krzysztofofs
14.03.05, 11:26
Z zainteresowaniem przeczytałem tekst napisany przez pinifarina 1 oraz
eminencje.Pragnę w kilku słowach ustosunkować sie do ich wypowiedzi.
1.Fakty Wrzesińskie są gazetką wydawaną przez OFS, bezplatną i nie
zgłaszajaca aspiracji stania sie pismem profesjonalnym.Pragniemy w nim
zamieszczać stanowiska, opinie i komentarze dotyczace naszej rzeczywistości.
Zawarte w niej tresci nie muszą być przez wszystkich akceptowane ani nie
muszą sprawiać wszystkim przyjemności.Jesli ktoś pragnie wykorzystać ją do
wycierania okreslonej części ciała to też nie widzę przeszkód.Czyni sie tak z
różnymi innymi tytułami i Fakty Wrzesińskie nie musza być w tym wzgledzie
wyjątkiem.
Ludzie robiący ta gazetkę wiedzą co robią i nie mają sierocej choroby.
Zapewniam. Najlepszym dowodem jest to, że niektórych czytelników zawarte w
nim tresci wkurzają.Fakty będa ukazywały sie tak długo jak ludzie bedą
chcieli je czytać. Z tego co wiem chca czytać,nawet" poważni ludzie na
poważnych urzędach".
2. Pojecie wstydu jest terminem subiektywnym. Przyznam najszczerzej , że nie
mam podstaw do patrzenia w swoją przeszłość z rumieńcem na twarzy. Nie muszę
również wstydzić sie tego co robię aktualnie.Chociaż nie ukrywam - też mam
żal do kilku osób choćby tych, które doprowadziły do likwidacji Stokbetu,
obecnej sytuacji Tonsilu i wielu innych zakladów pracy na terenie naszego
miasta i powiatu.
3. W kwestii bezrobocia musze stwierdzić że to dzisiejsze jest zdecydowanie
większe od tego jakie miało miejsce na koniec poprzedniej kadencji.jest to
problem złózony i poza tym faktem nie ma potrzeby na dodatkowy komentarz.
4. Sprawa sensu życia o którym piszecie. Mojego sensu zycia.Znów strzelanie
bez prochu. Żadnych faktów.Rzucanie błotem i obrażanie.
Jeszcze raz przypomnę, że wyniki ostatnich wyborów upowazniaja mnie i moich
kolegów do działalności publicznej.Nie rozrywam szat z faktu przegranych
wyborów 2002 roku, potrafię pogodzić sie z wynikiem demokratycznych
roztrzygnieć.Jednak również nie mozemy zostać pozbawieni prawa do publicznej
aktywności i prawa do uczestnictwa w kolejnych wyborach samorządowych.
5.Sprawa kamery w gabinecie P. Guzika nie jest intrygą. Nie chodzi tutaj
jednak o kamerę. Chodzi natomiast o fakt zastraszania pracownicy Starostwa,
zmuszania jej do podpisania przyjęcia wypowiedzenia z
powodu "kradzieży "zarejestrowanej kamerą znajdujacą się, jak twierdził, w
jego gabinecie.
Takie skandaliczne działanie poważnego samorządowego urzędnika jest faktem a
nie intrygą, tym bardziej, że zarzut pod adresem pracownicy postawiony został
8 grudnia 2004 roku i do dzisiaj, mimo jej wielu wniosków nie przedstawiony
zainteresowanej.
Jako otwartą pozostawiam sprawe wizyty w ZOO. Komu wyborcy kupią bilety jest
sprawą przyszłości.