Dodaj do ulubionych

jedno a dobrze...

25.11.07, 20:58
Sugerując się dzisiejszym odcinkiem "Super niani"-wnioskuję że lepiej mieć
jedno dziecko niż 2..3,bo potem jest "sajgon" tego typu jak u tej kobiety z odc.
Jednemu brakowało uwagi matki to zaczepiał tamtego...tamten nie chciał być
gorszy-oddawał...i w końcu oboje napadali na tą kobiecinę! uncertain
Wychodzi na to że lepiej mieć jedno dziecko i jego dobrze wychować oraz
poświęcić mu uwagi tyle ile tego potrzebuje, niż dwoje-troje a potem nie
nadążać czy być rozdartym indifferent
Kurde myślałam o drugim dziecku...ale dzisiejszy widok mnie przeraził!
sad
Co Wy myślicie?
Pogubiłam się uncertain
thx!
Obserwuj wątek
    • semida Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:01
      Jakby każdy się sugerował tym,że przy 2 dzieci w domu będzie sajgon i nic więcej,na świecie byliby sami jedynacy.
      • poccnr Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:06
        no dobra!
        ale widziałaś co tam się działo?!
        Jak mam mieć ochotę na drugie dziecko?...jejku boję się że ... któreś będzie
        odczuwało mniej miłości..albo poświęconego mu czasu..i się porobi....
        nie wierzę że u Was (wasze dzieci) bracia i siostry się extra dogadują i jest
        wszystko pięknie...

        sad
      • ibulka Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:06
        ja mam trójkę małych dzieci i nie uważam, aby to był błąd czy jakoś wybitnie
        ciężko wychować... fakt, że chłopcy z dzisiejszej Superniani byli wręcz
        przerażający, ale... nie można się sugerować ewenementami.
        • dzoaann Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:17
          tu nie chodzi o ilość dzieci tylko o jakość wychowania.
          jesli postepujesz zle i robisz błędy wychowawcze, to co za róznica w ilości
          dzieci?? jedynaka tez zle można wychowac.
          • zuziabeata Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:24
            całkowicie się z tobą zgadzam dzoaann.Nie o ilość tylko o
            jakość!!!!!!
        • zuziabeata Egoizm??? 25.11.07, 21:21
          Czytam wasze posty i włos mi się jeży.Jak to "nie chcę, by moja
          córcia dzieliła się mną???" Mam wrażenie, że swój egoizm
          zaszczepiasz w swym dziecku.Nie wyobrażam sobie wymagania i
          oczekiwania od dziecka umiejętności dzielenia się miłością, skoro
          sama mu tego przykładu nie dam.A co do superniani-drugi odcinek z
          rzędu widzę RAŻĄCE zaniedbanie ze strony OJCÓW.Bo mój syn, który ma
          cztery lata doskonale wie jak należy traktować mamę-mąż bardzo tego
          pilnuje.Wie, że rodziców się nie bije i nie wyzywa, Jeśli próbował
          np odreagować złość, to jedyne do czego się posunął to popchnięcie
          mnie palcem.Tata wytłumaczył mu później, i synek sam z siebie
          zrozumiał jak nalezy sie zachowywać.
      • ania1500 Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:11
        zawsze chcialam miec tylko jedno dziecko,mam i na tym koniec nie
        chce wiecej dzieci.nie chce aby moja corka musiala sie mna dzielic z
        kims innym,nie chce przezywac jej zazdrosci o mnie,nie chce dzielic
        swojej milosci,uwagi na 2 czy 3 dzieci.
        • paris4 Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:14
          a ja nie chciałam wychowywac pępka światawink
          To co pokazali w dzisiejszej super niani to patologia i nie należy
          się tym moim zdaniem sugerowac
          • dlania Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:20
            To było straszne... Nie wiem, gdzie tkwi źródlo tej patologii, ale ja sie na
            matke takiej 3 bym nie nadawała. Normalnie lałabym ich po dupie regularnie 2
            razy dziennie... Chłopaczki wyrosna na gangsterów.
            A tak w ogóle (bo od poczatku nie ogladałam): gdzie ich ojciec? I kim był ten
            facet, co tak sie na boku pojawiał?
            • ania1500 Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:23
              daleko im od patologii.nie przesadzajcie.
            • kali_pso Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:23
              To była wdowa. Facet był jej przyjacielem.
              • dlania Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:25
                To rozumiem, że bylo jej przez te wyzywające ja dzieciaki jeszcze trudniej.
                Biedna kobieta.
            • ania1500 Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:27
              dlania napisała:

              > To było straszne... Nie wiem, gdzie tkwi źródlo tej patologii, ale
              ja sie na
              > matke takiej 3 bym nie nadawała. Normalnie lałabym ich po dupie
              regularnie 2
              > razy dziennie... Chłopaczki wyrosna na gangsterów.
              > A tak w ogóle (bo od poczatku nie ogladałam): gdzie ich ojciec? I
              kim był ten
              > facet, co tak sie na boku pojawiał?

              bicie nic by nie dalo,zreszta nie wolno tego robic,matka nie
              poswiecala wystarczajaco duzo uwagi tym dzieciom,i wlasnie dlatego
              jestem zwolenniczka jednego dziecka u kobiet,ktore tego chca lub nie
              sa pewne czy sobie poradza np.z 3.lepiej miec jedno niz doprowadzic
              do takiej sytuacji,ale wszyscy wiemy ze te odcinki super niani so
              troche naciagane,wiec ja bym sie nimi az tak nie sugerowala.
              • dlania Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:29
                Kochana, ja wiem, że bic dzidci (zreszta dorosłych też) nie wolno. Dlatego
                własnie napisałam, że byłabym zła matka dla tych chłopaków, bo to jest
                silniejsze ode mnie. Sory, ale jak słysze jak ten Hubercik zwraca sie do matki,
                i jeszcze pieściami poprawia, to bierze góre instynkt.
                • ania1500 Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:35
                  no ok,zgadzam sie ,ale matka powinna miec do siebie zal ,ze tak sie
                  dzieje a nie do dzieci,nie moze ich lac bo to poglebi ich agresje.
                  dobrze zrobila ,ze zaprosila super nianie,pomimo tego,ze dla mnie
                  jej super metody,nie sa wcale takie dobre,jednak plus dla matki ,ze
                  chciala pomoc nie tylko sobie,ale i swoim dzieciom
        • triss_merigold6 Taaa jasne... jedno pytanie? 26.11.07, 11:13
          A kiedy córce pozwolisz na samodzielność w organizowaniu sobie czasu
          i towarzystwa? Wydajesz się tak wczepiona w dziecko, że nie ma tu
          miejsca na koleżanki dziecka, przyjaciółki, kiedyś chłopaka. Ty nie
          chcesz, żeby dzieliła się Tobą a czy pozwolisz na dzielenie się nią
          z innymi ludźmi? Czarno to widze.
          • irrcia Re: Taaa jasne... jedno pytanie? 26.11.07, 19:35
            Droga Triss, dokładnie taka sama refleksja mi się nasunęła wink))))
          • peresia Re: Taaa jasne... jedno pytanie? 30.11.07, 21:05
            Triss, to jest oczywiste, że nie pozwoli.
            W jednym wątku pisała, że obie bardzo nie lubią, jak ich ktoś
            odwiedza.
    • deela Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 21:49
      bo ta kobieta ich w ogole nie wychowywala tylko odhodowywala
      kto to widzial zeby dziecko matke lało?
    • karolcia86 Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 22:48
      Jak ktoś radzi sobie z dziecmi to czy jedno czy pięcioro nie ma
      znaczenia.
      A jak ktoś nie to i z jednym będzie miał problem.
      • novalijka1 Re: jedno a dobrze... 25.11.07, 23:16
        Powinny takie bachory dostac porzadne lanie to by sie nauczyly,ze
        matki sie nie wyzywa i nie bije.Brak ojcowskiej reki sie klania.
        Matka temu winna,ze tak daje sie ponizac i jezdzic po sobie wlasnym
        dzieciakom.Wlac trzeba bylo to dzieciak nie odwazylby sie robic
        czegs takiego.
        • fala01 Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 09:55
          Jedno wcale nie znaczy dobrze, a kilkoro żle.Ja mam 4 i bywa
          różnie.Każdy ma prawo do lepszych i gorszych momentów, dzieci też.
          Wiadomo że jak jest jedno to może mniej broi bo nie ma z kim, ale
          niekoniecznie.Moje dzieci nie muszą sie dzielic moja miłością, bo
          miłość matki rozmnaża się razem z nią, a nie dzili.Rodzeństwo ze
          soba wojuje,ale też wspiera i pomaga sobie.Gdy moja prawie 7-letnia
          córka byla bardzo niegrzeczna i powiedzialam że zaprowadzę ją do
          suszarni żeby tam trochę posiedziła to jej 3-letni braciszek złapał
          ją mocno i trzymał żebym tego nie zrobiła.Chociaż normalnie czesto
          tłuką się ze sobą to jedno drugiemu nie da zrobić krzywdy. I taka
          solidarność jest bardzo budująca.
      • lola211 Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 11:19
        Jak ktoś radzi sobie z dziecmi to czy jedno czy pięcioro nie ma
        > znaczenia.
        > A jak ktoś nie to i z jednym będzie miał problem.

        E, cos nie tak.Im wiecej dzieci tym wiecej problemow, prosta
        matematyka.Tym mniej czasu dla kazdego z osobna.Wiecej pracy przy
        nich.Jak porównam sytuacje mojej matki z trojka, a swoja z jednym
        to .. nie ma porównania.Mnie wystarcza cierpliwosci, czasu, uwagi,
        moja matka wiecznie byla zagoniona, zarobiona, zniecierpliwiona,
        przytloczona probemami jak nie z jednym to z drugim.
        IMo roznica jest istotna.
    • asia_i_p Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 14:10
      Myślę, że to nie dlatego, że było ich trzech. Ta matka też taka zła
      nie była, poświęcała im całkiem dużo uwagi, brakowało jej tylko
      konsekwencji. Myślę, że pozwalała im na więcej także dlatego, że
      brakowało ojca, litowała się nad nimi, że mają gorzej i nie chciała
      byc dla nich surowa. No i wezcie pod uwagę, że najmłodszy ma 4 lata,
      czyli ten ojciec nie żyje maksymalnie od 4 z kawałkiem - ci chłopcy
      mogą jeszcze miec nie przeżytą do konca żałobę po ojcu, zwłaszcza,
      jeśli usiłowali byc twardzi.
    • mathiola Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 14:31
      bzdury gadasz, to zależy od tego czy masz łeb na karku i jesteś wydolna
      wychowawczo, a nie od tego ile masz dzieci. Moja trójka póki co nie sprawia mi
      prolemów, ale dla mnie niewyobrażalne jest, żeby moje dziecko powiedziało do
      mnie: jesteś głupia. Dla męża również. Tworzymy wspólny front, który działa.
      Więc jeśli chcesz mieć jeszcze jedno dziecko, nie patrz na nieudaczników, tylko
      bierz się do roboty.
    • agmar3 Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 14:42
      z jednym też by sobie nie poradziła. Wszystko zależy od
      postępowania matki i już.
      • ibulka Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 14:58
        agmar3 napisała:

        > z jednym też by sobie nie poradziła. Wszystko zależy od
        > postępowania matki i już.


        jedno dziecko nie miałoby brata do bicia, i może wtedy nie nakręcałoby się i nie
        lałoby matki ;]
        poza tym ten przyjaciel mamusi mógłby się troszkę włączyć do wychowania czeredy...

        chciałabym zobaczyć za jakiś czas co u nich słychać.
    • mamakrzysia4 Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 14:58
      myśle że chodzi o pewną dojrzałość do rodzicielstwa: a to czy ma się
      5 czy 2 a może tylko/aż jedno dziecię to sprawa drugorzędna.
    • vanderica Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 15:16
      wiesz w superniani pokazuja chyba jakies ekstremalne przypadki,ze az sie wierzyc
      nie chce do czego te dzieci sa zdolne.ja mam dwoje,corke i syna z to z roznica
      dwoch lat i jakos sie nie tluka,nie pluja,choc aniolkami nie sa
    • mim288 Re: jedno a dobrze... 26.11.07, 18:51
      mam dwoje, nie widzę, żeby liczba dzieci zwiększała problemy
      wychowawcze. Dzieciaki się kochają, jak Starsza wraca zprzedszkola
      to Młoda aż pieje z zachwytu i rzucają się na siebie z uściskiem.
      Jedno nie znaczy wcale tak super. Jestem jedynaczką i nigdy,
      przenigdy nie chciałam mieć tylko jednego dziecka (właśnie ze
      względu na to dziecko głównie).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka