Po wielkich bitw i przegranych udalo sie

) moja corcia wieczorami usypia
juz przed 21.00 a nie jak kiedys przed 24.00. Narescie moge sie wyspac. Aha
nawet juz sie w nocy nie budzi pare razy tylko nad ranem okolo 6.00, czy to
nie wspaniale? Chyba kazda mama na to czeka. Wszystkim mama co przechodza to
co ja przeszlam duzo cierpliwosci i usmiechu ten dzien nadejdzie nawet nie
bedziecie wiedziec kiedy.
Pozdrawiam Mikus