Dodaj do ulubionych

Depresja poporodowa

IP: *.* 06.09.01, 10:34
Czy któras z Was przez to przechodziła i jak sobie poradziła? Bo ja jakos nie moge. Jeszcze nie jest tak zle, ale bywa. Moze wiecie, czy np. mozna brac Deprim gdy sie karmi piersia, bo nie chcialabym zaszkodzic maluskzowi?A moze jakos inaczej sobie radzilyscie?Joanna
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 06.09.01, 10:44
      Nie piszesz ile czasu jesteś po porodzie, a to by nam podpowiedziało co ci na pociechę mówić. Deprimu raczej nie bierz, bo zdaje się, że są tam zioła, które mogą zmniejszać laktację. Ja też przeszłam przez depresyjkę, trwała parę tygodni, ale po niej przyszła wielka radość i spokój.
      • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 06.09.01, 11:00
        Urodziłam super chlopca 28 sierpnia, tylko że depresję miałam już w ciąży (miałam trudny rok, kłopoty rodzinne itp) i cs sie ze mna porobilo. Strasznie mam podly nastroj i nie wiem co robic. Po Deprimie bylo mi troche lepiej a nie che brac nic ciezkiego. w deprimie jest dziurawiec, moze on zmniejsza laktacje. Ale po prostu nie moge i juz. Mam jeszcze kupe innych problemów i pewnie dlatego to wszystko. A mialo być tak pięknie. Albo mogło być tak pięknie. Po prostu moja odpornosć sie w tym roku bardzo zmniejszyła i to wszystko dlatego. A ty jak sobie radziłas? dostałam rade pojscia do psychologa, ok, ale na pewno nie u siebie w miescie, a do warszawy na razie nie pojade, chociaz to blisko, bo jeszcze nie wychodze.joannaAnka, mama Julki napisała/ł:> Nie piszesz ile czasu jesteś po porodzie, a to by nam podpowiedziało co ci na pociechę mówić. Deprimu raczej nie bierz, bo zdaje się, że są tam zioła, które mogą zmniejszać laktację. Ja też przeszłam przez depresyjkę, trwała parę tygodni, ale po niej przyszła wielka radość i spokój.
        • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 06.09.01, 18:31
          Moja depresja dodatkowo pobudzona została faktem, że po urodzeniu, w trzeciej dobie życia, dzidzia miała robione dodatkowe badania /na moją zresztą osobistą prośbę - tak "dla spokojności"/ i okazało się, że poziom CRP był mocno przekroczony a w rezultacie paciorkowiec i po 4 dniach gronkowiec /jak myślicie skąd się wzieło to cholerstwo??? - "Zakażenie wewnątrzmaciczne" po 4 dniach, dobre, co?/. Zostałyśmy w szpitalu 2 tygodnie. Widok Gaby z wenflonikiem w główce nie pozwalał mi spać. Mąż mówił mi, że jak znowu zobaczy, że płaczę, to wiecej nas nie odwiedzi /samemu serce mu pękało, ale przynajmniej chwilowo nie wyłam/. Po powrocie do domu ciągły strach, czy to już koniec, czy będzie zdrowa, czy nic nowego się nie przyplącze.Teraz Gaba ma 11 miesięcy i ani śladu bakterii. Ale ja stanęłam na nogi po 2 miesiącach. Przez ten czas ani na chwilę nie mogłam być sama, pomógł mi mąż i rodzina, również ta od strony męża. Asiu!Ty masz zdrowe dziecko i to jest najważniejsze. Daj mu wiele radości, niech z Twoim mleczkiem wypija radość całego świata. A jak Ci będzie tak całkiem źle, to utul maleństwo mocno i pomyśl, że ono narazie najbardziej kocha Ciebie - swoją mamę. Jesteś dla niego najcudowniejszą osobą!!!Trzymaj się ciepło i jeśli Ci to pomoże - daj znać na priva jak to jest tulić takie maleństwo :love: .Pozdrawiam :hello:
    • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 06.09.01, 22:46
      Asiu,depresja po porodzie to jedna z najgorszych chwil mojego zycia:bezradnosc - to przede wszystkim czulam i poczucie ciagle,ze jestem zla matka.....taka najgorsza..i ze urodzilam tego maluszka a teraz sie tylko meczy a ja z nim....Dzis, po 3 miesiacach jedynie pozostal kochany maluszek i RADOSC :-)..Co robic? Nie brac zadnych lekarstw, tylko dac czasowi czas, pobyc tylko z dzieckiem i najblizsza osoba, nie spotykac sie ze znajomymi,starac sie poprostu zaufac sobie i postepowac zgodnie ze swoimi pomyslami na wychowywanie maluszka. Wiesz,jak sama patrze na ten post to sie wydaje banalny,ale ja tak robilam i dzis pozostala RADOSC naprawde RADOSC... Dorsi,mama 12 tyg.Bianeczki
      • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 07.09.01, 13:38
        Dzieki wielkie. Poprzednio nie mialam depresji, ale poprzednio moja sytuacja byla inna. Drugie dziecko mam z drugim partnerem, 2 miesiace temu po chorobie umarla moja mama i czuje sie po prostu strasznie samotna. Moj partner jest daleko a ja zaczelam porownania z czasem poprzednim (po porodzie itd) i w ogole z przeszloscia (bez sensu zupelnie), poza tym siedze ciagle w domu. Poza tym mam wrazenie, ze wszystko wymknelo mi sie spod kontroli i ze wpakowalam sie w sytuacje bez wyjscia. Troche tak, ale to inna sprawa. Bralam ten Deprim, bo juz nie moglam wytrzymac, chociaz chyba pomagal bardziej psychicznie niz naprawde. natomiast obecna sytuacja jest na pewno gorsza od poprzedniej, poniewaz jestem tu sama i uzalezniona znacznie bardziej od innych niz kiedys. Albo to moja odpornosc jest mniejsza i reaguje na wszystko znacznie mocniej. I jeszcze mam wyrzuty sumienia, ze sie rozwiodlam kiedys tam i w ogole wszystko mi sie pokrecilo. Ale cokolwiek by nie powiedziec, jestem szczesliwa, ze mam drugiego syna i uwazam, ze jest super. Starszy zreszta tez. Po prostu jego narodziny uswiadomily mi kilka nieodwracalnych rzeczy, ktore zrobilam i zmian, ktore wprowadzilam i to pewnie dlatego. na razie sie trzymam i mam nadzieje, ze uda mi sie przez to przejsc bez zadnych specjalnych "wspomagaczy">Pozdrawiam,Joannadorsi napisała/ł:> Asiu,depresja po porodzie to jedna z najgorszych chwil mojego zycia:bezradnosc - to przede wszystkim czulam i poczucie ciagle,ze jestem zla matka.....taka najgorsza..> i ze urodzilam tego maluszka a teraz sie tylko meczy a ja z nim....Dzis, po 3 miesiacach jedynie pozostal kochany maluszek i RADOSC :-)..Co robic? Nie brac zadnych lekarstw, tylko dac czasowi czas, pobyc tylko z dzieckiem i najblizsza osoba, nie spotykac sie ze znajomymi,starac sie poprostu zaufac sobie i postepowac zgodnie ze swoimi pomyslami na wychowywanie maluszka. Wiesz,jak sama patrze na ten post to sie wydaje banalny,ale ja tak robilam i dzis pozostala RADOSC naprawde RADOSC... > > Dorsi,mama 12 tyg.Bianeczki
    • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 07.09.01, 14:53
      Czy uważacie, że depresja poporodowa może dopaść kogoś w 8 miesięcy po porodzie? Czy to musi być zupełnie co innego? I pytanie dotyczące Deprimu - na ile jest skuteczny i ewentualnie jak inaczej można leczyć nerwicę lub depresję karmiąc dziecko (eh, to pewnie niemożliwe...)
      • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 08.09.01, 09:11
        Sadze, że tak. A poza tym moze to byc po prostu zwykla depresja. Zwiazana ze zmianami w zyciu itd. Jesli ktos ma normalna sytuacje rodzinna, nie powinien miec depresji (jak mialam wszystko normalnie to i depresji nie mialam) a jak cos sie psuje czy jest nie tak, to mozna w nia popasc (tez tak jak ja). Ja w ciazy bralam Deprim a teraz nie moge sie dowiedziec, czy moge go brac jak karmie dziecko. A czasem naprawde mi potrzeba. Wyslalm zapytania maile dotyczace tej sprawy ale nie dostalam odpowiedzi. Pare razy ten Deprim wzielam, ale ostatnio juz nie. Poza tym mowia, ze najpierw trzeba poznac przyczyny depresji i potem szukac rozwiazan. Jestem w tym niezla, bo przechodzilam przez to wszystko i teraz tez. Mialam trudny rok i przestalam sobie radzic.A skad sie wziela twoja depresja? Bo moze to jest klucz do wszystkiego.Pozdrawiam, JoannaIsia napisała/ł:> Czy uważacie, że depresja poporodowa może dopaść kogoś w 8 miesięcy po porodzie? Czy to musi być zupełnie co innego? > I pytanie dotyczące Deprimu - na ile jest skuteczny i ewentualnie jak inaczej można leczyć nerwicę lub depresję karmiąc dziecko (eh, to pewnie niemożliwe...)
    • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 07.09.01, 21:44
      ja po prostu ryczałam, ryczałam aż mi przeszło. Szpital to był koszmar, przeryczałam prawie wszytkie noce (razem z dzieckiem) ale w domu też mi sie nie poprawiło. MArzyłam o powrcie do pracy, najszczęśliwsza byłam jak dziecko spało i nie musiałam zastanawiać sie o co mu chodzi. Potem wszsytko samo przeszło i wreszcie pojawiły sie szumnie opisywane uczucia macierzyńskie. I teraz naprawde nie wyobrażam sobie życia bez dziecka. Naprawder samo przejdzie, a jak jest źle to najlepieej zostawić męża z dzieckiem i wyjśc gdziekowliek - na aerobik, z na zakupy albo po prostu połazić. I koniecznie umalować twarz!
      • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 08.09.01, 09:13
        Dzieki. Tylko ze u mnie to pewnie jest spowodowane trudna sytuacja i dopoki sie w niej nie znajde jakos, to pewnie mi nie przejdzie. Ja sie strasznie ciesze z dziecka, tylko warunki zewnetrzne mi sie nie podobaja i to wywulalo fale wspomnien i myslenie, ze wszystko powinno byc inaczej. A przeciez niczego sie nie zmieni, bo co sie stalo to sie nie odstanie. A podjetych kiedys decyzji nie da sie zmienic i trzeba sie cieszyc tym co sie ma. Mowie dobrze, tylko zle robie, bo sie do tego nei stosuje.Joannasylwia napisała/ł:> ja po prostu ryczałam, ryczałam aż mi przeszło. Szpital to był koszmar, przeryczałam prawie wszytkie noce (razem z dzieckiem) ale w domu też mi sie nie poprawiło. MArzyłam o powrcie do pracy, najszczęśliwsza byłam jak dziecko spało i nie musiałam zastanawiać sie o co mu chodzi. Potem wszsytko samo przeszło i wreszcie pojawiły sie szumnie opisywane uczucia macierzyńskie. I teraz naprawde nie wyobrażam sobie życia bez dziecka. > Naprawder samo przejdzie, a jak jest źle to najlepieej zostawić męża z dzieckiem i wyjśc gdziekowliek - na aerobik, z na zakupy albo po prostu połazić. I koniecznie umalować twarz!
    • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 09.09.01, 17:39
      Eh ja miałam depresję przez 10 mieś. po porodzie. Złożyło się na nią wiele rzeczy-częste wyjazdy męża, spędzone dni w szpitalu z Krzysiem gdy miał 6 tygdni-podejrzenie o wadę serca, przeprowadzka, kłopoty z nadwagą i wilczy apetyt, obawa przed powrotem do pracy i brakiem akceptacji przez uczniów-chyba na zawsze to zapamiętam; słowa jednego z uczniów "czemu zawsze po urodzeniu dziecka kobiety stają się grube i brzydkie?" aż mi sięsłabo zrobiło jak to usłyszałam. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że to właśnie ludzie z czata pomogli mi odzyskac wiarę w siebie, zaczęłam chudnąc bez specjalnej diety, nabrałam chęci do zmian i odzyskałam w części siebie. Ale te 10 miesięcy było dla mnie koszmarem. Dobrze że to już minęło. I jestem pełna podziwu i wdzięczności dla mojego męża i rodziny, że tak dzielnie ze mną wytrzymywali i wspierali mnie jak potrafili. Su
      • Gość: guest Re: Depresja poporodowa IP: *.* 14.09.01, 11:36
        A moj nic nie rozumie i jest zdziwiony, ze sie czepiam. Nie pomagami specjalnie tez. Ale niezle robi zdjecia dziecku. A teraz wyjezdza i bedzie moze za dwa miesiace. Do niczego to wszsytko. A rodzina nic nie wie, bo ja jestem silna i odporna. Mnie si enic nie ima. Poza tym mialam ciezki czas juz wczesniej. A poza tym, to depresje mialam tez wczesniej, ale to inna bajka. Mam nadzieje, ze sie wykaraskam. A jeszcze ta pogoda.......A to dopiero nascie dni od porodu, a co dalej???_Su_ napisała/ł:> Eh ja miałam depresję przez 10 mieś. po porodzie. Złożyło się na nią wiele rzeczy-częste wyjazdy męża, spędzone dni w szpitalu z Krzysiem gdy miał 6 tygdni-podejrzenie o wadę serca, przeprowadzka, kłopoty z nadwagą i wilczy apetyt, obawa przed powrotem do pracy i brakiem akceptacji przez uczniów-chyba na zawsze to zapamiętam; słowa jednego z uczniów "czemu zawsze po urodzeniu dziecka kobiety stają się grube i brzydkie?" aż mi sięsłabo zrobiło jak to usłyszałam. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że to właśnie ludzie z czata pomogli mi odzyskac wiarę w siebie, zaczęłam chudnąc bez specjalnej diety, nabrałam chęci do zmian i odzyskałam w części siebie. Ale te 10 miesięcy było dla mnie koszmarem. Dobrze że to już minęło. I jestem pełna podziwu i wdzięczności dla mojego męża i rodziny, że tak dzielnie ze mną wytrzymywali i wspierali mnie jak potrafili. > Su

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka