W życiu mojego 4- miesięczniaka skalałam się 1 (słownie jednym) prasowaniem dla
maluszka i to tylko pieluch tetrowych i nie widze sensu prasowania, skoro piorę
w wysokiej temp. a suszę w jednym pokoju w mieszkaniu (nie śpimy tam ani
maluszek, a z wilgotnością jest ok).
Chciałan Was za to uczulić na METKI - dobre mamy martwicie się, ze
niewyprasowane ciuszki są nieprzyjemne (w "czuciu") dla maluszka - to wyobraźcie
sobie jak mu jest źle z drapiącą plecki metką... A piszę to, bo często odwiedzam
lumpeksy w poszukiwaniu czegoś ładnego i widzę, ze nawet te najbardziej sprane
rzeczy mają ciągle bardzo drapiące metki... Zlitujcie się nad Waszymi maluszkami
i poodpruwajcie (nie wiem, może akurat Wy to robicie, ale moje koleżanki -
mamusie wybałuszają oczy ze zdziwienia i po chwili zastanowienia przyznają, że
swoje często odpruwają, bo drapią, ale na ciuszkach dla dziecka .. nie)..
Pozdrawiam i napiszcie co na ten temat sądzicie i jak robicie