montechristo4
25.03.08, 15:08
Mój 6,5 letni syn bardzo prosi o możliwość wychodzenia na spacery z
psem i czasem mu pozwalam. Uliczka osiedlowa, bez chodnika.
Samochody jeżdżą sporadycznie w ciągu dnia, ale jednak czasem się
zdarza. Uliczką syn przechodzi ok 200m do placu z trawą, następnie
wraca. Nie ma go od 5 do 10 minut. Pies jest mały (6 kg), nie
ciągnie na smyczy.
I chciałabym poznać zdanie forumek: jestm nieodpowiedzialna, czy nie?
Bo z jednej strony duże dziecko "wyszkolone" pod kątem obcych,
rozsądny i wie, że na samochody trzeba uważać, ale z drugiej zawsze
coś się może wydarzyć, bo nie jest pod moją opieką.