takasobiebaba
08.11.08, 13:52
moje dzeicko chodzi na zajęcia pozalekcyjne w swoje własnej szkole,
na te zajęcia chodzą wszystkie dzeci z klasy
zajęcia są wg mnie super, dzieciaki zadowolone, sporo się uczą i
dobrze sie bawią, wygoda też jest duża, że nie trzeba dziecka
nigdzie wozić bo zajęcia są na miejscu
w tym roku podniesiono cenę tych zajęć, wg mnie podwyzka nie jest
duża i porównując do inych ofert na rynku to i tak cena jest
niewygórowana
ALE
spora grupa rodziców urządza jakiś bunt, który ma polegac na tym, że
nie płacimy (ale oczywiście na zjęcia chodzimy) - wybijałybyście im
to z głowy czy dałybyście spokój? Istnieje realna groźba, ze po tej
akcji zajęcia zostaną zlikwidowane a ja tego nie chcę, z drugiej
strony widząć zapalczywość niektórych osób to zwyczajnie mi sie nie
chce dyskutować, czy Waszym zdaniem mam szanse ich przekonać? czy
może sami jakoś zmiękną?
dodam, że nie jest to grono osób ubogich, nie mam wprawdzie wglądu w
ich stan konta ale oceniam to po samochodach i przyborach szkolnych
dzieci