Dzisiaj mija dziesięc lat od jego smierci. Masakra, jak czas szybko leci, aż się wierzyć nie chce.
Pamięta ktos?
Zawsze mi siedzi w głowie, on i jego smierć, jakos cały czas to wszystko jest we mnie. może dlatego, ze udało się go osobiscie poznac i nie potrafię o tym zapomnieć.
Szok, ze to już dekada