Dodaj do ulubionych

Relacje mąż-dziecko-żona

13.05.09, 13:33
Szlak mnie już trafia na mojego "kochanego' męża. Mamy 5 miesieczna córeczkę a
on wogóle mi nie pomaga przy dziecku w domu. Po przyjsciu z pracy zje obiad
który oczywiście sam sie ugotował, idzie do córeczki dosłownie na 2-3 minuty
głaszcze ją po rączce i to tylko ja nie płacze bo jeśli płacze to od razu się
ewakuuje. Następnie zamyka się w swoim pokoju i oddaje się swojemu hobby i
siedzi tam do wieczora poczym idzie spać. Ja ledwo żyję a nie mam znikąd
pomocy. Wszystko ja muszę zrobić sprzątać, prać, prasować, zrobić zakupy,
kosić trawę o wszystkim tylko ja muszę pamiętać a on przychodzi na gotowe.
Ostatnio zauważyłam że jak zostaję z małą to ona płacze jakby się go bała...
Przepraszam że zasmiecam forum swoimi problemami ale musiałam się wygadać
Obserwuj wątek
    • leneczkaz Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 13:36
      Ja mam męża anioła- więc nie pomogę.

      Ale.. Gdybym była na Twoim miejscu to obiadu by nie było a po powrocie męża,
      zawinęłabym się na pięcie i wyszła do fryzjera/kosmetyczni/koleżanki/biblioteki.
      Niech sobie radzi.. Tylko dziecka szkoda, ale w sumie ojciec, to krzywdy nie
      zrobi... chyba...
      • camel_3d Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 15:00
        >ale w sumie ojciec, to krzywdy nie
        > zrobi... chyba...


        chyba.. wiesz roznie bywa...
    • filipianka Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 13:44
      pewnie taki postrzeganie funkcji żony wyniósł z domu, że niby od dzieci to są kobiety
      Ty "siedzisz" w domu i "nic" nie robisz
      on - aż pracuje i zarabia

      dziecko ma już 5 miesięcy więc jeśli chcesz zacząć wychowywać męża to zacznij czym prędzej
      oznajmij że w sobotę idziesz na zakupy/do fryzjera/kawę z koleżanką
      nie pytaj czy mógłby się zająć, tylko poinformuj żeby nic swojego nie planował

      -
      • camel_3d bo zupa byla za slona.. 13.05.09, 15:01
        ..pamietasz takie plakaty?

    • smerfetka8801 Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 13:46
      to co opisałaś to nie relacje a ich zupełny brak.twój facet nie tylko nie dorósł
      do małżeństwa ale i do ojcostwa w takiej sytuacji...nie wiem co radzić ponosisz
      konsekwencje złego wyboru...mój mąż choćby na pysk padał zawsze bawi się z
      córką...to co opisałaś dla mnie jest po prostu straszne nie mogłabym być z
      człowiekiem który mnie traktuje jak sprzątaczke a własnego dziecka nie kocha i
      nie jest dla niego ojcem
    • semi-dolce Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 13:47
      Mogła bys go zostawić z małą na weekend i sobie wyjechać, ale skoro mówisz, ze
      ona się go boi, to może lepiej nie.

      Mój M. młodym akurat zajmował się od poczatku, ale nie mógł zrozumiec, że ja tez
      mogę być zmeczona i oczekuję, że on przejmie dużą część domowych obowiązków. Bo
      przeciez ja tylko siedze z dzieckiem i nic nie robię... Zrobilismy tak: na jeden
      dzień, sobotę, zamieniliśmy się rolami. Ja robiłam to, co zazwyczaj on, on to co
      ja. Oczywiscie młodym zajmował się w tym czasie tez on. Z pewnościa siebie i
      kpiacym usmiechem na ustach rozpoczął dzień. Wytrzymał tak do 16, potem poprosił
      o pomoc... Od tamtej pory jest aniołem smile


      Na twoim miejscu na pewno nie robiłabym tego wszystkiego o czym piszesz - skoro
      on tak, to ja gotuję tylko sobie, pranie tylko sobie i dziecku, trawa niech
      sobie rosnie, zakupy tylko dla siebie. Może by sie otrząsnął i przejrzał na oczy.
      • alza73 Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 13:52
        Coś mi się wydaje, że na początku było nie dotykaj, bo coś zrobisz,
        wieczne karcenie i odsuwanie, a jak minęło parę miesięcy to się
        zorientowałaś że to nie tak powinno wyglądać. Ja sama wiem, że jak
        ktoś za mnie coś robi i jest mi tak wygodnie to się wychylać nie
        będę. A jak wyglądają wasze weekendy, chodzicie/jeździcie gdzieś
        razem (mam tutaj na myśli razem z dzieckiem)/
        • black-mama Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 14:04
          Hm. to jest ciężka sprawa. Ja też miałam taki problem z mężem,
          ciągle zajmowałam sie dzieckiem, zajęcia domowe itd..nawet w weekend
          nie mogłam go wygonic na spacer z małym na 2 godziny. Najbardziej
          mnie denerwowało jak mówił, że tez by tak chciał jak ja w domu sobie
          posiedziec tyle czasu. Niestety przejrzał na oczy dopiero jak
          zemdlałam na spacerze z małym...byłam wykończona po kilku
          nieprzespanych nocach (zęby i zapalenie skóry- swędzące) Kuba budził
          się co 10 minut. Mąż leciał z pracy jak szalony- ja spedziłam cały
          dzień w łóżku i spałam a on w tym czasie zajmował się Kubą (pierwszy
          raz spędził z nim cały dzień). Wieczorem powiedził mi, ze nie zdawał
          sobie sprawy , że Kuba potrafi tak wymęczyć..no i wszystko się
          zmieniło i teraz mąż jest po prostu aniołem..szkoda tylko ,ze
          musiało się coś stać żeby zmienił front..
    • osa551 Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 14:11
      Po przyjsciu z pracy zje obiad - obiad? jaki obiad?

      Wszystko ja muszę zrobić sprzątać, prać, prasować, zrobić zakupy,
      > kosić trawę o wszystkim tylko ja muszę pamiętać

      musisz czy chcesz?

      wychowaj sobie chłopa zanim będzie za późno, żaden facet nie jest idealny, ale
      może Twój nie ma po prostu świadomości, że "jest potrzebny"?
    • ciociacesia Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 14:20
      ja mojego od poczatku angazowałam w opieke nad małą, bo nie chciałam zeby byli
      sobie obcy. ale biorac pod uwage ze wraca pozno i pracuje naprawde duzo to kiedy
      ja 'siedziałam' w domu to dostawał ja raczej do zabawy niz pielegnacji i opieki
      smile teraz ja tez pracuje poza domem wiec uklad sil jest nieco inny. ale taka mala
      rzecz na pocieszenie - niedawno przyznal mi sie ze wczesniej troche sie zmuszal
      i nie mial frajdy z zabawy z dzieckiem, a teraz kiedy wyraznie rteaguje, probuje
      chodzic i jest duzo bardziej 'kumata' po prostu mu sie chce
    • camel_3d masz tlenone wlosy i meza z glaca?? 13.05.09, 14:59
      bo nie rozumiem.. po rpstu mu kilka dni nie ugotuj, nie upierz i niech sam sobei
      prasuje swoje rzeczy... czy kobiety na prawde az tak sie boja powiedziec: od
      dzis prasujesz sam swoje rzeczy bo ja ne mam sily i kolacje tez robisz..dla nas
      obojga!

      • marzena19_75 Re: masz tlenone wlosy i meza z glaca?? 13.05.09, 15:03
        haha dobre, podpisuje sie
    • nombrilek Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 15:21
      No coż..
      współczuje, ale nie omieszkam sie napisac: widziały galy co brały
      decydujac sie na dziecko chyba wiedzialas jaki jest mąż, chyba ze
      byla to wpadka z ledwo co poznawanym facetem.
      • gryzelda71 Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 15:49
        Jak ocenić czy facet będzie dobrym ojcem?Podaj jakieś wskazówki.
        • nombrilek Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 16:19

          To jakim bedzie ojcem moze i do konca ciezko stwierdzic, ale, jesli
          po slubie nic nie robi, wraca z pracy, zamyka sie, zajmuje sie tylko
          swoim hobby, wychodzi non stop z kumplami np i wiele innych to mozna
          przypuszczac ze i dzieckiem sie nie zajmie i tak to wlasnie bedzie
          wygladac po urodzeniu. chyba jak sie z kim jest to znajac go mozna
          sie domyslac jak sie zachowa w danej sytuacji, a to nie jest nawet
          sytuacja tylko zycie poprostu
          • gryzelda71 Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 16:35
            Ale nie zawsze tak jest jak piszesz.Czasami drastyczna zmiana na gorsze
            następuje po urodzeniu dziecka,bo wiele się wówczas zmienia i różnie ludzie
            reagują na takie zmiany.
            I na litość ludzie zmieniają się nawet bez urodzenia dziecka i nikt nie jest w
            stanie przewidzieć w jakim kierunku te zmiany pójdą.Także darujmy sobie teksty
            widziały gały co brały.
      • niiikaa Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 15:52
        nombrilek napisała:

        > widziały galy co brały
        > decydujac sie na dziecko chyba wiedzialas jaki jest mąż, chyba ze
        > byla to wpadka z ledwo co poznawanym facetem.<

        Tak, oczywiście...

        Tylko, że nie zawsze jest tak jak by chciały osoby patrzące na takie sytuacje z boku.

        To, że mąż był idealny przed dzieckiem to niestety nie znaczy, że będzie dobrym ojcem. Mam dokładnie taka samą sytuacje jak Asek tylko, że już ją opanowałam. Jesteśmy małżeństwem od 7 lat a dziecko mam od 2. Nie zostałam w domu z Młodym na rok z własnej woli tylko z powodu zwolnienia z pracy na wychowawczym. I w zasadzie z dnia na dzień okazało się, że małż ma w d* dziecko, mnie, dom. Przestał gotować, brać udział w zakupach i sprzątaniu, przestał kupować prezenty bez okazji i wychodzić z nami (kiedyś często wychodziliśmy do kina i znajomych). Spuścił wszystko na mnie. A że przy okazji zaliczyłam (tak wnioskuję z licznych opisów na e-matce)depresję poporodową to znalazł sobie kochankę. Nigdy nie zajmował się dzieckiem. Do dziś Młody dostaje histerii jak ma z nim zostać i muszę wołać na pomoc teściową.

        Trochę się poprawiło jak go olałam i zobaczył, że nie jest mi do niczego potrzebny. Zaczął spędzać trochę czasu z Młodym i ze mną. Tylko a zbudowanie więzi z Młodym jest za późno.


    • zlosliwe_malpisko Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 16:26
      no dosłownie jakbym własną siostrę słyszała... Kaśka, to Ty?

      Ale na poważnie, popieram inne wypowiedzi - po cholerę mu wszystko
      pod nos podstawiasz.
      A co do opieki nad dzieckiem - wprowadź nowe zasady - ile minut
      spędzi z córką tyle minut spędzisz w nim w sypialni.
    • mathiola Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 16:31
      < Przepraszam że zasmiecam forum swoimi problemami ale musiałam się wygadać

      przepraszam, że żyję...? A tupnąć nogą umiesz?
    • naciete_krocze Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 16:32
      Mąż na pewno długo i ciężko pracuje-chyba normalne,że po pracy należy mu się
      odpoczynek?
      Jak uważasz inaczej zawsze Ty może iść do pracy,zobaczysz jak to jest zapieprzać
      na jeden etat a potem w domu jeszcze na drugi.
      • mathiola Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 16:42
        Aha. Dlatego Zmęczony Mężczyzna musi pracować na jeden etat a potem odpoczywać,
        a kobieta ma zapieprzać 24/ha. Świetne, świetne.
        • naciete_krocze Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 17:19
          To dziecko nigdy nie śpi że 24 na 24?
          To chyba jakiś cyborg.
          A może jeszcze wmówicie mi,że zajmujecie swoimi dziećmi nawet jak śpią albo
          spokojnie leżą w łóżeczku?
          • mathiola a ty niemowlę w domu miałeś? 13.05.09, 20:30
            Bo moje co godzinę budziło się na żarcie....
      • ledzeppelin3 Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 16:44
        jak to jest zapieprza
        > ć
        > na jeden etat a potem w domu jeszcze na drugi.

        Trzeba było założyć gumkę na ptaszka
        Nie założyło się, to się zapieprza
        • kra123snal Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 21:11
          O! smile
    • gaskama Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 17:17
      Wydaje mi się, że nie jesteś ze swoim problemem tak strasznie
      odosobniona. Muszę przyznać, że w realu nie znam żadnej pary,
      żadnego związku, w którym mężczyzna wracałby o 18.00 czy też 19.00
      do domu i od progu wołal: kochanie, ty pracowałaś cały dzień w domu
      z dzieckiem, teraz trzy godzinki sobię odpocznij, a ja zajmę się
      dzieckiem i obskoczę mieszkanie z miotełką i odkurzaczykiem. Takie
      egzemlarze występują tylko na emamie i w erze. Znam kilkadziesią
      par, przegląd mam szeroki. Muszę dodać, że mieszkam w dużym mieście,
      obiekty obserwowane to osoby raczej dobrze zarabiające, z wyższym
      wykształceniem, raczej na samodzielnych lub kierowniczych
      stanowiskach. Mimo wszystko tego pełnego równouprawnienia nie widzę.
      Może w małych miastach jest inaczej, może na wsi ... nie wiem. Piszę
      o swoich oberwacjach.
      Natomiast u Ciebie sytuacja jest chyba trochę skrajna. Rozumiem, że
      obiad gotujesz dla siebie i dla męża. Ja akurat nie gotowała. Mój
      niemąż jada w pracy. Sama chodziłam raczej z młodym do knajpeczek.
      (oczywiście młodego karmiła piersią a nie stekami w knajpie). Czasem
      coś tam sobie robiłam ... ale nie o tym chciałam pisać. Trochę
      zastanawiam się, czy nie czujesz się samotna przez siedzienie z
      dzieckiem w domu. Nie rozumiem stwierdzenia, że ledwo żyjesz i
      wszystko na Twojej głowie. Moim zdaniem z jednym dzieckiem w domu
      nie ma aż tak strasznie dużo roboty. Ja siedziałam z młodym 8
      miesięcy w domy i wspominam to jako bardzo miły okres. Ogarniałam
      trochę mieszkanie i głównie spacerowałam z synem. Natomiast praca
      zawodowa, to jednak coś innego. Pracuję na cały etat i wracam często
      wypompowana do domu, własnie o tej 17.30/18.00. Nie miałabym siły
      zajmować się np. sprzątaniem. Od tego mam panią do pomocy. Natomiast
      zabawa z synem jest dla mnie odskocznią od pracy. Niemąż podchodzi
      do zabawy z synem bardziej zadaniowo i generalnie teraz jak syn ma 7
      lat jest o wiele łatwiej, niż jak miał 5 miesięczy. Ale wtedy niemąż
      też zabierał młodego np. na spacer a ja mogłam w tym czasie zrobić
      coś dla siebie.
      Nie chcę zbyt mocno szafować hasłem depresja, ale czy aby Cię jednak
      nie chwyciła? Daj mężowi szansę się wykazać. Zostaw go raz czy dwa
      wieczorem z córką a sama wyjdź do koleżanki, do fryzjera albo po
      prostu na spacer. Ale najepiej miej jakiś konkretny powód, by musiał
      sam zostać z córką.
      I nie zgadzam się z teorią "widziały gały co brały". Dziecko może
      diametralnie zmienić związek, kobietę i mężczyznę. Czasem na lepsze
      a czasem na gorsze.
      • eilian Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 17:45
        mój mąż o 18 też nie wraca, ale nawet jak przychodzi z pracy o 21, to dziecko i
        tak on kąpie, on zmywa naczynia po obiedzie i robi mi herbatę - to są rzeczy,
        które o tej porze "jeszcze są do zrobienia" i to on je wykonuje. W weekend
        najczęściej to on sprząta (albo robimy to wspólnie, albo ja jadę na zakupy a on
        odkurza). Nie wymagam, aby prał czy prasował po tak późnym powrocie z pracy,
        zawsze też ma naszykowany obiad, ja staram się dbać o niego, on o mnie. I chyba
        tak to powinno wyglądać. Kiedyś grywał w gry, odkąd mamy dziecko nie robi tego,
        czyli chyba się da. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Ale takie relacje
        trzeba stworzyć, nie "wychować sobie męża", ale właśnie stworzyć układ pasujący
        obojgu w małżeństwie i to od samego początku, jeszcze zanim pojawia się dziecko.
        A teraz to autorce pozostaje chyba tylko terapia wstrząsowa, czyli zostawienie
        dziecka z tatusiem, olanie obowiązków domowych, inaczej pan przecież nie odpuści
        swojej uprzywilejowanej pozycji.
        • princesswhitewolf Re: Relacje mąż-dziecko-żona 22.11.17, 13:57
          no ale on pracuje a ty nie?
          Jesli tak to nie zatrudnialabym go do zajmowania sie domem ale z dzieckiem powinien spedzac czas.
    • e_r_i_n Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 20:41
      Kwestia obiadów, sprzątania i innych takich to rzecz mniej istotna - dom brudem
      nie zarośnie, jak się będzie sprzątać co drugi-trzeci dzień.
      Gorzej ten brak relacji ojciec - dziecko. Może warto z mężem pogadać, że musi z
      dzieckiem trochę czasu spędzić?
    • deodyma Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 20:45
      wiec moze juz czas najwyzszy, bys zaczela zajmowac sie tylko tym
      dzieckiem, ktore ma 5 msc?
      nie gotuj obiadow, nie sprzataj w domu, niue prasuj, nie skacz kolo
      mezusia itd...
      nie rob nic, tylko skup sie na dziecku.
      • deodyma Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 20:46
        i na sobie!!!
        zacznij wychodzic z domu, umawiaj sie z przyjaciolmi.
        Tobie tez sie cos od zycia nalezy.
        • princesswhitewolf Re: Relacje mąż-dziecko-żona 22.11.17, 13:56
          to bardzo dobre rady w sumie.
    • kali_pso Re: Relacje mąż-dziecko-żona 13.05.09, 20:47


      W świetle tego co piszesz, jakoś dziwnie wygląda ta chęć
      obwieszczania całemu światu ile to już dni jesteś ślubną- naprawdę
      jest się tak czym chwalić?winkP

      Pan jest wygodny, pan myśli o sobie przede wszystkim.
      Albo to zaakceptuj albo zrób trzęsienie ziemi- pośrednie sposoby
      raczej nie zadzaiłająwinkP
    • ophelia78 Re: Relacje mąż-dziecko-żona 22.11.17, 13:51
      Dziecko już w podstawówce....

      Sto batów na goły nick za wygrzebywanie staroci!
    • princesswhitewolf Re: Relacje mąż-dziecko-żona 22.11.17, 13:55
      asek ty jestes jakas niezwykla. Mnie po 1 dniu juz feministyczno wyzwolencze energie szarpia i facet dostaje burde.
    • princesswhitewolf Re: Relacje mąż-dziecko-żona 22.11.17, 13:56
      ale tu watek jest o czyms odwrotnym: dlaczego maz nie powinien olewac zony i dziecka
    • miss_fahrenheit Re: Relacje mąż-dziecko-żona 22.11.17, 14:06
      Poważna rozmowa po tych 8-miu latach może już nie zadziałać.

      Patrzcie czasem na daty wątków...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka