Dodaj do ulubionych

schemat-pyt do doswiadczonych mam

24.10.11, 16:07
wszedzie jest napisane,ze bardzo wazne przy blizniakach jest jak najszybsze wprowadzenie schematu. jak wy to robilyscie? wprowadzalyscie ustalone przez siebie godziny karmien czy czekalyscie az dzieci same mnej wiecej ureguluja sobie godziny i trzymalyscie sie tego? jak z nockami? u mnie dziewczyny raz jedza o tej godzinie raz o innej. raz co 2h raz co 3h. w nocy probuje karmic rownoczesnie, ale zdarza sie, ze jedna spi tak mocno ze zadne proby nakarmienia jej nie dzialaja. potem za godzine sie budzi i chce jesc. maja dopiero 3 tyg wiec nie oczekuje cudow, ale chcialabym mniej wiecej zobaczyc jak to wygladalo u was.

drugie pytanie dotyczy smoczkow. czy kazda z was uzywala? czy da sie bez smoczkow?
Obserwuj wątek
    • ma2ma Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 24.10.11, 19:42
      pamietam, ze u nas na poczatku chlopcy sami sie zgrali-jeden jadl a drugi spal, a potem sie budzil i jadl a ten pierwszy szedl spacwink, chyba, ze np. wrocilismy z basenu i byli ogromnie glodni to jedli/pili razem...ale pamietam tez czasy, kiedy budzili sie na zmiane co godzine no i wtedy juz przeszlam na butle (ale to bylo po 6-8mcach).

      a jak zaczynali (szczegolenie w nocy) sie rozregulowywac to robilam tak np. kapanie i karmienie jeden po drugim, bo maz ich kapal a ja moglam w spokoju ubrac i karmic...i potem w nocy bylo ok-jeden po drugim

      a co do smoczkow-to byly straszne ssaki i nie dalo sie bez, ale po jakims czasie sami wypluli...mieli je moze 2 miesiace
    • asiuleknj Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 24.10.11, 21:16
      Rodziłam przez cesarkę więc nad laktacją musiałam popracować. Dzieciaczki mały małą wagę urodzeniową i lekarz zaleciła dokarmianie bebilonem nenatalem. Dlatego też od początku (a pierwsze dwa tygodnie byliśmy w szpitalu) karmiłam z zegarkiem w ręku co trzy godziny, niezależnie od pory dnia czy nocy. Z czasem dzieciaczki przyjęły ten schemat i poszło z górki.
      Powodzonka i zdrówka
      Asia
      • wiosenka81 Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 24.10.11, 22:26
        Super, ale moje sie budza czesciej niz co 3h i domagaja sie jedzonka. Ani smk, ani raczki na dlugo nie skutkuja. Dostaja butle i moment sa uszczesliwione. Niestety w jeden dzien jest to co 2-2,5h a w inny co 3h. Przeciez nie bede glodzila dzieciwink
        • asiuleknj Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 25.10.11, 19:25
          No cóż,
          mogę Ci tylko życzyć wytrwałości i siły a także pogratulować, że dzieci mają taki apetyt. Moje dzieci na początku bardzo słabo jadły i spadały na wadze. Przepłakałam wiele godzin martwiąc się, że sobie nie radzę z ich karmieniem. Wiesz mi jednak, że tak jak we wszystkim trening czyni mistrza. Jeśli co 3 godziny to zbyt długo to próbuj je karmić na początek co 2,5h. Z czasem może uda Ci się stopniowo ten czas wydłużyć. Dla własnego dobra próbuj wszelkimi sposobami za jedną pobudką nakarmić oba dzieciaczki. Musisz kiedyś spać, bez tego opieka nad nimi będzie dla Ciebie jeszcze trudniejsza. I jeśli nie karmisz piersią a masz wieczorem męża do w domu to zorganizujecie się tak, żeby jedno karmienie - gdy Ty już śpisz - odpracował mąż, zanim pójdzie spać. Będziesz miała choć 5 godzin nieprzerwanego snu (bezcenne).
          Powodzenia
      • kosmo78 Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 24.10.11, 22:32
        Nie wiem czy jestem mamą doświadczoną , dziewczyny maja prawie 6 m-cy. Ale sie wypowiem. Jakoś ten schemat sam nam się ułożył. Początki też były różne, wcześniej karmiłam dziewczyny po kolei, wyciągałam w nocy z łóżeczka i karmiłam na rękach . Teraz jak jedna się budzi to druga najczęściej też się wybudza, staję pomiędzy łóżeczkami i karmię, czasami podpieram butelki pieluchami i mogę sobie kręgosłup rozprostować smile Myślę, że synchronizacja nam się udała, nawet kupki robią zawsze około 7-ej ranosmile Chociaż napoczatku te ż wydawało mi sie to nie do ogarnięcia.

        https://www.suwaczki.com/tickers/3i49df9h8i317ns2.png
        • mika.bajkowe1 Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 25.10.11, 18:42
          U mnie chłopcy byli dopasowani jak zegarki , budzili się równocześnie, jak na zawołanie. Chłopcy nie jedli co 3 godziny a co 1,5 to dopiero była bonanza , bez znaczenia było czy to dzień czy noc chcieli jeść i już , a byli na butli. musisz dać im trochę czasu na przystosowanie się do nowej sytuacji. Ja chciałam ich nauczyć żeby jedli w odstępach półgodzinnych ale nie dało rady , jedli o tej samej porze, jedną dzidzię karmiłam ja drugą druga osoba.
          Myślę, że z nocnikami jest trudniej z bliźniakami niż z jednym dzieckiem, u nas było więcej zabawy niż nauki.... Już myślałam, że moje dzieci jeszcze w podstawówce będą chodziły w pampersach... ale jakoś poszło. Ja chłopców przyzwyczajałam do nocnika od jakiegoś 1,5 roku życia. Sadzałam ich na te urynały smile broń boże nie pozwałam zakładać sobie na głowę (ze względu na możliwość późniejszych tego konsekwencji ). Chłopcy tak je lubili, że czasem siedzieli na nich w ubraniach i oglądali książeczki smile Odpieluszkowali się w 3-4 tyg podczas ostatnich wakacji czyli 2,5 roku.
          • wiosenka81 Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 25.10.11, 21:02
            ja karmie rownoczesnie.czasami mam obsuwe 15 min.gorzej w nocy, bo czasami jak jedna zasnie kamiennym snem, a druga chce jesc co 1,5h to jest ciezko je zsynchronizowac. no coz bede probowala dalejsmile
    • anna_sla Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 26.10.11, 12:58
      z samego początku nie było żadnego schematu. Było karmienie na żądanie i obserwacja. Za podpowiedzą pani doktor robiłam zapiski, co kiedy i o której ROBILI (bo chcieli). Dopiero potem wprowadziłam schemat i każdy miał swój wink tzn. z przesunięciem pół-godzinnym/godzinnym. Dawało mi to czas na karmienie każdego z osobna, bo razem było ciężko. I tak do 5-6 m-ca. Wbrew wszystkiemu co piszą dziewczyny, mi właśnie było łatwiej niesynchronizowanie bliźniaków. Może dlatego, że oprócz tego miałam jeszcze dwulatkę i byłam z nimi w większości sama, bo mąż pracował prawie codziennie od rana do wieczora.
      • 1nova Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 26.10.11, 13:23
        No, wlasnie u mnie tez bieda z ta slynna synchronizacja - moje blizniaki maja niespelna miesiac (tak jak wiosenki). Nie jestem w stanie tego osiagnac, bo przewiniecie, nakarmienie piersia (a w nocy potem jeszcze daje butle) i odchepniecie jednego zajmuje mi okolo 40-45 minut. Razy dwa daje 1,5 godziny. I nie da sie mniej. Na dodatek corcia ulewa i musze ja dlugo trzymac w "pionie", zeby cenne mleko zostalo na swoim miejscu czyli w zoladku. Ale efekt tego jest taki, ze spie najdluzej nieprzerwanie jakies 2,5 czasami 3 godziny. Synek je mniej, za to czesciej. Wiem, ze dlugo tak nie pociagne, ale nie mam pomyslu co z tym zrobic. W dzien nie spie, bo nie mam jak, moze sie to zmieni za jakies 2-3 tygodnie (przeprowadzka). W nocy nikt mi nie pomoze, bo maz musi rano do pracy i musi byc wyspany. Wiem, ze musze sama znalezc swoj "schemat", ale pozalic sie nie zaszkodzi wink. Nova
        ---------------------------------------
        Wazne sa tylko te dni, których jeszcze nie znamy
        Waznych jest kilka tych chwil, tych na które czekamy
        • wiosenka81 Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 26.10.11, 15:17
          co do nocek to tez sama zajmuje sie maluszkam i powiem ci, ze na poczatku robilam tak jak ty: jedno po drugim. teraz obie klade na boku w lozeczku, zwijam pieluszki w rulonik i daje im butelki. stoje caly czas na nimi i kontroluje sytuacje. w miedzyczasie jak jedza zmieniam pieluszki. potem odbijam jednai druga(czasami w ogole nie odbijam) i wracam do lozka. zajmuje to o polowe mniej czasu. jak male bardzo glodne i szybko wypijaja mleczko to i w 25 minutach sie zmieszczewink
        • anna_sla Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 27.10.11, 07:16
          Posłuchaj, tak prawdę mówiąc to im się nic nie stanie jak nie będą robić wszystkiego w tym samym czasie. Najważniejsze by robiły to wg własnego schematu. U mnie każdy miał inny nie tylko dlatego, że miałam jeszcze córkę, ale też dlatego, że np. Bartek był głodny dopiero po 30ch godzinach, a Krzyś wrzeszczał o jedzenie już po 2-ch. Początkowo próbowałam go wybudzać by jedli razem, ale potem stwierdziłam, że to bez sensu, bo dziecko sfrustrowane było takie niedospane. Dlatego też mieli drzemki osobno. kiedy jedno z nami baraszkowało, zjadło "obiad", zdążyłam ululać kiedy drugie zdążyło się wyspać i obudzić. Czyli jedno odkładałam, drugie brałam. Córa nie czuła się odepchnięta, a chłopcy mając kolki byli łatwiejsi do opanowania w pojedynkę. To nie znaczy, że cały dzień taki był, ale większość lub chociaż połowa doby. Na spacerze np. jedno spało drugie oglądało świat lub darło buźkę (Krzyś), bo wózek "parzył" wink Więc mogłam wziąć go w nosidełko w pionie i pchać śpiącego Bartka nie martwiąc się, że zaraz i on będzie chciał w pion.. Trwało to do prawie 6 m-ca. Wtedy dopiero zauważyłam, że zaczęli za sobą tęsknić, więc na siłę ich zsynchronizowałam, by byli razem.
          • willga1 Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 27.10.11, 14:39
            Dziewczyny ..synchronizacja, synchronizacja i jeszcze raz synchronizacja!!!!!!!!!!!!! smile

            Moje skarby mają prawie 3 miesiące od samego początku mieliśmy z tatusiem ustalony schemat.
            Wiadomo na początku ponieważ to bliźnięta i często dużo mniejsze od rówieśników, trzeba karmić co 3 godziny bite!
            Przez pierwszy miesiąc karmiłam ich tylko moim mlekiem ściągałam, bo musiałam mieszać z Bebilonem HMF, aby nabrali masy. Później mieszałam ściągnięte z Bebilonem 1 Comfort (bolały ich brzuszki dlatego nie zwykła 1), bo zaczęli dużo więcej jeść, a mleczka więcej w piersi nie było. Aktualnie jedzą sam Bebilon, ale są przy cucusiu kiedy mają na to ochotę, takie pieszczenie się, bo mleczka już prawie nie mam. crying A szkoda! wiem jednak, że dałam im najlepszą dawkę odporności jaką mogłam dać, podając swoje mleczko przez pierwsze 3 miesiące.
            Kiedy maluszki nabrały już odpowiedniej masy karmiliśmy na żądanie (po 1 miesiącu). Wtedy jak jeden płakał, że głodny a drugi spał to jego tez karmiliśmy na śpiocha. ten drugi wcale nie jest niezadowolony, czy niewyspany, jeżeli zachowuje się cisze i wszystkie czynności robi delikatnie dziecko nawet się nie obudzi i je przez sen. jest chyba nawet mniej zdenerwowane niż to płaczące i wołające o jedzenie. W nocy pomaga tatuś, w dzień jestem z nimi sama. Najlepsza sprawdzona metoda to położenie dziecka na bok i podłożenie zwiniętej pieluszki po butlę, żeby nie spadła, nie zsunęła się i mleczko dochodziło. Chłopaki wsuwają pięknie jedzonko bez zakrztuszenia. Zresztą lekarz mi powiedział, że to najlepsza pozycja bo po pierwsze sami dawkują sobie mleczko (butelka jest luźna) jak już nie chce to wypluwa, po drugie pozycja na boku odzwierciedla karmienie piersią, dziecko czuje się pewnie i bezpiecznie jakby było przy cycu. Trzeba maluszki pilnować wiadomo. dzięki temu w nocy nie śpimy jakieś 20 minut. Wygląda to tak, że na sygnał płaczu stajemy razem, tata ich przewija, a ja idę zrobić mleczko, zjadają i idą dalej spać, a my z nimi. wink

            Polecam! Po co się męczyć i nie spać tyle czasu?
            Jeszcze się wymęczycie jak zaczną mniej spać w dzień i będą potrzebować dużo więcej uwagi. Nasze chlopaki np. już gaworzą, uśmiechają się do nas, gruchają, trzymają super głowę i przewracają się z brzuszka na plecki. smile Wspaniałe chwile! smile
            Rodzic tez musi być wypoczęty!

            Mam nadzieje, że choć troszkę pomogłam. smile
    • lesny_drobiazg Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 28.10.11, 10:26
      Chyba każdy musi wypracować własny schemat...
      U nas na początku było w miarę sensownie, bo dziewczyny po szpitalu wołały jeść dokładnie co trzy godziny. Później się rozjechały troszkę, i to było męczące, zwłaszcza w nocy, bo czasem jedna zjadła, a druga z nic nie chciała się obudzić... po czym mijało pół godziny i - mamo, jeść! Teraz - dziewczyny mają 4 miesiące - w nocy absolutna synchronizacja! Tzn. jak jedna się obudzi na jedzenie, a druga nie, to drugą karmię na śpiocha, i teraz już się udaje! Wtykam cycka w buzię, zasysa wink Jak miały miesiąc-dwa nie do pomyślenia, mocniejszy sen. W dzień z kolei trochę je rozsynchronizowuję, bo z racji tego że karmię piersią wolę karmić osobno, bo odbijanie itp. i łatwiej je ogarnąć osobno. A jak obie naraz wyją, to albo obie biorę na rogala, albo jedną zatykam smokiem. Generalnie jak na razie zajmowanie się bliźniętami jest łatwiejsze niż miało być, bo wszyscy straszyli wink U nas najważniejsze było chyba właśnie wprowadzenie planu dnia, tzn. spacer, aktywność, kąpiel, spanie mniej więcej o tej samej porze. W nocy panienki potrafią przespać mi już 6-8 h. Są genialne ogólnie wink
    • lolamama Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 30.10.11, 16:28
      Moje maluchy nie mają smoczków (3,5m-ca mają).
      • doro77 Re: schemat-pyt do doswiadczonych mam 03.11.11, 23:01
        Moje mialy 10dni jak przyszlysmy do domu i przesypialy 7-8 godzin w nocy bez karmienia. W dzien jadly co 3 godziny. Jak jedna zaspala to budzilam bez problemow. Ogolnie przez pierwsze pol roku nie daly mi wcale w kosc... ale pozniej owszembig_grin i tak juz do dzisiaj big_grin
        Chociaz ogolnie bardzo latwo wprowadzamy wszelkie zmiany. Z pampersow zrezygnowaly same ok 2,5roku. Przedszkole to milosc "prawie" od pierwszego wejrzenia. Tylko tych nieszczesnych smoczkow nie chcialy za nic oddac ... i dopiero teraz JUZ 3 dni jestesmy bez big_grinbig_grinbig_grin
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka