alexis1121
23.08.26, 16:41
Dziewczyny, kto ma rację? Pies na ścisłej diecie z powodu alergii, właścicielka wyprowadziła go ze wszelkich dolegliwości na prostą, dostaje tylko koninę.
Tego dnia (wczoraj) pupil nie był na smyczy, biegał sobie beztrosko po zamkniętym osiedlu i skorzystał z okazji, kiedy jego właścicielka rozmawiała ze mną. Czmychnął do sąsiadki mieszkającej na parterze, która jest znana z dokarmiania psów. Wszedł przez otwarty balkon do mieszkania. Jego właścicielka od razu się zorientowała, że S. poszedł do karmicielki i krzyczy - „ imię” -oddawaj psa! Sam ten tekst uznałam za nieuprzejmy, ale czekam dalej. I w tym momencie właścicielka psa zaczyna się wydzierać na sąsiadkę, że ma mu nie dawać sera. Drze się przez kolejne 3 minuty na środku dziedzińca, tyra kompletnie 70 letnią kobietę. Dla mnie jako osoby postronnej było to straszne. Ostatecznie kazałam jej przestać, bo nie mogłam tego słuchać. Nie chcę być kojarzona z chamstwem i prostotą. Po całym zajściu, powiedziałam co myślę o jej zachowaniu, jednak nie zauważyłam pokory z jej strony. Uważa, że starszej sąsiadce się należało, bo dała ser psu wiedząc że jest silnym alergikiem i dostanie potem rozstroju.
Co myślicie? Mi jest za nią wstyd i tak myślę, że dobrze że się niedługo wyprowadzam w inne otoczenie 😄