Dodaj do ulubionych

W oczekiwaniu na dwa CUDA

13.11.09, 08:45
Cześć, wątek ten zakładam dla wszystkich mam, które oczekują na narodziny bliźniąt. Jestem dopiero na początku całego tego zamieszania i chętnie powymieniam się obserwacjami, doświadczeniami, radościami i obawami w naszym odmiennym stanie. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mamakubusia9 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 13.11.09, 09:58
      Witaj! Ja coprawda mam juz 1,5 roczne bliźniaki, ale cieszę się, że
      jest nas coraz więcej smile
      Powodzenia!
      • bweiher Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 13.11.09, 10:10
        No i oczywiście służymy pomocą,my które już mamy wyklute swoje
        dzieci smile
        • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 13.11.09, 19:30
          Super dziewczyny, dziękuję za deklarację pomocy. Porady przydadzą się
          zdecydowanie. Pozdr
          • marrakuja Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 13.11.09, 20:28
            moje Cuda mają już pół roku smile pozdrawiam i gratuluję smile)))))
            • monika.twin Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 14.11.09, 12:11
              Ja dopiero 24 tydz ciąży i mam nadzieje że wytrwam jak najdłużej bo
              przeraża mnie poród przed 36 tyg
              • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 15.11.09, 11:46
                Będzie dobrze, trzymam kciuki! Czy już wiadomo jakiej płci są Twoje CUDA?
                • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.11.09, 14:14
                  i ja sie dopisuje...o tym ze beda blizniaki dowiedzialam
                  sie ...wczoraj..12 tc.
                  Najsmieszniejsze ze na USG z 7 tyg widac bylo tylko jeden zarodek i
                  jedno serduszko, a wczoraj na ekranie dwa fikajace cudenka.
                  Niespodzianka niesamowita, szok, poki co jeszcze sie nie oswoilam.
                  Na razie widze same negatywy, to maz jest tym ktory widzi wszystko w
                  rozowych barwach. Mam nadzieje ze jego optymizm udzieli mi sie
                  niebawem.
                  Mamy juz w domu 4-latke, wiec z jednego zrobi nam sie 3-osobowa
                  gromadka.
                  • anulaaa33 Re: 1ania2425 17.11.09, 15:06
                    Udzieli Ci się od męża na pewno u nas razem się cieszyliśmy i chyba w ani jednym
                    momencie nie pomyślałam czy damy rade..
                    W dodatku całą ciąże leżałam ale to dla ich dobra..i nawet nie wiem kiedy to
                    zleciało bo moje baby mają już 7 miesięcy skończone big_grin
                    Czasami wciąż w to jeszcze nie wieże że te 3 szczęścia są na prawdę moje smile))
                    A starsza córka będzie najlepszą na świecie opiekunką zobaczysz jak im będzie
                    czytała bajeczki tańczyła skakała przed nimi a mama wtedy będzie miała czas na
                    kawke wink)
                    • 1ania2425 Re: 1ania2425 11.12.09, 14:03
                      anulaaa33 milo sie czyta takie slowa smile
                      minelo kilka tyg i jestem juz "oswojona" z moja dwojka smile nie mysle
                      na razie jak to bedzie z trojka dzieci, choc mieszkamy b. daleko od
                      rodziny i nie bedzie nikogo do pomocy, trzeba sie bedzie
                      zmobilizowac jakos i juz smile poki co skupiam sie na samej ciazy i
                      tym zeby donosic jak najdluzej.
                  • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.11.09, 19:48
                    Na ostatnim USG wiedziałam, że już są dwa, ale na wszelki wypadek kazałam się doktorowi skupić i pogmyrać tam ostro czy jeszcze jakiś trzeci się gdzieś nie ukrył! Na szczęście, ufff, zostajemy przy opcji 2. My też z mężem na początku nie mogliśmy się oswoić z tą myślą. Natomiast rodzina i znajomi - wszyscy pieją z zachwytu jak to mam super! Nagle się okazało, że niejedna marzyła po cichu, żeby mieć to raz (x2) i z głowy! Ale tak na prawdę marzyć a być już w ciąży bliźniaczej to już różne bajki! Czeka nas podwójna rewolucja.Pozdr
                    • emma_n_megan Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 20.11.09, 07:09
                      gratulacje! U mnie tez wszyscy byli zachwyceni, kolezanki zazdroscily,
                      ale jak jedna przyjechala do mnie i pomagala mi przez tydzien, to zaraz
                      zdanie zmienila. Obie bylysmy tak zmeczone, ze ona pierwszy raz od lat
                      dobrze spala w nocy, hehehhehe.
                      Oj rewolucja bedzie.
                      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 20.11.09, 21:29
                        O tak!!! pomocy to wiem, że nie będzie wolno odmawiać!!! Dziś byłam z 1,5 rocznym siostrzeńcem w markecie i po godzinie wyszłam mokra - aż strach pomyśleć jak takie wyjścia będą wyglądały z bliźniakami (:/)
                • skorpionica80 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 21.11.09, 22:44
                  Witam. Gratulacje. Ja mam 8 miesięczne chłopaki. Nie było łatwo ale dałam radę,
                  więc ty też dasz. Pozdrawiam.
                  • agabilinska2 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 24.11.09, 13:19
                    hej ja mam 4,5 miesięczne bliźniaki łatwo nie jest pracy dużo ii w
                    dodatku mam starszą córeczkę gdyby nie pomoc to okiełznanie 3 to nie
                    lada wyczyn pamiętaj, żeby nie rezygnować z pomocy a jak sa to Wasze
                    pierwsze dzieciaki to na serio jest ciężko ale jest też dużo
                    podwójnej radości smile
                    • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 24.11.09, 22:42
                      Dziewczyny, podzielcie się informacjami jak to jest z tą wagą w ciąży bliźniaczej. Jestem trochę zdziwiona, bo zaczęłam 9 tydz. a brzusio już widać całkiem całkiem, zatem mojego odmiennego stanu nie ukryję. I od kiedy najlepiej stosować kosmetyki pielęgnacyjne, by nie nabawić się rozstępów. Może macie jakieś preferencje.
                      Z góry dziękuję za info.
                      Pozdr wszystkie podwójnie szczęśliwe MAMUSIE
                      • emma_n_megan Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 25.11.09, 07:34
                        Musisz na siebie uwazac, nie przesadzaj z jedzeniem, bo bedzie ci
                        ciezko wrocic do formy. Jesli brzuch juz rosnie, to zacznij uzywac
                        kosmetykow teraz. Wszystko i tak zalezy od genow, ale pomasowac sie
                        zawsze mozna. Ja uzywalam palmer's. nie mam ani jednego rozstepu,
                        przytylam troche ponad 20 kg
                        • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 25.11.09, 09:31
                          O to super! 20 kg, to by było marzenie! Ale z tymi masażami to słyszałam sprzeczne opinie. Teraz na początku może są one bezpieczne, ale potem - również potwierdził to mój lekarz i farmeceutka, która sprzedawała mi kosmetyk na rozstępy, że późniejsze masaże mogą wywołać przedwczesne skurcze macicy. Kupiłam ELASTI-Q - nie jest drogi a ma bardzo dobre opinie na necie i w aptece też Pani powiedziała, że jest znakomity. Zobaczymy. Pozdr
                          • monika.twin Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 25.11.09, 10:30
                            Cześć dziewczyny ja jestem w 25 tyg i od początku używam kremu na
                            rozstępy Fissan i jestem zachwycona bo puki co niemam ani jednego. A
                            przed ciążą byłam naprawde chuda bo nosiłam najmniejszy rozmiar xs
                            Ja do tej pory przytyłam jakieś 12 kg i mój lekarz mówi że tyje
                            bardzo dobrze bo u mnie jest tylko piłka plażowa z przodu a nigdzie
                            inndziej narazie sie nie odkłada Ale niejem słodyczy zamiast nich
                            jem owoce i łyżke miodu na przyrost masy dzieci i dobre przepływy
                            pępowinowe u mnie to działa Pozdrawiam
                            • bweiher Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 25.11.09, 16:16
                              Ja przytyłam ok 12 kg.A więc sam brzuch.Dzieci urodziły się z masą
                              2kg każde(32tydz).Rozstępów nowych nie dostałam,miałam natomiast
                              rozstępy w pierwszej ciaży a więc już mi było wszystko jedno czy
                              teraz dostanę czy nie.Mój gin kategorycznie odradzał masowanie
                              brzucha,bo masaże powodują przedwczesne skurcze a u mnie to by była
                              katastrofa bo i bez tego było źle.I nie można masować piersi,to
                              działa tak samo.A więc mąż troszkę był zawiedziony uncertain
                              Po porodzie wróciłam do swojej wagi ale skóra na brzuchu
                              została,właśnie temu ze nie przytyłam nigdzie indziej....
                              • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 25.11.09, 22:41
                                Bweiher - zazdroszczę super kondycji wagowej! Tylko mnie te małe 2 kg maluszki trochę przestraszyły! Czy ja w ogóle będę potrafiła się opiekować takimi małymi kruszynkami?
                                Co do masaży to widzisz - a jednak opinia mojego lek i farmaceutki się potwierdza, tylko dlaczego na każdej ulotce kremów na rozstępy dla kobiet w ciąży jest napisane by się masować, masować i jeszcze masować! Paranoya!
                                • pamplemousse1 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 25.11.09, 23:17
                                  Gratuluję!
                                  Sama mam 7-miesięcznych smyków.
                                  Ciążę miałam dosyć skomplikowaną, dużo leżenia i patlologii ale ostatecznie chłopcy urodzili się w 37 tc w świetnej kondycji smile
                                  Przytyłam 14 kg, karmię piersią od początku, szybko wróciłam do swojej figury. Rozstępy mi się nie pojawiły mimo że mam do nich tendencję, a brzuchol był duży- moja recepta, codziennie po kąpieli hektolitry oliwki w żelu i łaziłam z gołym brzuchem aż się wchłonęła, pod koniec dodatkowo w ciągu dnia obojetnie jaki balsam nawilżający- kiedy czułam suchość i ciągnięcie i nie mogłam masować za bardzo brzucha przez przedwczesne skurcze.
                                  A z dwójką jest CUDOWNIE! To najlepszy prezent jaki dostaliśmy od życiasmile
                                  trzymam kciuki za oczekujące mamuśki!smile
                                  • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 26.11.09, 09:39
                                    Gratuluję całej zdrowej i szczęśliwej Rodzince. Takie pozytywne relacje dodają mi otuchy w chwilach zwątpienia! Pozdr
                                    • bweiher Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 26.11.09, 10:43
                                      jaajoanna,wiesz ja myślę że tym kobietom które nie mają problemów w
                                      ciąży,żadnych,to pewnie masowanie nie szkodzi.Ale te co mają
                                      zagrożoną to są w innej sytuacji.
                                      • madzisiorek Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 26.11.09, 10:50
                                        Hej my tez oczekujemy bliźniaków, jesteśmy w 20 tyg, mamy starszą prawie 5
                                        letnią córę. Witamy!!!!!!!!!!
                                        • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 26.11.09, 11:04
                                          Madzisiorek: Gratulacje!!! To już prawie połowa ciąży za Tobą! Pozazdrościć. Ja
                                          nie mogę się już doczekać, by skończyć I trymestr i trochę odsapnąć. A jak się w
                                          ogóle czujesz? Pozdr
                                      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 26.11.09, 10:53
                                        Ja tam wolę już dmuchać na zimne - bez przesady oczywiście.
                                        • pamplemousse1 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 26.11.09, 19:48
                                          Jaajoanna, na pewno wszystko będzie dobrze.
                                          Najważniejsze jest pozytywne myślenie-mimo cholestazy+małopłytkowości+niewydolności ciśnieniowo-szyjkowej, z założonym od 28 tc pessarem urodziłam naturalnie dwóch wspaniałych chłopców, którzy dostali po 10 pkt.
                                          ale rzeczywiście oszczedzaj się, dużo wypoczywaj, zażywaj świeżego powietrza i wierz że wszystko będzie dobrze!smile powodzenia!
                                          • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 27.11.09, 19:21
                                            Aż mężowi na głos przeczytałam Twój wpis...Dla takich słów warto było założyć
                                            ten wątek. Bardzo mnie rozchmurzył i ucieszył, a właśnie dziś mam lekki spadek
                                            formy. Ale ogólnie czuję się - Tfuuu...tfuuu...super.Gratuluję super Mamie i
                                            dzielnym Chłopakom!
                                            • m.fraczek Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 28.11.09, 23:27

                                              Gratulacje ogromne!!Jestem mamą 6,5 miesięcznych bliźniaków - chłopców.Całą
                                              ciążę przeleżałam, ale było WARTO!! Trzeba wierzyć, że wszystko będzie
                                              dobrze!!!Trzymam za WAS kciuki!!
                                            • hannamay Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 29.11.09, 00:23
                                              jaajoanna --

                                              pomysl nie ty pierwsza i nie ty ostatnia .. ciaza podwojna to nie koniec swiata
                                              .. poza tym kazdy dzien z tych 40 tygodni, ktorych ci serdecznie zycze, tak
                                              szybko uplywa i nigdy do nich juz nie powrocisz .. ciesz sie kazdym dniem i miej
                                              swiadomosc ze rosna pod sercem dwie wspaniale istotki. nie zamartwiaj sie na
                                              zapas i nie troskaj tyle.
                  • wahr-heit1 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 03.02.10, 09:01
                    współczuję bo domyślam się jakie to wyczerpujące zajmować się nie jednym a
                    dwojgiem dzieci. mi w sumie moje dziecko (2lata) wystarcza a nadrabia jak za
                    dwoje i to dziewczynka na dodatek. koszmar wyjście do sklepu.wszystko rozwala i
                    się drze. wstydzę się strasznie a nie mam jej z kim zostawiać. ale myślałam
                    czasami żeby mieć bliźnięta,(nie jest powiedziane wcale ze ,mogę mieć bliźniaki)
                    chciałabym zajść znowu w ciąże ale mam problemy. gratuluję bliźniąt wszystkim
                    mamom, i wiem ze pomyślicie ze zwariowałam bo ile jest pracy przy nich ale
                    później jest fajnie. he he pozdrawiam
    • juliette79.17 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 29.11.09, 11:33
      WITA mama juz 7letnich bliźniat smile
      jejuu jak miło mi się Was czyta ...ehhh te wspomnienia
      Słuze radą smile
      pozdrawiam
    • belle_amie Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 01.12.09, 10:01
      cześć, my z mężem też spodziewamy się bliźniaków, podobno chłopcysmile to nasze
      pierwsze dzieci
      jestem w 31tygodniu i mam takie pytanie, na ostatniej wizycie lekarz powiedział,
      że mam skróconą szyjkę, czy to może znaczyć, że wcześniej urodzę? kazał
      prowadzić oszczędzający tryb życia a ja byłam w lekkim szoku (normalnie chodzę
      do kobiety ale coś jej wypadło i zastępował ją facet- nigdy nie byłam na badaniu
      o faceta więc trochę mi zajęło oswojenie się) i się nic nie dopytałam..
      • pamplemousse1 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 01.12.09, 19:16
        belle_amie, mam 7-miesięcznych chłopców, szyjka skróciła mi się nagle w 26 tc do 1,5-2 cm, założono mi pessar i miałam leżeć plackiem sad
        i tak leżałam do 34 tc (później zaczęłam się trochę ruszać), wstając tylko do toalety, zależy jak długa jest twoja szyjka, ale oszczedzaj się. Mi się udało donisić ciążę do 37,5 tc, myślę, że właśni dzięki temu, że tak się oszczędzałam.
        Ale nie straszę, każdy przypadek jest inny, jednak przy bliźniakach lepiej uważać. Powodzenia!
        • tusia21 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 01.12.09, 19:41
          Tu jest moja historia z oczekiwania na moje bliźniaczki:
          www.edziecko.pl/rodzice/1,79353,5501680,Mama_dla_trojga.html
          Reakcja kobiet w ciąży bliźniaczej na mój pamiętnik stała się dla
          mnie inspiracją do stworzenia warsztatów dla kobiet oczekujących na
          narodziny bliźniaków, na które serdecznie zapraszamsmile
          Od stycznia będę też prowadziła grupę wsparcia dla mam z małymi
          dziećmi. Będzie można podzielic się swoimi problemami i radościami z
          innymi mamami. Zapraszam!
          www.klub9miesiecy.pl
          • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 03.12.09, 20:02
            tusia21: Dziękuję! Aż się zbeczałam, czytając Twoją historię. I pomimo, że hormony mi szaleją od euforii do rozpaczy, powoli uświadamiam sobie, co się stało, dzieje i co będzie się dziać. Ja tak samo jak Ty, nie tak sobie to wszystko wyobrażałam - to jakiś żart!A gdzież tam! - ja i bliźniaki!? Teraz wiem, że życie ma dla nas różne scenariusze - to chyba taki pstryczek od losu, że nie wszystko musi być zawsze tak jak sobie zaplanujesz, wyśnisz, wymarzysz...I tak oto "Misja BLIŹNIAKI" - do dzieła! wink
            • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 08.12.09, 20:06
              Uffff...już po trzeciej wizycie u gin. Wyczekiwałam na nią od tygodni. Bardzo się denerwowałam, bo ostatnio mi dokuczał dziwny ból brzucha. Okazało się to klasycznymi dolegliwościami przy rozciąganiu macicy.
              Jak zobaczyłam na monitorze moje dwa maleństwa wszystko mi przeszło. Rączki, nóżki i małe noski - każdy z maluszków mierzy już sobie po cm 5. Tylko nie dane mi było zobaczyć jak fikają - bo właśnie podczas wizyty oba sobie ucięły drzemkę. Nawet lekkie szturchania przez lekarza nie pomogły. Trochę szkoda - bo dopiero je teraz zobaczę znowu za 4 tyg. Ale najważniejsze, że w wszystko w normie. Jestem baaaardzo szczęśliwa - Pozdr
    • skorpionica80 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 01.12.09, 21:57
      Jak już wcześniej pisałam mam ponad 8 - miesięczne chłopaki. Od początku do
      samego końca ciąża była zagrożona. Brałam mnóstwo hormonów na jej podtrzymanie i
      innych leków. Pod koniec 4 miesiąca trafiłam do szpitala z bólami w podbrzuszu -
      miałam już tak krótką szyjkę, że założono mi pessar. Za miesiąc znowu trafiłam
      do szpitala z lekkim krwawieniem - okazało się że mam mało potrzebnych hormonów
      i dostałam zastrzyki. Od tej pory musiałam leżeć i leżałam. Było ciężko, bo
      jestem człowiekiem bardzo ruchliwym, ale dałam radę. Nie wchodziłam nawet do
      mamy na pierwsze piętro, wychodziłam z domu jedynie do lekarza i na potrzebne
      badania. I właśnie dzięki temu dotrzymałam do 37,5 tygodnia. Urodziłam chłopców
      2100 g i 2900 g (z powodu dużej różnicy wagi ciążę rozwiązano mi wcześniej przez
      planowane cesarskie cięcie), obaj dostali po 10 punktów. Dodam z mojego
      doświadczenia, że ciąża bliźniacza nie jest łatwa i trzeba się bardzo
      oszczędzać od samego początku. Moje dwie dobre koleżanki zaszły w ciąże w
      okresie kiedy ja byłam - jedna miała zagrożoną - kazano jej leżeć ale nie
      posłuchała - poroniła w 3 miesiącu, druga nie mogła żyć bez pracy i zachorowała
      na odrę w 5 -tym miesiącu ciąży, skończyło się dobrze ale o mały włos nie
      straciła dziecka i było duże prawdopodobieństwo, że się urodzi chore. Więc nie
      warto ryzykować, ciąża trwa tylko 9 miesięcy a konsekwencje głupoty mogą trwać
      przez całe życie!!! A co do tycia to nie jadłam dużo, słodyczy prawie wcale a
      przytyłam prawie 35 kilo...!!! ( w dniu ślubu ważyłam 62 kg przy wzroście 170 cm
      a 3 dni przed porodem 98kg). Ale jakoś w ostatnim miesiącu zaczęłam puchnąć i
      stąd ta kolosalna waga. Brzuch w 4 miesiącu miałam już tak duży, że gdy podczas
      pierwszego pobytu w szpitalu pakowałam się do domu, położna pytała się po
      obchodzie czy lekarz skierował mnie na porodówkę. Używałam kosmetyków perfecta
      mama i na brzuchu nie mam prawie rozstępów, za to na piersiach spore, ale na
      szczęście w miejscach, które zakrywa stanik. Brzuszek trochę mi został, już nie
      ważę tyle ile w dniu ślubu, ale zrzuciłam 28 kg. Co do masażu brzucha i piersi
      to kategorycznie odradzał mi tego lekarz - ordynator i każda z położnych - tak
      jak pisałyście powoduje przedwczesne skurcze macicy. Pozdrawiam.
      • anulaaa33 Re: skorpionica 08.12.09, 20:21
        Zupełnie jakbym czytała swojego posta i swoją historie i w dodatku maluchy nasze
        mają prawie tyle samo wink
        • skorpionica80 Re: anulaaa33 14.12.09, 12:10
          Witam anulaaa33 a jak się rozwijają Twoje maleństwa? Kiedy urodziłaś i jaką mają
          płeć? Pytam bo pisałaś że wiele nas łączy...Pozdrawiam
    • ania1980-2 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 08.12.09, 21:35
      Hej jaajoanna jak sie czujesz ja z moimi cudeńkami jakoś sobie radzę
      choć ostatnio musiałam troche wiecej leżec bo brzuch mi twardniał i
      pojawiały sie jakieś dziwne skurcze ale po dzisiejszej konsultacji z
      lekarka wszystko okazało się w porzadeczku. Powiedz mi czy chcecie
      wiedzieć co wam sie urodzi?? Dziś lekarka przy badaniu choc na tym
      USG nie zabardzo widać powiedziała: To to dziewczynka i człopiec?? ;-
      ) oczywiście strzelała ja nie powiem ucieszyłabym sie baardzo ale
      konkretów dowiemy sie dopiero po świętach na kolejnej wizycie
      Pozdrowionka
      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 08.12.09, 21:53
        Kwestia płci jest mi chyba obojętna. Fajnie by było mieć parkę...natomiast będę na pewno chciała wiedzieć płeć maluszków - ale to jeszcze hoho...A tak najbardziej to pragnę już je poczuć, a Ty ania1980-2 - czujesz już swoje Cuda?
        • ania1980-2 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 09.12.09, 10:05
          Wiesz czasami czuję jakieś ruchy ale nie chcę sie oszukiwać i nie
          biore tego za pewnik bo to jednak dopiero 16 -ty tydzień a powiedz
          mi jak twoje samopoczucie masz jeszce nudności?? Ja juz myslałam że
          mam to z glowy a tu po paru dniach spokoju znów poranny zawrót
          głowywink jejku czy to sie kiedyś skończy?? A jeszcze jedno czy nie
          zmienił ci sie termin porodu?? Bo u mnie ten pierwszy czerwiec to
          już raczej zamierzchła przeszłośc na badaniach prenatalnych
          wyszło,że urodzę 28 maja a wczoraj na USB że 25 maja a znajac siebie
          napewno nie przenosze tej ciąży Bo moja Emilka przy
          powiedzmy"spokojnym " trybie życia urodziła sie 2 tygodnie
          wcześniejwink
          • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 09.12.09, 11:20
            To bardzo indywidualna sprawa - kiedy i jak odczujesz pierwsze ruchy swoich maluszków. Na moim forum czerwcowym dziewczyny z ciążami pojedynczymi pisały, że już w 14-15 tyg czuły lekkie przelewanie, bulgotanie i delikatne muśnięcia. Może to już to! Wydaje mi się, że w przypadku bliżniąt wcześniejsze odczuwanie może być bardzo prawdopodobne. Nie mogę się już doczekać kiedy moje maleństwa dadzą jakiś realny sygnał, że siedzą sobie tam u mnie w brzuszku.
            Jeśli chodzi o samopoczucie, to nie mogę narzekać. Od początku ciąży czuję się super. No może trochę więcej drzemek sobie ucinamwink Choć ostatnio mi dokuczają lekkie bóle brzucha, trochę podobne do zakwasów po fitnessiewink No i ukryć się już Go nie da...teraz taki najgorszy okres, bo znikła mi talia,brzuszek jeszcze nie mam takiego ładnego, okrągłego kształtu i wszyscy nie wtajemniczeni w mój stan dogadują mi, że się troszku przytyło. Ale co mi tam...dziś jadę sobie po jakieś spodnie - bo w nic już się nie mieszczę.
            Jeśli chodzi o termin porodu - bez zmian. Może coś wyjdzie potem, przy bardziej specjalistycznych badaniach. Pozdr
            • 1ania2425 ania1980-2 11.12.09, 13:57
              masz taki sam termin jak ja...no prawie smile u mnie wyszlo na 31
              maja smile ale wszyscy mowia ze mam sie liczyc z tym ze moze byc kilka
              tyg wczesniej.
              Starsza corcie urodzilam 2 tyg przed terminem, do tego ciaza byla
              podtrzymywana fenoterolem, bo mialam skrocona szyjke i rozwarcie
              robilo mi sie juz od 30 tyg. Z uwagi na ta skrocona szyjke (od 26
              tyg) w I ciazy, lekarka sugeruje mi zalozenie pessara. Poki co
              szyjka jest dluga i zamknieta ale jest miekka i profilaktycznie chce
              mi go zalozyc w 19 tyg. Troche sie boje, wyczytalam o mozliwosciach
              infekcji itd. ale z ryzyko chyba i tak jest mniejsze niz potencjalna
              korzysc. Wiem, ze ciaza blizniacza to nie przelewki ale ja wlasnie
              od 2 tyg odzywam na nowo, mdlosci juz praktycznie pozegnalam, mam
              wiecej sily i checi dzialania. Jak na ironie ginka wlasnie teraz
              sugeruje pojscie na zwolnienie juz do konca. Nie bede sie opierac,
              tym bardziej ze w pierwszej ciazy mialam klopoty z szyjka, teraz
              lepiej na zimne dmuchac.
              Ja rozniez bede chciala poznac plec, dowiem sie pewnie dopiero na
              polowkowym jakos w styczniu. Co do ruchow to czuje raz po raz takie
              lekkie bulgotanie, ale nie jest to regularne.
              A u was jak z samopoczuciem?
              • anulaaa33 Re: ania1980-2 11.12.09, 21:01
                Ania u mnie też mówili że urodze wczesniej miałam zagrożona od początku pessar
                od razu założony bo również szyjka skrócona na maxa a dotrzymałam do 36tc ale
                całą ciąże leżąc.Także 30 tyg przeleżałam,a perspektywy czasu wiem że zrobiło mi
                to dobrze odpoczełam przynajmniej wink
                Kurcze podziwiam ale ja bym sie nawet nie zastanawiała czy isc na L4 czy nie bo
                z bliźniaczą ciążą jest na prawde większe ryzyko...
                I wytrzymaj jak najdłuzej bo im wczesniej dzieci sie urodzą tym niestety więcej
                zmartwien a tak urosna duze panny hehe albo chłopy big_grin i nie trzeba co troche po
                lekarzach sie smykać
                Pozdrawiam smile
              • ania1980-2 Re: ania1980-2 11.12.09, 21:16
                Hej kurcze mamy bardzo podobne przebiegi ciazy jak i pierwszych no i
                drugich z moja Emilcią też miałam tak że dostałam skurczy w
                okolicach 32 tygodnia i rozwarcie na 1,5 cm przeleżałam dwa tygodnie
                w szpitalu i jak było w miare bezpiecznie wypuścili mnie a skurcze i
                tak zostały a po kolejnych dwóch tygodniach przyjechałam na oddział
                urodzić Emilkę. A co do pessara to jeżeli dobrze rozumiem to jest to
                ten krążek moja oleżanka ma go założonego i nie miała żadnych
                infekcji a przxynajmiej mogła chodzić bo bez niego skazana byłaby na
                leżenie plackiem. Tak sobie myslę że jeżeli moja lekarka zaproponuje
                załozenie pessara to sie zgodzę bo to zawsze daje jakieś
                zabezpieczenie
                • magda292 Re: ania1980-2 14.12.09, 09:41
                  Witam dziewczyny. Ja jestem mamą prawie 4 letnich dziewczynek. Ciążę znosiłam
                  źle, większość przeleżałam - miała skurcze od 14 tygodnia i przodujące łożysko,
                  które się odklejało, więc miałam krwawienia, wzięłam tony leków.Ostatni miesiąc
                  ciąży spędziłam w szpitalu, ale udało mi się donosić do 36 tygodnia. Córeczki
                  urodziły się zdrowe, ważyły po 3 kg. Przytyłam sporo, ale też dużo jadłam , do
                  dziś nie odzyskałam dawnej figury, ale jedząc tłumaczyłam sobie, że to dla dobra
                  dziecismileNie przejmuję sie tak bardzo utratą figury, choć nie ukrywam, że
                  chciałabym schudnąć, ale niestety po 2 dniach każdej diety
                  kapitulujęsmileNajważniejsze jednak jest to, że mam dwie zdrowe, śliczne córcie.
                  Teraz, kiedy maja już prawie 4 lata naprawdę nie sprawiają żadnych problemów -
                  bawią się razem, czasami też kłócą lub biją, ale nie są bardzo absorbujące,
                  kiedy były małe też nie dawały specjalnie w kość, bo dużo spały i nie chorowały.
                  Najgorszy był dla mnie okres, gdy uczyły się chodzić i chciały, żeby je
                  prowadzić za rączki, dwie narazsmile) to była jazda, ale jakoś przetrwaliśmy. Zyczę
                  powodzenia wszystkim oczekującym mamusiom!! Pamiętajcie, że nie wszyscy mogą
                  mieć bliźniaki, to jest tylko dla wybranycsmile
                • skorpionica80 Re: ania1980-2 14.12.09, 12:15
                  Ja miałam założony pessar już w 4 -tym miesiącu zakładanie nic nie bolało i to
                  byłą tylko chwilka. Zdjęli mi go 2 dni przed porodem. W ogóle nie czułam że go
                  mam, miałam tylko większe upławy i brałam co kilka dni globulki dopochwowe na
                  ich zmniejszenie i przeciw infekcjom.
            • jaajoanna Re: 12 tydz i mała afwera 14.12.09, 17:51
              Dziewczyny ale dziś miałam dzień, wczoraj się cieszyłam, że jak dotąd, wszystko idzie tak fajnie i a tu 12 tydzień zaczyna mi się taka niemiłą niespodzianką. Od rana zaczęłam lekko krwawić. Słabo mi się zrobiło i polecieliśmy z mężem szybciutko do lekarza. Okazało się, że jakiś krwiaczek mi pękł. Ale się najadłam strachu. Małe na USG fikały wesoło, jak by nigdy nic. Muszę teraz trochę podmuchać i pochuchać na siebie. Dodaje sobie otuchy czytając Wasze posty, ale dopiero teraz wiem, co to jest strach gdy coś się dzieje nie tak. Pozdrawiam wszystkie Bohaterki tego wątku.
              • 1ania2425 na zwolnieniu 16.12.09, 20:54
                i od wczoraj jestem jednak na zwolnieniu. Poki co wszystko ok,
                szyjka dluga i zamknieta, no ale troche miekka. Mam sobie zamowic
                pessar, i po nowym roku przyjsc znowu na wizyte, jesli cokolwiek sie
                zmieni, zalozy mi go. Ginka kaze mi duzo odpoczywac, mowi ze moze
                samo przebywanie na zwolnieniu pomoze i nic zlego nie bedzie sie
                dzialo. Wczoraj mialam wizyte kontrolna w twin clinic, humor
                poprawila mi dziewczyna ktora wrecz wbiegla do gabinetu, w 38 tyg,
                mowi ze przeszla cala ciaze blizniacza doslownie kopiac sie po
                tylku, widok takich osob dodaje otuchy ze ciaza blizniacza nie musi
                wiazac sie z lezeniem plackiem. Dziewczyny oby i tak bylo u nas smile)
                wszystkim i sobie tego zycze
                • jaajoanna Re: na zwolnieniu 17.12.09, 08:18
                  Ja też już jestem na L4, choć lekarz po ostatniej aferze nie kazał mi leżeć plackiem tylko więcej odpoczywać i troszkę przeorganizować swoje zabiegane, jak dotąd, życie. Będzie dobrze - dziś plamienie ustało - Hura!Ale tfu, tfu ...nie zapeszam.
                  Nie przejmuj się z tym pessarem, mam przyjaciółkę, która w obu ciążach chodziła z nim już od 15 tyg i wszystko dobrze się skończyło.
                  Dbaj o siebie! Musimy być silne za trzech wink Pozdr
    • eidbell Witajcie!19t.c. u mnie z twiksami 27.12.09, 12:59
      Cześć wszystkim! u mnie na maj 2010 termin z bliżniakami. Mam synka z maja 2007, będą równiutkie 3 latka róznicy tak jak nam sie wymarzyło, aczkolwiek blizniaki były ogromnym zaskoczeniem i szokiem początkowa, ale juz wszystko poukładane w głowiesmile lada moment dowiem sie jakiej płci są. Początek ciąży miałąm bardzo nerwowy bo trafiłam na lekarkę, która chyba miała jakieś problemy ze sobą i w dodatku mimo mojego nipokoju, nie chciała mi dac na drugie usg wiec 2 14tym tyg poszłam sama prywatnie i dowiedziałam sie ze moge byc spokojna, wszystko rozwija sie ok i szok- jest dwoje a nie jedno tak jak mi powiedziano... obecnie +4kg, 19,1t.c., 180cm w koncu przytyłam bo do 15t.c. +1kg, ale na usg lekarz powiedział, ze dzieci rozwój całkowicie prawidłowy. Mieszkam na Sląsku- Gliwice, jast ktoś z okolic? pozdrawiam
      • ania1980-2 Re: Witajcie!19t.c. u mnie z twiksami 28.12.09, 16:57
        Hej Eidbell podobnie jak ty jestem w 19t.c. starszą córkę mam z
        marca 2006 więc będzie cztery latka różnicy a podobnie jak ty jestem
        ze śląska a mieszkam w okolicach Będzina wink Dokładnie jakiej będą
        płci dowiem się za trzy tygodnie na USG połówkowym bo dziś na
        badaniach nic nie byłowidać bo dzieci pokazywały pięknie buziaczki i
        swoje bioderka ale pupci nic a nic takie nieśmiałe...mam tylko jedną
        nadzieję że jest wśród nich chłopach bo o chłopcu marzę Emilka jest
        już córcią tatusia a ja chcę synusia wink ale chcieć to ja sobie
        mogę...najważniejsze że są zdrowe równiutkie pod wzgl. długości i
        serduszka biją miarowo. A za jakiś czas muszę ustalić gdzie chcę
        rodzić. a ty dobrze że poszłaś do innej lekarki bo co jak co ale być
        podwójną mamą to nie przelewki wink Pozdrowionka
      • skorpionica80 Re: Witajcie!19t.c. u mnie z twiksami 09.01.10, 18:09
        Witam. Ja również jestem z okolic Gliwic. Urodziłam 12 marca 2009 roku bliźniaki
        w szpitalu w Wodzisławiu Śląskim. Nie chciałam w Gliwicach bo tam słyszałam złe
        opinie. Leczyłam się u ordynatora tego szpitala i dlatego tam rodziłam. Opieka i
        szpital super. Wcześniej w 5-tym i 6-tym miesiącu leżałam tam po kilka dni i
        tylko dzięki lekarzom pracującym w tym szpitalu i ordynatorowi donosiłam ciążę i
        urodziłam tylko 2,5 tygodnia przed terminem, mimo, że miałam ogromne problemy.
        • jaajoanna Re: Witajcie!19t.c. u mnie z twiksami 11.01.10, 08:51
          skorpionica80 - mam pytanie - urodziłaś naturalnie czy przez cięcie?
          • skorpionica80 Re: Witajcie!19t.c. u mnie z twiksami 27.01.10, 21:35
            Przepraszam, że odpisuje po wielu dniach ale mam mnóstwo roboty przy moich
            chłopakach smile urodziłam przez cc ponieważ dzieci nie chciały się obrócić
            główkami do dołu. Ale także lekarz powiedział ,że niezależnie od ułożenia nie
            będzie ryzykował i zrobi cc
            • jaajoanna Re: Witajcie!19t.c. u mnie z twiksami 27.01.10, 22:31
              Napisz coś więcej o Twoim CC, jak tylko oczywiście chłopaki dadzą Ci chwilę wytchnienia, jak szybko doszłaś do siebie, jak z karmieniem, czy rana szybko się goiła...itp. Zawsze to jakaś dodatkowa opinia.
              Pozdr i życzę wszystkiego dobrego smile
    • netka007 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 27.12.09, 20:03
      Czesc, ja rowniez spodziewam sie blizniakow smile Termin na czerwiec
      2010. Moj synek jest z lipca 2007, wiec tak jak u eidbell beda 3 lata
      roznicy. Brzusio juz calkiem spory, w pierwszej ciazy mialam taki w 5/6
      miesiacu.
      Mam nadzieje, ze Swieta minely wszystkim spokojnie. Pozdrawiam
      serdecznie smile
      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 28.12.09, 09:44
        netka007 - pocieszyłaś mnie z tym brzuszkiem. Mój jest już naprawdę widoczny. Spokoju z nim też nie mam, ciągle mnie coś kuje zwłaszcza w pachwinach, czuję takie dziwne uczucie rozpychania od wewnątrz, przelewanie i wszystko mnie ciście albo drażni skórę. Ale co tam, wszystko to pryszcz jak widzę na USG moje wesołe ruchliwe szkraby, które z tygodnia na tydzień są coraz większesmile
        • mamanatalki87 Netka - Mamy tak samo :) 28.12.09, 10:12
          netka007 Ja też core mam z 2007 tylko z Maja i termin na czerwiec z
          bliźniakami .

          Brzuch podobnie jak wy mam już duży . W pierwszej ciąży miałam taki ok 6 msc ...

          Dziewczyny co ile macie wizyty u gina ?? Ja co 2 tygodnie ... zastanawiam się
          czy to norma ?
          • netka007 Re: Netka - Mamy tak samo :) 28.12.09, 17:42
            Ja na razie wizyty mam raz na 4 tygodnie, ale podobno od polowy beda co
            dwa. Jesli chodzi o brzuch, to tez nie mam z nim spokoju smile Roznego
            rodzaju uczucia, rozpieranie, pobolewanie, taki ogolny dyskomfort. Z
            regoly najlepiej jest rano. Ale to normalne, caly czas przeciez sie tam
            wszystko powieksza.
          • jaajoanna Re: Netka - Mamy tak samo :) 29.12.09, 08:38
            Jeśli chodzi o wizyty to tylko na początku miałam co 2 tyg, teraz powinnam
            chodzić co 4 ale jak pojawił mi się mały krwiaczek to sama zaczęłam latać co
            tydz czy z maluchami wszystko ok. Także wydaje mi się, że to decyzja lekarza,
            ale jeśli z jest wszystko ok to nie ma sensu chyba chodzić co 2 tyg.
            • mamanatalki87 :) 29.12.09, 09:03
              Ja mam wizyty co 2 tygodnie , gin twierdzi że ciąża bliźniacza to ciąża
              wysokiego ryzyka ...

              Chodze na NFZ . Jak jest wszystko OK , to wizyta trwa dosłownie 5 min , ale
              przynajmniej wiem że jest OK ...

              USG miałam do tej pory u gina 3x smile + 2x w szpitalu.
              • 1ania2425 Re: :) 30.12.09, 12:44
                u mnie tez od kilku dni lekki dyskomfort w okolicy brzucha, (19
                tc.), czuje takie jakby ciagniecie od czasu do czasu, czasem az
                zaboli, pewnie macica sie rozciaga, w sumie to brzusio jest juz
                spory, ale mialam wrazenie ze od 2 tyg jakby rosnie wolniej, moze
                znowu wybije. Zwolnilam jeszcze bardziej, staram sie jak najwiecej
                lezec, bo wtedy dyskomfort mija. W ostatniej ciazy bylam ponad 4
                lata temu i zapomnialam juz co jest normalne a co powinno
                niepokoic smile
                wizyty mam roznie, co 3-4 tyg, czasem co 2, po 20 tyg mam juz miec
                regularnie co 2-3 tyg.
                mam do was pytanie, tak z czystej ciekawosci, sprzatacie wciaz w
                domu, prasujecie? ja lubie prasowac, ale ograniczam bo mam wrazenie
                ze od dlugiego stania brzuch zaczyna pobolewac, a jak jest u was?
                • jaajoanna Re: :) 30.12.09, 14:48
                  Z prac domowych unikam tych wszystkich, które wymagają wyciągania rąk do góry, bo to jest chyba dla naszych brzusiów najgorsze i długotrwałego schylania się - np. przy odkurzaniu. A tak w ogóle jest mi ciężko bo teraz dopadła mnie fala zawrotów głowy i byle wysiłek jest problemem. Mam nadzieję, że to minie. Całe szczęście moja druga połowa dzielnie mnie zastępuje w podstawowych obowiązkach domowych. Pozdr
    • netka007 szczęśliwego Nowego Roku 01.01.10, 01:08
      Dziewczyny, żeby ten Nowy Rok 2010 był udany smile pod każdym względem!
      Pozdrawiamy
      • jaajoanna Re: po wizycie 06.01.10, 12:51
        Witam wszystkie Mamusie w Nowym Roku.
        Wczoraj widziałam moje maleństwa...Fikały jak najęte. Posłuchaliśmy sobie też przez
        głośniczek ich szalonych serduszek. Super przeżycie! Bliźniaki rosną prawidłowo -
        10 cm każde...a ja lekko "zmalałam", bo schudłam 1kg - ponoć czasem tak bywa. Wyniki też w normie. Następna wizyta dopiero 02.02. Jedyne co mi doskwiera to paskudna rwa kulszowa ale i ten objaw lubi się ponoć w ciąży się przypałętać. Czy któraś z Was cierpiała na tą dolegliwość? Jeśli tak, to może znacie jakieś sposoby jak sobie ulżyć. Będę wdzięczna za radę.
        Pozdr
    • jaajoanna Re: Książka "Bliźnięta" 13.01.10, 08:14
      Zdecydowałam się na zakup książki Joanny Tkacz "Bliźnięta" ze strony www.bizniaki.net. Wczoraj ją otrzymałam i powoli zagłębiam się w jej tajniki. Czy któraś z Was jest już po tej lekturze? Jeśli tak to podzielcie się proszę swoją opinią. Pozdr
      • anulaaa33 Re: Książka "Bliźnięta" 13.01.10, 09:41
        Ja również w ciąży zakupiłam przeczytałam raz i jak na razie do niej jeszcze nie
        zajrzałam big_grin ale w końcu musze big_grin bo jest ciekawa to fakt
        • jaajoanna Re: Książka "Bliźnięta" 13.01.10, 17:30
          Zaczęłam czytać. Książka jest niezwykle ciekawa, bardzo dużo porad i informacji zebranych w jednej publikacji. Warto było ją kupić.
          Trochę się przeraziłam relacjami niektórych Mam, zwłaszcza te o leżeniu plackiem. A po przeczytaniu rozdziału o bliźniętach - wcześniaczkach i o problemach czyhających na nie na tym świecie - nie mogłam spać. Trochę mnie to wszystko przeraża ale wolę być przygotowana na różne scenariusze. Grunt to optymizm!!!Pozdr
          • anulaaa33 Re: Książka "Bliźnięta" 13.01.10, 19:45
            Bo jakby nie było to ciąża podwyższonego ryzyka, ja leżałam plackiem prawie 6
            mies wiem co to znaczy ale jeżeli miałoby to być dla dobra dzieci to leżałabym
            nawet rok ....ale niepotrzebnymi rzeczami nie wolno zaprzątać głowy pamiętaj
            stres to najgorszy wróg ciąży
            • jaajoanna Re: Książka "Bliźnięta" 14.01.10, 12:09
              Dlatego muszę chyba odsapnąć od tych wszystkich publikacji i artykułów, bo robi
              mi się niezły mętlik w głowie. Za dużo wiedzy + burza hormonów + samotność w
              domu i kłębiące się myśli pod czaszką - to chyba za dużo jak na mnie. Chyba
              zrobię sobie małą przerwę w macierzyńskim dokształcaniu wink Pozdr
              • 1ania2425 Re: Książka "Bliźnięta" 14.01.10, 13:06
                wlasnie dlatego ograniczylam przegladanie internetu to minimum,
                naczytalam sie za duzo ostatnio, zaczelam sie denerwowac, spac nie
                moglam...
                u nas poki co wszystko w jak najlepszym porzadku i oby tak zostalo.
                Szyjka nic a nic sie nie skrocila (polegiwanie na zwolnieniu w domu
                chyba jednak pomaga), podobno jest dluga, wrecz ksiazkowa nawet jak
                dla ciazy pojedynczej. Ciesze sie bo wlasnie na punkcie skracajacej
                sie szyjki mam schize. Wywiad usg ok, wyniki w normie, mam wciaz
                brac progesteron ( na razie w czopkach, jak skoncze przejsc znowu na
                tabletki), Czy ktoras z was brala progesteron przez cala ciaze?
                Kolejna wizyta 1-go lutego z dokladnym scanem, mam nadzieje poznac
                juz wtedy plec dzieciaczkow. Czuje juz jak sie kreca, ale jakos
                rzadko ruszaja sie oba naraz, z reguly czuje albo z lewej albo z
                prawej strony, moze jednak jest jedno wink pzdr
    • netka007 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 15.01.10, 05:57
      jaajoanna na kiedy masz termin?
      Nigdy nie mialam dolegliwosci rwy kulszowej, ale mysle, ze moglby Ci
      pomoc masaz. Oczywiscie taki specjalny dla kobiet w ciazy. Sa tez
      odpowiednie cwiczenia, ktore rozluzniaja miesnie uciskajace nerw, ale
      przez internet raczej nie da sie ich pokazac. Chyba, ze masz np jakas
      wade kregoslupa, to wtedy to nie pomoze.

      Ja mialam wizyte u lekarza w poniedzialek, tym razem nie
      podgladalismy maluchow niestety, za to sluchalam ich serduszek smile
      niesamowite....z jednej strony brzucha jedno, z drugiej - drugie smile
      USG polowkowe mam wyznaczone na 6 lutego, juz nie moge sie doczekac!

      Wlasnie sobie zamowilam ksiazke "Bliznieta".
      pozdr smile
      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 15.01.10, 10:53
        Termin mam dopiero na 28 czerwiec. Rwa odpuściła na szczęście. Ale do tej dolegliwości to już miałam skłonności przed ciążą. Dlatego dużo ćwiczyłam i chodziłam na basen. Teraz jak mnie uziemiło w domciu stan mojego kręgosłupa znacznie się pogorszył. Lekarz powiedział, że to jest bezpośrednia przyczyna. Ale jak tylko gin mi pozwoli to idę na jakąś jogę lub ćw. specjalnie dla ciężarnych. Niestety, następna wizyta dopiero 02.02. Chyba uschnę z tęsknoty za widokiem moich maluszków! Pozdr
        • netka007 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 16.01.10, 20:14
          a ja mam termin na 27 czerwca smileBedziesz chciala znac plec?

          Ogladalismy ostatnio z mezem film "In the womb - multiples". Historia
          trzech kobiet, ktore w naturalny sposob poczely ciaze mnogie:
          blizniaki, trojaczki i czworaczki. Po prostu
          niesamowite....Dowiedzialam sie sporo rzeczy o ktorych nie mialam
          pojecia. Niektore zdjecia co prawda troche sztuczne, do konca nie
          jestem pewna czy czesc nie byla "zmontowana". Ale i tak polecam!
          • jaajoanna Re: Film "In the womb - multiples" 17.01.10, 09:22
            netka007 - mam termin dzień po Tobie. Też oglądałam ten film na www.seans24.pl - rzeczywiście jest niesamowity, choć tak jak piszesz realizatorzy tego filmu musieli zastosować parę sztuczek obrazu komputerowego. Najbardziej mnie poraziła scena cc i jak maluchy są wyciągane z łona matki. Aż się wzruszyłam. Już niedługo i nas to czeka. Pozdr
            • madzisiorek dopiero teraz odpowiadam 17.01.10, 13:06
              Pisałam w 20 tyg, teraz jestem już w 28, coraz gorzej znoszę ciązę, brzuch mi twardnieje, chodzę już do lekarza co 2 tyg, oceniać szyjkę w usg dopochwowym. Dalej łykam duphaston, witaminy i magnez dodatkowo, przytyłam w sumie 18,5 kg. Nastawiam się na porod naturalny, dziewczyny ułozyły się głowkami w dół, za dwa tyg czekają mnie sterydy i oby doczekac do 34 tyg.i później do porodu już leżenie w szpitalu. Pozdrawiam
              Musze obejrzeć ten filmik o ktorym teraz piszecie.
            • jaajoanna madzisiorek: Film obejrzyj koniecznie! 17.01.10, 22:30
              madzisiorek: Koniecznie obejrzyj ten film, bo właśnie jedna z bohaterek - mama bliźniaków, decyduje się na poród naturalny tak jak Ty. Pozdr
              • netka007 Re: madzisiorek: Film obejrzyj koniecznie! 18.01.10, 04:42
                Ja bym bardzo NIE chciala miec cesarki! Moja kolezanka, mama blizniakow
                chlopca i dziewczynki mlodszych od mojego synka o 2 tygodnie, rodzila
                naturalnie. Mam nadzieje, ze i mnie sie uda. Z reszta ona jest dla mnie
                teraz niewyczerpanym zrodlem informacji smile
                • jaajoanna Naturalnie czy CC? 18.01.10, 10:27
                  Ja tak naprawdę nie mam zdania na ten temat. Są tak skrajne opinie...Dziewczyny pomóżcie! Mam jeszcze dużo czasu na takie przemyślenia, ale będę wdzięczna za porady.Pozdr
                  • 1ania2425 Re: Naturalnie czy CC? 19.01.10, 00:34
                    podpinam sie pod pytanie jaajoanny, czekamy na rady i opinie mam po
                    cc i tych ktore rodzily naturalnie
                    ja mam totalny metlik w glowie, i tak wiekszosc zalezy od ulozenia
                    dzieci, tyg w ktorym przyjda na swiat itd, ale chetnie poczytam
                    opinie innych
                    • madzisiorek Re: Naturalnie czy CC? 19.01.10, 09:18
                      Dziewczyny pierwsze dziecko rodziłam naturalnie i teraz nie wyobrażam sobie aby
                      moje panny miały przyjść inaczej na świat. Mam nadzieję że już się nie odwrócą i
                      pozostaną główkami w dół, zdaję sobie sprawę z tego iż róznie może być ale
                      jestem pełna nadziei. najgorsze rozwiązanie to narodziny pierwszego dziecka
                      naturalnie a drugiego przez cc. Może nie mam zbyt miłych wspomnień z porodu
                      (niemila położna, nacinanie krocza, szok psychiczny po pogrzebie mamy itp)ale
                      stawiam na naturę i oczywiście na obecność męża bez którego nie dałabym rady
                      wtedy i teraz też ma być.

                      PS nie mogę znaleźć tego filmu przez Was polecanego.
                      • jaajoanna Re: Naturalnie czy CC? 19.01.10, 10:56
                        Ja chyba zdecyduję się na CC, mam koleżankę, która pracuje jako pielęgniarka na neonatologii i opowiadała mi, że na co dzień ma do czynienia z dzieciaczkami uszkodzonymi podczas nieprawidłowo przeprowadzonej akcji porodowej dlatego sama zdecydowała się absolutnie na CC. Nie wiem, czy przy bliźniakach chce ryzykować, że coś pójdzie nie tak. A wizja naturalnego porodu przy pierwszym a przy drugim bliźniaku CC - to już jakiś koszmar - podwójne obrażenia i horror od pasa w dół!
                        Piszcie proszę o Waszych odczuciach. Pozdr

                        PS.Aha madzisiorek: film obejrzałam na www.seans24.pl/serial,1639,w-lonie-matki---wieloraczki
                        Ale trzeba się zalogować.
                        Pozdr
                        • 1ania2425 Re: Naturalnie czy CC? 19.01.10, 23:44
                          ja rodzilam pierwsze dziecko naturalnie i przy drugiej ciazy nie
                          bralam nic innego pod uwage, do czasu...no wlasnie....dopoki nie
                          okazalo sie ze to ciaza blizniacza, teraz juz nie jestem tak na 100%
                          pewna co do porodu naturalnego. Boje sie tego o czym pisze jaajoanna
                          ze moze skonczyc sie tym ze pierwsze dziecko uda sie urodzic, a
                          drugie dla ratowania zycia wyjma przez cc. Teraz pewnie rodzilabym
                          tylko z ZZo wiec powinno byc latwiej, mniej bolesnie, ale i tak
                          wciaz sie waham. Cesarka poki co tez mnie przeraza (obawa przed
                          nieznanym). Jesli dzieci beda ulozone glowkami do dolu bede miala
                          nie lada zagryzke na co sie zdecydowac smile
                          • mamanatalki87 Re: Naturalnie czy CC? 20.01.10, 11:41
                            Ja mam termin na 25 czerwiec smile

                            Pierwsze dziecie rodziłam SN . I teraz też BARDZO bym chiała ...
                            Jak będzie zobaczymy ...

                            I mnie powoli daje w kość ciąża bliźniacza sad

                            W pierwszej ciąży "biegałam" do końca dosłownie !! Dzień przed porodem jechałam
                            MPK na 2 koniec miasta po pampersy smile

                            A teraz 18 tydzień ...a ja się sypie sad

                            Bolą mnie plecy , brzuch , kość łonowa i od 2 dni jakieś " coś" między nogami ...

                            Czuje się okropnie sad ledwo chodze , jak wstaje z łóżka to słyszą mnie chyba
                            sąsiedzi tak boli wszytko sad

                            Wczoraj byłam u gina , na szczęśćie szyjka się trzyma wiec JEST DOBRZE !!

                            Mam dużo leżeć i mało chodzić . Ale same wiecie jak jest z 2,5 latkiem w domu ....

                        • monika01065 Re: Naturalnie czy CC? 21.01.10, 14:52
                          Cześć dziewczyny ,ja jestem mamą prawie 6 letniej córeczki i bliźniaków
                          rocznych.Oba porody miałam SN ,chociaż przy bliźniakach bardzo się bałam bo
                          wiedziałam co mnie czeka .Dzieci ułożone były od samego początku główkami do
                          dołu ,i była to ciąża dwukosmówkowa dwuowodniowa ,także wskazania były na poród
                          SN ,no i na szczęście poród zakończył się szczęśliwie dzieci ważyły 2630 i 3010
                          urodziłam 2 dni przed 38 tyg.A jeśli chodzi o odczucia między jednym porodem a
                          drugim to bardzo podobne .Trzymam za Was kciuki.
    • bejbi30 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 20.01.10, 21:38
      to i ja dolaczam do Was, dzis mialam robione usg i szok... blizniaki
      dwujajowe!!! kompletnie sie tego nie spodziewalam, no i jeszcze to
      do mnie nie dotarlo. jestem w 9 tc....
      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 20.01.10, 22:22
        bejbi30: Witamy na naszym wątku kolejną szczęśliwą Mamusię bliźniaków. Szok jest normalny, ja dopiero niedawno ochłonęłam, teraz nie wyobrażam sobie innego scenariusza. Pamiętaj...bliźnięta trafiają się tylko wybranym. Poczuj się wyróżniona!!! Pozdr
        • businessmama I co dalej? 21.01.10, 11:35
          Witam. Jestem mamą prawie 5-letniego łobuziaka i z początkiem lipca
          oczekuję kolejnej dwójki. Dla mnie też to był ogromny szok. %
          osobowa rodzina wiąze się z ogromnymi zmianami, przeprowadzka do
          rodziców, nowy samochód, kiepsko z kasą itd. Szok minął ale moje
          przerazenie nie. jestem psychologiem ale to co się dzieje w mojej
          głowie to całkiem nowe doświadczenie z którym nie potrafię sie
          uporac.Pierwszy trymestr był koszmarem, teraz jest troche lepiej.
          Ponieważ nie wiem co jeszcze przede mną chcę wcześniej wszystko
          zaplkanować. Powiedzcie mi jaki wózek jest lepszy: kombajn jeden
          obok drugiego czy tramwaj jeden za drugim. Lepsze jest jedno
          łóżeczko czy 2. Będę mieszkała na 4 pietrze, czy któś miał podobny
          problem co ze spacerami( znoszenie wózka?). Dziewczyny pomózcie.
          Pozdrawiam magda
          • junona444 Re: I co dalej? 21.01.10, 15:14
            Witam wszystkie dziewczyny oczekujące na swoje maleństwa. Ja prawie rok temu
            zostałam mamą dziewczynek, a w domu miałam już dwóch chłopaków. Możecie sobie
            wyobrazić, co czułam na wiadomość, że trzecia ciąża jest ciążą bliźniaczą. Teraz
            chciałabym odpowiedzieć na kilka pytań, które pojawiły się wyżej.
            Po pierwsze, poród SN czy CC. Mając porównanie (SN 2x bez zzo), mówię wszędzie i
            głośno - CC to masakra. Oczywiście wykluczam sytuacje, gdy za CC przemawiają
            względy medyczne, wtedy liczy się tylko zdrowie i życie dzieci. CC miałam ze
            względu na poprzeczne położenie dzieci i na początku przed operacją byłam
            zadowolona z tego rozwiązania, ale później, cóż prawie miesiąc dochodzenia do
            jako tako kondycji przy czwórce dzieci. Naprawdę nikomu nie życzę.
            Co do wózka, mamy tramwaj, zaleta taka, że mieści się praktycznie wszędzie.
            Lekko się prowadzi. Łóżeczka mamy dwa, z tym że do ok.4 miesiąca życia
            dziewczynki spały w jednym, później zaczęły się już kopać i je rozdzieliliśmy.
            Dziewczyny, powodzenia!!!
            • bluemka78 Re: I co dalej? 21.01.10, 15:54
              Witajcie dziewczyny, dopisuje sie do Was. Oczekujemy na dwa bobaski,
              dwujajowe. Co do porodu to jescze daleko i sama nie wiem. Co chwile
              mam inne mysli, raz ze lepiej cc, drugi ze moze jednak sn hehe.
              Porodu naturalnego sie boje i boje sie o dzieci, a cc wlasciwie nie,
              moze dlatego ze mialam juz operacja na brzuchu i nie wspominam tego
              jakos traumatycznie. Normalnie troche pobolalo i po tygodniu rana
              zagojona. Wstawalam po 8 godzinach juz sama to toalety. To moja
              pierwsza ciaza wiec nie mam pojecia jak wyglada porod sn i dlatego
              pewnie sie boje. Mam tez sama dolegliwosci stawowo biodrowych przez
              cale zycie po naturalnym porodzie mojej mamy, mama rodzila 3 razy sn
              i 2 porody byly dla niej i dzieci koszmarem wiec moze stad moje
              obawy.

              Co do tego co bedzie po porodzie, hmm chyba sajgon przy dwojce
              maluchow hihi, ale luzik przezyjemy, byle zdrowo sie rozwijaly.
              • anulaaa33 Re: I co dalej? 21.01.10, 17:37
                Blumenka powiem Ci że ja też mam porównanie bo 1 dziecko rodziłam 16 godz sn a
                dziewczyny musiałam mieć cesarke i w życiu nie polecam cesarki człowiek czuje
                się zeszma.... przepraszam za wyrażenie ale tak jest nie ma nic piękniejszego
                niż poczuć jak dziecko wypływa Ci jak rybka ....Pomimo tych 16 godz to jednak
                uważam że porównując cesarke i 16 dni to jednak spora różnica .....
                Nie rozumie kobiet które biorą cesarke na życzenie to rozcięcie cąłego
                brzucha.... i to jednak operacja .... ja przy trojaczkach obecnnie za cholere
                nie wybrałabym cesarki!!
                • mamanatalki87 Re: I co dalej? 21.01.10, 20:22
                  My po USG ...

                  I będziemy mieć PARKE !!!

                  Chłopiec na 100% , dziewczynka na 80 % , bo się chowała smile

                  My zdecydowalismy się na wózek jeden za drugim jane twin two .

                  I 2 łóżeczka ale turystyczne i mniejsze o wymiarach 100 cm na 70 ...
                  • 1ania2425 Re: I co dalej? 21.01.10, 22:19
                    gratuluje chlopca i dziewczynki ! sama skrycie marze o mieszanej
                    parze smile
                    moje USG dopiero 1-go lutego, juz sie nie moge doczekac, mam
                    nadzieje poznac plec naszych pociech
                    • jaajoanna Re: CC czy SN? 22.01.10, 11:39
                      Przede wszystkim WITAM NOWE DZIEWCZYNY na naszym wątku - fajnie, bo w większym gronie będzie na pewno mnóstwo konstruktywnych dyskusji.

                      Z zagadnieniem SN czy CC to zrobił mi się niezły mętlik w głowie. Mam cały przekrój koleżanek, z których każda zapewnia, że jej metoda porodu była super. Chyba nie ma złotego środka, wszystko zależy od predyspozycji fizycznych i psychicznych. Są dziewczyny, które po SN i szyciu krocza nie mogły się normalnie poruszać przez 3 tyg a są i takie, które po CC dochodzą do siebie już na drugi dzień. Mamy bliźniaków, które znam, rodziły wszystkie przez CC i nie wyobrażają sobie innego zakończenia. Wy piszecie, że SN przy bliźniakach oczywiście zwróconych ku szyjce macicy główkami to sprawa oczywista. I kogo tu słuchać? Tak czy siak, dobrze, że takie dyskusje są - bo może któraś z nas dzięki temu znajdzie dla siebie "złoty środek".

                      A co ze szkołą rodzenia? Będziecie chodzić?

                      Wózek to mi się podoba ABC Design "ZOOM" www.wozki-foteliki.pl/go/_info/?id=1675 Może któraś z Was ma opinię na temat tej karocy?
                      Pozdr
                      • anulaaa33 Re: CC czy SN? 22.01.10, 16:10
                        Jajoanna po cesarce po drugim dniu doszła do siebie to jakiś fenomen musał być big_grin
                        a jeśli chodzi o zuma to ja tez o nim myślałam ale siedziska w nim nie
                        rozkładaja sie na płasko to wózek raczej dla dzieci od roku...ja mam pp duette i
                        jestem bardzo zadowolona super sie prowadzi...
                        • jaajoanna Re: Jaki wózeczek? 22.01.10, 17:03
                          Mam już od psiapsiółek adaptery do fotelików Maxi Cosi, dwa foteliki i dwie gondolki od Quinny, powinno grać z Zoomem. Ale to teraz wymyśliłam tak - do czerwca może mi się to wszystko jeszcze zmienić wink

                          PP duette jest fajny, nawet oglądałam go w sklepie ale wydał mi się gabarytowo monstrualny - zniechęciła mnie również opinia na www.blizniaki.net, że cyt" Manewry takim "TIR-em" nie są łatwe, szczególnie w wąskich korytarzach, ale dzięki wspomaganiu układu kierowniczego nie ma z tym większych problemów. Problemem są wysokie krawężniki. Ze względu na długość wehikułu trudno jest podnieść przednie koła. Nie radzę naciskać uchwytu kierownicy szczególnie pod obciążeniem. Jest zbyt delikatna i mogłyby się połamać blokady regulacji jej wysokości. Lepiej w takich przypadkach nacisnąć na ramę pod kierownicą."

                          Ale jak widać, z Twojego doświadczenia, nie wszystkie opinie się potwierdzają w rzeczywistości.
                          A z tymi "fenomenami" po CC, to różnie też bywa...nie śmiej się anulaaa33 - ponoć leżenie 24h po jest już w niektórych szpitalach niestosowane. Czy coś o tym słyszałyście?
                          • bluemka78 Re: Jaki wózeczek? 22.01.10, 17:19
                            U mnie jeszcze wczesnie, ale oczywiscie nie moge sie doczekac wiec
                            tez juz wszystko ogladam. Na razie jestem za zestawem Peg Perego,
                            jest taki co ma gondolki, wersje sportowa i foteliki sam. Ja
                            niestety od rodziny czy najomych to co najwyzej ciuszki dostane wiec
                            musze sama zadbac o wyprawke.
                            Co do dojscia do siebie po cc, wszystko to jest predyspozycjami
                            osobniczymi, ja tak jak juz pisalam mialam operacje na brzuchu, rana
                            tej samej wielkosci i raczej duzo wieksza ingerencja we wnetrze i
                            tego samego dnia wstawalam, a na 3 dzien bylam calkiem normalna.
                            Tylko kaszlniecia czy smiech wywolywal bol i sie trzeba bylo trzymac
                            za brzuch wiec jak dla mnie to zaden strach. Wiem, ze u mnie jakby
                            co nie bedzie dochodzenia do siebie tygodniami.
                            • pamplemousse1 Re: Jaki wózeczek? 28.01.10, 13:17
                              Gratuluję raz jeszcze dziewczyny!
                              mam 9-miesięczne bliźniaki i używam od początku PP Duette. Mam
                              koleżankę z Jane Twin i kolejną z ABC Zoom. Niewątpliwie największą
                              zaletą PP jest kierownica- jak dla mnie rewelacja!
                              Oczywiście każdy wózek to kwestia wprawy, ale ja nie zamieniłabym PP
                              na żaden inny. Gondolek nie dokupowałam- dzieci urodziły się w
                              kwietniu i na początku jeździły w rożkach- PP rozkłada się na
                              płasko. Na zimę dokupiłam śpiworki do wózka i był to strzał w
                              dziesiątkę.
                              Kupiłam używany na allegro. Jest nadal w dobrym stanie, więc myślę,
                              że na wiosnę go odsprzedam a sama przerzucę się do spacerówek.
                              Pozdrawiam
                              • anulaaa33 Re: pamplempusse 28.01.10, 15:48
                                Witaj ja też mam dziewczyny z kwietnia i też ten wózek i również nie
                                zamieniłabym go na żadem inny z tym że kupiłam nowy wink
                            • pamplemousse1 Re: Jaki wózeczek? 01.02.10, 17:20
                              Rodziłam bliźniaki SN, długo co prawda, ciężko było ale po 4h od porodu poszłam pod prysznic a po 6 h od porodu wszystko robiłam przy sobie i dzieciach- a szwy mimo dużego nacięcia nie ciągnęły jakoś szczególnie (nie brałam środków przeciwbólowych).
                              Polecam tez karmienie piersią- to nadal ulubiony przysmak chłopaków, a ja przy okazji nie mam problemów z dodatkowymi kilogramami wink
                              Jeszcze raz, jako mama 9-miesięcznych chłopców, polecam PP Duette- naprawdę kierownica to wynalazek stulecia, i ten głeboki kosz na zakupy- jestem fanką tego wózka wink
                              pozdrawiam wszystkie bliźniacze mamy- zobaczycie z dwójką jest super, mimo że bywa trudno, to naprawdę szczęście x 2!
                          • anulaaa33 Re: Jaki wózeczek? 22.01.10, 17:31
                            Jeśli chodzi o wózek to nie zgadzam, mam porównanie z pojedyńczym przy pierwszym
                            dziecki i ten prowadzi sie o wiele lepiej jest skrętny a w wąskich korytarzach
                            wystarczy skręcic na dwa zupełnie jak w aucie ...
                            A co do cesarki to stosowane może i nie byc ale z realiami wstawania to nie ma
                            nic wspólnego big_grin
                            • 1ania2425 Re: Jaki wózeczek? 22.01.10, 23:07
                              co do wozka -
                              ja zakupilam juz uzywany ABC Zoom Design, przejrzalam cala mase
                              watkow i opinii i Zoom ma w sumie mase pozytywnych. Co
                              do "kubelkowych" siedzen, sa one identycznej konstrukcji jak w
                              Quinny Buzz, moja siostra uzywa go juz dla drugiego dziecka i nigdy
                              rozkladanie siedzenia nie bylo problemem. Wystarczy je odchylic do
                              tylu, podniesc podnozek i juz, moja strasza corka nigdy nie spala na
                              brzuchu wiec czy siedzisko kubelkowe czy rozkladane na plasko,
                              roznicy nie bylo. tez mam juz foteliki Maxi Cosi i gondolki wiec
                              wozek w sumie skompletowany. Zdecydowalam sie jednak na zestaw
                              uzywany bo po mniej wiecej po 1-1,5 roku bede chciala zmienic na
                              lzejsza, latwo skladana spacerowke.
                              Na krotkie przejazdy /zakupy/ przeloty samolotem itd marzy mi sie
                              wozek i-Candy Pear lub Peach, jest gabarytow wozka pojedynczego,
                              niestety dzieci maja w nim mniej miejsca, dlatego moze byc tylko na
                              krotkie trasy. Podoba mi sie bardzo, niestety troche drogi i maz nie
                              chce sie zgodzic na kolejny wydatek, ale mam jeszcze kilka mies zeby
                              nad nim popracowac, a moze uda mi sie rozniez dostac uzywany smile


                              • jaajoanna Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 23.01.10, 09:05
                                Dziewczyny, a co sądzicie o wózkach, w których dzieci siedzą obok siebie? Jest ich tyle na rynku... podobają mi się nawet niektóre modele, najwęższe chyba (73-74cm) jakie znalazłam to Phil and Teds www.philandteds.com/upload/index.php/push/53 oraz Mountain-Buggy Urban Double www.joggingstroller.com/Mountain-Buggy-Urban-Double.pro#pp-tabs
                                Jedyny mankament to cena uncertain
                                pozdr
                                • anulaaa33 Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 23.01.10, 12:46
                                  Raczej wózki lokomotywy są droższe niż obok siebie ....i ponoć dzieci mają mało
                                  miejsca szczególnie w zimie siedzą jak szprotki ściśnięte
                                  • bluemka78 Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 23.01.10, 13:42
                                    Troche ciasno maja dzieciaczki w takich to jeden minus, a drugi dla
                                    mnie istotny to szerokosc wozka i idace za tym problemy, zeby sie
                                    pomiescic w roznych miejscach. My jeszcze mieszkamy w bloku wiec
                                    musimy sie zmiescic do windy, tak samo pojscie na zakupy do marketu
                                    i przejscie przez kase np. tez bedzie problemem. Ostatnio nawet
                                    przed nami stala babka z jednym dzieckiem i miala fajny, ale szeroki
                                    wozek, tak ze musiala go zlozyc, zeby przejsc przez kase. Dzieciaka
                                    fruu mojemu mezowi na rece i skladala smile
                                    • jaajoanna Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 24.01.10, 09:54
                                      Tego właśnie się obawiam, nie chcę być więźniem własnego wózka...a zostawianie dzieci przed sklepem osiedlowym nie wchodzi w grę! Chyba jednak zdecyduję się na "jeden za drugim" z możliwością różnych kombinacji siedzenia dzieci. Tylko muszę najpierw sobie je pooglądać na żywo, bo nie wyobrażam sobie kupić wózka w ciemno z internetu.
                                      Pozdr
                                      • anulaaa33 Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 24.01.10, 10:27
                                        ja nie oglądałam nigdzie bo i tez chodzic nie mogłam a niestety wózki bliźniacze
                                        rzadko sie zdarzają sklepach ja kupowałam w sklepie dino i polecam na prawde
                                        maja korzystne ceny
                                        • bluemka78 Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 24.01.10, 13:54
                                          Ja bede patrzec na allegro, moze ktos bedzie sprzedawal uzywany. Nie
                                          bede sie upierac przy nowym, tylko ze tak jak patrze to nikt nie ma
                                          z gondolkami, tylko spacerowe budki i foteliki. Zastanawiam sie czy
                                          da sie bez tych gondolek. Termin mam na sierpien wiec lato, a pewnie
                                          i tak wczesniej sie urodza jak to blizniaki. Bo samych gondolek
                                          nigdzie nie widzialam, zeby ew. dokupic. Jednak stawiam na wozek
                                          lokomotywke, bo wlasnie o te wymiary sie rozchodzi. Co prawda moje
                                          dzieciorki beda mialy od urodzenia prywatnego czworonogiego
                                          ochroniarza na wypadek mojej chwilowej nieuwagi smile, ale jednak ta
                                          szerokosc tradycyjnych blizniakow bylaby dla mnie duzym problemem.
                                          Choc wizualnie bardziej mi sie podobaja.
                                          • anulaaa33 Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 24.01.10, 14:28
                                            ja uważam że gondolki są na prawde zbędne wiem to po pierwszej córce używałam
                                            jej dosłownie cztery miesiace w lokomotywach przewaznie wszystkie siedziska
                                            rozkładaja sie na płasko wyjątkiem jest zoom wystarczy jesli juz ktos sie bardzo
                                            boi dokupic nosidła do wózka takie wkłady
                                            allegro.pl/item889761419_www_e_graco_pl_gondola_nosidlo_kosycot_graco.html
                                            • bluemka78 Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 24.01.10, 14:32
                                              Czyli cos na ksztalt gondolki z tego wyjdzie jak sie to pod ta budke
                                              wstawi wink
                                              • jaajoanna Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 24.01.10, 15:08
                                                No tak, ale czy latem te nosidła-gondolki sprawdzą się również podczas upałów
                                                letnich?
                                                • jaajoanna Re: Jaki wózeczek? 24.01.10, 15:25
                                                  Trochę się przeraziłam, póki się dobrze czuję to chyba teraz zrobię sobie objazdówkę po miastach, gdzie są wystawione interesujące mnie modele. Pooglądam, porównam...i dopiero zdecyduję się na zakup przez internet. We Wrocławiu, moim mieście mam parę miejsc, następne to Opole. Mąż też często jest w Wa-wie i Katowicach. Macie może jakieś fajne namiary na sklepy z wózkami w tych miastach?
                                              • anulaaa33 Re: Jaki wózeczek może jednak obok siebie? 24.01.10, 16:31
                                                Katowice odpadają niby duzo jest takich wózków ale spotkac je to jak na lekarstwo
        • bejbi30 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 22.01.10, 14:22
          dzieki za mile slowasmile)))) po pierwszym szoku stwierdzam-czuje sie
          wybrana!! wiem, ze nie bedzie lekko, ale ciesze sie ze tak sie
          stalo. fatalnie znosze ciaze, i nie wiem, czy umialabym sie
          zdecydowac na 2 dziecko, a zawsze chcialam miec dwojke. moj wiek tez
          ma duze znaczenie, 2 dziecko musialoby szybko pojawic sie na
          swiecie. a tak- 2 na raz, i zamknac warsztat, jak tesciowa
          stwierdzilawink))) ciesze sie, ze jest takie forum, mam mase pytan i
          watpiwosci, a tu mozna sie tyle dowiedziec!!! pozdrawiam wszystkie
          podwojne i nie tylko Mamusie
          • madzisiorek Re: Jaki wózeczek? 25.01.10, 09:46
            Ze względów mieszkaniowych (3 piętro)zastanawiamy się nad zakupem X-lander
            X-twin z nosidełkami, z tego co czytałam jest lekki, spodobał mi się też wózek
            Jumper duo ale stelaż sam 11kg, jedna gondola 6 kg i szerokość 93 cm i gdzie z
            takim wózkiem się pchać? X twin jest zwrotny, lekki i dobrze się go prowadzi
            podobno, czekam aż sama przestestuję w jakimś lubelskim sklepie bo u nas tylko
            na zamówienie a nie wezmę w ciemno, chyba że sytuacja nas do tego zmusi i mąż
            sam zakupi. Co do łożeczka, moje starsze dziecko orzekło że dzidziusie w
            brzuszku są razem i nie wolno ich rozdzielać, dlatego też mają spać w jednym
            łózeczku po urodzeniu, niektórzy kupują kojce albo większe łózeczka turystyczne.
            Tylko nie wiem czy narażać się na koszty, drugie łózeczko miałam pożyczyć. A tak
            wogóle to nie wiem czy wkrótce nie wyląduję w szpitalu na razie na sterydy ale
            coraz gorzej się czuję, zresztą lekarz też sądzi że nie doczekam nawet 34 tyg i
            nie wiem czy mój pobyt się nie przedłuży.
            Pozdrawiam
            • jaajoanna Re: Jaki wózeczek? 25.01.10, 10:32
              madzisiorek: Ja też mieszkam na 3 piętrze bez windy. Wygodnie by było z nosidełkami...zwłaszcza podczas samotnych wyjść. Ale będziemy umięśnione wink Mi ostatnio w oko wpadł TKF Twinner Twist Duo - tylko nie wiem czy się rozkłada na poziomo, żeby można wsadzić do niego nosidełka.
              • bluemka78 Re: Jaki wózeczek? 25.01.10, 14:33
                Ja na 6 pietrze, ale na szczescie jest winda, co prawda ta dluzsza
                czesto nieczynna, ale jakby co to mozna wozek zlozyc i mniejsza tez
                sie da zjechac. Gdybym byla bez windy to chyba bym wozek w aucie
                trzymala i schodzila z samymi nosidelkami.
                • jaajoanna Re: Jaki wózeczek? 25.01.10, 19:58
                  U nas na osiedlu, w wielu klatkach, dziewczyny trzymają wózki na parterze bez żadnych zabezpieczeń. Ja pewnie też tak będę zmuszona robić. Ale trochę się boję. Niby mnie uspokajają, że kradzieże się nie zdarzają ale ja jestem nieufna. Jak Wy się zapatrujecie na taki "parking"?
                  • bluemka78 Re: Jaki wózeczek? 25.01.10, 21:36
                    Pewnie zalezy od bloku czy osiedla. Ja bym u nas tak nie trzymala,
                    chyba zeby miec jakies zamykane pomieszczenie typu wozkownia.
          • madzisiorek Re wcięlo mi cały post 25.01.10, 10:10
            a więc od nowa zaczynam, wózek X-lander X-twin ze względu na gabaryty, wagę i
            prowadzenie, spodobał mi się w necie ale czekam na przejazd próbny jak dotrę do
            Lublina bo u mnie wozki bliźniacze tylko na zamówienie, mój pierwszty typ to
            wózek Tako Jumper duo ale o matko waga 11 stelaż, 6 kg jedna gondolka i 93 cm
            szerokość, gdzie z taką charcharą się pchać na 3 pietro bez windy oczywiście. Co
            do łózeczka to moja latorośl twierdzi że skoro dzidziuse są razem w brzuszku to
            nie mogą spać po urodzeniu oddzielnie bo będzie im smutno. Wiem że niektórzy
            kupują klojce albo łóżeczka turystyczne ale nie chce mi się w koszty wganiać,
            drugie łóeczko miałam pozyczyć a kupić tylko materacyk. to chyba tyle, jakby
            jednak pokazał się wcześniejszy post to poczytacie dwa razy mam nadzieję.
            Pozdrawiam
            PS czy są mamy które tak jak ja około 29-30 tyg mają wziąść sterydy na
            dojrzewanie płuc?
            • madzisiorek Re macie gg? 25.01.10, 10:14
              Ja podaję tutaj jakby któraś chciał popisać ze mną 4431554, status najczęściej
              niewidoczny lub niedostępny ale od 8 do 12.3 komp zawsze włączony. Później
              okupuje go moja córcia
            • anulaaa33 Re: Re wcięlo mi cały post 25.01.10, 22:04
              Ja brałam w szpitalu był to chyba 34 tc
              • madzisiorek Re: Anulaa33 26.01.10, 09:28
                mam pytanie a w ktorym tyg urodziłaś, mi lekarz przesuwał trochę termin podania
                ale w 30 tyg powinnam już dostać. Idę w czwartek na usg dopochwowe ocenić szyjkę
                i będę wiedziała czy już się kładę czy jeszcze trochę poczekam. Zawsze byłam
                pełna optymizmu że doczekam spokojnie 34 tyg ale tak żle się czuję że teraz w to
                wątpię. Chciałabym się mylić.
                • anulaaa33 Re: Anulaa33 26.01.10, 11:12
                  Ja miałam zagrożoną ciąże leżałam więc plackiem i niby nie miałam w ogóle
                  dotrwać do 34 tyg a urodziłam w 36 smile ale nie chciej urodzić wcześniej bo to sie
                  jednak wiąże z dużymi problemami u dziecka i możliwymi wadami wiem to z własnego
                  doświadczenia trzymaj się dzielnie i wytrwaj przynajmniej do 36 smile ja sterydy
                  dostałam cos ok 34 tc a i 0d 32 tc non stop byłam w szpitalu czyli miesiąc przed
                  porodem tongue_out katorga ale dla dzieci zrobiłabym wszystko wink
    • staann Witam :) 26.01.10, 09:49
      Witałam się już w ogólnym, ale przywitam się również u Was smile
      Spodziewam się bliźniaków, teoretyczny termin mam na 9.08, ale myślę, żeby
      dotrzymać przynajmniej do połowy lipca.
      Aktualnie jestem w 13 tc.
      Mam już niespełna dwulatkę w domu. Zawsze marzyliśmy o 3 dzieci i siup, żebyśmy
      się nie wycofali. Chociaż jestem również pełna obaw, gdyż córka w kwietniu
      skończy dopiero 2 lata.
      Pozdrawiam wszystkie mamy oczekujące bliźniaków.
      • anulaaa33 Re: Witam :) 26.01.10, 11:15
        Wcześniaki również wymagają dużo wiecej obserwacji, rehabilitacji wizyt
        neurologicznych itp... i to ja pamietam że jak sie urodziły to dziennie mielismy
        lekarza koszmar jakis i non stop w rozjazdach.....I do tej pory jedna chodzi na
        rehabilitacje.....zresztą....dlatego babeczki wytrwajcie jak najdłużej i
        nacieszcie się ciążą bo już bliźniacza się może nie zdarzyć smile
        • madzisiorek Re:staram się 27.01.10, 09:32
          W domu tylko obiad gotuję i zmywam jak dam radę, poza tym nie mam żadnych
          obowiązków, co do rehabilitacji to coś o tym wiem, mimo że Julia urodziła się w
          terminie to w wieku 6mcy okazało sie że asymetrię w napięciu, żaden lekarz nie
          był zaniepokojony tym że głowy nie podnosi bo ma jeszcze czas. Pózniej był
          neurolog, rehabilitacja prywatnie i ćwiczenia w domu, nie chcę znowu tego
          przerabiać, zresztą szwagierka urodziła w 34 tyg synka z wodogłowiem (na
          szczęscie niewielkie skutki będą odczuwane)i z brakiem odpornośći, której już
          nie nabędzie tak jak inne dzieci i byle jaka infekcja żle się u niego kończy.
          Mam nadzieję że u mnie jakoś wszystko dobrze się skończy ale torba do szpitala
          jest naszykowana od dawna.
          • anulaaa33 Re:staram się 27.01.10, 18:55
            ja torbe miałam od poczatku ciąży przyszykowaną bo co miesiac przewaznie do
            szpitala musiałam zawędrować na szczescie torba od dziewczynek długo czekała smile
    • anulaaa33 Ciuszki 28.01.10, 12:27
      Dziewczyny gdy by któraś była zainteresowana sprzedaje teraz ciuszki po moich
      dziewczynach od rozm 50-68 w skład tego wchodzą
      śpioszki,rampersy,body,półśpiochy,dresy,sukieneczki,bluzeczki renomowanych firm
      next,h&m,george,kaphall,coccodrillo,smyk,mariquita,5-10-15
      łącznie ok 80 szt
      Gorąco polecam bo warto wink
      • mamanatalki87 Re: Ciuszki 28.01.10, 19:26
        Przeslij mi na emial fotki i ceny smile

        Najbardziej interesują mnie sukieneczki , rampersy , spioszki i pajace smile

        Tyle ze ja dla jednej dziewczynki bo drugi chłopiec wink

        scree@interia.pl
        • anulaaa33 Re: Ciuszki 28.01.10, 19:53
          sprzedaje całość niestety nie pojedyńczo wink
          • madzisiorek Re: jestem jeszcze 29.01.10, 08:55
            Hej dziewczyny, mam skierownie do szpitala, połóże sie chyba we wtorek, w pon
            chcę iśc na bal do przedszkola, zresztą jeszcze sie okaże jak będzie. Dwa, trzy
            dni leżenia na pewno mi nie zaszkodzi a pomoże. Szyjka ma w tej chwili 34 mm
            czyli nie jest żle ale te twardnienia brzucha martwią, mam zwiekszoną dawkę
            magnezu i dodatkowy lek hamujący skurcze macicy. Może jeszcze poklikam jak dam radę.
            Co do ciuszków to jestem w tej dobrej sytuacji że mam po Julce, kolezanka ma
            jeszcze oddać i szwagierka, będę miała nawet rozmiary dla wcześniaków(aby nie
            były potrzebne)więc tu zaoszczędzę. Jedynie do zabrania ze szpitala mąż kupi
            nowe bo u nas panuje taka tradycja czy przesąd że wszystko musi być nowe i
            najlepiej białe.
    • nikoosia Witam i ja :PP 01.02.10, 09:21
      O blizniakach dowiedzialam sie tydzien temu, chyba juz mi minal pierwszy szoki
      zaczynam sie cieszyc.. To moja pierwsza ciaza... i chyba ostatnia tongue_out Mam 30 lat,
      mieszkam w Myslowicach. Termin to 10 wrzesien, ale raczej przygotowuje sie na
      sierpien... Ciaze poki co znosze dobrze, nieco dokuczaja wieczorne mdlosci,
      ostatnio tez pobolewa mnie brzuch i to chyba znak ze zaczela rozciagac sie
      macica... Wg usg moje dzieciaczki maja osobne mieszkanka i osobne podlaczenie do
      mamusi - co jest chyba najbardziej korzystne... tongue_out
      Pierwsze moje pytanie - czy za badania usg (zwlaszcza te wazne - genetyczne,
      polowkowe) placilyscie jak za jedno dziecko czy musialyscie placic cos ekstra -
      pytam bo obecnie jestem na etapie umawiania sie na usg w 12 tygodniu i w jednym
      gabinecie uslyszalam ze blizniaki to + 100 zl sad
      Pozdrawiam wszystkie obecne i przyszle mamy wieloraczkow tongue_out
      • anulaaa33 Re: Witam i ja :PP 01.02.10, 11:33
        Nic podobnego u nas nie bło aby płacic za dwóch normalna cena nas obowiązywała
        jak i przy jednym dziecku
      • jaajoanna Re: Witam i ja :PP 01.02.10, 18:18
        Niestety, niektórzy lekarze każą sobie dopłacać za USG połówkowe przy bliźniakach - więcej pomiarówwink Natomiast standardowa wizyta z USG raczej kosztuje tyle samo co przy poj ciąży. Pozdr i gratuluję Podwójnego Szczęścia!!!
        • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 01.02.10, 18:23
          Dziewczyny mam pytanie, od tygodnia moje maluchy dają o sobie znać i zaczynają się delikatnie wiercić. Tylko mam wrażenie i trochę się tym niepokoję, że jednego maluszka to wyczuwam jak na zamówienie...drugie dziecko jest stanowczo albo śpioszkiem albo leniuszkiem, bo wyczuwam je raz na 2 dni... czy też tam miałyście? czy to normalne? Jutro idę na wizytę, już się nie mogę doczekać. Trzymajcie kciuki. Pozdr
          • anulaaa33 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 01.02.10, 21:18
            U mnie w brzuszku było widać różnice między dziewczynami i tak jest do dziś
            łobuz i aniołek big_grin
            • mamanatalki87 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 02.02.10, 15:41
              Ja pierwsze ruchy czuje od 16 tc . I pierwsze dni czułam wyraźnie 1 maluszka
              drugiego delikatnie . Po ok tygodniu sie zminiło , i drugiego czułam bardziej a
              pierwszego niemal w ogóle . Po kolejnym tygodniu czyli ok 18 tc czuje już
              obydwa maluchy . A od 19 tc , to już brzuchol sie rusza tak się wiercą smile

              W pierwszej ciąży , pierwsze ruchy córki czułam w 19 tc . Teraz 3 tygodnie
              szybciej .
              • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 02.02.10, 20:17
                jestem po USG i bedzie: chlopak i dziewczynka !!smile)
                chlopak na 100%, dziewczynka tak na 90%
                bardzo sie ciesze, bede miala 2 coreczki i synka smiledzieci rosna
                rowno, roznica miedzy nimi to 9 gram, wszystkie parametry ok
                co do ruchow dzieci, to ja tez czuje raz jedno raz drugie, bywaja
                dni ze np tylko jedno jest aktywne, kolejnego dnia na odwrot, nie
                wiem dokladnie od ktorego tygodnia nalezaloby codziennie czuc oba..
                • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 03.02.10, 07:41
                  My już po wizycie. Gin powiedział, że wszystko ok... choć ledwo zlokalizował drugie maleństwo - tego nieśmiałka. O rozpoznaniu jego płci nie było mowy. Natomiast ten jeden - Wiercipiętus, którego non-stop czuje po lewej, to potwierdzony synuś. Lekasz powiedział, ze taka różnica w odczuwaniu maleństw jest naturalna...wszystko zależy od ułożenia. U mnie jedno dziecko jest zdecydowanie bliżej kręgosłupa. A i temperamenty różne. Chłopak boksował na USG drugiego bliźniaka, a ten bez reakcji przyjmował ciosy.
                  Także w/s płci liczę teraz na połówkowe w okolicach 22 tyg.
                  Jedyne zmartwienie to waga 4 kg na plusie od ostatniego ważenia.
                  To tyle...czekania cały miesiąc i zdjęcie jednego ptaszkawink
                  Pozdr
                • mamanatalki87 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 03.02.10, 15:54
                  1ania2425 To tak jak u mnie . Chłopiec ujawnił się już w 16 tc smile w 18 tc
                  potwierdzono chłopca na 100% , i dziewczynka na 80 % smile

                  Ile ważą twoje maluchy ??

                  Joanna a twoje ile ważą ??
                  • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 03.02.10, 18:13
                    Lekarz mi nie podał dokładnej wagi - ok.300g każde, powiedział tylko, że parametry w normie jak na 19 tydz. Poza tym chyba mój gin nie ma aż tak super sprzętu - zwłaszcza kiedy w brzuszku rozgrywa się właśnie mecz bokserskiwink
                    Wszystkiego dokładniej dowiem się na połówkowym - już się zapisałam do innego specjalisty na 25.02 - to będzie 22 tydz.
                    Pozdr
                    • mamanatalki87 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 03.02.10, 18:55
                      Ja połówkowe mam 15 lutego , to będzie 21 tc + 3 dni smile
                      • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 04.02.10, 00:32
                        moje USG robione bylo w koncowce 23 tc.
                        jeden maluch - waga 571g, drugi 580g.
                        sprawdzilam swoja karte ciazy z córcia i w tym okresie miala
                        dokladnie tyle samo ok 570g , wiec chyba wagowo ida ok smile
    • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 08.02.10, 10:16
      Hura!!!Jesteśmy na półmetku!Kiedy dowiedziałam się o ciąży 20 tydzień wydawał mi się bardzo odległą przyszłością, wręcz nieosiągalną. Tym czasem maluszki sobie skaczą wesoło w brzuszku a ja powoli zaczynam myśleć jak urządzić im miejsce na tym świecie.

      Dziewczyny mam tylko takie pytanie...czy któraś z w Was odczuwała w tym czasie takie dziwne bóle w okolicy kości ogonowej? Mnie coś takiego teraz dopadło i nie wiem czy kojarzyć to jako jeden z objawów rozciągającej się miednicy np?
      pozdr
      • zdunia1979 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 08.02.10, 12:08
        Witaj! Mam dwóch 16 miesięcznych łobuziaków i jest cudnie. A co do kręgosłupa
        to mnie mniej więcej od połowy bolało bardzo w okolicy kręgosłupa. Czasami
        sztywniała mi cała prawa noga i musiałam leżeć, a jak chodziłam to troszkę
        utykałam. Jak bardzo bolało pomagało leżenie na podłodze bez poduszki. Także nie
        martw się, ty tylko maluszki uciskają na wszystko co możliwe. Dbaj o siebie,
        ponieważ to ciąża wysokiego ryzyka. U mnie poród zaczynał się już w trzydziestym
        tygodniu, ale w szpitalu na lekach wytrzymałam jeszcze ponad miesiąc. Ostatnie
        dwa tygodnie "podczepili" mnie do podwójnej dawki kroplówki powstrzymującej
        skurcze i tak 24h do końca. Nie było miło, ale nagroda jest wspaniała.

        Pozdrawiam serdecznie!
    • nikoosia od kiedy na zwolnieniu? 08.02.10, 13:20
      Witam. Dzis bylam na wizycie kontrolnej i wrocilam z l4 oraz zaleceniem zeby
      lezec i odpoczywac. Jestem zdziwiona bo to raptem 10 tydzien, myslalam ze
      jeszcze ze dwa miesiace popracuje... Tym bardziej ze w miare dobrze sie czuje..
      A tez Was ktore pracuja od kiedy poszlyscie na l4? Czy to ze teraz bede
      odpoczywac pomoze w jak najdluzszym trwaniu ciazy?
      • bluemka78 Re: od kiedy na zwolnieniu? 08.02.10, 14:58
        A z jakiego powodu kazano lezec? Mi wczesniej tez lekarka
        proponowala l4, ale z powodu dolegliwosci zoladkowych. Ja akurat
        caly czas pracuje, ale mam bardzo lekka prace. Ciekawa jestem jak
        dalej bedzie, jutro mam wizyte. Mam troche lekkich boli, wlasnie w
        dole brzucha czasami i tak przy kosci ogonowej, mam nadzieje ze to
        tylko objawy rozciagania sie wszystkiego, a nie wskazania do lezenia
        • zdunia1979 Re: od kiedy na zwolnieniu? 08.02.10, 15:47
          Hej bluemko! Lekarz mi nie kazał leżeć, ale miałam tak silny ból
          nogi i zesztywnienie, że się nie dało inaczej!

          Pozdrowionka!!!
      • zdunia1979 Re: od kiedy na zwolnieniu? 08.02.10, 15:50
        Nikosiu! jeżelli kazł ci odpoczywać to odpoczywaj! Ciężko jest
        utrzymać taką ciążę, bo to duże obciążenie dla organizmu! Poza tym
        potem już nikt nie będzie cię tak rozpieszczał. Ja pracowałm i byłam
        długo aktywna, do ok 6 mca i kilka tygodni spędziłam w szpitalu na
        podtrzymaniu a maluchy i tak urodziły się prawie
        6 tygodni za wcześnie!

        • jaajoanna Re: od kiedy na zwolnieniu? 08.02.10, 18:05
          Ja na L4 od 12 tyg z powodu krwiaka, ale już wcześniej mi lek. proponował
          zwolnienie, zwłaszcza, że nie mam lekkiej pracy. Poza tym, tak jak dziewczyny tu
          wspominają, nie ma żartów. Ciąża bliźniacza to ciąża podwójnego ryzyka i
          podwójne obciążenie dla organizmu. Teraz czuję się czasami nawet super, ale nie
          szaleję, bo widmo leżenia plackiem do końca ciąży mnie przeraża.
          Siedzimy sobie w domciu i odpoczywamy przed letnim szaleństwem wink
          Pozdr
          • bluemka78 Re: od kiedy na zwolnieniu? 08.02.10, 18:45
            Ja poki co korzystam z zycia, oczywiscie w granicach rozsadku hehe
            Mam nadzieje, ze uda mi sie do konca ciazy bez przymusowego lezenia.
            Poki co funkcjonuje normalnie, mimo ciaglych dolegliwosci
            zoladkowych niestety, korzystam z ladnej pogody chodzac na spacery,
            mam tylko nadzieje ze te lekkie bole to bole normalne, a nie jakies
            grozne. Pracuje, ale mniej, do pracy jezdze na 10 i o 15 sie zmywam,
            zrezygnowalam tez z wyjazdow sluzbowych, od czasu do czasu robie
            sobie wolne i leniuchuje, ew. mam wiecej czasu na jakies drobne
            obowiazku domowe. Mysle, ze poki lekarz nie daje nam wyraznie znac,
            ze jest cos nie tak to trzeba zyc w miare normalnie oczywiscie w
            granicach rozsadku, jak na ciaze przystalo.
    • netka007 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 12.02.10, 03:44
      czesc dziewczyny, za mna tez juz polowa smile Dzieciaczki zaczely juz
      niezle fikac, z regoly raz jeden raz drugi. Mam nadzieje, ze jak juz
      beda na swiecie to szczegolnie w nocy im tak nie zostanie wink
      Mialam juz USG polowkowe: wszystko tak jak powinno byc smile
      Zdecydowalismy z mezem, ze nie chcemy znac plci - bedzie
      niespodzianka tak jak przy pierwszym dzieciaczku.
      Staram sie funkcjonowac w miare normalnie, oczywiscie nie przemeczam
      sie za bardzo,nie szaleje i usiluje polegiwac, ale przy 2.5-latku nie
      jest to takie proste...
      Z praca pozegnalam sie tydzien temu.
      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 12.02.10, 09:20
        Ja mam nadzieję, ze moim maluchom też tak nie zostanie po narodzinach bo cały dzień śpią - dopiero pod wieczór zaczyna się fikanie. Nadal wyczuwam mniej jedno dziecko, ale lekarz powiedział, że to z powodu jego ułożenia.Połówkowe dopiero 4.03. Powoli z mężem oglądamy już rzeczy dla maluszków i planujemy reorganizację mieszkanka. Sama nie mogę uwierzyć, że to się dzieje, jeszcze tak niedawno tylko o tym wszystkim śniłam.
        pozdr
    • jaajoanna Szkoła rodzenia 17.02.10, 19:12
      Dziewczyny, coś cicho się zrobiło na naszym wątku...
      Mam takie pytanko do wszystkich Mam, które planują lub które już ten temat mają za sobą. Chodzi o szkołę rodzenia. Mam propozycję by od marca uczęszczać na takie zajęcie za darmo przy szpitalu, w którym będę prawdopodobnie rodzić. I tak siedzę w domciu i nie mam co robić, więc miła odmiana mi się przyda.
      Tylko zastanawiam się jak wiedza przekazana w takiej szkole ma się do wychowania bliźniąt, bo przeważnie Mamuś "w trójpaku" na zajęciach jest jak na lekarstwo.
      Piszcie o Waszych wątpliwościach i doświadczeniach.
      Z góry dziękuję
      Pozdr
      • netka007 Re: Szkoła rodzenia 17.02.10, 21:22
        My chodzilismy na takie zajecia przy pierwszym dziecku. Bylam
        zadowolona, zajecia byly w szpitalu w ktorym rodzilam, oprowadzili
        nas po oddziale. Jesli chodzi o wychowanie to raczej sobie nie
        przypominam takich tematow. Bylo sporo o pielegnacji noworodka,
        troche o karmieniu (na dokladniejsze zajecia trzeba bylo chodzic
        dodatkowo), o tym jak dbac o siebie po porodzie, no i oczywiscie o
        samym porodzie, jego fazach, mozliwosciach znieczulen (kiedy jakie),
        naturalne metody radzenia sobie z bolem, film z porodu (co dla wielu
        bylo szokiem). Zajecia prowadzila polozna z wieloletnim stazem sama
        majaca trojke dzieci. Mozna bylo zapytac o wszystko. Na koniec
        cwiczylismy techniki relaksacyjne (z ktorym w ogole nie korzystalam).
        Ogolnie polecam.
        pozdrawiam smile
        • jaajoanna Re: Szkoła rodzenia 18.02.10, 08:41
          Z tego co piszesz, to porządna wiedza książkowa, dostępna już prawie wszędzie tylko w formie wykładu. Tyle tylko fajnie, że można porozmawiać z doświadczoną położną.
          A dużo było o CC, bo takie mnie prawdopodobnie czeka? I czy było coś o ciążach mnogich? Pewnie nie, a na tym mi najbardziej zależy.

          Ps. Porody można sobie oglądać na YouTube do woli, obejrzałam parę - nawet cesarek - ale mąż na mnie potem nakrzyczał, że robię sobie w głowie niepotrzebne halowink
          • dootchka w oczekiwaniu na dwa CUDA 18.02.10, 20:47
            Chyba nadszedł czas, abym i ja do Was dołączyła.
            Moja historia jest trochę niecodzienna i jeszcze nie bardzo się umiem w niej
            odnaleźć.
            Mam 4.5 letnią córeczkę. Jakiś rok temu z mężem podjęliśmy decyzję, że czas na
            drugie dziecko. W lipcu zaszłam w ciążę. Miałam termin na 2 kwietnia tego roku.
            Podczas USG w piątym tygodniu okazało się, że będą bliźniaki!!!! Szok dla nas
            totalny, łącznie z załamaniem i brakiem akceptacji dla sytuacji - z mojej
            strony. Nie wyobrażałam sobie jak to będzie. Z resztą, pewnie większość z Was
            przez to przeszła. Dla nas szok był tym większy, że nigdy w mojej ani męża
            rodzinie nigdy nie było bliźniaków. Nigdy!!! Ja nigdy nie brałam żadnych
            hormonów - ani antykoncepcyjnych ani innych.

            Gdy już się pogodziłam i oswoiłam z sytuacją, właśnie rozpoczął się 10 tydzień
            ciąży. Pojawiło się plamienie. Szybka akcja - szpital - skurcze - poronienie.
            USG w szpitalu wykazało, że ciąża przestała rozwijać się na etapie szóstego
            tygodnia. Obumarła. Na szczęście zanim się to stało, serduszka nie zdążyły się
            rozwinąć. Bardzo to przeżyłam i postanowiłam sobie, że już nie chcę drugiego
            dziecka. Zaraz jak pokochałam te moje maleństwa, to mi zostały odebrane.

            Minęło trochę czasu. Czas zaleczył rany. Myśl o drugim dziecku rosła i rosła.
            Postanowiliśmy z mężem, że jednak spróbujemy jeszcze raz. To było w grudniu. W
            drugim cyklu starań zaszłam w ciążę. 28 stycznia zrobiłam test - 2 krechy. We
            wtorek 16 lutego byliśmy na pierwszej wizycie u ginekologa. To był 6 tydzień i
            około 4 dzień. I wiecie co? Znowu są bliźniaki!!!!!!! Lekarz mówi, że rokowania
            są duże, bo oba są odpowiedniej wielkości i biją im serduszka. Widziałam je.
            Już mnie wizja bliźniąt nie przeraża. Mam nadzieję, że nic złego mnie nie spotka
            i nieśmiało wierzę, że ta ciąża zakończy się szczęśliwie.

            Na razie jest OK. Muli mnie strasznie, jestem senna i jest mi non stop zimno.

            Pozdrawiam Was bardzo serdecznie.
            • anulaaa33 Re: dootchka 19.02.10, 08:35
              SUPERRRR a widzisz cuda jednak się zdarzają smile
              • 1ania2425 Re: dootchka 19.02.10, 23:48
                to prawda, cuda sie zdarzaja a wy jestescie tego przykladem smile
                trzymam kciuki zeby tym razem sie udalo
                sama mam 4,5 latke w domu, obecnie w 26tc., tym razem czekamy na
                chlopca i druga coreczke smile
                wiadomosc o ciazy blizniaczej byla szokiem tym bardziej ze i w
                naszej rodzinie to pierwszy taki przypadek
                spokojnych 9 mies zycze smile
    • ilovetwins Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 18.02.10, 22:01
      witam i ja
      gratuluje wszystkim obecnym i przyszłym mamom blizniakow.
      Ja jestem w 11 tc. Jestem przeszczesliwa!
      Od razu wiedzielismy, ze mamy szanse na blizniaki, gdyz jestesmy po zabiegu ivf,
      podczas ktorego podano nam dwa zarodki. Udal się zabieg i udalo się zagniezdzic
      dwom maluszkom. Mamy za sobą dlugie 6 lat staran...
      obecnie czuje sie bardzo dobrze, nie mam wlasciwie zadnych negatywnych objawow,
      nudnosci itp.
      No, moze zmeczenie troche wieksze niz zwykle, dlatego tez jestem dwa tygodnie na
      l4. W przyszlym tygodniu wracam do pracy, ale tylko na chwile, pokonczyc,
      pozalatwiac otwarte sprawy. Pozniej znow na zwolnienie juz do konca wink Bardzo
      sie ciesze, ale bardzo tez niepokoje, czy ciaze uda sie utrzymac, czy wszystko
      bedzie dobrze, czy dzieciaczki beda zdrowe... 25.02 mamy usg przeziernosci karkowej.
      Jak u waszych blizniaczkow bylo z tym testem?
      • jaajoanna W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 08:32
        Ale się płaczliwa zrobiłam...bardzo mnie wzruszyły Wasze ostatnie opowieści, witam Was dziewczyny gorąco na tym wątku i trzymam kciuki za spokojną ciążę!!!
        Ja na moje dwa Cuda czekałam 4 lata. Zabieg IUI był strzałem w dziesiątkę!
        Obawy zwłaszcza, że to bliźniaki i tym samym ciąża podwójnego ryzyka są jak najbardziej zrozumiałe. Ja, jak już wcześniej pisałam, czułam się świetnie do 12tyg., potem miałam krwawienia z powodu krwiaczka. Gdy zaczęły się tworzyć łożyska, prawdopodobnie, któreś z naczyń nie wytrzymało. Od tego momentu też już jestem na L4 i nie mogłam się wyzbyć paraliżującego strachu, gdy tylko coś mnie zakuło w brzuchu miałam najgorsze myśli.
        Teraz czuję się już super i jestem uspokojona, ale dalej dmucham na zimne, bo nie chcę tego drugi raz przechodzić. Maluchy wyczuwają chyba mój lepszy nastrój - ruszają się i rosną jak szalone a wraz z nimi mój obwód w pasie wink Właśnie kończę 21 tydz. i mogę się porównywać "objętościowo" z dziewczynami w 30 tyg. - choć przytyłam tylko 6 kg.
        Badania też jak dotąd wychodzą ok...przezierność prawidłowa. 04.03 mamy połówkowe badania 3D/4D i szczegółowe pomiary. Znowu kolejny stres, ale koleżanka mnie pocieszyła, ze już mi tak zostanie do końca życia wink

        Trzymam dziewczyny kciuki i jeszcze raz życzę tylko tych pozytywnych emocji.
        Koniecznie napiszcie czy Wasze bliźniaki są jedno czy dwu-jajowe. Moje są dwu - profesjonalnie: ciąża dwuowodniowa i dwukosmówkowa. Tzn., że każde z maluszków ma swoje mieszkanko i swoją "kuchnię".
        Pozdr
        • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 23:54
          u mnie tez ciaza dwuowodniowa, dwukosmowkowa, wg ostatniego USG - 24
          tc dzieciaczki sa roznych plci smile
          gin ze szpitala tlumaczyl ze taki rodzaj ciazy blizniaczej gdzie sa
          osobne owodnie i 2 lozyska jest ponoc najbardziej bezpieczny i tego
          sie trzymam smile
          obecnie koncze 26 tc i mam 10 kg na plusie, a brzuch jak w
          pierwszej ciazy pojedynczej dobrze po 30 tyg.
    • asja2 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 09:22
      hej dziewczyny
      z łezką w oku czytam Wasze posty i wszystko mi się przypomina, te
      same rozterki, poczynając na trosce o donoszenie ciąży, na wyborze
      wózka kończąc, moje dzieci w grudniu skończyły 6 lat, więc trochę
      czsu minęło, te blisko 7 latem temu, wózek bliźniczy trzeba było
      sprowadzać, więc nie było mowy o czekaniu do ostatniej chwili , żeby
      nie zapeszyć, ja miałam emmaljungę - w gondoli dzieci leżały obok
      siebie, a potem nakładało sie sopacerówkę na ten sam stelaż - obok
      siebie, byłam bardzo zadowolona z tego wózka,byl bardzo łatwy w
      prowadzeniu, zwrotny i mały, miał w sumie mniej o 15 cm, w
      porównaniu z 2 złączonymi, ja jestem drobna i niewysoka, tramwaj
      typu jeden za drugim odpadał - nie widziałam ko nca wózka, a i
      manewry były ciężkie takim wehikułem;
      pamiętam ,że rzygałam za przeproszeniem jak kot, na przełomie 10-11
      tyg. trafiłam do szpitala - diagnoza - niepowściągliwe wymioty
      ciężarnych, tak hormony buzowały; miałam przykazane leżenie od 22-25
      tyg. ze względu na b. drobną budowę, a brzuch olbrzymi, ale tak
      przeciągałam o kolejne tygodnie, aż w końcu na jakieś 3 tyg. przed
      porodem nie mogłam się już po prostu ruszać, skóra na brzuchu
      rozciągnięta maks. bolała jak diabli, oddychać ciężko, błagałam juz
      o ten poród, chłopcy urodzili się przez cc, cesarka i tak była
      planowana, ale łożysko się odkleiło i musieli mi dac narkozę, było
      bardzo niewesoło, decydowaly minuty,po wszystkim dostałąm
      transfuzję, chłopcy 10 i 9 pkt., generalnie byli zdrowi, ale co się
      nabiegałam po neurologach, ortopedach i innych specjalistach to
      moje, aha to był 38 tydz.
      każdy poród jest inny, każda z nas ma też inną wrażliwość, ale ja
      tej cesarki nie zapomnę do ko nca moich dni, byłam przygotowana
      raczej na umiarkowany ból, a to było po prostu traumatyczne
      przeżycie, potem miałam bliznowiec, do dzisiaj jak kicham, to muszę
      siedzieć, na leżąco mało mi brzuch nie peknie, ale b,. szybko jednak
      zebrałam się w sobie i zajmowałam się dziećmi, po miesiacu zaczęłam
      ćwiczyć i biegać, problemem był nadmiar skóry na brzuchu, przytyłam
      w sumie 18 kg, po wyjściu ze szpitala miałam 6 do zrzucenia, w ciągu
      paru miesięcy ważyłam już tyle co przed ciążą,

      mi moja p. doktor poradziłą noszenie pasa obciskającego, żeby macica
      się łatwiej obkurczyłą - kupiłam go w szpitalu i rzeczywiście -
      polecam, dziś ważę jeszcze mniej niż przed ciążą,a talię mam osy -
      he he, a naprawdę myślałam, ze to se juz ne vrati-ale to ten
      codzienny trening jaki fundują mi dzieciaki, ale miałam rozstępy
      mimo smarowania, zniknęły po jakichś 2 latach;
      a co do samego wychowania - oj temat rzeka, było ciężko, duuużo
      nieprzespanych nocy, chłopcy non stop wisieli przy piersi a nie
      przybierlai na wadze, trzeba było wprowadzić dokarmianie, o 4-5
      zaczynali już dzień, przez 2 lata chodziłam na rzęsach, do pracy
      wróciłąm jak mieli 8,5 m-ca, potem było coraz lepiej, a teraz -
      teraz są inne problemy,, chodzą juz do zerówki - no wiecie tak zwane
      problemy wychowawcze, chłopaki lobuziaki-dom huczy 24h, zabawy w
      indian, kowbojów, bijatyki, kłótnie, psoty,
      ale wiecie, co dziś nie wyobrażam sobie innego życia, są dla mnie
      całym światem, a dają popalić oj dają, czekałam na nich długo, zanim
      się urodzili, mało nie przypłaciłam życiem starań o ciążę i dziś z
      rozrzewnieniem wspominam te pierwsze lata ich życia, bardzo cieżki
      okres dla nas rodziców, ale jakże piekny i niepowtarzalny
      trzymajcie się dziewczyny, będzie dobrze
      mama bliźniaków
      • jaajoanna W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 13:38
        asja2: Dzięki, że podzieliłaś się z nami doświadczeniami, każda taka historia pomimo, że z przeszkodami, ale z happy endemsmile dodaje siły.

        Ja już też nie wyobrażam sobie dla mnie innego scenariusza na życie. Każdy, kto mnie zna i widzi po wielu miesiącach mówi, ojej Pani Asiu - ciąża - super - a jak mówię, że oczekuję bliźniąt reakcje są takie skrajne. U jednych na twarzy maluje się mieszanina zdziwienia, radości i gratulacji nie ma końca u innych zdziwienie jest połączone z lekkim grymasem współczucia. Wtedy szybko reaguję, że takie szczęście nie przytrafia się często i każdemu a ja sama zostałam wyróżniona, wybrana wink
        A i jeszcze mamy z mężem alergię, gdy ktoś mówi: ojej, zobaczycie jak będzie ciężko, nawet nie wiecie jaki sajgon Was czeka. I ja się z tym zgadzam, tylko czy jacykolwiek rodzice oczekujące pierwszego dziecka wiedzą co ich czeka? Przecież ich świat też się wywraca do góry nogami. Czy da się przygotować na taką rewolucję? Chyba nie...
        Pozdr
        • ilovetwins Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 14:56
          moje blizniaki tez są dwukosmówkowe, dwuowodniowe, tak wiec maja osobne chatki.
          Ciekawa jestem czy beda podobne do siebie?
          Ja mam troje rodzenstwa, i z jednym bratem jestesmy tak masakrycznie do siebie
          podobni (i wizualnie, i charakterem), ze nie trzeba nawet mowic - to moj brat,
          to moja siostra, bo widac z daleka. Natomiast z drugim bratem i z siostrą to
          kompletnie zadnych cech wspolnych wink Ale oni są z kolei bardzo podobni do
          siebie nawzajem...
          Wiem, ze dwujajowe blizniaki sa podobne wlasnie tak jak rodzenstwo, czyli
          bardzo, srednio, albo wcale hihi...
          Imion jeszcze nie wymyslilismy. Ciagle boimy sie zapeszac...
          Ale co do wozka, to obejrzalam juz te na forum, ktore pokazuja dziewczyny i
          najbardziej podoba mi sie z opisow i fotek emmaljunga.

          Na razie nie przerazaja nas te wizje, o ktorych wszedzie mowia i piszą, jaki to
          bedzie sajgon. Jesli nie uda sie nam kupic wiekszego mieszkania, to juz
          wymyslilam jak ustawic dwa lozeczka w naszej sypialni. A i w szafie znajdzie sie
          miejsce na ciuszki i gadzety dzieciece jak wyniose do piwnicy marynarki i bluzki
          "do pracy", bo i tak nie beda w uzyciu, a poza tym sie w nie nie zmieszcze, bo
          wszystko w rozmiarze 34. No i mama obiecala przyjechac na caly miesiac minimum,
          jak juz sie urodzą...

          Ach, zeby tylko udalo się donosic jak najdluzej ciaze i zeby maluszki byly zdrowe...
          Jest mi obojetne, czy dwoch chlopcow, czy dwie dziewczynki, czy parka - biore
          wszystkie wink
          • businessmama Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 16:53
            Moje też są 2-jajowe. We wtorek dowiedziałam się że to dwaj chłopcy.
            mam już w domu jednego łobuziaka plus mąż- no będzie się działo.
            Wiecie czego nie umiem sobie najbardziej wyobrazić?- karmienia. Chcę
            karmić naturalnie i zastanawiam się czy da się to jakoś zorganizować
            nie mając nikogo do pomocy. Najwygodniej byłoby karmić równocześnie(
            oszczędność czasu) ale jak przyłożyć sobie samej 2 maleństwa?
            Pozdrawiam wszystkie bliźniacze mamy.
            • ilovetwins Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 17:22
              gratuluje dwoch chlopaczkow!
              wiesz, ja tez chcialabym karmic naturalnie i najlepiej dwoje naraz.
              Ale czy to bedzie mozliwe? Widzialam na zdjeciach
              www.blizniaki.net/kacik_porad_4.html ze mozna trzymac dwa malenstwa i
              karmic rownoczesnie ale to wymaga chyba juz niezlej wprawy i nie wiem bedzie
              takie łatwe do zastosowania w praktyce...
              • dootchka Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.02.10, 20:08
                Dziękuję za miłe słowa.smile
                Jak czytam tą swoją historię, to się też wzruszam. Oby się tylko dobrze
                skończyła.....
                Czego wszystkim Nam życzę.

                Dziewczyny, czy wśród Was są też takie jak ja, u których w rodzinie NIGDY nie
                było bliźniaków, ani nie brały hormonów, a jednak się zadziało na dwoje maleństw?

                Jestem bardzo ciekawa, bo próbuję tą sytuację jakoś racjonalnie wytłumaczyć.

                Cieplutko Was pozdrawiam. Tak miło znaleźć bratnie dusze, które mają takie same
                rozterki, radości i problemy. Bardzo się cieszę, że znalazłam Was i to forum.

                Pozdrawiam cieplutko.
                • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 20.02.10, 00:14
                  w naszych rodzinach nie ma "przypadku" blizniat, tyle ze ja przed
                  zajsciem w druga ciaze (mamy juz 4,5 latke), bralam jeden cykl
                  hormony, mialy mi rozruszac owulacje, po czym mielismy zaczac
                  starania, i tak sie stalo ze sie "wystaralismy" niechcacy juz w tym
                  pierwszym cyklu. Teoretycznie moglismy sie tego spodziewac, ale i
                  tak wiadomosc o ciazy blizniaczej byla mega szokiem, bo przeciez w
                  rodzinie nikt nigdy, dlaczego u nas itp.

                  co do karmienia naturalnego, ja tez bardzo bym chciala ale poki co
                  jakos sobie nie wyobrazam jak mozna wykarmic dwojke i to naraz smile ta
                  pozycja gdzie przystawia sie naraz oba dzieciaczki jest chyba dobra
                  ale trzeba miec jako takie doswiadczenie, poza tym w przypadku
                  wczesniakow (tfu tfu oby nie) ktore nie maja wystarczajaco dobrej
                  koordynacji ssania i oddychania jest to raczej niemozliwe bo kazde
                  dziecko ma swoje tempo picia. Ech z wygody wlasnej, zeby moc sie
                  czasem wyreczyc tatusiem, zdecyduje sie chyba na karmienie mieszane,
                  zreszta wszystko i tak wyjdzie w praniu. Jedyne co mnie przeraza to
                  fakt ze ponoc karmienie piersia dwojki zajmowac moze na poczatku do
                  15h na dobe, i gdzie tu znalezc czas dla starszej corki? Na razie
                  nie mysle za bardzo o tym jak ogarne blizniaki, bo wiem ze jakos
                  sobie poradze, a o tym jak w tym calym rozgardiaszu znajde czas na
                  zabawe ze starszakiem, przeciez ona jest przyzwyczajona ze jestem w
                  tej chwili cala dla niej...
                  • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 20.02.10, 19:55
                    Dziewczyny, Kupiłam sobie książkę Joanny Tkacz "Bliźnięta" i tam dużo jest o karmieniu dwóch maluszków...Nawiasem mówiąc, książka w ogóle jest bardzo ciekawa, bo takiej podwójnej wiedzy jest bardzo mało na rynku.
                    Koleżanka też sprowadziła sobie ze Stanów fajną podusię do karmienia www.doubleblessings.com/servlet/Detail?no=5
                    Aha i znalazłam fajny artykuł w necie "Dwoje przy piersi" www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/mama-po-porodzie/dwoje-przy-piersi_35106.html
                    Jakoś sobie damy radęwink
                    • pamplemousse1 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 03.03.10, 16:20
                      Dziewczyny,powodzenia! Ja karmię moje urwisy 10 m-cy piersią, przez pierwsze 6 była to tylko pierś. Początki są trudne- dla mnie trzy pierwsze m-ce to był koszmar karmieniowy, dzieciaki cały czas wisiały na piersiach. ale później to już tylko z górkiwink Miałam poduszkę do karmienia ale prawie jej nie używałam- każde z dzieci jadło innym rytmem, karmieni jednocześnie krztusili się, a że od początku byłam sama z nimi w ciągu dnia, nie miał mi kto pomagać przy odbijaniu, itp. ale da się, koleżanki używały poduchy przy bliźniakachwink I polecam forum Karmienie piersią na gazeta.pl, bardzo dużo rzetelnej wiedzy! i trzymam za was kciuki!
        • pamplemousse1 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 03.03.10, 16:26
          jaajoanna, wcale nie jest aż tak ciężko! ja też się czuję wybrana mając bliźniaki, ale pamiętam jak dziś te miny współczucia, kiedy z radością oznajmiałam, że oczekuję dwóch łobuzów. i co 10 m-cy, chłopcy zdrowi, cudowni, całymi dniami sami się bawią (aż mam wyrzuty, że się nimi nie zajmujęwink, to naprawdę podwójna radość. Na początku jest trochę ciężej, na pewno, bo wszystko trzeba zrobić podówjnie, ale u mnie jak minął magiczny 3 m-c to jest tylko łatwiej.
          I od początku zajmuję się nimi sama do 19.00, później przychodzi mąż, i wiele znam mam wokół, które same siedzą z bliźniakami. ainni straszą...bo zazdroszczą, że nam się udało dwójkę za jedną ciążą, jednym porodem, itp.smile a niektóre moje koleżanki dużo gorzej radzą sobie z jednym dzieckiem niż ja z dwójką.
          wierzę w to, że "bliźniaki" dostają tylko fajne, energiczne mamuśki, które dadzą sobie po prostu radę!wink
          • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 03.03.10, 18:47
            Damy radę pamplemousse1smile Dzięki za słowa otuchy. Z wykształcenia jestem logistykiem, więc może na coś mi się ta wiedza przyda wreszcie, bo na co dzień w życiu zawodowym jej nie wykorzystywałamwink

            Jeśli chodzi o szkołę rodzenia w moim mieście, to zapisałam się na taką bezpłatną przy szpitalu klinicznym. Bardzo miła kadra i fachowa wiedza, ćwiczenia, zajęcia z psychologiem...itp. Byłam trochę sceptycznie nastawiona, bo pewnie skończy się u mnie cc, choć pani psycholog utwierdziła mnie w przekonaniu, że lepiej być przygotowanym na obie możliwości. I tak siedzę w domu na l4 więc posłuchać nie zaszkodzi. A o cc ma być dużo wiedzy, no i zwiedzanie szpitala, by oswoić się z klimatem. Bardzo się przyda również wiedza z karmienia.

            ilovetwins: Ja jestem z Wrocławia i szkoła do której chodzę jest w szpitalu na Dyrekcyjnej, ten szpital ostatnio bardzo się poprawił i ma jedną z najlepszych kadr i najlepszy sprzęt we W-wiu jeśli chodzi o patologię ciąży i neonatologię.
            • ilovetwins Re: jaajoanna 04.03.10, 11:48
              Ja tez zamierzam rodzic na dyrekcyjnej wink Ale super sie sklada. Tez wlasnie
              slyszalam te opinie, ze moze pod wzgledem warunkow lokalowych nie jest tam
              najprzyjemniej, ale sprzet maja najlepszy. A od kiedy bedziesz chodzic na te
              szkole? Moze pojdziemy razem, ale ja to chyba jeszcze za wczesnie, dopiero 13tc
              wink A do jakiego lekarza chodzisz? Ja do dr Fuchsa.
              • monika12081975 Re: łóżeczko czy łóżeczka 04.03.10, 13:24
                Jestem w 25 tyg. ciąży z bliżniakami.Chłopaki dają mi się we znaki.Nie mogę spać
                ,dużo jeść ani buszować po sklepach .Powoli jednak ogarnia mnie panika że
                powinnam im już coś kupować,kiedy czytam w którym tygodniu można spodziewać się
                maluchów.Proszę o radę w sprawie łóżeczek .Czy mają to być dwa łóżeczka .czy
                może bliznięta lubią na początku spać razem?
                • ilovetwins Re: łóżeczko czy łóżeczka 04.03.10, 16:25
                  z tego co wyczytalam, to jak najbardziej dzieciaczki moga (i lubią) spac razem.
                  Ja zamierzam kupic jedno lozeczko, i dopiero jak juz im bedzie ciasno to wtedy
                  drugie - chyba gdzies jak beda mialy tak z 6 m-cy.
                  • bluemka78 Re: łóżeczko czy łóżeczka 04.03.10, 20:23
                    Ja jednak od razu kupie dwa i beda staly obok siebie. Jakby co to
                    mozna opuscic barierki i bedzie jedno duze lozeczko.
              • jaajoanna Dziewczynka i chłopczyk! HURA 05.03.10, 09:19
                Dziewczyny, ale się cieszę, wczoraj byłam na USG połówkowym i wreszcie nasz mały nieśmiałek się objawił - Córcia! Jest zatem parka. Razem z mężem nie możemy jeszcze uwierzyć. Nastawiałam się na dwóch chłopców - a tu taka miła niespodzianka. Maluchy ważą 628g i 612g i rozwijają się prawidłowo jak na swój tydzień.
                Pozdr

                ilovetwins: Słyszałam, że Fuchs to bardzo dobry lekarz, byłam u niego na połówkowych właśnie wczoraj. Jeśli chodzi o szkołę rodzenia na Dyrekcyjnej, 13 tc to troszkę za wcześnie. Najlepiej ok 23tc, tylko trzeba wcześniej zadzwonić, kiedy zaczynają się zajęcia i się umówić. Tel. gdzieś zgubiłam, ale się wszystko wywiem w pon. Pozdr
                • ilovetwins Re: Dziewczynka i chłopczyk! HURA 05.03.10, 10:43
                  Jaajoanna, GRATULACJE!!! To wspaniała wiadomosc wink I najwazniejsze, ze
                  dzieciaczki zdrowe i ładnie sie rozwijają - tak trzymać !
                  Jesli uda ci sie zdobyc w poniedzialek tel do tej szkoly na dyrekcyjnej, to bede
                  wdzieczna.
                  Ale fajnie, że masz pareczke, ach!
              • jaajoanna ilovetwins 05.03.10, 10:56
                W/s szkoły rodzenia na Dyrekcyjnej
                Jak już będziesz w wyższej ciąży to zadzwoń do dr Gosztyły tel.693121402 i umów się z nim konkretnie na zajęcia. On Cię pokieruje co i jak.
                Pozdr
                • ilovetwins Re: ilovetwins 05.03.10, 13:05
                  super, dziekuje!
                  • dootchka Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 09.03.10, 10:39
                    Witam po dłuższej przerwie.

                    Byłam w szpitalu przez tydzień, bo zaczęłam krwawić. Myślałam, że już po ciąży,
                    ale dzieciaczki mają się dobrze. Okazało się, że zrobił mi się mały krwiaczek -
                    4mm - i to on jest przyczyną całego zamieszania. Dostałam nospe, diphergan,
                    duphaston i rutinoscorbin. Po tygodniu krwiak się zmniejszył i mnie wypuścili do
                    domu, zalecają bardzo oszczędny tryb życia. Moje maleństwa mają teraz 2,7 i 2,8
                    cm. Zaczęłam 10 tydzień ciąży.

                    Też jestem z Wrocławia!!!

                    Pozdrawiam wiosennie.smile))))
                    • anulaaa33 Re: dootchka 09.03.10, 11:03
                      przynajmniej odpoczniesz troche wink ja tez leżałam całą ciąże i wcale tego nie
                      żałuje, wybyczyłam sie wtedy za wszystkie czasy smile
                    • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 09.03.10, 17:44
                      dootchka: Miałam dokładnie to samo w 12 tygodniu ciąży. Krwiaczek się jeszcze długo uwalniał - z 2 tygodnie. Przeżyłam koszmar. Nie byłam w szpitalu, ale pod stałym nadzorem mojego lekarza. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze, ale od tego momentu siedzę sobie już na L4 i tak zostanie do końca. Wcześniej normalnie pracowałam i nie oszczędzałam się specjalnie. Ten przypadek nauczył mnie, że z ciążą bliźniaczą to podwójnie dmuchanie i chuchanie na siebiewink I nie wolno o tym zapominać - nawet jak będziesz się czuła w pewnych momentach najlepiej na świecie!
                      Życzę spokojnej ciąży i szybkiego powrotu do zdrówkasmile
    • dagmaralodz77 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 21.02.10, 14:32
      Witam! Własnie zaczynam 10 tydzien ciazy z blizniakami dwujajowymi.
      W domu mam juz 7 letniego synka.
      • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 22.02.10, 19:06
        dagmaralodz77: Witamy, witamy....
        Życzymy spokojnych i zdrowych 9 miesięcy.
        Pozdr
        • ilovetwins co tam slychać u was podwójne ciężaróweczki? 02.03.10, 17:48
          cos tu cicho, co slychac? jak samopoczucie na przedwiosniu?

          od kiedy zaczynacie (zaczelyscie) chodzic do szkoly rodzenia? pewnie lepiej nie
          zostawiac na ostatnią chwilę, bo nie wiadomo jak z tą kondycją pod koniec ciązy
          będzie... Ja się wlasnie zastanawiam, jak to zaplanowac. Jak dlugo trwaja takie
          zajecie? Tzn ile dni, ile godzin?

          A moze jest tutaj ktos z Wroclawia?
          • nikoosia Re: co tam slychać u was podwójne ciężaróweczki? 03.03.10, 14:48
            Spotkalam sie z opinia ze w ciazy blizniaczej powinno sie wczesniej isc do
            szkoly rodzenia ze wzgledu na bardzo mozliwe szybsze rozwiazanie - ale mysle ze
            wczesniej niz 20 tydzien to nie ma co zaczynac. To mam jeszcze dwa miesiace -
            chociaz podobno w niektorych szkolach trzeba sie duzo wczesniej zapisac...
            • bluemka78 Re: co tam slychać u was podwójne ciężaróweczki? 03.03.10, 15:32
              Czesc dziewczyny, u mnie tez czas leci. Zaczyna byc widoczny
              brzuszek smile Jeden dzieciak zagniezdzil mi sie zupelnie nisko wiec
              mnie tam juz niezle zaczyna ugniatac. Ja sie do szkoly rodzenia
              raczej w ogole nie wybieram, nastawiam sie na cc. Poki co ciesze sie
              najlepszym chyba okresem ciazy, mdlosci minely, ociezala jeszcze nie
              jestem smile Wybieramy sie z mezem na tygodniowy urlop troszke sie
              wygrzac i odpoczac. Pozniej dalszy ciag badan, nastepne prenatalne i
              echo serduszek smile
              • 1ania2425 Re: co tam slychać u was podwójne ciężaróweczki? 10.03.10, 22:51
                u mnie niestety szyjka sie skrocila i mam nakaz odpoczywania i
                lezenia. Kolejna kontrola za 10 dni i jesli skroci sie jeszcze
                bardziej zaloza mi ten pessar. Ciezka mi lezec w domu, staram sie
                przez wiekszosc dnia, ale czesto zostaje z corka sama i wtedy musze
                jej przygotowac jedzenie, pojsc z nia do ubikacji, umyc czy polozyc
                spac. Staram sie bawic z nia na lezaco, ale juz mi sie pomysly
                koncza smile Byle dociagnac do konca kwietnia, marzy mi sie dotrwac do
                konca 36 tyg.
                • anulaaa33 Re: 1ania2425 11.03.10, 07:24
                  Ja też miałam pessar od początku i leżałam plackiem 7 mies kiedy zostałam z
                  córką na chwile jakiś czas starałam sie jej czytać baje i bawiłyśmy się w łóżku
                  po jakimś czasie nawet sie przyzwyczaiła do zabaw na łóżku ....miał być cud
                  jeśli wytrzymam do 34 tc a urodziłam w 36 smile trzymam kciuki będzie dobrze leż ja
                  wcale tego nie żałuje big_grin przynajmniej raz w życiu odpoczęłam porządnie wink
                  • jaajoanna Re: 1ania2425 11.03.10, 09:28
                    Trzymam kciuki, byś spokojnie dotrwała do 36 tyg smile
                    Ja się ostatnio coś rozklejam, brzuszek rośnie w zastraszającym tempie i codziennie wydaje mi się, że jestem ogromna i przeraża mnie bardzo fakt, że będę jeszcze większa. Do tego dochodzą problemy ze snem...Mąż kupił mi nawet nowy materac, ale to nic nie pomogło. Sapię, dyszę i burczę na wszystko i wszystkich...czyli zamieniam się w typową ciężarówkęwink
                    Rozpaczliwie wypatruję wiosny!!!
                    Pozdr
      • e-kasia1977 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 11.03.10, 10:24
        Witam, jestem mamą 7 miesięczncznych bliźniąt dwujajowych. Chłopcy urodzili się w połowie 37 tc, przez cc, z wagą 2920g, 50cm i 2440g, 50cm. Pozdrawiam wszystkie przyszłe mamusie i życzę Wam żebyście wytrwały jak najdłużej i urodziły zdrowe śliczne maleństwa.
        • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 12.03.10, 08:20
          Witamy kolejną już doświadczoną mamusię bliźniaków. Mamy nadzieję, że w razie
          czego posłużysz nam radą. Pozdrsmile
          • bluemka78 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 14.03.10, 16:22
            Witam Was dziewczyny po krotkiej przerwie. Moje malenstwa troche
            sobie poodpoczywaly na wczasach, powygrzewaly na sloneczku
            (oczywiscie w rozsadnych ilosciach) i poplywaly w morzu. Brzuch
            zaczyna byc juz widoczny i czasami mam wrazenie, ze zaczynam juz
            powoli czuc moje maluchy. Kiedy Wy pierwszy raz zaczelyscie cos
            odczuwac?
            • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 14.03.10, 16:40
              ja pierwsze takie baaardzo delikatne przelewanie czulam juz ok 12
              tyg, mocniejsze kopniaki gdzies ok 18 tc
              • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 16.03.10, 09:11
                Ja pierwsze smyranie miałam ok 19 tyg, teraz już maluchy szaleją na maksa i z ruchów brzuszka podejrzewam, ze już niejedna bitwa się tam odbyła wink
                Wczoraj byłam na szkole rodzenia i mieliśmy pierwszy wykład z fizjologii porodu i zwiedzanie porodówki. Aż mi się słabo zrobiło, bo dopiero dotarło co mnie czeka. Dużo czytam, rozmawiam i niby o tym wszystkim miałam świadomość, ale jak wykład popłynął z ust profesjonalnego lekarza to jakoś wiedza ta mnie sparaliżowała. Na szczęście jest jeszcze trochę czasu by się z tym wszystkim na spokojnie oswoić. ,
                Wszyscy oczywiście mnie namawiają na poród naturalny, jeśli dzieci ułożą się prawidłowo i będą miały przybliżoną i odpowiednią masę.
                Pozdr
                • ilovetwins Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 16.03.10, 10:25
                  ja niecierpliwie czekam na pierwsze ruchy, ale to dopiero 15tc, wiec jeszcze,
                  jeszcze...
                  • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 16.03.10, 20:54
                    ja juz sie w sumie nastawilam i zdecydowalam na cesarke, a tu dzieci
                    znowu sie poobracaly i sa oboje glowami do dolu. Lekarz poki co nie
                    widzi wskazan do cc, bedziemy o tym rozmawiac za ok 6 tyg, dodam ze
                    jestem dopiero w 30 tc, optymista z tego mojego lekarza, ale ja sama
                    staram sie wierzyc ze wytrzymam jeszcze dlugo w trojpaku. Jakos mnie
                    porod naturalny przeraza, boje sie komplikacji a jeszcze kilka tyg
                    temu mialam dylemat jak rodzic.
                    • e-kasia1977 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.03.10, 10:23
                      U mnie też dzieci ułożyły się główkami do dołu, jednak mój lekarz powiedział, że obecnie bliźnięta rzadko rodzą się siłami natury ze względu na liczbę powikłań okołoporodowych. W 36 tygodniu na rutynowych zapisach KTG w szpitalu, w którym rodziłam usłyszałam, że wybór należy do mnie.
                      Ja już wtedy byłam nastawiła na cc. Cięcie miałam we wtorek, a w piątek w komplecie byliśmy w domu.
                      • businessmama Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.03.10, 10:54
                        I jak się czujesz? Karmisz piersią? bardzo cię boli rana? możesz
                        nisić dzieci? ja juz wiem, że będę miała cesarkę i estem przerazona
                        tym co będzie po.
                        Pozdr.
                      • businessmama Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.03.10, 11:01
                        I jak się czujesz? Karmisz naturalnie? Możesz podnosic dzieciaki?
                        Bardzo cię boli rana?
                        Ja będę miała cesarke i jestem coraz bardziej przerażona tym, co
                        będzie po , chyba za dużo się naczytałam.
                        Pozdr.
                        • e-kasia1977 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.03.10, 13:21
                          Moje bliźniaki mają prawie osiem miesięcy.
                          Bezpośrednio po cesarskim cięciu leżałam na sali pooperacyjnej ok. dobę, na której położna zajmowała się mną i dziećmi, karmiła, przewijała, pokazywała jak dziecko przystawić do piersi itp. Trafiłam na "złotą" kobietę. Ok. 12h po cc z pomocą męża poszłam wziąć prysznic, nie powiem, że czułam się rewelacyjnie, ale już następnego dnia zostałam przeniesiona do sali poporodowej, gdzie już sama zajmowałam się dziećmi. Oczywiście w ciągu dnia pomagał mi mąż, ale w nocy byłam zdana na siebie. Ból rany pooperacyjnej najbardziej przeszkadzał mi przy wstawaniu z zapadającego się łóżka szpitalnego, ale z podniesieniem dziecka nie było problemu.
                          Karmię piersią do dzisiaj, choć początki były trudne, ponieważ maluchy miały problem z przyssaniem się do piersi. Czasami przystawienie do piersi trwało ok 15min. Przez pierwsze dwa tygodnie karmiłam oddzielnie, potem przeszłam na karmienie jednoczesne. Po trzech tygodniach kupiłam poduchę do karmienia bliźniąt i nie rozstaję się z nią do dziś.
                          Pozdrawiam i trzymam kciuki.
                          • ilovetwins Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.03.10, 13:28
                            e-kasia1977 gratuluje!
                            Swietnie ci poszlo, urodzilas w terminie, trafilas na dobrą opieke w szpitalu i
                            udalo ci sie karmic piersia. Oj jak ja bym tak chciala!
                            A powiedz, czy na poczatku, jak wrocilas do domu ze szpitala, mialas kogos na
                            stale do pomocy? Czy maz pracowal, czy byl z wami caly czas?
                            I jesli mozesz, to napisz, jaki kupilas wozek i czy jestes z niego zadowolona.
                            • e-kasia1977 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 17.03.10, 13:54
                              Po powrocie ze szpitala mąż wziął na mnie 14 dni L4, potem tydzień urlopu wypoczynkowego, później zostałam sama. Początkowo bardzo obawiałam się jak sobie poradzę, bo chłopcy mieli kolkę do około półtora miesiąca i cały czas płakali. Przeszliśmy jeszcze jeden trudny egzamin, gdyż jeden synio dostał przepukliny pachwinowej i przeszedł dwie operacje w wieku 5 tyg. Czasami (ok. raz na tydzień, albo rzadziej) pomagała mi moja zapracowana mama. Po około dwóch miesiącach wszystko zaczęło się układać, chłopcy spali regularnie więc mogłam sobie coś zaplanować lub zwyczajnie odpocząć.
                              Co do wózka, w szóstym miesiącu ciąży jeździliśmy oglądać wózki, nawet coś tam wybraliśmy. Po powrocie do domu mąż zaczął mierzyć naszą windę i okazało się, że żaden z nich do niej nie wejdzie. Jedynym wyjściem był Baby Welt, który kupiliśmy na Allegro, bo okazało się, że zaprzestano go produkować(?). Czy jestem z niego zadowolona, muszę być, bo innego mieć nie mogę. Po trzech miesiącach chłopcy wyrośli z gondolek, więc używamy śpiworków. Generalnie jest ok. Teraz będziemy rozglądać się za parasolką.
                              • 1ania2425 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 18.03.10, 19:04
                                jestem po wizycie, niestety szyjka skrocila sie jeszcze bardziej do
                                1,9 cm, pomimo tego ze staralam sie ostatnio oszczedzac, duzo
                                lezalam. No nic, mam zalozony pessar i dzis nakaz lezenia plackiem.
                                Brzuch mnie lekko pobolewa, ale po lezeniu przechodzi. Biore
                                no-spe, magnez w sporych dawkach i tak juz pewnie zostanie do konca.
                                w ogole niby ciaza nie choroba a ja lykam tych tabletek sporo
                                codziennie, wiekszosc witaminy, zelazo itp, ale naprawde duzo tego.
                                Mam nadzieje ze pessar spelni swoja funkcje i uda mi sie wytrwac w
                                trzypaku jeszcze ze 6 tyg. Moje malence sa naprawde male jeszcze.
                                • ania1980-2 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.03.10, 17:17
                                  1ania2425 nie martw się jakoś damy radę ja też na początku marca
                                  lezalam w szpitalu i zalożyli mi szew na kontroli po tygodniu
                                  okazalo się że i tak mam rozwarcie na palec (szew niedociągnięty) no
                                  i muszę leżeć leków też masa isoptin, fenoterol żelazo 3x dziennie
                                  magnez i witaminy jak stary hipochondryk wink a dziś czuję się tak
                                  podle że aż boję się ruszać we wtorek na kontrolę do lekarza mam
                                  nadzieję, że nie poloży mnie w szpitalu
                          • businessmama Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 19.03.10, 19:05
                            dzięki wielkie za odpowiedź.
                            • jaajoanna Przygotowania na przyjście maluszków 21.03.10, 08:50
                              Trochę mnie postraszyłyście wizją "leżącej" końcówki ciąży i postanowiłam nie czekać z przygotowaniami na przyjście maluszków - to co mogę, lepiej wcześniej zorganizować. Dodam, że mój brzucho wygląda jak w 9 miesiącu ciąży pojedynczej - uff! już nie jest lekko.
                              Także od wczoraj, wraz w piękną, wiosenną pogodą......
                              Odbyły się pierwsze zakupy i pierwsze wielkie pranie ciuszków. Trochę mi się tego zebrało, bo dostałam ogromną wyprawkę dla noworodków od przyjaciółek. Byliśmy rozanieleni, kiedy w całym domu specyficznie zapachniało proszkiem dla niemowląt.
                              Planujemy pomału rozkład sypialni i rozglądamy się za mebelkami.
                              Najwięcej dylematów mamy z wózkiem, ale dla bliźniaków nie jest to taka prosta sprawa.
                              A jak tam Wasze przygotowania? Czy wiosna też Was tak natchnęła pozytywnie?
                              Pozdr
                              • julka1182 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 21.03.10, 12:16
                                Witajcie.
                                Jestem tu nowa i jestem w ciąży bliźniaczej (jednokosmówkowej,
                                dwuowodniowej). Obecnie jestem w 28 tyg ciąży i mi lekarz
                                powiedział, że taka ciąża to najwięcej do 36 tyg wytrzymuje. Czy
                                któraś z Was wie coś więcej na ten temat?
                                Powiedzcie jak wygląda to badanie szyjki macicy?
                                Dzięki za info
                                Pozdr...
                                • jaajoanna Re: Przygotowania na przyjście maluszków 22.03.10, 22:35
                                  Witam nową mamę bliźniąt!
                                  Bardzo pomocna jest książka "Bliźnięta" Joanny Tkacz - odpowiada na bardzo dużo pytań i daje mnóstwo informacji, których w necie próżno szukać. Do kupienia na stronie www.blizniaki.net/poradnik_zamowienie.html - POLECAM GORĄCO!
                                  Pozdr
                                • jaajoanna Badanie szyjki macicy 22.03.10, 22:41
                                  julka1182:
                                  Piszesz, że jesteś w 28 tyg ciąży więc powinnaś już nie raz mieć badanie stanu szyjki macicy - dlatego trochę mnie zdziwiło to pytanie. Ja to badanie mam robione co wizytę od początku ciąży i długość szyjki wpisywaną w kartę ciąży. To bardzo ważne, bo regularne badanie może Cię ustrzec przed przedwczesnym porodem. Najlepiej o wszystko pytać lekarza i wyciągać od nich jak najwięcej info, bo oni lubią być małomówni i często kończy się tylko zdawkowym: Wszystko w porządku.
                                  Pozdr
                                  • julka1182 Re: Badanie szyjki macicy 23.03.10, 09:24
                                    Witam,
                                    dzięki Wam za rady. Właśnie u mnie z tym badaniem szyjki to tak nie
                                    do końca było chyba w porządku, bo moja gin robiła to tylko poprzez
                                    badanie ginekologiczne i zawsze mówiła "szyjka ok". Nie miałam
                                    problemów z pierwszą ciążą więc też na to nie zwracalam uwagi, a
                                    widzę, że to bardzo ważne. Właśnie wczoraj była na usg 3D i
                                    widziałam moich chłopców. Ważą już po: pierwszy 1070 g, a drugi
                                    1112g, więc masę mają przybliżoną smile
                                    30 marca idę do mojej prowadzącej gin i muszę przywalczyć z tą
                                    szyjkąsmile
                                    Odnośnie wózków to tako mogę Wam odradzić bo są to wózki bardzo
                                    Ciężkie (same gondole po 6 kg, a stelaż wózka ok 20kg).
                                    Ja długo zastanawiałam się nad wózkami i jeżdziłam po sklepach i
                                    zdecydowałam się na X-landera X-Twin z wkładkami dla noworodków.
                                    Wózek jest leciutki i bardzo zwrotny. Wykrecanie możliwe praktycznie
                                    w miejscu.
                                    Wyprawkę też już mam, a za pranie wezmę się po świętach.smile
                                    • jaajoanna Przygotowania na przyjście maluszków 25.03.10, 09:51
                                      My chyba zdecydujemy się na ABC Zoom'a w wersji z gondolkami. Mam używane dwie gondolki z Quinny i dwa foteliki Maxi Cosi - dokupię tylko adaptery i powinno grać. Wiem od koleżanki też, wbrew reklamom, że gondolki można zamontować obie w stronę prowadzącego wózek. Jeśli to prawda to jestem zdecydowana na 100%
                                      Nie wyobrażam sobie manewrować wózkiem o szerokości prawie 80 cm. Długo się z mężem przegryzaliśmy z tym tematem i chyba jednak będzie typ "wagon". Byłam już w sklepie i oglądałam ten wózek i zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jest bardzo skrętny i ma lekką aluminiową konstrukcję. Po złożeniu ma gabaryty jak zwykły wózek.
                                      pozdr
                                      • julka1182 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 29.03.10, 12:49
                                        Hej dziewczyny,
                                        a jak tam u Was samopoczucie z tymi bliźniakami? Ja zaczynam się
                                        trochę bać bo w nocy pobolewa mnie krzyż. Nie wiem być może to już
                                        od spania na tym lewym boku bo już mnie wszystko od tego boli.
                                        Napiszcie w którym teraz jesteś tc i jak sie czujecie? Jakoś cicho
                                        tu ostatniosad
                                        • ilovetwins Re: Przygotowania na przyjście maluszków 29.03.10, 19:07
                                          ja jestem w 17 tc
                                          geberalnie samopoczucie ok
                                          ale bola mnie miesnie brzucha - pod brzuchem i nad nim, wszystkie stawy -
                                          nadgarstki, lokcie, kolana, stopy..
                                          najbardzie to mnie to meczy jak rano mam wstac z lozka wink
                                          potem sie rozchodzi i jest ok
                                          w nocy tez nie chce mi sie za bardzo spac
                                          ale i tak jest super wink
                                          • bluemka78 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 29.03.10, 20:05
                                            Hello, ja juz prawie 19tc. 19 bedzie jutro smile A samopoczucie odpukac
                                            na razie idealne. W nocy sie troche krece, a to dlatego ze ulubiona
                                            pozycja spania na brzuchu odpadla. Wczoraj to przeszlam sama siebie,
                                            poszlam z psem na spacer na kilka godzin, troche sie zmeczylam i
                                            pozniej juz lezalam, ale pies tez padl wiec ja tymbardziej mialam
                                            prawo hihi Jedyne co mnie meczy to wzdecia, pewnie przez ten nacisk
                                            na wszystko w brzuchu.
                                            • julka1182 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 30.03.10, 10:15
                                              to wychodzi na to, ze ja najdalej jestem bo w 29 tc. zbliżam się ku
                                              kuńcowi. Modlę się, żeby dotrwać do 35 tc. Tyle się oczytałam o tych
                                              porodach przedwczesnych, że hej. Do tej pory szyjkę miałam OK. Dziś
                                              idę na 19.30 na wizytę i strasznie się boję, bo jakby nie patrzył to
                                              jest jednak duże obciążenie.
                                              Zobaczymy co dalej...
                                              • jaajoanna Re: Przygotowania na przyjście maluszków 30.03.10, 11:52
                                                U mnie zaczynamy 27 tydz. Tak samo jak poprzedniczka mam okropne problemy ze snem, brzusio mam już naprawdę wielki i jest mi bardzo ciężko, zaczęły puchnąć mi nogi i mam wrażenie, że jak leżę ciągle muszę nimi poruszać. Do tego często jest mi słabo...itd...itd....
                                                Ale trzeba być dzielnym i wytrwać dla dobra maluszkówsmile Żeby chociaż do 35 tyg. tak mi się marzy.
                                                Staram się ćwiczyć i chodzić na basenik, to mi bardzo pomaga.
                                                No i na szczęście dzieci często dają o sobie znać i jest mi od razu lepiej na duszy, gdy zapukam delikatnie jest natychmiastowy odzew smile
                                                Dziś idziemy na wizytę kontrolną. Trzymajcie kciuki.
                                                Pozdr
                                                • 1ania2425 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 30.03.10, 13:10
                                                  ja jestem juz w 32 tyg, i szczerze mowiac do 30 tyg czulam sie
                                                  super, ostatnio jest mi coraz ciezej. W nocy ciezko sie spi, bola
                                                  mnie kosci, najbardziej chyba nadgarstki, cierpna palce u rak. W
                                                  ciagu dnia staram sie wiecej lezec niz chodzic (pessar), ale i tak
                                                  ciezko mi wytrzymac w jednym miejscu smile ja z tych bardziej
                                                  ruchliwych. W niedziele zabralam sie za pranie wkladow do fotelikow,
                                                  gondolek itp. Marzy mi sie wytrwac do konca kwietnia, bedzie to
                                                  koniec 36 tyg. W polowie maja przylatuje moja mama pomóc przy
                                                  dzieciach, wiec chcialabym byc juz z nimi w domu smile
                                                  My tez zdecydowalismy sie na ABC Zoom, mam foteliki Maxi Cosi i
                                                  gondolki Qiunny, adaptery maja dzis dojsc, pobrobuje wszelkie opcje
                                                  montazu i dam znac.
                                                  Dzis kontrolna wizyta w szpitalu, znowu pewnie zrobia USG 3
                                                  minutowe, ale przynajmniej podejrze na chwile moje bąble smile
                                                  • nikoosia Re: Przygotowania na przyjście maluszków 30.03.10, 15:50
                                                    Ja zaczynam za dwa dni 17 tydzien i tez jest mi coraz ciezej smile)
                                                    Moze to ta wiosna,ale czasami czuje sie naprawde paskudnie.. Tez mam dzis wizyte
                                                    i tez mam nadzieje podejrzec moje babelki..
                                                    Czy to jest sprawdzone ze do ABC Zooma pasuja gondole Quinny? Bo z czego wiem
                                                    siedzenia w wozku nie rozkladaja sie na plasko i dla noworodkow gondole sa
                                                    raczej konieczne....
                                                  • 1ania2425 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 30.03.10, 17:48
                                                    tak to prawda ze w Zoomie mozna montowac gondole Quinny, przy uzyciu
                                                    tych samych adapterow jak do fotelikow Maxi Cosi. Moje adaptery
                                                    wlasnie dzis dojechaly, czekam na meza zeby wyciagnal mi stelaz i
                                                    sobie poprzymierzam wszystko smile Spacerowki do Zooma maja ksztalt
                                                    kubelkowy, mozna je polozyc, ale automatycznie nozki ida lekko w
                                                    gore. Zobaczymy jak zdadza egzamin w praktyce, ale beda w uzyciu
                                                    dopiero za jakies 7 mies smile My postawilismy na wozek typu "wagon" bo
                                                    zalezalo mi na tym zebym mogla swobodnie wyjechac na taras, z domu
                                                    itd. Na spacerach bedzie mi towarzyszyc jeszcze 4 latka, wiec wozek
                                                    ma byc jak najmniej "problemowy", mam nadzieje ze sie sprawdzi.

                                                    Wrocilam juz z mojej wizyty, dzieciaczki maja sie super, rozczulil
                                                    mnie widok zwinietych piąstek smile Moje wyniki krwi i moczu tez w
                                                    normie. Martwilam sie troche ze brzuch jest za maly jak na dwojke
                                                    mieszkancow w 32 tyg, bo w poczekalni widzialam dziewczyny z 2 x
                                                    takimi brzuchami, ale lekarz mnie uspokoil, mowiac ze kazdy jest
                                                    inny, brzuch mam jak na 40 tydz ciazy pojedynczej (nie wiem dlaczego
                                                    mi sie wciaz maly wydaje smile, wiec mam wyluzowac i nie szukac sobie
                                                    problemow.
                                                    Chyba mam juz ostro wyostrzony instynkt wicia gniazda bo wciaz cos
                                                    przekladam, zmieniam, segreguje, a ile niepotrzebnych smieci przy
                                                    tym wyrzucilam smile niebawem trzeba sie zabrac za sortowanie i pranie
                                                    ubranek.
                                                  • julka1182 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 30.03.10, 21:53
                                                    Ja właśnie wróciłam od lekarza. To jest 29 tc i moje bąbelki waża po
                                                    ok. 1300g. Brzuch też wydaje mi się mały, ale maluchy w zasadzie nie
                                                    są mali bo są w normie jak na ten tydzień. Dziewczyny a ile
                                                    przytyłyście?> Ja na te 29 tyg przytyłam 7kg. Mi sie wydaje dużo smile
                                                    Też marzę oby tylko do 35tc. Przeraża mnie to wszystko, ale na
                                                    szczeście są obydwaj ułożeni główkowo. Może uda się urodzić sn.
                                                  • jaajoanna Re: Przygotowania na przyjście maluszków 31.03.10, 07:36
                                                    Ja też po wizycie, jestem bardzo szczęśliwa, bo dzieci rozwijają się prawidłowo. Lekarz powiedział, że jak na 27 tydz, to są niezłe kluseczki - 1338g i 1352g. Mam bardzo dużo wód płodowych więc maluchy mają jeszcze sporo miejsca, może dlatego też tak ładnie rosną i są bardzo ruchliwe. Moja waga, niestety tez znowu się posunęła - 14 kg na plusie. Ale wszyscy mi mówią, że te kg chyba mi idą tylko w brzuszek wink pocieszyciele wink
                                                    Jeśli chodzi o ABC Zoom'a to dajcie koniecznie znać jakiego typu są to adaptery, podeślijcie jakiegoś linka, bo są dwa typy i nie wiem który jest dobry i pasuje też do Quinny. Jeden znalazłam taki: www.babyclub.pl/product-pol-2243-Adapter-ABC-Design-do-montazu-fotelika-Maxi-Cosi.html
                                                    Drugi www.babyboutique.pl/produkt-312.html
                                                    Różnią się trochę kształtem i nie wiem, który zamówić typ. Dajcie znać.
                                                    Pozdr
                                                  • 1ania2425 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 31.03.10, 13:11
                                                    jaajoanna ja mam adaptery z tego drugiego linka, takie wlasnie
                                                    polecaja na niemieckiej stronce ABC Design. Niestety nie
                                                    przymierzalam ich jeszcze do stelaża i gondolek, mieliśmy wczoraj
                                                    gości i nie było kiedy. Jak juz przymierzę na pewno dam znac.
                                                    A dzieciaczki masz faktycznie spore jak na 27 tydz smile Moje maleńce w
                                                    29 tyg mialy 1200g i drugie nieco ponad 1 kg, fakt że lekarz w
                                                    szpitalu wielce sie do tych pomiarów nie przykładał, bardziej
                                                    interesowało go czy wszystkie organy sa dobrze rozwinięte, podał mi
                                                    tą wagę tylko na podstawie pomiaru obwodu brzuszków...Niestety
                                                    opieka nad ciężarną rózni sie tu troche od tej w PL, ciekawe czy do
                                                    końca ciąży doczekam sie jeszcze porządnego USG z podaniem wagi. Z
                                                    drugiej strony wiem ze to waga orientacyjna, w pierwszej ciąży z USG
                                                    robionego na porodówce wynikało że córcia urodzi sie z wagą ok 2700,
                                                    a 3h poźniej urodziła sie z 3300g, wiec róznica spora.
                                                  • julka1182 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 31.03.10, 14:20
                                                    Właśnie mi powiedziała moja gin, że te pomiary nie są do końca
                                                    wiarygodne, ponieważ ona w szpitalu robiła jednej pacjentce USG na
                                                    dwóch różnych aparatach (tak dla porównania) i tego samego dnia
                                                    różnica wyniosła aż 800g.
                                                    Ja mam nadzieję , że dotrwam do 35 i że będą mieli chociaż po te
                                                    2kg smile
                                                    Dziewczyny a słyszałyście coś o tej terapii sterydowej w celu
                                                    przyspieszenia rozwoju płuc?
                                                  • jaajoanna Re: Przygotowania na przyjście maluszków 31.03.10, 20:04
                                                    Rzeczywiście, każda aparatura jest ustawiona inaczej i odchylenia mogą się zdarzyć. Ja mam koleżankę, która odwrotnie, dziecko określono na wagę 3500 a urodziła 4200. U mnie waga maluszków w 25 tyg potwierdziła się na dwóch różnych aparatach u różnych lekarzy. Więc może odchylenie nie będzie takie drastyczne. Wiem też, że konkretne określenie wagi jest ważne przy porodzie sn, bo jeśli jedno bliźnie różni się wagowo nawet o 200g to lekarze nie chcą ryzykować i robią cc.
                                                    Nie wiem, niestety, nic o kuracji sterydowej na rozwój płuc. Stosuje się ją chyba tylko wtedy, gdy rozwiązanie za wcześnie a waga dziecka jest za mała. Coś więcej na ten temat można znaleźć na pewno na stronie www.wczesniak.pl/04_poznajlosy-y.html
                                                    Pozdr
                                                    https://www.suwaczki.com/tickers/85993e3k1fr3svt7.png
                                                  • julka1182 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 31.03.10, 20:29
                                                    Dzięki. Poczytam sobie.
                                                    Z tego co mówią inne kobietki, to raczej różnica w badaniach USG a
                                                    rzeczywistością zazwyczaj jest z korzyścią dla maluszka , a
                                                    konkretnie chodzi o to, że w rzeczywistości raczej jest większesmile
                                                    To by było fajnie.
                                                    Dziewczyny, a nie boicie sie cc? Ja strasznie sad Dlatego chyba
                                                    wolałabym rodzić sn. Córeczkę też urodziła sn i po 2 dobach byłyśmy
                                                    już w domku a z cc to różnie bywa...
                                                  • 1ania2425 Re: Przygotowania na przyjście maluszków 01.04.10, 13:43
                                                    julka mam te same dylematy smile pierwszy porod sn, na drugi dzien
                                                    bylam juz chodzie. Tym razem powaznie myslalam o cesarce, ale dzieci
                                                    ulozone glowkowo i juz raczej tak zostana, lekarz poki co nie chce
                                                    jeszcze rozmawiac o rodzaju porodu mowiac ze to za
                                                    wczesnie ?!...sama nie wiem na czym w koncu stanie
                                                  • jaajoanna 1ania2425 - jak przymiarka Quinny+ABC? 06.04.10, 08:38
                                                    1ania2425: Jestem bardzo ciekawa, czy udało Ci się już przymierzyć gondole Quinny + nowe adaptery do ABC Zoom. Daj koniecznie znać, bo informacja ta bardzo by nam pomogła w podjęciu ostatecznej decyzji co do wózeczka. A jeśli tak, to czy uda się zapiąć gondole w konfiguracji jak na stronie www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=83&%3CosCsid%3E
                                                    Pozdr
                                                  • jaajoanna Na którym boku spać? 08.04.10, 08:46
                                                    Ale tu cichutko sie zrobiło na naszym wątku...
                                                    Dziewczyny, mam pytanie. Czasem bardzo źle sypiam, głównie z powodu, że nie mogę znaleźć odpowiedniej pozycji. Wszędzie trąbią, by sypiać na lewym boku, by zwiększyć przepływ krwi do łożyska. Jak ta rada ma się do ciąży bliźniaczej? Miałam ostatnio zapytać lek ale zapomniałam. Więc co zrobić, jeśli łożyska ma się dwa i na jakimkolwiek boku bym się nie położyła, to któreś z maluszków od razu podnosi aferę lekkimi kopniaczkami. Nie chcę ściskać któregoś z nich. Co robić i na którym boku spać? Czy któraś ma podobne doświadczenia?
                                                    Pozdr
                                                  • bluemka78 Re: Na którym boku spać? 08.04.10, 09:43
                                                    No u mnie to jest tak, ze sie w nocy przewracacm z boku na bok.
                                                    Faktycznie czesto, bo samej mi ciezko sie przyzwyczaic do spania
                                                    tylko na boku, ja uwielbialam spac na brzuchu, a teraz to klops. Na
                                                    plecach tez sie nei da wiec nei pozostaje nic innego jak te boki na
                                                    zmiane. Ja leze tak, ze to lezenie ba boku jest troche na brzuch
                                                    przeniesione.
                                                  • julka1182 Re: Na którym boku spać? 08.04.10, 18:50
                                                    Mi powiedziała gin, że niezależnie od tego ile plodowa jest ciąża
                                                    najlepiej jest spać na lewym boku. Ja jestem przyzwyczajona do
                                                    spania na prawym boczku i powiem szczerze, że dalej na nim zasypiam.
                                                    Moja gin powiedziała, że bezpieczniejsze jest spanie na
                                                    którymkolwiek boku niż na plecach, bo ona właśnie znajduje się gdzie
                                                    blisko kręgosłupa a to za duże obciążenie i może ją przyblokować.
                                                    Dziewczyny a spakowałyście już sie może do szpitala? Ja mam termin
                                                    generalnie na 17 czerwca, ale gin mi napomknęła , żeby się powoli
                                                    pakować bo z blixniakami to nic nie wiadomo. Zaczęłam więc już
                                                    pranie dla moich bobasków choć chciałabym choćby do maja dotrwać.
                                                    A jakie macie plany odnośnie spania maluchów? Razem czy oddzielnie?
                                                    Ja chyba oddzielnie smile
                                                  • bluemka78 Re: Na którym boku spać? 08.04.10, 19:41
                                                    Noo ja mam termin dopiero na 23 sierpien wiec na razie sie nie
                                                    pakuje smile Mysle, ze na lipiec sie spakuje jakby co, mamy z lekarka
                                                    cel, zeby wytrwac do konca lipca.
                                                    A dzieciaczki beda mialy osobne lozeczka, ale mysle ze postawimy je
                                                    obok siebie, zeby im bylo razniej jak sie beda obserwowac. W dzien
                                                    mozna tez im opuscic szczebelki i beda jakby razem smile
                                                  • jaajoanna Re: Na którym boku spać? 10.04.10, 13:46
                                                    Jeśli chodzi jeszcze o to spanie, to maluchy często same uciekają
                                                    przed niewygodną pozycją mamusi i wtedy na moim brzuszku pojawiają
                                                    się góry i padoły, wstedy dokładnie wiem, które jak leży i czuję
                                                    dokładnie ich ciałka pod ręką. To jest niezwykłe przeżycie...
                                                    Co do przygotowań, z powodu ograniczeń lokalowych, maluchy będą
                                                    spały w jednym łóżeczku. W praniu się okaże jak to wyjdzie.
                                                    Torby szpitalnej jeszce nie mam spakowanej...ale może już powinnam...
                                                    Na szkole rodznia położna nas poinstruowała, że najlepiej mieć 2
                                                    torby. Pierwsza ze wszystkim do porodu, kapcie, piżamki, śr.
                                                    opatrunkowe itp. oraz ew. do pielęgnacji dla dzieci, druga
                                                    dowieziona póżniej przez małżonka z ciuszkami na wyjście dla dzieci
                                                    no i z ciuszkami dla mamusi. Żeby nie infekować naraz szpitalnymi
                                                    bakteriami wszystkiego.
                                                  • 1ania2425 ABC ZOOM 10.04.10, 16:44
                                                    przepraszam ze zwloke, ale dopiero dzis odwiedzilam forum.
                                                    Przymiarka wozkowa zrobiona i wyglada to tak, ze adaptery (te z
                                                    jednym zakrzywionym bolcem) pasuja idealnie do fotelikow Maxi Cosi
                                                    Cabrio, niestety gondola Quinny nie pasuje, nie wchodzi tak do konca
                                                    na adapter i nie ma tego klikniecia, w efekcie buja sie lekko, jest
                                                    zwyczajnie niestabilna sad Ja kupilam mojego Zooma z jedna gondolka
                                                    ABC Design, wiec ta oryginalna pasuje ok, druga miala byc Quinny, a
                                                    tu dupa, nie pasuje. Moja Quinny jest chyba mniej wiecej z 2007-
                                                    2008, nie wiem dokladnie jaki to model, moze te najnowsze by
                                                    pasowaly, trudno powiedziec. Wozek z fotelikami jest lekki i wyglada
                                                    fajnie, ale zal mi tej gondolki, moj maz wymyslil wlasny sposob
                                                    montazu, wiec na scisk tak pewnie bede jezdzila po okolicy z dwoma
                                                    gondolkami, ale jednak nie pasuja idealnie jak zapewnial mnie
                                                    sprzedawca ze sklepu wysylkowego. Aha i bez problemu 2 gondole
                                                    mieszcza sie przodem do prowadzacego.
                                                    Co do spania dzieci - nasze beda poczatkowo w jednym lozeczku,
                                                    podpytalam u 2 znajomych par i ich dzieci spaly do ok 5-6 mies bez
                                                    problemu razem, podobno bliznieta sa spokojniejsze gdy czuja sie
                                                    wzajemnie, zobaczymy smile
                                                    Torby do szpitala tez jeszcze nie spakowalam, ale zaczynam 34
                                                    tydzien i chyba czas najwyzszy smile
                                                  • bluemka78 Re: ABC ZOOM 10.04.10, 18:15
                                                    Co do wozka to ja chyba jednak kupie x landera twin i bede go
                                                    trzymac w samochodzie. Najpierw myslalam o peg perego duette,
                                                    pozniej o abc zoom, bo te weszlyby do windy. Ale po zastanowieniu
                                                    stwierdzilam, ze w domu mi ten wozek i tak zbedny, a miejsce bedzie
                                                    w przedpokoju niepotrzebnie zajmowac. Mebelki juz mam wybrane,
                                                    dzisiaj ogladalismy kanapy, bo tez chce wstawic do pokoju
                                                    dzieciecego, taka rozkladana. Fajna wybralismy w kolorze zywej
                                                    zieleni. No i chyba powoli bedziemy myslec o odswiezeniu scian,
                                                    dokladnych porzadkach w mieszkaniu i ustawianiu tych cudeniek smile
                                                  • julka1182 Re: ABC ZOOM 13.04.10, 16:13
                                                    Witam Was,
                                                    ja też kupiłam X-landera x-twina. Bardzo fajny, lekki i zwinny. Na
                                                    razie mi się podoba, ale nie wiem jak w praktyce bo jestem dopiero w
                                                    32 tyg (może to aż). Torby juz powoli pakuję smile
                                                  • bluemka78 Re: ABC ZOOM 13.04.10, 19:11
                                                    No ja znowu po przemysleniach zmienilam zdanie i stwierdzilam, ze
                                                    ten x-lander bedzie o tyle niekorzystny, ze nie da sie wejsc do
                                                    sklepu, przejechac przez kase itp. Tam chyba maja wezsze przejscia.
                                                    Mam na oku jeszcze Jane twin two, wersja foteliki i spacerowka
                                                    wydaje dosyc praktyczna, tylko cena wysoka wink
                                                  • jaajoanna Re: co do wózeczka 14.04.10, 10:03
                                                    Dziewczyny, ja poprosiłam pana w sklepie by mi złożył X-landera i niestety, mieści się nam na styk w aucie - a mamy kombiaka. Jak stoi jest super, skrętny i leciutki. Ale po złożeniu wielki, nieergonomiczny kloc winkCzęsto podróżujemy do domu rodzinnego i o dodatkowej walizce w bagażniku dla nas i maluszków już by nie było mowy.
                                                    No i jest problem z wjazdem u mnie nawet do sklepiku osiedlowego. Nie wyobrażam sobie zostawić dzieci przed sklepem.
                                                    Dlatego po przeanalizowaniu wszelkich za i przeciw zdecydowaliśmy się na wąski wózek jeden za drugim, choć nie powiem by był to złoty środek. I ten ma swoje wady. Np. waga.
                                                    Pozdr
                                                  • bluemka78 Re: co do wózeczka 14.04.10, 10:48
                                                    Zobacz na jane twin two, ja teraz jestem na jego etapie. Ten ma wage
                                                    14kg, nawet o pol kg lzejszy niz x-lander smile Fakt, faktem ze tymi
                                                    jeden za drugim da sie wejsc chyba wszedzie. Jedynie jak ktos ma
                                                    maly samochod moze byc gorzej, poza tym widze same plusy.
                                                  • 1ania2425 Re: co do wózeczka 14.04.10, 19:15
                                                    ja tez mialam faze na jane twin two, w sumie to nadal mam smile bardzo
                                                    podobaja mi sie te foteliki-gondolki Matrix, wozek z nimi jest maly
                                                    i zgrabny, ale mialam juz 2 foteliki Maxi Cosi Cabrio i w sumie
                                                    szkoda bylo wyrzucac pieniadze na kolejne. Wersja spacerowa Twin Two
                                                    nie podoba mi sie za bardzo, to dziecko z tylu chyba nic poza budka
                                                    nie widzi. Maz ostudzil moje zapaly, bo faktycznie wyrzucac tyle
                                                    pieniedzy dla samej opcji z gondolkami jest troche bez sensu,
                                                    stanelo wiec na ABC ZOOM, ale jak widac ten tez nie jest idealny..
                                                  • bluemka78 Re: co do wózeczka 14.04.10, 19:51
                                                    Tak wersja spacerowa jest duzo mniej udana od abc zoom, ale z kolei
                                                    kupno abc zoom w komplecie wyjdzie duzo drozej niz jane twin two. Ja
                                                    nic nie mam wiec tutaj gondolki by mi odpadly, bo te foteliki wydaja
                                                    mi sie wystarczajace. A pewnie jak dzieciaki troche podrosna to tez
                                                    znowu trzeba bedzie kupic jakas duzo lzejsza spacerowke cos w
                                                    rodzaju dawnej "laski". Bo to beda chcialy raz isc, raz sie wozic
                                                    wiadomo smile To nasze pierwsze dzieciaki i wszystko trzeba od a do z
                                                    kupic, w rodzinie juz dzieciaki popodrastaly i wszystko rozdane wiec
                                                    nic dla nas sie nei obstalo hihi
                                                  • jaajoanna Re: co do wózeczka 15.04.10, 09:30
                                                    www.allegro.pl/item928411962_baby_jogger_city_select_2010_lepszy_niz_phil_t.html
                                                    Cena samej spacerówki -wygląda fajnie, bo jest zgrabniejszy od ABC ale jestem tylko ciekawa jak z serwisem, gdy coś się zepsuje.
                                                  • jaajoanna Mamy bliźniaków - co tak cicho tu? 20.04.10, 13:27
                                                    Idę dziś na wizytę do lekarza, mam nadzieję, że wszystko będzie ok i maluchy rozwijają się prawidłowo. Z mamusią trochę gorzej, mam ciągłe zawroty głowy -zasłabłam ostatnio na szkole rodzenia sad no i jak długo siedzę, to potem doskwiera mi dziwny, tępy ból w kroku. Oby to nie były jakieś niepokojące objawy. Zobaczymy. Dam znać po.
                                                    Pozdr
                                                  • julka1182 Re: Mamy bliźniaków - co tak cicho tu? 20.04.10, 16:02
                                                    Witam,
                                                    trzymam kciuki za Was jaajoanna. Ja mam wizytę w czwartek. Teraz
                                                    jestem w 32tc, ale jest coraz ciężej. Napisz co powiedział Ci
                                                    lekarz. Modle się , żeby chociaż do 35 tc dociągnąć, żeby moje
                                                    skarby nie musiały leżeć w inkubatorach. Napisz też ile waża teraz
                                                    Twoje bobaskismile
                                                  • jaajoanna Re: po wizycie 21.04.10, 10:48
                                                    Jestem już po wizycie, bardzo szczęśliwa smile bo maluchy pięknie rosną 1855g i 1924g - synek jest już głową w dół, natomiast dziewczyna się ułożyła poprzecznie pod żebrami z tendencją do ułożenia pośladkowego, więc z porodu sn chyba nici. Ale to się jeszcze wszystko może zmienić. Szyjka długa i zamknięta więc jeszcze trochę wytrzymam, mój gin przewiduje rozwiązanie w 36 tyg. Czyli niewiele mi zostało. Ale to może lepiej, bo jest mi już bardzo ciężko. 17,5 kg na plusie - ufff...
                                                    Pozdr
                                                  • julka1182 Re: po wizycie 21.04.10, 20:43
                                                    Witam,
                                                    jaajoanna normalnie cieszę się razem z Tobą. Przede mną wizyta jutro
                                                    i trochę mnie podniosłaś na duchu. Boje się jak cholera. Ja mam
                                                    teraz 33tc. Ale Twoje dzieciaczki faktycznie ładnie rosną. Ja w 30tc
                                                    jak miałam usg to ważyły troszkę ponad 1600. A powiedz jeszcze jaki
                                                    to rodzaj ciąży? U mnie to druga ciąża, jednokosmówkowa i
                                                    dwuowodniowa. Gdzie będziesz rodziła?
                                                  • jaajoanna Re: po wizycie 21.04.10, 23:34
                                                    U mnie ciąża dwuowodniowa i dwukosmówkowa, także śmiejemy się z mężem, że każde z dzieci ma swój pokoik i swoją kuchnięwink Na początku byłam zdecydowana rodzić we Wrocławiu na Dyrekcyjnej, mają tam świetny oddział neonatologiczny, ale wczoraj lek mnie namawiał na Kamińskiego, zwłaszcza, że maluchy rozwijają się prawidłowo i z tą wagą to już spokojnie dadzą sobie radę nawet bez mega wypasionego sprzętu. Moja Koleżanka teraz rodziła w 31 tyg. bliźniaki na Kamińskiego (waga 1300 i 1600) i jest zadowolona. Wiem, że ile osób, tyle opinii o szpitalach...sama już nie wiem co myśleć. Może jak pojadę i zobaczę to podejmę jakąś decyzję.
                                                    Koniecznie napisz jak tam po wizycie u Ciebie.
                                                    Pozdr
                                                  • netka007 Re: po wizycie 22.04.10, 19:36
                                                    czesc dziewczyny, dawno nie pisalam ale zagladam tu dosyc czesto. U
                                                    mnie juz 31tc, na ostatnim usg(30tc) maluszki byly ulozone glowkami
                                                    do dolu, jeden wazy ok 1550g, drugi-1900g. Oby tak dalej do 36tc.
                                                    Nasze dzieciaczki tez maja osobne mieszkanka smileJest mi juz dosyc
                                                    ciezko (+16kg), szczegolnie w porownaniu do pierwszej ciazy gdzie
                                                    latalam do samego porodu! Teraz bardzo szybko sie mecze, nie moge za
                                                    dlugo siedziec bo zaczna mnie bolec brzuch tak jakby na wierzchu, o
                                                    chodzeniu nie wspomne...
                                                    Jaajoanna ciesze sie, ze u Ciebie wszystko dobrze, Julka1182 napisz
                                                    koniecznie jak Twoja wizyta.
                                                    pozdr
                                                  • bluemka78 Re: po wizycie 24.04.10, 16:00
                                                    Czesc dziewczyny, ja z kolei dzisiaj mialam wizyte kontrolna i
                                                    niestety okazalo sie, ze szyjka mi sie skrocila. Mam dodatkowe leki,
                                                    za dwa tyg. do kontroli. Brzuch ciagle mi twardnieje, moze teraz po
                                                    lekach bedzie lepiej, ale lekarka powiedziala, ze to juz czas aby
                                                    bardzo zwolnic i glownie odpoczywac. No i akurat teraz jak taka
                                                    ladna pogoda sie robi to ja mam lezec. Ciekawe jak bedzie pozniej,
                                                    bo przeciez teraz to ledwo polowa ciazy minela.
                                                  • jaajoanna Re: po wizycie 24.04.10, 18:03
                                                    bluemka78: Lekarka ma racje, lepiej teraz poleżeć i radykalnie
                                                    zwolnić, niż potem oglądać swoje maluchy w inkubatorach. Mi ciągle
                                                    lekarz grozi palcem, że to nie są żarty. Całą ciąże więc chucham i
                                                    dmucham na siebie...aż mam czasem wyrzuty sumienia z powodu tego
                                                    słodkiego nieróbstwawink Ale wszystko dla moich dzieci. Na szczęście
                                                    rodzina mnie bardzo wspiera i rozumie.
                                                    Trzymaj się zatem dziarsko i leż ile się da. Czeka nas potem
                                                    największa misja i będziemy jeszcze ciążowe przywileje wspominać z
                                                    tęsknotą.
                                                    Pozdr
                                                  • bluemka78 Re: po wizycie 25.04.10, 21:32
                                                    Masz racje, trzeba chuchac i dmuchac, bo tu chodzi o dobro tych
                                                    maluszkow. U mnie dopiero malenstwa maja nieco ponad pol kg. Maz sie
                                                    przejal i kaze mi lezec, a sam wszystko robi. Nawet mama zaoferowala
                                                    sie, ze przyjedzie i bedzie pomagac smile Maz czesto wyjezdza sluzbowo
                                                    i wtedy wszystko spada na mnie. Najgorzej ze pies nie rozumie i chce
                                                    miec ciagle swoje przywileje i dlugie spacerki, a tu Pancia lezy
                                                    ciagle.
                                      • 3-mamuska Widzialyscie ten wozek 14.04.10, 13:14
                                        www.lullaboobaby.co.uk/baby-jogger-city-select-1381-p.asp?gclid=CLap0YOHhqECFSJl4wodHj6K-g
                                        • bluemka78 Re: Widzialyscie ten wozek 14.04.10, 13:59
                                          Troche mala dostepnosc do jednej gondolki jak sa obie zamontowane.
                                          Poza tym wyglada fajnie, zgrabnie.
                                          • 1ania2425 Re: Widzialyscie ten wozek 14.04.10, 19:47
                                            trafilam juz na ta stronke i wozek wydaje sie super, tylko nigdzie
                                            nie moge znalezc jego ceny z ta dostawka dla drugiego dziecka z
                                            przodu i jakimis adapterami na foteliki.
                              • ilovetwins Re: wozki i inne 22.03.10, 12:19
                                Ja tez sie obawiam lezacego konca ciazy, dlatego juz zapisuje w notesie, co
                                trzeba kupic i gdzie jakie ceny wink
                                Plan taki, ze w piatek do lekarza na kontrolne badanie, a takze uzgodnic kwestie
                                porodu - gdzie, jak i w ogole... A po swietach ruszam w regaly wink
                                najpierw bedzie malowanie sypialni, przestawienie lozka i zakup lozeczka z
                                materacykiem i komodą z przewijakiem (chyba kupie w ikei - dosc tanie i
                                estetyczne maja)
                                I jak juz bedzie miejsce w szufladkach, zabiore sie za ciuszki i inne gadzety -
                                foteliki samochodowe, wanienke, gadzety do karmienia, bielizna dla mnie no i
                                inne zgodnie z dlugą juz listą. A, i poduszka do karmienia.
                                A co do wozka, mam kilka typow, ale zadnego nie widzialam na zywo i nie wiem.
                                Wszedzie mowia, ze na zamowienie z katalogu - a ja bym chciala podotykac,
                                pojedzic...
                                Mam takie typy:
                                www.ceneo.pl/1454103
                                www.tako.net.pl/index.php?action=showitem&id=52
                                www.tako.net.pl/index.php?action=showitem&id=298
                                www.ceneo.pl/1465741
                                www.ceneo.pl/1537104
                                www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=620
                                zastanawiam sie tez, czy nie kupic jednego pojedynczego wozka, uzywanego,
                                takiego, ktory sluzylby do jedzenia po domu, do wozenia dziecka, jesli np nie
                                beda chcialy spac w tym samym czasie... Jakos podwojnym wozkiem manewrowac po
                                mieszkaniu nie wyobrazam sobie za bardzo.

                                A wy jakie macie pomysly?

                                • 1ania2425 Re: wozki i inne 22.03.10, 19:52
                                  z tym szykowaniem wyprawki to faktycznie lepiej zabrac sie za to
                                  wczesniej, bo koncowka moze byc rozna. U nas na szczescie wiekszosc
                                  juz jest, brakuje kilku doslownie gadzetow. Z praniem chce jeszcze
                                  poczekac kilka tyg, bo poki co wszytskie ubranka, kocyki sa w uzyciu
                                  przez moja 4-latke jako garderoba lalek smile pranie ich juz teraz nie
                                  ma sensu.
                                  A co do badania szyjki - lekarz ocenia jej dlugosc na podstawie
                                  badania ginekologicznego + usg dopochwowego, badanie jest
                                  bezbolesne. Z doswiadczenia w pierwszej ciazy pojedynczej kiedy to
                                  szyjka skrocila mi sie nagle praktycznie do zera i ostatnie 6 tyg
                                  przelezalam plackiem na fenoterolu, teraz prosze o jej kontrolowanie
                                  na kazdej wizycie. Niestety skracania szyjki nijak nie czuc.
                                  • kasienka-5 z perspektywy czasu 22.04.10, 20:04
                                    hej dziewczyny. Obok mnie leża dwie 11 miesieczne istotki. będąc w ciązy jedynie
                                    kupowałam ubranka dla dziewczynek. Jak trafilam do szpitala w 26 tc to
                                    praktycznie nic dla dzieci nie miałam w domu. urodzilam w 34 tc a wszystko
                                    kupowal mój mąż, ja jedynie przed telefon nadzorowałam wink. z perspektywy czasu
                                    troszkę żałuję, że nie chodziłam oglądać łóżeczek i innych rzeczy. ale ciesze
                                    się, że mimo, tylu problemow w ciąży wszystko sie udało. Odnośnie wózka, polecam
                                    mikado duo. Dzieci w nim siedza obok siebie, ale jest naprawde super. W razie
                                    watpliwośc doświadczona mama słuzy rada.I życzę każdej z was takich spokojnych
                                    dzieciaczków jak moje smile.
                                    • jaajoanna Re: z perspektywy czasu 23.04.10, 08:53
                                      kasienka-5 i wszystkie doświadczone już mamy: powiedzcie proszę, czy przydała
                                      Wam się poduszka do karmienia dla bliźniąt, jeśli, oczywiście, karmiłyście
                                      naturalnie. Ja się przymierzam do takiego zakupu, ale jeszcze kogo mogę
                                      dopytuję, by uniknąć zbędnych wydatków. Z góry dziękuję za info
                                      • julka1182 Re: z perspektywy czasu 23.04.10, 10:27
                                        cześć dziewczyny,
                                        ja juz po wizycie. Najważniejsze to szyjka: jest OK (trzyma). Moja
                                        gin powiedziała , że powinnam donosić do 36tc, ale wszystko wyjdzie
                                        w praniu. Jak na chwilę obecną to cc, bo jeden ułożony główkowo a
                                        drugi pośladkowo no i do tego ten, który jest bliżej kanału rodnego
                                        jest troszkę mniejszy od tego drugiego co oznacza, że nie do końca
                                        utoruje drogę dla tego większego. Jak będzie to się okaże.
                                        We wtorek kolejne usg więc zobaczymy co dalej smile
                                      • niuunia83 Re: z perspektywy czasu 23.04.10, 11:56
                                        Witajcie.. ja tez proszę o informację nt tej poduszki i namiary internetowe
                                        gdzie takową mogę kupićsmile bo te fasolki to na 2 dzidzie mi się wydają male....
                                        • e-kasia1977 Re: z perspektywy czasu 23.04.10, 14:02
                                          Ja używam takiej:
                                          www.allegro.pl/item1012970966_poduszka_do_karmienia_blizniat_monogram.html
                                      • e-kasia1977 Re: z perspektywy czasu 23.04.10, 13:56
                                        Ja swoją poduchę do karmienia kupiłam po porodzie, gdy miałam pewność, że będę
                                        karmić piersią. Początkowo nie byłam z niej zadowolona, ponieważ z uwagi na to,
                                        że jestem drobna to pomimo regulacji poduchy maluchy ciągle mi się zsuwały
                                        między poduchę a mój brzuch.
                                        Na szczęście dzieci szybko rosną i problem szybko się rozwiązał sam. Używam
                                        poduchy już dziewiąty miesiąc. Polecam.
                                        • kasienka-5 Re: z perspektywy czasu 23.04.10, 14:29
                                          moje dziewczynki miały po 2 kg jak wychodziły ze szpitala. Jedna w 10 dobie
                                          życia, druga w 20. Poduszki nie kupowalam. Po pierwsze mały były wczesniakami i
                                          nie miały oduchu ssania i miałam kłopoty z ich karmieniem. A po drugie ja po
                                          miesiącu starciłam pokarm.
                                          • julka1182 Re: z perspektywy czasu 24.04.10, 10:16
                                            kasienka-5: a w którym tygodniu urodziłaś swoje kobietki? czemu nie
                                            wyszły obie do domku w jednym terminie? czy leżały w inkubatorkach?
                                            • jaajoanna Re: z perspektywy czasu 24.04.10, 13:45
                                              Ja jeszcze o tej podusi, może rzeczywiście warto poczekać z jej
                                              zakupem, ale w razie czego można przecież ją sprzedać na allegro. Ja
                                              wypatrzyłam jeszcze taką
                                              www.doubleblessings.com/servlet/Detail?no=5
                                              Do ściągnięcia ze Stanów. Koleżanka ją zamówiła, jest zadowolona.
                                              Atut - nadmuchiwana, powinna się sprawdzić w podróży. CO o niej
                                              sądzicie?
                                              • ilovetwins Re: z perspektywy czasu 25.04.10, 17:42
                                                widzialam te poduszki, tez mi sie podobaja
                                                sluchaj, a moze zamowimy razem, beda nizsze koszty przesylki?
                                                • kasienka-5 Re: z perspektywy czasu 25.04.10, 21:36
                                                  urodziłam w 34 tc. Tosia wazyła 1740 i wyszła po 20 dniach, a zosienka wazyła
                                                  2140 i wyszła ze szpitala po 10 dniach. Obie w dniu wyjścia ważyły po 2 kg. próg
                                                  2 kilo byl podstawa do ich wyjścia. Dziewczynki tylko dobe leżaly w inkubatorze,
                                                  bo potem świetnie sobie radziły same oddychały itp. Tylko, że niechciały jeść.
                                                  przeszły też małe zapalenie płuc, no i żółtaczkę.
                                                  • julka1182 Re: z perspektywy czasu 26.04.10, 16:01
                                                    a rodziłaś sama czy przez cc? jaki miałaś objaw porodowy? Sorki, że
                                                    tak zadreczam, ale już złapałam bakcyla strachu smile Już mnie
                                                    wszystko boli i chyba za dużo wsłuchuję się w swój organizm smile
                                                  • mamanatalki87 Ile ważą wasze maluszki ?? 26.04.10, 16:55
                                                    Ciekawa jestem jak tam waga waszych duetów w brzuszkach ??


                                                    Moja dziś na usg ( 31tc +3dni) ważą 2kg i 2,1 kg

                                                  • mamanatalki87 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 26.04.10, 17:00
                                                    mamanatalki87 napisała:

                                                    > Ciekawa jestem jak tam waga waszych duetów w brzuszkach ??
                                                    >
                                                    >
                                                    > Moja dziś na usg ( 31tc +3dni) ważą 2kg i 2,1 kg
                                                    >



                                                    Dodam że u mnie krucho ... leżałam tydzień w szpitalu od 29 do 30tc .

                                                    Trafiłąm ze skróconą szyjką i rozwarciem ...


                                                    Obecnie szyjka ma ok 1 cm długości i rozwarcie na ok 3 cm ...

                                                    Sytuacja tak wygląda od 2 tygodni więc , dobrze że stoi w miejscu ... Maluchy
                                                    przebierają ... Oby do 34 tc ... oczywiscie najlepiej byloby do 36 wytrwac ,
                                                    ale marne szanse mam z takim rozwarciem i dużymi dzieciakami ...


                                                    Ps: maluchy są oboje ułozone pośladkowo ...
                                                  • kasienka-5 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 26.04.10, 18:08
                                                    rodziłam przez cc. tydzien przed cięciem, zaczęło mnie mdlić, w sumie każdej
                                                    nocy wymiotowałam. Noc przed rozwiązaniem wymiotowałam co chwilę(leżałam w
                                                    szpitalu). Po zbadaniu mnie lekarz nie pozwolił mi jeść ani pic więc juz
                                                    wiedziałam ze szyjka się skróciła bardzo. dostawałam kroplówki ale było coraz
                                                    gorzej i do tego doszły bóle kręgosłupa. w sumie przemęczyłam sie od 21 a o 11
                                                    nastepnego dnia miałam cięcie. Musieli mnie rozwiązać bo przepływy były bardzo
                                                    słabę i dzieciakom groziła zamartwica
                                                  • jaajoanna Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 27.04.10, 08:30
                                                    Dziewczyny, trzeba być dobrej myśli, że wytrzymamy jak najdłużej!
                                                    Takich maluszków - wcześniaków nie rodzi się drogami natury - z tego co wiem. To jest za duży wysiłek dla nich. Ja też mam przed sobą wizję cc, bo moja dziewczynka leży sobie nadal poprzecznie z tendencją do ułożenia pośladkowego.
                                                    Ja wizytę mam dopiero 02.05 (teraz już co dwa tygodnie), ale maluchy w 30 tyg. ważyły oba ok 1990g. Także lekarz mnie pocieszył, że z każdym dniem ładnie przybierają i ryzyko z powodu wcześniejszego rozwiązania maleje.

                                                    Pozdr
                                                  • bluemka78 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 27.04.10, 18:38
                                                    O to ladnie sobie juz waza smile Ja jestem ciekawa ile moje bobaski
                                                    beda wazyc jak przyjdzie co do czego. Na razie na sobotnim usg
                                                    wyszlo ze kazada ma nieco ponad pol kg. A ile Twoje mialy w tym
                                                    wieku ciazy?
                                                  • businessmama Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 27.04.10, 19:08
                                                    Ja właśnie dzisiaj jestem po wizycie. 30 tc jeden waży 1360 drugi
                                                    1450 , obaj ułożeni pośladkowo.
                                                    Pozdrawiam
                                                  • jaajoanna Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 28.04.10, 09:37
                                                    bluemka78: w 23 tyg miałam połówkowe badanie USG i maluchy ważyły tyle samo -
                                                    628g i 612g. Pamiętam to dobrze, bo to było pierwsze określenie ich wagi.

                                                    Dziewczyny dziś przyszedł wózeczek ABC Zoom. Zamówiłam na
                                                    www.2o2.pl/p,pl,4625,wozek-spacerowy-dla-blizniat-i-rodzenstwa-zoom-2-gondole-abc-design--kolorystyka-2010.html
                                                    bo zdecydowanie mieli najlepszą cenę. Na realizację zamówienia czekaliśmy 3 dni
                                                    - ekspres!
                                                    Wózek jest super. Baaaaardzo mi się podoba i najchętniej już bym z nim polazła
                                                    do parkuwink
                                                    pozdr
                                                  • julka1182 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 28.04.10, 10:49
                                                    hej dziewczyny
                                                    ja jestem po usg, ułożeni obaj główkowo, teraz mam 33,1 tc, chłopaki
                                                    ważą : 2162 a drugi 2192. Mali nie są smile
                                                  • e-kasia1977 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 28.04.10, 12:18
                                                    Gratulacje Julka1182.
                                                    Mój lekarz zawsze powtarzał, że najbezpieczniej jest dotrzymać do 36tc oraz żeby dzieci miały min. 2,5kg.
                                                    Pozdrawiam i trzymam kciukismile
                                                  • julka1182 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 29.04.10, 16:25
                                                    dzisiaj pojawiła się u mnie pewna dolegliwość, a mianowicie straszny
                                                    ból tak jakby kości miednicowych tak bardziej w kroczu. Boli jak
                                                    chodzę albo siedzę. Jak leżę przechodzi. Czy któraś z Was może tak
                                                    ma? Modle sie tylko żeby dotrzymać chociaż do połowy maja sad
                                                  • anulaaa33 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 29.04.10, 20:09
                                                    mnie też tak bolało dlatego cały czas leżałam smile
                                                  • e-kasia1977 Re: Ile ważą wasze maluszki ?? 29.04.10, 21:15
                                                    Też miałam taki ból, pojawił się w III trymestrze. U mnie nasilał się w nocy, przy przekręcaniu się z boku na bok.
                                                    Niestety, Twoje maluszki mają coraz bardziej ciasno sad.


                                                  • jaajoanna Dolegliwości III trymestru 30.04.10, 09:56
                                                    Nie będę oryginalna, mnie też dopadają takie boleści w dolnym odcinku kręgosłupa, w miednicy i kroczu. Skóra na brzuszku jest napięta jak struna i pomimo wsmarowywania różnych specyfików swędzi coraz bardziej. Do tego pod koniec dnia mam bardzo opuchnięte nogi. Jedyna ulga to delikatne ćwiczenia i leżenie, leżenie i jeszcze raz leżenie.
                                                  • julka1182 Re: Dolegliwości III trymestru 30.04.10, 12:14
                                                    Dzięki dziewczyny. Trochę mnie pocieszyłyście. 6 maja mam kolejną
                                                    wizytę to sie okaże. Strasznie boje sie zeby mnie nie zostawili sad
    • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 04.05.10, 19:38
      Co tam słychać Mamusie podwójnych szczęść! Jak samopoczucie?
      Ja dziś byłam znowu na wizycie - teraz mam co 2 tyg. Maluszki znowu podrosły i mają już każde ok 2200g. Ale ciężko było z tymi pomiarami, bo coraz mniej miejsca i niezła plątanina na ekranie. Ale za to pięknie dziś było widać buźki. Cudowny widok!
      Najważniejsze, że wszystko ok, szyjka nadal długa i zamknięta, więc jest duża szansa by jeszcze choć 4 tyg pochodzić. Trochę hemoglobina mi spadła i muszę zacząć łykać żelazo - dostałam receptę na Sorbifer Durules.
      Najgorzej to z tymi opuchniętymi nóżkami, mąż się śmieje, ze zamieniają się w kopytkawink ale nie ma na to chyba rady - trzeba dużo leżeć i odpoczywać - tylko przy moim temperamencie "wiercipiętka" to baaardzo trudne. Kupiłam krem do nóg Elasti-Q - specjalny dla kobiet w ciąży - może choć trochę pomoże. Mam z tej samej serii krem na rozstępy i jak dotąd jestem z niego bardzo zadowolona.
      A jak tam Wasze samopoczucie na wiosnę?
      pozdrwink
      • ilovetwins Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 05.05.10, 16:56
        hejka
        u mnie wszystko fajnie, 22tc mija bez dolegliwosci wiekszych
        jest coraz mniej wygodnie w nocy to fakt
        w ciagu dnia szybko sie mecze - na majowke pojechalismy na wycieczke do krakowa
        i niestety - 2 godziny spaceru i 2 godziny odpoczynku w hotelowym lozku wink
        nie dalo rady wiecej, ale tez nie bylo sensu sie jakos forsowac, bo po co, w
        koncu to miala byc przyjemnosc
        dziewczynki coraz smielej sie ruszaja, co mnie bardzo raduje
        maz jeszcze tych kopniaczkow nie wyczuwa, ale mysle, ze juz niedlugo zacznie
        wozek mamy upatrzony, teraz celuje w dobrą cenę na allegro
        lozeczka i materacyki wybrane
        podstawowe ciuszki kupione (chyba wystarczy) + darowane od szwagierki rozne
        sukieneczki i grzechotki wink
        pozostala reszta czesc wyprawki, w tym jakas sensowna komoda
        z grubszych rzeczy to jeszcze foteliki samochodowe
        no i samo auto wink planujemy cos wiekszego, ale jeszcze nie wybralismy
        poza tym polegujemy w domu, chodzimy na wiosenne spacerki niedalekie
        robimy salatki pyszne i obiady sie gotuje tez wink
        generalnie - bardzo piekny czas nastał w maju, wrecz cudowny wink
        • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 05.05.10, 18:42
          ilovetwins: u mnie ruchy były z każdego tygodnia na tydzień coraz mocniejsze...mąż wyjechał właśnie w 22 na tygodniową delegację, jak wrócił to nie wierzył, że brzuch może się tak ruszać cały. Teraz kopniaki są bardziej dotkliwe i śmieję się, bo zdarza się, że czuję jak by zadrapania od wewnątrz. Pierwsze co zrobię chyba po porodzie to poobcinam im pazurki wink
          Masz rację, że wiosna to piękny czas na przygotowania do przywitania naszych maluszków. Ja już się nie mogę doczekać, kiedy je wezmę w ramiona.
          Pozdr
          • olo.77 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 12.05.10, 11:55
            Hej!
            W marcu (18.03) przyszły na świat (cc) nasze bliźniaki smile Tosia i Olek urodzili się 36tc. z wagą 2600 i 2700. Są całym moim światem smile
            Witam się z wszystkimi Mamusiami smile przyszłymi i obecnymi smile
            • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 12.05.10, 19:19
              Witamy nową Mamę bliźniaków...napisz proszę,czy czekałaś na naturalną akcję porodową, czy miałaś zlecenie na cc od lekarza prowadzącego.
              Moje maluszki są już dość duże i lekarz powiedział, że około 36 tyg. da mi zlecenie na cc, bo organizm nie wytrzyma dłużej takiego obciążenia.
              Pozdr
              • olo.77 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 13.05.10, 10:16
                Hej!
                Cc miałam zlecone, jednak maluchy postanowiły przyjść szybciej na świat(dostałam krwotoku) i wszystko potoczyło się błyskawicznie.
                36tc to już dobry czas aby przywitać maluszki na świecie. Najważniejsze jest to aby były duże, choć usg często nie jest dokładne.
                Trzymam kciuki za bezpieczny poród, szybki powrót do domu i ... dużo sił potem smile
                Pozdr
                • e-kasia1977 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 13.05.10, 14:51
                  U mnie było podobnie, byłam zapisana na cc, a trzy dni przed odeszły mi wody.
                  Pozdrawiam wszystkie bliźnięta i ich mamy smile.
                  • julka1182 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 13.05.10, 20:57
                    Witajcie,
                    a ja wczoraj byłam gin, no i szyjka trzyma, a chłopaki ważą 2642 a
                    drugi 2800 przy 35 tyg i 1 dzień. 20 maja mam kolejne usg i wizyte i
                    pewnie już mi poda termin cc. Mam jedno łożysko więć myślę, że
                    dłużej nie będą mnie trzymać. Boje sie tylko żebym wcześniej nie
                    zaczeła rodzić i żeby nie okazało się że na cc jest za późno. A z
                    drugiej strony boje się też tego cc a przede wszystkim wkłócia w
                    kręgosłup. Ciekawe czy mogą mnie uśpić narkozą na żądanie nie robiąc
                    zzo. Cholera już tak blisko że popadam w jakąś deprechę sad
                    Czy myślicie ze jak już przechodzę te 36tyg to moje maluchy nie będą
                    leżały w inkubatorach?
                    Dziewczyny ja już mam ubrane łóżeczka i przykryte kocykami no i już
                    spakowałam torby.
                    Pozdrawiam
                    • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 16.05.10, 22:06
                      U nas na wszelki wypadek też już wszystko przygotowane, ciuszki, pościel
                      poprane, grubsze rzeczy zakupione, czekają w piwnicy. Łóżeczko stoi - na razie
                      jedno. Potem dostawimy. Nie wiem jak to wszystko praktycznie rozwiązać, więc
                      poczekamy co czas pokaże.
                      We wtorek mam wizytę i zobaczymy co powie lekarz. We Wrocławiu jest takie
                      oblężenie w szpitalach, że niechętnie tak przyjmują na zlecone cc. Muszę jeszcze
                      wytrwać z 3 tyg. A potem mam nadzieję, że się wszystko samo rozwiąże.
                      Mam już też sporego nerwa i bardzo boję się tego co mnie czeka.
                      • kasienka-5 ku przesrodze 19.05.10, 16:21
                        dziewczyny piszę, bo chciałabym abyście nie musiały przechodzić tego, co ja.
                        Moje dziewczynki 14 maja skończyły roczek. Tydzień temu zostały zdiagnozowane-
                        mózgowe porażenie dziecięce i szok. Każdy lekarz mówił, że ich powolny rozwój
                        związany jest ze wcześniactwem i faktem, że to bliźniaki. Od 6 miesięcy chodzimy
                        na rehabilitacje, ale i tak dostaliśmy ochrzan od neurologa, że czemu tak późno,
                        że bliźnięta i do tego wcześniaki powinny być od samego początku rehabilitowane.
                        Mam nadzieję, że was nie wystraszyłam, ale zwróćcie uwagę na wasze maluszki, na
                        ich rozwój. Pozdrawiam
                        • jaajoanna W oczekiwaniu na dwa cuda 19.05.10, 17:48
                          kasienka-5 - dzięki za przestrogę. Trzymamy kciuki za Twoje dziewczyny i za Ciebie - by nie zabrakło Ci siły i determinacji w walce o ich sprawność!!!

                          Ja wczoraj byłam na wizycie...moim maluszkom się nigdzie nie śpieszy i wygodnie sobie siedzą u mamusi. Ładnie przybierają na wadze, 2600 i 2300, ułożenie niestety, kwalifikujące do CC. Mam już na wszelki wypadek skierowanie od lekarza. Powinniśmy jeszcze w całości wytrzymać z 2 tyg. A potem zgłosić się do szpitala i zaklepać jakiś termin.
                          Pozdr
                          • joasia738 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 19.05.10, 22:38
                            Witam przyszłe i obecne mamy bliźniaków.W grudniu 2009 zostałam mamą Zosi i
                            Piotrusia.Moje szczęścia skończyły już 5 m-cy.Jak sobie tak Was podczytuję to
                            przypominam sobie czas ciąży,wizyt lekarskich,obaw jak to będzie.
                            Do Jajoanny:rodziłam na Brochowie we Wrocławiu przez cc.Dzieci urodziły się w 38
                            tc,z wagą :Zosia 2250 ,Piotruś 2500.Wyszliśmy po 5 dniach od porodu.Byłam
                            zadowolona z pobytu w tym szpitalu.
                            • jaajoanna Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 20.05.10, 16:27
                              joasia738: ja zdecyduję się chyba na Dyrekcyjną, bo jak chodziłam tam na szkołę rodzenia, to bardzo się zaprzyjaźniłam z tą placówką. Mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.
                              Pozdrawiam i życzę dużo zdrówka dla Twoich Pociech smile Jak będziesz miała chwilkę, napisz jak sobie radziłaś z dwójką w tych pierwszych tygodniach. Wszystkie porady mile widzianewink
                              • joasia738 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 20.05.10, 17:01
                                Na pewno będzie wszystko dobrze.Faktycznie jeśli miałaś na Dyrekcyjnej szkołę
                                rodzenia i generalnie dobrze się tam czujesz to jak najbardziej wybierz ten
                                szpital.A co do pierwszych dni z maluszkami w domu to nie było łatwo.Przez
                                pierwsze 1,5 m-ca mąż był ze mną.Wziął 14 dni opieki na mnie,zaległy
                                urlop.Bardzo mi pomagał.
                                Spotkałam się z obiegowymi opiniami że najgorsze są pierwsze 3 miesiące.U nas
                                rzeczywiście po 3 miesiącach było zdecydowanie lepiej.Dzieciaczki zaczęły
                                przesypiać noce,może ja jakoś się odnalazłam w roli mamy bliźniaków.Trzymam
                                kciuki za mamy bliźniaków ,które oczekują na rozwiązanie.
                                • julka1182 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 20.05.10, 17:19
                                  Witam WAS dziewczyny.
                                  My już mamy za sobą 36 tyg. Właśnie wróciliśmy z badania kontrolnego
                                  ze szpitala. Maluchy są dość spore 2500 i 2650. Polożenie niestety
                                  do cc. We wtorek mam dzwonić do mojej lekarki i poda mi konkretną
                                  datę cc ze względu na jedno łożysko nie będą mnie trzymać do
                                  końca. smile
                                  • bluemka78 Re: W oczekiwaniu na dwa cuda 21.05.10, 14:34
                                    Hello, ja dzisiaj po wizycie kontrolnej. Dzieciaczki ok, maja prawie
                                    po 1kg, co wizyta to inaczej poskladane, pewnie jeszcze sie
                                    poprzemieszczaja przed rozwiazaniem. Szyjka na szczescie bez zmian,
                                    czyli pierwszy alarm byl tylko na postraszenie, zeby sie
                                    oszczedzac smile Tylko mnie chyba spojenie lonowe pobolewa. Na razie
                                    nie ma obaw co do przedwczesnego porodu wiec moge spac spokojnie smile
                                    • mamanatalki87 Ja już PO :) 27.05.10, 12:08
                                      Donosze że 10 maja o 21.03 przyszła na świat Martynka z wagą 2450 i 48 cm

                                      a o godzinie 21.05 Urodził się Mariuszek , waga 2590 i 49 cm

                                      Maluszki urodziły się w 33 tc +3 dni przez CC . Wszystko było OK .

                                      Po 14 dniach wyszły do domku smile

                                      Pozdrawiam
                                      • jaajoanna Re: Ja już PO :) 30.05.10, 10:06
                                        GRATULUJEMY!!! Ale Ci zazdroszczę, też już bym chciała mieć to za sobą. To oczekiwanie mnie wykańcza. Chcę wytrzymać jak najdłużej dla dobra maluszków, ale chwilami tracę cierpliwość. W przyszłym tygodniu mam ostatnią wizytę i idę do szpitala coś ustalić w/s cc.
                                        Pozdrawiam...Trzymajcie się zdrowo!
                                        • bluemka78 Re: Ja już PO :) 30.05.10, 11:31
                                          Gratulacje!!! Fajne duze dzieciakismile
                                          • olo.77 Re: Ja już PO :) 31.05.10, 12:27
                                            serdeczne gratulacje smile
                                            • jaajoanna Jeszcze troszkę :) 03.06.10, 09:43
                                              Cześć dziewczyny,
                                              We wtorek byłam na wizycie i lekarz mi oszacował moje maleństwa na prawie 3 kg każde. Także w przyszłym tyg. idziemy się ciąćwink inaczej pęknęwink
                                              Jeszcze przez długi weekend poleżę brzuszkiem do góry, ostatnie przygotowania - a potem niech się dzieje co chce...Bardzo się boję i nie wiem jak zniosę to oczekiwanie. Trzymajcie kciuki. Pozdr
                                              • netka007 my tez juz PO :-) 07.06.10, 01:50
                                                mamanatalki - gratuluje serdcznie! Jak starsza siostra przyjela
                                                rodzenstwo? U nas na razie nie jest zle....

                                                Nasi chlopcy urodzili sie w 36/1 tc 31 maja SN. Adas - starszy wazyl
                                                2760g, Damianek - 3150g. Mam teraz w domku czterech mezczyzn smile
                                                pozdrawiamy
                                                • jaajoanna Re: my tez juz PO :-) 07.06.10, 13:03
                                                  netka007: GRATULACJE!!! I to jeszcze SN! Fajnie, że już masz to za sobą!Życzę Twojej męskiej drużynie samych zdrowych, pięknych i szczęśliwych chwil, no a Tobie przede wszystkim siły i cierpliwościwink
                                                  Ja jestem jutro umówiona w szpitalu na CC.
                                                  Trzymajcie kciuki!
                                                  Pozdr
    • jaajoanna Doczekałam się na moje dwa CUDA 21.06.10, 15:22
      Cześć Dziewczyny,
      Z córcią przy cycuchu - więc trudno się pisze, muszę się pochwalić, że i ja już po szczęśliwym rozwiązaniu.
      Od 17 jesteśmy w domciu. Początki były trudne, głównie z powodu mojego złego samopoczucia - konsekwencje cesarki z komplikacjami. Na szczęście mój mąż jest przy mnie i dzielnie mi pomaga.
      Dzieciaki są boskie!!! Urodziły się 11.06 z wagą i dł. - Ignaś 2760g - 52cm, Kinga 2560g - 49cm. Dostały po 10 punktów.
      Niestety, maluchy nie dadzą mi się tu dziś rozpisywać, bo w stereo wołają o mleczko. Obiecuję, że jak tylko złapię oddech napiszę coś więcej.
      pozdr
      • 3-mamuska Re: Doczekałam się na moje dwa CUDA 21.06.10, 20:31
        Wiekie Gratulacje dla Ciebie i Dzielnego Tatusia.
        Czytalam twoj watek od samego poczatku i trzymalam za was dziewczyny kciuki i za
        wasze maluchy.Zawsze marzylam o bizniakach,i zawsze mnie fascynuja
        blizniaki.Nich zdrowo sie chowaja, daja mamusia i tatusiowi pospac i beda zawsze
        szczesliwie i radosne.pozdrawiam.
      • e-kasia1977 Re: Doczekałam się na moje dwa CUDA 21.06.10, 21:02
        GRATULACJE!!!
        Gorąco pozdrawiam i życzę zdrówka całej rodzince smile.
        • anulaaa33 Re: Doczekałam się na moje dwa CUDA 21.06.10, 22:35
          GRATULACJE!!Czas szybko leci ani się obejrzysz a już będą dreptać jak moje wink
          • olo.77 Re: Doczekałam się na moje dwa CUDA 22.06.10, 11:42
            Gratulacje! smile
            • jaajoanna Re: Doczekałam się na moje dwa CUDA 22.06.10, 15:05
              Dzięki wszystkim za te miłe słowa. Nie sądziłam, że może mnie spotkać tyle szczęścia. Patrzę na moje maluszki i wciąż nie mogę uwierzyć, że już są na tym świecie. Powoli się uczymy siebie...czasem nie jest to łatwe i już nie raz uroniłam łezkę z bezsilności, ale z każdym dniem jestem dzięki nim mądrzejsza, cierpliwsza i bardziej wyrozumiała.
              Pozdrawiam wszystkie podwójne Mamusie - chylę przed wszystkimi czoła - bo Bliźniaki to naprawdę WIELKIE WYZWANIE!!!
    • junior26 Re: W oczekiwaniu na dwa CUDA 22.06.10, 17:17
      Cześć i ja dopisuje się do przyszłych mam bliźniąt. Jestem w 17 tygodniu i jak
      na razie jest super, chociaż czasami mam stracha jak ja sobie dam radę. Za to
      mój mąż jest prze szczęśliwy.
      • anulaaa33 Re: Junior26 22.06.10, 21:44
        Najważniejszy jest optymizm pamiętaj smile ja tam zawsze chodze z uśmiechem i
        przynajmniej każdy na mnie miło patrzy wink
        A mąż ma racje bo to dar wink
        • jaajoanna Zadyma z bliźniakami 01.07.10, 21:35
          Hej Dziewczyny,
          Oj ciężko jest się wyrwać na chwilkę do kompa, ale staram się zaglądać na forum co jakiś czas by być na bieżąco, ale widzę, że tu na naszym wątku bliźniaczym coś cichutko.
          U nas ciągle jeszcze lekka zadyma, ale powoli opanowujemy sytuację. Dzieci są nawet grzeczne i głośno sygnalizują tylko, że domagają się większych dawek mleka. A z dnia na dzień są bardziej "żarłoczne" wink Pokarm jakiś tam mam, choć nie zawsze go wystarcza dla obu maluszków. Także każde jest dokarmiane przynajmniej 2-3 razy na dobę sztucznym. Piersią karmię rekreacyjnie i dla przyjemności z 4 razy na dobę, a tak to odciągam elektrycznym laktatorem i podaje im z butli - głównie dlatego, że mam strasznie wklęsłe brodawki i dzieci słabo sobie z nimi radziły. Na początku się stresowałam, że nie karmię tylko piersią ale wyszłam z założenia, że "happy mother to happy children" i tyle.
          Po za tym ciągle się kiepsko czuję po cc i coś nie mogę dojść do siebie. Mam dni, że bez paracetamolu bym nie dała rady. Strasznie mnie to irytuje, bo zamiast śmigać przy dzieciach ja ciągle walczę z bólem i chodzę jakaś powykrzywiana. Mam nadzieję, że to mi niedługo minie i będę mogła się w pełni cieszyć macierzyństwem.
          Dziś byliśmy na wizycie patronażowej u pediatry i wszystko jest ok. Bliźniaki pięknie przybierają na wadze i rozwijają się prawidłowo - choć ciągle jeszcze zauważalna jest lekka asymetria ułożeniowa. Ale lek. powiedziała, że to minie - tak się tam powykrzywiały z lekka w moim brzuszku. Trochę nas przeraził program szczepień - a zwłaszcza ich cena. Przy dwójce zaczyna się to robić niezły koszt.
          Dobra kończę, bo już zaczynają coś gęgać.
          Pozdrawiam wszystkie smile
          • businessmama Re: Zadyma z bliźniakami 04.07.10, 09:49
            Moje gratulacje. ja też już po i to po cesarce również 11.06. Leoś ważył 2800
            teraz ma już 3400 a karol 2400 teraz 3000kg. U mnie zadyma na całego. tez nie
            umiem wykarmić mam wrazenie, że maluchy wyją z głodu a ja mam ciągle pusto. przy
            pierwszym synu moje piersi aż tryskały mlekiem a tu puchy. mam straszne wyrzuty
            sumienia że ich dokarmiam, ale czasem myślę że przecież ich nie zagłodzę.
            najgorsze jest to, że maluchy robią wszystko w tym samym czasie i nie sposób je
            karmić razem przy takim apetycie. Pozdrawiam M

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka