przedtem i stosują coś innego albo nawet.tylko npr, nie jest nizbędna.
            • morgen_stern Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 08:52
              Prezerwatywę do loda też zakładacie? Nie sądzę. Naiwnością jest myślenie, że jak jest gumka, to już jestem bezpieczny/a.
              • domowapani Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 08:58
                Ona bankowo umie zakładać ustami i robi z tego element gry wstępnej wink
              • lauren6 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 09:20
                Może lód i anal zarezerwowane są tylko dla ślubnego? suspicious
                • kota_marcowa Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 22:00
                  Za sukienkę?
              • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 10:54
                Można i do loda i chusteczkę lateksową do minety.
                • morgen_stern Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:22
                  No można, ale znasz kogoś, kto to stosuje?
                  • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 16:26
                    Szczerze mówiąc moją misją zawodową będzie ludzi tego uczyć.
                    • anika772 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 16:34
                      Szeptucha, jaki Ty zawód wykonujesz?
                      • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 16:38
                        Ludzki, znaczy z ludźmi, coś jak socjoterapia, edukator itp.
                        • anika772 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 17:47
                          Jeździsz do szkół z tą edukacją?
                          • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 17:49
                            Póki co nie, tylko wplatam między inne swoje zajęcia. Ale są tacy, co jeżdżą.
      • szmytka1 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:48
        bym się brzydziła nawet gdyby całował inną, blee
    • antyideal Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:26
      Jestem monogamiczna, bez bólu i wyrzeczeń i mimo nieskładania przysiąg. To całkiem wygodnewink
    • 89mumin Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:32
      Pytanie co Ciebie w tych przygodnych kontaktach seksualnych bardziej kręci - czy po prostu monogamia nie dla Ciebie i potrzebujesz mieć kilku partnerów, czy jednak ten dreszczyk związany z potajemnym, bardzo przelotnym romansem jest ważniejszy.

      Jeśli to pierwsze, to miałam podobnie w "młodych latach", wydawało mi się, że monogamia nie dla mnie, weszłam w związek, który raz, że nie był dwuosobowy, to na dodatek był związkiem otwartym i byłam w swoim żywiole. Teraz moim żywiołem jest monogamia i nie zamieniłabym jej na układ z tamtych czasów nawet za sowitą dopłatą, nadmiar emocji styrał mnie w 3 lata bardziej niż normalne życie w 25 smile Tak czy inaczej, wydaje mi się, że mój partner z tamtych czasów jest właśnie takim człowiekiem, dla którego poligamia to sposób na życie, a nie eksperyment z młodości. Tylko jedna kwestia - istotne jest według mnie w tym przypadku uczciwe wyłożenie tematu osobie, z którą wchodzi się w relacje. No i to - wydaje mi się - może być zasadniczy problem, reakcje otoczenia (w moim przypadku to byli mężczyźni - potencjalni kandydaci do związku) na moją historię były dość histeryczne - a im bardziej pan uważał się za tolerancyjnego, zwłaszcza w kwestiach seksualnych, tym bardziej panikował z każdym kolejnym szczegółem mojej historii, zwłaszcza jak już się okazywało, że to nie do końca taki pornos jak to sobie na początku wyobraził smile
      • z_lasu Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 05:20
        Opowiadałaś potencjalnym kandydatom do związku o swoim wcześniejszym pożyciu seksualnym i to ze szczegółami??? Oryginalne.
        • 89mumin Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 07:16
          O swoich wcześniejszych związkach- tak, nie zwyklam trzymać trupa w szafie.
          • kikki123 Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 21:32
            89mumin napisała:

            > O swoich wcześniejszych związkach- tak, nie zwyklam trzymać trupa w szafie.
            >
            Off topicowo. Nieopowiadanie o swojej przeszlosci - ktora ma się wewnętrznie zamkniętą i rozliczoną z samym sobą - niekoniecznie jest utrzymywaniem trupów w szafie lecz może być autonomiczną decyzją o dyskrecji wobec samego siebie. Człowiek ma prawo do swoich tajemnic, do prywatnosci swojej przeszlosci. I nie traci tego prawa będąc w zwiazku. Trupy w szafie to kwestia własnego stosunku (nomen omen wink) do przeszłości a nie istnienia, posiadania tej przeszłości. Przynajmniej ja tak pojmuję trupy w szafie smile
            • chocolatemonster Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 21:57
              Super napisane!
            • 89mumin Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 22:02
              Trochę o tych trupach w szafie napisałam z przekąsem wink

              Nie jestem zwolenniczką bezwzględnej szczerości i gdybym tę historię uznała za błąd z przeszłości, który nie ma wpływu na to kim teraz jestem, to być może bym o tym nie wspominała. Sęk w tym, że tak nie jest, moje doświadczenia z tamtych lat mocno odbijają się na tym jak teraz podchodzę do związków i ogólnie na moich poglądach i uważam je za cenne, a jednocześnie nie mam poczucia, że są wstydliwe (ale jestem dość bezwstydna w tym zakresie). Dlatego o nich rozmawiam.

              Z drugiej strony, okazało się, że dla niektórych osób moja historia jest nieakceptowalna i gdyby wyszła z czasem - a mogłaby wyjść, bo wciąż mam znajomych z tamtych lat i ciężko by mi było to wszystko poukładać w głowie w ten sposób, żeby jednocześnie nie zdradzić się ze związkiem - to pojawiłyby się pewnie pretensje z drugiej strony i mogłoby się okazać, że zmarnowałam sobie i drugiej osobie parę ładnych miesięcy / lat życia. Dlatego ten przysłowiowy trup w szafie. Szczerość w tym przypadku była dla mnie łatwiejsza i wygodniejsza.
      • mail-na-gazecie Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:59
        Jedna z fajniejszych wypowiedzi na tym forum. Tak, można się zmęczyć życiem na haju emocjonalnym, bo seks bez emocji to żaden seks przecież wink po tym stabilizacja naprawdę cieszy
    • mapt Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:36
      Myślę, że powinnaś swojego męża zapytać. On pewnie wiele różnych babeczek spotyka i po seksie sobie gadają jak to z nimi jest. Więc będziesz miała informacje z pierwszej ręki.
    • miss_fahrenheit Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:36
      no_i_ja napisał(a):

      > Pewnie posypią się na mnie gromy, dziękuję wiem, że nie mieszczę się w normie.

      Mieściłabyś się, gdybyś napisała pod swoim nickiem, a tak trochę nieładnie pachnie zakłamaniem.
      • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:42
        miss_fahrenheit napisała:

        > no_i_ja napisał(a):
        >
        > > Pewnie posypią się na mnie gromy, dziękuję wiem, że nie mieszczę się w no
        > rmie.
        >
        > Mieściłabyś się, gdybyś napisała pod swoim nickiem, a tak trochę nieładnie pach
        > nie zakłamaniem.

        Hipokryzja to hołd, jaki występek składa cnocie. I proszę mi nie pisać, że to nie występek, tak brzmi oryginalna definicja. tongue_out
    • edelstein Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:41
      Nie zakochuję się, do seksu nie jest mi potrzebna miłość

      Napisałam ten post, bo jestem ciekawa czy tylko ja tak mam??? czy może jest więcej kobiet z nazwijmy to "nie kobiecym podejściem do seksu".

      Nie wiaze seksu z miloscia, ale milosc jest dla mnie wazniejsza niz seks,dlatego nie,nie skacze na boki.
    • rosapulchra-0 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:46
      Myślisz, że nastąpi nagły wysyp jednorazowych nicków? big_grin big_grin big_grin
      • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:00
        Hurtem odpowiem smile

        89mumin Pytanie co Ciebie w tych przygodnych kontaktach seksualnych bardziej kręci - czy po prostu monogamia nie dla Ciebie i potrzebujesz mieć kilku partnerów, czy jednak ten dreszczyk związany z potajemnym, bardzo przelotnym romansem
        jest ważniejszy.

        Jedno i drugie - monogamia jest nudna, dreszczyk emocji więcej niż kręci.


        mapt - Myślę, że powinnaś swojego męża zapytać. On pewnie wiele różnych babeczek spotyka i po seksie sobie gadają jak to z nimi jest. Więc będziesz miała informacje z pierwszej ręki.

        Nie pytam męża on mnie też - wolność w związku, stan niespotykany

        miss.... od razu przyznałam się, że odwagi brak, a może ematka za dług pamięta????

        taki_ sobie..... tak zmiana nicku to hipokryzja, ale życie jest jakie jest

        Edel - zazdroszczę Ci, naprawdę






        • mapt Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:02
          hahaha, wolność w związku to brak rozmowy ze sobą, bardzo ciekawa definicjabig_grin czekam na dalsze.
          • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:26
            Nie, nie doczytałaś, albo ja nie dopowiedziałam. Rozmowa, długa odbyła się przed ślubem i wtedy wszystko zostało powiedziane.
        • 89mumin Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:22
          no_i_ja napisał(a):

          > Hurtem odpowiem smile
          >
          > 89mumin Pytanie co Ciebie w tych przygodnych kontaktach seksualnych bardziej kr
          > ęci - czy po prostu monogamia nie dla Ciebie i potrzebujesz mieć kilku partneró
          > w, czy jednak ten dreszczyk związany z potajemnym, bardzo przelotnym romansem
          > jest ważniejszy.
          >
          > Jedno i drugie - monogamia jest nudna, dreszczyk emocji więcej niż kręci.
          >
          No to ja niestety nie pomogę - dla zwolenników poligamii wyjściem jest to co sama przetestowałam, tylko to się wiąże z brakiem tej ekscytacji związanej z tajemnymi spotkaniami. Natomiast zwolenników i zwolenniczek tej ekscytacji trochę znam, części się to odbija czkawką, bo albo łapią wyrzuty sumienia albo druga strona źle zrozumie intencje, część wciąż żyje w błogostanie. Nie pochwalam, ale IMO nie jest to niespotykane zjawisko.
        • miss_fahrenheit Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:29
          no_i_ja napisał(a):

          > miss.... od razu przyznałam się, że odwagi brak, a może ematka za dług pamięta?
          > ???

          I właśnie ten brak odwagi jest dla mnie nie do przyjęcia. Twoje życiowe wybory, o ile w grę nie wchodzi krzywdzenie kogoś, nie są dla mnie czymś negatywnym. Mogę żyć inaczej, hołdować innym zasadom, ale będzie to raczej kwestia gustu, niż moralności. Nie znoszę za to hipokryzji.

          Nie, nie widzę problemu w tym, że poszukuje się stale, nawet będąc w związku, innych partnerów seksualnych czy nawet innych fascynacji, o ile druga strona podziela to podejście, względnie - akceptuje ten stan rzeczy. Jak widzisz, piszę to pod własnym nickiem, w czym problem?
          • mapt Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:35
            Hipokryzja jest już w temacie wątku. "Nie potrafię..". Rozumiem napisać: Nie chcę.., Nie lubię.., Wolę nie być.. , Nie przepadam.., itd.
            Ale sformułowanie "Nie potrafię" od razu pokazuje, że autorka ma problem z samą sobą. Nie ma 5 lat żeby nie potrafić, jak chce potrafić to niech ruszy d.. i się nauczy. A jak nie chce potrafić to niech nie udaje niewiniątka tylko weźmie na klatę że tak faktycznie wybrała i tak chce.
            Czyli tchórz, manipulantka w pozie ofiary, lub osoba uzależniona.
            • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:16
              tak, zgoda uzależniona od seksu i co??????
              • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:18
                no_i_ja napisał(a):

                > tak, zgoda uzależniona od seksu i co??????

                E, nie znasz się.

                Uzależnienie od seksu jest wtedy, jak się łapie, co na drzewa nie ucieka, najlepiej codziennie.

                I jak człowiek w kółko maniacko myśli o seksie, jak alkoholik o flaszce.

                I to się leczy.
      • mapt Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:01
        nie, pani się pochwalić chciała i poepatować tematem tongue_out
        miałam taką znajomą, przeleciałaby wszystko co w okolicy chodziło, ciągle jej się chciało, w każdej rozmowie skręcała na opowieści o seksie o tym jak tamten proponował a tamten ma super warunki a czy tamtego na randce to chwyciłam za jajca żeby sprawdzić co ma..
        tylko, że mnie nie sprawiało żadnej frajdy wysłuchiwać szczegółów o tym i tamtym i jak to ona w takiej pozie, w takim miejscu, znienacka i jak było ekscytująco. noż ku.... niech się seksi z kim chce i ile chce ale zachowuje to dla siebie.
        na święta zaczęła mi wysyłać swoje smsy od kochanków typu goły facet z zawieszoną bombką na fiutku bo koniecznie musiała się podzielić z kimś tak świetnym obrazkiem, blehhh...
        obrzydło mi jej towarzystwo do cna.
        niestety nie jest forumowiczką, a by se mogła tu pogadać big_grin
        • lauren6 Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:08
          To już nimfomania. Pani trafiła na terapię czy dalej tak ma?
          • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:37
            mapt. Daruj sobie, ja nie idę do łóżka z każdym i nie miałam na celu epatować z tematem. NIe wiem może masz problemy i dlatego tak uważasz?? Do tej pory wydawało mi się, że każda kobieta ma pewne spektrum mężczyzn, którzy się nią interesują . Niestety z twojej wypowiedzi wynika, że zainteresowanie mężczyzny kobietą to anomalia..... a ja chciałam w moim pierwszym wpisie powiedzieć, że anomalią może być ( nie koniecznie jest) kiedy kobieta z tej anomalii skorzysta. Lecz się kochana, medycyna poszła na przód.
            • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:39
              medycyna poszła naprzód.

              Ale ortografia, doprawdy, niekoniecznie.
              • no_i_ja Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:54
                no cóż, nigdy nie kryłam się z tym, że mam dysortografię
                • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 22:07
                  no_i_ja napisał(a):

                  > no cóż, nigdy nie kryłam się z tym, że mam dysortografię

                  ale to było pod innym nickiem
            • taki-sobie-nick Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:41
              no_i_ja napisał(a):

              > mapt. Daruj sobie, ja nie idę do łóżka z każdym i nie miałam na celu epatować

              Epatować tematem. Zaczynasz używać argumentum ad personam - z czego oponenci mają się leczyć?
        • jolie Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:11
          O matko, miałam, mam identyczną znajomą. Zdjęć co prawda nie przesyłała, ale te wieczne aluzje nt. seksu, pozycji, 'warunków'. Zdarzyło się, że przez rok pracowałam z nią w jednym pomieszczeniu, wspominam jak koszmar. Ona najczęściej monologowała, ale czasami oczekiwała wzajemności. Z dwojga złego, wybrałabym towarzystwo dziewczyny z Odnowy w Duchu Świętym.
          • szeptucha.z.malucha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:16
            Gorzej jakby panna się nawróciła i opowiadała z czego się nawróciła😉
            • jolie Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:19
              big_grin
          • nathasha Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 21:37
            jolie napisała:

            > Z dwojga złego, wybrałabym towa
            > rzystwo dziewczyny z Odnowy w Duchu Świętym.
            Ej suspicious
            • jolie Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:53
              Z Odnową to strzelałam, gdyby jakaś relgijna osoba w miejscu pracy zaczęła odmawiać np.różaniec, to byłoby raczej dziwne. Ale wolałabym mimowolnie słuchać różańca, niż tych opowieści.
          • princesswhitewolf Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 23:48
            jolie no ale czy nie przemknelo ci przez mysl ze owa znajoma to jakas nimfomanka?
            • jolie Re: nie potrafię być wierna 21.11.17, 12:56
              Nie wiem, czy nimfomanka, czy mitomanka, czy coś jeszcze. Nie wiem również, po co obcym kobietom w pracy to opowiadała (w pokoju siedziałyśmy we trzy). Prośby wprost, żeby przestała, skutkowały na 1, góra 2 dni.
    • szarsz Re: nie potrafię być wierna 20.11.17, 20:50
      Dla mnie monogamia jest wartością samą w sobie. Seks to uczucia, nie umiem inaczej, więc zdrada równa się poważnemu nadszarpnięciu związku. Nie zdradzam i nie chciałabym być zdradzana.

      Potwierdzenie atrakcyjności na pewno jest przyjemne smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka