Dodaj do ulubionych

Sieć kontra real ;-)

06.09.05, 09:58
Ciekawa jestem jak wizerunki mam (i nie tylko) z sieci, mają się do tych
rzeczywistych.
Czytając niektóre wątki nasuwa się piękny, kryształowy wręcz obraz społeczeństwa.
Większość ma wyższe wykształcenie, ogromną inteligencję, sporo kasy, cudownego
męża, wspaniałe matczyno-pedagogiczne podejście do dzieci, są piękne, powabne itd.
To nic, że czasami "byki" aż miło czytać, przecież wiadomo od dawna że
dysleksja, dysgrafia itd., są zmorą naszych czasów i dopadają nas jak grom z
jasnego nieba.
Pijany małżonek nagle okazuje się lekko podcięty.
Pilnowane non-stop dzieci zmieniają fason chałupy.
I tak dalej ...

Ciekawa jestem jaka jest "naga" prawda o nas samych.
A jak Wam się wydaje ?

Pozdrowienia
Ligia
Obserwuj wątek
    • ligia76 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:03
      Zapomniałam jeszcze o wielkiej wrażliwości, współczuciu.
      Przecież podobno wszystkie tu jesteśmy takie.
      A jak komuś podwinie się nóżka, no to dawaj, "przykopmy" wszystkie razem ...
      może się tym razem nie podniesie sad

      Pozdrowienia
      Ligia
      • triss_merigold6 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:07
        Nie ma czegoś takiego jak "naga prawda". Prawdy obiektywnej też nie ma.wink

        To, że ktoś nie pisze o osobistych problemach nie oznacza, że ich nie posiada.
        Nie utożsamiam się z obrazem, który nakreśliłaś. Nie czuję sie ani wrażliwa ani
        współczująca.P
        • umasumak Eeee tam ;-) 06.09.05, 14:01
          triss_merigold6 napisała:

          Nie czuję sie ani wrażliwa ani
          >
          > współczująca.P

          Zbyt surowa jesteś dla siebie Triss wink. Ja tam Cię już parę razy przyłapałam
          na wrażliwości smile. Inna sprawa, że nie masz litości dla ludzi, których nie
          stać na refleksje i nie dziwię Ci się wcale. Pzdr
      • yenna_m Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:07
        Ligia, ale net to nie jest miejsce do rozwiazywania problemow osobistych.
        Zwlaszcza forum publiczne.
        Z przedstawionych przez ciebie powodow.

        Problemy rozwiazuje sie wsrod bliskich, a nie rzeszy obcych osob, o ktorych nic
        a nic sie nie wie i z ktorymi nic a nic cie nie laczy. Bo to dla mnie zakrawa
        na jakies diabelskie reality-szoł.
    • lajlah Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:05
      no, no, święta prawda
    • yenna_m Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:05
      jaka naga prawda?
      rożna

      jedni o sobie wiele piszą (piszac przy okazji prawdę)
      inni o sobie staraja sie za duzo nie pisac
      jeszcze inni koloryzuja
      albo tylko czytaja

      jak to w zyciu - sa osoby, ktore byle napotkanej osobie opowiedza caly swoj
      zyciorys, sa takie, ktore opowiadaja tylko to, co dobre, albo i nawet zmyslaja
      dobre rzeczy (to juz typ innej osoby). Sa wreszcie osoby, ktore raczej sluchaja
      niz mowia wink

      A w necie bywa raczej specyficzny typ czlowieka. Teoretycznie nieco lepiej
      wyksztalcony (zwlaszcza, jesli klika z pracy), a na bank statystycznie nieco
      lepiej zarabiajacy (bo net to ciagle luksus) lub gorzej zarabiajacy ale
      potrzebujacy netu do pracy (czyli statystycznie nieco lepiej wyksztalcony)
      • l.e.a Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:07
        nie dopisuje się do wątków o zarobkach czy wykształceniu, chciałabym się
        pochwalić ale nie ma czym wink

        no jedynie co to mam bardzo fajnego męża i synka i z nimi jestem szczęśliwa smile
      • yenna_m Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:09
        dla mnie osoba lepiej wyksztalcona to taka, ktora ma minimum srednia szkole
        (zeby bylo jasne)
    • fugitive Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:05
      to ciekawe, bo mnie czytając forum, wcale taki obraz się nie nasuwa, często
      jest poruszany np. temat finansów i wydaje mi sie , że specjalnie wielu bogaczy
      tu nie ma, inne problemy np. niezgoda w rodzinie, konflikty tez są wielokrotnie
      opisywane, a o wielu można się dowiedziec miedzy wierszami, moje spostrzeżenia
      sa więc inne niz Twoje. Może jedynie co do wykształcenia i podejącia do dzieci
      sie zgodzę. Faktycznie wyzsze wykształcenie ma tu qwiększa niz reprezentatywna
      częśc społeczeństwa, a i wydaje mi się matki które mocno olewaja swoje dzieci,
      co sie przeciez zdarza, na forum o dzieciach nie zaglądają i nie maja dylematów
      wychowawczych
      • triss_merigold6 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:09
        He, he, właśnie. Matki bez dylematów wychowawczych nie pytają w necie. Albo
        wystarczy im czytanie opinii innych, ostatecznie problem zmiany pieluchy u
        ruchliwego 10-miesięczniaka jest identyczny u wszystkich.wink
      • umasumak Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:14
        fugitive napisała:
        Faktycznie wyzsze wykształcenie ma tu qwiększa niz reprezentatywna
        > częśc społeczeństwa,

        Już kiedyś to pisałam. W wątkach o wykształceniu dopisują sie osoby, które je
        posiadają. Reszta raczej milczy, albo wyraża zdziwienie, że takie wykształcone
        forum wink

        a i wydaje mi się matki które mocno olewaja swoje dzieci,
        > co sie przeciez zdarza, na forum o dzieciach nie zaglądają i nie maja
        dylematów
        >
        > wychowawczych

        NIe zaglądam na fora o dzieciach regularnie, co nie znaczy, że olewam swoje
        potomstwo. Wiedzę potrzebną do rozwiązywania problemów wychowawczych czerpię z
        innych, w moim mniemaniu bardziej wiarygodnych źródeł. Pzdr
        • fugitive Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:18
          no coś Ty ja nie napisałam, że tylko te matki, które czytają forum nie olewaja
          swoich dzieci, aż mnie rozbawiło, że można to tak zinterpretowaćsmile)) chodziło
          mi o to, że raczej matka która ma dziecko w głębokim poważaniu raczej nie
          będzie sie zastanawiać nad aspektami jego wychowania i szukać info na ten temat
          na forum, na ogół,
          a no właśnie strasznie łatwo sie na forum nie zrozumieć i wszystko trzeba
          tłumaczyc po kilka razysmile
          • umasumak Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:21
            Wybacz, kawa jeszcze nie zadziałała wink, a noc miałam dzisiaj wyjątkowo
            paskudną ;-(
    • natiz Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:10
      Piszę tylko tyle, na ile chcę się ujawnić. I raczej prawdę. Wyższe
      wykształcenie posiadam, mąż również, prace dobrze płatną, choć jak wszyscy
      trzęsę doopą, że ją mogę stracić. Z moimi diablątkami (czyt. dziećmi) nie daję
      rady, jestem choleryczką, a mąż leniem. Nie odpowiadam na posty kiedy nie mam
      nic do powiedzenia. To nie jest raczej idealny obraz rodziny...
    • ligia76 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:12
      Do wątków finansowych, wykształceniowych również się nie dopisuje.
      Nie czuję takiej potrzeby.


      Pozdrowienia
      Ligia
      • natiz Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:17
        Każdy forum traktuje indywidualnie - dla mnie to dobra zabawa, dla innych kącik
        porad czy klub złamanych serc. Wszystkich szanuję, bo są tak samo użytkownikami
        jak ja i nie mam prawa nikogo krytykować z tego powodu. To moja zasada, ot i
        tyle w tym temacie.
        • ligia76 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:22
          I prawidłowo.
          Ja też szanuję(przynajmniej się staram) wszystkich bez względu na to czy są
          biedni/bogaci/grubi/chudzi/po podastawówce/po studiach itd. .
          I dlatego też zastanawiam się dlaczego niektórzy przyjmują jakiś wyimaginowany
          wizerunek w sieci (mam doświadczenie z tym związane, poznałam kiedyś kogoś z
          internetu w realu).

          Pozdrowienia
          Ligia

          Pozdrowienia
          Ligia
          • yenna_m Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:28
            dlatego, ze gdy rozmawiamy z kims wirtualnie - nasz umysl robi nam psikusa. I
            od razu widzimy jako swojego rozmowce osobe o niebo bardziej inteligentną niz w
            rzeczywistosci jest, piękną fizycznie, prazesympatyczną.
            Niestety - na podstawie tego, co piszemy ludzie tworaza sobie nasz wizerunek -
            a wiec pewnie sie jakos kreujemy.

            moje doswiadczenia zwiazane ze znajomosciami netowymi (łażę po necie juz ze 7
            lat, wiec jest toerche tych doswiadczen) wskazuje, że bardzo rzadko obraz
            czlowieka, ktory stworzylismy sobie na postawie kontaktu z nim w sieci pokrywa
            sie z tym, co istnieje rzeczywiscie?

            jak to jest? wymyslamy sobie czyjs wizerunek? przypisujemy komus nieistniejace
            cechy, bo tak wygodniej?
            jakas diabelska projekcja czy jak?

            nie moge tego pojąć smile tongue_out
            • ligia76 Re: Sieć kontra real ;-) I o to chodzi :-) 06.09.05, 10:30
              Właśnie o to mi chodziło smile
              Dzięki yenna smile

              Pozdrowienia
              Ligia
              • polnadroga Re: Sieć kontra real ;-) I o to chodzi :-) 06.09.05, 10:44
                Myślę że nie można traktować użytkowników internetu jako próbki całego społeczeństwa. W naszym kraju internet nie jest jeszcze dostępny dla wszystkich. Korzystają z niego albo ludzie pracujący, albo na tyle zamożni że stać ich na opłacenie abonametntu, dlatego napewno więcej tu ludzi wykształconych i zamożniejszych niż na ulicy.
                Rzadko wpadają tu mamy którym nie starcza na chleb pod koniec miesiąca czy na zeszyty dla dzieci. A takich jest baaardzo wiele.Taka jest prawda niestety.
                • yenna_m Re: Sieć kontra real ;-) I o to chodzi :-) 06.09.05, 10:46
                  a ja pamietam czasy, gdy net byl bardzo, ale to bardzo elitarny...
                  fajniej wtedy bylo
                  a moze po prostu dziala tutaj prawo sentymentu do tych pierwszych netowych
                  miejsc i pierwszych netowych znajomosci?
                  kto to w sumie wie?
                  • umasumak Yenna :-) 06.09.05, 10:56
                    yenna_m napisała:

                    > a ja pamietam czasy, gdy net byl bardzo, ale to bardzo elitarny...
                    > fajniej wtedy bylo
                    > a moze po prostu dziala tutaj prawo sentymentu do tych pierwszych netowych
                    > miejsc i pierwszych netowych znajomosci?
                    > kto to w sumie wie?

                    A pamiętasz, że dawni internauci nie czepiali się o orty? Mimo, że z pewnością
                    w ponad 50 % byli to studenci, bądź pracownicy wyższych uczelni? Pamietam też
                    pierwsze czaty na onecie, interii czy WP.... jakże poziom się różnił od
                    obecnego...
                    • yenna_m Re: Yenna :-) 06.09.05, 10:59
                      oj pamietam smile
                      bo net wlasciwie mialy uczelnie spięte siecią NASKu, telewizornia i firmy
                      komputerowe smile
    • l.e.a Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:38
      co gorsze, za prawdę dostaje się po dupie - lepiej siedzieć więc cicho....
      • yenna_m Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 10:44
        leuś, ale wszedzie za prawde dostaje sie po tylku

        siec pod tym wzgledem nie rozni sie zbytnio od rl

        choc w rl jestesmy zwykle o wiele bardziej subtelni w wyrazaniu pogladow
        • l.e.a Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 11:05
          wcześniej nie spotykałam się aż z TAKIm chamstwem i znieczulicą...
          • yenna_m Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 11:08
            leuś, ale to chamstwo wychodzi z ludzi, ktorych na codzien mijamy sobie na ulicy
            czyli tkwi w nich - tutaj moze, z powodu poczucia pewnej bezkarmosci,
            anonimowosci i uwolnienia od patrzaenia komus w twarz w trakcie mowienia
            niemilych rzeczy - chamstwo przychodzi z wieksza latwoscia
            • ewa2233 realna prawda o ewie2233 :) 06.09.05, 11:44
              zdolna jestem niesłychanie,
              najpiękniejsze mam ubranie,
              moja buzia tryska zdrowiem
              jak coś powiem - to już powiem!
              (...)
              a w dodatku (daję słowo!)
              mam rodzinę wyjątkową!
              ------------------------------------------------------
              çççççççççççççççççççççĂçççççç
              • zona_mi Re: realna prawda o ewie2233 :) 06.09.05, 12:32
                smile))))
                Jak wyżej.
                I jeszcze skromna jestem!
    • szaramysz2 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 13:03
      czytajac temat myslalam, ze to bedzie watek o hipermarketach wink)))

      to na dzien dobry obnaza moja glupote, wiec moge juz przestac Wam sciemniac
      jaka to jestem inteligentna i wyksztalcona wink w pozostalych punktach rowniez
      rozmijam sie z idealem (no moze za te 8kg w dol znow bede piekna i powabna ;P )
    • judytak Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 14:03
      świadomie nie kłamię
      nie udaję nikogo

      na swojego męża mogę krzyczeć, mogę się obrazić, mogę nawet się rozwodzić i
      płakać wieczorami (wszystko może się zdarzyć...), ale "obgadać" go nie będę,
      ani na forum, ani przyjaciółce, matce, nikomu
      taka już skryta natura...

      no i oczywiście czego nie mam ochoty napisać, tego nie napiszę ;o)

      pozdrawiam
      Judyta
    • cruella Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 18:58
      ligia76 napisała:


      > Większość ma wyższe wykształcenie

      -mamsmile

      , ogromną inteligencję

      -hmmmm, trudno powiedziećsmile

      , sporo kasy

      -co dla jednego "wystarczy", dla innego małosmile

      , cudownego męża

      -nie narzekamsmile, ma wady jak każdy człowiek, któż jednak ich nie ma?smile)))

      , wspaniałe matczyno-pedagogiczne podejście do dzieci

      -w końcu ktoś musi je miećsmile choć niekoniecznie jasmile

      , są piękne, powabne itd.

      -chciałabym...


      > To nic, że czasami "byki" aż miło czytać, przecież wiadomo od dawna że
      > dysleksja, dysgrafia itd., są zmorą naszych czasów i dopadają nas jak grom z
      > jasnego nieba.

      -ortografia bez większych zastrzeżeń, gorzej z interpunkcjąsmile

      > Pijany małżonek nagle okazuje się lekko podcięty.

      -nie bywa "podcięty", tym bardziej pijanysmile


      > Pilnowane non-stop dzieci zmieniają fason chałupy.

      -zmieniająsmile

      Ot i część "nagiej" prawdysmile)
    • mamadwojga W sieci jak w życiu 06.09.05, 20:02
      Ja po wstępnym rozeznaniu wiem mniej więcej czego się spodziewać po której
      dziewczynie. Im dłużej na forum tym więcej osób kojarzę. Mam dobrą pamięć do
      szczegółów więc jeśli ktoś w dwóch różnych wątkach prezentuje dwa różne poglądy
      na tę samą sprawę to wiem że tej osoby nie warto brać na serio.
      Dużo osób niepotrzebnie się obnaża psychicznie i dostaje za to po uszach.
      Dużo osób oszukuje by ulepszyć swój wizerunek.
      Część osób ma po kilka nicków i "troluje".
      Kilka osób znam osobiście.
      Wielu osób nie kojarzę wcale.
      Podsumowując:
      Nie należy wierzyć we wszystko co się czyta. Nie należy pisać za dużo. Kłamstwa
      prędzej czy później wyjdą na jaw. A w sieci- jak w życiu, pełen przekrój
      społeczeństwa tyle że lekko podkolorowany.
    • kawka74 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 20:33
      Mogę mówić tylko za siebie: mam wyższe wykształcenie, głupia też nie jestem.
      Nie jestem także piękna, powabna, nie robię błędów ortograficznych, nie mam
      dzieci, więc jeszcze nie miałam okazji wykazać się talentem wychowawczym
      (chociaż absolutnie nie wątpię, że posiadam takowy wink). Nie znoszę braku
      konsekwencji i głupoty, czemu niekiedy daję wyraz na forum, aczkolwiek z
      rzadka - bynajmniej nie z powodu wrodzonego miłosierdzia, lecz lenistwa wink)
      To jestem ja w wersji uproszczonej wink))
    • kalina_p Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 20:38
      Nie ubarwiam, nie klamie na pewno, bo tego nie cierpię.Jestem, jaka jestem, jak
      Wiśniewski, hehehe...
      • czajkax2 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 20:57
        W sieci,tak jak w zyciu nie mam potrzeby się kreować na kogoś kim nie jestem.
        Wyższe wyksztalcenie mam, męża i dziecko tez.
        Staram sie nie wypisywac szczegółów intymnych ze swego zycia,bo nie tego tu
        szukam i nie chciałabym wywlekac swoich osobistych spraw na pyblicznm
        forum,mimo ze zachowana jest niby pewna anonimowość.
        Ja tutaj czuję się tak jak w realu: Odpowiadam za to co piszę. Nie chcę potem
        oczami świecic.
        Chociaz czasem mam rubaszne poczucie humoru i prawię drobne złośliwości.
        Lubię tu bywac,jest to dla mnie rozrywką. Z wieloma osobami/nickami naprawdę
        się zżyłam.
        Generalnie nie trafię głupoty,wiec mozliwe ze czasem nerwy mnie ponoszą.
        Czasem mam dość słownych przepychanek,więc tu nie zaglądam. Ale generalnie
        dobrze się tu czuje
        Nie mam wrogów,chociaz wiem ze są osoby, które raczej mnie nie lubią. Ale chyba
        nie ma nikogo kto by mnie nazwal swoim wrogiem.
        JESTEM JAKA JESTEM. tego nie zmienię. Zreszta nawet bym nie chciała.
    • ligia76 Re: Sieć kontra real ;-) 06.09.05, 21:56
      Osobiscie, jeśli już "tworzę" na forum - nie koloryzuję ponieważ nie mam takiej
      potrzeby, dopuszczam możliwość poznania/spotkania kogoś w realu.
      Mój nick nie jest tajemnica wśród moich znajomych smile

      Pozdrowienia
      Ligia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka