kkosiek
30.05.07, 15:23
Moim wiodącym problemem w życiu to relacja z teściową. Nie wiem czy jestem na
Nią ogólnie przewrażliwiona(czyli czepiam bez powodu jak mawia mąż) czy mam
rację. Od kiedy zaszłam w ciążę marzyłam że będzie tak i tak....Stało się
inaczej, depresja po porodzie, niechęć i żal do całego świata. Póżniej wielka
awantura z teściową i ... chwilowe zawieszenie broni. Mieszkamy razem pod
jednym dachem i z mojego punktu widzenia teściowa rozwydzrza swojego wnusia,
po tej cholernej awanturze o wszysto i o nic przestalm się odzywać , i boję
się na cokolwiek zwrócić uwagę gdy mi coś nie pasuje.
Spacery w jej wydaniu kończą się z dzieckiem na rękach(rzekomo nie daje się
wsadzic po zabawie do wózka,czego osobiście nie zauważylam)i wtedy ja przez
kilka dni bujam sie uporządkowaniem dziecka. W domu też cały czas jest
noszone na ręach(bo tak rzadko się z dzieckiem bawi...dziennie po 2 godziny,
na moje w zupełności wystarczy...). Dostaje w łapki co tylko sobie zażyczy, a
jest dzieckiem aktywnym i nadpobudliwym i staram sie nie dawać mu przedmiotów
nie dla jego wieku i możliwości, bo jak zabieram to coś to wyje i wrzeszczy
do bólu, ale babcia da.
Kiedyś w trakcie rozmowy stwierdziła że dziecko należy rozpieszczać do granic
możliwości, że powinno mieć co tylko zapragnie,WSZYSTKO!!! Uważm to za
głupotę bo najważniejsza jest miłość, być obok i kochać ale mądrze. Chcę
mojemu dziecku postawić jasną granicę ale jak na razie nie mam sojusznika
tylko wroga, doprowadza mnie jej odmienne myślenie na temat wychowywania
dziecka i nie wiem jak to rozwiązać, jak jej wytłumaczyć że nawet jak
mieszkamy pod jej dachem to ona nie jest upoważniona do wtykania nosa w nasze
życie i nasze sprawy, że tak naprawdę to jesteśmy po części odrębną rodziną z
własnym spsobem na życie.Moja mama potrafi zapytać a ona decyduje wg własnego
uznania, czuję się jak kolejne dziecko w rodzinie i zaczynam powoli popadać w
życiową śpiączkę, nie cieszy mnie nic. Coraz częściej zastanawiam się czy to
ja jestem matką własnego dziecka....
JEŻELI KTÓRAŚ Z WAS MA PODOBNE PRZEŻYCIA I ZNA JAKIEŚ ANTIDOTUM TO
PROSZĘ ,POMÓŻCIE, DORADZCIE CO Z TYM KWIATKIEM ZROBIĆ. DZIĘKUJE...