Dodaj do ulubionych

Czy jestem nieodpowiedzialną matką?

25.03.08, 15:08
Mój 6,5 letni syn bardzo prosi o możliwość wychodzenia na spacery z
psem i czasem mu pozwalam. Uliczka osiedlowa, bez chodnika.
Samochody jeżdżą sporadycznie w ciągu dnia, ale jednak czasem się
zdarza. Uliczką syn przechodzi ok 200m do placu z trawą, następnie
wraca. Nie ma go od 5 do 10 minut. Pies jest mały (6 kg), nie
ciągnie na smyczy.
I chciałabym poznać zdanie forumek: jestm nieodpowiedzialna, czy nie?
Bo z jednej strony duże dziecko "wyszkolone" pod kątem obcych,
rozsądny i wie, że na samochody trzeba uważać, ale z drugiej zawsze
coś się może wydarzyć, bo nie jest pod moją opieką.
Obserwuj wątek
    • wolanka79 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:12
      Moim zdaniem narażasz dziecko na niebezpieczeństwo (większe niż, gdybyś mu
      towarzyszyła na spacerze).
      Mam córkę w tym samym wieku tj w kwietniu skończy 7 lat, mieszkam bezpośrednio
      przy parku i nigdy bym jej nie puściła na spacer z psem, nawet najbardziej
      łagodnym, a takiego akurat mamy. Dlaczego? Powodów jest wiele i nie trzeba mieć
      bogatej wyobraźni, aby je mnożyć.
    • gryzelda71 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:13
      A sprząta po psie?
    • przeciwcialo Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:21
      Moja jedenastolatka z psem wychodzi. Szesciolatka nie puściłabym z
      psem.
    • gryzelda71 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:21
      A pies ma kaganiec?
    • lady_sphinx Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:22
      Wg mnie wszystko zależy od dziecka - czy jest faktycznie świadome otaczającego je świata wraz ze wszystkimi ewentualnymi złymi zdarzeniami które mu się mogą przytrafić i jak powinno się ich wystrzegać. Teraz dużo się słyszy na temat matek które wyszły po chleb i dziecko wypadło z okna, zostawiły dziecko przed domem i dziecko poszło w siną dal by nigdy już nie wrócić.
      Może jestem z innej bajki, ale ja w wieku 7 lat sama chodziłam do szkoły na godzinę 7 rano prawie 3 km przez łąki osiedlowe, sama zamykałam i otwierałam mieszkanie, przebywałam w nim do powrotu rodziców z pracy prawie 4 godziny (3 piętro) - wiele moich równieśników w tamtych czasach też tak chodziło do szkoły a potem czekało na rodziców w domach i jakoś żyjemy ;\
      • tamara30 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:27
        7 lat miałam, 27 lat temu.I też chodziłam do szkoły 3km sama, też wracałam sama.
        Jak i wiele innych rzeczy robiłam, nie mając dozoru dorosłego. Ale nie da się
        zaprzeczyć temu, że tamte czasy były zupełnie z innej bajki.

    • tamara30 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:22
      Tak jesteś pozbawioną wyobrazni matką.
      • gabrielle76 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:34
        Osobiście nie pozwoliłabym 6.5 latkowi wychodzic z psem, co jesli pies jakoś
        ucieknie i syn goniąc go wpadnie pod samochód?? Mozliwości wypadków jest wiele,
        lepiej dmuchac na zimne
    • loola_kr Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:33
      Mam siedmioletnią córke i nigdy nie pusciłabym jej na spacer samej.
      NIGDY! a z psem to nawet gorzej.
      Pies może mały ale co twój syn zrobi jak zaatakuje go większy pies?
      i zaczną się gryźć? Miałam psa więc wiem jak mogą wygladać spacery
      niezależnie od tego jak grzeczny jest nasz pies...

      Poza tym to niezgodne z prawem... Nawet nie chcę mysleć co mogłoby
      sie stac... Ja umarłabym ze starchu.
      • madziaaaa Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:35
        Nie puściłabym dziecka w tym wieku z psem. Powodów nie będę podawać, bo jest ich
        mnóstwo...
        • montechristo4 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:46
          no to wygląda na to, że jestem nieodpowiedzialna.
          I tego sześciolatka zostawiam czasem pod opieką starszego, 12
          letniego syna na godzinę.

          A tak z ciekawości: od jakiego wieku dziecko może być samodzielne -
          czyli pójść na spacer z psem, pójść się SAMO pobawić na plac zabaw?
          • aguskin Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 15:58
            no właśnie, wszystko zależy od Ciebie jak mocne masz nerwy i od
            dziecka, ja jak 7 latek wyrzucał śmieci wisiałam w oknie, czasem sie
            prułam smile, żeby sie rozejrzał, później chodził sam do sklepu takiego
            bez przechodzenia przez ulice, później 8 lat do takiego przez mała
            ulice, teraz ma 9 i sam wraca ze szkoły, wszystko zależy od dziecka
            są rozwazne 7 latki i roztrzepane 10 latki,
            ale bez przesady nie możemy tworzyc tylko czarnych wizji,
            u mnie przed blokiem bawią sie takie małe dzieci 5, 6 latki, ja
            swojego nie zostawiałam, bo panikara jestem, ale teraz wydaje mi się
            to śmieszne,
            • betty_julcia Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 16:14
              Ja bym na pewno nie puściła, nie wązne czy z psem czy bez, nie
              puściłabym.
              Z drugiej strony zastanawiam się skąd taka zmiana nastawienia.
              Wychowałam się w bloku na bardzo dużym osiedlu. Mając 7 lat juz od
              dawna wychodziłam sama na dwór, chodzilam sama i wracałam sama ze
              szkoły. I nie ja sama, wsyzstkie dzieci z podwórka były wychowywane
              tak samo. Malo tego, wszystkie dzieci ktore znałam same bawiły się
              na dworze, przed blokiem, na placu zabaw. Lataliśmy po całym osiedlu
              i było to normale. Szkoda ze dzisiejsze czasy sa zupełnie inne bo
              jednak to było fajne dzieciństwo. Zastanawiam sie jednak czy ta
              zmiana nastawienia wynika rzeczywiście z większego niebezpieczeństwa
              czy z większej świadomości zagrożenia.
          • kali_pso Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 16:10
            Mój 8-latek wychodzi sam od jakiegoś roku..w domu również zostaje na
            15-20 minut( wyjście do sklepu).
    • 18_lipcowa1 nie jestes- przeczytaj 25.03.08, 16:28
      to obecne matki sa zeschizowane na punkcie wypadkow, pedofili i tego
      ze na ich dzieci czyha ktos na kazdym kroku po prostu, oraz to ze
      tylko i wylacznie z nimi dzieci sa bezpieczne i tylko i wylacznie
      one sa w stanie zapewnic opieke, ochronic itp. no i to ze biedne
      dzieciulki bez nich sobie nie poradza.

      Majac lat 6,5 samodzielnie ubieralam sie do przedszkola, szlam sama
      bo bylo obok z 4 letnim bratem. Po przedszkolu bywalam pare razy
      sama w domu, jak mama gdzies wyszla na chwile.
      Wychodzilam rowniez sama na podworko i z psem.
      I wyroslam na dosc samodzielna, odwazna osobe.

      Te ktore z mamami chodzily wszedzie tak chodza z mamami do dzis.

      A Ty nie sluchaj bzdur co Ci tu pisza, a dla spokojego sumienia
      mozesz np, stac w oknie, albo puscic z dzieckiem starsze rodzenstwo -
      jesli je ma.


      Pewnie zaraz uslysze ze malo wiem bo nie mam dzieci. Jedyny argument
      mam jak im juz brak argumentow.
      • gacusia1 Lipcowa 25.03.08, 22:08
        Moze nie zauwazylas ale czasy BARDZO sie zmienily,odkad bylas mala.
        Wtedy to i ja,majac 9 lat sama pociagiem do innego miasta
        jechalam.Tyle,ze kiedys ludzie byli inni.Nie bylo takiej
        znieczulicy.Na ulicach nie bylo tylu samochodow,tylu szybkich
        samochodow i tylu idotow,ktorzy "kupili" prawo jazdy.
        Jasne,ze nie ma co przesadzac z trzymanie dziecka w szklanej szafie
        ale pierwsza rzecz,to zdrowy rozsadek!
        P.S. Ja nie puscilabym syna w tym wieku na jezdnie/bez chodnika,z
        psem.
    • ewcia1976 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 16:34
      Nie wiem czy nieodpowiedzialną ale napewno masz silne nerwy.
      Gdy byłam nastolatką miałam odprowadzać do przedszkola siostrę. W
      praktyce przeprowadzałam 4 a później 5- latkę prze najbardziej
      ruchliwą ulicę. Potem następną ok 5 min. drogę szła sama, sama
      przebierała się i szła do sali.Nigdy nie zobaczyły tego
      wychowawczynie. Nidy nie powiedziała rodzicom. Obecnie, gdy ma 4-
      letnią córkę, wiem jak byłam lekkomyślna i nieodpowiedzialna.
      • gabrielle76 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 16:42
        Nie piszcie ze matki schizują, nie piszcie co było kiedyś bo od naszego
        dzieciństwa czasy bardzo się zmieniły, kiedyś było o wiele bezpieczniej
        • 18_lipcowa1 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 16:49
          gabrielle76 napisała:

          > Nie piszcie ze matki schizują, nie piszcie co było kiedyś bo od
          naszego
          > dzieciństwa czasy bardzo się zmieniły, kiedyś było o wiele
          bezpieczniej

          a jakie masz dowody na to ze bylo bezpieczniej?
          tez ginely dzieci, tez byli pedofile, tez jezdzily auta i chodzili
          ludzie z psami
          darujcie sobie argument o innosci czasow.
          • loola_kr Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 16:53
            no, było dużo, dużo mniej samochodów, którymi jeździli
            nieodpowiedzialni młodzi...
            Poza tym nie można zostawić dziecka bez opieki do 7 lat.
            a wyglądanie przez okno to nie opieka.
          • kropkacom Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 17:53
            Było mniej samochodów. U mojej mamy na podwórku ludzie z dwóch kamienic się
            wszyscy świetne znali. Z okna jak nie patrzyła matka to doglądała dzieciaki
            babka. Dziś jesteś anonimowa. Nikt nie zwróci że ktoś obcy gada z Twoim
            dzieckiem albo że maluch gdzieś sie oddala.
      • andaba Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 16:47
        Nie ty jedna.
        Ja psa nie mam, ale moje siedmioletnie dzieci same chodziły do szkoły. I nie one jedne. Forum sobie, życie sobie.

        Owszem wiem, ze są takie rejony, gdzie jest jak na forum - dziecka za próg samego nie wypszczą do 12 roku życia, ale są tez takie, gdzie dziecko idąc do szkoły staje się całkowicie samodzielne (i wcale nie łączy się to z jakąkolwiek patologią).

        Na pobliskim skrzyżowaniu, przez które przechodzi codzienne mnóstwo dzieci od lat 7 włącznie, zdarzył się w ciągu ostatnch 4 lat jeden wypadek - pod auto wpadła piatolkasistka. Nic jej się nie stało na szczęście, dziewczynkę znam, jest mądra i odpowiedzialna. A jednak.
        A przecież nikt piątoklasistów do szkoły nie odprowadza, prawda, chyba, że ma po drodze...
    • bombastycznie Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 17:20
      nieodpowiedzialną matką jest ta matka która pozwoliła wyjść z psem 2letniemu
      dziecku co się niedawno utopiło gdzieś tam w rzecze. to jest dla mnie totalna
      głupota, bo przecież niektóre 2-latki nie potrafią nawet mówić a co dopiero
      spacerować gdzieś same i znać niebezpieczeństwa jakie mogą spotkać. Twoje
      dziecko ma prawie 7lat i pewnie zaraz pójdzie do szkoły i wydaje mi się że to
      dobrze ze się usamodzielnia bo będzie tego potrzebowało, a Ty wiesz dokąd on
      idzie i kiedy wróci, a jakby coś(odpukać) się stało to wiesz gdzie go szukać. To
      ważne aby on miał do Ciebie zaufanie a także Ty do niego.
      • kropkacom Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 17:48
        Na pewno bym nie puściła z psem. U nas blisko jest ruchliwa ulica i rzeka. Co
        zrobi mały jak mu pies zacznie uciekać?
        • zonka77 Powód dla któego nie pusciłabym 25.03.08, 17:58
          Mając lat 15 dostałam upragnionego psa. Piesek średniej wielkości - waga około
          10/12 kg (może 15 - nie pamiętam)

          Nie raz i nie dwa zdarzyły mi się sytuacje w których jako dziecko nie miałabym
          szans na poradzenie sobie!
          M in w zimie napadł na nas bokser - mój pies zaczął uciekać jak dziki, ja za
          nim, przewróciłam się, zderzyłam się z przechodniem, rozwaliłam sobie głowę.
          Udało mi się jakimś cudem utrzymac psa i odpędzić z pomocą przechodnia boksera
          do czasu aż nadbiegł jego beztroski właściciel.
          Gdybym miała 6 lat mój pies by uciekł a mnie najprawdopodobniej pogryzłby bokser.
          Inny przykład: proszę bardzo - pani jadąca na rowerze, za nią ogromny pies bez
          smyczy i kagańca. No cóż, nie spodobał się mu mój piesek. Uratowało nas to że
          szybko biegaliśmy i w ostatniej chwili wpadłam z moim psem do klatki. Reakcja
          Pani kiedy doleciałam na balkon (parter) że to z moim psem musi być coś nie tak
          bo jej pies się bez powodu nie rzuca.

          W życiu nie wypuściłabym małego dziecka z psem samego, nie ze względu na
          pedofili czy porwanie a ze względu na psa. Na inne psy, koty, na to że zwierzęta
          są nieprzewidywalne. I te nasze kochane domowe i te obce, często agresywne.
          • kropkacom Re: Powód dla któego nie pusciłabym 25.03.08, 18:01
            W sumie to dziwne, boimy się dać fotkę dziecka na NK czy założyć mu profil tam a
            poszczać samego w tym wieku na dwór nie.
    • kotbehemot6 Wprost przeciwnie 25.03.08, 17:57
      Wprost przeciwnie uważam ,ze jesteś mądrą mamą ucząca dziecko bezpiecznego
      zachowania na ulicy i w sobec obcych, a także uczysz odpowiedzialności za żywe
      stworzenie.
      dziecko musi wiedziec jak zachowac się na ulicy, jak wobec obcych i zasady
      teoretyczne wpajają rodzice(przynajmniej powinni) ale 6,5 lat to dobra pora by
      teorie przemienić w praktykę.
      • kropkacom Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 17:58
        Dziecko do 7 lat nie może przebywać na dworze bez opieki.
        • kotbehemot6 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:02
          A skąd takie twierdzenie??????
          Zgodnie z przepisam pełnie praw dziecko otrzymuje w 18 roku życia a ograniczona
          zdolnośc do czynnosći w 16 ...masz zamiar do tej pory wychodzić z dzieckiem???????
          • kropkacom Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:04
            > Zgodnie z przepisam pełnie praw dziecko otrzymuje w 18 roku życia a ograniczona
            > zdolnośc do czynnosći w 16 ...masz zamiar do tej pory wychodzić z dzieckiem????
            > ???

            To chyba logiczne że nie.
            • kotbehemot6 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:06
              Poprosze o przepis,że dziecko do 7 roku życia ma byc dowrze pod opieką
              dorosłych??Bo skoro poruszasz się zgodnie z litera prawa to właśnie do 16 roku
              życia powinnaś wychodzić z dzieckiem-logiczne prawda?? Więc ciekawi mnie
              teoria,ze akurat do 7 roku???
              • kropkacom Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:11
                Art. 43. 1. Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką .
                • kotbehemot6 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:13
                  bardzo pzrepraszam ale korzystanie z drogi nie oznacza wyprowadzania psasmile)))
                  nawiasem mówiąc art43 czego??????
                  • arioso1 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 20:26
                    kotbehemot6 napisała:

                    > bardzo pzrepraszam ale korzystanie z drogi nie oznacza
                    wyprowadzania psasmile)))
                    > nawiasem mówiąc art43 czego??????

                    co ty bredzisz???
                    idąc chodnikiem kozystasz z drogi czy chodnika publicznego i
                    obowiązują cie takie same przepisy i nie ważne czy idziesz z psem
                    czy do pracy czy do szaletu miejskiego...
                    • kotbehemot6 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 20:32
                      Możesz uścślicć jakie to przepsiy dotycza ruchu pieszych an chodniku????
                      generalnie zwrot "korzystanie z drogi" używany jest w kontekście drogi
                      rozumianej jako jezdni. Prosiłam forumowiczkę aby oprócz art., podała konkretne
                      źródło pochodzenia owego art.celem zapozanania sięsmile) ale nie otrzymałam.
                      Zresztą w wątku chodzi o 6,5 letnie dziecko, wyprowadzające psa wielkości kota
                      na 15 min przed włąsnym blokiem.
                      • kropkacom Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 20:42
                        Prawo o ruchu drogowym (Art. 43. 1.) mówi, że dziecko w wieku do 7 lat może
                        korzystać z drogi tylko pod opieką osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat.
                        • kotbehemot6 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 21:05
                          No i mamy COŚ. wypadałoby teraz spytać co ustawodawca rozumie przezz korzystanie
                          z drogi...moze np jazde na rowerze czy tez hulajnodze czyli korzystanie z jezdni
                          raczej, a nie wyprowadzanie psa????smile)
                          • loola_kr jest jeszcze to: 25.03.08, 21:34
                            Kodeks wykroczeń:
                            Art. 106. Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnim do lat 7 albo
                            nad inną osobą niezdolną rozpoznać lub obronić się przed niebezpieczeństwem,
                            dopuszcza do jej przebywania w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia
                            człowieka, podlega karze grzywny albo karze nagany.
                            • kotbehemot6 Re: jest jeszcze to: 25.03.08, 21:46
                              Wyprowadzanie pieska przed blok w spokojnej dzielnicy jest "okolicznością
                              niebezpieczną dla zdrowia"????smile)))))Luuuuuuuuudzieeeeee...dobrej nocy
                              !!smile)))))))))))))))))))
                              • loola_kr Re: jest jeszcze to: 25.03.08, 22:15
                                może nie jest... ale nigdy nie wiadomo kiedy się stać może...
                      • gaja78 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 22:51
                        kotbehemot6 napisała:

                        > Możesz uścślicć jakie to przepsiy dotycza ruchu pieszych an chodniku????
                        > generalnie zwrot "korzystanie z drogi" używany jest w kontekście drogi
                        > rozumianej jako jezdni. Prosiłam forumowiczkę aby oprócz art., podała konkretne
                        > źródło pochodzenia owego art.celem zapozanania sięsmile)

                        Ustawa Prawo o ruchu drogowym. (Dz. U. z dnia 19 sierpnia 1997 r.).

                        Art. 43. 1. Dziecko w wieku do 7 lat może korzystać z drogi tylko pod opieką
                        osoby, która osiągnęła wiek co najmniej 10 lat. Nie dotyczy to strefy zamieszkania.
                        2. Dziecko w wieku do 15 lat, poruszające się po drodze po zmierzchu poza
                        obszarem zabudowanym, jest obowiązane używać elementów odblaskowych w sposób
                        widoczny dla innych uczestników ruchu.
                        3. Przepisy ust. 1 i 2 nie dotyczą drogi przeznaczonej wyłącznie dla pieszych.

                        Definicja "strefy zamieszkania": ta sama ustawa, Art. 2 punkt 16)

                        "strefa zamieszkania - obszar obejmujący drogi publiczne lub inne drogi, na
                        którym obowiązują szczególne zasady ruchu drogowego, a wjazdy i wyjazdy
                        oznaczone są odpowiednimi znakami drogowymi"

                        Definicja "drogi": ta sama ustawa, Art. 2 punkt 1)

                        "droga - wydzielony pas terenu składający się z jezdni, pobocza, CHODNIKA, drogi
                        (ścieżki) dla pieszych lub drogi (ścieżki) dla rowerów, łącznie z torowiskiem
                        pojazdów szynowych znajdującym się w obrębie tego pasa, przeznaczony do ruchu
                        lub postoju pojazdów, ruchu pieszych, jazdy wierzchem lub pędzenia zwierząt"

                        Kodeks wykroczeń (Dz.U z 2004 r. Nr 204, poz. 2086), Art. 89

                        "Kto, mając obowiązek opieki lub nadzoru nad małoletnimi do lat 7, dopuszcza do
                        przebywania małoletniego na drodze publicznej lub na torach pojazdu szynowego,
                        podlega karze grzywny albo karze nagany."


                        To tyle jeśli chodzi o chodnik będący częścią drogi publicznej (ja pod swoim
                        blokiem mam właśnie taką).
      • zonka77 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:02
        nawet jeśli dziecko jest super mądre a pies super ułożony to na nic w obliczu
        spotkania z innym psem a tych po ulicach niestety biega jeszcze sporo.
        Co zrobi 6 latek kiedy na drodze stanie mu inny pies który będzie agresywny?
        Albo jego pies zareaguje agresywnie na widok innego psa lub kota? Jeśli się
        rzuci na innego pieska nawet na smyczy - czy 6 latek utrzyma psa?
        Dla mnie zero wyobraźni.
        • zonka77 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:04
          Nie wiem - może potrafię sobie wyobrazić co się może stać bo sama miałam psa i
          przez parę lat przeżyłam parę ekscesów z innymi zwierzakami?
        • kotbehemot6 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:04
          takim trybem myślenia nigdy nie puścisz dziecka samego na dwór, bo co sie stanie
          gdy...kiedys tzreba odciąć pępowinę.
          Nie przexczę,ze wypadki i się zdarzają ale..widząc dużego psa po prostu idę w
          druga strone i podejrzewam,ze 6,5latek będący właścicielem psa to doskonale wie,
          bo mu mama powiedziałą.
          • zonka77 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:11
            no to powtarzam - ja nie byłam w stanie się do końca obronić w wieku lat 16 a co
            dopiero 6.
            Nie boję się zwierząt ale uważam że mogą być nieprzewidywalne. A zwłaszcza obce
            zwierzęta. Tu gdzie mieszkam widuję całą bandę kundelków, w tym kilka sporych -
            od czasu do czasu wędrują sobie ulicami. Nie wyobrażam sobie spotkania mojej 7
            letniej córki z psem i z bandą dzikich piesków.
            Jeśli będziemy mieli psa to będziemy chodzić na spacery z córką (długo bo to
            bedzie duży silny pies)
            • zonka77 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:12
              aha, uważam że 6 lat to niekoniecznie czas na przecinanie pępowiny jeśli chodzi
              o samotne poruszanie się poza domem.
              • kotbehemot6 Re: Wprost przeciwnie 25.03.08, 18:17
                6,5 lat. Nie nazywajmy wyprowadzania psa szumnym poruszaniem sie po za domemsmile

                Niesiety tak to jest,ze rodzice zawsze będa drżeli o dziecko, ale niestety
                przychodzi taka chwila ,ze trzeba pozwolić dziecku na samodzielne radzenie sobie
                z rzezywistością-choćby podwórkową. nam pozstaje kontrola i denerwowanie się w
                domu...chyba że,chcemy wychowac dziecko w złudnym poczuciu bezpieczeństwa i
                niezdolności do poruszania w społeczeństwei=nic dobrego z tego nie wynika.
    • izka100 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 18:11
      Hej!
      Nie wydaje mi sie żebys była nieodpowiedzialna. Syn jest juz dośc
      duzy, nauczony jak ma postepowac, a kiedys w koncu trzeba pozwolic
      dzieciakom samemu wyjsc z domu. Chociaz wszystko zalezy od rejonu w
      którym sie mieszka. Jasne ze mieszkajac w centrum wielkiego miasta w
      otoczeniu ruchliwych ulic niw ypuscilabym 6,5 letniego dziecka
      samego, ale jak piszesz uliczka cicha i spokojna, młody wyedukowany
      wiec jest oki. W Polsce mieszkam na przedmiesciach szczecina w
      cichej i spokojnej miejscowosci i moj wtedy jeszcze niespelna 5
      letni synek wychodzil nieraz sam na podworko przed blok. Teraz tu w
      Irlandii mieszkam w domku w zacisznym osiedlu i synek ma juz 5 lat i
      na dwor biega sam. Z kolegami graja w pilke, jezdza na rowerach.
      Widze ich przez okno. Wie ze ma uwazac na samochody, ale te jezdza
      tu sporadycznie i powoli. Uwazam ze jezeli warunki pozwalaja mozna
      dziecku dac swobode smile
      A teraz czekam na gromy smile
      iza
      • zonka77 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 18:13
        ale tu nie chodzi o wypuszczanie w ogóle ale o wychodzenie z psem.
        • anika772 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 18:30
          Ja w tym wieku owszem wyprowadzalam psa. Możliwe że czasy były inne,
          bo ogólnie rodzice pozwalali mi na samodzielność. W Wieku 11 lat
          pojechalam sama pociągiem do cioci, ok. 30km, dziś pewnie nie do
          pomyślenia?
          • kimbka2024 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 18:33
            Ja wyprowadzałam psa, jak miałam 8 lat, i myśle, że im wcześniej,
            tym lepiej.
            Dziecko musi się nauczyć samodzielności.
            • zonka77 Re: Czy jestem nieodpowiedzialną matką? 25.03.08, 18:42
              > im wcześniej,
              > tym lepiej.

              hmm, to może czterolatka na spacer z pieskiem - czemu nie?
              Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać smile
              • montechristo4 Re: wyjaśnienie 25.03.08, 19:57
                może jest to bez znaczenia, ale ta uliczka znajduje się pomiędzy
                domami i jest ślepa, więc raczej nikt obcy po niej nie jeździ. A
                mieszkańcy znają się między sobą (to około 20 domów na całej ulicy)
                i wszyscy jeżdżą wolno.
                Nie spotkałam tutaj jeszcze żadnego psa bezpańskiego, a
                psy "znajome" są zaprzyjaźnione z naszym yorkiem.

                Czy wobec powyższego nadal uważacie mnie za nieodpowiedzialną? A ja
                byłam zadowolona, że Młody rwie się do obowiązków.....
                • gaja78 Re: wyjaśnienie 25.03.08, 21:57
                  Jeśli to droga publiczna, to popełniasz wykroczenie.
                  www.podlaska.policja.gov.pl/zima/4/dziecko.php
                  Ale podejrzewam że jednak niepubliczna, jeśli jest ślepa i między domami. Wtedy
                  pozostaje jeszcze kwestia wykroczenia na okazję pozostawienia dziecka młodszego
                  niż 7 lat bez opieki w okolicznościach niebezpiecznych dla zdrowia człowieka
                  (Kodeks Wykroczeń art. 106). Jak to jest z tymi okolicznościami u ciebie na
                  osiedlu - sama wiesz najlepiej.

                  Ja bym dziecka z psem nie puściła. Chyba że z ratlerkiem tongue_out
                • fajka7 Re: wyjaśnienie 25.03.08, 21:58
                  Ja sie raczej zastanawiam jakie znaczenie ma czy dziecko ma 6 lat
                  czy 12 jesli wie, ze trzeba uwazac na samochody?
                  Bo oczywiscie, nawet w slepa uliczke moze wpakowac sie jakis
                  rozpedzony kretyn jadacy z wizyta albo inny gowniarz swiezo
                  upieczony motocyklista probowac akrobacji, ale jego ofiara moze byc
                  kazdy, wiec o co chodzi?
                  Ja akurat bylam dzieckiem, ktore co rano zapylalo do szkoly przez
                  park, nastepnie 2 przystanki tramwajem, nastepnie przez ulice
                  (ruchliwa) i dopiero do szkoly. A jeszcze wtedy na religie trzeba
                  bylo zaiwaniac kawal drogi i przez pol miasta wracac samodzielnie.
                  Wspomne moze, ze to nie byly moje jedyne zajecia poza domem i na
                  mnie spacer z pieskiem na 10 minut zadnego wrazenia nie robi, bo z
                  rowiesnikami bawilismy sie w promieniu kilometrow, a nie metrow od
                  domu.
                  Zgadzam sie, ze obecnie jest wiecej samochodow oraz byc moze wiecej
                  bezposredniej agresji na ulicach, ale zdaje sie, ze nie mowimy tu o
                  spatologizowanym blokowisku, tylko malej uliczce osiedlowej.
                  smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka