Dodaj do ulubionych

Urban legend (?)

19.04.09, 20:42
Taką historię usłyszałam:
W krakowskiej galerii handlowej matka zgubiła dziecko. poinformowała
ochronę, która posiadajac rysopis dziewczynki, obstawiła wyjścia. Po
jakimś czasie galeria zaczęła sie wyludniać, więc zaczęto szukać
dokładniej. dziewczynkę znaleziono w jednej z toalet, ostrzyzoną i
przebraną za chłopca.
Kiedy opowiedziałam tę historię koleżance, dowiedziałam się, że to
jest historia sprzed dwóch lat i na dodatek nieprawdziwa. Podobno
nawet policja dementowała taką plotkę.
Znam jeszcze jedną taką historię: o lasce, która obudziła się w
sopockim hotelu w wannie z lodem i bez nerki. obok lezała kartka, ze
ma udac się do lekarza.
Znacie takie historie wyssane z palca, które terroryzują przez lata
wyobraźnię ludzi?
No jest jeszcze ta czarna wołga big_grin
Obserwuj wątek
    • karra-mia Re: Urban legend (?) 19.04.09, 20:46
      tja, ta sama historia, ale... w Auchanie w Katowicachwink
    • beata985 Re: Urban legend (?) 19.04.09, 20:48
      takich uran legend znajdziesz na forum humorum
      • fantasmagorii Re: Urban legend (?) 19.04.09, 20:58
        no własnie sobie poczytałam smile
        Byłam do dziś przekonana, że Walt Disney sią zamroził! Ja już nawet
        sama to rozpowiadała ;D
    • gku25 Re: Urban legend (?) 19.04.09, 20:54
      No nie wiem, różne rzeczy się zdarzają a my siedząc sobie w domu nawet nie mamy
      o tym pojęcia. Nie piszę o tych niby porwaniach dzieci, ale o łowcach
      narządów-czytałam na ten temat już kilka razy i to wiele lat temu. Ostatnio
      nawet w Angorze był o tym artykuł w trzech częściach. Wymyślili go sobie? Nie
      wiem...
      • bloopsar Re: Urban legend (?) 19.04.09, 21:13
        A powiedz mi skad ci lowcy narzadow maja badania genetyczne ofiary? Skad wiedza,
        ze ta babka, ktora napadaja w przebieralni bedzie miala nerke pasujaca do osoby,
        dla ktorej narzad zalatwiaja? Bo do tego to trzeba pobrac krew i zrobic
        odpowiednie badania. Czy tak napadaja i licza, ze trafia? Dosc ryzykowne i
        wieele razy moze sie nie udac (w sensie przeszczep).

        Ok, no ale idzmy dalej. Zdobeda nerke, niech juz bedzie, ze pasujaca. I co?
        Przeszczep w garazu? Skad sala operacyjna, chirurdzy, anastezjolog,
        transplantoplog ktory obliczy dawki lekow immunosupresyjnych i sterydow, krew do
        przetoczenia etc? A potem opieka pooperacyjna, zmiany opatrunkow, antybiotyki,
        bardzo staranna ochrona przed infekcja.

        Ale ok, zalatwili to jakos. Bogaci sa i maja specow z Bliskiego Wschodu i sprzet
        z Chin smile Ale co dalej z tym przeszczepionym? On musi skads miec codzienna dawke
        lekow immunosupresyjnych, miec robione badania i czesto to nie tylko zwykle USG
        czy badania krwi i moczu ale chocby biopsje. A leki immunusupresyjne dostaje sie
        ze szpitala a nie kupuje w aptece. Inaczej mowiac osoba po przeszczepie musi byc
        pod stala opieka lekarza. Po przeszczepie przez jakies pol roku intensywnie a
        potem, jesli dobrze idzie, co pare miesiecy na wizycie kontrolnej. Jak taka
        osobe po nielegalnym, "kradzionym" przeszczepie "podrzucic" lekarzowi? Musialaby
        miec wiarygodne papiery na np. przeszczep gdzies za granica, cala dokumentacje
        medyczna i kontakt z jakims dyplomowanym lekarzem stamtad.

        A to wszystko powyzej przy zalozeniu, ze przeszczep poszedl bez wiekszych
        problemow. A problemy sa i to czesto. Wiec znowu: kolejne biopsje, specjalne
        leki powstrzymujace odrzucenie nerki (tzw. "pulsy" i ATG), mase badan i
        konsultacji od roznych lekarzy: transplantologow, chirurgow, urologow.

        Trzeba by oplacac armie specjalistow z dostepem do masy sprzetu przez dlugi
        czas, to nie tylko kwestia wynajecia 2 "karkow" ktorzy oglusza babke w
        przebieralni i wytna jej nerke. Swoja droga to tez ciekawe: otworza i wytna? A
        potem zaszyja? To juz potrzebna wiedza chirurgiczna, znowu potrzeba sali,
        sprzetu, lekow, krwi. Latwiej juz byloby zabic babke i wyciac narzady. Dla
        biorcy zadna roznica a klopotow o niebo mniej. Dlatego tez nie wierze w te
        opowiesci o ludziach budzacych sie bez nerek. Wiarygodniejsze bylyby znajdowane
        zwloki bez nerek, choc to tez raczej SF.

        Za duzo zachodu aby to sie moglo oplacac i w ogole udac. Moim zdaniem czysta
        urban legend.
        • gku25 Re: Urban legend (?) 19.04.09, 21:32
          W Angorze było właśnie o zwłokach młodych ludzi bez wewnętrznych narządów.
          • bloopsar Re: Urban legend (?) 19.04.09, 21:56
            > W Angorze było właśnie o zwłokach młodych ludzi bez wewnętrznych
            > narządów.

            To juz predzej uwierze w jakichs satanistow (wyciete serce na czarny oltarz) czy
            szalonych chirurgow-amaotorow (chca pocwiczyc wycinanie narzadow) niz ze
            rzeczywiscie chodzi o przeszczepy. Powody w moim poscie powyzej smile
            Ludziom, ktorzy nic nie wiedza o przeszczepach wydaje sie, ze to takie proste:
            wycinasz nerke A, wkladasz do B i luz. Ale tak (niestety) nie jest.
    • lidia341 Re: Urban legend (?) 19.04.09, 20:55
      Ja znam prawdziwą. U na w Lublinie przez pewien czas szukali
      studenta. Po paru tygodniach go znaleźli w parku koło szkoły. Nie
      miał większości organów (nawet gałki oczne wycieli), które były
      wycięte jakby do przeszczepu. Ja wiem jak to brzmi, ale cały lublin
      o tym mówi. Straszne. A wogóle to szukaja jeszcze dwóch studentów.
      Ech jaki lekarz się na to zgodził? Bo przecież przeciętny
      złodziejaszek nie wiedziałby jak wyciąć organy by nadawały sie do
      przeszczepu?smile
      • gryzelda71 Re: Urban legend (?) 19.04.09, 20:57
        Mnie zastanawia jak to działa.Mają organy i szukają zgodnego biorcy?Tak na
        wszelki wypadek wycinają,a nuż się zdadzą?
        • stinefraexeter Re: Urban legend (?) 19.04.09, 21:06
          Otóż to wink

          Ale jak ciekawiej nie zadawać takich pytań, tylko jarać się opowieściami o
          złodziejach narządów wink)

          Bo co potem zrobić z taką nerką? Trzymać w lodówce, aż sie znajdzie chętny
          biorca milioner o odpowiedniej grupie krwi?
          • bloopsar Re: Urban legend (?) 19.04.09, 21:53
            > Bo co potem zrobić z taką nerką? Trzymać w lodówce, aż sie znajdzie
            > chętny biorca milioner o odpowiedniej grupie krwi?

            Tym bardziej ze:
            - liczy sie nie tylko grupa krwi a kwestia zgodnosci tkankowej
            - im dluzej taka nerka lezy, nawet w lodzie, tym gorzej dla przeszczepu
            • elza78 Re: Urban legend (?) 20.04.09, 09:38
              a come ogladalas moze smilefajny filmik, jak ktos chce to moze, ja nie mowie ze na
              bank to prawda ale zalozmy ze kolo robil morfologie zwykla w prywatnej klinice,
              zgodnosc jak komus potrzeba szybko zrobia, dawca znaleziony klinika ma wszystkie
              dane - wszystkie prawda??
              wystarczyz alozmy jeden skorumpowany przez rosyjskiego zalozmy mafioza ktoremu
              umiera corka chirurg - lapia typa w ciemnym lesie wyrzynaja nerke zabieg nie
              jest mega skomplikowany smile nerka wsiada w samolot w odpowiednim pojemniku i leci
              do kazahstanu gdzie na legalu jest przeszczepiana po kilku godzinach smile
              czy jest to prawdopodobne ano jest
              tak samo UL moglaby byc opowiesc o porawniau malej McCann z portugalskiego
              hotelu... niestety nie jest uncertain
      • marghe_72 Re: Urban legend (?) 19.04.09, 22:12
        lidia341 napisała:

        > Ja znam prawdziwą.

        Rozumiem, że byłaś jedną z tych co to odnaleźli tego studenta..
      • mama-tyma Re: Urban legend (?) 20.04.09, 09:53
        Tak, tak cały Lublin mówi tongue_out tylko ponoć go znaleźli w Parku Saskim/
        Wąwozie na LSM i w którejś wersii nie miał nawet szkieletu, a i
        jeszcze ktoś czuł swąd palonego ciała w centrum mista i to ponoć tam
        go spalili. Policja nadal poszukuje tego studenta Marka.
      • mamamonika Lublin - sprostowanie 20.04.09, 10:08
        Tiaaa...

        Studenta znaleźli już koło szkoły, pod balkonami na jednym z
        osiedli, totalnie odorganionego, tylko bez nerek, coś tam jeszcze o
        oczach było wink))). Studenta porwał jeszcze wujek, sprzedał za długi
        jako niewolnika, pojawiła się też wersja kosmitów i domu w którym
        straszy tongue_out
        Ale tragedia autentyczna - chłopak wyszedł miesiąc temu z pubu - i
        zniknął sad
        Policja oczywiście wszystkim trupim rewelacjom zaprzecza i dalej
        szuka, ale to tylko odżywia UL, bo przecież ZAWSZE zaprzeczają
        władze w takich sytuacjach, w każdej porządnej teorii spiskowej wink.
        • sanna.i A tu prawdziwe rozwiązanie zagadki 20.04.09, 18:22
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zwloki-zaginionego-studenta-znalezione-w-stawie-pod-Lublinem,wid,11052855,wiadomosc.html
          • mamamonika Re: A tu prawdziwe rozwiązanie zagadki 20.04.09, 20:59
            Niestety, tym razem prawda sad
            Podejrzewam, że organowe spekulacje nie ustaną, ale może kilku
            nawiedzonych sensacjomanów się we łby puknie.
      • seniorita_24 Re: Urban legend (?) 20.04.09, 12:04
        On jest nadal zaginiony, nie odnaleziono ciała.
        • mama-tyma Re: Urban legend (?) 20.04.09, 17:46
          wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Zwloki-zaginionego-studenta-znalezione-w-stawie-pod-Lublinem,wid,11052855,wiadomosc.html


          już go niestety znaleźli, ale w jednym kawałku
    • deodyma Re: Urban legend (?) 19.04.09, 21:34
      w moim miescie byla to czarna wolka, czarna lapa i jeszcze
      Kreciglowkasmile
      chodzil sobie taki mlody facet, bogu ducha winny a dzieciaki
      umyslily sobie, ze to jest Kreciglowka, ktory porywa i morduje
      dziecismile
    • paolka_82 Re: Urban legend (?) 19.04.09, 21:47
      Jak jeszcze robiłysmy wypady na dyskoteki, to krązyła taka opowieśc
      o czarnym mercedesie bez klamek. że niby pojawia sie pod dydkoteką,
      jexdzi nim piekny ogolony na łyso i ubrany na czarno chłopak, no i
      pyta która godzina, jak mu sie odpowie, to on wtedy mówi, że jutro o
      tej godzinie umrzesz. Podobno widywany był w Puławach i w Lublinie.
      Wtedy to ciarki po plecach przechodziły, a dzis to sobie myslę że to
      napewno jakiś rodzic wymyslił, żeby jego dziecie na dyskoteke nie
      jechało, ale fama sie rozniosła. .....Acha, i ten chłopak to miał
      chyba kopyta zamiast butów.Rogów z tego co pamiętam nie posiadał...
      • jowita771 Re: Urban legend (?) 20.04.09, 09:58
        to bardzo stara UL. Czytałam kiedyś legendy i było i dziewczynie, która
        uwielbiała chodzić na wiejskie potańcówki i matka jej opowiadała o tym chłopcu z
        kopytami, tylko, że on wtedy nie przyjeżdżał mercedesem, tylko na czarnym koniu.
        To chyba village legend wtedy była.
    • filipianka Re: Urban legend (?) 20.04.09, 09:59
      pisali ostatnio w gazecie nawet

      legendka jest rozłożona tu

      i jest tam wiele innych
      bo kto nie słyszał o:
      zbiorka śmieci na cele charytatywne
      skorumpowany lekarz przez pomyłkę zwraca niewłaściwą kopertę
      stalowa linka motocyklisty
      ???
      i wiele innych...

      https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify26/022.gifhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/be/ba/abgl/ACUi7yH1BMxC5dvjCX.jpg<- emama upgrade
      • anna_geras Re: Urban legend (?) 20.04.09, 10:23
        Ja pamietam taka historie o weselu, gdzie ktoś umarł, ktos wybieg i
        wpadl pod samochód, ktoś sie powiesił itd. Pamietam, jak usłyszałam
        ją od teścia, w którejs tam wersji i oczywiście to było u jego
        znajomego znajomegowink i za nic nie mogłammu wytłumaczyć,zę to kitwink
        • filipianka Re: Urban legend (?) 20.04.09, 10:41
          o, to tu mamy 2 opcje

          zabójcza futryna

          lub
          wentylator śmierci

          smilesmilesmile

          https://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify26/022.gifhttps://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/be/ba/abgl/ACUi7yH1BMxC5dvjCX.jpg<- emama upgrade
          • denea Re: Urban legend (?) 20.04.09, 22:02
            Taaa, zabójcza futryna to było kilka lat temu w moich stronach wink wink

            Lokalna, smakowita UL, nagłośniona w ciągu jednego dnia przez
            święcie przekonanych ludzi była u nas natomiast taka, że piło sobie
            trzech alkoholików bardzo ostro i jeden z nich dostał szału (to
            akurat prawda). Do tego stopnia, że chwycił nóż i jednemu z kumpli
            odciął głowę a drugiego ranił, ale raniony jakimś cudem uszedł z
            życiem i wezwał pomoc. Pamiętam, jak podjarana teściowa to
            opowiadała, a ja byłam na tyle niedyplomatyczna, żeby wyrazić
            wątpliwość, czy nożem można odciąć głowę...
            Tak naprawdę alkoholik jednego ranił śmiertelnie w szyję, drugiego
            ranił mniej groźnie i ten drugi przeżył.
    • sanna.i Re: Urban legend (?) 20.04.09, 10:34
      Durne są takie legendy,bo strasznie spłaszczają i banalizują prawdziwe
      tragedie.Bo handel ludźmi to jak najbardziej prawdziwy,wielomiliardowy
      biznes.Dotyczy na ogół dzieci i kobiet.I to jest rzecz straszna, porażająca
      wręcz, zarówno swoją skalą, jak i okrucieństwem. W Polsce też zdarzają się takie
      historie (tylko błagam,nie wycinanie nerek w kiblu),choć na ogół jesteśmy krajem
      tranzytowym. A handel dotyczy,niestety, seksbiznesu. Jest taki film "Human
      trafficking" (polska wersja "Dziewczyny z przemytu").Jest bardzo poruszający,bo
      prawdziwy. Jak będziecie miały okazję,zobaczcie, choć długo nie daje spokoju....
    • wawan1 A nie było to przypadkiem w Częstochowie 20.04.09, 10:36
      w Tesco? big_grin
      • czar_bajry Re:Ikea warszawa 20.04.09, 10:42
        Cztery lata temu, dziecko oddano rodzicom po 2 dniach (bez nerki).
        Jak słyszałam tak przekazuje.
        • dzidaa Re:Ikea warszawa 20.04.09, 10:47
          tiaaaaa a te wszystkie historie to chyba ze *Skandali*...pamiętacie tę gazete?
          to był tygodnik tudziez miesięcznik???
          • czar_bajry Re:Ikea warszawa 20.04.09, 11:55
            big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka