Dodaj do ulubionych

oddawanie moczu ....

17.12.07, 18:42
dziewczyny mam pytanie do tych które są już po porodzie. W wielu
gazetkach jest napisane że podczas porodu należy często oddawać
mocz. Przynajmniej w tych fazach pierwszych-gdy można jeszcze
chodzić. Ale powiedzcie mi jak to jest w tej ostatniej fazie. Jeżeli
czujemy mocne parcie na pęcherz ale już nie możemy ani wstawać ani
chodzić nic tylko lezeć i mamy silne skurcze to jak to się dzieje.
Miałyśmy się z koleżanką zapytać o to w szkole rodzenia ale nas to
jakos krępowało. Może mi ktoś powiedzieć jak to jest z tym moczem.
Wiem że każdy poród jest inny i to zależy od kobiety ale może ktoś
coś podpowie.
Obserwuj wątek
    • aga_n20 Re: oddawanie moczu .... 17.12.07, 22:38
      Z tego co pamiętam to mnie cewnikowali zarówno jak rodziłam starszaka i teraz
      małego, niezbyt przyjemne jest zakładanie ale to trwa tylko chwilkę
      • blue_belle Re: oddawanie moczu .... 18.12.07, 12:51
        nie no Aga nie dołuj mnie. ja nie chcę cewnika. bo już mnie boli jak pomyślę.
        wolę obsikać wszystkich naokoło ale cewnika nie chcę.
        tak wogóle to jakoś nikt do tej pory o tym nie wspomniał. mam nadzieję że nie
        jest to obowiązkowe.
        rany nawet myśleć nie chcę..................brrrrr.........smile
        Jania Ty będziesz pierwszawink to daj cynk jak to było big_grin
    • witoro Re: oddawanie moczu .... 20.12.07, 15:18
      Z oddawaniem moczu podczas porodu u mnie było tak, gdy miałam skurcze położna
      kazała mi kucać i przeć i mówiła, że jak chce mi się siusiu, to mam sikać,tak
      też zrobiłam, bo innego wyjścia nie miałam, trochę krępacji przy tym było, ale
      położna powiedziała, że bardzo dobrze i mam się nie przejmować, także jak
      trzeba, to śmiało, tylko powiedz położnej to prześcieradło zmieni.
      • katharina_29 Re: oddawanie moczu .... 20.12.07, 20:56
        Ja natomiast mimo,że miałam już silne skurcze(właściwie już co 1,5-2 minuty)
        zgramoliłam się przy pomocy męża z łóżka i poszłam do ubikacji.Po wyjściu
        poczułam,że zaczęły się skurcze parte.Położna mnie zbadała i okazało się,że
        rozwarcie mam na 8 palców i,że widać już główkę.Nie zdążyli mi nawet przebić
        pęcherza płodowego.Położna się w biegu przebierała,bo tyle co odebrała innego
        dzidziusia,a mój mały po 5 minutach był już na świecie.To sprawa indywidualna,no
        i dużo zależy od sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka