Dodaj do ulubionych

MULLHOLAND DRIVE

IP: *.* 30.01.02, 12:33
Czy był ktos na tym filmie? Chciałabym poznać Wasze rozwiązania zagadkowych wydarzeń z filmu, i opinie również. Mi film się baaardzo podobał, choć w trakcie oglądania pomyslałam, ze już nie będę więcej oglądać filmów Lyncha. W trakcie, wszystko wydawało się nie mieć sensu, ale w drodze do domu zaswitało mi rozwiązanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: KvM Re: MULLHOLAND DRIVE IP: *.* 01.02.02, 13:12
      Rozwiązanie? Sens? Hmm. To tam była jakaś zagadka? Napisz coś więcej bo się zaciekawiłem.
      • Gość: malanda Re: MULLHOLAND DRIVE IP: *.* 01.02.02, 14:35
        Moim zdaniem pierwsza częsć filmu była snem blondynki. Wydarzenia zaczynają siuę wtedy gdy blondynka budzi się w swoim mieszkanku - norze. Później opłaca mordercę, znajduje niebieski kluczyk, ale... kochała przeciez tę dziewczynę (brunetkę), chciała być aktorkę, sni więc, że Camilla przeżywa wypadek, że scieżka prowadząca z Mulholand Drive do miasta, prowadzi nie do domu reżysera, tylko do niej, że obie są trochę kim innym. Ona we snie jest zdolną i mającą poparcie Betty, to ona podoba się reżyserowi, pomaga przyjaciółce.Tak ja zrozumiałam ten film. Poza tym zafascynował mnie kunszt, z jakim reżyser wprowadza widza w napięcie, jednoczesnie nie pokazując wstrętnych scen.
        • Gość: KvM Re: MULLHOLAND DRIVE IP: *.* 01.02.02, 17:51
          hmmm. można i tak. Ma to sens w każdym razie.A ja i tak nie lubię linczów. ;-)
    • Gość: Magda_D Re: MULLHOLAND DRIVE IP: *.* 01.02.02, 20:30
      Ama,Twoja interpretacja bardzo mi sie podoba, ja niestety nie doszlam do zadnych sensownych wnioskow, filmy Lyncha ogladam tak jak sny: interpretuje tylko pojedyncze sceny. Sam Lynch powiada, ze jego filmy nie maja linearnego sensu, tylko maja na celu zbic widza z tropu. Faktycznie! Nie wiedzialam co myslec po wyjsciu z kina, caly Lynch. Pamietam pierwsze z nim zetkniecie w Dzikosci Serca - ha ha ha. Ale po obejrzeniu MD, zastanowilo mnie np to, ze scena w teatrze, gdzie obie bohaterki placza, w ogole nie jest wzruszajaca dla widzow - a ja placze na wszystkich filmach od kiedy urodzilam dzieci. No i ta gra aktorow - taka drewniana. Przed pojsciem na ten film, moja mama sie podpytala kolezanki o jej opinie (czy straszny?) a ta odparla, ze jest tylko jedna straszna scena. No i teraz sie spieramy z mama: dla niej straszna byla scena z trupem w pokoju, dla mnie ostatnia z tymi koszmarnymi staruszkami. Co Wy sadzicie?Magda
      • Gość: KvM Re: MULLHOLAND DRIVE IP: *.* 02.02.02, 16:52
        A dla mnie najstraszniejsza była z tym człowiekiem, który wyskoczył zza węgła (taki umorusany jakiś). ;-)Następnym razem będę uważniej patrzył na to czy przypadkiem nie jest to film Lyncha, Tarantino, czy innego nawiedzonego.Dobrze, że chociarz aktorki były ładne (co poniektóre) ;-)
      • Gość: malanda Re: MULLHOLAND DRIVE IP: *.* 04.02.02, 10:03
        Jesli chodzi o sceny straszne, to na trupa nie patrzałam, natomiast scena z biegnącymi staruszkami, była wg mnie wyrzutami sumienia Blondynki i jako taka dla mnie była obrazem jej przerażenia.Mi się film bardzo podobał, choć dopóki nie poukładałam sobie tego, jak wyżej, uważałam, że jest pozbawiony sensu, a tego nie uważam za dobrą cechę filmu. Teraz podoba mi się to , że jest tam tak głęboki sens i że nie jest to takie oczywiste, że trzeba pomysleć nad filmem, żeby ten sens wydobyć.POzdrawiamAma
    • Gość: Aluc Re: MULLHOLAND DRIVE IP: *.* 03.02.02, 10:52
      Podstawowe założenie: nigdy nie staram się zrozumieć, o co chodzi w lynchach :D A film jak zwykle bardzo ładny :lol: Uwielbiam lynche, bo nie cierpię filmów, na których trzeba uważać jak na fizyce, bo potem nic się nie rozumie. No... z małymi wyjątkami. A tu można po prostu chłonąć. To tak samo jak bondy - zupełnie bez sensu, ale za to jak przyjemnie się ogląda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka