Dodaj do ulubionych

Krtyka męża

21.06.09, 16:13
Zostałam dzis skrytykowana przez swojego męża za: bałagan w domu,
nieumiejętność zrobienia sobotnich zakupów u wreszcie roztycie się.
Rzeczywiscie porządek dla mnie jest na kolejnym miejscu pod względem
waznosci domowych rzeczy, rzadko robię w sobotę zakupy (ale nie jest
tak, ze domownicy sa glodni) a za dietę się dopiero zabieram.
Dlaczego facet, ktory przez dobre kilka lat sam zajmowal się domem i
dzieckiem (jestem drugą zoną swojego męża), teraz uważa sprzątanie
za rzecz niemęską? Dlaczego nie może pojąć, że wolę iśc z dzieckiem
na kulki, niż sterczeć przy truskawkowych przetworach itp.? I w
końcu, czemu krtykuje mój za duży brzuch (rzeczywiscie z 38
podskoczylam na 40), skoro sam od wielu lat ma sporą nadwagę?
Pomóżcie zrozumieć...
Obserwuj wątek
    • nemesis5 Re: Krtyka męża 21.06.09, 16:28
      moze mial zly dzien...
      • alfa36 Re: Krtyka męża 21.06.09, 16:30
        nemesis5 napisała:

        > moze mial zly dzien...
        Ta... otworzyl kefir, ktory mu prysnął na garnitur.
    • gryzelda71 Re: Krtyka męża 21.06.09, 16:31
      Jeśli przed ślubem byłaś całkiem
      inna(gospodarna,szczuplejsza,sprzątająca,robiąca zakupy) to nie dziw,że ma
      pretensjesmile
      • alfa36 Re: Krtyka męża 21.06.09, 16:32
        Szczuplejsza byłam, natomiast co do pracy domowych i zakupow to
        robil je przede wszystkim moj mąż. Tak, że to on w większości się
        zmienil, nie ja....
        • gryzelda71 Re: Krtyka męża 21.06.09, 16:36
          Bo może jest zmęczony i chciałby,zeby czasem ktoś za niego cos zrobił bez
          proszenia.Kobiety też tak mają
    • deodyma Re: Krtyka męża 21.06.09, 17:00
      ciekawe...
      jak maz jest taki mundry, to niech Ci powie, kiedy w koncu cos zrobi
      ze swoim bebechem i swoja nadwaga.
      zapytaj go tez, kiedy przejmie polowe z domowych obiazakow i
      zabierze sie do roboty?
    • marzeka1 Re: Krtyka męża 21.06.09, 17:27
      A macie podział obowiązków, czy tradycyjnie: on- przynosi łowy do jaskini, ty-
      kobieta domowego ogniska?
    • wieczna-gosia Re: Krtyka męża 21.06.09, 17:30
      bo ci chcial dowalic- li i jedynie. Szczegolnie ze zapewne wie i o niecheci do
      sprzatania i braku zwyczaju zakupow w sobote a takze o planach dietowych.
      • alfa36 Re: Krtyka męża 21.06.09, 17:53
        Ja mam ochotę mu przywalic... Li tylko...
        Z podzialem to jest tak, że odkąd budujemy dom, ja zajęłam sie domem
        (z wyjątkiem tych sobotnich zakupów). Tyle, ze ostatnio na budowie
        przestój, natomiast ja mam w pracy kocioł i wracam padnięta, a
        małż ... śpi... a gary stoją... a obiadu niet...
        • marzeka1 Re: Krtyka męża 21.06.09, 18:03
          A może cierpicie na syndrom budowy domu? U kilku znajomych par budowa domu
          prawie rozwodem się skończyła, tak wykańczające psychicznie było to doświadczeniesmile
        • asia_i_p Re: Krtyka męża 21.06.09, 19:15
          To może rada nie z tej ziemi, ale powiedz mu może bez przesadnego
          krzyku, że ci przykro, jak tak gada? Może to go przymknie?
          I oświeć mnie, o co chodzi z tymi sobotnimi zakupami, czym różnią
          się od innych? Bo chyba się właśnie dowiedziałam, że nie tylko nie
          umiem czegoś, co powinnam umieć, ale nawet nie wiem, co to jest wink.
          Aha, co do rozmiarów, ja startując z licealnego 36 skończyłam na 40
          na dole i 42/4 na górze (biust). Mam nadzieję, że skończyłam.
          • shklarnia Re: Krtyka męża 21.06.09, 22:17
            rozpiescilas go i tyle na ten temat wink
            • phantomka Re: Krtyka męża 22.06.09, 00:08
              Moze zgodnie z zasada "do trzech razy sztuka" poluje na kobiete
              zycia nr 3?smile Ten maz to chyba jakis mocno problemowy, bo pamietam
              juz jeden twoj post o nim.
          • alfa36 asia i p 22.06.09, 21:46
            Sobotnie zakupy ojego męża polegają na tym, że w sobotę około 8 rano
            bierze podrózną torbę i udaje sie na zakupy na rynek i do
            pobliskiego "mięsnego". Przynosi jedzenia na pól następnego
            tygodnia, w każdym razie lodówka przez weekend ledwo się zamyka,
            potem wszystko wraca do normy, tzn lodówka znów świeci pustkami.
            Trwalsze zakupy (cukier, mąka, itp) robię JA w supermarketach.
    • shellerka Re: Krtyka męża 22.06.09, 12:59
      no nie! co za facet! nie kocha cie niezaleznie od rozmiaru! i nie pomaga ci w
      obowiazkach! i nie mowisz mu, jak chcesz cos zjedz to se zrób chłopiesmile))

      to prowokacja tak? bo przeciez madrzy mezowie nie mowia zonie nawet jak sie
      roztyje po ciazy, ze przytyly, tylko mowia ze kochaja je za ich wnetrze. no i
      mamy równouprawnienie! w sobote to chyba facet moze po zakupy pojechac???
      • triss_merigold6 Re: Krtyka męża 22.06.09, 13:02
        Pan ma sporą nadwagę, zauważ. Nie jeden rozmiar więcej tylko spory
        kałdun. Najpierw niech pan się odmłodzi i uśliczni a potem pyskuje.
        • deodyma Re: Krtyka męża 22.06.09, 13:25
          no wlasniesmile
          mnie to w ogole dziwi, ze chlopisko nie widzi swojego bebecha, ktory
          to nosi przed soba, ale do krytykowania to pierwszy.
          znam takiego, co to non stop dogaduje swojej zonie na kazdym kroku a
          w rzeczywistosci jest tak tragiczny, ze szkoda gadac.
          kiedys przygadywal w mojej obecnosci swojej zonie a mojej
          przyjaciolce a poniewaz naleze do tych osob, ktore wala prosto z
          mostu i zgrubej rury, zapytalam go, kiedy w koncu on cos ze soba
          zrobi i np kiedy wstawi sobie zeby?
          poniewaz cos wczesniej wspomonal o kochankach, ktore to rzekomo w
          kolejce sie do niego w kolejke ustawiaja, zaczelam sobie z niego
          jaja robic i od razu facetowi przeszla ochota do nabijania sie z
          wlasnej zony i popisywania sie przede mnasmile
          widok jego miny byl po prostu bezcenny.
          dlatego tez jestem u niego na cenzurowanym, poniewaz za kazdym razem
          mu przygaduje, czego on nieznosi i mowi na mnie " ta pie...ieta"big_grin
          moj maz gdy sie o tym dowiedzial, chcial mu dac w ryj, ale
          przetlumaczylam swojemu chlopu, zeby nie ruszal gowna, bo nie wartosmile
    • ewcia1980 Re: Krtyka męża 22.06.09, 13:14
      a to jednorazowy atak czy nagminny????
      bo jesli jednorazowy - miał po prostu gorszy dzien i ja nie
      analizowałabym juz tego.
      było-minęło.

      jesli nagminnie to:
      - zabralabym sie za diete/ćwiczenia od zaraz (nawet kosztem braku
      obiadu czy zrobionych zakupów)
      - zastosowałabym metode mojej siostry czyli
      brudno Ci - to weź odkurzacz/mopa i posprzataj
      nie ma co jeśc - to ugotuj sobie (i mi przy okazji)

      • embeel Re: Krtyka męża 22.06.09, 13:24
        z zakupów nie można zrobić w niedzielę? Robi oczywiście ten, kto ma na to więcej
        siły.
    • szymama Re: Krtyka męża 22.06.09, 13:37
      mojemu mezowi raz na rok tez sie zdarza zaczynac taka gadke. Oboje
      pracujemy, mamy dwoje malych dzieci, ja jestem w trakcie awansu
      zawodowego. I jak tylko malzon zaczyna, ja dostaje ataku smiechu. Na
      tym gderanie sie konczy, zazwyczaj konczy sie tez na zamowieniu
      pizzy przez malza oczywiscie smile
      Pan maz mial zly dzien, musial sie wyzyc po prostu.
    • joanna29 Re: Krtyka męża 22.06.09, 13:47
      Może poznał taka co sprzata, gotuje i ma rozmiar 36.
    • kotbehemot6 porównuje z byłą n/t 22.06.09, 13:51
    • nombrilek Re: Krtyka męża 22.06.09, 15:12
      To moze czas na 3-cia żone..
      • alfa36 Re: Krtyka męża 22.06.09, 21:57
        Post co prawda wczorajszy ale go sobie dziś odkurzam.... Po
        pierwsze: Wystąpienie mojego małża tej tresci (że się roztyłam)
        zdarzyło się po raz pierwszy. Tylko kurcze, ja wiem, ze powinnam
        schudnąć, sama źle czuję się z tymi 5 kg za dużo. Tylko trudno mi
        się jakoś zmobilizować (nie chcę się tłumaczyć, ale na wszystko
        trzeba znaleźc czas). Po drugie: nie podejrzewam małża o to, zeby
        znalazł sobie panią w rozmiarze 36 (kto by go chciałsmile)... a jak
        znajdzie to napiszę o tym wątek... A o 3 żonie kiedyś
        wspomnialam.... twierdzi, ze po raz trzeci nie popełni błędu....
        (dodam tylko, ze pierwsza żona mojego męża była bardzo ładną
        kobietą).
        • deodyma Re: Krtyka męża 23.06.09, 10:13
          no to moze powinnas i Ty sie odwazyc i odniesc sie w koncu do jego
          brzuchasmile
          zapytaj, kiedy schudniesmile
          • alfa36 Re: Krtyka męża 23.06.09, 12:10
            Kiedyś wspomnialam o nadwadze .... na to wszystko, chyba w ramach
            prostestu, małż zaczął jeszcze więcej jeść...
            • deodyma Re: Krtyka męża 23.06.09, 12:16
              pewnie stresa mialsmile
              pamietam, jak to przed trzema laty strasznie pozarlam sie ze swoim
              chlopem a on z tego wszystkiego pognal do sklepu, kupil opakowanie
              ptasiego mleczka i calutkie zjadlbig_grin
              on tak wlasnie na stres reaguje i jak sie zdenerwuje, to wtedy by
              jadl bez opamietania a ja, odwrotnie.
              a wtedy akurat remont mielismy w chalupie i o wszystko doslownie sie
              klocilismy, nawet i pierdolybig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka