karlusia.m
06.10.09, 20:17
Witam Was kobitki.
Ponad 3 lata temu zalozylam watek luty 2007. Nasze dzieci urosly,
mamy wiele doswiadczen tych milych i tych niestety nie. Napiszcie co
u Was. Urodzilyscie w lutym czy wczesniej? Jak sobie radzicie. Jak
zmienilo sie wasze zycie, podejscie do swiata przez ten czas?
Ja musze powiedziec, ze moje zycie wywrocilo sie do gory nogami. Mam
juz 10 letnia corke ale odkad chlopcy pojawili sie na swiecie nie
mam czasu na nic. Nie moge juz nawet usiasc spokojnie i pomyslec.
Wszystko sie dzieje tak szybko , jakby obok mnie tak calkiem samo.
Urodzilam 5 tygodni wczesniej 27 grudnia 2006. Chlopcy zdrowiusiency-
ale potem caly czs chorowali. 6 zapalen pluc, siedem pobytow w
szpitalu.Spokojniutcy- ale potem rozwrzeszczane bachory. Normalnie
jakbym supernianie ogladala. Jak bylam w ciazy to kazdy mi mowil oby
do roku. A tu odwrotnie bylo. Dzieci jakby nie bylo przez rok.
Spali, jedli, kupka. Jak rok skonczyli i zaczeli chodzic koszmar.
Pan tata nie wytrzymal i uciekl gdzie pieprz rosnie. I od tego czasu
matka polka ze mnie. Ale rade daje. Cora w czwartej klasie, chlopcy
do przedszkola poszli. Od prawie roku tylko przeziebienia ich lapia
wiec moze wyrosli.
No. A ja do pracy pewnie wroce jak odpoczne sobie...