Dodaj do ulubionych

Karmienie piersią bliźniąt

26.04.13, 09:51
zamknięty
Witam,

to kolejny wątek zakładam, bo nurtuje mnie kolejna sprawa smile
Bardzo zależy mi na karmieniu piersią. Tylko boję się jak sobie z tym poradzę przy bliźniakach.

Po 1. - poduszka do karmienia? Jaka jest najlepsza? Na co zwracać uwagę przy zakupie? Czy chodzi tylko o to, że mam być sporo większa od zwykłej? Czy jeszcze coś jest ważne?
Podajcie konkretne nazwy jakie miałyście, bo jakoś bardzo dużo tych poduszek nie ma chyba.

Po 2. - jak się organizowałyście z karmieniem? Da się karmić jednocześnie? Mam dwójkę starszych dzieci i na pewno nie będę mogła spędzać całego dnia na karmieniu, a szczególnie noworodki jedzą bardzo często, a przy dwójce to 2x częsciej wink

Będę wdzięczna za wszelkie porady doświadczone mamy bliźniakówsmile Najlepiej takich które mają pozytywne wspomnienia z karmienia, bo że łatwo nie będzie to sobie zdaję sprawę.
Obserwuj wątek
    • roga.laa Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 10:53
      zamknięty
      jestem na bieżąco, bo się nadal karmimy, zresztą tylko na cycu jedziemy smile
      poduszkę mam o taką www.twinsuk.co.uk/category/3/Feeding-Twins-and-Triplets/
      zakupiłam na alegro, ponoć używaną (nie wnikam jak długo i przez ile). jest super, przedewszystkim szeroka ! co prawda teraz im dziewczyny są starsze i cięższe to tył poduszki zaczyna mi opadać i podkładam jaśki. i do tego zwykłą fasolkę, przydaje mi się na dokarmianie w pojedynkę, czyli wiszenie na cycu, i na odkładanie po karmieniu.
      na początku lepiej jest dzieci nauczyć prawidłowego chwytu tak więc lepsze karmienie osobno, no i niestety więcej czasu
      później jedynie dobra organizacja miejsca karmienia aby być samowystarczalnym - podawanie sobie dziecka i odkładanie aby wstać i się obić (tu niestety nie ma co ukrywać że nie zawsze jest ktoś kto może ci podać dziecia, potrzymać itd itp, muszisz sama się zorganizować). ja zajmuję całą kanapę big_grin siadam na środku i okupuję big_grin
      takie moje miejsce zarządzania,
      no i ciągle się karmimy jednocześnie, w nocy też, czyli dziewczyny są zsynchronizowane smile

      a i pierwsze dni to niestety karmiłąm całe dni, zanim laktacja się nie unormowała (laktator, herbatki, dużo wody, pozytywne myślenie, i mm czasem podane bo piersi miałay już dość)
      p.s jest łatwo jak się odpowiednio do tego przygotujesz smile
      • roga.laa Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 11:00
        zamknięty
        a na początku, jeszcze w szpitalu zapisywałam sobie godziny karmienia i ile czasu ciągnęły i z którego cyca, znacznie to mi ułatwiło organizowanie czasu bo wiedziałam że mogę coś zrobić (kąpiel, śniadanie itp)
        teraz mają swoją pierś na 24h, tak też są odkłądane do łózeczka (śpią w jednym) tzn. lewa pierś lewa strona w łóżeczku, i tak mijają dni big_grin
      • 1kwiatuszek_3 Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 12:02
        zamknięty
        zoskaonly jak dla mnie to bardzo ciekawe wątki zakładasz smile też mam mnóstwo pytań i obaw w tej kwestii smile tak z czystej ciekawości mogę zapytać na kiedy masz termin? smile oczywiście o ile nie jest to tajemnica smile

        roga.laa Bardzo fajnie wygląda ta poduszka smile
        Ja obecnie mam rogala zakupionego do spania i zastanawiam się czy przy bliźniakach tego typu poduszki się sprawdzają, czy raczej należy szukać czegoś podobnego do Twojej?
        Strasznie boję się tego karmienia, ale mam nadzieję, że się uda smile
        • zoskaonly Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 14:46
          zamknięty
          zoskaonly jak dla mnie to bardzo ciekawe wątki zakładasz smile też mam mnós
          > two pytań i obaw w tej kwestii smile tak z czystej ciekawości mogę zapytać na kie
          > dy masz termin? smile oczywiście o ile nie jest to tajemnica smile

          Dzięki smile
          Nie tajemnica - teoretycznie termin mam na 11.11, ale Pani doktor zapowiedziała, że bliźniaków zwykle się nie donasza, więc pewnie urodzę na przełomie paź/list.
      • zoskaonly Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 14:44
        zamknięty
        Fajna ta Twoja poducha. A nie będziesz jej chciała sprzedać za jakieś pół roku? wink

        Dzięki za wszystkie bardzo praktyczne rady, zwłacza za to zorganiowane miejsce, zapisywanie na początku i laktator. A laktator masz zwykły/ręczny czy elektryczny? Pamiętam, że jak urodziłam synków (6 i 8 lat temu) to w szpitalach mieli takie fajne elektryczne, ale to pewnie strasznie droga impreza.
        • roga.laa Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 17:21
          zamknięty
          jeżeli chodzi o poduchę to się okaże za pół roku wink mój plan na karmienie w połowie już się zrealizował a potem się okaże co i jak, dam znać big_grin
        • tomblibusiowa Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 20:47
          zamknięty
          U nas laktator ręczny aventu sprawdził się tylko doraźnie na początku, ale jak pojawił się problem, to tylko elektryczny dał radę sprostać. Jak pisałam zdecydowałam się na medela swing i szczerze mówiąc jest rewelacyjny (ściąga szybko, bezboleśnie i skutecznie). Moja koleżanka która ściągała długo dla wcześniaka, też go sobie chwaliła. Ale nie polecam kupować drogiego laktatora, póki nie ma takiej potrzeby. Dobrze jest sobie wcześniej wybrać. Można też kupić lepszy ale używany, albo jeśli masz możliwość to wypożyczyć. Ja kupiłam nowy, bo akurat nie było powalających ofert i pewnie go za jakiś czas sprzedamsmile
        • 13alexa Re: Karmienie piersią bliźniąt zoskaonly 16.08.13, 16:49
          zamknięty
          przy bliźniętach najlepszy elektryczny, ja miałam z medeli mini electric, sprawdził się super
          Mam zamiar go wystawić na allegro za 199zł jest prawie nowy używany przez miesiąc ma 2letnią gwarancję do marca 2015 roku, więc jeśli któraś potrzebuje............
      • 13alexa Re: Karmienie piersią bliźniąt 16.08.13, 16:45
        zamknięty
        roga.laa PODZIWIAM!!! Ja niestety poległam- małe były na OIOM i karmione butelką moim mlekiem, a później już nie dałam rady karmić piersią (parę razy się przyssały i koniec a później był zanik pokarmusad )
    • tomblibusiowa Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 12:44
      zamknięty
      Ja mam zwykłego długiego rogala, który się sprawdzał, dopóki młode były malutkie, im większe, tym bardziej niestabilny. Obecnie używam rogala przed spaniem - maluchy mają 11 m-cy i w ciągu dnia piją na stojąco, tudzież na klęczkach lub siedząc, nie ma mowy o jakimś obciachowym leżeniu wink))
      Jak napisała roga.laa ważna jest organizacja miejsca, gdzie można się zakotwiczyć z całym majdanem. Przez ok 1 mc, jak maluszki będą się uczyć ssania to najlepsze jest karmienie osobno. Ja karmiłam przez 3 tyg praktycznie non stop, dzięki temu, że dzieciaczki były malutkie, zasadniczo robiłam przy tej okazji wszystko: sprzątanie, gotowanie, zabawa z młodszą, spanie i pchanie wózka na spacerzesmile Na przemian raz jeden raz drugi. Im dzieci starsze tym więcej było wspólnych karmień, aż do pierwszego kryzysu laktacyjnego młodej (3 m-ce) kiedy musiałam ją karmić tylko w pojedynkę. W sumie u nas bardzo wyraźne są różnice pomiędzy niunią i niuńkiem i w karmieniu jak najbardziej też to widać - niuniek amator piersi do teraz, niunia pije mniej, krócej, woli się poprzytulać, gryzie do krwi jak tylko idą jej jakieś ząbki i ogólnie potrafiła wcześniej przy piersi odstawiać hardcore. Ale dzięki determinacji obydwoje są wciąż kp i mam nadzieję dotrwać do 2 roku i dłużejsmile
      Z dodatkowych inwestycji przy kp, musiałam kupić porządny laktator (u nas medela swing), gdy właśnie młoda odmówiła piersi - odciągałam nadmiar, którego nie wypił młody i miałam dla niej mleko w razie gdyby nie udało się naturalnie nakarmić, pomagałam sobie wieczorem butelką medeli (ważne ze względu na smoczek, który zmusza malucha do ssania i nie zagraża kp tak bardzo jak smoczki z których samo leci).
      Na początku też zapisywałam, które młode kiedy i z której piersi - mały pił dużo więcej, więc musiałam zmieniać pierś, żeby nie było zastoju w tej mniej eksploatowanej. Ogólnie początki karmienia do wspomnianego kryzysu były dużo spokojniejsze niż przy moim pierwszym dziecku, nawet biorąc pod uwagę ilość karmieńsmile
      Przede wszystkim ważne jest twoje nastawienie, jak sobie postanowisz, że będzie kp to się uda, bez względu na poduchę i być może obawy otoczenia czy Ci się uda. Ja wychodzę z założenia, że póki dzieci jest tyle ile piersi, powinno się udaćwink A im dalej tym lepiej, bo są już dodatkowe pokarmy i maluchy są zajęte poznawaniem świata.
      Powodzenia!
      • zoskaonly Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 14:48
        zamknięty
        Ja karmiłam przez 3 tyg praktycznie non stop, dzięk
        > i temu, że dzieciaczki były malutkie, zasadniczo robiłam przy tej okazji wszyst
        > ko: sprzątanie, gotowanie, zabawa z młodszą, spanie i pchanie wózka na spacerze
        > smile Na przemian raz jeden raz drugi.

        Czyli rozumiem, że karmiłaś nosząc w chuście? Bo chyba inaczej nie da się robić czegoś jeszcze przy karmieniu smile

        Przede wszystkim ważne jest twoje nastawienie, jak sobie postanowisz, że będzie
        > kp to się uda, bez względu na poduchę i być może obawy otoczenia czy Ci się ud
        > a. Ja wychodzę z założenia, że póki dzieci jest tyle ile piersi, powinno się ud
        > aćwink

        Nastawienie mam jak najbardziej pro piersiowe wink, tyle, że jeszcze nie przerabiałam karmienia bliźniąt, stąd moje obawy.
        A co do otoczenia to zycie nauczyło mnie trzymać dystans do tzw. dobrych rad smile Nie daję się takim "dobrym ciociom" stłamsić wink
        • tomblibusiowa Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.04.13, 21:17
          zamknięty
          Hm... No pewnie narażę się na krytykę, ale nie używałam chusty jako takiej (miałam, ale nigdy nie nauczyłam się sprawnie i szybko wiązać). Jak dzieciaczki były jeszcze porządnie otulone becikami, to rozwiązywało problem stabilnego podtrzymania, a potem... to potrzeba matką wynalazków, od zwykłych poduszeczek do nosideł (niewypałów) i oczywiście na koniec sama ręka. Gdy młoda miała piersiowy kryzys i darła się przy karmieniu, to wymyśliłyśmy pozycję "barową" (noszenie pionowo przy karmieniu pomagało chyba od razu odbijać), ale to już z udziałem obu rąkwink Zresztą do niedawna np. po szczepieniu jedno młode na ręce przy piersi a drugie uspokajane w foteliku samochodowym nosiłam w te i spowrotem - jak nie ma nikogo do pomocy, to sama się zdziwisz jakie ciężary uniesiesz i jakie wynalazki opatentujesz, żeby tylko maluszki nie płakałysmile obserwatorom wydaje się że to heroizm, a nam, że normalkawink

          Co do nastawienia to tak trzymaj! Ja pomimo asertywności dostawałam wysypki jak słyszałam, że głodne, bo ciągle wiszą albo, że to mniejsze (hipotroficzna córeczka) to koniecznie dokarmiać, bo mniejsze to i słabsze i gorzej ssie. Więc dopóki nie podrosły miałam cykora czy na pewno dobrze przybierają i dlatego nie potrafiłam się do końca odciąć od komentarzy "z potrzeby serca". Hehe, teraz za o słyszę, że już są za duże na pierśwink
          • 1kwiatuszek_3 Re: Karmienie piersią bliźniąt 27.04.13, 10:08
            zamknięty
            Gratuluję wytrwałości smile
            Mam nadzieję, że też jej tyle w sobie mam, bo nie chce karmić butelką... Chciałabym dać radę chociaż pół roku kp... smile ale zobaczymy co będzie jak maluchy się urodząwink
            • asia-ch Re: Karmienie piersią bliźniąt 28.04.13, 10:43
              zamknięty
              JA karmiłam piersią bliźniaki i mam nadzieje, że teraz tez się uda. Wtedy nie miałam specjalnej poduchy i tez było dobrze. Teraz już taką poduchę dostałam. Dzieciaczki udało mi się karmić dwa lata.
              • zoskaonly Re: Karmienie piersią bliźniąt 07.05.13, 10:45
                zamknięty
                > JA karmiłam piersią bliźniaki i mam nadzieje, że teraz tez się uda.

                Asia, czy to znaczy, że urodzisz drugą parę bliźniaków?
                Wow, podziwiam Cię, masz już 5 dzieci, tak?
                Ja nie wiem jak sobie poradzę z 4 smile Planowaliśmy z mężem 3. dziecko, a wyszły bliźniaki, i powiem szczerze, że długo mi zajęło oswojenie się z tą myślą. Teraz jestem szczęśliwa, bo wszystko jest na razie dobrze (jestem świeżo po usg w 12 t.c.), ale na początku byłam mocno przerażona...
    • rianon Re: Karmienie piersią bliźniąt 28.04.13, 21:38
      zamknięty
      Ja miałam podobną poduszkę tylko bez tego fikuśniego tyłu. Jak maludy podrosły to podobnie jak koleżanka podkładałam w poduszki pod nogi maluchów. Od początku karmiłam razem zaczęłam juz w szpitalu budując sobie odpowiednie rusztowania. Miałam to szczęście, że maluchy od początku idealnie potrfiły się dossać. Jedynym moim patentem było odbijanie na brzuchu, tzn. na rogala dodatkowa pielucha i osobnik nakarmiony był odwracany na brzuszek (nie mieli tendencji do ulewania) i w ten sposób w początkowym okresie całe dnie spędzały na rogalu jedząc albo śpiącsmile aż tata wracał albo trzeba było iść odebrać starszaka. Przy korzystaniu z poduszki warto zwrócić uwagę na jedną rzecz jeśli karmi się maluch cały czas z tej samej piersi to po jakimś czasie zaczyna mieć tendencję do odwracania główki na stronę karmienia dlatego czasami warto zmieniać pierś. I tak w ramach pocieszenia to nieprawda, że blźniaki muszą urodzić się wcześniej moje urodziły się w 39 tygodniu po intensywnej gimnastyce wypędzającej bo już nie miałam siły dłużej ich dźwigać. Powodzenia
      • 0magkac Re: Karmienie piersią bliźniąt 04.05.13, 18:10
        zamknięty
        ja miałam taką : www.calineczka.pl/sklep/poduszka-karmienia-piersia-model-blizniat-p-8256.html

        karmiłam wyłacznie piersią to 6 msca, a ogólnie do 10, mimo kiepskiego stratu (przez kilka dni nie mogłam podawac swojego mleka, bo byłam na lekach, potem jeden zbój wylądował w szpitalu na kilka dni znowu, więc na dobre zaczęliśmy jak chłopcy mieli 2 tygodnie - dzieki pomocy super polożnej laktacyjnej jeden zuch przeszedl w pelni na pierś jak mial 4 tygodnie, drugi jak mial 6).

        ważne jest nie słuchać "dobrych" rad, a w razie klopotu udac sie do "laktatorki".

        ja rozpędzałam laktacje laktatorem medeli. w związku z problemami w ssaniu u słabszego zucha używałam przez kilka tygodni systemu SNS medeli - bez niego pewnie jednego musiałabym dokarmiać.

        od razu uczyłam sie karmić jednoczesnie - oprocz oszczedności czasu ma to znaczenie jeśli jedno dziecko ssie gorzej - silniejszy napędza produkcję. jak mieli ok 5 mscy i kręcili sie juz mocno przy karmieniu zaczełam karmić pojedyńczo - ale to juz nie było problemu, bo na tym etapie karmienie trwało 5 minut - chłopcy mieli ciekawsze zajęcia wink
    • multimama.pl Re: Karmienie piersią bliźniąt 05.05.13, 21:03
      zamknięty
      ja karmiłam moje bliźniaki piersią i miałam latającego dwulatka wokół wink Nie miałam rogala ani poduszki do karmienia.
      W szpitalu układałam sobie kołdrę i poduszkę po bokach, sama siadałam/leżałam w środku i tak karmiłam mając oba maluchy po bokach. Starałam się karmić pojedynczo, jedno po drugim, ale jak trzeba było to karmiłam jednocześnie.
      Zazwyczaj siadałam na kanapie, wzdłuż, opierając się o dużą poduchę. Najpierw kładłam jednego malucha na tej podusi od strony oparcia, potem brałam drugiego, siadałam z nim na ręku, jakoś jedną ręką podnosiłam tego co już leżał na podusi i szło.
      Jak pisała jedna z poprzedniczek jak nie ma wyjścia to się jakoś okazuje , że wszystko da radę wink
      Laktację stymulowałam przystawiając maluchy jak najczęściej i piłam dużo wody.
      Laktator miałam ręczny, przydał się przy nawale pokarmu i właśnie jak chciałam podbudować laktację- próbowałam trochę ściągnąć pokarmu po karmieniu.

      Jak maluszki już nauczą się ssać to karmienie trwa chwile, no może nieco więcej niż chwilę wink

      Ja byłam bardzo zadowolona, na pewno mniej kasy idzie i masz pokarm zawsze pod ręką.

      Pozdrawiam
      --www.MultiMAMA.pl Ciąża mnoga bez tajemnic. Wychowywanie większej gromadki. www.multimama.pl/
      • kate.2 Re: Karmienie piersią bliźniąt 07.05.13, 21:51
        zamknięty
        Ja karmię chłopaków (prawie 5 miesięcy) tylko piersią od 1,5 miesiąca. Początek karmienia był trudny, urodzili się z wrodzonym zapaleniem płuc i niewielką arytmią, byli pod kroplówkami. Pielęgniarki mówiły że są słabi i chorzy i dawały im szybkie albo raczej bardzo szybkie butelki.
        Teraz już wiem, że byli w bardzo dobrym stanie i spokojnie mogłam karmić piersią, (pani z poradni laktacyjnej dotarła do nas po kilku dniach jeszcze w szpitalu) ewentualnie po karmieniu piersią dawać butelkę.
        Po 3 tygodniach w domu znów trafiliśmy do szpitala z chlamydiami i VRS-em i tam w nocy dostawali też szybkie butelki a w ciągu dnia karmiłam ich piersią.
        Stopniowo po powrocie ze szpitala odstawiałam butelki, niestety był dużo płaczu, mojego i ich ale udało się wink !!!!
        Córkę karmiłam 3,5 roku więc chłopakom nie może być gorzej wink
    • lilkazwyspy Re: Karmienie piersią bliźniąt 17.05.13, 20:51
      zamknięty
      Może któraś w Was mi poradzi - zaproponowano mi używaną poduchę taką jak ta tutaj www.dwiekrople.pl/poduszka-do-karmienia-blizniat,id49.html . Pani, która ma mi ją sprzedać bardzo ją zachwala - wcześniej miała jakąś dmuchaną, ale jej pękła. Zaraz zacznę 8 miesiąc i boję się, że to ostatnia chwila.
      • kate.2 Re: Karmienie piersią bliźniąt 17.05.13, 21:35
        zamknięty
        Mam taką samą dla mnie jest świetna !!! karmiłam na niej równocześnie chłopaków tak do ok 3miesiąca dosyć często, a teraz sporadycznie. Uważam, że dobra poduszka ratuje życie kiedy jesteś sama z dziećmi i nie ma nikogo kto mógłby ponosić drugiego kiedy ten nawet nie koniecznie chce jeść ale chce się przytulić i stosujemy ją w tym celu również teraz.
      • roga.laa Re: Karmienie piersią bliźniąt 18.05.13, 09:07
        zamknięty
        Wygląda na podobną do mojej, Kupuj!
        • lilkazwyspy Re: Karmienie piersią bliźniąt 21.05.13, 00:32
          zamknięty
          Kupiłam. No nie wiem.. fajnie wygląda. Założyłam i czułam jakbym tackę sobie zamontowała smile Teraz tylko czekanie na maluchy i pytanie jak ja ich ogarnę i czy będą w ogóle chcieli się karmić...

          Do tej pory forum podczytywałam tylko, ale skoro zdobyłam się na odwagę i założyłam konto nawet w tym celu, to pewnie w przypływie kolejnych napadów paniki , będę się zwracać o pomoc i radę smile
          • roga.laa Re: Karmienie piersią bliźniąt 21.05.13, 10:03
            zamknięty
            jak jeszcze byłam w ciąży i sobie przymierzyłam sowją poduchę to tez sie dziwnie czułam big_grin
            na chwilę obecną to jest najlepszy wynalazek dla mam bliźniat karmiących piersią.
            a do szpitala zaopatrz się w pojedyńczą - ułatwi ci ona karmienie na początku, bo nie ma co ukrywać karmienie dwójki =dużo miejsca wokoło, i raczej nie na fotelu. a i na początku jak się dwójka dostawi to dziwne uczucie. smile
            • karolciaprzybylska Re: Karmienie piersią bliźniąt 26.06.13, 20:27
              zamknięty
              Karmiliśmy się od urodzenia przez 15 miesięcysmile Grunt to pozytywne nastawienie..Czasem było tak ,że jednego pchałam w wózku a drugi wisiał przy "mleczarni" ..Bo u nas było tak ,że jeden synuś napijał się jak bąk i "odpadał", a drugi wisiał na mnie całą dobę... i niestety młodzi preferowali karmienie na singla, choć czasem udawało mi się karmić ich spod pachy..
              • expecting Re: Karmienie piersią bliźniąt 21.08.13, 08:52
                zamknięty
                Jestem w miarę na bieżąco, i co mogę powiedzieć: Zapewne da się karmić piersią, ale jest to niebywale trudne. Z jednej strony ułatwia życie, z drugiej - komplikuje.
                Nie potrafię przystawić dwójki naraz. Od początku dokarmiam butelką. Nie za bardzo też chcę karmić wyłącznie piersią, bo mam starsze dziecko, którym też muszę się zająć. A pamiętam, że małe ssaki potrafią jeść co 1,5-2 godziny przez 40 minut każde - gdzie w tym wszystkim znaleźć czas na cokolwiek innego, poza karmieniem?
                Stosuję schemat mieszany: jedno dostaje pierś (plus butelka, jeśli nadal głodne), drugie dostaje butelkę. Przy kolejnym karmieniu zmiana piersi i dziecka. W ten sposób daję dzieciom niezbędne minimum (jestem zwolenniczką KP, i zawsze wszystkich zachęcam, choćby do spróbowania), a sobie i starszemu dziecku też zapewniam odrobinę wolności.
                Próbujcie dziewczyny. Może u was się sprawdzi, może pójdzie wam lepiej. Mnie nie poszło, ale nie przykładałam się za dobrze. Nie żałuję - jest mi bardzo ok tak, jak jest.
                Grunt to wiara we własne możliwości oraz podejście "ne umierać za KP". Uważam, że najlepiej jest, gdy i mama i dziecko są szczęśliwi i każdy znajdzie rozwiązanie dla siebie.
                • 1kwiatuszek_3 Re: Karmienie piersią bliźniąt 21.08.13, 09:38
                  zamknięty
                  Niestety mnie też nie wychodzi karmienie tylko piersią... Dziewczynki po prostu się nie najadają... i za szybko usypiają przy piersi.. dlatego staram się chociaż co drugie karmienie przystawić obie do cyca i dokarmiam butelką... jak nie chcą ciągnąć piersi co też im się zdarza to odciągam pokarm i daje im go z butelki żeby jakieś minimum im zapewnić.... minęły ponad dwa tygodnie od porodu i nie wiem czy są jeszcze szanse na znaczne zwiększenie ilości pokarmu.. dlatego chyba zostaniemy przy karmieniu mieszanym.. w końcu najważniejsze żeby dziewczynki były najedzone i zadowolone smile
                  • zoskaonly Re: Karmienie piersią bliźniąt 13.09.13, 22:08
                    zamknięty
                    Hej,
                    nie chciałabym żebyś odebrała to jako mądrzenie się, sama pamiętam jak reagowałam na takie gadanie jak urodziłam pierwsze dziecko wink ale wiem z obserwacji, że dokarmianie to jest początek końca karmienia piersią.
                    Nie wiem czy masz starsze dzieci czy bliźniaki to Twoje pierwsze, ale ja pamiętam jeszcze jak to było z moimi starszymi i z noworodkami tak jest, że ciągle trzeba przystawiać, nawet 10x dzień. I niektórzy odbierają to że dzieci się nie najadają. A to nie tak. Po prostu pokarm mamy jest o wiele szybciej trawiony niż mm. Po paru tygodniach dzieci wpadają w swój rytm i jest lepiej, ale początek to faktycznie niekończące się karmienie.
                    Moja siostra jak zaczęła dokarmiać to pokarmiła jeszcze może z m-c, bo jak nie ma popytu to podaż się zmniejsza smile I tak to działa. Im więcej dziecko ssie tym więcej mleka się produkuje.
                    I poza naprawdę wyjątkowymi sytuacjami nie ma opcji, żeby mleka zabrakło. O ile się właśnie nie dokarmia.
                    • 1kwiatuszek_3 Re: Karmienie piersią bliźniąt 12.04.14, 22:23
                      zamknięty
                      No i mialas racje... w pazdzierniku moje kp sie skonczylo... wiem, ze sporo w tym mijej winy, ale juz za pozno... wazne, ze dziewczyny sa zadowolone smile
    • vailima My się karmimy już 3,5 roku :) 02.09.13, 00:02
      zamknięty
      I ja się wypowiem, choćby z racji długiego stażu smile Moich chłopaków karmię ponad 3,5 roku i powoli będziemy to karmienie kończyć, choć uparcie twierdzą, że nie dadzą się odstawić big_grin
      Pierwszego synka karmiłam 1,5 roku i wtedy wydawało mi się długo...
      Od początku zakładałam wyłączne karmienie piersią co najmniej 6 miesięcy, kupiłam sobie takiego podwójnego rogala i z nim wparowałam na porodówkę. Mina personelu szpitalnego bezcenna big_grin
      Chłopaki urodzone przez CC, w pierwszej dobie oczywiście było ciężko, gdyż laktacja była słaba, ale jakoś się udało, kładłam ich na tym rogalu non stop i się nauczyli bez problemu. Nigdy nie dokarmiałam ich butelką, nie przejmowałam się komentarzami, że bliźniaki to koniecznie trzeba dokarmiać, bo głodne, albo że mam za mało pokarmu. Chłopy wyrosły jak ta lala na samym cycku przez pół roku, a później to już inne rzeczy też dostawali.
      Karmiłam obu naraz, przy kolejnym karmieniu zmieniając piersi. Fakt, ten początkowy okres to było głównie karmienie z niewielką przerwą na cokolwiek innego, ale chyba warto było. Żadnych alergii i prawie w ogóle nie chorują, odpukać.
      Jakbyście zobaczyły w jakim stanie jest mój rogal po tylu latach karmienia, to byście padły smile Pozdrawiam wszystkie mamy bliźniaków!
      • 13alexa Re: My się karmimy już 3,5 roku :) 05.09.13, 00:57
        zamknięty
        Czytałam z zapartym tchem! Jesteś wielka smile
      • zoskaonly Re: My się karmimy już 3,5 roku :) 13.09.13, 21:58
        zamknięty
        Bardzo Ci dziękuję za wpis. Ja mam bardzo mocne postanowienie karmić piersią moje bliźniaki. Mam co prawda dwójkę starszych dzieci i wiem, że łatwo nie będzie, ale ja się łatwo nie poddaję wink Skoro mogę w 32 tc robić przetwory ze skrzynek jabłek, śliwek, dyni, pomidorów etc. to co mi tam karmienie wink)
        Też mam zamiar zakupić taką poduszkę, już oglądałam i wiem gdzie kupić.
        Boję się tylko jednej rzeczy - że jeśli konieczna okaże się cesarka to będzie trudniej z laktacją, ale po szkole jaką przeszłam z pierwszym synkiem z karmieniem wiem, że wszystko da się pokonać trzeba tylko mocno chcieć.

        • grzalka re 14.09.13, 21:14
          zamknięty
          Karmiłam 13 miesięcy. Początki były trudne, bo miałam c.c, a chłopaki byli dokarmiani mieszanką przez pielęgniarki (byli pierwsze dni w inkubatorach, bo nie trzymali temperatury). Ale miałam doświadczenie ze starsza córką i się uparłam na to karmienie. Poduszkę miałam jakąś niemiecką, wypełnioną jakimiś kuleczkami, podobno dla wcześniaków, ale u mnie służyła do karmienia. Pierwsze tygodnie poświęciłam na zgrywanie się z dziećmi, uzbroiłam się w multum cierpliwości i wiary, że się da. Dało się.
        • vailima zoskaonly 15.09.13, 23:46
          zamknięty
          Dokładnie tak, trzeba mocno chcieć smile
          Na pewno pierwsze godziny będą trudne, bo pokarmu po cc jest mało, ale dla maluszków ważne są choćby pojedyncze kropelki siary, bo to daje im odporność. A zaraz potem laktacja rusza pełną parą i jest wtedy aż w nadmiarze. Powodzenia Ci życzę, dasz radę!
    • zoskaonly Re: Karmienie piersią bliźniąt - relacja 13.12.13, 14:49
      zamknięty
      Witajcie,
      chciałabym napisać jak sobie radzimy smile Moje bliźniaki skończyły niedawno 2 m-ce. Karmię tylko piersią. Sztuczne mleczko dostają b. sporadycznie jak muszę gdzieś wyjść a nie dojedzą z piersi i okazuje się, że są b. głodni i mąż nie daje rady. Ale to zdarzyło się jak do tej pory ze 2 razy.
      Na początku byli dokarmiani w szpitalu bo przez półtorej doby musieli być na obserwacji na noworodkach. Potem już na piersi.
      Po ok. 4 tygodniach męczenia się i kombinowania z układaniem poduch kupił mi mąż porządną poduszkę i od razu życie stało się prostsze smile
      Najczęściej karmię oboje naraz spod pachy właśnie dzięki tej poduszce. Chyba że im się coś rozjedzie no to wtedy osobno.
      Przybierają na wadze super, mała co prawda trochę mniej niż brat ale też w normie.
      Bardzo dziękuję Wam za wsparcie i wiele cennych rad, bez których na pewno byłoby trudniej.
      • Gość: Tomblibusiowa Re: Karmienie piersią bliźniąt - relacja IP: *.protonet.pl 14.12.13, 00:33
        zamknięty
        Tylko tak dalejsmile nam stuknie za chwilę 19 m-cy karmienia i ... końca nie widać
        Młody już nawet zamiast wołać mniamia mniama, mówi do mnie mleko! (zdrobnienia wg niego są dla bab)
        powodzenia!
      • 13alexa Re: Karmienie piersią bliźniąt - relacja 15.12.13, 23:05
        zamknięty
        Bardzo się cieszę, że Ci się udało smile Byle do przodu!
        • iwonia2 Re: Karmienie piersią bliźniąt - relacja 16.12.13, 10:01
          zamknięty
          Czytam i podziwiamsmileGratuluje wytwalosci i cierpliwosci zwlaszcza ,ze jeszcze dodatkowe obowiazki ,ale wydaje mi sie ze niezbedna jest pomoc osob trzecich???
          Bede miala identyczna sytuacje za kilka miesiecy i tez bardzo bym chciala karmic piersia moje bliznieta.Dwoje starszych wykarmilam,ale to byla droga przez meke,pot , lzy i zapalenie piersi lacznie z zabiegiem chirurgicznymcrying nie najlepiej wspominam ten czas karmienia zwlaszcza przy pierwszym dziecku jadl bardzo czesto a przy piersi spedzal godziny!!!!!!!!Ale wowczas mialam pomoc mamy,babci taty. Moja rola matki opierala sie tylko na karmieniu itd. tak przez 3 miesiace dopero pozniej wszystko sie ustabilizowalo.Niestety teraz na pomoc najblizszych nie moge liczyc.
          Pozdrawiam serdecznie winkI zycze wszystkiego najlepszego.



          • kate.2 Re: Karmienie piersią bliźniąt - relacja 19.12.13, 16:39
            zamknięty
            Wspaniale, my karmimy się na razie 12 miesięcy i uwielbiam to kiedy obaj przy piciu skaczą i się śmieją wink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka