Dodaj do ulubionych

A bratowa męża

28.06.26, 20:57
Mnie prześladuje. Jest na różnych, tematycznych grupach na Fejsie, tych na których ja jestem . Występuje pod innym imieniem i nazwiskiem i od dwóch lat prz...a się do moich postów. Zawsze negatywnie. Dzis byli u nas, zostawiła telefon na stoliku a byla zalogowana. Przyznaję, zerknęłam.
Nie wiem, co o tym myśleć. Znamy się ponad dwadzieścia lat. Nigdy nie miałyśmy konfliktu. Przyjaźni też nie, stosunki rodzinne rzadkie a poprawne. Ematki, jak żyć? Zapytać otwartym tekstem , poprzyp....c się do jej przy...Ania czy zwyczajnie zlekceważyć. A powiem, że jestem ciekawa, czemu postanowiła mnie gnębić w necie
Obserwuj wątek
    • chicarica Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:01
      Zablokować i mieć w dupie.
    • asiairma Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:03
      Dać do zrozumienia w postach, że wiesz kim jest? Najpierw aluzje. Pewnie sama czmychnie.
    • bi_scotti Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:06
      Sorry ale samo cisnie sie pod palce: znacie sie 20 lat a macie po 12??? C'mon, who cares co ktokolwiek pisze pod jakims nick w social media? Get a life! Cheers.
      • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:44
        Bi, zacznij pisać po polsku, wszyscy wiemy że umiesz i pamiętasz.
        • boggi_dan Re: A bratowa męża 29.06.26, 01:23
          czekamnawiatr napisała:

          > Bi, zacznij pisać po polsku, wszyscy wiemy że umiesz i pamiętasz.
          Nie wiem dlaczego robi takie wklejki z angielskiego. Dziwnie to wygląda.
          • fogito Re: A bratowa męża 29.06.26, 07:35
            Ona sie czikagoskim posluguje.
          • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 08:38
            Bo może a wam nic do tego
            • kocynder Re: A bratowa męża 29.06.26, 08:55
              Może, ale przez to jej posty to czasem niezrozumiały bełkot. A szkoda, bo jest niegłupia
              • memphis90 Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:06
                Jak się zna język, to i posty zrozumiałe, nawet jeśli w ponglish wink
                • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:09
                  Właśnie trzeba było się języków uczyć a nie teraz marudzić 😉
                  • simply_z Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:36
                    Ile znasz?
                    • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:52
                      Znam język faktów i to mi starczy 😛
                      • boggi_dan Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:04
                        borsuczyca.klusek napisała:

                        > Znam język faktów i to mi starczy 😛
                        >
                        Ja przynajmniej niemiecki. Nie dodaje go polskiego.
                        • sztalugi1235 Re: A bratowa męża 30.06.26, 16:03
                          boggi_dan napisał:

                          > borsuczyca.klusek napisała:
                          >
                          > > Znam język faktów i to mi starczy 😛
                          > >
                          > Ja przynajmniej niemiecki. Nie dodaje go polskiego.

                          Ty, tani, to się raczej polskawym posługujesz, podobnie jak Fogito, nasmiewająca się z biscotti.
                          • fogito Re: A bratowa męża 01.07.26, 09:50
                            Odezwała się poliglotka sztalugi 🙄
                            • sztalugi1235 Re: A bratowa męża 01.07.26, 12:34
                              Poliglota to nie jest ktoś, kto posługuje się poprawną polszczyzną, nasza ty przedstawicielko aspirującej wsi. Nie rozmawiamy tu o tym, kto ile języków zna, tylko że i ty i taniusza posługujecie się nieskładnym bełkotem i nie znacie podstaw.
                • arthwen Re: A bratowa męża 29.06.26, 12:52
                  Posty są zrozumiałe, jasne - ale i tak irytujące, bo to zwyczajny brak szacunku do rozmówców i tyle. Bo właśnie to nie tak, że bi_scotti nie zna polskiego, czy nawet zapomniała danego słowa (bo w jednym wpisie zamienia dane słowo, a w innym nie). Zwyczajnie jej się nie chce pisać poprawnie.
                  • pyra_w_kraku Re: A bratowa męża 29.06.26, 12:58
                    arthwen napisał(a):

                    > Posty są zrozumiałe, jasne - ale i tak irytujące, bo to zwyczajny brak szacunku
                    > do rozmówców i tyle.

                    Taki ma styl, po prostu.
                    • arthwen Re: A bratowa męża 29.06.26, 15:31
                      To żadne usprawiedliwienie.
                      • pyra_w_kraku Re: A bratowa męża 29.06.26, 15:38
                        arthwen napisał(a):

                        > To żadne usprawiedliwienie.
                        >
                        >

                        Pewnie, że nie usprawiedliwienie. To tylko stwierdzenie faktu.
                        • arthwen Re: A bratowa męża 29.06.26, 17:40
                          To nie fakt, tylko twoja opinia.
                • mizantropka65 Re: A bratowa męża 30.06.26, 20:25
                  A jak się nie zna?
              • gryzelda71 Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:20
                Naprawdę? Nagle panie anibeanime w innym języku?
              • novembre Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:26
                kocynder napisała:

                > Może, ale przez to jej posty to czasem niezrozumiały bełkot. A szkoda, bo jest
                > niegłupia
                >
                Dokladnie. Niestety nie daje rady jej czytac i ja wygasilam.
                • pyra_w_kraku Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:30
                  novembre napisała:

                  > Dokladnie. Niestety nie daje rady jej czytac i ja wygasilam.

                  No jak to można różnie odbierać: ja, żeby nie przegapić - mam jej nicka na zielono 🙂
              • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 15:08
                Jej posty są całkowicie zrozumiałe, naprawdę.
            • ruta_tannenbaum Re: A bratowa męża 29.06.26, 15:57
              Otóż. Jest to pewna maniera, ale posty są zupełnie zrozumiałe. Nie trafiają też do mnie te odwieczne uwagi o "braku szacunku dla rozmówców", Bi_scotti pisze w swoim stylu, nikogo nie nakłania przecież do czytania ani do pochwał dla tego stylu. Nie jestem też przekonana, czy tak jest jej łatwiej pisać, raczej widzę w tym konsekwentne budowanie wizerunku wink Natomiast pewnym brakiem szacunku to pobrzmiewają te protekcjonalne komentarze typu "szkoda, przecież jest niegłupia".
              • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 16:01
                I tak się składa, że to jest forumka z bardzo dużym szacunkiem do rozmówców, o ile nie największym tutaj.
                • brenya78 Re: A bratowa męża 29.06.26, 18:43
                  m_incubo napisała:

                  > I tak się składa, że to jest forumka z bardzo dużym szacunkiem do rozmówców, o
                  > ile nie największym tutaj.
                  >


                  Tylko morderców nazywa "działaczami o wolnosc". Taki maly szczegol.
            • mizantropka65 Re: A bratowa męża 30.06.26, 20:29
              A mnie dużo. Jestem upośledzona lingwistycznie i to , to to coś produkuje jest do.... Ale ważne, że bi coś tam ma gorące orędowniczki. Podziwiam, nie zazdroszczę
    • lajtova Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:07
      Ale piękna dekodacja.
    • arabelax Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:19
      I tak jej buszujesz po telefonie?
      • bi_scotti Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:29
        arabelax napisał:

        > I tak jej buszujesz po telefonie?

        Good question big_grin Swoja droga ciekawe, ze ludzie nie maja passwords/passcodes - naprawde ktos wie jak "open" telefon jakiejs innej osoby? surprised Pomijam juz kwestie braku kultury gdy sie cos takiego robi, eh. Cheers.
      • lisa_56 Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:33
        arabelax napisał:

        > I tak jej buszujesz po telefonie?

        Żeby to jeszcze telefon meża wink , ale telefon bratowej tak ją skusił. Nie wierze.
    • lisa_56 Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:30
      Troche niewiarygodnie to brzmi. Tak zerknęłaś to czyjegoś telefonu i od razu zobaczyłaś te grupy tematyczne i ze to ona.
      • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:43
        Zostawiła telefon na stoliku. Zerknęłam, taka że mnie zła kobieta. Do ręki nie brałam, nie uraziłam go myślą , słowem czy uczynkiem.
        • memphis90 Re: A bratowa męża 29.06.26, 06:28
          Bzdura.
        • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:49

          To znaczy, ona (ta bratowa) udzielała się tam, siedząc z wami przy stole?
        • healios Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:00
          Ale przeciez screen sie wylacza po paru sekundach, nie mozna tak sobie zajrzec bez dotykania, a juz wziecie czyjegos telefonu do reki to grube no no. Bardziej niz zajrzenie do torebki. Nawet jesli by sie zdarzylo ze screen sie nie wylaczyl zanim ona wstala I wyszla to akurat miala otwarta strone z tymi grupami? I nikt w twoim otoczeniu nie zauwazyl ze jej w telefonie grzebiesz? Nie balas sie ze ona wroci szybko I zauwazy?
          • memphis90 Re: A bratowa męża 29.06.26, 12:23
            Przecież to nie pierwsza historia, która się kupy nie trzyma i rozjeżdża w szczegółach 😂
            • healios Re: A bratowa męża 29.06.26, 18:35
              A tak se lubie punktowac niescislosci, zboczenie zawodowo😄
          • arthwen Re: A bratowa męża 29.06.26, 23:35
            To akurat zależy od ustawień telefonu i poszczególnych aplikacji.
    • 18lipcowa3 Re: A bratowa męża 28.06.26, 21:33
      Ja bym założyła nowe konto i zaczęła ją gnębić
    • bernadetta-pijaczka Re: A bratowa męża 28.06.26, 22:11
      Ja bym pozbierała screeny i zrobila uzytek z tego, ze zostawila telefon. Jeśli nie zrobiłas nic z tych rzeczy, możesz gadać sobie co chcesz, ona sie wszystkiego wyprze. Jak juz sie za co brać, to juz porządnie.
      • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 03:54
        Ty wiesz, co to są screeny i jak się je robi?
        • gryzelda71 Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:22
          Hahaha
        • bernadetta-pijaczka Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:33
          m_incubo napisała:

          > Ty wiesz, co to są screeny i jak się je robi?
          >


          Ty chyba nie wiesz, powiedziec Ci? big_grin
          • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:52

            Dawaj, dawaj.
            Ja też chętnie sie dowiem, jak screeny mają pomóc autorce.
          • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 15:11
            Raczej powiedz, jaki użytek byś z tego zrobiła, bo to akurat ciekawe.
            • bernadetta-pijaczka Re: A bratowa męża 29.06.26, 16:05
              m_incubo napisała:

              > Raczej powiedz, jaki użytek byś z tego zrobiła, bo to akurat ciekawe.
              >

              Takie zrzuty bardzo wszystko ułatwiają, jeśli mądrze ich użyjesz. Ze zrzutami to nawet do adwokata czy sądu możesz iść, jeśli sprawa podchodzi pod paragraf.
              Teraz juz wiesz?
              • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 16:11
                big_grin
                • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 16:11
                  Tak, teraz już rozumiem, ze swojej strony serdecznie mogę polecić mecenasa P. Iranię.
              • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 16:11

                Ale w którym telefonie miałyby być robione screeny?
                • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 16:14
                  No można zrobić i w swoim. I od razu kopię dla prokuratury, że Kasia Bagsik z fejsbukowej grupy "kwiaty w ogrodzie", pisząca pod postami autorki, że jej róże są rachityczne i pospolite, to tak naprawdę Basia Malinowska, bratowa męża. A wiem to, panie prokuratorze, bo zerknęłam w jej telefon leżący obok patery!
                  big_grin
                  • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 16:23

                    Na co mecenas zapyta tubalnym glosem: a jakie było ciasto???
                    • memphis90 Re: A bratowa męża 30.06.26, 18:27
                      Czy aby nie na margarynie?
    • bernadetta-pijaczka Re: A bratowa męża 28.06.26, 22:13
      Dodam jeszcze jedno. Gnębi, bo Cię nie lubi. Robi to w necie, ponieważ jest tchórzem i nie powie Ci tego wprost.
    • brenya78 Re: A bratowa męża 28.06.26, 22:23
      Ja bym jej zaczęła odpowiadać tak bardzo miło na facebooku, z imienia "dziękuję Ci Aniu za ciekawy punkt widzenia", "faktycznie Aniu, przemyśle sobie to". Jak gdyby nigdy nic...
      • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:13
        Ten pomysł mi się bardzo podoba, szczerze mówiąc:p I niech się wije larwa na spotkaniach twarzą w twarz :p
        • mizantropka65 Re: A bratowa męża 30.06.26, 20:22
          Szarm, błagam. Jak cię szanuję, nie idź tą drogą.
      • mizantropka65 Re: A bratowa męża 30.06.26, 20:21
        Tak, "ideał sięgnął bruku" po CKN-widowemu, Brenya, odpuść
    • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 03:49
      Dzis byli u nas, zostawiła telefon na stoliku a byla zalogowana. Przyznaję, zerknęłam.

      Strach do ciebie przychodzić w odwiedziny, a jeszcze większy wpuszczać cię do własnego domu, kto wie, gdzie jeszcze zerkasz.

      A powiem, że jestem ciekawa, czemu postanowiła mnie gnębić w necie


      Załóż jej podsłuch.
      Dla mnie to jakoś nie jest zagadką.
    • alex.vause.is.back Re: A bratowa męża 29.06.26, 07:40
      Dlaczego do tej pory nie zablokowałaś osoby, która od 2 lat czepia się ciebie w necie?
      • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 07:52
        Dobre pytanie. To tak, jak z pewnymi forumkami tutaj. Dopóki ich przyp...jace się teksty jakoś bawią - zostawiam. Jak widzę, że wciąż grają jedna nutę a ich wypowiedzi absolutnie nic nie wnoszą - blokuję, tak jak zablokowałem memphis i kilka innych. Widocznie ona nie osiągnęła jeszcze poziomu " siedzę w mule, witam czule"
        • alex.vause.is.back Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:49
          Forum to forum, a to zupelnie randomowa baba, bo przeciez nie wiedzialas, ze to bratowa.
          Dwa lata czytasz wypociny kogos nieznanego, kto cie hejtuje?
          Chyba lubisz.
      • mizantropka65 Re: A bratowa męża 30.06.26, 20:23
        Bo córeczki nie pozwoliły
    • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 08:39
      Ale skusił cię telefon bratowej, bo już wiedziałeś, że to ona cię prześladuje na FB. Czy też skusił, bo sama jesteś wścibskim babskiem?
      • chybagupi Re: A bratowa męża 29.06.26, 08:51
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Ale skusił cię telefon bratowej,

        To nie był telefon jej bratowej a bratowej męża.
      • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:34
        Banalnie. Nakładalam ciasto i zerknęłam na telefon leżący przy paterze. A że grupa , która się wyświetliła jest moja, to wzrok mi się wyostrzył i zerknęłam jeszcze raz. Jestem wścibskim babskiem. I mogłabym robić za szpiega, bo nikt z osób siedzących przy stole nawet tej wścibskość i nie zauważył.
        • gryzelda71 Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:45
          Wasze spotkanie wyglądają tak, ze przy stole siedzicie z nosami w tel?
          • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:11
            No chyba nie, skoro telefon był bliżej autorki, niż właścicielki.
            • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:38

              To jakim cudem telefon w stanie spoczynku przez całe spotkanie, nie wygasił ekranu?
              • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:40
                Można sobie zmienić ustawienia? Może się nie wygaszać nigdy 🤷
                • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:48
                  W ciągu ostatnich kilku lat nie spotkalam się z takim telefonem. Serio.
                  Można nie ustawić blokady ekranu, ale wygaszacz zawsze się po jakimś czasie włącza (sprawdziłam teraz w swoim - nie mam w ustawieniach wygaszacza ekranu opcji "wcale").
                  • alex.vause.is.back Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:50
                    No ale jak jest wpis na fb albo w grupie, to sie wyswietli na gorze ekranu
                    • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:51
                      alex.vause.is.back napisała:

                      > No ale jak jest wpis na fb albo w grupie, to sie wyswietli na gorze ekranu

                      Ale przy powiadomieniu z FB widać nazwę grupy i login osoby, który taki wpis dodała a nie twój.
                  • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 12:11
                    Ja mam taką opcję, chyba większość dzisiejszych telefonów ma opcję personalizowania wszystkiego...
            • gryzelda71 Re: A bratowa męża 30.06.26, 14:50
              Slowem jakies rodzinne spotkanie i kładziemy tel na stół. Można i tak.
        • mizantropka65 [...] 30.06.26, 20:31
          Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • bernadetta-pijaczka Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:35
        borsuczyca.klusek napisała:

        > Ale skusił cię telefon bratowej, bo już wiedziałeś, że to ona cię prześladuje n
        > a FB. Czy też skusił, bo sama jesteś wścibskim babskiem?
        >



        No tak, babsko kopie ja po kostkach, wykorzystując do tego net, jako narzędzie, ale co tam. Winna jest autorka... big_grin
        Czego sie spodziewac po forum, gdzie jego użytkowniczki, robia dokładnie to samo.
        • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:50
          bernadetta-pijaczka napisała:

          >
          >
          > No tak, babsko kopie ja po kostkach, wykorzystując do tego net, jako narzędzie,
          > ale co tam. Winna jest autorka... big_grin

          Dlatego pytałam co było pierwsze jajko czy kura. Wybacz, ale jakoś zerkanie do cudzego telefonu nie mieści mi się w pejzażu wewnętrznym
        • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:54
          Ale ona nie wiedziała, kto ją kopie po kostkach, więc nie miała żadnego powodu "zerkać" w telefon bratowej męża. I wyostrzać wzroku, czy leżał przy paterze czy gdzie indziej.
    • pyra_w_kraku Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:03
      czekamnawiatr napisała:

      > Mnie prześladuje. Jest na różnych, tematycznych grupach na Fejsie, tych na któ
      > rych ja jestem . Występuje pod innym imieniem i nazwiskiem i od dwóch lat prz..
      > .a się do moich postów. Zawsze negatywnie. Dzis byli u nas, zostawiła telefon n
      > a stoliku a byla zalogowana. Przyznaję, zerknęłam.
      > Nie wiem, co o tym myśleć.

      A Ty występujesz pod swoim imieniem i nazwiskiem, czy też za zmienionym?
      • pyra_w_kraku Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:15

        pod zmienionym
      • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 09:36
        Pod swoim własnym prywatnym i osobistym. Na grupie tematycznej są zdjęcia też prywatne, znamy się z niektórymi dziewczynami już parę lat, widujemy w realu. Z tym że nie są to zdjęcia typu czyrak na tyłku a raczej : ogrody, psy, wystrój.
        • alex.vause.is.back Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:50
          Co za nuda, słodki jeżu.
          • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:54
            A my to lubimy.
        • pyra_w_kraku Re: A bratowa męża 30.06.26, 22:58
          czekamnawiatr napisała:

          > Pod swoim własnym prywatnym i osobistym. Na grupie tematycznej są zdjęcia też p
          > rywatne, znamy się z niektórymi dziewczynami już parę lat, widujemy w realu. Z
          > tym że nie są to zdjęcia typu czyrak na tyłku a raczej : ogrody, psy, wystrój.

          Cóż, wygląda, że nikomu nie przyniesie nic dobrego Twoje przyznanie się do zaglądania do telefonu bratowej. Jeśli do tej pory występując pod pseudonimem raczej Cię bawiła - to po prostu może uznaj to za punkt przewagi: ona nie wie, że Ty wiesz, kim ona jest. Chociaż …w sumie nie wiesz, czy
          ona nie ukrywa się wśród ematek. Może też zdarzyło jej się zerknąć w Twój telefon?

          PS. Nie przejmuj się smile
    • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:10
      Niektóre ematki jak zawsze w formie. Nieważne, że ktoś robi człowiekowi kuku. Ważne, w jaki sposób człowiek się o tym dowiedział. Bo może był to sposób nie do końca elegancki i wtedy radośnie można się na tym skupić. Bardzo dużo mówi to o wartościach, jakie wyznajemy, prawda?
      • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:33
        Porównajmy...
        Złośliwe drobne przytyki w internecie, a grzebanie w telefonie, w którym jest dostęp do danych osobistych i konta bankowego.
        • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:50
          A ty już wiesz, że to były złośliwe " drobne przytyki", tak? Widzę, że bardzo chętnie usprawiedliwiasz takie zachowania. A zdajesz sobie sprawę, że " złośliwe drobne przytyki" kierowane przez lata do człowieka mogą wyrządzić wiele krzywdy? Mnie to lotto, ale tyle się teraz mówi o hejcie i przemocy w internecie. A tu proszę, nasza iwles w wątku o prześladowaniu od dwóch lat - radośnie nazywa to " złośliwe, drobne prztyki". Wiesz, po tym wpisie straciłam do ciebie cały szacunek . Uważam, że mam prawo nazwać cię złym człowiekiem. Powtarzam, nie chodzi o mnie. Chodzi o marginalizację i akceptację zachowań z gruntu zlych
          • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:59

            A jak nazwiesz brak reakcji przez 2 lata?
            Bo dla mnie to oznacza przyzwolenie.
            Mogłaś zgłosić do właściciela grupy o usunięcie tej osoby.
            • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:07
              Co to ma do rzeczy,? Mówimy o twojej karygodnej wypowiedzi. W poście startowym pisałam o
              "Prześladowaniu od dwóch lat"
              Co ty radośnie nazwałeś
              "Złośliwe, drobne prztyki'
              Iwles, kończ, wstydu sobie oszczędź. Dla mnie jesteś skończona, rozmAwiac z tobą nie zamierzam
              • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:12

                Bo nie wierzę, że nie robisz NIC z prześladowaniem przez 2 lata.
                Ruszyło cie dopiero, kiedy odkryłaś, że to szwagierka.
                • memphis90 Re: A bratowa męża 30.06.26, 18:33
                  Wyżej dowodziła, że te wpisy ją bawią, teraz nagle stały się okrutnym prześladowaniem 😂
          • alex.vause.is.back Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:52
            Mialas wyjscie, moglas zablokowac osobe. Ja sie czasem zetne z kims w dyakusji na fb, jesli ktoras strona przegina (w tym i ja), to po prostu blokuje gamonia/gamonice. I nie czekam 2 lata.
            • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:56
              A w którym momencie to to pytałam? W którym momencie pytałam, czy powinnam ja wcześniej zablokować? Daj cytat, plizz.
              • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 12:07

                Nie musiałaś pytać, sama tak napisałaś.
                Że nigdy nie blokujesz, dopóki te teksty cie bawią 🤷‍♀️
        • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:30
          Ciekawe, jak autorka wzrokiem miała się dostać do konta bankowego, nie biorąc telefonu do rąk😂
          • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:39

            Jeżeli nie włączyła się blokada ekranu, to jak najbardziej miała taką możliwość.
            A to już wystarczy, by być w kręgu podejrzanych w razie czego.
            • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:50
              Serio? Jak? Leży telefon z otwartą jakaś strona na Fejsie. Jak ty, samym wzrokiem, bez dotykania, dostajesz się do konta bankowego będąc normalnym człowiekiem bez supermocy? 🤔
              • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:56

                Napisała, że bratowa telefon zostawiła.

                Rozumiem to tak, że telefon leżał, a własciciela w pobliżu nie było.
                • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 12:03
                  Że zostawiła niezablokowany. Napisała również, że nie wzięła go do rąk.
                  Więc wyjaśnij, jak ty, samym wzrokiem, nawigujesz w telefonie:p
                  • memphis90 Re: A bratowa męża 30.06.26, 18:34
                    No to jak nie biorąc go do rąk odkryła, że bratowa jest na jej grupach?
                    • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 30.06.26, 18:37
                      Była otwarta strona w tym nie zablokowanym telefonie? 🤔
      • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:39
        Ale o jakich wartościach mówisz? Na przykład by nie grzebać w telefonach swoich gości?

        Jeszcze rozumiem gdy żona ma podejrzenia co do zdrady męża i szuka dowodów. Wtedy takie zachowanie w mojej opinii można usprawiedliwić. Ale wsadzanie nosa w telefon osoby, którą zapraszasz na ciasto?
        • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:44
          Ale rozumiesz, że ja tego telefonu nawet nie dotknelam? Na czym to " grzebanie " polegało?
          • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:48

            Nie ma opcji, musiałaś przesunąć ekran, żeby sprawdzić login osoby zalogowanej.
          • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:53
            Wsadziłaś w niego nochal. Powiedz w jakim celu to zrobiłaś i co ci dało impuls do tego?
            • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:03
              To już ustaliliśmy. Jestem wścibska baba. Dlatego , jak widzę, należy się na tym skupić. Nie na dwuletnim hejtowaniu, prz. .laniu się. Najważniejsze jest, że zerknęłam na jej telefon. I to jest w sprawie najistotniejsze. I i to pytałam w poście startowym. Brawo. Brawo, brawo, brawo.
              • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:24
                Gdybyś wiedziała, że to szwagierka się przywala a tylko potrzebowała ostatecznego dowodu to miałabyś moje i pewnie większości rozgrzeszenie. A ponieważ po prostu, nieprowokowana wsadziłaś nochal w telefon swojego gościa to dla mnie od jednej babki jesteście wnuki.
                • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:26
                  Nie wsadziła. Telefon leżał przed nią otworem.
                • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:27
                  Czyli stawiasz na jednej szali dwuletnie prześladowanie w necie i zetknięcie na cudzy telefon? Brawo.
                  • borsuczyca.klusek Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:39
                    czekamnawiatr napisała:

                    > Czyli stawiasz na jednej szali dwuletnie prześladowanie w necie i zetknięcie na
                    > cudzy telefon? Brawo.

                    Ja po prostu średnio wierzę, że można się tyle dowiedzieć tylko przypadkiem zerkając na cudzy telefon.
                    Ale chyba najbardziej mnie burzy, że ona była twoim gościem.
                    • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:42
                      No to wyobraź sobie, że teraz, właśnie jak piszesz, odkładasz telefon na stół i bierzesz talerzyk z ciastem. Rozumiem, że na ten tych miast telefon ci się wygasza . Było trochę inaczej, ale naprawdę nie mam powodu ani chęci tłumaczyć jak się świat kręci.
                      • gryzelda71 Re: A bratowa męża 30.06.26, 15:05
                        Po co.sie spotykacie jak w trakcie używacie tel? Serio?
                        • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 30.06.26, 15:15
                          Nie wiem, po co ona używa telefonu. Ja, podczas spotkań towarzyskich mam telefon w torebce. A moja przyjaciolka- przyklejony do ucha. Mają firmę spedycyjna i nie ma tak, że nie odbiera. Nie odbieranie bywa bardzo kosztowne. Odpowiadając na następne pytanie: tak, nie przeszkadza nam to. Wspieramy się nawzajem w różnych relacjach, również biznesowych. I jak ma nie przyjść w ogóle , bo telefon, to wolimy żeby przyszła z telefonem. Takie życie. Nie każdy jest wonskom specjalistom pracująca od do za miliony.
                          • gryzelda71 Re: A bratowa męża 30.06.26, 15:38
                            Ale ty spotkałaś sie z przyjaciólka, czy?
                            • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 30.06.26, 16:27
                              W opisanym watku- nie. To był przykład, że czasem te telefony po prostu są wszecjobecne
                              • gryzelda71 Re: A bratowa męża 30.06.26, 17:24
                                Okej bratowa meza byla na dyżurze pod tel. Ok.
                                I siedząc z toba przy stole na forum wspólnym pisała, czytała.
                                • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 30.06.26, 18:22
                                  Ale ty rozumiesz, co czytasz? Nie wiem, po co bratowa używała telefonu
                                  Ale wiem, ze są sytuacje, kiedy telefon musi być pod ręką i tyle. Teraz dotarło?
                                  • gryzelda71 Re: A bratowa męża 30.06.26, 18:32
                                    Ale ja wiem, ze sa.sytuacje kiedy tel musi byc przy uchu. To nie inaczej bylo u twojej bratowej meza. W sumie pewnie zrobila to celowo, zebys wiedziała.kto cię tak pr,esladuje.
                                    Bawi mnie spotkanie towarzyskie,yskie z tel obok talerzy ot i tyle.
                    • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:44
                      Ja mogę sobie to wyobrazić bez najmniejszego problemu, bo w podobny sposób odkryłam coś kiedyś, choć nie tego kalibru.
                      • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:49
                        A widzisz. Tymczasem niektóre uznały, że mogą sobie pouzywac, bo : a w życiu, nigdy, kłamię, nochal wsadzam . Ale to tu standard. Natomiast postawa iwles , nawet jak na standardy ematki jest karygodna i po prostu obrzydliwa. Nigdy, nigdy nie należy marginalizować prześladowań w necie.
                        • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:51

                          A ciebie bawiły 2-letnie przywalanki.
                          To kto tutaj marginalizowal?
                    • chybagupi Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:53
                      borsuczyca.klusek napisała:

                      > Ale chyba najbardziej mnie burzy, że ona była twoim gościem.


                      Mnie też. Przecież mąż to nie rodzina a bratowa męża, to już zupełnie obca baba.
                      Po co wpuszczać do mieszkania obce baby?
                  • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:42

                    Przypomnę, że to dwuletnie prześladowanie do tej pory bawiło cię. Dopóki nie odkryłaś, że to szwagierka. I to tego nie możesz znieść, a nie tych przytyków w internecie.
                    • arthwen Re: A bratowa męża 29.06.26, 23:39
                      Ale to akurat jest całkowicie zrozumiałe. Oczywiście, że przytyki zupełnie obcej osoby mniej bolą, niż od kogoś kogo znasz, a jeszcze na dodatek, jeśli podczas spotkania udaje, że wszystko jest ok.
                      W przypadku obcego możesz to traktować zupełnie obojętnie, ot jakiś świr, którego nie znasz się przypieprza, ale jak to ktoś znajomy, to czujesz się zdradzona.
                      • iwles Re: A bratowa męża 29.06.26, 23:57
                        Czyli tak naprawdę chodzi o zdradę a nie prześladowanie 🤷‍♀️
              • mizantropka_20 Re: A bratowa męża 30.06.26, 14:41
                Nie dziwię się bratowej, sama bym cię hejtowała, tylko wprost, nie w sieci
                • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 30.06.26, 14:55
                  Uważaj, misiaczku, no z krzesełka spadniesz: ona ma cztery spaniele, które traktuje lepiej, niż ty swoje dzieci.
                  • mizantropka_20 Re: A bratowa męża 30.06.26, 15:09
                    A co mają jej spaniele, do postrzegania ciebie, tak jak cię postrzegam?
                    • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 30.06.26, 15:17
                      A co mnie obchodzi, jak tu mnie postrzegasz, na wszystkie bóstwa? Lotto mi to.
                      • mizantropka_20 Re: A bratowa męża 30.06.26, 17:52
                        To po co mi odpisujesz, skoro ci lotto, pani nienachalnie inteligentna?
                        • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 30.06.26, 18:24
                          Bo śmieszna jesteś. I właśnie znów mnie obrażasz. Inaczej nie potrafisz, prawda? Ponawiam pytanie, a pytam z troski: czy jest ktoś obok ciebie, kto mógłby ci pomóc? Może warto wystąpić np. do mopsu o opiekunkę? Nie wstydz się, potrzebujesz pomocy , to widać na pierwszy rzut oka.
                          • mizantropka_20 Re: A bratowa męża 01.07.26, 08:00
                            Nie obrażam, tylko stwierdzam fakt. Jeśli któraś z nas potrzebuje pomocy, to nie ja nią jestem. A ty, zamiast zerkać w cudze telefony zajmij się czymś pożytecznym. To świetna gimnastyka dla mózgu, przyda ci się
        • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:23
          Ona, zdaję się, tego telefonu nawet nie wzięła do rąk, o jakim grzebaniu mówimy?:
      • brenya78 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:07
        czekamnawiatr napisała:

        > Niektóre ematki jak zawsze w formie. Nieważne, że ktoś robi człowiekowi kuku. W
        > ażne, w jaki sposób człowiek się o tym dowiedział. Bo może był to sposób nie do
        > końca elegancki i wtedy radośnie można się na tym skupić. Bardzo dużo mówi to
        > o wartościach, jakie wyznajemy, prawda?


        A czego się spodziewasz? To taki nowy typ moralności "moralność ematki". To foeum powinno byc lektura obowiązkowa w szkole.

        A największą zjebke dostałaś od wielce moralnej forumki ktora mordercow 1500 dzieci ich rodzicow nazywa "dzialaczami o wolnosc".

        "Ahed Tamimi po bestalskim zamordowaniu 1200 osób 7/10/23: "we will slaughter you and you will say that what Hitler did to you was a joke, (...) We will drink your blood and eat your skull"
        Bi_scotti: "Szacunek dla owej Pani, (...) Trudno sie nie solidaryzowac z dzialaczami o wolnosc badz tymi, ktorzy "podzegaja" do walki o wolnosc! Peace."

        Peace!
      • m_incubo Re: A bratowa męża 29.06.26, 22:08
        Bardzo dużo mówi to o wartościach, jakie wyznajemy, prawda?

        Prawda. Na przykład sporo mówi o twoich.
      • taki-sobie-nick Re: A bratowa męża 30.06.26, 22:01
        Bardzo dużo mówi to
        > o wartościach, jakie wyznajemy, prawda?

        "Tak, tak, i oczywiście negatywnie, bo oczekiwałaś wsparcia, a nie krytyki twoich metod. Właściwe wartości wyznają jedynie ci, którzy nie czepiają się autorki."

        Takiej odpowiedzi oczekujesz, prawda?
        • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 01.07.26, 09:23
          Oczywiście, że nie. Usprawiedliwianie dwuletniego hejtu wyszło tu nad wyraz dobrze. Okazuje się ( co dziwne nie jest) , że osobiste animozje do ofiary potrafią usprawiedliwić hejt w internecie, sprowadzić go do zjawiska nieszkodliwego, wręcz pożądanego wobec nielubianego osobnika. Oczywiście były próby wyjścia z twarzą ( bo sama powiedziałam potem, że mnie to bawi) , ale mleko się rozlało.
          Domyślasz się już, jakiej odpowiedzi oczekiwałam?
          • iwles Re: A bratowa męża 01.07.26, 09:50

            Na takie odpowiedzi zapracowałaś sobie sama swoimi postami w tym wątku.

            Skoro przez 2 lata ten hejt cię bawił, czyli dawałaś przyzwolenie osobie hejtującej.
            Tak naprawdę hejt jest wtedy hejtem, gdy uzna to odbiorca, czyli w tym przypadku ty.
            Ale... skoro te teksty cię bawiły (i jak rozumiem twoje koleżanki z grupy także - albo nawet tego nie zauważyły), to tym bardziej osoba pisząca ma prawo nie uznawać tego za hejt.
    • novembre Re: A bratowa męża 29.06.26, 10:26
      Opisalabym te sytuacje na grupie z pytaniem co robic. I niech sie bratowa wije smile
      • brenya78 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:13
        novembre napisała:

        > Opisalabym te sytuacje na grupie z pytaniem co robic. I niech sie bratowa wije
        > smile


        Mi lajk it...
    • rb_111222333 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:20
      Nie mogę sobie wyobrazić tej sytuacji. Jeśli telefon nie był
      • rb_111222333 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:24
        rb_111222333 napisała:

        > Nie mogę sobie wyobrazić tej sytuacji. Jeśli telefon nie był

        Nawet nie manco analizować, bo w opisany sposób nie mogłaś wejść w posiadanie tych informacji, chyba że kobieta siedząc z tobą przy stole w tym samym momencie obrażała cię na grupie po czym radośnie odłożyła nie wygaszony telefon i wyszła.
        • szarmszejk123 Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:28
          Skąd informacja, że wyszła? Odłożyła telefon na stoliku i czekałam ciasto, nigdzie nie ma o tym, że wyszła.
          • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:31
            Oj tam zaraz napisza, że podstępnie zwabilam do domu bratowa męża, pirzgnelam ją do piwnicy, złapałam jej telefon i dogłębnie przejrzałam, zapobiegawczo spisując sobie jej kody dostępu do banku, przeczytałam maile i ściągnęłam odciski palców. Co sobie będą żałować 😄
        • czekamnawiatr Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:29
          Z całą pewnością nie napiszę, co zobaczyłam na ekranie. Natomiast owszem, to mogło się wydarzyć i wydarzyło. Ale spokojnie, nie ma obowiązku w to wierzyć.
    • natalia.nat Re: A bratowa męża 29.06.26, 11:53
      Co za ewidentnie trollowy wątek. Masz 5 lat, że robisz sobie jaja z forum?
      • malia Re: A bratowa męża 30.06.26, 17:13
        Cóż chcesz, wakacje sie zaczęły
    • emka_bovary Re: A bratowa męża 01.07.26, 09:45
      Skomentuj kilka najbardziej złośliwych wypowiedzi używając jej prawdziwego imienia. Biernoagresywna idiotka się zdziwi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka