Dodaj do ulubionych

klopoty z facetem

IP: *.* 13.02.03, 21:18
To moj pierwszy post na tym forum i troche mi glupio tak wlasnie zaczynac . Jednak nie mam z kim o tym porozmawiac i chcialabym sie poradzic w bardzo trudnej dla mnie sprawie . Jestem szczesliwa mama 7 miesiecznej dziewczynki . Dziecko jest zdrowe , madre , ladne . Moj maz odpowiedzialny ,pomocny ,kocha coreczke . Niby wszystko o.k. Mam jednak wrazenie ,ze facet jest ze mna tylko dlatego ,ze mamy razem dziecko ,za ktore czuje sie wspolodpowiedzialny . Jakis czas temu moj maz ( ktory czesto zapewnia , ze mnie kocha itp ...)w czasie bardzo udanego sexu "wyznal mi " ,ze bardzo mu sie podoba moja ( i jego ) najlepsza kolezanka . Do tej pory ja naiwna myslalam , ze poprostu ja bardzo lubi ,ze maja o czym pogadac, wspolne tematy , dyskusje intelektualne ... ,a tu sie okazuje ,ze jednak nie tylko . Oczywiscie maz bardzo mnie potem przepraszal, mowil ,ze to bylo w bardzo zlym guscie ,zapewnial ,ze mnie bardzo kocha itp ..., mowil jednak takze , ze woli byc szczery niz ma mnie oklamywac , ze ludzie sa z natury poligamiczni i takie tam pierdoly . Oprocz tego wszystko jest dobrze . Ja od tej pory poczulam sie jak jakas gorsza , zdradzona , idiotka , mamuska ,kiepska kochanka ,zero intelektu , zly partner do rozmowy , najlepiej do pieluch ... Dodam ,ze jestem mloda ,ladna ,studiuje ( po porodzie wrocilam na studia ). Jestem bardzo aktywna plus opiekuje sie dzieckiem , nie chce sie wpedzac w jakies glupie kompleksy , a jednak czuje sie niedoceniana . Nie chce byc zona i mamuska . Co do mojego faceta , to chyba tez bylam jakas naiwna , myslalam , ze jest kims wyjatkowym , mezczyzna ,z ktorym chce miec dziecko .Smieszne i zalosne . Przepraszam za ten post , wiem ,ze sa wieksze tragedie , ja sie zalamalam , poczulam sie zdradzona , bardzo dotknieta , upokorzona .
Obserwuj wątek
    • Gość: Renata27 Re: klopoty z facetem IP: *.* 13.02.03, 22:03
      Asiasiusmilebardzo dobrze,ze sie odwazylas napisac,widocznie potrzebowalas tego i od tego wlasnie jest nasze forum. Napewnobardzo "gryzie Cię" sytuacja,ktorą opisałaś i nie dziwię się, sama kiedys natrętnie przez kilka miesięcy rozpamietywałam mały grzeszek, na którym przyłapałam swojego chłopaka z którym bylam wiele lat( po roku od TYCH wakacji znalazłam listy od jego wakacyjnej miłości, wiersze ktore pisal dla niej i również o mnie jak to juz jest inaczej ze mna - znali się tydzień, ale bardzo się zaprzyjażnili i doszło do czegos więcej). Rozpamiętywałam swoje cierpienie, chcialam cierpieć, przez trzy miesiące chodziłam z opuchnietymi oczami, nie mogłam się pogodzić z tym że jestem oszukiwana. Ba, wsiadłam nawet w samolot i polecialam się z nia spotkac!!! Ależ byłam szalona! Jednak nie zaluję, warto było...I tez miałam wielkie problemy z facetem, z którym jednak nie miałam dziecka, tak jak jest u Ciebie, i miałam wolny wybór. Cały czas, przez kilka lat od spotkania z TĄ dziewczyną, a moze nawet i do dziś (?) rozpamiętywałam spotkanie z nia, jak wygląda, jakie ma wlosy, jak się ubiera, co ją interesuje i wiecznie starałam się stać podobną do niej. I chyba podświadomie to dlatego zupełnie zmieniłam kolor wlosów... Dziś wiem, ze szkoda bylo tych wszystkich moich nieprzespanych nocy na rozpamiętywanie, domniemywanie, poszlaki... Trochę zapominalam , a trochę odnalazłam swoją wartość, zmienilam się.Jesteś wartosciową kobietą, ładną, mądrą, zaradną, masz cudowna córeczkę i kochajacego męża. Mężą, który jak to facet, nie rozumie delikatnej kobiety, że male słówko moze mocno zranić. Myśle, że chciał w Tobie znaleść kompana do męskich rozmów, no... i zagalopował się. Ja bym się az tak bardzo nie przejmowała. Niedługo już zapomnisz o całym zajściu.:hello:Renata
    • Gość: wiolontela Re: klopoty z facetem IP: *.* 14.02.03, 01:21
      Witaj asiuNie dziwie sie, ze poczułas sie dotknieta i upokorzona. Usłyszłas w moim odczuciu okrutne słowa i to od osoby kochanej. W dodatku w TAKIM momencie. Nie byłam nigdy w takiej sytuacji ale potrafie sobie wyobrazic jak bardzo te słowa musiały cie zabolec. Ja poczułam sie zdradzona i nieatrakcyjna dla meza po tym jak znalazłam u niego dyskietki z "rozbieranymi zdjęciami". Boze, czułam jak bym go juz traciła! Co wiec musiałas czuc ty? Przez wiele dni zbierałam sie na odwage by z nim o tym porozmawiac. Przepraszał, tłumaczył, ze "ot, tak sobie kidys to nagrał i wcale ale to wcale TYCH rzeczy nie oglada". Trudno uwierzyc, mimo, ze nigdy nie skłamał. Trudno wybaczyc, choc to niby nic takiego. Trudno nie czuc sie gorsza od tych atrakcyjnych "dupencji" z pomarszczonym brzuchem i nienajdoskonalsza figura.O mnie dosc. To przecierz Ty potrzebujesz wsparcia.Opowiem Ci historie moich znajomych, u ktorych miała miejsce dokładnie taka sama sytuacja jak w twoim przypadku. Ona tez ktorejs upojnej nocy dowiedziała sie, ze maz ma ochote na ich kolezanke. Były teksty o poligamii, i zwierzecym instynkcie wszystkich samcow. Były łzy, prosby, grosby. Były ciche dni, awantury i pakowanie walizek. Było - kocham tylko ciebie i dla mnie TY najwazniejsza jestes; tamte słowa nic nie znaczyły. On kajał sie i przepraszał. Ona walczyła długi czas sama ze soba i swoimi emocjami. On robił wszystko zeby ona zapomniała. Ona robiła wszystko, zeby nie zapomniec. Po poł roku ich kontakty seksualne przestały istniec zupelnie. On znosił wszystko z najgłebsza pokora. Czekał. Ona jego czekanie poczuwała jako zdrade - nie chce mnie? pewnie ma inna? Zupełne niezrozumienie własnych emocji. Brak szczerych rozmow, choc trudno o szczerosc gdy tak ciezko w domu. Przyszedł w koncu czas na wyrownanie rachunkow. On odepchniety od dziecka i zycia rodzinnego. Ona zatwardziała w swoim gniewie i cierpiaca meki upokorzenia. Pierwsza rozprawa. Druga rozprawa... Co dalej? Jest jeszcze dziecko. Malutka coreczka. Kocha tate i kocha mame. Chce byc z mama i tatusiem. Nie moze. Dlaczego? Bo dorosłym zabrakło odwagi zeby zmierzyc sie z przeciwnosciami losu. Ze złymi słowami. Z oskarzeniami. Dziecko cierpi. Matka cierpi. I ojciec tez cierpi. Trzecia rozprawa juz za tydzien. co bedzie dalej? Na razie spory o to co komu przypadnie w udziale. Ona do niego - ty zboczencu. On do niej - wybacz kochana.Malutka do nich - ja chce na frytki, z MAMĄ i z TATĄ. Niewykonalne, malutka.Wiem kochana jak musi byc ci ciezko i moze to niedobrze, ze taki scenariusz czarny ci przedstawiam. U was NIE MUSI tak sie to skonczyc. Ty najlepiej znasz swojego meza i wiesz czy mozna mu zaufac. Jesli zasłuzyl na miano drania nazwij go draniem ale nie przekreslaj. Byc moze to chwilowa fascynacja, byc moze nie. Sama musisz ocenic siłe waszego uczucia. Ale pamietaj - ROZMAWIAJCIE nawet jesli to boli. I nie czuj sie nieatrakcyjna, tylko piekna, najpiekniejsza. Nie głupia tylko madra, najmadrzejsza. W koncu to ciebie wybrał. A ona tylko mu sie podoba. A mamusia czuj sie zawsze i wszedzie - to najpiekniejsze co moze spotac kobiete - poczuc sie matka. Matka i zona moze byc NAJ...To nie tak jak myslisz, ze juz zostałas zaszufladkowana. Jestes jeszcze młoda i zycie przed tobą.A szczerosc mu wybacz. Faceci juz tak maja, ze nie wiedza kiedy i co mowic. Czasem chlapna jezorem a potem całe zycie tego załuja. Nie znam was i sami musicie przejsc przez to, choc ciezko bedzie i pewnie nie do konca mozna zapomniec.Trzymaj sie i nie poddawaj! Swiat jest pełen kolorowych bajek, moze ktoras z nich stanie sie tez waszym udziałem?Goraco Wam tego Zycze.WiolaP.S. a co do tych moich znajomych: znam ich oboje bardzo długo, byli moimi przyjaciolmi jeszcze na długo przed tym nim sie poznali, nigdy miedzy nami nie bylo fałszu i stad wiem jak bardzo cierpia oboje; i wiem tez, ze on nigdy by jej nie zdradził choc na koezanke miał "ochote", a ona tak strasznie go kocha.., tylko nie umie zapomniec...i przebaczyc; wybrała jedyna znana sobie linie obrony - atak, to małzenstwo jest juz skonczone chociaz milosc trwa nadal; strasznie mi szkoda tych ludzi ale wiem, ze oboje sami sobie zgotowali taki los; teraz przyjdzie im za to zapłacic wysoka cene;Asiu nie pozwól zeby u was rozpanoszyły sie falszywa duma i brak zrozumienia. Trzymam kciuki. W.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka