riki_i
01.08.26, 12:58
Czy was również mocno denerwują osoby, które pytają o "coś tam, coś tam" na forum, dostają masę merytorycznych odpowiedzi, ale na koniec okazuje się, że jednak od początku same o czymś tam zdecydowały i wszystkie te porady, polecajki itp. są o kant d..y potłuc, bo zrobią i tak po swojemu?
Nie chcę nikogo konkretnego piętnować, no ale żeby jakoś problem uszczegółowić - ktoś pyta na przykład o miejsca do zwiedzania w mieście takim i takim, albo o to jak dojechać tamże z punktu A do punktu B, albo prosi o tipy knajp do zjedzenia obiadu... i tak dalej. Pada szereg cennych uwag i porad, a na koniec wątkodajka wypala, że i tak zrobi po swojemu, bo coś tam , bo sroś tam, bo pierdzioś tam, a zresztą od samego początku ma wszystko ustalone, koniec i kropka.
Powiem otwarcie, że mnie się w takich sytuacjach nóż w kieszeni otwiera. I tutaj dałbym garść soczystych wulgaryzmów. Po co to niebożątko marnuje czas innych ludzi? No po jaki ch...? I to co najbardziej wkurzające - ktoś pyta np. o atrakcje turystyczne gdzieś tam, gdzie wybór jest naprawdę duży, ludzie dwoją się i troją w odpowiedziach, a na koniec się okazuje, że pani wybrała sobie najbardziej tandetny, oklepany i schematyczny "program obowiązkowy". I absolutnie nie zamierza tego zmienić nawet o milimetr. Brrr!
Niestety, w realu mam podobnego typu ludzi. Pytają, drążą, szukają porad, ale tylko marnują czas swoim bliźnim, bo zrobią i tak swoje. To jest imo istna ludzka tragedia.
Wasze opinie?