pasa-zer
31.01.12, 08:35
Zielone skrzynki,o których mowa stoją już.....bardzo długo.Codziennie przechodzę obok nich i do dziś nie wiedziałam właściwie po co są.Żadnego oznaczenia,informacji.Drzwiczki zamknięte i były owszem,kluczyk.... no cóż ja nie widziałam,a może nie wiem jak działało,wracam do jakieś informacji. Dużo ludzi myślało,że są one dla psów policyjnnych,podczas meczów.Teraz skoro już wiem poco stoją zielone przymierze się czy przy moich gabarytach ,wsunę rower,zrobie pół obrut i zabazpiecze.Jak dla mnie na oko jest za niskie.Mam nadzieje na niezmarnowanie pieniędzy mista.I będę obserowwać czy się z nich kożysta