Dodaj do ulubionych

jakość czy ilość ciuchów

22.06.05, 14:11
czy przy kompletowaniu garderoby: swojej , dzieci , męża
wolicie mieć więcej za to po niższej cenie , czy też mniej ale droższych
czy często robicie remament szafy czy też zdarza się wam mieć coś jeszcze np.
sprzed 10-20 lat?
czy nie macie oporów przy wyrzucaniu ubrań-

bo ja zawsze mam , wydaje mi się że to czy tamto z pewnością się przyda a
szafa puchnie w szwach a niekoniecznie wszystkie rzeczy używam np. raz na
jaaakiś czas
Czy jest więcej podobnych osób?
Obserwuj wątek
    • izia30 Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 14:18
      od pewnego czasu wprowadzilam zasade, jezeli czegos nie mialam na sobie pol roku
      to do kosza, jezeli jest zniszczone-do kosza itd.
      w mojej szafie zawsze jakos pusto!
      • bea.bea Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 14:45
        podobnie jak iza...co pół roku robie tak zwane "rozśrodkowanie w szafie"
        wtedy wywalam wszystko czego nie nosze,
        ale jeszcze przy okazji tej roboty umawiam się zkolezankami na kawe i wtedy
        zanim wywale mogą sobie zabrać co im pasuje...

        a co do ceny czy jakości, kupuje to co mi się podoba , i raczej wole tańsze i
        więcej , bo lubie ruch w gaderdorbie smile))
    • aniask_mama Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 14:51
      To trudno powiedzieć: ilość czy jakość.
      Mój mąż ma zasadę (bo sam sobie kupuje ubranie) dobre jakościowo, drogie wink i
      niedużo
      Ja mam zasadę: nie mam zasady, ubranie musi mi sie spodobać (cena ma
      drugorzędne znaczenie), ale mogę i rok nie kupować sobie niczego, zupełnie mnie
      nie ciągnie do sklepów odzieżowych
      Moje dziecko: ma kilka dobrych jakościowo ubrań, ale ma tez mnóstwo tanich, bo
      jego domeną jest brudzenie się - wyznaję tu zasadę: musi dobrze wygladac po
      wielokrotnym praniu, najchętniej, gdyby prasować tego nie trzeba było.

      Nie mam oporów co do wyrzucania, ale jeśli coś jest dobre , mało w tym
      chodziłam to oddaję do caritasu itp.
      • chloe30 Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 15:16
        Zdecydowanie jakość. Wiem, że to na dłuższą metę jest bardziej ekonomiczne, bo
        chodzisz w danej rzeczy baaaardzo długo, a wygląda jak nowa.
        Dlatego mam problem z wyrzucaniem smile) bo wszystko ciągle w super stanie, w
        dodatku preferuję styl klasyczny, z mody szybko nie wychodzi - no i szafa pęka
        w szwach smile
    • gagunia Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 15:19
      wyrzucam, oddaje na pck, sprzedaje. zalezy w jakim stanie sa te ciuchy (zwykle w
      bardzo dobrym. nie zbieram, lubie kupowac. wole lepsze jakosciowo rzeczy, ale
      tez nie kupuje tlyko w drogich, markowych sklepach. duzo kupuje na przecenach.
    • gabrysia_s Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 17:29
      Zdecydowanie jakość, ale nie zawsze mnie na nią stać.
    • wmk75 Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 17:45
      Zdecydowanie jakość obojętnie czy kupuję coś dla siebie, Tomka czy męża. Mam
      tylko problem z wyrzucaniem swoich rzeczy których już nie noszę, bo np. się nie
      mieszczę (ale uparcie wierzę, że kiedyś je jeszcze założęwink Mam sporo grubych
      swetrów które nosiłam np. na uczelnię a które zupełnie się nie sprawdzają w
      biurze, bo mi jest w nich za gorąco (a mam je już np. od 6 lat). A nie
      wyrzucam, bo są na prawdę piękne.
      Coś mi się jednak zdaje, że właśnie nadchodzi kres ich zalegania w mojej
      szafiewink.

      --------------------------------
      Wioletta mama Tomka (1,5 roczku)
    • e_r_i_n Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 17:48
      Ja zdecydowanie stawiam na jakosc. Wole jedna porzadna rzecz, niz kilka marnej
      jakosci.
    • ivka2 Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 17:51
      Stawiam na jakość ale korzystam z promocji.
      • headonshoulders Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 18:04
        zdecydowanie jakosc z promocji.
        Mam ok 20 ciuchow z top polki typu armani, max mara, miu miu, ktore kompletuje
        od paru lat, cos nowego kupuje raz na 4-5 miesiecy ( odkladam sobie bo wole
        kupic raz plaszcz za 2 tysiace niz 10 ciuchow po 200 zl ). Zawsze wszyscy
        chwala moj styl smile czasami zachowuje sie jak walnieta i kupuje cos za ogromna
        sume ale wtedy wiem ze to na lata. Zazwyczaj poluje na wyprzedazach. Dbam o to
        zeby moje drozsze ubrania byly ponadczasowe. Nie kupilabym spodnicy cyganskiej
        bo modna za 1000zl. Ale juz prosta kremowa sukienke tak. W sumie mam moze 2
        pary jeansow, 6 par innych spodni,. 5 par butow, 5 torebek, troche tanich topow
        z promodu i z 3 garnitury. Miksuje to wszystko i nie nudze sie. Zajelo mi
        troche skompletowanie tej garderoby ale jestem happy.
    • 76kitka Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 22:10
      ja zdecydowanie wolę dobrej jakości niekoniecznie mniej smile Nie kupuję na bazarkach, w halach hurtowych. I ja i mąż i dziecko mamy dobre jakościowo rzeczy. Mały ma garderobę podzieloną na dwie grupy, na wyjścia i po domu, te drugie mogą być gorszej jakości. Mały jeszcze raczkuje, próbuje jeść samodzielnie, to mi tych gorszych rzeczy mniej żal.
    • karakalka Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 22:18
      Ja stawiam na jakość! Ale czasem, gdy nie dysponuję większą kasą, a mam ochotę
      zaszaleć w sklepach, to kupuję taniej.To jest zależne od grubości portfela.
      Ale najczęściej staram się kupować mniej a lepiej gatunkowo.
    • sowa_hu_hu Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 22:38
      mnie jak coś sie przestaje podobac to sprzedaje na allegro - w sumie to co roku
      wyprzedaje pół szafy...

      ja najchętniej to bym chciała mieć dużo i dobrych firm - niekoniecznie tych
      megaaaaaaaaaa drogich ale takich które lubie...
      no ale człowiek sie ograniczac musi smile
    • kokolores Re: jakość czy ilość ciuchów 22.06.05, 22:52
      Ja mam mieszanie. Mam musze przyznac dosc duzo ciuchow,w tym i tych "lepszych"
      firm.Kiedys wiekszosc ciuchow ,w ktorych nie chodzilam dlugo oddawalam siostrze
      lub sprzedawalam .Od kilku lat jednak zauwazylam ,ze ciuchy po kilku latach
      lezenia w szafie znowu sa modne.Wiec te drogie zostawiam w glebi i czekam ,az
      znowu beda modne.Czesem kupuje jednak cos taniego i tez jestem zadowolona.Nie
      zwracam strasznie uwagi na nazwe firmy ,tylko na to czy mi sie podoba i bede
      mogla w tym chodzic dluzej niz jeden sezon.Butow tez mam w trzy i torche ,bo
      raczej ich nie niszcze.
      Mamy w nawyku przebierac sie w domu ,dlatego mamy podzial na domowe i wyjsciowe
      ciuchy.Moj maz ma duzo mniej ciuchow ode mnie ,ale za to wiekszosc bardzo dobrej
      jakosci. Jezeli chodzi o moja corke to kupuje jej ladne i tanie ciuchy(szybko
      rosnie!) ,przewaznie w przecenach (z wyprzedzeniem).Jej tylko zalezy na tym
      ,zeby ladnie wygladala ,a nie z jakiej firmy sa jej ciuchy.Narazie!!!
      Moja mama twierdzi ,ze ma za duzo ciuchow !!A mnie sie poprostu czasem nie chce
      co drugi dzien prac,wiec t-shirtow ,spodni i bielizny zawsze ma pod dostatek.
      :o)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka