czarodziejka44
18.11.06, 10:30
Dacie wiarę że w/w szkole nie mozliwe jest aby dowiedzieć się w sekretariacie
jak to obwód wyborczy?
Próbowałam się dowiedzieć, sama niepamiętałam, a chciałam sprawdzić wyniki w
internecie.
Niebywałe, ale sekretarka w szkole nie wiedziała takiej podstawowej informacji!!
Prosiłam, skoro już się połaczyłam, aby pokierowała mnie do kogoś kto wie...
Niestety, podobno nikogo nie było...
Prosiłam aby mnie sekretarka połączyła z dyrektorem skoro to takie trudne zadanie.
Okazało się, ze p. Dyrektor była, za chwile niby gdzieś wyszła.
No nic, dalej idę w zaparte:
Prosiłam aby podała mi nazwisko Dyrektor.
Jakiez było moje zdziwienie, ale p. sekretarka stwierdziłą ze nie poda mi
nazwiska Dyrektor (swojego również nie chciała-pomimo że ja się
przedstawiłam), bo nie musi..
Dyrektor sprawuje funkcję publiczną, a nazwisko jest do ogólnej wiadomosci,
ajkby ktoś nie wiedział. Tego zdaje sie nie mogła przyjąc do wiadomości ta
sekretarka.
Nie pojęte.
Osoba która ma być wizytówką szkoły a zachowuje sie w tak prostacki sposób.
Podejrzewam że p. wożna wie jaki to był nr obwodu, ale p. sekretarka nie
wiedziała. A p. która sprząta napewno wykazałaby się większym obejściem i kulturą.
Wstyd! Jednym słowem jestem w szoku, ze sa dziś takie osoby traktuja tak swoją
pracę. NO chyba ze po znajomości..