Dodaj do ulubionych

Pracujący biedni

10.06.18, 20:37
Skoro praca nie pozwala człowiekowi się realizować, utrzymać się, mieszkać samemu i tym bardziej dostać kredyt na mieszkanie, jeść to co na się ma ochotę, kupić sobie adidasy za 200 zł, to dziwicie się że ludzie wolą zasiłki i 500+? Skoro taka praca im nic nie daje, to nie mają motywacji ją wykonywać, jak nie muszą. Są takie grupy ludzi, któremu pomimo pracy powiększają swoje zadłużenie.
Bardzo dobrze, jeśli to przez 500+ zmalała liczba chętnych do pracy i pracodawcy w niektórych branżach musieli podnieść wynagrodzenia, to bardzo dobrze.
Obserwuj wątek
    • cosmetic.wipes Re: Pracujący biedni 10.06.18, 20:40
      Inspektor weterynaryjny z kilkunastoletnim stażem zarabia 2500 brutto. Kto jest jego pracodawcą?

      Dziękuję za uwagę.
      • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 10.06.18, 20:49
        Pamiętaj, że pracę w budżetówce ludzie zawsze chętnie wybiorą, nawet za mniejsze pieniądze. To nie to samo co robota u Jaśka sklepikarza, który kodeks pracy ma za nic, do tego nawet koperty na święta nie da. A sam jeździ Audi (z salonu) i ma wielki dom. Do tego kopci węglem, bo musi mieć 25 stopni w swoim wielkim domu jak za najmniejsze pieniądze, bo wakacje co roku musi spędzać w Stanach.
        Nabudowali prywaciarze wielkich chałup, a teraz kopcą węglem, bo szkoda im za gaz zapłacić.
        • cosmetic.wipes Re: Pracujący biedni 10.06.18, 20:58
          Ty mi tu nie pieprz o prywaciarzach, tylko powiedz dlaczego twoj ukochany rząd płaci jakieś ochłapy?
          • tmk123 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:29
            To proste. Jaki sens jest dawać podwyżki, kiedy i tak jest nadmiar chetnych.
            • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:42
              Sam startowałem kiedyś do skarbówki. Było bodajże kilkaset chętnych.
              • triss_merigold6 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:45
                Teraz nie ma chętnych, bo w skarbówce jest dziki zapieprz, wymagania spore, a kasa mała, zwłaszcza w porównaniu z resortami.
                • kochamjesien79 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 10:20
                  Może w Warszawie nie ma. Ale są takie miasta gdzie ponad 100 chętnych osób na miejsce.
            • cosmetic.wipes Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:46
              Właśnie sprawdziłam na stronie KPRM - w całym kraju w powiatowych inspektoratach weterynarii są 104 wolne etaty. Faktycznie, zatrzęsienie chętnych.
        • anorektycznazdzira Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:56
          Matko jaka demagogia, naciąganie argumentów i klepanie nie na temat,
          dramat, żenada, kompromitacja.

    • koronka2012 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 20:50
      Tiaaa, bo z 500+ to faktycznie się dorobią - i na mieszkanie, i na co tam mają ochotę, na Adidasy z pewnością wystarczy.

      Swoją drogą - kiedyś trafiłam na jakiś durny program, dawali "potrzebującym" kasę - chyba kilkadziesiąt tysięcy i patrzyli co z tym zrobią. Była para z małym dzieckiem mieszkająca w totalnie zapuszczonym mieszkaniu, bez ciepłej wody (zepsuł się piec), okna do wymiany, syf, kiła i mogiła. Co zrobili? tak, oczywiście - kupili duży telewizor i konsolę xboxa. Oraz parę innych super przydatnych rzeczy, na remont już nie starczyło.
      • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:24
        Na 500+ się nie dorobią, ale skoro praca też im nic nie daje,to nie mają do niej motywacji.
        • tanebo2.0 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:28
          Motywacją byłoby zagrożenie śmiercią z głodu...
          • triss_merigold6 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:34
            Akurat realne zagrożenie śmiercią z głodu nie miało nic wspólnego z chęciami do pracy.
            Życzysz przykłady pierwsze z brzegu?
            pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_g%C5%82%C3%B3d_w_Finlandii_(1866-1868)
            pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_g%C5%82%C3%B3d_w_Irlandii_(1845%E2%80%931849)
            pl.wikipedia.org/wiki/Wielki_g%C5%82%C3%B3d_na_Ukrainie
            czarne.com.pl/katalog/ksiazki/wielki-glod

            Szczerze mówiąc, kogoś tak boleśnie bredzącego od rzeczy mam ochotę uderzyć. Bardzo mocno i wielokrotnie, za głupotę oraz robienie sobie jaj z pogrzebu.
      • chatgris01 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:27
        Przypomina sie szmonces o majonezie.
      • noemi29 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 10:37
        koronka2012 napisała:

        > Tiaaa, bo z 500+ to faktycznie się dorobią - i na mieszkanie, i na co tam mają
        > ochotę, na Adidasy z pewnością wystarczy.

        Tiaaa, bo z pensji 2600 brutto to dorobią się tych wszystkich rzeczy.
        • iwles Re: Pracujący biedni 11.06.18, 10:43

          mają chociaż zdolność kredytową.
          500+ do kredytów pod uwagę NIE powinno być brane.
          • ponis1990 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 22:45
            Chyba nie jest, brałam parę dni temu raty i brali pod uwagę tylko moja wypasioną najniższa, zasiłek nie tongue_out
            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 13.06.18, 10:53
              Czyli nie traktują 500+ jako pewnego źródła dochodów.
    • tanebo2.0 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:15
      Primo - dlaczego uważasz że praca ma coś ci gwarantować? Nic ci nie gwarantuje nawet życia. Pamiętaj że cztery pokolenia temu ludzie umierali z głodu. Nawet na zachodzie - w Irlandii. Od tego czasu mamy cywilizację techniczną. Loty w kosmos, hyloop, internet. Ale to nie znaczy że ma być jak w raju.
      Secundo - praca może być pasją, może też być koniecznością - trzeba zarobić na życie (oczywiście może być jednym i drugim). Dla większości ludzi jest tym drugim. Dlaczego? Bo nie mają pasji (bo są prymitywni i głupi) albo na swojej pasji nie zarobią na życie - nikt nie zapłaci za oglądanie seriali. Dlaczego mamy im fundować wygodne życie?
      Tertio - nic tak nie pobudza rozwoju cywilizacji jak strach. Największy rozwój osiągnęliśmy gdy goniły nas tygrysy szablozębne.
      • nickbezznaczenia Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:40
        Ty to raczej niczego specjalnie nie osiągnąłeś. Dlatego siedzisz na forum i wylewasz swoje frustracje.

        tanebo2.0 :Największy rozwój osiągnęliśmy gdy goniły nas tygrysy szablozębne.
      • szorstkawelna Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:44
        Myślę, że świetnie byś się sprawdził w organizowaniu lub nadzorowaniu łagrów. W końcu "plebs" na właściwym miejscu.
        • triss_merigold6 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:48
          Myślę, że te wszystkie wannabe kuce Korwina powinny być profilaktycznie potraktowane trzymiesięcznym obozem pracy w wersji: 12 godzin ciężkiej fizycznej harówy i miska ryżu, circa about 600 kalorii na dobę. Uleczyłoby ich to z cudownych pomysłów gospodarczych raz na zawsze, oczywiście gdyby udało im się przeżyć.
          • tanebo2.0 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:54
            Popieram! Zwłaszcza gdy widzę kuce które nie mają ani pomysłu na siebie ani chęci. Mają tylko ambicje...
          • szorstkawelna Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:56
            Napędzani strachem, bez gwarancji przeżycia na pewno pchnęliby nasza cywilizację het do przodu.
        • tanebo2.0 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:51
          Moje poglądy wynikają z tego że urodziłem się i dorastałem w systemie który dawał 500+. I zdechł...
          • dom.w.kotlinie Re: Pracujący biedni 11.06.18, 20:18
            urodziles sie za pisu?
            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 13.06.18, 10:59
              PIS jeszcze nie zdechł. Tanebo chyba chodziło o system, który pobierał bykowe.
      • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:30
        Prymitywizm w najwyższej formie.
        Nawet Adam Smith, twórca teorii wolnego rynku zakładał (we swoich wcześniejszych publikacjach), że człowiek jest z zasady istotą moralną, oczywiscie nie miał racji. Przewróciłby się w grobie, gdyby usłyszał, że strach miałby być motorem napędowym gospodarki. Chłop zakładał, że na wolnym rynku będą funkcjonować ludzie moralni, nie dążący do zysku kosztem drugiego człowieka - mylił się.
        Łatwiej uzyskać satysfakcję z pracy, gdy nie jest się prymitywnym i głupim, w tym może pomóc edukacja. A jeśli mimo to jest się za glupim na bardziej finezyjną robotę, to powinna być dla takiego człowieka na rynku praca prosta, ale użyteczna. Dzięki użyteczności po prostu wystarczająco dobrze płatna. Tymczasem mamy na rynku po prostu tony stanowisk nikomu nie służących typu telemarketer czy monter elektroniki, której nikt nie chce kupić.
        Wolny rynek jest wolny tylko dla najsprytniejszych, a w praktyce nauczonych najlepiej kraść i oszukiwać, czyli tych na szczycie łancucha pokarmowego, gdzie nawet regulacje prawne nie działają. Bez regulacji na innym poziomie, wmontowanych w moralność człowieka, ma to szanse jeszcze działać.
        • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:31
          Znaczy z tymi regulacjami, a nie bez nichwink
        • tanebo2.0 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:47
          Jest coś takiego jak piramida potrzeb. Bez oddychania wytrzymasz 2 minuty, bez picia dwa dni, bez jedzenia dwa tygodnie. Każdy musi te potrzeby zaspokoić. Obojętnie czy polowanie na mamuty jest jego pasją czy nie. Cywilizacja techniczna zerwała tą zależność między robotą a zaspokajaniem potrzeb. Robimy w fabrykach śrubki których nie jemy i jemy w sklepach w których nie pracujemy. Czyli większość ludzi tak czy siak będzie wykonywać pracę nie z powołania.
          • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 23:18
            tanebo2.0 napisał:

            > Czyli większ
            > ość ludzi tak czy siak będzie wykonywać pracę nie z powołania.

            Co nie oznacza, że nie są zdolni do odczuwania satysfakcji na widok zapłaty za swoją prostą pracę. A żeby była dobrze płatna, musi być użyteczna. A żeby była użyteczna, nie może istnieć mechanizm tworzenia nikomu niepotrzebnych miejsc pracy. Do tego, aby była dobrze płatna, nie może być równych i bardziej równych uczestników wolnego rynku - np. tych, których prawo nie dotyczy. Bo jesli prawo ich nie dotyczy, to mogą bezkarnie kraść, a to powoduje zmniejszenie płacy nawet na użytecznych stanowiskach.
            Ja np z doświadczenia wiem, kogo prawo nie dotyczy lub kto jest bardziej uprzywilejowany. Ten mechanizm parasola ochronnego nad pewnymi uczestnikami rynku całkowicie ten rynek wypacza i choćby ten robol się zaharował na śmierć nawet w potrzebnej pracy, to i tak nie zarobi godnie, bo patologie wolnego rynku mu to uniemożliwią.
            • babcia.stefa Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:17
              W dodatku na obecnym etapie rozwoju cywilizacji płacimy grosze ludziom, którzy rzeczywiście wykonują jakąś przydatną i niezbędną pracę: ratownikom medycznym, nauczycielom i zbieraczom truskawek, a gigantyczne pieniądze ludziom, którzy nie robią właściwie nic.

              Ale widły już się ostrzą, jak pierwszy CEO zaliczy naprawdę solidny wp'dol od swojej załogi, to otworzę szampana.
              • bialeem Re: Pracujący biedni 11.06.18, 11:09
                Też kiedyś myślałam, że managierowie nic nie robią. Niestety powyżej pewnego stopnia skomplikowania procesu produkcyjnego bez takowych wszystko się sypie i
                - nie ma od kogo kupować środków produkcji
                - nie ma komu obsługiwać logistyki
                - nikt nie wie o tym, że coś sprzedajesz więc nie ma komu kupować
                - twoje produkty są niekonkurencyjne więc sprzedaje konkurencja
                itd, itp. To dość ładnie było widać w PRLu.
                • babcia.stefa Re: Pracujący biedni 11.06.18, 11:24
                  W mojej eks-korpo średni menedżmęt nie robił dokładnie nic, poza uczestniczeniem w nieskończonych nasiadówkach, malowaniem bazgrołów w notesach, robieniem mądrych min i czasem wygłoszeniem jakiegoś banału. Za to nicnierobienie płacili pięciocyfrowe kwoty. Wiem, bo byłam średnim menedżmętem.

                  Menedżmęt liniowy ogarniał (ludzi, produkcję, organizację, logistykę), menedżmęt wyższy czasem zajmował się wizją i strategią. Czasem, bo jednak w stuosobowej firmie nie ma miejsca na kilkunastu wizjonerów.
                  • bialeem Re: Pracujący biedni 11.06.18, 11:52
                    Cholera. Muszę wskoczyć szczebel wyżejtongue_out
                    • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:17
                      Zagryź kilka gryzoni to awansujesz.
                  • yuka12 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 14:29
                    Sie zgadza. Tez pracowalam w firmie, ktora z czasem weszla w sklad korpo.Pracowali kierownicy dzialow i szefowie wszystkich szefow. Pomiedzy nimi byla cala siatka menadzerow od analiz, zbierania danych i przygotowywania prezentacji (od klientow do danych uzywanych w programach informatycznych) i od wszystkiego innego i niczego, co w praktyce oznaczalo dodatkowa prace kierownikow dzialu, ktorzy musieli przygotowywac non stop rozne raporty. Czasami po nieplatnych godzinach, wiec kokosow nie zarabiali w odroznienieniu od owych menadzerow.
                    • bialeem Re: Pracujący biedni 11.06.18, 16:29
                      No ja np jestem jakieś 4 szczeble od zarządu i mój bezpośredni szef jest teoretycznie średnim szczeblem, a robi uczciwie mówiąc więcej ode mnie. Fakt, że to robi, bo to lubi. Mógłby bardziej delegować.
                      • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 20:39
                        Mój bezpośredni dyrektor zarabia pewnie z 7-8 razy więcej niż ja.
                        • bialeem Re: Pracujący biedni 11.06.18, 22:30
                          Stary. Nawet jak zarabiasz najniższą, to osoba cie nadzorująca na pewno nie robi 15-17k. Osoby nadzorujące sprzątaczki i taśmowców tyle nie zarabiają. No nie i już.
                          Nie wiem co sobie wyobrażasz, ale struktura firmy ma siatkę stanowisk i ta siatka ma siatkę wynagrodzeń. Takie dziwy by zostały uwalone przez zarząd/dyrekcję/cokolwiek z miejsca.
                          • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 23:15
                            Ja podlegam pod dyrektora będącego pod samym zarządem.
                            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 23:30
                              A ja jestem jeszcze wyżej, nad dyrektorem, właścicielem jestem. Tyle, że wszystko zależy od skali przedsięwzięcia.
                              • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 12.06.18, 18:21
                                I na spotkania z kontrahentami chodzisz w tej swojej spódniczce??
                                • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 13.06.18, 10:55
                                  Tak.
                                  • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 13.06.18, 11:23
                                    A c w tym dziwnego?
                          • claudel6 Re: Pracujący biedni 12.06.18, 12:24
                            no nie bierzesz pod uwagę sytaucji, w której Twój manager siedzi w innym kraju, gdzie obowiazuje zupelnie inna siatka. mój manager jest członkiem zarządu i siedzi w dość drogim kraju Europy. nie wiem, ile razy więcej ode mnie zarabia, ale te 7-8 jest prawdopodobne.
                            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 13.06.18, 10:56
                              Są kraje, w których wsadzają menedżerów. smile
            • whitney85 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 13:45
              Ja mam pracę bardzo społecznie użyteczna.
              Rozwój technologii też nie wpłynie na mój zawód w żaden sposób.
              I zarabiam bardzo mało. Po studiach, z językiem, w wielkim mieście. Jedyny plus taki, że lubię swoją pracę i widzę jej sens.
              • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 23:32
                Rozwój technologii może wpłynąć na każdy zawód. Kiedyś roboty staną się tańsze nawet od polskiego robotnika.
    • semihora Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:39
      No, w PiS-ie same takie biedactwa, co to im ledwo do pierwszego starcza... I TO DOPIERO JEST PLUCIE W TWARZ tym, którzy pracują i prawdziwe gó... z tego mają.
    • milamala Re: Pracujący biedni 10.06.18, 21:47
      Zgadzam sie.
    • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:05
      Problem polega na tym, że sporo ludzi, zwłaszcza tych młodszych, nie umie kompletnie nic, a uważają, że powinni zarabiać. Dlatego dostępna praca nie pozwala im się realizować i utrzymać. Oczywiście nie dziwi w tej sytuacji, że wolą brać, skoro praca nie daje im niczego od razu wedle aspiracji.
      Drugim problemem jest fakt, że sporo dostępnych miejsc pracy nie służy kompletnie niczemu pożytecznemu, zatem często nie daje żadnej satysfakcji i mizerne pieniadze. Jak ktoś powiedział u Sowy (chyba Morawiecki) będziemy im dawać łopaty, aby kopali rowy, a inni będą zasypywać.
      Jest jeszcze parę "ciekawych" zjawisk jak np. "rozczłonkowanie" procesu produkcji obserwowane w fabrykach czy korporacjach - człowiek jest odpowiedzialny za minimalną część procesu, wszystko po to aby nie dawać mu większego prawa do głosu jako konsekwencji ponoszenia jakiejś odpowiedzialności, aby zminimalizować ryzyko "zmów" pracowników, strajków itp., wreszcie aby mu mniej zaplacić.
      Wszystko to po to między innymi, aby umożliwić korporacjom i bankom maksymalizowanie zysku, aby korumpować wladzę, by pisała dla nich korzystne ustawy. Bankom np. zależy na tym, aby człowiek był zakredytowany pod korek, co jest też interesem korporacji, bo czlowiek zakredytowany to człowiek posłuszny. Zależy im, aby ludzie mało zarabiali, bo wtedy mogą zmusić same rządy do brania kredytów, aby spełnić obietnice wyborcze, czyli dawać kasę. A jako że banki poprzez kredyt de facto kreują kasę, zatem zmniejszają jej siłę nabywczą z czasem, zatem pętla się zaciska. Na czas, gdy ludzie są zasileni daninami i jeszcze przed utratą wartości tych danin, sprowadza się imigrantów, którzy będą skorzy do pracowania za małą kasę.
      Pracodawców natomiast dociska się podatkami, aby też nie zarobili zbyt dużo i nie uzyskali w ten sposób większej wolności i władzy.
      Niebagatelne znaczenie ma w tym systemie system szkolnictwa produkujący ludzi nie umiejących kompletnie nic poza kopaniem rowów i ich zasypywaniem.
      No i tak to się kręci.
      • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 10.06.18, 23:12
        "Problem polega na tym, że sporo ludzi, zwłaszcza tych młodszych, nie umie kompletnie nic, a uważają, że powinni zarabiać."

        Skąd mieli wiedzieć, czego się warto nauczyć i kto miał być nauczycielem?

        "Dlatego dostępna praca nie pozwala im się realizować i utrzymać. Oczywiście nie dziwi w tej sytuacji, że wolą brać, skoro praca nie daje im niczego od razu wedle aspiracji."

        Polska gospodarka jest montownią i jako taka potrzebuje dużo taniej siły roboczej na taśmy. Prac pozwalających się realizować nie potrzebuje gdyż rd ulokowane jest gdzie indziej.

        "Drugim problemem jest fakt, że sporo dostępnych miejsc pracy nie służy kompletnie niczemu pożytecznemu, zatem często nie daje żadnej satysfakcji i mizerne pieniadze."

        Wszyscy o takich miejscach mówią tylko gdzie one są?

        "Jak ktoś powiedział u Sowy (chyba Morawiecki) będziemy im dawać łopaty, aby kopali rowy, a inni będą zasypywać. "

        Swa to ksiądz, co rzutuje na wiarygodność padających u niego słów.

        "Jest jeszcze parę "ciekawych" zjawisk jak np. "rozczłonkowanie" procesu produkcji obserwowane w fabrykach czy korporacjach - człowiek jest odpowiedzialny za minimalną część procesu, wszystko po to aby nie dawać mu większego prawa do głosu jako konsekwencji ponoszenia jakiejś odpowiedzialności, aby zminimalizować ryzyko "zmów" pracowników, strajków itp., wreszcie aby mu mniej zaplacić."

        Nie, to przed strajkiem nie chroni, za to obniża koszty, i jakość też ale to jest zgodne z wdrożonymi systemami zarządzania jakością.

        "Na czas, gdy ludzie są zasileni daninami i jeszcze przed utratą wartości tych danin, sprowadza się imigrantów, którzy będą skorzy do pracowania za małą kasę."

        A potem zrzuca chemitrailsy, Iluminatów i depopulizację.

        "Niebagatelne znaczenie ma w tym systemie system szkolnictwa produkujący ludzi nie umiejących kompletnie nic poza kopaniem rowów i ich zasypywaniem."

        Wina nauczycieli? Absolwenci sporo umieją tylko nie ma zapotrzebowania na ich umiejętności, potrzebna jest siła robocza, wynika to z przyjętego rzez Polske modelu gospodarczego.
        • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 23:35
          Oczywiście nie twierdzę, że absolwenci czy nauczyciele są winni temu, po prostu system szkolnictwa jest w dużej częsci niewydolny. To jest część modelu gospodarczego, którego Polska nie przyjęła, ale został jej narzucony. Choć jeśli chodzi o system finansowy to w zasadzie nie było żadnej alternatywy. Pewien niekorzystny "splot okoliczności" (komuna i to co po niej) sprawił jednak, że jesteśmy wyjątkowo bezradni wobec wypaczeń tego systemu.
          Polska jest montownią, pewnie, nie przeczę. Nie oznacza to jednak automatycznie, ze pracownicy w montowni mają zarabiać mało, o ile oczywiście te zmontowane przedmioty ktoś chce kupowac.
          Nie musimy się godzić na ten model gospodarczy jednej wielkiej montowni, której zyski transferowane są za granicę, choć fakt, jest już w zasadzie po ptakach, sprawy zaszły za daleko. Nie uważam jednak że mamy się na to godzić i przyjąć z milczącą rezygnacją, że tak musi być już zawsze, a jedyną alternatywą jest Eurokołchoz. Póki co najważniejsze sobie uświadomić gdzie tkwi przyczyna patologii, a z tym najciężej.
          Osobiście uważam, że bez zmiany systemu finansowgo nie ma żadnych szans na zmiany. A nie wystarczy zmienić go tylko w Polsce, nawet gdyby była taka "wola polityczna", bo nigdy jej nie będzie, póki ten system w obecnej formie będzie istniał.
          Dzisiaj np. Szwajcarzy głosowali w referendum, czy odebrać bankom możliwość kreacji pieniadza. Tak, wiem jak to brzmi - w Polsce nadal się uważa, że w bankach jest kasa z naszych depozytów. W sumie nawet nie wiem jaki jest wynik tego referendum, jesli już jest - mam wewnętrzne przekonanie, że jedyny słusznywink Niemniej może to być pierwszy krok to rozpoczęcia chociaż jakiejś dyskusji.
          • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 10.06.18, 23:47
            "Oczywiście nie twierdzę, że absolwenci czy nauczyciele są winni temu, po prostu system szkolnictwa jest w dużej częsci niewydolny. "

            Niewydolny do czego? Wypuszcza co roku setki tysięcy dobrze przygotowanych do pracy absolwentów dysonujących do tego znaczną w porównaniu do systemów przyjętych przez inne państwa wiedzą ogólną, interdyscyplinarną. Problem w tym, że t6a wiedza nie jest na polskim rynku pracy potrzebna, a za granicą absolwent musi pokonać barierę językową.

            "Nie oznacza to jednak automatycznie, ze pracownicy w montowni mają zarabiać mało, o ile oczywiście te zmontowane przedmioty ktoś chce kupowac."

            Pracownicy montowni muszzą zarabiać podobnie, jak pracownicy montowni w konkurujących z naszą gospodarkach (Chiny, Ukraina, Płn. Afryka itp.), inaczej montownie zostaną tam przeniesione a w Polsce pozostaną fundamenty, na których byli pracownicy będą mogli przepijać 500+.

            "Nie musimy się godzić na ten model gospodarczy jednej wielkiej montowni,"

            Nie musimy ale nie mamy nic w zamian.

            "Osobiście uważam, że bez zmiany systemu finansowgo nie ma żadnych szans na zmiany."

            A obecny system finansowy ma się dobrze, Fidel od 1950 roku zapowiadał jego upadek i nic.

            "Polsce nadal się uważa, że w bankach jest kasa z naszych depozytów"

            Przeciętny absolwent wie, że tam są obligacje skarbowe. przynajmniej polski, nie wiem jak szwajcarski.
            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 10.06.18, 23:49
              "Polsce nadal się uważa, że w bankach jest kasa z naszych depozytów"

              Przeciętny absolwent wie, że tam są obligacje skarbowe. przynajmniej polski, nie wiem jak szwajcarski.

              A obligacje te zostały sprzedane w celu sfinansowania programu 500+.
            • piepe Re: Pracujący biedni 11.06.18, 06:59
              Czyli nasz system edukacji jest wspaniały i wypuszcza fachowców, ale nie ma dla nich pracy, bo jesteśmy montownią. A jesteśmy montownią, bo musimy konkurować z Chinami i alternatywy nie ma. Ciekawe co na to pozostałe 26 krajów UE, w których zarabia się więcej niż w Polsce (tylko w Rumunii jest gorzej) No widocznie tak musi być!
              Nabywanie obligacji przez fundusze inwestycyjne i banki to po prostu zadłużanie kraju, produkcja kasy bez pokrycia w pracy człowieka. Największa zalegalizowana kradzież, ruinująca kraje uzależnione od dopływu pustej gotówki. Powodująca uprzywilejowaną pozycję instytucji finansowych na rynku. Nie wiem kiedy to wszystko pierdzielnie, ale nie ma wątpliwości, że kiedyś to pierdzielnąć musi, nie da się wiecznie rolować długów.
              • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 11:25
                "Czyli nasz system edukacji jest wspaniały i wypuszcza fachowców, ale nie ma dla nich pracy, bo jesteśmy montownią"

                Tak. Można system edukacji rzestawić na produkcję absolwentów przysposobionych do wciskania przycisku "process start" ale to się odbije na ogólnej kondycji intelektualnej społeczeństwa.

                "Ciekawe co na to pozostałe 26 krajów UE, w których zarabia się więcej niż w Polsce "

                W jakichś 18 z tych krajów PKB na łebka wynosi ponad 30 tys $ rocznie, w Polsce 12. Oto odpowiedź, dlaczego w Polsce zarabia się mniej.

                "Nabywanie obligacji przez fundusze inwestycyjne i banki to po prostu zadłużanie kraju,"

                Tak. I integralny system finansowania światowego sektora bankowego.

                "Największa zalegalizowana kradzież, ruinująca kraje uzależnione od dopływu pustej gotówki."

                Czyli wszystkie kraje, z Chinami włącznie. No, może bez Kuby i Korei Płn.

                "Nie wiem kiedy to wszystko pierdzielnie, ale nie ma wątpliwości, że kiedyś to pierdzielnąć musi"

                Fidel Castro też tak twierdzi, na pewno macie rację tylko on to twierdzi już od jakichś 60 lat.
                • piepe Re: Pracujący biedni 11.06.18, 11:36
                  Jezu, nie potrafisz sklecić normalnej, spójnej wypowiedzi bez tych cytatów? Tego się nie da czytać, ani tym bardziej z tym jakoś polemizować. Zresztą trudno polemizować z "poglądem", że "tak, jest źle i tak być musi, no tak jest i już". Nic tylko od razu dobrowolnie, czy też raczej już oficjalnie, oddać kraj pod okupację, lub zgodzić się być czyjąś kolonią i przynajmniej mieć problem z głowy z tymi, którzy jeszcze się jakoś miotają.
                  Depresji można dostać bardziej niż na tych wszystkich prawicowych portalach wieszczących megakryzys co miesiąc.
                  • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:20
                    Potrafię ale przy odpowiadaniu na wiele pytań taka forma graficzna jest czytelniejsza.

                    Co do tego, że nie jest najlepiej się zgadzamy, masz jakiś pomysł jak obecny stan rzeczy zmienić? Nikt jak na razie takowego nie przedstawił i dlatego będzie jak jest.
                    • piepe Re: Pracujący biedni 11.06.18, 14:11
                      Na pewno nie zgadzamy się co do przyczyn takiego stanu rzeczy. A to jest w ogóle podstawą do tego, by myśleć nad rozwiązaniami.
                      Obecny system finansowy MUSI być zmieniony, to na początek. Konieczna jest decentralizacja i poważne zredukowanie roli instytucji finansowych no i przede wszystkim zakaz tworzenia depozytu przez dług. To nie potrwa 2 lata ani 5 lat, ale już zaczyna się dziać:
                      www.imf.org/external/pubs/ft/fandd/2018/06/impact-of-digital-technology-on-economic-growth/muhleisen.htm
                      Szwajcarzy wczoraj głosowali za tym, czy chcą odebrać bankom komercyjnym możliwość kreacji pieniadza, zagłosowali na nie, ale akurat Szwajcaria nie wychodzi wcale tak źle na obecnym systemie. Jednak już sam fakt tego, że pojawiło się takie pytanie jest wstępem do dyskusji.
                      Nie zlikwiduje to pewnie wszystkich problemów - jest jeszcze problem korporacji i wszechobecnej neomarksistowskiej inżynierii społecznej, robiącej ludziom wodę z mózgów. Na szczęście przejawy tego widuję w zasadzie tylko na tym forum, więc mam naprawdę głeboką nadzieję, że to po prostu taka lokalna aberracja i nie jest aż tak źle.
                      • claudel6 Re: Pracujący biedni 12.06.18, 12:33
                        >wszechobecnej neomarksistowskiej inżynierii społecznej

                        a co to jest?
                    • bombalska Re: Pracujący biedni 11.06.18, 14:16
                      > Co do tego, że nie jest najlepiej się zgadzamy, masz jakiś pomysł jak obecny stan rzeczy zmienić? Nikt jak na razie takowego nie przedstawił i dlatego będzie jak jest.

                      Istota problemu tkwi w nauce. Najpierw wybito inteligencje, potem 50 lat wbijano ciemnej masie, ze praca byle robola jest warta tyle, co naukowca. No to co sie dziwic, ze Polska to głupi naród? I stad te niskie place.
                      • piepe Re: Pracujący biedni 11.06.18, 14:30
                        Zgadzam się.
                      • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 14:56
                        Ideologią zapachniało jak nic. Jaki wpływ miało wybicie inteligencji kilkadziesiąt lat temu na fakt, że w montowni inteligencja przeszkadza w pracy? kto chce coś osiągnąć w dziedzinie naukowej, wynalazczej albo finansowej udzy się płynnie języków i wyjeżdża, kto się nie nauczy albo się boi idzie wkręcać śrubki.
                        • bombalska Re: Pracujący biedni 11.06.18, 21:15
                          > Jaki wpływ miało wybicie inteligencji kilkadziesiąt lat temu na fakt, że w montowni inteligencja przeszkadza w pracy?

                          No wlasnie taki, ze przy kazdej czynnosci trzeba myslec. I to na ile pracownik jest myslacy wplywa pozniej na jakosc jego pracy. A to z kolei przeklada sie na pieniadze. Ale jak ci 50 lat wmawiaja, ze myslec nie trzeba, ze od myslenia sa inni i nie ma nikogo madrzejszego, kto by cie z tego rozumowania wyprostowal, to masz efekt taki, jak w Polsce, na Ukrainie czy w Rosji.


                          > kto chce coś osiągnąć w dziedzinie naukowej, wynalazczej albo finansowej udzy się płynnie języków i wyjeżdża, kto się nie nauczy albo się boi idzie wkręcać śrubki.

                          Wydawało mi sie, ze chodzi o to, zeby nie trzeba bylo wyjezdzac i zeby w Polsce za prace placono tyle, co na Zachodzie. No tak czy nie?
                          • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 21:51
                            "No wlasnie taki, ze przy kazdej czynnosci trzeba myslec."

                            Czasem trzeba, jak się maszyna zawiesi.

                            " I to na ile pracownik jest myslacy wplywa pozniej na jakosc jego pracy."

                            Niezupełnie, dzięki myśleniu pracownik może wykonać normę i się nie stresuje, że go zwolnią. Od jakości jest ISO, TS itp. leży to poza kompetencjami montera na taśmie.

                            "Wydawało mi sie, ze chodzi o to, zeby nie trzeba bylo wyjezdzac i zeby w Polsce za prace placono tyle, co na Zachodzie. No tak czy nie?"

                            Do tego celu PKB na łebka musiałoby nam wzrosnąć 3 albo 4x, stoi w miejscu od 10 lat. Cel nieosiągalny.
      • babcia.stefa Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:19
        >człowiek jest odpowiedzialny za minimalną część procesu

        Także dlatego, że pracownik ma być jak klocek Lego - tani, łatwo zastępowalny i łatwo zwalnialny.
        • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:21
          A dzięki temu obniża się koszty.
          • babcia.stefa Re: Pracujący biedni 11.06.18, 14:19
            Ale całe pożytki z tej obniżki kosztów czerpią już tylko właściciele środków produkcji. Koszt produkcji iPhone'a to fistaszki, cena w sklepie to 5 kafli. Robotnika składającego ajfony już nie stać na kupienie produktu, który wytwarza.
            • piepe Re: Pracujący biedni 11.06.18, 14:40
              No, a jak pięknie było w takich zakładach Forda na początku XX w. - w pewnym momencie pracownik mógł sobie za 3 pensje kupić samochód.
              Wiecie, nie chodzi o to, żeby teraz robić komunistyczną rewolucję i siłą odbierać parszywym kapitalistom środki produkcji. Jest po prostu tworzony wygodny system dla tych największych korporacji. To, że u nas się zarabia tak wujowo to właśnie część tego systemu - tak ma być. Przez lata rozkradania majątku staliśmy się po prostu kolonią taniej siły roboczej dla tych koncernów w ich montowniach. Taki Niemiec też żyje w systemie korporacyjnym, ale dzięki temu, że ma własne zakłady produkcyjne, własne technologie itd i tanią siłę roboczą w Polsce, to jest po prostu beneficjentem tego systemu.
              • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 15:09
                Tak właśnie jest. Było nawet kilka krajów, które ten system opuściły, jak skończyły to widać na zdjęciach z Kuby, Korei płn i Wenezueli.
                • astrum-on-line Re: Pracujący biedni 13.06.18, 23:28
                  A jakby im się nie daj boże udało to by skończyły jak Irak albo inna Libia. Konkurencji dla kapitalizmu nie może być.
    • miodowa2 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:08
      Po pierwsze - masa ludzi pracuje w szarej strefie nie odprowadzając podatku doch. i składek ZUS - "w nagrodę" za nieuczciwość dostają 500+ już na pierwsze dziecko i inne zasiłki. Wychodzą na swoje często lepiej niż legalnie pracując.
      Po drugie - Ukraińcy psują rynek, pracując u nas za niższe stawki.
      • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:14
        Oczywiste rozwiązanie, czyli obniżenie podatków, aby pracodawcy lepiej przełknęli konieczność podniesienia płac i w ten sposób sprowadzenie naszych własnych imigrantów, czyli Polaków z UK, jakoś nikomu nie przychodzi do głowy. A to są naprawdę ludzie wartościowi, chętni do pracy, skorzy do podejmowania ryzyka, łatwo przystosowujący się do sytuacji, umiejący robić konkretne rzeczy.
        Nie mam tu na myśli konkretnej władzy. Każda będzie podnosić podatki i sprowadzać tanią siłę roboczą, bo tak jest w interesie tych, którzy realnie rządzą.
        • miodowa2 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:18
          Właśnie. A gdzie zwiększenie kwoty wolnej od podatku? Zdaje się, że ktoś nam to obiecał?
          • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:32
            Wszystko ci wszyscy obiecają, bez szans na realizację.
        • claudel6 Re: Pracujący biedni 12.06.18, 12:36
          jaką masz pewność, że obniżenie podatków dla przedsiębiorców przełoży sie na wzrost płac? żadną przecież. w Polsce jakoś tak się dzieje, że premia z obniżki podatów trafia zawsze do kieszeni przedsiębiorcy.
      • nickbezznaczenia Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:17
        To tak jak Polacy w wielu krajach.

        miodowa2: Ukraińcy psują rynek, pracując u nas za niższe stawki.
      • piepe Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:37
        Z punktu widzenia tych, którzy w szarej strefie, jest to działanie racjonalne. Najlepszą maksymalizacją zysków przy najmniejszych kosztach jest kradzież. Tak właśnie działa wolny rynek bez "hamulcowego" w postaci jakichś podstawowych zasad moralnych. Prawo często jest bezskuteczne, zwłaszcza na szczycie uczestników wolnego rynku.
    • a.va Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:30
      Po pierwsze mieszkania powinny być wynajmowane na dobrych warunkach od państwa, a nie na kredyt. Tak jak w Niemczech, Anglii i innych cywilizowanych krajach. Nie ma potrzeby żeby ludzie na dorobku kupowali na własność mieszkania, wystarczy, żeby mieli zapewniony dostęp do taniego, stabilnego wynajmu na lata.

      Po drugie, systemy wspomagania (zasiłki, 500+ dla jedynaków itp.) nie powinny być ustawione na sztywnej granicy (jeśli zarabiasz więcej niż..., to ci się nie należy), tylko granica powinna być płynna - im więcej zarabiasz, tym mniejszy zasiłek dostajesz. Żeby nie było kantów typu: szefie, pan mi obniży pensję o 20 zł, bo się na 500+ nie łapię.

      Po trzecie, państwo powinno promować pracujących, czyli nie może być tak, że jak zarobisz odrobinę, to ci zabiorą zasiłek/zapomogę/emeryturę/cokolwiek. Bo wtedy ludzie nie chcą iść do pracy. Nic dziwnego, też bym nie poszła.

      Po trzecie, ZUS dla mikroprzedsiębiorstw, które zarabiają poniżej rozsądnego progu przeżycia, powinien być płacony przez państwo, a stawki podatkowe bardzo niskie. Nienormalna jest sytuacja, że ludzie pracują na czarno, bo gdyby opłacili ZUS, to nie będą w stanie przeżyć.

      I to na początek wystarczy, żeby się ludziom chciało pracować.
      • butch_cassidy Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:23
        Zgadzam się, ze wszystkim, co napisałaś.
    • madami Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:40
      Jeżeli ktoś zarabiał 1500 zł na rękę i należy mu się np. 2x 500+ to razem ma 2500 zł prawda?
      Jeżeli z powodu 500+ rzuca pracę to ile ma teraz na rękę? 1000 zł
      • tol8 Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:58
        1500
        2x500+, 2x124 rodzinnego i 250zł dodatku mieszkaniowego

        Przy trójce dzieci 2250
        Przy czwórce 3000

        Im więcej dzieci, tym mniej się to opłaca
        • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:17
          No nie opłaca bo pracując ma jeszcze wypłatę

          bez pracy:
          Przy trójce dzieci 2250
          Przy czwórce 3000

          z pracją:
          Przy trójce dzieci 3850
          Przy czwórce 4600

          czyli lepiej nie robić i zadowolić się minimum?
          • chatgris01 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:33
            Przy trojce czy czworce malych dzieci pracowac jest dosc trudno, i dochodza jeszcze koszty opieki (i czy w Polsce sa bezplatne zlobki i przedszkola?).
            Nie kazdy ma dyspozycyjna i chetna do opieki babcie pod reka...
            • piepe Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:46
              Normalnie, przynajmniej w tzw. rodzinie nuklearnej facet powinien zarabiać tyle, aby go było stać na utrzymanie rodziny. Nie da się inaczej - wszelkie daniny to okradanie społeczeństwa. Tylko niezdolni do pracy powinni być zasilani z podatków.
              Do tego angażować "systemowo" facetów w zajmowanie się dziećmi, co w sumie z mniejszym lub większym powodzeniem się dzieje, tak, aby kobiety mogły mieć wybór.
              Powtarzam jednak, nie ma szans na podwyższenie płac przy pomocy mechanizmów rynkowych bez woli politycznej - a woli politycznej nie ma i nie będzie, jest to w obecnym systemie niemożliwe. Nawet Korwin po wygraniu wyborów podwyższał by podatki, a już na pewno przyjmowałby jeszcze więcej milionów Ukraińców, by pracodawcy już całkiem nie zdechli pod naciskiem fiskalizmu. Jest nawet taka teoria, że przed każdymi wyborami Korwin specjalnie gada jakieś totalne bzdury o niepelnosprawnych czy kobietach, aby upewnić się, że jego poparcie nie wzrośniewink Nie daj boże jeszcze kiedyś wygrałby te wybory.
              • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 20:48
                Przecież kuce są za Ukraińcami, żeby pracodawcy mogli oszczędzać na pracownikach i jeździć Mercedesami.
            • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:18
              chatgris01 napisał(a):

              > Przy trojce czy czworce malych dzieci pracowac jest dosc trudno, i dochodza jes
              > zcze koszty opieki (i czy w Polsce sa bezplatne zlobki i przedszkola?).
              > Nie kazdy ma dyspozycyjna i chetna do opieki babcie pod reka...

              Każdy posiadający trójke dzieci ma je w wieku od 0 do 6?

              Dlaczego ludzie robią tyle dzieci jak nie mają środków na ich utrzymanie?
          • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:44
            Jak praca jest ciężka i uciążliwa, a pracodawca płaci g.wno i traktuje pracownika jak g.wno, to człowiek ma prawo taką pracą gardzić i uważać, że taka praca warta jest g.wno.
            • pani-noc Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:45
              I potem jeść g.wno, życie za samo 500+ to balansowanie na granicy minimum socjalnego. Ale widać niektorzy tak lubią.
              • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 21:45
                Oprócz 500+ można ciągnąć inne zapomogi i dorabiać na czarno.
                • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 23:26
                  Można też kraść rowery, samochody, telewizory a nawet żywą gotówkę, można żebrać pod centrum handlowym, grać na skrzypcach z czapką, jest wiele możliwości.
    • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 10.06.18, 22:53
      "Skoro praca nie pozwala człowiekowi się realizować, utrzymać się, mieszkać samemu i tym bardziej dostać kredyt na mieszkanie"

      500+ ma wszystkie wyżej wymienione wady tylko bardziej nasilone.

      "Bardzo dobrze, jeśli to przez 500+ zmalała liczba chętnych do pracy"

      Czemu dobrze? Z tego powodu trzeba było podnieść podatki pracującym, pojawiła się także inflacja. Pracujący dzięki temu zarabiają jeszcze mniej.

      "i pracodawcy w niektórych branżach musieli podnieść wynagrodzenia,"

      Nie zrobili tego. Jedynym przymusem był niewielki wzrost ustawowej płacy minimalnej ale jej siła nabywcza i tak spadła.
      • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:25
        ultimate.strike napisał:

        >
        > "Bardzo dobrze, jeśli to przez 500+ zmalała liczba chętnych do pracy"
        >
        > Czemu dobrze? Z tego powodu trzeba było podnieść podatki pracującym, pojawiła s
        > ię także inflacja. Pracujący dzięki temu zarabiają jeszcze mniej.
        >
        > "i pracodawcy w niektórych branżach musieli podnieść wynagrodzenia,"
        >
        > Nie zrobili tego. Jedynym przymusem był niewielki wzrost ustawowej płacy minima
        > lnej ale jej siła nabywcza i tak spadła.
        >

        1. 500+ spowodowało nie tylko wzrost obciążań budżetu w związku z wypłacaniem zasiłku, wiele osób rzuciło pracę i przeszło w szarą strefę ( dzięki temu dostaja 500 zł również na pierwsze dziecko) nie płacą ZUS ani podatków natomiast ciągnąć wszelkie zasiłki od Państwa czyli okradają nas wszystkich

        2. Pensje w sektorze przedsiębiorstw ciągle rosną - ludzie mają coraz więcej pieniędzy, chciałoby się zarabiać tyle co na zachodzie to jasne ale nie da się w kilka lat przeskoczyć tego co stracilismy przez wojny i komunę, gorzej jest natomiast w budżetówce- pracodawca - Państwo faktycznie mało płaci ( poza prezesami i członkami rad)

        3. Są branże, w których zawsze będzie się zarabiać mało i tak jest na całym swiecie - sa to branże zatrudniające osoby o niskich kwalifikacjach.
        • iwles Re: Pracujący biedni 11.06.18, 10:05

          > 1. 500+ spowodowało nie tylko wzrost obciążań budżetu w związku z wypłacaniem z
          > asiłku, wiele osób rzuciło pracę i przeszło w szarą strefę ( dzięki temu dostaj
          > a 500 zł również na pierwsze dziecko) nie płacą ZUS ani podatków natomiast ciąg
          > nąć wszelkie zasiłki od Państwa czyli okradają nas wszystkich


          a to też fakt.
          pis myślał, że podnoszeniem płacy minimalnej robi dobrze. Niestety, żeby dostawać 500+, przy tej wyższej minimalnej, pracownicy przechodzą na pracę w mniejszym wymiarze godzin (np. 3/4 etatu oficjalnie, bo nieoficjalnie własnie dostają resztę pod stołem).
          • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 11:34

            > a to też fakt.
            > pis myślał, że podnoszeniem płacy minimalnej robi dobrze. Niestety, żeby dostaw
            > ać 500+, przy tej wyższej minimalnej, pracownicy przechodzą na pracę w mniejszy
            > m wymiarze godzin (np. 3/4 etatu oficjalnie, bo nieoficjalnie własnie dostają r
            > esztę pod stołem).
            >
            >
            i wszyscy zadowoleni bo pracodawca zaoszczędzi na zusach a pracownik oprócz wypłaty pod stołem dostanie zasiłki wszelakie

            kto na tym traci? ano wszyscy pracujący legalnie i płacący składki i podatki i utrzymujący Państwo
        • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 11:34
          "2. Pensje w sektorze przedsiębiorstw ciągle rosną"

          Jak na drożdżach rosną, zwłaszcza w managemencie, niżej podwyżki docierają tylko w związku z ustawą o płacy minimalnej.

          "3. Są branże, w których zawsze będzie się zarabiać mało i tak jest na całym swiecie - sa to branże zatrudniające osoby o niskich kwalifikacjach. "

          Nie, to branże wymagające od pracowników obniżenia swoich kwalifikacji, dominujące w polskim modelu gospodarczym. Wiesz, ilu magistrów, inżynierów zajmuje się w montowniach przyciskaniem przycisku "start"? Paru doktorów bez habilitacji też by się znalazło.
          • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:14
            ultimate.strike napisał:

            > "2. Pensje w sektorze przedsiębiorstw ciągle rosną"
            >
            > Jak na drożdżach rosną, zwłaszcza w managemencie, niżej podwyżki docierają tylk
            > o w związku z ustawą o płacy minimalnej.

            zalezy od firm, w polskich przedsiębiorstwach cały czas rosną,
            w korporacjach cały czas rosną, w moim mieście człowiek po studiach ze znajomością dwóch obcych języków dostanie na start pracę w korpo za dobre pieniądze
            ale trzeba coś umieć ( tutaj języki)

            > "3. Są branże, w których zawsze będzie się zarabiać mało i tak jest na całym sw
            > iecie - sa to branże zatrudniające osoby o niskich kwalifikacjach. "
            >
            > Nie, to branże wymagające od pracowników obniżenia swoich kwalifikacji, dominuj
            > ące w polskim modelu gospodarczym. Wiesz, ilu magistrów, inżynierów zajmuje się
            > w montowniach przyciskaniem przycisku "start"? Paru doktorów bez habilitacji t
            > eż by się znalazło.

            czyli sprzątają, pracują w sklepach czy przy taśmach produkcyjnych, przy zbieraniu owoców itd itp. sami z wyższym wykształceniem, cały naród ma studia skończone oraz wiedzę i umiejętności ale musi na mopie zasuwać? big_grinbig_grinbig_grin
            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:24
              "ale trzeba coś umieć ( tutaj języki)"

              Języki to akurat jest najmniejszy problem, potrzebna jest korporacyjna inteligencja społeczna. smile

              "czyli sprzątają, pracują w sklepach czy przy taśmach produkcyjnych, przy zbieraniu owoców itd itp. sami z wyższym wykształceniem,"

              Całkiem sporo takich naliczyłem w czasie mojej kariery pracownika produkcji.

              "cały naród ma studia skończone oraz wiedzę i umiejętności ale musi na mopie zasuwać?"

              Tak, bo stanowisk wymagających studiów i wiedzy jest w Polsce bardzo mało. Mogą robić karierę za granicą ale trafiają na barierę językową dla wielu nie do przebicia.
              • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:28
                hoho ciekawe dane cały naród magistrów i inzynierów hihi
                • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:41
                  Mamy ich dużo, chyba powyżej średniej unijnej, tylko stanowisk pracy dla nich nie ma. Tzn są, na kasie i przy taśmie.
                  • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:44
                    ultimate.strike napisał:

                    > Mamy ich dużo, chyba powyżej średniej unijnej, tylko stanowisk pracy dla nich n
                    > ie ma. Tzn są, na kasie i przy taśmie.
                    >

                    a czemu nie ma dla nich stanowisk pracy?
                    • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 12:56
                      "a czemu nie ma dla nich stanowisk pracy? "

                      Bo na montowniach nie są takie kwalifikacje potrzebne.
                      • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 13:13
                        Nie, jeżeli nie ma dla nich stanowisk pracy to znaczy, że rząd nie tworzy dobrego klimatu do rozwoju przedsiębiorstw i powstawania nowych, zagmatwane prawo, wysokie obciażenia podatkowe itp.

                        dlaczego młodzi lekarze i pielęgniarki uciekają z Polski? Nie tylko dlatego, że czekają ich niskie zarobki ale i nie ma jasnego, logicznego systemu służby zdrowia w Polsce a atmosfera w budżetowych firmach jest fatalna
                        • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 13:18
                          Co do tego, że rząd, ani obecny, ani poprzednie nie tworzyły klimatu to wiadomo dość powszechnie.

                          Z Polski od wielu lat ucieka kto może i ma odwagę, nie tylko lekarze. Zostają operatorzy produkcji, bo na razie jest na nich zapotrzebowanie.

                          Nie słyszałem jak dotąd o żadnym sensownym pomyśle wsparcia dla nowych technologii, rozwoju przedsiębiorstw, tworzenia kapitału jakim są znane marki itp. Mamy montownie i to wystarcza, a PKB na łebka od ponad 10 lat stoi w miejscu czyli się cofa.
                          • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 13:29
                            ultimate.strike napisał:


                            > Nie słyszałem jak dotąd o żadnym sensownym pomyśle wsparcia dla nowych technolo
                            > gii, rozwoju przedsiębiorstw, tworzenia kapitału jakim są znane marki itp. Mam
                            > y montownie i to wystarcza, a PKB na łebka od ponad 10 lat stoi w miejscu czyli
                            > się cofa.
                            >

                            chyba tylko aktualne fundusze unijne wpierają nowe technologie wink
                            trzeba napisać projekt i aplikować, kasa jest
                            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 13:49
                              Wystarczy napisać i aplikować jednak wskaźniki ekonomiczne Polski jasno wskazują, że te fundusze nie mają widocznego wpływu na stan polskiej gospodarki.
    • princesswhitewolf Re: Pracujący biedni 10.06.18, 23:05
      >Bardzo dobrze, jeśli to przez 500+ zmalała liczba chętnych do pracy i pracodawcy w niektórych branżach musieli podnieść wynagrodzenia, to bardzo dobrze.

      taaa... W Polsce juz jest 3 mln Ukraincow i innych nacji. A Wasz premier pare dni temu costam znowu zatwierdzil by jeszcze wiecej pracownikow przyjechalo. Im sie oplacasmile
    • dziennik-niecodziennik Re: Pracujący biedni 10.06.18, 23:20
      Jaki ty jestes nudny...
      • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 08:42
        Pewnie Twoi pracownicy to też pracujący biedni, dlatego Cię tak bolą moje tematy o rynku pracy... Ikonowicz chyba miał rację, przedsiębiorcy to jedna z najbardziej rozczeniowych grup społecznych.
        • dziennik-niecodziennik Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:21
          Boli mnie to że sam w życiu nic nie zrobiłeś, a piłować potrafisz. proponowano Ci niejednokrotnie - otwórz firmę,poprowadz, zobacz jak to łatwo w dzisiejszej rzeczywistości, i dopiero sie wypowiadaj. bo poki co Twoje ględzenie o rynku pracy jest równie adekwatne do rzeczywistosci jak Twoje ględzenie o kobietach.
          moi pracownicy mają sie swietnie. w realiach prowincji maja jedne z wyzszych pensji w ich zawodzie.
          • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:28
            Ja obserwuję firmy znajomych ( małe i średnie przedsiębiorstwa) - pracownicy trzymają się ich pazurami bo dobrze zarabiają, a mądry pracodawca dba o swoich ludzi i rozumie, że atmosfera w pracy jest bardzo ważna wtedy ludzie lepiej pracują. Oprócz Januszów biznesu są też normalni pracodawcy tylko są mniej widowiskowi więc niewidoczni
            • madami Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:32
              Za to obserwuję ostatnio inne zjawisko - w instytucjach publicznych dzieje sie bardzo źle, chaos, mobbing, coraz gorsza atmosfera, patrzę jak ludzie zwalniają się z instytucji kultury, z urzędów - ponoć coraz gorzej się tam pracuje a pensje raczej marne. Nauczyciele okropnie narzekają na warunki pracy i chaos który im zafundowano. W służbie zdrowia też niedobrze - warunki pracy, brak jasnego systemu - dziwicie się, że młodzi lekarze i pielęgniarki zmykają za granicę? Już praca w budżetówce przestaje być marzeniem o stabilnej ciepłej posadce. Ale oczywiście publicznie i w mediach wiesza się psy na pazernych prywaciarzach...
          • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 21:53
            Widzisz temat nie jest o mnie. Ja sobie radzę. Jakbym miał płacić alimony, to bym pewnie ryczał co noc w poduchę ze złości, ale na ten moment jak na samotnego starego kawalera nie ma źle. Nie na tyle dobrze, by kobiecie imponować, ale jem co chcę, win za 500 zł nie potrzebuję, na zagraniczne wakacje nie mam z kim jeździć, więc nie potrzebuję na to pieniędzy. Garniturów co chwilę nowych nie kupuję, bo i tak rzadko mam okazję tak się ubierać. Za to mam na zdrowe odżywianie się, piaskowanie zębów u dentysty i spłatę rachunków oraz płyty z muzyką i odzież patriotyczną.
            • claudel6 Re: Pracujący biedni 12.06.18, 12:45
              >odzież patriotyczną.

              nie no, to jest podstawa big_grin
              • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 12.06.18, 18:19
                Wiesz, chętnie bym sobie kupił zegarek Grand Seiko, to poziom Rolexa lub Omegi, ale póki co by było ciężko big_grin
            • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 14.06.18, 12:09
              "samotnego starego kawalera nie ma źle"

              Bykowa Ci dowalą i domiar dołożą.
        • iwles Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:29

          a co stoi na przeszkodzie, żebyś to ty, Józek otworzył swój prywatny biznes i został pracodawcą ?
          • dziennik-niecodziennik Re: Pracujący biedni 11.06.18, 09:55
            Józek stoi na przeszkodzie...
            • mamablue Re: Pracujący biedni 11.06.18, 10:18
              On się specjalizuje w byciu biednym i uciśnionym. Władzunia nie dała..
            • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 20:46
              A na wuj mi biznes? To duże ryzyko, masa stresu i niepewności, spóźniający się kontrahenci i ciągle trzymanie ręki na pulsie. Myślę, że nawet mój dyrektor nie dałby rady we własnym biznesie, mimo że jest sprawnym menadżerem, ale z segmentu korpo.
              • cosmetic.wipes Re: Pracujący biedni 11.06.18, 21:56
                biceps_of_steel napisał:

                > To duże ryzyko, masa stresu i niepewności, spóźniający się
                > kontrahenci i ciągle trzymanie ręki na pulsie.

                No co ty powiesz? Masa stresu, ryzyko? Spóźniający się kontrahenci??? Nie moze być!

                Przecież wszyscy przedsiębiorcy to złodzieje bujający się za pieniądze wyzyskiwanego pracownika po Malediwach big_grin
                • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 12.06.18, 00:04
                  A na tych Malediwach pewnie w sarongach chodzą, kiltów sobie zapomnieli kupić przed wyjazdem, a tam na spodnie jest za gorąco, nawet pomijając fakt, ze spodnie mężczyznom szkodzą zawsze, nawet w czasie zamieci na przystanku.
    • mamablue Re: Pracujący biedni 11.06.18, 10:17
      Ty sie Józek w dziwnych kręgach obracasz. Nie starczyło dla ciebie czy jak?
      • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 11.06.18, 23:49
        Kręgo w zbożu to też jego robota? A Däniken pisał, że to coś z kosmosu...
    • lena.113 Re: Pracujący biedni 11.06.18, 17:09
      po Pierwsze nie powinno być żadnego kryterium na 500+
      na kazde dziecko powinno być,ponieważ:
      1/ sprawdzanie /kontrolowanie dochodów /weryfikacja wniosków kosztuje kilkaset mln zł rocznie
      2/ dzieli to dzieci, a często to 500+ bardziej przydałoby się na to pierwsze dziecko w biedniejszych rodzinach
      3/mnóstwo osób zrezygnowało z pracy,niestety w większości to kobiety

      i to wszystko dziwnie jest ustawione:
      1 sytuacja/ rodzina z jednym dzieckiem ,rodzice zarabiają po minimalnej,razem maja 3060 zł netto,zbyt wiele ,by uzyskać 500 +
      siadają,myslą, wymyślili matka przechodzi na pół etatu ,będzie pracować tylko 20 h/tygodniowo,będą mieli razem z 500 + około 2800 zł
      tracą 200 zł,ale mniej matka wyda na dojazd do pracy,mniej na przedszkole/opiekunke,zyskują w efekcie
      2 sytuacja /rodzice zarabiają tyle samo czyli 3060 zł
      siadają myslą,matka rezygnuje z pracy,mają niewiele ponad 2000 zł,ale otrzymają jeszcze zasiłek rodzinny,dodatek mieszkaniowy, być może stypendium szkolne, a matka ma możliwość podjęcia pracy ,,na czarno,, ,no i jeszcze zasiłek dla bezrobotnych wpadnie
      W obu sytuacjach traci budżet państwa na składkach,zusach,podatkach…
      bez sensu ,jakby kryterium dochodowego nie było,znacznie mniej osób rezygnowałoby z pracy,zawsze pracując mieliby więcej co najmniej o te 1530 zł,rachunek byłby prosty...
      • biceps_of_steel Re: Pracujący biedni 11.06.18, 20:43
        Ja myślę, że wielu ludzi ceni sobie wolność... od pracy. Dla nich życie na granicy ubóstwa jest atrakcyjniejsze od wstawiania do pracy.
        • madami Re: Pracujący biedni 12.06.18, 10:21
          biceps_of_steel napisał:

          > Ja myślę, że wielu ludzi ceni sobie wolność... od pracy. Dla nich życie na gran
          > icy ubóstwa jest atrakcyjniejsze od wstawiania do pracy.
          >

          oczywiście
          a 500+ jeszcze wzmacnia tę postawę

          jakże niekorzystną ze społecznego punktu widzenia...
          ale czy ktoś się przejmuje dobrem społecznym?
          • piepe Re: Pracujący biedni 12.06.18, 19:04
            500+ to program mający na celu kupno głosów wyborczych, kropka. PiS pewnie nawet nie miał pojęcia jakie to przyniesie skutki. W praktyce dzięki pińcetowi najbardziej upodleni (niezaradni, leniwi itd, ogółem biedota) dostali koło ratunkowe. Na krótką metę to oczywiście dobrze, w perspektywie skutki są łatwe do przewidzenia, czyli inflacja i utrata siły nabywczej pieniadza. Tym samy podatnik nawet gdyby nie czuł się okradziony dając na 500+, to na pewno będzie okradziony po raz drugi w przyszłości.
            Negatywny skutek 500+ mozna by dość łatwo przekuć na wzrost płac, poprzez - dosłownie - nicnierobienie i poczekanie, aż zadziała rynek. Pracodawcy w końcu musieliby podnieść płace, już od jakiegoś czasu narzekają na brak rąk do pracy. No ale nienienie, korporacje rękami rządu nie mogą do tego dopuścić, więc sprowadziło się tanią siłę roboczą z Ukrainy, a zaraz dojdzie jeszcze więcej tzw uchodźcy znanych z Europy zachodniej.
        • astrum-on-line Re: Pracujący biedni 13.06.18, 11:11
          biceps_of_steel napisał:

          > Ja myślę, że wielu ludzi ceni sobie wolność... od pracy. Dla nich życie na gran
          > icy ubóstwa jest atrakcyjniejsze od wstawiania do pracy.
          >

          No jeżeli chodząc do pracy żyje się tak samo na granicy ubóstwa..... A jeszcze trzeba ponosić koszty z tym związane (dojazdy do pracy, konieczność zapewnienia opieki dzieciom, itp) + być pomiatanym przez szefa.
    • ultimate.strike Re: Pracujący biedni 12.06.18, 00:01
      Wszyscy tu się rozwodzą o nadchodzącym upadku kapitalizmu, tym czasem nikt nie zauważył, że wychwalany tu często program 500+ powstał by zmotywować ludność wsi i miast do wzmożonej produkcji taniej siły roboczej dla montowni.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka