laaisa
25.02.20, 17:05
Byłam świadkiem jak przy kasie klientka kłóciła się z kasjerką o paragon, tj. z kwoty należnej nie odliczono promocji na jakiś towar. Wezwano kierownika ten rozłożył ręce bo program kasowy nie widzi promocji choć niby na półce jest. Standard. Wielokrotnie czytałam o takich sytuacjach. Kolejka się rozrosła. Większość prosiła klientkę by odpuściła, zostawiła te kawy czy coś i odblokowała kolejkę. Ktoś nawet zaproponował pokrycie różnicy z własnej kieszeni. Wy jakbyście się zachowały na miejscu tej klientki?