Dodaj do ulubionych

Oczyszczanie Pławniowic

23.12.03, 12:11
Jezioro Pławniowickie przyciąga latem spragnionych odpoczynku nad wodą
mieszkańców Śląska, w tym zabrzan i rudzian. Zarówno sam akwen, jak i teren
wokół niego sprzyjają relaksowi, wielu więc spędza tu nie tylko popołudnia
czy weekendy, ale nawet całe wakacje. Wokół jeziora wciąż przybywa kempingów,
domków letniskowych i dacz. Od wiosny do jesieni jest tu tłoczno.
Woda w tu nie jest już jednak krystaliczna, jak przed laty. Wszyscy
zauważają, że przybyło w niej zanieczyszczeń. O ile jeszcze w maju i czerwcu
jest znośna, to na przełomie lipca pojawia się w niej nadmierna ilość glonów.
Jezioro kwitnie - tak mówią potocznie letnicy, którzy wówczas wolą do wody
nie wchodzić. Gęsta zielona masa pokrywająca akwen wygląda odstraszająco.
Utrzymuje się do końca lata.
-To wynik nadmiernej produkcji biomasy - mówi dr Maciej Kostecki z Instytutu
Podstaw Inżynierii Środowiska PAN w Zabrzu, który od wielu lat bada wody
jezior i rzek Śląska. - Jedynie wiosną i jesienią, gdy zmienia się
temperatura, następuje naturalne wymieszanie mas wodnych różnych warstw
jeziora. Woda jest wtedy właściwie napowietrzona, jezioro oddycha. Natomiast
latem następuje bezruch, w dolnych warstwach brakuje tlenu. Zbyt duża ilość
związków azotu i fosforu, sprzyja nadmiernemu rozwojowi glonów. Gniją one i
zanieczyszczają wodę. Dwa tygodnie temu ruszyła w Pławniowicach instalacja,
która skutecznie będzie temu przeciwdziałała. Zabrzańscy naukowcy, pracujący
pod kierunkiem dr. Kosteckiego, zastosowali przy jej opracowywaniu metodę
wprowadzoną w Polsce przez prof. Przemysława Olszewskiego. Polega ona na
selektywnym odprowadzanie ze zbiornika odtlenionych, wzbogaconych w
pierwiastki biogenne wód przydennych. W ten sposób akwen ulega nieprzerwanej
odnowie.
Urządzenie hydrotechniczne zainstalowano na istniejącym odpływie znajdującym
się po zachodniej stronie zbiornika, od strony autostrady. Zobaczyć tam można
zakończenie trzech rur, którymi wypływa woda z dna jeziora. System pracuje
samoczynnie, nie wymaga doprowadzenia energii. Naukowcy apelują - nie
niszczmy go, nie dewastujmy rur ani ustnika. Urządzenie służy naszemu dobru,
służy poprawie jakości wody, chcemy przecież, by w Pławniowicach przyjemniej
się wypoczywało.
To jedyna taka instalacja na południu Polski. Dr Kostecki od 12 lat zabiegał
o to, by powstała. Pieniądze - łącznie 1,6 mln zł - pochodziły z wielu
źródeł. Pierwsze prace badawcze sfinansował Urząd wojewódzki w Katowicach,
następnie Komitet Badań Naukowych, największy wkład wniósł Wojewódzki Fundusz
Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Katowicach, ponadto gmina Rudziniec
oraz Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Gliwicach.
-Do tego, że instalacja powstała, przyczyniło się wiele osób - mówi dr
Kostecki. -Bez ich zrozumienia nic by z naszych planów nie wyszło. Dziękuję
za pośrednictwem "Głosu" Jerzemu Swatoniowi, Danucie Plincie, oraz
Grzegorzowi Krowiakowi z WFOŚiGW, władzom gminy Rudziniec - Andrzejowi
Hoszowi, Rafałowi Barczykowi oraz Ninie Skribiak i Roksanie Burzak, a także
dyrektorom RZGW - Józefowi Stadnickiemu i Krystianowi Polywce oraz
wykonawcom - Wojciechowi Narodowskiemu i Pawłowi Gwaździńskiemu.
Proces oczyszczania zabagnionego jeziora nie będzie przebiegał bez bólu.
W pierwszym okresie (rok-dwa) może nastąpić nasilenie procesów rozkładu
biomasy w wodzie o podwyższonej temperaturze nad dnem. Wiąże się to z
uwalnianiem z osadów dennych zmagazynowanych tam zanieczyszczeń. Jednak w
trzecim roku widoczne już stanie się przywracanie jej czystości, a potem
będzie już coraz lepiej.
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Oczyszczanie Pławniowic 23.12.03, 12:24
      To bardzo fajnie, ze zaczynaja sie tym jeziorkiem interesowac!
      - 3 lata to bardzo dlugi okres czasu !
      Co by sie stalo, jak by ograniczyli ilosc Campingow ?


      pyrsk
      Ballest

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka