Dodaj do ulubionych

mam dylemat...

22.08.07, 08:42
Witam Was!!Bardzo proszę o radę. Od tego roku wybieram się na studia (lepiej
późno niż wcale)prócz tego pracuję (również w weekendy) i mam synka
3-letniego. Ale mam problem bo niewiem na który kierunek, mam dwie opcje:na AE
zarządzanie lub UŚ administracja. Niewiem który mi się bardziej kiedyś przyda
chociaż uważam że oba są dobre. Nigdy nie byłam dobra z matmy i innych nauk
ścisłych a na pierwszym roku zarządzania jest matma której się strasznie boje
bo z matmą ostatnio miałam styczność w szkole średniej(tj.9 lat temu) i
szczerze mało pamiętam, no i zjazdy są w każdy weekendsad Za to administracja
ma mniej zjazdów co mnie by odpowiadało ze względu na prace ale całe mnóstwo
nauki tam jest. Mój mąż który skończył ekonomie na AE twierdzi że zarządzanie
jest lepsze ja zaś chyba wolałabym administracje. Dziewczyny które skończyły
lub mogą coś powiedzieć o tych kierunkach proszę o jakieś rady bo sama niewiem...
Obserwuj wątek
    • sniezynka234 Re: mam dylemat... 22.08.07, 08:54
      agikar witajsmile mam kolezanke ktora konczy ekonomie na AE Katowice
      (dziennie) i studiuje zaocznie administracje na US. Jesli chcesz
      moge zapytac jak ona to widzi,i co by wybrala patrzac z perspektywy
      czasu,dodam ze kolezanka jest bardzo zdolnasmile Jesli chodzi o moja
      rade (rowniez AE ekonomia)... ano jest matma na pierwszym roku, ale
      tylko jeden semestr, i raczej nie trzeba sie kto wie jak wglebac w
      nia, ja rowniez z matmy orlem nie bylam a dalam rade. Raczej wiecej
      jest statystyki, ekonometrii...Ja jestem na dziennych, ale slyszalam
      od zaocznych, ze trzeba sie przylozyc. Powodzenia
      • jj09 Re: mam dylemat... 22.08.07, 09:43
        Studiowałam zaocznie administrację-licencjat. A poszłam właśnie na ten kierunek
        ze względu na matmę i ekonometrię i język obcy.
        Kułam jak wariatka, wszystko na tych studiach to ćwiczenie pamięci
        /udało mi się z wynikiem dobrym plus/.
        Napewno przydało mi się w pracy jedno - czytanie ustaw i rozumienie
        języka prawniczego. I papier uczelni państwowej.
        Z perspektywy czasu- teraz poszłabym na uczelnię prywatną i skończyłabym
        magisterskie / wszystkie moje koleżanki "lekko" pokończyły takie uczelnie, nawet
        zdały matę/.
        • jj09 Zapomniałam dodać - kończyłam UŚ 22.08.07, 19:46
    • e_r_i_n Re: mam dylemat... 22.08.07, 09:45
      Mowiac szczerze ani jeden, ani drugi specjalnej gwarancji pracy nie daje.
      Administracja to takie troche nie wiadomo co, specow od zarzadzania z kolei jest
      na peczki.
    • denea Re: mam dylemat... 22.08.07, 10:20
      Administracja jest ciekawa smile Z tym że rzeczywiście bardzo dużo
      nauki.
      Małe ale: wiedza najlepiej przydaje się w pracy w rozmaitych
      urzędach a tam wiadomo jak jest, pracują ogrodnicy, fryzjerki i
      rozmaite inne "zawody" o ile mają tak zwane plecy czyli rodzinę lub
      znajomych w odpowiednim miejscu. Więc niekoniecznie będziesz
      pracować w zawodzie. No ale to żadne dziwo w sumie w obecnych
      czasach smile
    • majka003 Re: mam dylemat... 22.08.07, 17:01
      JA mam tech. administracji spec. prawo i administ.UE skończyłam
      policealkę ale chcę kontynuować ten kierunek na studiach,a podstawy
      już mam.Nauki jest trochę jeżeli chodzi o prawo administracyjne w
      Polsce jest mnóstwo biurokracjisadAle z reszta nie ma problemu.Więcej
      jest rzeczy do wkucia niż na logikę(Polskie przepisy czasem nie da
      się wziąć na logikęsmile) w zarządzaniu chyba ciężej znaleźć
      pracę...ale np. jak byś połączyła administr. z jakimś językiem prace
      bez problemu znajdziesz np. jako sekretarka czy asystentka itp.
    • shelmahh Re: mam dylemat... 22.08.07, 17:16
      pytanie brzmi: po co chcesz studiowac? jakos nie zauwazylem w tresci posta abys
      miala jakis konkretny cel np. uwazasz,ze Twoja obecna wiedza jest zbyt mala aby
      sie dalej rozwijac w pracy..

      szukasz kierunkow nie zastanawiajac sie co bedziesz dalej robic po zakonczeniu
      studiow i po co Ci w ogole te studia..studia maja konkretny cel..posiadziesz na
      nich wiedze,ktora pozowli Ci na awans w swojej obecnej firmie badz pozwoli CI na
      zmiane pracy i wskoczenie od razu na manadzerskie stanowisko..ale nigdzie o tym
      nie piszesz tak jakby te studia byly robione bo wypada miec wyzsze
      wyksztalcenie..nie wypada i nie kazdy musi je miec. jesli nie masz powaznych
      zamiarow i nie chcesz rozwijac swojej wiedzy i umiejetnosci to szkoda czasu na
      studia..papierek nic Ci nie da w dzisiejszych czasach bo i tak licza sie
      umiejetnosci, ktore mozesz zdobyc na studiach badz starajac sie w obecnej pracy smile

      tak czy siak zycze powodzenia i madrosci w podejmowaniu decyzji..
    • shelmahh Re: mam dylemat... 22.08.07, 17:18
      zarzadzanie: chcesz zarzadzac ludzmi? masz predyspozycje? wiesz gdzie chcesz
      wykorzystac wiedze,ktora posiadziesz na tym kierunku?

      administracja: to troszke inna dziedzina niz zarzadzanie i czy wiazesz z tym
      kierunkiem swoja przyszlosc? masz konketny plac do czego wykorzystasz te wiedze?

      napisz wiecej prosze bo na razie nic nie wynika z tego co piszesz :\
    • jmama Re: mam dylemat... 22.08.07, 21:26
      a ja z UŚ-iem mam bardzo niemiłe wspomnienia. Też tam studiowałam
      zaocznie adm. ale uzupełniające. Zjazdy co prawda były co 2 tyg. ale
      za to po 12 godzin- dodam jeszcze, że wszystkie wykłady jaden po
      drugim odbywały się w tej samej auli - bez okien- można dostać kota.
      No i jeszcze postrach wszystkich- prof. Nowak
    • patssi Re: mam dylemat... 22.08.07, 21:36
      wiesz co ? ja też miałam podobny dylemat...geografia i pedagogika..wiedziałam
      już jakie ewentualnie wybiorę specjalizacje...sięgnęlam myślami wstecz..zadając
      sobie pytanie dlaczego wybrałam te kierunki i bardzo szybko znalazłam odpowiedż
      co chcę naprawdę robić...Jeśli chodzi o kasę to trudno to ocenić...dziś ludzi po
      zarządzaniu jest sporo,ale nie wiesz co będzie za 3-5 lat,tak samo z
      administracją....myślę że iż wielu ludzi studiuje tak naprawdę tylko garstka z
      nich to prawdziwi "fachowcy"...

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka