Dodaj do ulubionych

Pierwszy rok, kiedy najtrudniej?

18.09.11, 13:01
Moje dziewczyny skończyły 4 miesiące, jak na razie nie jest najgorzej. Praktycznie daję rade zajmować się nimi sama. Ale zauwazam , że jest coraz trudniej, zaczynaja się robić bardziej ruchliwe, boje sie je zostawiać same na łózku, chociaż czasem muszę. Domagaja się więcej uwagi. Tak czuję, że najgorsze dopiero przed nami, raczkowanie, nauka chodzenia itd.
Zaczęły im wychodzić ząbki, więc też bardziej marudzą.
Jak było u was, który etap wspominacie najbardziej koszmarnie smile?

Przy okazji pochwalę się moimi słoneczkami, zdjęcia z chrztu w połowie sierpnia.
https://fotoforum.gazeta.pl/photo/2/nd/bj/igwb/dPRdyrcqUKOXH0IMoX.jpg

https://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h8i317ns2.png
Obserwuj wątek
    • s_alander Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 18.09.11, 13:16
      dla mnie najtrudniejsze były pierwsze dwa tygodnie kiedy musiałam wpaść w cały rytm, a do tego miałam jeszcze trzylatkę w domu, której też trzeba było poswięcić czas w nowej sytuacji jakiej się znalazła.
      Jak już wypracowałam sobie swój system z trójką dzieci to było już z górki, a im chłopcy stawali się bardziej samodzielni tym było/jest lżej smile
      • ciazniczka dobre pytanie 18.09.11, 13:40
        tez jestem ciekawa kiedy jest najciezej.
        poza 7 tygodniowymi blizniakami (Julka i Adasiem) mam tez 21miesiecznego Maksia, ktory dosc ciezko zareagowal na zmiany w domu (2 pierwsze dni po powrocie ze szpitala plakal, jak male plakaly, nie wiadomo bylo kogo najpierw tulic uncertain teraz sie "cofa", wrocil do smoka w ciagu dnia, wymusza go placzem, bo widzi,cwaniak, ze mlode jak placza to swoje smoczki dostaja, itd. , itp. przykladow mozna by mnozyc)
        mi bylo ciezko organizacyjnie i czasowo poki karmilam maluchy piersia (tylko i az-dla mnie, miesiac. zbyt stresowalo mnie,ze budzily sie jednoczesnie,a ze nie umialam ich karmic na raz, karmilam jedno, a drugie po prostu wylo czekajac na swoja kolejke:/, w koncu sie poddalam, bo kosztowalo mnie to zbyt wiele nerwow, teraz jak zaczynaja byc glodne duuuzo latwiej mi nawe,t gdy jestem sama w domu nakarmic je jednoczesnie), ale wtedy wlasnie bylo ciezko. butelka, pomimo wyparzania (a nie mam wyparzacza) jest dla mnie lepszym rozwiazaniem (dzieki bogu maluchy b. dobrze zareagowaly na kupne mleko)
        poki co sporo spia i nie sa zbyt absorbujace - karmimy i przewijamy je tasmowo, wystarczy to zrobic i sa raczej bezobslugowe w czasie czuwania. pamietam jak to bylo ze starszakiem- w miare uplywu czasu jak stawal sie fajniejszy , bo bardziej kontaktowy, zaczal byc tez bardziej absorbujacy, wiecej rozrywek wymagal smile

        podejrzewam,ze czas raczkowania, nauki chodzenia, rozszerzania diety, itp. z dwojca to dopiero bedzie sajgon smile

        to i ja sie moimi szczesciami pochwale, mialy tu 2 tygodnie smile

        [img]https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/aa/dj/y6rn/JoFbSX4aNw5CHfcwrX.jpg[/img]

    • anna_sla Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 18.09.11, 16:33
      5-6 miesiąc a potem 13-15 m-c. W tym drugim wieku strasznie się leją, dokuczają sobie itd. i właśnie ten drugi okres uważam za najgorszy. Potem aż do buntu 4-latka jest w miarę znośnie. Przynajmniej u nas tak było.
    • dekaskow Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 18.09.11, 17:03
      moi chłopcy ciut starsi od Twoich księżniczek... nigdy nie zostawiałam ich na łóżku itp. W domu w salonie, czy jak do kogoś idziemy zawsze rozkładamy kołdrę na podłodze i tam maluchy kładę (czasami zabierałam ze sobą ich matę, ale już odpusciłam). Na podłodze wiem, że są bezpieczne i mogę ich zostawić choćby po to by pójść się wysikać czy przygotować obiad. Na kołdrzze dużo zabawek i zajmowaczy czasu.
    • pamplemousse1 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 18.09.11, 19:53
      Dla mnie (chłopcy 2,5 roku) najtrudniej było jak zaczynali chodzić (ok. roku) do 1,5 roku. Dzieci są takie niezdarne i wszędzie wchodzą smile
      Polecam dmuchany basen z miękkim dnem jako kojec dla maluchów!
      • zandaria03 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 18.09.11, 20:03
        No właśnie,kiedy jest najciężej?Moje mają 13,5 miesiąca i z jednej strony jest łatwiej,bo już pobawią się same,są komunikatywne i "idzie się z nimi dogadac"smile i sprawiają nam mnóstwo radosci,z drugiej strony dom do wysokości metra jest nieco zdewastowany,miewają szatańskie pomysły i strach je spuścić z oka.Ja miałam do tej pory 3 kryzysy:ok.6 tygodnia ich zycia(problemy z laktacją),ok.5 miesiąca(budzenie się po kilkanascie razy w nocy-ząbki?) i ostatnie tygodnie(nawał pracy męża i brak jakiejkolwiek pomocy przy dzieciach z jakiejkolwiek strony).Wnioski do których doszłam samą mnie zaskoczyły-jestem o wiele bardziej zmęczona teraz,niż gdy były niemowlakami,ale czerpię teraz o wiele więcej radosci i satysfakcji z podwójnego macierzynstwa.
    • zdunia1979 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 18.09.11, 22:15
      Dzieciaczki sa przepiekne (cała czwórka)! Dziewczyny ja pożyczyłam sobie drewniany , duży kojec. Taki, który stawia sie na podłodze. Kładałam w środku kocyk i mnóstwo zabawek. Chłopcy byli bezpieczni a ja mogłam się spokojnie wysikac itp. Poza tym problem z raczkowaniem rozwiązaliśmy poprzez zamontowanie bramek. Dzięki czemu ograniczyliśmy pole do poruszania się.
    • tesska Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 18.09.11, 22:25
      kosmo , piękne te Twoje królewny!
      dla mnie chwilowo sytuacja jakos jest opanowana, pewnie najgorzej bedzie jak zaczna sie poruszac... no i wtedy isc z nimi gdziekolwiek do ludzi (innych domów) to bedzie nie fajnie. W domu jest jeszcze czesc zabazpieczen po corce starszej, wiec tylko kilka innych się dorobi i bedzie ok.
      a jest coraz trudniej ich dzwigac razem na 2 pietro! jedno 7kg drugie 6,5kg i jeszcze foteliki...
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/ic/fh/xhhq/ujve8ODpnroIpAIqxB.jpg
    • dzela-226 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 19.09.11, 09:16
      Zdjęcia boskiesmile
      U nas najtrudniej mi było między 6 a 9 miesiącemuncertain
      Dziewczyny jeszcze nie siedziały a leżeć też nie chciałysad Zabawianie ich doprowadzało mnie do krowiego szałubig_grin
      Zawsze często leżały na kocu,lubiły pozycje na brzuchu,więc z braku laku nauczyły się szybko turlać,pełzać i chwała im za tobig_grin
    • agnrek Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 19.09.11, 10:38
      U mnie najgorsze było pierwsze pół roku - dziewczynki były bardzo niespokojne, miały uciążliwe kolki, do tego bolał je brzuszek (dostawały żelazo), do tego bardzo źle znosiły ząbkowanie - każdy ząb był okupiony gorączką i biegunką. Do tego mieliśmy całą masę wizyt u lekarzy, w pierwszych tygodniach co drugi dzień szpital z powodu anemii. Ulgę odczułam, gdy zaczęły raczkować, a w ogóle już było zdecydowanie lepiej, gdy zaczęły chodzić. Skończyło się jęczenie i marudzenie, skoncentrowały się na nowych umiejętnościach. Ale ciągle noce były zarwane i ząbkowanie dawało się we znaki smile
      • tansavea Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 19.09.11, 20:32
        U nas najgorsze byly pierwsze 2 miesiace, koszmar !!!! pozniej kiedy laski zaczely jesc mma nie cyca wiecej spaly i nie plakaly 5 godz wieczorami. To byl chyba najgorszy okres pozniej bylo coraz lepiej, dla raczkujacych polecam dobrze zabezpieczyc teren i problem z glowy, ja zostawialam moje na lozku ale mialam pewnosc ze sie jeszcze nie przemieszczaja ale wkrotce zaczely sie obkrecac z plecow na brzuch i "wisialy na krawedzi nieraz" wtedy przenieslismy je na podloge kilka kocow i zabawki i problem z glowy, jak zaczely sie przemieszczac to schowalismy kable itd a teraz chodza o zgrozo i dosiegaja 10 cm wzdluz blatu wiec wszystko chowamy a one i tak broja, ale nie zamienilabym sie na noworodki !!

        ps sliczne maluszki na fotkach
    • alutkka2 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 23.09.11, 16:48
      moi chłopcy nie mają jeszcze roku, ale póki co najgorsze chyba za nami, czyli pierwsze 2-3 miesiące. To była nowa sytuacja, nie umiałam karmić, a jak już się udało przystawić, to sutki bolały, niby dużo spali, ale tak "w cały świat"... Dopiero w okolicach 4-tego miesiąca odetchnęłam, opracowaliśmy schemat dnia, więc wszyscy wiedzieliśmy czego się spodziewać. Dodam też, że od początku miałam pomoc mojej mamy, ale i tak początek był ciężki.
      Pewnie każdy etap ma swoje "uroki", pierwsze ząbkowanie już za nami-nie było tak źle, przed nami jeszcze nauka samodzielnego chodzenia. No i ciekawe jak będzie gdy wrócę do pracy.
      • alutkka2 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 23.09.11, 16:49
        a dzieciaczki cudne!!
        • kosmo78 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 23.09.11, 21:36
          ciazniczka cudna sesja ! tesska twoje pociechy słodziaki! Faktycznie dźwiganie w fotelikach jest dość ciężkie, nie daję już rady wząć dwóch dziewczyn razem. Dodatkowo zaczęliśmy rehabilitację i dostałam zalecenie masowania dziewczyn co cztery godziny. Mam jeszcze dwójkę starszaków i dom do garnięcia , więc lekko nie jest. Od października jeszcze zajęcia dodatkowe i popołudniowe jeżdżenie. Czasami mam ochotę zatrzymać na chwilę czas,zrobić stop klatkę. No ale się nie da. Pozdrowienia dla wszystkich mam, dzielne kobiety jesteście!!!
          • tesska Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 24.09.11, 21:43
            Kosmo, ja podziwiam Ciebie i każdą inną mamę, co ma bliźniaki i jeszcze starsze dzieci do tego, bo ja normalnie jak nie siadam (to znaczy ciągle coś robieę) w domu w dzień, to i tak nie mam takiego porządku jaki był kiedy starsza była mała. Teraz jest ciągle coś, ciągle jestem do tyłu. A nie daj boże jak usiądę z gazetą na chwilę, a tak lubię rano jak jest jeszcze cicho z kawką i gazetą poczytać... to potem już nie wyrabiam się przez cały dzien, obiad , sprzątnąć, pranie i odbieranie i lekcje ze starszą i jeszcze maluchy (spacer, jedzenie, zabawa). Staram się łączyć wszystko, planować, żeby to jakoś szło sprawnie, a mam wrażenie nie idzie.........
            Tak juz będzie teraz?

            https://lb1m.lilypie.com/m9ffp2.png https://lbym.lilypie.com/f3SOp2.png
    • mommy_of_twins Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 24.09.11, 15:24
      Im dzieci starsze tym fajniej, weselej, radośniej smile
      I choć teraz (dzieci mają 8 mies) muszę być bardziej uważna, zadbać o zabezpieczenia, zabawy, dzieci wymagają więcej uwagi, to są z każdym dniem coraz wspanialsze, bardziej kontaktowe, zaczepiają, śmieją się, turlają, gadają po swojemu- sama radość. Nawet jak padam wykończona po całym dniu to za nic nie zamieniłabym tego czasu na początki kiedy były malutkie i tylko jadły i spały.
      Wg mnie im dzieci starsze tym łatwiej ale to zależy co kto lubi smile
      P.S. A koszmarnie nigdy nie było smile
    • tesska Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 24.09.11, 22:07
      Kosmo, mogę do Ciebie na maila napisać?
      • kosmo78 Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 05.10.11, 22:59
        Tesska, oczywiście! Trochę mnie nie było bo nie miałam dostę pu do neta.
    • mommy_of_twins Re: Pierwszy rok, kiedy najtrudniej? 20.11.11, 18:33
      Teraz już chyba mogę odpowiedzieć na to pytanie. Najtrudniej jest kiedy oba maluszki są chore. Pomijając zamartwianie się o stan zdrowia i kwestie logistyczne (wizyty u lekarza) oraz marudzenie w dzień, stwierdzam, że nieprzespane noce potrafią skutecznie przyćmić uroki podwójnego rodzicielstwa.
      Życzę Wam zdrowych pociech smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka