Dodaj do ulubionych

Przebaczenie

20.08.08, 20:00
Dyskusja ciekawa na temat lojalności i przebaczenia.

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18111&w=72510741&v=2&s=0
Ostatnio modne stało się bezmyślne wybaczanie, w którym nie wymaga się od
osoby, która narobiła dużych szkód życiowych, jakiejkolwiek refleksji na temat
swojego zachowania, albo skruchy, lub postanowienia poprawy. Dodatkowo to
osoba, która nie wybaczy bo nie chce albo nie może, jest piętnowana-"każdy
popełnia błędy, jesteś dorosłym człowiekiem, twój rodzic był bardzo
sfrustrowany życiem dlatego się tak zachowywał, powinieneś go zrozumieć, a
może zamiast narzekać pomógł byś mu?".

Dlaczego nikt nie chce też zrozumieć strony dziecka, a dziś człowieka
dorosłego? Gdy szef drze się na nas przez 365 dni w roku, to większość osób,
którym o tym opowiadamy przyznaje, że najprawdopodobniej gościa przerasta ta
funkcja, na jego stres dokładają się dodatkowe problemy w małżeństwie, ale to
nie ma prawa doprowadzać przekładać swoich frustracji na pracowników.
Dlaczego rodzicom po takich wybrykach ma się należeć lubienie, szacunek?
Dlaczego dorośli już ludzie nie mają prawa się obrazić?

Trochę się zgodzę z opiniami (z za linkowanego wątku), dotyczącymi zdrady
matki i siostry. Facet po 20 latach mętnie tłumaczy się choroba i uważa, że
wszystko jest cacy, nic się nie stało. Nie ma jak brak solidarności.
Obserwuj wątek
    • lila1974 Re: Przebaczenie 20.08.08, 20:18
      Jeden z moich dziadków okazał się ostatnią kanalią.
      Jego dzieci nie zapomniały mu tego nigdy - nie były nawet na jego
      pogrzebie.
      Jako córka w pełni rozumiem postawę swego taty wobec jego ojca.
      • dortis Re: Przebaczenie 21.08.08, 00:43
        Zgadzam się z Wami.Pozorne i zbyt łatwe wybaczenie, bez udziału i
        refleksji sprawcy, to po prostu dalsze przyzwolenie na traktowanie
        nas bez szacunku i kontynuowanie dziwnych schematów...Agresor traci
        skrupuły, bo skoro dotąd tak łatwo mu się upiekło, to może sobie
        ewentualnie pozwolić na powtórkę i jeszcze więcej...A czasu, nerwów
        i zdrowia drugiej stronie nikt nigdy nie zwróci.Wybaczenie też
        przeszłości nie zmieni, ale dostrzeżenie błędów przez sprawcę daje
        nam przynajmniej jakiś dowód na to, że nasze uczucia i krzywdy są
        dostrzeżone,uznane,realne...
    • malila Re: Przebaczenie 21.08.08, 06:38
      Przede wszystkim wymuszone przebaczanie nie jest żadnym
      przebaczaniem. Jeśli się kogoś zmusza do przebaczenia, to wywołuje
      się u niego dodatkowe poczucie krzywdy. A przebaczenie może się
      pojawić dopiero wtedy, kiedy to poczucie krzywdy znika.
      Jeśli się zmusza do przebaczenia samego siebie, to albo jak wyżej,
      albo stratę rekompensuje się sobie poczuciem moralnej wyższości. W
      żadnym z tych przypadków nie ma mowy o przebaczeniu.
      • malila Dodam, że 21.08.08, 06:40
        często wmawia się ludziom, że kiedy przebaczą, poczują się lepiej,
        poczują się oczyszczeni, przestaną cierpieć. Kompletna bzdura, bo to
        nie ta kolejność. Przebaczenie przychodzi samoistnie. Wtedy, kiedy
        rzeczywiście przestaje się mieć żal do kogoś, kto tę krzywdę
        wyrządził.
    • lola211 Re: Przebaczenie 21.08.08, 07:33
      Ja uwazam, ze nalezy spróbowac, po to, by kiedys nie zalowac i nie
      snuc scenariusza co by bylo gdyby.

      > Dlaczego rodzicom po takich wybrykach ma się należeć lubienie,
      szacunek?
      > Dlaczego dorośli już ludzie nie mają prawa się obrazić?

      Ale kto niby dokonuje takich naciskow, by koniecznie wybaczyc, lubic
      szanowac? Ja sie spotykam z czyms calkowicie przeciwnym- podjudza
      sie do trwania we wrogosci, pielegnowaniu zalu i nienawisci, za
      jakies dawne przewinienia rodzica.

      Sama mialam sytuacje, ze ojciec zrobil mi i braciom
      swinstwo.Przestalismy dla niego istnie, i to jako dorosli juz ludzie.

      Po latach sie spotkalismy, nie zaluje, bo teraz po jego smierci nie
      mam sobie nic do zarzucenia.Nie wybaczylam i ciagle mam mu za zle,
      ale juz mniej.I co najwazniejsze- mam spokój ducha.

      Znam przypadek rodzenstwa, gdzie ojciec wyjechal za granice,
      opiekowala sie dziecmi matka, ojciec sie odezwal po
      latach.Sfinansowal corce studia, zapraszal do siebie na wakacje.
      Dziewczyna nie palala do niego nagle wielka miloscia, dystans dalo
      sie wyczuc.Najwiekszy problem miala z matka, ktora miala do niej
      pretensje, ze w ogole z nim sie spotyka czy rozmawia.
      IMO tak nie mozna.Sprawy miedzy rodzicami to jedno, a uklad dziecko-
      rodzic to drugie.Matka nie moze wymagac, by juz do konca zycia
      dziecko trwalo w nienawiscie do ojca.

      Wybaczenie, jak ktos w tamtym watku napisal, jest potrzebne przede
      wszystkim wybaczajacemu.Trwanie w gniewie nie daje nic dobrego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka