fioolka 17.11.06, 18:12 Czy sprzątacie jakos specjalnie na wizyte swojej mamy ,czy macie pełen luz i nie przejmujceie sie jak wygląda wasze mieszkanie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
demarta Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 18:15 nigdy nie sprzątam dla kogoś, zawsze dla siebie. a jak ktoś wpada w czas nieporządku, obojętnie zapowiedziany, czy niezapowiedziany, to go informuję, ze jeśli jest estetą, to z góry przepraszam za dyskomfort przebywania u mnie. zawsze można zmienić lokal )) Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 18:17 Sprzatam normalnie. Mama mi katow nie oglada, natomiast lubie miec porzadek, gdy mnie ktos odwiedza. Dlatego tez nie toleruje wizyt niezapowiedzianych Odpowiedz Link Zgłoś
mathiola Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 18:18 Ja sprzątam. Wstydzę się bałaganu i brudu. Odpowiedz Link Zgłoś
janka007 Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 18:19 Nie sprzątam, przecież mnie sama wychowywała i zna. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_oli_i_tomka Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 18:29 Właściwie to nie, bo na bieżąco staram sie mieć względny porządek. Na regałach, komodach nie mam rupieci więc przetarcie ew kurzy to chwilka. Dywan codziennie odkurza mąż. Zabawki mają swoje miejsce w pokoju dzieci. W kuchni też raczej porządek, ew umyte naczynia suszą się na suszarce. I tyle. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ik_ecc Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 19:11 Moja mama jest u mnie kilka razy w tygodniu, zachlastalabym sie jakbym miala za kazdym razem "specjalnie sprzatac". Odpowiedz Link Zgłoś
fioolka Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 19:14 Moja mama jest z tych co czynią uwagi , a ze to trzeba pomyc a to trzeba zmienic, ... sprzatam zeby oszczedziła mi komentzray sie na komentarze. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_oli_i_tomka Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 20:43 Moja mama pedantka z urodzenia - póki z nią mieszkałam co roku przez Bożym Narodzeniem myłam całe szkło w domu a ma tego sporo oj sporo - raz jeden wróciła mi uwagę. Grzecznie acz stanowczo przypomniałam jej, że jest w MOIM domu i tu ja decyduję co, gdzie i dlaczego. Syfu niema, kurzu sama nie lubie jak zalega, więc czepiać się nie ma czego. Od tamtej pory zawsze jest ok. A odkąd są dzieci to nawet chwali, że taki porządek mimo że małe i rozrabiają No ale ja pyskata jestem, nawet wobec rodziców to i łatwo było gadkę strzelić. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fioolka Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 20:58 ja generalnie mam bardzo dobre relacje z mamą a że wiem iż jest wyjątkowo wrazliwa i przezywa wszystko nie chce z nią wchodzic w ostrą wymiane zdan. Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 19:22 sprzątam ale i tak jest nie tak..,jak w/g mamy byc powinno.., więc sobie odpuszczam.. Odpowiedz Link Zgłoś
grzalka Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 20:34 super specjalnie to nie, ale ogarniam, tak jak przed przyjściem każdego innego gościa Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 20:43 moja mama odwiedza mnie raz na ruski rok. Ona pedantka ja balaganiarz. chociazbym nie wiem jak poukladala- zawsze ma jakies ALE. Niby o tym wiem a i tak sprzatam... a ona i tak sie czepia. Odpowiedz Link Zgłoś
judytak Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 21:21 przez jakieś trzy pierwsze lata samodzielnego prowadzenia gospodarstawa domowego sprzątałam, starałam się i się stresowałam potem mi przeszło a ostatnio nawet jak nic nie robię, to i tak słyszę, "jaki u ciebie porządek" nie chodzi o to, że u mnie jest porządek (bo nie jest, na tyle obiektywna, to ja jestem...), chodzi o to, że w wakacji, kiedy dzieci są u dziadków, u nich bywa jeszcze gorszy bałagan, a przecież oni już nie pracują, a i dzieci otrzymują parami, nigdy całej trójki... pozdrawiam Judyta Odpowiedz Link Zgłoś
marcysia51 Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 21:54 Jak bym nie posprzatała to i tak jak przyjedzie to łapie się za ścierę.Nie posiedzi nawet na chwilkę spokojnie.No chyba ,że sa inni goście to wtedy jej nie wypada. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc nie sprzątam 17.11.06, 22:15 jeeeeezu, co wy ciągle o tym sprzątaniu? nie macie nic lepszego w domu do roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
ooodskocznia Re: nie sprzątam 17.11.06, 23:47 mam tylko (albo AŻ) teściową i 2-kę dzieci.Sprzątanie powinno zabierać mi kazdą minutę dnia....ale mam to gdzieś i wole spedzić czas na wygłupach z bąblami ,a jak przyjdzie tesciowa(mama) to liczę na to ,że mi posprząta!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ptasia30 Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 17.11.06, 23:51 Ja sprzątam.Chociaż staram sie nie robic zaległości i miec porzadek na bierzaco,ale jak sie ma duuży dom,ogród,dzieci itp to nie takie proste.Ale owszem na takie wyzytacje...sprzata się dokładniej.Ale przedsiąteczne porządki robię o wiele wczesniej,żeby nie dać się potem zwariować.Polecam!! Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 18.11.06, 00:09 Zabieram ciuchy z fotela, żeby miała na czym usiąść i przecieram podłogę, bo dzieciaki z podwórka zawsze pełno błota naznoszą. Podłogi i tak myję codziennie, albo dwa razy dziennie więc mam wprawę w szybkim myciu. Tak w dzień "powszedni", pranie leży na fotelu ze trzy godziny zanim mi się zachce je składać. Niestety, moja Mama zwykle przyjeżdża w tych trzech godzinach, więc trza miejsce na spoczęcie zrobić. Kiedyś pucowałam całe mieszkanie na błysk jak zadzwoniła, że za 15 minut będzie, bo wtedy przyjeżdżała z wizytacją. Kiedyś sobie odpuściłam i jak skomentowała "jak ty możesz w takim syfie mieszkać ?" [a jest w miarę czysto, kurze też z trzy razy w tygodniu ścieram], to przypomniałam jej własne słowa "jak będziesz u siebie, to będziesz mogła sobie mieć po twojemu". Teraz przyjeżdża z wizytą, a nie z wizytacją Odpowiedz Link Zgłoś
babka71 Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 18.11.06, 00:21 moja nie uznaje łyżeczek do herbaty nie wypucowanych na "błysk" , patelnia i garnek dla mojej mamy jest brudny.., majtek i skarpetek nie prasuję...ONA prasuje...Kocham swoją Mamę !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 18.11.06, 00:40 Babka, ja też moją Mamę kocham, ale trafia mnie, kiedy ma paskudne zaniki pamięci. Teraz ma w mieszkaniu błysk, bo w dzień powszedni nie ma małych dzieci i nie ma kto nabrudzić. Jednak z czasów kiedy byłam małym dzieckiem, pamiętam że do takiego błysku, było w moim domu rodzinnym baaaardzo daleko. Było dokładnie tak samo jak teraz u mnie - rano bałagan, w południe sprzątnięte i aż do naszego powrotu z przedszkola, szkoły czysto, później coraz większy bałagan. Codzienne sterty prania do złożenia i pochowania w szafkach które musiały poczekać na swoją kolej [my, dzieci ponoć nie potrafiliśmy tego złożyć], łyżeczki od herbaty umyte, ale z brązowymi zaciekami po herbacianym osadzie. Pucowała je do połysku, jak przyjeżdżała ciotka pedantka, która przy dwójce małych dzieci miała poukładane szydełkowe, bielusieńkie serwetki na oparciach kanapy i foteli. Teraz moja Mama ma czyściutko, bo nie ma kto nabrudzić. Odpowiedz Link Zgłoś
monia145 To bez sensu..... 18.11.06, 07:48 A po co? Ona i tak zaraz po przyjeździe zaczyna po mnie poprawiać)))))) Uwielbia sprzątać, pamiętam, jak po operacji lekarz zabronił jakiejkolwiek wspinaczki i pracy w pozycji na klęczkach- a moja mama dzielnie podlewała kwiaty na półkach, do których musiała się wspinać) Jest niereformowalnym egzemplarzem... Tak więc jestem dobrą córką i pozwalam jej u siebie popracować)))) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzanna56 Nie 18.11.06, 11:30 Moja mama jest osobą która się nie bardzo przejmuje sprzątaniem. Woli poczytać książkę albo iść na spacer. Nie ma bałaganu ale super porządku też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
lilyfee Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 18.11.06, 11:39 Nie sprzatam jakos specjalnie,nigdy nie ma az takiego syfu,poza tym moja mama wie,jaka jestem balaganiara i jak przyjezdza do mnie to i tak jest w szoku,ze jest tak czysto...) Odpowiedz Link Zgłoś
nchyb Ale po co? 18.11.06, 13:42 Bo nie rozumiem? Sprzątać na czyjeś powitanie? A nie lepiej mieć czysto na codzień? Jeżeli zaś ma nas odwiedzić ktoś, kto szuka kurzu w najgłębszych zakamarkach, to ten ktoś ma problem, nie my. Wiec po co specjalnie sprzątać? Odpowiedź więc brzmi NIE... Odpowiedz Link Zgłoś
joasiiik25 nie, nie sprzatam. 18.11.06, 15:05 Ogolnie zawsze mam wzgledny porzadek na przyjzad mamy nie musze speclajnie sprzatac za to na przyjazd tesciowej to juz tak mama gdy ostatnio przyjechala aby zostac z wnukiem bo ja mialam w niedziele szkolenie a maz byl na wyjezdzie posprzatala mi cudnie mieszkanie i ugotowala obiad zajmujac sie jednoczesnie wnukiem Odpowiedz Link Zgłoś
miezekatze_78 Re: Czy sprzątacie super specjalnie na... 18.11.06, 17:00 U mnie wygląda to tak. Raz w miesiącu mama wsiada w pociąg, przemierza 300 km i zjawia się u mnie w domu. Jest to tzw. wizytacja, jak ja to określam Oczywiście tatusia bierze ze sobą, ale tatuś spokojny jest z natury, jak przyjedzie to spokojnie na kanapie usiądzie, i prawdę mówiąc tak rzadko się odzywa, że można o nim zapomnieć. Mamusia natomiast już myśli, za co się tu zabrać. Bałaganiarzem nie jestem, lubię porządek, ale ponieważ nie posiadam pralki ani odkurzacza, moje możliwości sprzątaniowe są ograniczone. Na dodatek nie widzę sensu czyścić np. umywalki, której armatura jest dziurawa i przecieka, bo to robota dla głupiego. Ale nie dla mamusi takie argumenty. Więc z miną cierpiętnicy, zabiera się do szorowania wanny i umywalki. Już nie mówiąc o tym, że przez cały czas wizyty czuje się zobligowana do zmywania (oczywiście ręcznie). Czasem, jak już jest bardzo zmęczona to uda mi się ją prześcignąć w drodze do zlewu, ale rzadko. A tak poza tym, to narzeka, jak im cięzko z ojcem (oboje na emeryturze, chorują), ale z comiesięcznych wizytacji zrezygnować nie chce. Teraz ma nowy pretekst do przyjazdu, bo mojego kota chce obejrzeć. No i na urodziny obiecała mi odkurzacz. Tylko jak ja przeżyję cały następny weekend (od piątku wieczór do niedzieli) z rodzicami na karku? Czy ktoś chce się zamienić? ***** Kobiety są jak truskawki. Lubię na nie patrzeć, lubię czuć ich zapach, ale niespecjalnie mam ochotę je konsumować. Odpowiedz Link Zgłoś